Gość: ziutex IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 07:52 Gazeta cyklicznie, co kilka miesięcy drukuje jakąś "rewelacje" na temat olbrzymiego ożywienia na rynku nieruchomości. Zapomina tylko o dopisku "artykul sponsorowany". Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: fiordilligi Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 08:14 Pamiętam, co było przed legendarnym 1 maja 2004 . Kto żyw kupował wtedy mieszkania, bo miały radykalnie zdrożeć.Szło pod młotek wszystko, rozchwytywano jak świeże bułeczki. Okazuje się, że to nie samo wstąpienie do Unii jest motorem wzrostu cen mieszkań tylko obiektywna,aktualna, złożona sytuacja gospodarcza.Pamiętam te artykuły w gazecie - sama się zastanawiałam, czy nie kupić czegoś w większym mieście pod wynajem, bo jak mi dzieci dorosną i pójdą na studia, to już mnie nie będzie stać. Ale Gazeta przesadziła, teraz też czytam z lekkim przymrużeniem oka, jak to te mieszkania zdrożeją niebawem. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_dywity POMYŚLMY OBIEKTYWNIE WZROST I WZROST ? 27.07.05, 10:46 Na kredyt? Kto finansuje tę kampanię? Kto namawia społeczeństwo ,do w wielu przypadkach nierosądnych decyzji?. I KTO ZAWSZE MA Z TEGO PROFITY? Manitulacja nawet w zakresie jakoby taniego kredytu. Spójrzmy obiektywnie! Kredyt mieszkaniowy w Polsce mimo depopulacji jest horrendalnie drogi. Jego umocowanie prawne jest krańcowo niekożystne dla biorcy,pomijając prowizje jest to kredyt nie prorozwojowy tylko raczej paskarski z rozwiązaniem ,jak uda się spłacić to cóż! Lecz lepiej gdy się nie da,bo wtedy jest naprawdę dochód po stronie banków. I dlatego nachalna propaganda nakręca koniunkturę,a syndrom małpy ,wszak zakorzeniony jest u nas mocno,podobno to atawizm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czosnek Ożywienie IP: 62.29.160.* 27.07.05, 08:20 No to bardzo dobrze. Lubię czytać poztytywne wiadomości. Jeszcze bardziej natomiast lubię czytać i śmiać się z wypowiedzi zdegustowanych forumowiczów. Ten artykuł będzie się nadawał. A więc piszcie zlagrowani forumowicze!!! Piszcie o tekstach propagandowych GW! Wylewajcie swoje żale na sld! Płaczcie fani prawicy, którym pozytywne wiadomości z gospodarki nie pasują do prawicowej wizji katastrofy państwa!!! Pragnę sie pośmiać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Bo,mieszkania w blokach nie zdrożeją IP: *.pl 27.07.05, 08:59 Można zobaczeć ,jak to wygląda w innych krajach .Bardziej sensownie jest inwestować w działki teraz podmiejskie a za 10 lat miejskie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziń dybry Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: 195.94.207.* 27.07.05, 08:22 Krydyty mieszkaniowe: pobiliśmy rekord Odpowiedz Link Zgłoś
panie_p0sle Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow 27.07.05, 08:36 CHOPIE, CIUNGNIJ KRYDYT, SIE OPŁACO :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Używane samochody Red. Kublik a budownictwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 08:36 W przypadku samochodów Polacy zachowali zdrowy rozsądek i na nic zdała się kampania redaktora Kublika i Wyborczej. Nikt nie zwariował i nie zadłużył się na dziesięć lat po to, by przez pięć jeździć nowym samochodem, których ceny po wejściu podskoczyły o kilkanaście procent. Teraz ludziom puściły hamulce i biorą bez opamiętania kredyty, które będą spłacać jeszcze na emeryturze, o ile do niej dożyją. Oczywiście ceny nowych mieszkać, pseudo apartamentów, jak te opisywane w ubiegły weekend przez Wyborczą pójdą jeszcze bardziej w górę. Zarobią developerzy i banki. A naiwni kredytobiorcy, jak chłop pańszczyźniany, będą przywiązani przez całe życie do swojej hipoteki. Jedna pensja w rodzinie na spłaty rat, a gdzie czynsz, wyposażenie mieszkania, remonty, samochód, wakacje, wykształcenie dzieci? No, ale pieniądze, które łatwo przyszły (z kredytu), łatwo się wydaje. Bez zastanowienia, czy ta skórka warta jest wyprawki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZENek Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: 10.120.51.* 27.07.05, 08:46 Nie wiem czy to jest na pewno dobra wiadomość. Kredyt to swojego rodzaju zło konieczne, trzeba go stosować b. ostrożnie. Zaciąganie nowych kredytów w celu spłacenia starych to niezdrowy objaw życia ponad stan. Ja proponuję żyć stosownie do aktualnego stanu i pracować raczej nad JEGO poprawą, niż nad poprawą wizerunku czyli pozorów ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosmyksmok Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: *.ipt.aol.com 27.07.05, 13:22 Mylisz sie. W rozwinietych gospodarkach zadluzenie spoleczenstwa jest o wiele wyzsze i zycie prawie cale zycie z kredytem hipotecznym jest normalnoscia. Kredyt nie jest zlem koniecznym. Jesli nasza stopa preferencji czasowej jest wyzsza niz efektywne oprocentowanie to warto brac kredyt! Oczywiscie stopa preferencji czasowej jest dla kazdej osoby i kazdego dobra znaczaco rozna co powoduje ze np. dla Ciebie moze byc bliska zeru i wtedy sie nie dziwie ze nie chcesz brac kredytu, ale np. dla mnie jest to swietne rozwiazanie - jestem mlody, mam swietne widoki na przyszlosc zwiazane z bardzo dobrym wyksztalceniem i po prostu oplaca mi sie wziac kredyt bo wole nawet zaplacic te odsetki by moc korzystac z pewnych rzeczy juz teraz a nie w mniej wiecej 2-3 lata po studiach kiedy moja wartosc na rynku pracy bedzie bardzo wymierna. Proste? Oczywiscie ze proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hilary Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: *.dsl.telepac.pt 27.07.05, 08:57 dzin dybry! krydyty mieszkuniowe to byrdzo pozytywna widomosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: nabrali kredytów IP: 212.63.225.* 27.07.05, 11:40 isc do pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rt Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: *.aster.pl 27.07.05, 09:10 no to zuchy z "nas" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art skąd te dane? IP: 213.77.20.* 27.07.05, 09:15 Zwracam uwagę, że bardzo efektowyny wykres zawiera dane w połowie szacunkowe (3 z 6 danych oceniła Gazeta jako szacunkowe). Jeżeli równie wiele szacunków znajdziemy w tekście - to wiemy od razu, gdzie ten artykuł powinien się znaleźć. W koszu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz www.emoney.pl - wyszukiwarka kredytow POLECAM IP: *.szczecin.mm.pl 27.07.05, 10:27 www.emoney.pl Polecam te strone,wyszukiwarka kredytow - porownanie ofert, SUPER ZESTAWIENIA, naprawde fajna :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Qubak czy za to się płaci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 10:32 "Kiedy mieszkaniowy boom zacznie docierać do mniejszych miejscowości? - Być może nigdy - twierdzi prezes Tabeli Ofert Robert Chojnacki. Jego zdaniem nieruchomości drożeją tylko tam, gdzie są praca i pieniądze" ciekawe ile kosztuje w gw taka wzmianka?? a może jest tylko "gratisem" w ramach większej usługi?? ktoś wie?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milky Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: *.acn.waw.pl 27.07.05, 10:40 Ty specjalista od nieruchomosci. probowales ostatnio kupic mieszkanie w warszawie? to zobaczysz na wlasne oczy to ozywienie jak na jedno mieszkanie na ursynowie po pięć osób się zapisuje. ja kupiłem chatę w połowie 2003 roku. Gazeta wtedy pisała : kup bo zdrożeje. placilem 3,7 tys. za m kw. teraz bym zaplacił 4,5 w tej samej lokalizacji. nie zdrożało? i będzie dalej drożeć. do momentu kiedy będzie więcej chętnych niz jest mieszkań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati anglosaska szkola... IP: 212.63.225.* 27.07.05, 10:54 w anglii sa specjalne kredyty dla ludzi ktorzy nie potrafia udowodnic swoich dochodow, maja wyroki sadowe za niesplacanie kredytow w przeszlosci, czy nawet maja sadowo ogloszone bankructwo... i jakos tam bankki wychodza na swoje... ryzyko kursowe w porownaniu z takimi non-conforming mortages to pikus... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: własciciel a ja w styczniu 2006 koncze spłate kredytu 940 PLN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 11:30 był to super pomysł. przez 5 lat bolała rata 940 PLN ale z drugiej strony wynajem tyle samo by kosztował. wziecie kredytu to był super pomysł. ps. zgodnie z zachodnioeuropejskim zwyczajem po spłacie kredytu urzadzam impreze w koszcie 1 raty.ale to bedzie bankiet;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bankier >>> najlepsze kredyty na nieruchomości IP: 217.149.249.* 27.07.05, 11:47 Najlepsze kredyty znajdziesz na finansowe.toptrendy.com - kredyty mieszkaniowe, hipoteczne i nie tylko, wszystkie formalności przez internet, bezpłatna pomoc telefoniczna konsultanta... polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miszkaniec Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 13:14 Dzięki niskim stopom procentowym nie opłaca się wynajmować. taniej wziąć kredyt i mieszkać na swoim. To podbija ceny w tempie oszałamiającym. Ja kupowałem mieszkanie używane za 1500 zł za metr 2 lata temu. Nowe mogłem kupic za 1600 za metr-gołe ściany-nie stać byłoby mnie na wykończenie więc zrezygnowałem z nówki. Aktualnie w tym samym miejscu buduje się nowy blok obok za 1900 zł za metr i ... nie ma wolnych mieszkań. Podobny drugi budynek w innej części miasta też ma taką cenę i ta sama sytuacja-brak wolnych mieszkań.Wykupiono na pniu dziury w ziemi w miejscowości paredziesiąt km od Warszawy. Sądzę, że pewnie w samej Warszawie nie ma szans kupić niczego fajnego w granicach 3000 za metr-co było całkiem możliwe jeszcze rok temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snoop Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: 195.205.44.* 27.07.05, 13:53 no to mamy 25% w 2 lata. W tym samy czasie gotówka zainwestowana w akcje, na oko z 1/3 społek na GPW dała stopę zwrotu z 2 zerami. I o czym my tu mówimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 14:04 Ciekawy jestem czy jakbyś miał 120 000 na mieszkanie, to kupowałbyś akcje? Wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Snoop Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: 195.205.44.* 27.07.05, 17:08 Racja. lepiej za 240 tyś. tak jak teraz.pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: *.236.90.224.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 14:15 Jestem absolutnie zdumiony wypowiedziami na tym forum poniewaz w ZADNYM z nich nie dostrzeglem śladu prawdziwej istoty problemu.... Nawet w najlepszym wariancie rozwoju sytuacji jest oczywistym, ze stopy procentowe MUSZA pojsc w gore (normalna fluktuacja) w okresie splacania wiekszosci zaciaganych obecnie kredytow. Biorac pod uwage, ze sa to pozyczki o ZMIENNEJ stopie procentowej (w duzej czesci balonowe lub w walutach obcych) rata splaty pozyczki bardzo gwaltownie wzrosnie nawet przy umiarkowanych ruchach stop procentowych w Polsce i uniemozliwi dalsze splacanie tego ogromu KREDYTOW. W reakcji na to na rynek nieruchomosciowy wroci podobnie wielka ilosc nieruchomosci na sprzedaz, co zdoluje ich ceny a wiec nie uchroni przed niczym ani kredytobiorcow ANI kredytodawcow. Trudno przewidywac tez mozliwosc przefinasowania tych pozyczek na nizszy procent (poniewaz stopy JUZ sa niskie !) lub ucieczke w kredyty walutowe liczac na wzmocnienie zlotego w tak wybuchowej sytuacji. Balcerowicz właśnie obniżył stopy TYLKO o 0.25% i trudno sądzic aby mial w tym (wyborczym) roku jeszcze cokolwiek jeszcze isc w dol, zwlaszcza ze Greenspan podnosi... Wczoraj zamiescilem jako pierwszy post na ten temat ale natychmiast go usunieto (jak sie mamy Panie Michnik?), ciekawe jak dlugo ten tekst przetrwa ... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati lastboyscout IP: 212.63.225.* 27.07.05, 14:51 nie bardzo rozumiem dlaczego to dla ciebie naturalne, ze stopy procentowe musza wzrosnac, i jak rozumiesz ten 'gwaltowny wzrost rat przy umiarkowanych ruchach stop'. poza tym, nawet jezeli stopy w polsce wzrosna to normalnym efektem powinno byc umocnienie sie zlotowki, co bedzie na korzysc tych co biora kredyty w obcych walutach. nie bardzo wiec rozumiem, gdzie ty tu widzisz problem, na calym swiecie ludzie kupuja domy opierajac sie w o wiele wiekszym stopniu na kredytach, i jakos nie dochodzi tam do zadnych 'wybuchowych sytuacji'... po co ta panika?!! Odpowiedz Link Zgłoś
lastboyscout Re: lastboyscout 27.07.05, 15:14 > nie bardzo rozumiem dlaczego to dla ciebie naturalne, ze stopy procentowe musza > wzrosnac, i jak rozumiesz ten 'gwaltowny wzrost rat przy umiarkowanych ruchach > stop'. poza tym, nawet jezeli stopy w polsce wzrosna to normalnym efektem > powinno byc umocnienie sie zlotowki, co bedzie na korzysc tych co biora kredyty w obcych walutach. > nie bardzo wiec rozumiem, gdzie ty tu widzisz problem, na calym swiecie ludzie > kupuja domy opierajac sie w o wiele wiekszym stopniu na kredytach, i jakos nie > dochodzi tam do zadnych 'wybuchowych sytuacji'... po co ta panika?!! NIE. Waluta NIE UMACNIA sie poniewaz Balcerowicz podnosi stopy. Waluta umacnia się TYLKO dlatego, ze ze JEST na nia POPYT. Popyt zalezy od stanu gospodarki albo od rentownosci obligacji, ktore wlasnie DOŁUJĄ ... A popytu na walute danego kraju NIE MA kiedy jest tym kraju problem (patrz kosmiczne stopy procentowe i gwaltownie dolujaca waluta wszystkich krajow w czasie kryzysow walutowych). Co do wysokosci splat to latwo wyliczyc o ile wzrasta splata kredytu przy kilkuprocetowym wzroscie stop. Ludzie zazwyczaja pozyczaja poniewaz NIE MAJA pieniedzy. Trudno wiec sądzic, ze ci sami ludzie beda mieli nagle dodatkowe pieniadze kiedy z takim trudem splacaja dotychczasowe raty pozyczki. W KAZDYM kraju dochodzi do okresowej korekcji cen nieruchomosci i problemow kredytowych. Nawet w Stanach Zjednoczonych gdzie wiekszosc kredytow ma stala stope procentowa wydarza sie taka sytuacja, zreszta jest obecnie calkiem bliska. Polska to NOWY rynek BARDZO niedoswiadczonych w tym temacie kredytobiorcow. Jeden inteligentny elektryk juz raz wmówił naszym Burakom , ze kazdy moze zostac biznesmenem i co z tego wyszlo chyba widac :( Inny piękny inteligentny glosil ze trzeba wszystko obcym wysprzedac to bedzie wiecej pracy ale nie ma :( Czy trzeba pozwolic Michnikowi byc nastepnym inteligentnym od kredytow i nieruchomosci? NIEWIELE juz wtedy zostanie w polskich rekach ..... Sadzisz inaczej? Kupuj wiec nieruchomosci na gorce i zycz sobie powodzenia! ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: lastboyscout IP: 212.63.225.* 27.07.05, 15:46 czekaj bo sie pogubilem - twerdzisz ze ludzie nie powinni brac kredytow bo ceny mieszkan sa na gorce a polska jest o krok od kryzysu walutowego? ciekawe na podstawie czego tak myslisz... ceny w polsce, jak i w wiekszosci krajow europejskich rosna przede wszystkim z powodu niedostatecznej podazy nowych mieszkan i to sie jeszcze bardzo dlugo nie zmieni, do tego z drugiej strony coraz wiecej ludzi stac na nowe mieszkania - jak dla mnie do gorki cenowej to jeszcze mamy bardzo daleko. to fakt ze kredyty biora ludzie ktorzy pieniedzy NIE MAJA, ale w polsce banki maja dalej kryteria tak ostre ze dostaja je ludzie ktorych na to STAC. i niewielkie podwyzki stop procentowych tego nie zmienia, natomiast 'kilkuprocentowa podwyzka' jest moim zdaniem bardzo nierealna. i prosze nie porownuj tutaj polskiego rynku do stanow czy anglii, tam zalamania rynku mieszkan wynikaly przede wszystkim w wyniku 'podgrzewania' rynku przez ludzi ktorzy inwestowali w nieruchomosci dla zysku i sie przeliczyli, w polsce dalej wiekszosc ludzi kupuje bo nie ma gdzie mieszkac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: lastboyscout IP: *.236.90.53.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 16:07 W tym momencie nasza rozmowa traci swoj sens poniewaz twoja wypowiedz sklada wylacznie z samych ZALOZEN. Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: lastboyscout IP: *.236.90.53.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 17:14 Tak ZAŁOŻEŃ , ktore czynisz ŻYCZENIOWO jako komunista z przekonania. >>>w polsce dalej wiekszosc ludzi kupuje bo nie ma gdzie mieszkac...<<< TEGO NIE MA. Ludzie NIE MUSZĄ mieszkać w mieszkaniach ani domach. Mogą mieszkać po kilkunastu w jednym pokoju, w piwnicach , domakach z dykty albo na gołej ziemi jak ma to miejsce w większości krajów prawdziwie kapitalistycznych. W domach (czasem jak pałacach mieszkają tylko NAJLEPSI z kapitalistów. >>>ceny w polsce, jak i w wiekszosci krajow europejskich rosna przede wszystkim z powodu niedostatecznej podazy nowych mieszkan i to sie jeszcze bardzo dlugo nie zmieni, do tego z drugiej strony coraz wiecej ludzi stac na nowe mieszkania << Jest DOKLADNIE ODWROTNIE niz piszesz. wW wiekszosci krajow europejskich a już NA PEWNO w Polsce jest nadpodaż mieszkan poniewaz ich cena rosnie w stosunku do sily nabywczej kupujących. Dlatego rosnie popyt na kredyty z tym ,że kredyt NICZEGO nie zmienia jak długo nie jest spłacony a NIE BĘDZIE w myśl powyższego. >>do tego z drugiej strony coraz wiecej ludzi stac na nowe mieszkania<< NIE, ludzi NIE STAĆ na nowe mieszkania. Gdyby było ich stać, NIE musieliby brać pożyczek bo tylko ktoś BEZ pieniędzy, POŻYCZA. >>to fakt ze kredyty biora ludzie ktorzy pieniedzy NIE MAJA, ale w polsce banki maja dalej kryteria tak ostre ze dostaja je ludzie ktorych na to STAC.<<< Płaca realna w Polsce spada a więc CORAZ MNIEJ ludzi spełnia kryteria na otrzymania kredytu na DROŻEJĄCE mieszkania. >>>i niewielkie podwyzki stop procentowych tego nie zmienia, natomiast 'kilkuprocentowa podwyzka' jest moim zdaniem bardzo nierealna. <<< Jakiś KONKRETNY powód takiego ZAŁOŻENIA? >>>i prosze nie porownuj tutaj polskiego rynku do stanow czy anglii, tam zalamania rynku mieszkan wynikaly przede wszystkim w wyniku 'podgrzewania' rynku przez ludzi ktorzy inwestowali w nieruchomosci dla zysku i sie przeliczyli, w polsce dalej wiekszosc ludzi kupuje bo nie ma gdzie mieszkac...<<< WSZĘDZIE na świecie kupuje sie domy aby w nich mieszkać i na nich zarabiać. Helllllloooo, WELCOME IN REAL WORLD OF CAPITALISM !!! Ostatni raz budowano w Polsce mieszkania dla tych co nie mieli gdzie mieszkac za ksiazeczki mieszkaniowe wymyslone przez TEGO SAMEGO Balcerowicza. Z tym ze NIE WYBUDOWANO a pieniadze z książeczek mieszkaniowych UKRADZIONO. Teraz to się robi w Polsce w bardziej CYWILIZOWANY sposob: inflacją, giełdą, kredytem i rynkiem nieruchomościowym ..... >>>>czekaj bo sie pogubilem - twerdzisz ze ludzie nie powinni brac kredytow bo ceny mieszkan sa na gorce a polska jest o krok od kryzysu walutowego? <<< TAK DOKŁADNIE UWAŻAM. Tylko bankrut pożycza coraz więcej i na coraz gorszych warunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wali7 Re: lastboyscout IP: *.77.classcom.pl 27.07.05, 17:33 To co napisałeś to stek oderwanych od rzeczywistości bzdur... jeśli w Polsce jest nadpodaż mieszkań, to idź i kup sobie jedno, skoro jest ich tak wiele. A jak jednak będą z tym problemy, to zastanów się nad wypisywaniem rzeczy nieprawdziwych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: lastboyscout IP: *.236.90.124.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 18:26 Doprawdy ująłeś mnie przemilym stylem rozmowy oraz odnoszenia sie do prywatnych poglądów innych! :) Więc mówisz, że w Polsce brakuje nieruchomości na sprzedaż i stąd wzrost ich cen? D E W A S T U J Ą C Y POGLĄD ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: lastboyscout IP: 212.63.225.* 27.07.05, 18:51 powoli zaczynam sie chyba przychylac do twoje tezy ze ceny mieszkan rosna bo podstepne banki wciskaja ciemnym ludzia oszukancze kredyty, wiec na rynku jest taki nadmiar pieniadza ze ludzie kupuja mieszkania nie troszczac sie o cene! co wiecej, wcale im nie zalezy na zamieszkaniu w tych swoich nabytkach, ciesza sie przeciez ze mogac rozwiajac wiezi ludzkie mieszkajac po dziesieciu w jednej izbie :) wiedza przeciez, ze ciezka praca po latach uzbieraja tyle ze beda sie mogli na starosc przeprowadzic na swoje wlasne m3. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: lastboyscout IP: *.236.90.166.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 19:17 Eeeeeeee cieniutki wykręt/zmiana tematu Panie Specjalisto !;) OK, pytam więc konkretnie: Uważasz więc, że przy obecnej sytuacji polityczno-ekonomicznej i uwarunkowaniach prawno-podatkowych w kraju, sytuacji na świecie, obecnych warunkach przyznawania kredytu i cenach nieruchomości, kupno nieruchomości JEST DOBRĄ inwestycją? Proszę o odpowiedz TAK lub NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: lastboyscout IP: 212.63.225.* 27.07.05, 19:22 1. jezeli ma to byc mieszkanie dla mnie bo nie lubie 10 wspollokatorow to bez zadnych watpliwosci TAK 2. jezeli ma to byc inwestycja/mieszkanie na wynajem, finansowane w jakims stopniu kredytem hipotecznym, to tez TAK. oczywiscie oplacalnosc takiej inwestycji zalezy od wielu czynnikow (lokalizacja, rodzaj nieruchomosci, wielkosc i warunki kredytu) ale nie mam zadnych watpliwosci ze do przyzwoita inwestycja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: lastboyscout IP: *.236.90.166.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 19:31 A ja uważam , że NIE. To co spotykamy się tutaj co jakiś czas weryfikowac nasze ROZBIEZNE poglądy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: lastboyscout IP: 212.63.225.* 27.07.05, 19:39 sure, za 3-5 lat? wawa, londyn, new york? ja zawsze bardzo chetnie jakies dobre zarelko :) tylko jak chcesz zweryfikowac czy bylo warto czy nie? bierzemy typowe warszawskie malzenstwo, dwoje pracujacych rodzicow + dziecko, z dochodem netto 7000zl, ktore bierze 2500000zl kredytu na 70metrowe mieszkanie o wartosci 350000zl. jak rozumiem , uwazasz ze za piec lat wyladuje na bruku bo mieszkanie bedzie warte 250000zl a rata kredytu bedzie wysoce przerastac ich mozliwosci finansowe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: lastboyscout IP: *.236.90.166.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 19:47 Tak dokladnie uwazam. Tutaj to normalka a przeciez tutaj jest masa dodatkowych ułatwień (stała stopa, zwolnienia podatkowe, relatywnie stabilna sytuacja itd.) Stąd moja NIEZGODA na twoje euforyczne zachwyty obecnymi rekordami pozyczkowymi w Polsce. Mam uzasadnione wrażenie, że przynajamniej zmuszę do myślenia podobnych tobie kredytoentuzjastów/inwestorów w Polsce.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ufo Re: lastboyscout IP: *.chello.pl 28.07.05, 18:58 Typowe warszawskie malżeństwo nie zarabia 7000 netto. Jak ma wielkie szczęście, to wyciąga tyle brutto. Najczęściej dochód rodziny jest znacznie niższy. Wiem co piszę, jestem prawnikiem i znam dochody swoich uboższych klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ufo Re: lastboyscout IP: *.chello.pl 28.07.05, 19:03 Boyscout ma rację. Cena nieruchomości w Warszawie i ich wzrost nie wynika z braku podaży nieruchomości tylko wykreowanego poprzez banki i deweloperów chorego popytu. A jeśli chcesz poznać jakość tych "apartamentów" w cenie domu na Florydzie, zapraszam na Pejzażową w Warszawie. Popatrz, porozmawiaj z mieszkańcami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: lastboyscout IP: *.ras15.nynyc-t.alerondial.net 28.07.05, 21:09 Dziekuje. Dodam tylko, ze owej kreacji "popytu" sprzyja brak alternatywy dla innego zainwestowania kapitalu (czemu sprzyjają malejące stopy) a trudno uznać za opcje (w sensie o którym piszę) inwestycje giełdę lub obligacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Właścicielmieszkań Proste pytania IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 27.07.05, 21:57 > 2. jezeli ma to byc inwestycja/mieszkanie na wynajem, finansowane w jakims > stopniu kredytem hipotecznym, to tez TAK. Ja tam jestem prosty burżuj-dorobkiewicz, co się dorobił więcej, niż jednego mieszkania i teraz czerpię zyski z wynajmu. Ale swoje wiem i liczyć potrafię. Każdy towar jest tyle wart, ile zechcą za niego zapłacić klienci. Mieszkanie traktowane jako inwestycja jest „wyceniane” przez wynajmujących. Załóżmy, że mogę mieszkanie wynająć za 1500 zł. Zakładam, że mam szczęście i jest ono wynajęte przez 12 miesięcy w roku. W 1500 zł jest co najmniej 400 zł czynszu. Co roku musze odłożyć 1200 zł na remont i bieżącą konserwację. Zostaje mi co miesiąc 1000 zł. Aha, za media w obu przypadkach (mieszkanie wynajmowane i własne) płaci się oddzielnie. Jeżeli rata kredytu wynosi 600 zł miesięcznie, to zarabiam. Jeżeli rata zbliża się do 1000 zł, to jest to sygnał alarmowy. Ale kiedy słyszę w TV, że obecnie na ratę jedno z małżonków przeznacza całą pensję w wysokości 2000 zł, to przypominają mi się krachy na giełdzie i przegrzane koniunktury. Wynajmującego nie obchodzi nic, poza czynszem dla właściciela. Na swoim do bankowych rat musi doliczyć czynsz, bieżące remonty (te moje 500 zł). Na dodatek z wynajmowanego mieszkania może się wyprowadzić w dowolnym terminie bez żadnych praktycznie konsekwencji. Do hipoteki jest przywiązany jak chłop pańszczyźniany do ziemi. Jeżeli dziś „cena” jednej raty hipotecznej jest co najmniej równa całkowitej opłacie za wynajmowane mieszkanie, to się pytam: a czynsz i bieżące inne opłaty (przez 30 lat trwania kredytu mieszkanko będzie wymagało remontów) to gdzie są? Jeżeli ceny wynajmowanych mieszkać też podskoczą dwukrotnie, to znaczy, że równowaga została zachowana. Ale, jak na razie, ceny wynajmu stoją w miejscu, a ceny mieszkań na kredyt szybują pod niebo. Trudno wskazywać coś, jako dobrą inwestycję, kiedy koszt samego zakupu (bez bieżących kosztów eksploatacji!) przewyższa możliwy do uzyskania dochód. Nie pierwsza to sztucznie nadmuchana bańka na rynku. Kilkanaście lat temu prysł mit giełdy, kilka lat temu przyszło internetowe otrzeźwienie. Mieszkaniowy pęcherz puchnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: lastboyscout IP: 212.63.225.* 27.07.05, 17:35 ok, poddaje sie, rece mi opadly... dla twojej informacji, moj ty drogi KAPITALISTO, zajmuje sie w moim banku zapewnianiem finansowania dla instytucji oferujacych kredyty hipoteczne w calej zachodniej Europie. Lekko liczac to w tym roku juz grubo ponad miliard euro. nie ma w mojej pracy miejsca na zadne 'zalozenia', kazda moja teze moge ci 'udokumentowac' raportami 3 najwiekszych 'KOMUNISTYCZNYCH' bankow inwestycyjnych czy agencji ratingowych (sam sobie wybierz ktore chcesz). chociaz widzac twoje 'rozumienie' problemow ekonomicznych to moglbys miec problemy z odszyfrowaniem tak zaawansowanych dokumentow. i tylko prosze nie zarzucaj mi ze 'jestem czescia spisku zydowskiej finansjery zerujacej na ludzkim nieszczesciu i manipulujacej globalnymi stopami procentowymi' bo tego sie tylko spodziewam od ciebie na koniec tej dyskusji. polecam kontynuacje w dobrej szkole ekonomicznej i mniej Naszego Dziennika czy czym tam sie zaczytujesz. pozdrawiam, makati Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: lastboyscout IP: *.236.90.124.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 18:18 No to jesteś figura a ja tylko OstatniTakiHarcerzyk, który nie cierpi instytucjonalnych raportów i szkolenia. Skąd więc skąd te emocje, Panie Specjalisto? Czyżby dręczyły jakieś wątpliwości twoją wysoce profesjonalną głowę a argumentów brakowało ????? ;) Pozostaw mnie w nieświadomości co i ja z całą przyjemnością uczynię w stosunku do ciebie a CZAS pokaże swoje bo "show must go on! " ... Również pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: linearengine Re: lastboyscout IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 18:29 LMAO. Zbyt duzo musialbym dyskutowac z Toba i innymi samozachwyconymi aby przemowic do waszego rozsadku. Lastboyscout ma w wiekszosci swoich wywodow racje. Podstawowa zasada zarzadzania pieniadzem jest fakt, ze pozyczki zaciaga sie wtedy gdy swoje wlasne pieniadze mozna ulokowac w inwestycje o wyzszym zwrocie. Wiekszosc Polakow tak nie robi. Skoryguj mnie jesli sie myle. Gdybys rzekl, ze mieszkanie samo w sobie jest inwestycja o wysokim zwrocie odpowiedzialbym, ze z tym roznie bywa. Popatrz na demografie w Polsce i na to co sie tu produkuje. Zaraz potem zadaj sobie pytanie czy to co widzisz jest pozytywne dla mieszkancow Polski i czy beda oni w stanie splacic niekorzystne kredyty, ktore na lewo i prawo wciskaja im banki. kazda moja teze moge ci > 'udokumentowac' raportami 3 najwiekszych 'KOMUNISTYCZNYCH' bankow inwestycyjnyc > h > czy agencji ratingowych (sam sobie wybierz ktore chcesz). > chociaz widzac twoje 'rozumienie' problemow ekonomicznych to moglbys miec > problemy z odszyfrowaniem tak zaawansowanych dokumentow. Pamietasz jakie byly analizy, raporty i rekomendacje dla wiekszosci spolek notowanych na NYSE albo NASDAQ w roku 2000? "Eksperci" wszystkich niemalze bankow wystawiali dla ok. 99% procent spolek rekomendacje "Strong Buy". Co sie stalo pozniej nie musze chyba mowic. Mysle, ze w kontekscie twoich odniesien do profesjonalnych ekspertyz pownienes zapamietac te oto slowa (nie pamietam kto je wypowiedzial): "Eksperci zbudowali Tytanika a amatorzy Arke Noego". Polecam takze bardzo fajna ksiazke na temat "profesjonalistow" od inwestycji:"Where are the customers' yachts?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: lastboyscout IP: *.236.90.124.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 18:38 >Lastboyscout ma w wiekszosci swoich wywodow racje.< Brak racji poza tą wiekszością racji moich poglądów to szczypta PROWOKACJI, niewychwytywalna dla "WYSZKOLONYCH" bo to juz jest prawdziwa SZTUKA ... hi hi, hi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: lastboyscout IP: 212.63.225.* 27.07.05, 18:59 moze ja jestem dziwny, ale kredyt hipoteczny (przynajmniej na pierwsze mieszkanie) to ludzie biora zeby godnie mieszkac i nie tluc sie po cudzych mieszkaniach.... ale jezeli by podejsc do problemu twoim spososbem, czyli > POdstawowa zasada zarzadzania pieniadzem jest fakt, ze pozyczki zaciaga sie > > wtedy > gdy swoje wlasne pieniadze mozna ulokowac w inwestycje o wyzszym zwrocie to tez sprawa jest prosta. albo wynajmujesz mieszkanie, przez 25 lat placisz co miesiac 1500 zloty za wynajem i na koniec masz z tej inwestycji dokladnie ZERO zlotych, albo bierzesz kredyt, przez 25 lat placisz dajmy na to 2000 oszukanczych rat i na koniec okresu masz w reku aktywa w postaci domu o wartosci 2500000 zlotych. liczby oczywiscie z sufitu ale zwrot na zainwestowanych pieniadzach jest dla mnie przekonujacy... a tak na marginesie co wy sie tak przejmujecie tymi niesplaconymi kredytami, to przeciez wiekszy problem dla bankow niz dla tych co je biora. ale to juz zupenie inna para kaloszy i lepiej nie rozgrzebujmy tego tematu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: lastboyscout IP: *.236.90.166.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 19:23 Ooooooch tego TO JA tutaj uczę ! :) (ale nie w tak DEMAGOGICZNY sposob ....): forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=26268406&a=26328955 NIE O TYM tu rozmawiamy! Jest OCZYWISTOŚCIĄ, że TRZEBA INWESTOWAĆ, rowniez w nieruchomosci. Rozmawiamy tutaj o WARUNKACH inwestowania, tak więc proszę trzymać się tematu .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: lastboyscout IP: 212.63.225.* 27.07.05, 19:33 brawo, przeczytalem ten twoj wywod o kredycie NIC DO DODAC NIC UJAC! w koncu sie w czyms zgadzamy, zawsze to jakas ulga na koniec dnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: lastboyscout IP: *.236.90.166.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 19:38 Miło, lubie rozstawać sie w zgodnie ! :) Hmmm..... zauwazyłeś jednak, że to co tam napisałęm KŁÓCI się z tym co uważasz o KORZYSTNYM inwestowaniu w nieruchomos ci w Polsce właśnie teraz? Hę? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: lastboyscout IP: 212.63.225.* 27.07.05, 19:40 moze jestem zmeczony po calym dniu w biurze, ale cos mi najwyrazniej umyka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: lastboyscout IP: *.236.90.166.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 19:49 OK, zakonczmy te rozmowe na dzisiaj ... (u nas zar z nieba + szalona wilgotność) Milego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: linearengine Re: lastboyscout IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 19:43 > a tak na marginesie co wy sie tak przejmujecie tymi niesplaconymi kredytami, to > przeciez wiekszy problem dla bankow niz dla tych co je biora. ale to juz zupeni > e > inna para kaloszy i lepiej nie rozgrzebujmy tego tematu Zastanawia mnie czy rozumiesz istote kredytu hipotecznego piszac tak frywolne slowa czy moze pracujesz w sales department i gadanie bzdur weszlo Ci w krew. > > POdstawowa zasada zarzadzania pieniadzem jest fakt, ze pozyczki zaciaga s > ie > > > wtedy > > gdy swoje wlasne pieniadze mozna ulokowac w inwestycje o wyzszym zwrocie > > to tez sprawa jest prosta. albo wynajmujesz mieszkanie, przez 25 lat placisz co > miesiac 1500 zloty za wynajem i na koniec masz z tej inwestycji dokladnie ZERO > zlotych, albo bierzesz kredyt, przez 25 lat placisz dajmy na to 2000 > oszukanczych rat i na koniec okresu masz w reku aktywa w postaci domu o wartosc > i > 2500000 zlotych. liczby oczywiscie z sufitu ale zwrot na zainwestowanych > pieniadzach jest dla mnie przekonujacy... Chlopie, powiedz to Japonczykom co sobie kupili mieszkania w pierwszej polowie lat 90-tych w kraju kwitnacej wisni. Jestem pewien, ze docenia twoje teorie i predko podadza Ci katane abys zrobil.... wiesz co. Mieszkania w Polsce sa juz relatywnie drogie a ludzie wierzacy w boom w stylu Hiszpanii snia snem pijanego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: lastboyscout IP: 212.63.225.* 27.07.05, 19:49 relatywnie drogie to by byly gdyby o wiele oplacalniej bylo wynajmowac mieszkanie niz je kupowac na wlasnosc. a tak nie jest krotko o skutkach niesplacania kredytu - bierzesz kredyt na 90% wartosci mieszkania, mieszkasz rok-dwa, potem przestajesz placic raty, po roku scigania cie bank sklada do sadu wniosek o odebranie ci tego mieszkania, ty sie odwolujesz przez kolejny rok, w koncu ci je biora, a ty mieszkales sobie za darmo przez dwa lata. do tego wyniosles kafelki, klamki itp i wychodzisz na swoje :) a bank jest w plecy strasznie... POZDRAWIAM, LECE NA KOLACJE!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: lastboyscout IP: *.236.90.166.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 19:54 Dobrze ze juz poleciales na tą kolacje bo jakby Fredro uslyszał tę twoją socjalistyczno/dorazno/złodziejską wypowiedz to by cie kopnął w tę "wykształconą dupę i powiedział: "Socjalizm wszystkim równo nosa utrze, biednych zniszczy dzisiaj, bogatych pojutrze." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: lastboyscout IP: 212.63.225.* 28.07.05, 16:27 no co ty, przeciez ja bynajmniej nie pochwalam/sugeruje takiego zlodziejstwa! chcialem tylko pokazac, ze kredyt hipoteczny to nie jest taka jednostronna sytuacja, gdzie bank trzyma klienta pod butem i niczym nie ryzykuje. pamietajmy ze obie strony ponosza tu ryzyko. i tylko tyle. i bardzo prosze juz na przyszlosc nie nazywac mnie komuchem/socjalista bo dla mnie to najgorsze z mozliwych wyzwisk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: lastboyscout IP: *.cvx.algx.net 28.07.05, 18:26 Tym gorzej dla systemu bankowego w Polsce a wiec jak rozumiem i dla ciebie samego bo jestes BANKOWCEM ;) .... I O TYM dokładnie pisałem...... Metoda jaką podałeś to tylko zawiesznie wyroku, ktory po dwóch latach oznacza KONIEC. Teraz tutaj zreszta wali ogrom takich pseudowłaścicieli domów w Polsce, którzy mają właśnie te dwa lata sprzątania czy azbestów na dogonienie odsetek i kar związanych z takim inwestowaniem w Polsce aby sobie nie zniszczyć historii kredytowej i utrzymać jeszcze trochę tę nieruchomościowo-kredytową fikcję. Aha! Socjalistą nie jest sie od tego, ze ktoś cie tak nazywa. Socjalista sie jest kiedy się myśli DORAZNIE .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: lastboyscout IP: 212.63.225.* 28.07.05, 18:33 bo ja wiem czy to gorzej dla bankow - na tym przeciez zarabiaja pieniadze, na wlasciwej ocenie ryzyka kredytowego. tylko ze w polsce nie wiedziec czemu panuje opinia, ze banki to maja nieograniczone zasoby pieniedzy, nic nie ryzykuja a w dodatku wyzyskuja biednych ludzi. oczywiscie moglyby obnizyc nieco niektore marze, ale to juz nieco inna historia. to ja tradycyjnie lece na kolacje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: lastboyscout IP: 212.63.225.* 28.07.05, 18:34 aha, no i nie napisales jak sprawdzimy kto z nas mial racje co do tej 'oplacalnosci' inwestycji w polskie nieruchomosci :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Bochniarz zrobiła kariere,nie jest tak zle :) IP: *.pl 27.07.05, 16:19 Frasyniuk itp też Odpowiedz Link Zgłoś
miecznikow Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow 27.07.05, 14:52 Wg mnie masz swieta racje!!!Ale w takie info nie chca wierzyc ci ktorzy juz sie "umoczyli" w te kredyty!Kredyty sa ale na rozwoj biznesu...! Zreszta jak ktos chce niech przesledzi sytuacje rynku nieruchomosci Wielkiej Brytani w latach miedzy 80/90...Co sie dzialo, jak ceny szly w gore!!nawet jakis tamtejszy kosciol inwestowal w nieruchomosci na ktorych pozniej sie niezle przewiozl... Ale z drugiej strony co poaradzic kiedy w kraju bieda, a roznej masci agenci wpychaja ci sie do domu (zreszta nie brak ich nawet tu powyzej?!)...Ja tam sie ciesze bo olewam kredyty (oprocz oczywiscie firmowych z oprocentowanie 1%/rok, ha, ha-to biore) i zakupilem chate w oparciu czesciowo o kase pozyczona z firmy - 1%, no i oczywiscie zarobiona nie u nas w kraju...Ostatnio jakas panienka dzwonila z banku do mnie z propozycja nie do odrzucenia! No i byla bardzo zdziwiona jak powiedzialem ze nie potrzebuje kredytu...Jakos daje rade bez tego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gostek Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 15:28 cos w tym jest. kredyty dostaja ludzie któzy 3 lata temu nie dostaliby karty krewdytowej vide moi znajomi. az jestem w szoku Odpowiedz Link Zgłoś
miecznikow Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow 27.07.05, 15:52 Co do tych kart i kto dostaje kredyt to pamietam jak bodajze panienka z Citibanku przyszla i wciskala karty kredytowe dla pracownikow firmy...Niektorzy poszli na to i...do dzis im sie to niezla czkawka odbija... Ale nic na to nie poradzimy. Socjotechnika i tu ma wielkie pole do popisu.Na prawde teraz trzeba byc mocnym by nie ulec magii "spadajacych %"... Co do tych nieruchomosci to tez warto sie zastanowic nad sytuacja demograficzna...W koncu zaczynamy wymierac...kto wiec bedzie kupowal/wynajmowal mieszkania..?!Wiemy wiemy, biznesmeni ktorzy wala do Polski drzwiami i oknami, studenci z zagranicy itp...Ha, ha, ha...!!!Tu w Niemczech jakos nie widac aby ceny mieszkan rosly...przynajmniej od ostatnich 3 lat.Mimo ekstra warunkow kredytowych...Pomyslnosci zycze w spalacaniu zaciagnietych kredytow... Aha, warto moze tez zanim sie taki kredyt wezmie przeczytac artykul...tez z tej gazetki... gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,35895,2650134.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: 212.63.225.* 27.07.05, 18:00 prosze, tylko nie porownuj nas do niemcow, oni znajduja jakas dziwna przyjemnosc mieszkania w wynajmowanych mieszkaniach, to wlasnie w niemczech jest najnizszy odsetek wlascicieli mieszkan w calej EU15 - tylko 41% gospodarstw domowych jest wlascicielem swojego lokum, kiedy srednia dla wszystkich krajow to 64%... no chyba ze oni sa juz blizej tego zaawansowanego kapitalizmu ktory tutaj przedstawia nam lastboyscout gdze ludzie mieszkaja po kilknasacie osob w jednym pokoju... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: *.236.90.124.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 18:31 > no chyba ze oni sa juz blizej tego zaawansowanego kapitalizmu ktory tutaj > przedstawia nam lastboyscout gdze ludzie mieszkaja po kilknasacie osob w jednym pokoju... Zapraszam do SERCA kapitalizmu zwanego New York City ..... Tutaj sie mieszka JAK SIE MA ZA CO a dlatego, ze sie CHCE mieszkac ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: *.236.90.124.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 18:33 > no chyba ze oni sa juz blizej tego zaawansowanego kapitalizmu ktory tutaj > przedstawia nam lastboyscout gdze ludzie mieszkaja po kilknasacie osob w jednym pokoju... Zapraszam do SERCA kapitalizmu zwanego New York City ..... Tutaj sie mieszka JAK SIE MA ZA CO a NIE dlatego, ze sie CHCE mieszkac ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makati Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: 212.63.225.* 27.07.05, 19:03 kto wie, moze skorzystam z zaproszenia. tyle ze ja wierze ze chciec to moc, jak bym sie w zyciu zabieral tylko do rzeczy na ktore mnie stac to bylo by to straszne marnotrastwo mojego zycia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: *.236.90.166.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.07.05, 19:28 > kto wie, moze skorzystam z zaproszenia. > tyle ze ja wierze ze chciec to moc, jak bym sie w zyciu zabieral tylko do rzeczy na ktore mnie stac to bylo by to straszne marnotrastwo mojego zycia!<< Jako, ze PRAWDZIWYM marnotrawstwem życia jest zabieranie się za rzeczy na ktore cie NIE STAĆ (bo to nie chęć szczera robi z człowieka oficera...) nie mam żadnych wątpliwości, żę cie tu powitam ale w charakterze specjalisty od ZUPEŁNIE innej dziedziny .... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nula9 Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: *.crowley.pl 27.07.05, 15:43 Ok kredyt jest dobry dla tych co i tak wydaja kasę na wynajem mieszkania i nabijaja komuś portfel. Ale niech nikt mi nie mówi że kredyt mieszkaniowy to dobra inwestycja, i na pewnoo nie jest tani... wczytajcie sie proszę dokładnie w umowy, zabezpieczenia itp., Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 28.07.05, 06:44 Gość portalu: LastBoyScout napisał(a): > Jestem absolutnie zdumiony wypowiedziami na tym forum poniewaz w ZADNYM z nich > nie dostrzeglem śladu prawdziwej istoty problemu.... > > Nawet w najlepszym wariancie rozwoju sytuacji jest oczywistym, ze stopy > procentowe MUSZA pojsc w gore (normalna fluktuacja) w okresie splacania > wiekszosci zaciaganych obecnie kredytow. Biorac pod uwage, ze sa to pozyczki o > ZMIENNEJ stopie procentowej (w duzej czesci balonowe lub w walutach obcych) > rata splaty pozyczki bardzo gwaltownie wzrosnie nawet przy umiarkowanych > ruchach stop procentowych w Polsce i uniemozliwi dalsze splacanie tego ogromu > KREDYTOW. W reakcji na to na rynek nieruchomosciowy wroci podobnie wielka ilosc > > nieruchomosci na sprzedaz, co zdoluje ich ceny a wiec nie uchroni przed niczym > ani kredytobiorcow ANI kredytodawcow. Trudno przewidywac tez mozliwosc > przefinasowania tych pozyczek na nizszy procent (poniewaz stopy JUZ sa niskie ! > ) > lub ucieczke w kredyty walutowe liczac na wzmocnienie zlotego w tak wybuchowej > sytuacji. > Balcerowicz właśnie obniżył stopy TYLKO o 0.25% i trudno sądzic aby mial w tym > > (wyborczym) roku jeszcze cokolwiek jeszcze isc w dol, zwlaszcza ze Greenspan > podnosi... > > Wczoraj zamiescilem jako pierwszy post na ten temat ale natychmiast go usunieto > > (jak sie mamy Panie Michnik?), ciekawe jak dlugo ten tekst przetrwa ... ;) Na razie moge cie pocieszyc. Dochodzi 7.00 rano 28 lipca i twoj post ciagle sie trzyma. Z drugiej strony jednak musze cie zmartwic, bo do tej pory nie udalo mi sie spotkac wiekrzego pesymisty. Ja np splacalem swoja chalupe przez 15 lat i splacilem, chociaz czasami bylo z gorki, a czasami pod gorke. Dzisiaj ta chalupa jest warta na wolnym rynku trzy razy tyle ile ja za nia dalem. jak dodac do tego kredyt, to mimo wszystko zarobilem na tym sporo. W dodatku za mieszkanie place dzisiaj grosze. Popatrz na zycie bardziej optymistycznie i za dwadziescia lat bedziesz mieszkal we wlasnym mieszkaniu albo domku. Trzeba tylko troche zacisnac pasa i rezygnowac n.p. z paru urlopow za granica. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Wzięliśmy rekordowo dużo kredytów mieszkaniow IP: *.236.90.169.Dial1.NewYork1.Level3.net 28.07.05, 13:42 > Na razie moge cie pocieszyc. Dochodzi 7.00 rano 28 lipca i twoj post ciagle sie trzyma. Z drugiej strony jednak musze cie zmartwic, bo do tej pory nie udalo mi sie spotkac wiekrzego pesymisty. Ja np splacalem swoja chalupe przez 15 lat i splacilem, chociaz czasami bylo z gorki, a czasami pod gorke. Dzisiaj ta chalupa jest warta na wolnym rynku trzy razy tyle ile ja za nia dalem. jak > dodac do tego kredyt, to mimo wszystko zarobilem na tym sporo. W dodatku za > mieszkanie place dzisiaj grosze. Popatrz na zycie bardziej optymistycznie i za dwadziescia lat bedziesz mieszkal we wlasnym mieszkaniu albo domku. Trzeba > tylko troche zacisnac pasa i rezygnowac n.p. z paru urlopow za granica. > Pozdrawiam Eeeeee, mam nadzieję, że uważniej inwestujesz niż czytasz moje teksty! :) Warto umieć rozróżnić pesymistę od myślącego inwestora ponieważ pieniędzy NIE robi sie na fali medialnie napędzanego zbiorowego amoku. Co do swoich swojego zarobku do przemysl to jeszcze raz w polowie przyszlego roku koniecznie przeliczajac GO na worki zboża albo coś bardziej realnego od papieru. Co do mnie to mam sie bardzo dobrze, jestem milionerem, a na wakacjach zagranicznych na wyspie zwanej Long Island jestem już od dłuższego czasu. Rownież pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Welcome to Poland KUPIĄ SE ZA TO MIESZK. W BLOKOWISKACH ala Gierek IP: *.eranet.pl 27.07.05, 17:29 WAWA > Ursynów > Tarchomin > Ursus > Bemowo ...same piękne bloczki po 6-7-9 pięterek. Ciekawe ile będą warte za 10 lat (kredyty są na 20-25 lat) ?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Welcome to Poland AŻ TAK DUŻA JEST U NAS TA SZARA STREFA ?!?! wow ! IP: *.eranet.pl 27.07.05, 17:44 > TYLKO 4% Polaków płaci podatek 40% czyli sensownie zarabia > 25% BEZROBOCIE > 45% PRACUJĄCYCH "UTRZYMUJE" RESZTĘ (bezrobotni, emeryci, dzieci)... Hmm... pewnie Panie z agencyji albo polonusy biorą te kredyty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: mam mieszkanie po rodzicach IP: *.hrl.com 27.07.05, 20:51 w Gorzowie Wlkp( 20 % bezroocia), stoi puste , place za nadzor oraz koszty utrzymania, nie bede sprzedawal bo ceny sa bardzo niskie, mysle ze ceny te nie beda lepsze za rok, zobaczymy. Mysle ze warto wziac kredyt ale na dluga splate powiedzmy na 30 lat i na staly procent, nie wiem tylko czy wPolsce banki udzielaja takich kredytow( niskie raty) Bank oczywiscie chce kredytowac jak najdluzej bowiem korzysta z tzw procent skladanego. W USA mozna splacic kredyt hipoteczny szybciej niz sie zadeklarowala ale tego nikt nie robi bowiem musisz placic olbrzymie kary za szybsza splate. Z tym ze nieruchomosci w Polsce nie zyskuja na wartosci w tempie powiedzmy 15-20% na rok, co powoduje ze nie mozemy wykorzystac hipoteki na nowe inwestycje , lub splaty innyc zadluzen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan a ja wynajmuję mieszkanie i... IP: *.chello.pl 28.07.05, 01:43 płacę z kumplem po 650 zl za duże mieszkanie 2-pokojowe na warszawskim Mokotowie (konkretnie to Słuzew n. Dolinką). Razem to wychodzi 1300 zł. Czynsz w tym mieszkaniu wynosi ok. 560 zł czyli teoretycznie tracę (650-280) 370 zł na fakcie wynajmu. Osobno płacę za prąd/gaz, tel i internet ale woda i ogrzewanie już jest wliczona w czynsz (choć rozliczana co miesiąc). Porówanie ala Wybirócza "lepiej kupić niż wynajmowac" nie jest takie proste jak cep jak się wydaje, bo: 1. Płacę 650 zł albo razem 1300 i nie obchodzi nas NIC. Jesli mam płacić 1300 zł raty (nawet jesli moge wynająć 2 pokój znajomemu ale już nie za 650 zl tylko za 500 zł bo takie są ceny) to i tak dochodzi mi jeszcze czynsz. 2. W przypadku wynajmu mam głęboko w tyłku skoki kursów walut, stóp procentowych i prowizji banków. Ceny wynajmu mieszkań NIE ROSNĄ. Przynajmniej w Warszawie. Nie wiem jak w innych miastach. 3. "Lepiej kupowac niż wynajmować" może i da się porównać jesli chodzi o TĘ SAMĄ LOKALIZACJĘ. Ale jesli chodzi o wynajem na Służewiu albo Ursynowie gdzie np. jest metro i niezła komunikacja to nie da się to porównac do nowych domów na Białołęce, Ursusie, Wawrze albo Piasecznie gdzie aby mieć nowe mieszkanie i dojeżdżać trzeba raczej mieć samochód. Ale to kosztuje i sam dojazd i czas jak trzeba na to poświęcić. Do tego dochodzi pewnie garaż, ochrona, kamery itp. pierdy bo teraz tak się buduje i już. Na Służewiu nie ma garaży, są parkingi, jest metro wiec dojazd do Bankowego zajmuje mi 15 minut i moge obyć się bez samochodu. Dojazd do Bankowego z Piaseczna zajmuje autobusem i metrem jakieś 45 minut. Czas spędzony w korku albo w zapchanym autobusie to czas stracony. A jak to mówia - czas to pieniądz zwłaszcza jesli ktoś pracuje na godziny... 4. W ciągu ostatnich 4 lat byłem bez pracy kilka razy ale szybko znajdowalem pracę, tak czy inaczej - zdarzały mi się potknięcia w placeniu czynszu, np. 2 - miesieczne ktore nadrabiałem. Bo chyba ludzie nie zakładają że przez 20-30 lat na jaki wzięli kredyt będą caly czas bedą pracować? W przypadku wynajmu - koszty windykacji i odsetek należności wynoszą ZERO. Ile wynoszą koszty windykacji w przypadku kredytu hipotecznego? Banki mówią o takich sprawach czy jest to na tyle trudna rzecz że ten fakt pomijają? Chyba nie są na tyle naiwne jesli licza że ktoś kto ma dzis umowę na czas nieokreślony za miesiąc może nie miec jej wcale? a może są...? Brałem ostatnio kredyt gotówkowy w LukasBanku. Pominąwszy parę spóźnień w oplacaniu rat (zmiana pracy i chwilowe 2 mies bezrobocie...) taki Lukas ma koszty windykacji nast. wpłata gotówkowa w kasie Lukasa - 5 zł, telefon do dłużnika - 15 zł; wyjazd celem sprawdzenia czy ktoś jest czy nie ma pod danym adresem - 50 zl; pisemne rozliczenie spłat - 15 zł za list (ktory się dostaje co wpłatę). Na karcie kredyt. VISA Citibank niespłacenie raty w miesiącu kosztowało 50zł (nie wiem ile teraz bo już nie mam tej karty). Ok, może kredyt hipoteczny to nie to samo co gotówkowy czy na karcie. Ale banki rzeczywiście mówią klientom jakie są koszty windykacji? bo nie wydaje mi się... 5. Załóżmy że nie mam pracy, totatlna kicha przez pół roku. W kazdym razie - oceniam że przeszarżowałem i na taki luksus mieszkania mnie nie stać. W przypadku wynajmu - zwalniam mieszkanie ew. jakoś dogadując się z właścicielką. aby spłacić resztę com jej jest winien. Jak wygląda sprawa w przypadku kredytu hipotecznego gdzie po 10 latach wynosze sie zostawiając mieszkanie BANKOWI bo to chyba nieprawda że splaca sie własne (mieszkanie dopóki nie spłaci się ostatniej raty nalezy do BANKU, prawda?). Raty są na ogół malejące, czyli na pocz. spłacam duzo, potem mało... Zakładam że przez te 10 lat splacam lwią część mieszkania. Jaką prowizję bierze bank za przejęcie mieszkania zadlużonego i nie do końca niespłaconego? Jakie są koszty karnych odsetek, komornika itp.? Wypłaca jakąś resztówke kredytobiorcy? jak gdzie i kiedy? W przypadku wynajmu jest to proste. A jak jest w przypadku kredytu hipotecznego? Poza tym = chyba na rynkach zachodnich miały miejsce załamania cen nieruchomości. Jesli tak to kiedy, jakie i przy jakich warunkach? Odpowiedz Link Zgłoś