Dodaj do ulubionych

Europejska jakość, amerykańskie bogactwo

    • Gość: janek wedrowniczek Odp. dla Kubka IP: *.159.235.31.Dial1.Chicago1.Level3.net 21.03.05, 01:21
      Ja mam swoj dom (splacony w 100%), 2 samochody i jedna prace. Sporo podrozuje
      i przyznam sie szczerze ze wole te amerykanska biede (drogie uslugi medyczne,
      klimatyzacja, paliwo 2 dolary za galon, wiezenia itd) bardziej niz europejskie
      bogactwo. Trzeba tu pomieszkac troche dluzej zeby patrzec na to wszystko z
      dystansu, zimno bez podniecania sie.

      Pozdrawiam. Janek Wedrowniczek
    • Gość: flip trzy lyki... demagogii IP: *.p.lodz.pl 21.03.05, 02:04
      Nawet nie zamierzamy podejmowac polemiki z Panem Redaktorem, bo nie da sie
      dyskutowac z kims, kto do pogladow jest irracjonalnie przyrosniety. Nie zyczymy
      mu tylko, by zdarzylo mu sie wysiasc na zlej stacji metra w Filadelfii, albo
      przezyc awarie bryki w zlej dzielnicy Detroit (czyli wszedzie). Poniewaz nie
      podejrzewamy, izby Pan Redaktor nie znal swiata, wiec sadzimy, ze jal sie
      demagogii calkowicie rozmyslnie, jak inkwizytor polujacy na herezje. Golono?
      Nie - strzyzono przeciez...!
      • Gość: antydemagog czwarty haust demagogii IP: *.cvx.algx.net 21.03.05, 02:21
        Zyczymy za to Panu Filipowi Demagogowi aby wysiadl z pociagu lub z samochodu w
        wielu milych miejscach w Polsce i w Europie, gdzie ludzie goscinni, zyczliwi,
        zasobni i powiedza mu: ...... kasa i komura albo napie..da..amy !
        • Gość: flip Re: piaty haust demagogii IP: *.p.lodz.pl 21.03.05, 03:25
          Pol slonia i pol muchy - niby polowki, a cos inne jakies...
      • Gość: dawid Re: trzy lyki... demagogii IP: *.VCLIENT.CWRU.Edu 21.03.05, 04:07
        pan redaktor detrit pewnie na oczy nie widzial, to skad ma wiedziec. polecam
        romantyczny spacer wieczorem po downtown. :)))))))) usa uber alles, panie
        redaktorze. :)
    • Gość: amerykanin amerykańskie bogactwo..na cudzy koszt IP: *.archidiom.com.au 21.03.05, 02:43
      Ameryka zeby sie krecic potrzebuje dwoch miliardow dziennie "zasilku" od reszty
      swiata.
      Caly "sens" zycia kotluje sie wokol konsumpcji na kredyt.
      O wartosci zycia swiadczy rowniez obiektywna np. umieralnosc niemowlat i ta
      jest wyzsza w USA niz w wiekszosci "biednych" rozwinietych krajow Europy.
      Srednia amerykanska wynika np. z faktu iz gdy na okreslonej ulicy mieszka 20
      biedakow i jeden milioner wszyscy statystycznie sa bogaci.
      Realny dochod 80% amerykanskiego spoleczenstwa spadl w latach 1970 do 1990 o
      kilka procent.
      Ilosc przecietnie przepracowanych godzin wzrosla...a i tak przecietny
      Amerykanin jest mniej wydajny na godzine niz napity winskiem i obzarty slimakami
      "leniwy" Francus czy Belg.
      Co Ameryka ma to wielki jednolity rynek i najdoskonalszy system zaganiania
      plebsu do roboty.
      A co do bezrobocia dzieki cudom statystyki amerykanskie jest znacznie nizsze
      niz europejskie a o dziwo procent zatrudnionych w wieku produkcyjnym zblizony
      albo nizszy znacznie niz powiecmy w Szwecji albo W. Brytanii.
      Inaczej mowiac bezrobocie nizsze i pracujacych mniej?...jak to mozliwe?
      A wystarczy jedynie inaczej liczyc bezrobotnych..np. wyrejestrowywac ich po pol
      roku..i zalatwione.
      Moze maz pracowac i zona juz nie bedzie nigdy bezrobotna bo nie jest w danym
      kraju rejestrowalna do statystyki...
      Mozna tez nadmuchac gospodarke pustym pieniadzem, nakrecic koniukture wojenka
      i szczycic sie wzrostem produktu liczonym w dolarach ...tracych wartosc.
      Dla zainteresowanych polecam przesledzenie poziomu zycia prawdziwie
      przecietnego powiecmy nauczyciela w Niemczech i USA.
      Pierwszy zarabia 30% wiecej niz drugi pracujac 40% mniej...
      Tak mu sie temu europejskiemu nierobowi "zle" powodzi.
      • Gość: LastBoyScout Re: amerykańskie bogactwo..na cudzy koszt IP: *.cvx.algx.net 21.03.05, 04:50
        > Dla zainteresowanych polecam przesledzenie poziomu zycia prawdziwie
        > przecietnego powiecmy nauczyciela w Niemczech i USA.
        >Pierwszy zarabia 30% wiecej niz drugi pracujac 40% mniej...
        >Tak mu sie temu europejskiemu nierobowi "zle" powodzi<



        JAK JA UWIELBIAM LEWACKA LOGIKE :) !!!!


        Lewacy NAPRAWDE myślą ,ze pieniadze biorą sie z czytania dzieł Lenina !!! :)


        Teraz lewacki "Amerykaninie" starasz sie skupić jak tylko twoje resztki mózgu
        ci pozwalają i czytasz, że:

        Nauczyciel dostaje pieniadze z BUDZETU panstwa.
        Powtórz lewaku: z b u d ż e t u państwa ...
        Jeszcze raz powtorz, może przynajmniej sobie wmówisz skoro zrozumiec nie jestes
        w stanie....

        A to jeszcze nie koniec tak "trudnych" rzeczy do zalapania przez lewaka.

        Tak wiec jezeli niemiecki nauczyciel zarabia 30 procent wiecej TO ZNACZY, ze
        ktoś NAPRAWDE TWORZACY PIENIADZ w panstwie (czytaj: KAPITALISTA) musi zaplacić
        niemieckim nauczycielom 30 % procent wiecej i o tyle jest MNIEJ pieniedzy w
        niemieckim budżecie.
        Przyswoiłeś? Nie? Czytasz jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze ......

        Malo tego lewaku:

        Jezeli nauczyciel niemiecki pracuje 40 % krocej niz nauczyciel amerykanski TO
        ZNACZY, ze ktoś NAPRAWDE TWORZACY PIENIADZ w panstwie (czytaj: KAPITALISTA)
        musi zatrudnic 40 % wiecej nauczycieli i im zaplacic i o tyle MNIEJ pieniedzy
        jest w niemieckim budzecie.

        Jesteś tam jeszcze ? ;)

        A teraz wymuś na sobie pomyslenie o niemieckim i amerykanskim bezrobociu,
        budzecie/deficycie.

        Jezeli w Niemczech budzet zatrudnia WIECEJ nauczycieli to przy stałej liczbie
        zatrudnionych MNIEJ kapitalistów wplaca pieniadze do niemieckiego budzetu
        a w Ameryce ODWROTNIE!

        Wniosek: martwmy sie o budzet niemiecki a nie amerykanski!

        Jezeli w Niemczech budzet zatrudnia WIECEJ nauczycieli to powinno byc MNIEJSZE
        bezrobocie ale jest WIEKSZE niż w USA.

        Wniosek:
        w Niemczech nie ma już kto pracować na glupich lewaków i dlatego zaciesnia sie
        socjalistyczna przyjazn niemiecko-rosyjska z udzialem Francji.

        Tak samo jak przed wojną, przed WOJNĄ powiedzialem ......



        Posumowanie:

        "Socjalizm wszystkim równo nosa utrze, biednych zniszczy dzisiaj, bogatych
        pojutrze." - Aleksander hr. Fredro






        • Gość: amerykanin Re: amerykańskie bogactwo..na cudzy koszt IP: *.archidiom.com.au 21.03.05, 05:08
          Bardzo sie rozzalilem nad losem biednego niemieckiego nauczyciela, ktory
          zamiast zapie..c jak amerykanski szczur naciaga swoje ubogie zbangrutowane
          panstwo.
          Miliony tych lewackich naciagaczy zamiast pracowac 2000 godzin rocznie /USA/
          w sposob niegodny obijaja sie okolo 1500 /dwa i pol miesiaca krocej/ i w
          zwiazku z tym jest w Niemczech mniej miliarderow...
          W przedziwny sposob niezrozumialy dla amerykanskiego dupoliza jak ty,
          amerykanie nie moga sprzedac swoich wspanialych produktow ale za to lubia
          lewacko niemieckie autka i francusko-komunistyczne pachnidelka na co musza
          pozyczac pieniazki u japonczykow i mieszkancow panstwa srodka.
          Lewackie nieroby jednak zamiast tloczyc sie w portach by wyemigrowac to kraju
          pomaranczowych garniturow owszem tlocz sie ale na plazach Majorki.
          Deficyt budzetowy najtlusciejszych ludzi swiata jest wiekszy procentowo niz
          lewackich kolesiow bo busio potrzebuje armatek a nie komunistycznych wynalazkow
          jak bezplatna sluzba zdrowia.
          Na zakonczenie:
          Najbardziej konkurencyjnym biznesowo krajem na swiecie jest "lewacka" Finlandia
          a Moskawa ma wiecej miliarderow niz Nowy Jork...jaki z tego moral.
          Nie wazne jak jest tylko co i dlaczego pisza lub pokazuja w telewizji takim
          otumanionym glupkom jak ty.
          Zebys ty przynajmniej byl jednym z tych milionerow amerykanskich...pewnie
          jestes jedna z tych krow co z radoscia idzie na rzez bo jej gospodarz powiedzial
          , ze jest najtlustsza..wiec najpiekniejsza.
          • Gość: LastBoyScout Re: amerykańskie bogactwo..na cudzy koszt IP: *.cvx.algx.net 21.03.05, 13:45
            ... jestem .... ;)
            • Gość: hamerykanin Re: amerykańskie bogactwo..na cudzy koszt IP: *.archidiom.com.au 22.03.05, 02:16
              Jestes krowa czy milionerem?
              Czy moze krowa milionerka?
              Zakladajac, ze jestes milionerem z nudow czytajacym Michnika...
              To opowiadaj glodne kawalki o przewadze ameryki kolegom milionerom we Francji.
              Oni sie zgodza byc moze.
              Tak sie sklada, ze 95% to "zwyczajni" ludzie dla, ktorych dwa miesiace wakacji
              i 35 godziny tydzien pracy ma swoja wymierna wartosc.
              Niektorzy nawet wola bezplatna sluzbe zdrowia niz najwieksza ilosc armatek na
              swiecie.
              Wola francuska kuchnie od McDonalda i Florencja podoba im sie bardziej niz
              Detroid.
              Nie kazdy buduje swoje szczescie na podstawie statystyk i ilosci milionerow w
              sasiedztwie.
              Rob wode z mozgow gdzie indziej.
              W Polsce sa polscy milionerzy, ktorym moglbys myc samochody...na twojego Dodga
              nawet nie spluna.
              • Gość: LastBoyScout Re: amerykańskie bogactwo..na cudzy koszt IP: *.cvx.algx.net 22.03.05, 13:41
                --------------------------------------------------------------------------------
                > Dla zainteresowanych polecam przesledzenie poziomu zycia prawdziwie
                > przecietnego powiecmy nauczyciela w Niemczech i USA.
                >Pierwszy zarabia 30% wiecej niz drugi pracujac 40% mniej...
                >Tak mu sie temu europejskiemu nierobowi "zle" powodzi<



                JAK JA UWIELBIAM LEWACKA LOGIKE :) !!!!


                Lewacy NAPRAWDE myślą ,ze pieniadze biorą sie z czytania dzieł Lenina !!! :)


                Teraz lewacki "Amerykaninie" starasz sie skupić jak tylko twoje resztki mózgu
                ci pozwalają i czytasz, że:

                Nauczyciel dostaje pieniadze z BUDZETU panstwa.
                Powtórz lewaku: z b u d ż e t u państwa ...
                Jeszcze raz powtorz, może przynajmniej sobie wmówisz skoro zrozumiec nie jestes
                w stanie....

                A to jeszcze nie koniec tak "trudnych" rzeczy do zalapania przez lewaka.

                Tak wiec jezeli niemiecki nauczyciel zarabia 30 procent wiecej TO ZNACZY, ze
                ktoś NAPRAWDE TWORZACY PIENIADZ w panstwie (czytaj: KAPITALISTA) musi zaplacić
                niemieckim nauczycielom 30 % procent wiecej i o tyle jest MNIEJ pieniedzy w
                niemieckim budżecie.
                Przyswoiłeś? Nie? Czytasz jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze ......

                Malo tego lewaku:

                Jezeli nauczyciel niemiecki pracuje 40 % krocej niz nauczyciel amerykanski TO
                ZNACZY, ze ktoś NAPRAWDE TWORZACY PIENIADZ w panstwie (czytaj: KAPITALISTA)
                musi zatrudnic 40 % wiecej nauczycieli i im zaplacic i o tyle MNIEJ pieniedzy
                jest w niemieckim budzecie.

                Jesteś tam jeszcze ? ;)

                A teraz wymuś na sobie pomyslenie o niemieckim i amerykanskim bezrobociu,
                budzecie/deficycie.

                Jezeli w Niemczech budzet zatrudnia WIECEJ nauczycieli to przy stałej liczbie
                zatrudnionych MNIEJ kapitalistów wplaca pieniadze do niemieckiego budzetu
                a w Ameryce ODWROTNIE!

                Wniosek: martwmy sie o budzet niemiecki a nie amerykanski!

                Jezeli w Niemczech budzet zatrudnia WIECEJ nauczycieli to powinno byc MNIEJSZE
                bezrobocie ale jest WIEKSZE niż w USA.

                Wniosek:
                w Niemczech nie ma już kto pracować na glupich lewaków i dlatego zaciesnia sie
                socjalistyczna przyjazn niemiecko-rosyjska z udzialem Francji.

                Tak samo jak przed wojną, przed WOJNĄ powiedzialem ......



                Posumowanie:

                "Socjalizm wszystkim równo nosa utrze, biednych zniszczy dzisiaj, bogatych
                pojutrze." - Aleksander hr. Fredro
                • Gość: hamerykanin Re: amerykańskie bogactwo..na cudzy koszt IP: *.archidiom.com.au 23.03.05, 02:23
                  Powtarzasz sie.
                  Socjalizm i Rosja to przeszlosc, dzis w Moskwie jest wiecej miliarderow niz w
                  USA.
                  A najbardziej otwarta, "liberalna" do bolu gospodarke maja...komunistyczne
                  Chiny.
                  Nie przypominam sobie przyjazni francusko niemieckiej przed wojna /II/ a za to
                  pamietam busia nazywajacego Putinka swoim przyjacielem.
                  Co do busia to o ile sie nie myle to jego dziadek byl bankierem hitlera a nie
                  jakis Francuz. Z reszta co to ma do rzeczy.
                  Amerykanie maja wiekszy deficyt budzetowy niz Niemcy bo wydaja BUDZETOWE
                  pieniazki na armatki a Niemcy na zwariowane zasilki i rozne darmowe pomysly.
                  Kto co woli!
                  Tlumow Niemcow emigrujacych do Stanow cus nie widac.
                  "socjalistyczna" gospodarka Europy ma duzy plus w obrotach miedzynarodowych bo
                  w swoich fabrykach lewacy produkuja konkurencyjne na swiecie produkty.
                  Amerykanskie szczury zadluzaja sie bo ich gowna na swiecie nie kupuja.
                  Mial podobno pomoc slaby dolar a tu kicha, amerykance zadluzyli sie w ostatnim
                  miesiacu na kolejna rekordowa sume...cus kolo 60 miliardow tylko w miesiac.
                  Wiec slaby dolar nie dziala...
                  Caly interes napedzany jest obledna konsumpcja a slynny amerykanski produkt
                  narodowy to obrot pieniadza..inaczej mowiac ja ci moge sprzedac kota 5 razy a
                  ty mi go odsprzedasz 6 to obrot 11 kotow zwiekszyl nasz "produkt".
                  Panstwo i budzet my sami wybieramy w demokratycznych wyborach widocznie tak jak
                  ostanio Hiszpania ludzie wola "lewackosc" niz zagladanie ludziom w du.. i
                  walenie rozanicem.
                  "Dynamika" USA bierze sie rowniez z kilkumilionowej swiezej emigracji co roku.
                  Te pare milionow Meksykanow "zwiekszaja" gospodarke.
                  To tez statystyczny "wzrost" bogactwa.
                  Prawda jest, ze oprocz zawodowych przypadkow fali rozczarowanych europejczykow
                  w krainie pomaranczowych garniturow nie widac.
                  I to powinno mowic samo za siebie.
                  Wiecej amerykanow (jak powiecmy neokonserwatysta Pearle...) woli poludnie
                  lewackiej Francji niz swoja szczurza /od wyscigow/ starotestamentowa kraine FOX-
                  newsa i obrzezanych chrzescijan.
                  • Gość: LastBoyScout Re: amerykańskie bogactwo..na cudzy koszt IP: *.cvx.algx.net 23.03.05, 14:06
                    Jak rozumiem jest Lomzyniakiem z Greenpointu? Mam racje?
                    • Gość: hamerykanin Polski slepy-zdalnie sterowany proamerykanizm IP: *.archidiom.com.au 24.03.05, 02:42
                      Pearle jest jednym z "fundamentow" amerykanskiej neokonserwy.
                      Jak W "Seksmisji"(jezeli wiesz o czym mowie...) straszy swoich
                      rodakow "lewackoscia" i sam mieszka w "lewackiej" Francji.
                      Wazne zeby zrobil wode z mozgu takim jak ty by z radoscia dolozyli kolejne
                      nadgodziny.
                      Jestes dobrowolnym niewolnikiem na skutek lobotomii przeprowadzonej na tobie
                      przez klase twoich wlascicieli.
                      Tym latwiej jest to mozliwe, ze wiekszosc polskiej emigracji za chlebem w
                      Ameryce to czyste, panszczyzniane tlumoki dla, ktorych kolorowe paciorki to
                      sens zycia.
                      Klania sie hierarchia Maslova.
                      • Gość: LastBoyScout Re: Polski slepy-zdalnie sterowany proamerykanizm IP: *.cvx.algx.net 24.03.05, 13:49

                        >>>Jak rozumiem jest Lomzyniakiem z Greenpointu? Mam racje?<<

                        Mam racje! :)

          • Gość: corgan czy do PKB w USA zlicza się przemysł "kryminalny"? IP: *.profilab.pl / 217.11.142.* 21.03.05, 15:12
            Ponoć w takich Stanach w więzieniach siedzi 2 mln dorosłych ludzi. Te więzienia
            to tysiące zatrudnionych strażników więziennych, policjantów, sędziów,
            prawników, ławy przysięłych, FBI, tych ludzi ktoś karmi, ubiera, ktoś dostarcza
            prąd i wodę hehe. ktoś sprzedaje tym ludziom borń, kule, ktoś leczy rany,
            zszywa rozprute flaki itp. Pełny wypas sektor publiczno-prywatny.

            Czy wzrost przestępczości wpływa na zwiększenie PKB? Bo gdyby radykalnie spadła
            to wtedy połowa więzień byłaby puta, ludzie byliby bez pracy i zamówień itp.

            Czy te 2 mln więźniów wlicza się do statystyk bezrobotnych?

            Kto utrzymuje taką armię ludzi w przemysle hmmm... "więziennym"? Państwo,
            poszczególne stany? ale chyba obywatele z podatków?

            Czym różni się niemiecki nauczyciel-nierób od amerykanskiego strażnika
            więziennego? Poza tym, ze o tym pierwszym nie zrobią filmów w Hollywood?

            Pytam na poważnie :)
    • Gość: J23 Cywilny kamuflaz Rosji IP: *.chem.usu.edu 21.03.05, 04:26
      Ostrzegam wszystkich ze Rosja stosuje cywilny kamuflaz przeciwko bylym
      obywatelom Ukladu Warszawskiego w celu zatarcia ich tozsamosci na terytoriach
      innych panstw europejskich in USA.
      Najbardziej narazone sa osoby majace dostec do technolii wojskowych Ukladu
      Warszawskiego, np konczace uczelnie techniczne okresie PRL i majace potencja budowy
      nowych rodzajow broni wyuczony na terytorium Ukladu Warszawskiego.
      Jezeli spotykacie wokol siebe sobowtory osob jakos zwiazanych z wasza
      przeszlosci a miszkacie na terytorium USA lub Unii Eurpejskiej
      w RP mozecie byc otoczeni zywymi galakami sowieckiego kontrwywiadu wojskowego,
      aby zatrzec wasza scieszke zyciowa powstala w Polsce.
      Mozecie rowniez byc przechwyceni do symbolicznych okolic na terytoriach tych
      krajow w celu zatarcia waszej tozsamosci w RP.
      Jedna z konsekwencji moze byc proba uniwaznienia dyplomu uczelni USA lub z USA
      na postwaie sledztwa ktore wykryje ze nie macie uprzednia zadnego wyksztalcenia
      w RP.
      Musicie by zawsze przygotowani na natychmiastowa zmane tzw. symbolicznosci.
      Np. jesli jestescie aresztowani pod zarzutem sfalszowania CV na ktorych
      podajecie magostra Univerytetu Warszawskiego musicie natychmiast zmienic jezyk
      na biegly hiszpanski, wyprzec sie polskich dokumentow i twierdzize zgobiliscie
      hiszpanski paszort dbedac w USA na VWP.
      Wszystko to musicie zrobi ze sprawnoscia maga. To definiuje kontrwywiad wojskowy.

    • Gość: jarecki Apropos tych twoch wskznikow IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.03.05, 04:36
      Ja podejmuje sie drugiej pracy, zeby zarobic na trzeci juz samochod, nie
      dojezdzam nim, i tu musze cie zmartwic drogi czytelniku, do pracy, to samochod
      na wakacje, wolisz biede, niech ci bedzie, ale sprobuj sobie wyobrazic i taka
      sytuacje, ze ludzie srednio dobrze zarabiajacy zmieniaja samochody nie do pracy
      ale od niechcenia, przykro mi ze cie rozczaruje, ale czy za perspektywe
      jezdzenia 2002 acura tls, 1996 dodge grand voyager i 2005 lexus gx 470 (sport
      package) nie wyslilibys sie jednak nieco i nie popracowal te 2-3 godziny
      dluzej, czasem moze i w sobote.??? ja uwazam ze warto - z autopsji
      • Gość: amerykanin Re: Apropos tych twoch wskznikow IP: *.archidiom.com.au 21.03.05, 05:16
        Pod jednym warunkiem...
        ze mam kiedy i dokad jezdzic tymi zabaweczkami.
        Musze rowniez wzmocnic resory bo jako amerykanska moja dupa jest jak wszystko
        najwieksza na swiecie.
        Lubie bogactwo ...tym bardziej, ze dla mnie biednego chlopka z pod Lomzy
        szmal to sens zycia.
        A najbardziej mnie wkurza, ze Stachu, ktory zostal w Lomzy jezdzi Mercedesem i
        uwaza, ze to lepsze auto niz Dodge...nie rozumiem tez dlaczego nikt na swiecie
        tych amerykanskich autek niechce kupic ..przeciez na FOXie mowili, ze sa
        najlepsze na swiecie.
        Sam slyszalem!
      • Gość: dawid Re: Apropos tych twoch wskznikow IP: 192.5.109.* 21.03.05, 06:36
        :) a ile z tych 3 samochodow jest twoich? ze 2 wciaz chyba naleza do banku. :)
        dom splaciles? dzieci wyszkolone? moze bys przyoszczedzil troche zamiast
        wydawac, bo prace moze KAZDY stracic. no, moze nie kazdy, taki wolfowitz pewnie
        sobie poradzi, tak swietnie zaplanowal wojne w iraku, ze teraz bankierem
        zostanie. :)
        • Gość: gosc Re: wlasnie Ameryka dala mi szanse godnego IP: *.ventca.adelphia.net 21.03.05, 07:31
          i ciekawego zycia, z tym ze nikt na tm forum nie zdaje sobie nawet najmniejszej
          sprawy z jakosci zycia w pewnych miejscach Ameryki ktorej nie znajdzie sie
          nigdzie na swiecie, Ja wlasnie mialem to szczescie ze tego doswiadczam ,
          kosztuje to duzo ale nie zamienilbym tego mieksca ani na Floryde , Paryz czy
          Nowy York
      • Gość: Maruti Re: Apropos tych twoch wskznikow IP: *.l5.c2.dsl.pol.co.uk 21.03.05, 14:24
        Wiesz... wiekszosc europejczykow nie przejmuje sie tak samochodami. bo nie ma sensu. Po co jak i tak nie ma miejsc parkingowych, a do pracy lepiej dojechac komunikacja miejska?

        I proponuje pojechac na Skandynawie, gdzie maja duzo miejsca. Typowa rodzina ma 2-3 samochody. Co prawda wola Volvo i Saaby.

        Zachowujesz sie tak jakby to co masz w USA nie moglbys miec w Europie...

        Tak swoja droga... po kiego ci 3 auta? Nigdy nie zrozumiem ludzi.
    • Gość: ito Re: Europejska jakość, amerykańskie bogactwo IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 21.03.05, 10:51
      Tak po prawdzie, to wolę buć szczęśliwy w Zambii, niż nieszczęśliwy w USA. W
      zasadzie wszystko mi jedno gdzie będę szczęśliwy.
    • Gość: MIchał Dyszyński Re: Europejska jakość, amerykańskie bogactwo IP: *.aster.pl 21.03.05, 13:43
      Też uważam, że PKB jest dość złudnym wskaźnikiem.
      Oto definicja w encyklopedii Fogra:
      Produkt krajowy brutto, PKB, miernik produkcji wytworzonej na obszarze danego
      kraju. Jest sumą wydatków gospodarstw domowych na zakup dóbr i usług
      konsumpcyjnych, wydatków sektora prywatnego na zakup dóbr i usług
      inwestycyjnych, wydatków państwa na zakup dóbr i usług oraz salda bilansu
      handlu zagranicznego.

      Wynika z niej, że w kraju, w którym mnóstwo kasy wydaje się na montowanie drzwi
      antywłamaniowym (bo jest wysoka przestępczość), na walkę z chorobami (bo jest
      zanieczyszczenie środowiska, a namolna reklama produktów żywnościowych wytwarza
      całe masy grubasów - w dalszej konsekwencji pacjentów), na pieniactwo (usługi
      prawnicze), na wykonywanie całej masy zbędnych dla życia i dobrego samopoczucia
      czynności i związanych z tym zakupów.
      W przypadku absurdalnym, jeśli by w jakimś kraju pojawił się przepis nakazujący
      posiadanie w ogródku ogromnego dołu - np. przez zimowe miesiące roku, a
      zasypywanie tego dołu w lecie, w takim kraju automatycznie wzrasta PKB! - Wszak
      firmy kopiące i zasypujące te doły dokładają się do puli wykonywanych usług.
      Ogólnie PKB pokazuje ile kasy się "przemiliło" w gospodarce. Ale czy słusznie? -
      To jest oddzielne pytanie i odpowiedź na nie wcale nie jest oczywista.
      Oczywiście nie twierdzę, że Europa jest dużo lepsza pod tym względem od USA.
      Tutaj mamy mielenie wysiłku ludzkiego (też "wzrost" PKB) na biurokrację, też na
      prawników, wielkie "narodowe" (czyli najczęściej niemiłosiernie dojące własne
      narody) monopole. I ostatecznie nie wiadomo kto jest rzeczywiscie "lepszy" -
      Europa, czy USA.
      Niewątpliwie jednak zachwyt nad PKB jako miernikiem jakośći gospodarki jest na
      wyrost...
    • jszania Panie Gadomski, jest Pan skonczonym liberalem 22.03.05, 18:49
      po przerwie przeczytalem Panski felieton i niestety poziom bez zmian. przestalem
      Pana czytac kiedy osmieszyl sie Pan teza ze USA nie stosuje protekcjonizmu i
      wyciagal Pan z tego daleko idace wnioski. pare osob wytknelo Panu blad na lamach
      Wyborczej. to nie byl taki zwyczajny blad, Pan nie zna podstawowych faktow wiec
      Pana wnioski nie sa nic warte.

      rozumiem ze smieszy Pana, ze Zambijczycy sa zadowoleni ze swojego zycia. Wg.
      Pana co oni wogole maja za zycie jezeli nie posiadaja lacza stalego, telefonu w
      kieszeni, karty kredytowej i wielu innych niezbednych rzeczy. oni pewnie nie
      maja nawet drog po ktorych mogliby jezdzic samochodami gdyby je mieli.
      nieszczesliwi ludzie, traca czas na tance zamiast cale dnie spedzac w pracy
      gdzie mogliby sie samorealizowac i podejmowac wyzwania.

      oczywiscie ze latwo sie wysmiewac z subiektywnych kryteriow bogactwa, pewnie ze
      lepszwe bylyby obiektywne, ale czy wg. Pana wogole nie ma czegos takiego jak
      zadowolenie z zycia? Pan nie jest w stanie pojac ze obok konsumpcji sa w zyciu
      inne wartosci - wolny czas, swiety spokoj, bezpieczenstwo, pewnosc jutra. dla
      liberalow czlowiek jest konsumentem i producentem. wasza ideologia nie jest w
      stanie poradzic sobie z podstawowa sprzecznoscia pomiedzy wolnoscia gospodarcza
      a wolnoscia jednostki. bo co to za wolnosc jednostki, jezeli cale jej zycie
      obraca sie wokol zdobywania srodkow do zycia, a jednoczesnie system gospodarczy
      jest taki marnotrawny.
      • Gość: LastBoyScout Re: Panie Gadomski, jest Pan skonczonym liberalem IP: *.cvx.algx.net 22.03.05, 19:31
        Jszania czynisz jedynie ZALOZENIE ,ze ..."wolny czas, swiety spokoj,
        bezpieczenstwo to wartosci przypisane Zambijczykom i Europejczykom a BRAK
        wolnosci gospodarczej daje im gwarancje wolnosci osobistej.
        Z tego co sie obecnie PRAKTYCZNIE dzieje na swiecie wynika zupelnie odwrotna
        prawda od tej ktora nam probujesz wmowic.

        Jestes tez kompletnie NIEKONSEKWENTNY jezeli uwazasz, ze idealem zycia jest
        spedzanie go na radosnych zambijskich tancach skoro sam teraz nie tanczysz w
        Zambii a opisujesz nam swoje odkrywcze teoriie właśnie NA INTERNECIE I
        KOMPUTERZE ktore podobno uwazasz za glowne przejawy szkodliwej konsumpcji! :)

        Niektorzy nazywaja takie poglady zwykla hipokryzja....

        • Gość: hamerykanin Re: Panie Gadomski, jest Pan skonczonym liberalem IP: *.archidiom.com.au 23.03.05, 02:37
          Scout nawet o tym nie wiedzac stosujesz stare bolszewickie metody propagandy.
          Czyli przejaskrawienie sprowadzajace do absurdu i odwracanie kota ogonem.
          Jest takie slowo jak rownowaga albo zapomniany w twoim kraju pomaranczowych
          garniturow "balance".
          Swojego czasu wymyslili to starozytni Grecy i dolozyl swoje Swiety Augustyn.
          Europa reprezentuje wg. mnie bardziej zbalansowane, zdrowe podejscie do
          egzystencji, spoleczenstwa i roli wybieranych przez to spoleczenstwo wladz.
          Ameryka to jak nawalony testosteronem gowniarz, ktory sie tego musi dopiero
          nauczyc.
          A jezeli chcesz znalezc amerykanski ideal wolnej gospodarki pojedz sobie do
          Szenzen /albo cus podobnego/.
          Albo poczytaj artykul w tej samej gazecie.
          I prosze nie namawiaj ludzi by rezygnowali ze swoich praw i zdobyczy ostatnich
          150 lat dodatkowo tlumaczac im, ze to dla ich dobra.
          Ty w to uwierzyles bo nie masz innego wyjscia.
          Potrzebujesz te dodatkowe 5 godzin tygodniowo by kupic 4-ty samochod /na kredyt/
          a ja sobie w tym czasie potancze z Zambijczykami.
        • jszania Re: Panie Gadomski, jest Pan skonczonym liberalem 23.03.05, 12:15
          >Jszania czynisz jedynie ZALOZENIE ,ze ..."wolny czas, swiety spokoj,
          >bezpieczenstwo to wartosci przypisane Zambijczykom i Europejczykom a BRAK
          >wolnosci gospodarczej daje im gwarancje wolnosci osobistej.

          postaraj sie czytac ze zrozumieniem

          >Jestes tez kompletnie NIEKONSEKWENTNY jezeli uwazasz, ze idealem zycia jest
          >spedzanie go na radosnych zambijskich tancach skoro sam teraz nie tanczysz w

          dla jednych idealem jest taniec dla innych praca w biurze, zarabianie pieniedzy
          i kupowanie roznych rzeczy. nie ma jednego idealu dla wszystkich. zadowolenie
          pojawie sie wtedy gdy sie zyje zgodnie z wlasnym idalem. nie pisalem tego
          poprzednio bo to oczywiste, jak widac nie dla wszystkich

          >Zambii a opisujesz nam swoje odkrywcze teoriie właśnie NA INTERNECIE I
          >KOMPUTERZE ktore podobno uwazasz za glowne przejawy szkodliwej konsumpcji! :)

          niczego takiego nie pisalem i tak nie uwazam. z komputerem rozne rzeczy mozna robic

          >Niektorzy nazywaja takie poglady zwykla hipokryzja....

          jak Ci napisal hamerykanin masz cos w sobie z bolszewika - bolszewicka rzetelnosc
          • Gość: LastBoyScout Re: Panie Gadomski, jest Pan skonczonym liberalem IP: *.cvx.algx.net 23.03.05, 13:21
            Nieprzekonywujaco zabrzmieliscie Panowie :)
            Proponuje spotkanie za kilka lat, wtedy juz powinno byc po zlej Ameryce wedlug
            waszych prognoz.
            Gdyby stalo sie inaczej i do konca upadl wasz socjalizm to mam nadzieje tez was
            tu spotkac ....
            Do uslyszenia ! :)
            • Gość: Maruti Re: Panie Gadomski, jest Pan skonczonym liberalem IP: *.l5.c2.dsl.pol.co.uk 23.03.05, 13:32
              Panie Scout. Popelniasz jednak jeden podstawowy blad. Wspierasz dychotomiczne podejscie do gospodarki: liberalizm - socjalizm. Jak ktos nie jest liberalem jest socjalista. A socjalista jest ble. Tak robili w komunizmie. Tak robili w okresie zimnej wojny.

              Nie ma sensu upraszczac swiata do czarnosci i bieli bo uniemozliwia konwersacje i wzajemna dyskusje. Pozostaja polajanki.
              • Gość: LastBoyScout Re: Panie Gadomski, jest Pan skonczonym liberalem IP: *.cvx.algx.net 23.03.05, 14:13
                Nie wiem na jakiej podstawie tak twierdzisz, moze warto poczytac mnie wiecej?

                Odpowiadam jedynie na teksty ludzi, ktorzy twierdza, ze to dobrze kiedy
                budzetowka pracuje mniej i zarabia wiecej przy jednoczesniej zapasci
                gospodarki bo podobno takie zycie sie ludziom nalezy.

                To juz nawet nie jest socjalizm , to komunizm!

                Osobiscie jestem liberalem ale to ty z kolei widzisz liberala tylko w jednym
                kolorze, najlepiej czarnym. Z tym tez sie nie zgadzam.
                • Gość: Maruti Re: Panie Gadomski, jest Pan skonczonym liberalem IP: *.l5.c2.dsl.pol.co.uk 23.03.05, 16:37
                  Niezrozumienie jest z obu stron. Ty zarzucasz im socjalizm. Oni w tobie 'czarny' jak to okresliles liberalizm. Zarowno ty przeinaczasz ich rozumowanie, jak oni twoje. Brakuje po srodku prawdziwej dyskusji. Sa hasla.

                  Tak w miare obiektywnie z boku to widze.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: LastBoyScout Re: Panie Gadomski, jest Pan skonczonym liberalem IP: *.cvx.algx.net 23.03.05, 17:12
                    Czy można w ogóle dyskutować z bezspornym faktem , ze lepiej jest żyć lepiej
                    niż gorzej zupełnie pomijając kwestie ...JAK to zrobić ...

                    Zachecam cie do poczytania ponizszych myśli:


                    Autor: kimmjiki

                    Liberal to zwolennik zasady "moja wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna sie
                    wolnosc innych". Nic krotszego chyba sie nie da
                    wymyslec.

                    "Trzeba wiele rzeczy doprowadzić do absurdu. Niech poznają swego rodzica."
                    Stanisław Jerzy Lec



                    Autor: lastboyscout

                    Calkowita zgoda.
                    Ewentualnie bardziej gnuśnie:
                    Wolność innych zaczyna się tam gdzie kończy się wolnośc liberała ;)




                    Autor : Vice_versa:

                    Zdecydowanie jestem za tą "gnuśną" wersją. Ta pierwsza zamiast akcentować MOJĄ
                    WOLNOŚĆ na pierwszym miejscu stawia wolność innych, więc jest zupełnie nie do
                    przyjęcia! Jest oparta na złudzeniu: "ja nie jestem egiostą", bo "ja" przecież
                    jestem dobry, porządny, prawy i szanuję granice wolności innych. Maskarada,
                    każdy jest egoistą, tylko liberał wie, że to SŁUŻY A NIE SZKODZI dobru
                    powszechnemu. Liberał wie jakim jest egoistą, na egoizm sobie pozwala, wie jaką
                    egoizm ma wartość, czemu egoista warto być i jest z tego CHOLERNIE zadowolony:
                    1. im więcej egoistów tym świat rozwija się szybciej, bo jest większa
                    konkurencja
                    2. większa konkurencja to powszechniejszy dobrobyt wszystkich
                    3. frazesami o dobru powszechnym to altruisci to socjalistyczne piekło
                    wybrukowują na codzień.
                    Liberał czuje do takich atawizmów organiczną niechęć... Liberał wie, że
                    kooperacja kończy się tam gdzie zaczyna się walka o przetrwanie. Liberał mówi:
                    walcz masz siłę a prawda i dobro są po Twojej stronie. Socjalista uważa że
                    walka o przetrwanie jest zbędna i we własnym interesie z frazesem dobra
                    powszechnego na ustach, stawia przed ludzmi wyzwania niemożliwe: zaprzecz
                    swojemu egoizmowi, w imię dobra ludzkości. Tak jakby egoizm był zaprzeczeniem
                    dobra człowieka i ludzi. Jakby dobro jednostki było sprzeczne z dobrem
                    powszechnym. Jakbyśmy nie żyli w świecie win-win ale w świecie win-loose: albo
                    ja albo my, albo Ty albo ja, pokręcony świat alternatyw. A liberał wierzy w
                    koniunkcję, wierzy w "i".
                    Wasz hedonista

                    "...bo świat urządzony jest lepiej niż dobrze, ale na tyle mądrze, aby nie
                    wszyscy to przewidywali, a nieliczni wierzyli w to bez zastrzeżeń..." O. Wilde


                    Autor: lastboyscout

                    Widzisz ta definicja liberała ma jeden BARDZO słaby punkt.

                    Poglądy liberalne zawsze będą się kojarzyć z brakiem, nieposzanowaniem lub
                    kupowaniem zmian prawa oraz dezorganizacja państwa, oraz zagubieniem, presją na
                    i wrecz depresja jego obywateli.

                    W tym miejscu NA PEWNO konczy sie mój liberalizm.....



                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=21742600&a=21742600



                    • Gość: hamerykanin Glodne kawalki Hobbesa IP: *.archidiom.com.au 24.03.05, 02:50
                      Twoja "madrosc" to glodne kawalki Hobbesa i Lorenza.
                      Jest to jedynie jedna z wielu teori motywow dzialania czlowieka.
                      Jest ona za to bardzo korzystna dla beneficjentow takiej teorii.
                      Greed is good jak powiedzial Douglas w "Wall Street" okazuje sie banka mydlana
                      jak wartosc firm internetowych w latach 90-tych.
                      Poczytaj sobie troche teorii socjologiczno-politycznych i dowiesz sie, ze twoj
                      swiatopoglad malego Kazia z z pogadanek na Foxie jest traktowany z
                      przymruzeniem oka jako instrument sterowania motlochem.
                      Nie ma zadnych dowodow na przewage takiej teorii jaka bezmyslnie powtarzasz a
                      istnieje mnostwo dowodow, ze tak nie jest.
                      2500 lat temu ojciec strategii SUN TSU powiedzial w swojej sztuce wojennej
                      "Egoizm i chciwosc prowadza do kleski" i tak zostalo do dzis.
                      • Gość: yeah Re: Glodne kawalki kagana IP: *.vf.shawcable.net 24.03.05, 11:58
                        Odpowiadasz na :
                        Gość portalu: hamerykanin napisał(a):

                        > Twoja "madrosc" to glodne kawalki Hobbesa i Lorenza.
                        > Jest to jedynie jedna z wielu teori motywow dzialania czlowieka.
                        > Jest ona za to bardzo korzystna dla beneficjentow takiej teorii.
                        **** Good !!!o to chodzi(mam motyw dzialania i jest on korzystny)WoW!
                        > Greed is good jak powiedzial Douglas w "Wall Street" okazuje sie banka
                        mydlana
                        > jak wartosc firm internetowych w latach 90-tych.
                        ****zycie synu jest banka mydlana.A dmuchac trzeba... nie wiedzac kiedy peknie.

                        > Poczytaj sobie troche teorii socjologiczno-politycznych i dowiesz sie, ze
                        twoj
                        > swiatopoglad malego Kazia z z pogadanek na Foxie jest traktowany z
                        > przymruzeniem oka jako instrument sterowania motlochem.
                        ****..ale ja Kaziu nie musze wiedziec iz ktos jest niezadowolony iz nauczylem
                        sie sam jezdzic rowerkiem.A instrumentalnie (bez wiedzy dzieci)jest taki nacisk
                        z "gory" aby kazde dziecko ...
                        > Nie ma zadnych dowodow na przewage takiej teorii jaka bezmyslnie powtarzasz a
                        > istnieje mnostwo dowodow, ze tak nie jest.
                        *****UWAGA!
                        Nie ma zadnych dowodow na przewage takiej teorii jaka bezmyslnie powtarzasz a
                        istnieje mnostwo dowodow, ze tak nie jest.

                        > 2500 lat temu ojciec strategii SUN TSU powiedzial w swojej sztuce wojennej
                        > "Egoizm i chciwosc prowadza do kleski" i tak zostalo do dzis.


                        Moj ojciec powiedzial 40 lat temu iz komunizm musi upasc i upadl,a SUN TSU
                        powiedzial ...tak ostalo do dzis (bez zmian :)





                        • Gość: yeah Re: Glodne kawalki kagana IP: *.vf.shawcable.net 24.03.05, 12:16
                          • Re: 18% bezrobocie w Australii czyli ponad 2 mili IP: *.94.221.203.acc50-
                          dryb-mel.comindico.com.au
                          Gość: Kagan 24.03.2005 11:25 + odpowiedz


                          1. Zajrzyj na strone ABS (Australian Bureau of Statistics),
                          a zobaczysz, ze nie ja wymyslem te dane.
                          2. A czyta mnie na tym forum sporo osob, jak widac chocby
                          na tym watku...



                          • Re: 18% bezrobocie w Australii czyli ponad 2 mili IP: *.nsw.bigpond.net.au
                          Gość: Pole 24.03.2005 11:49 + odpowiedz


                          zgadza sie, ale ci fizycy ktorzy pracuja, to pracuja na okraglo ILE SIE DA,
                          wiem, gdyz ostatnio zrobili ze mnie ich supervisora.. a ci fizycy ciagle mnie
                          pytaja o nadgodziny, ledwo ich jezyk rozumiem.. maja do mnie zaufanie, bo nie
                          jestem ozi, pom, albo ajrysz, oraz o zydach mowie co mysle.. i pomyslec ze
                          kiedys bylem specjalista inzynierem z matematycznym zacieciem


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka