Gość: IamTiger
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
15.09.02, 21:23
Ignorancja dziennikarzy przechodzi wszelkie granice.
Skoro jest tak dużo pszenicy i mięsa, a Węgrzy robią to taniej,
to albo produkujemy bardzo drogo (co ma klimat do hodowli świń,
zaiste nie wiem), i jedynym sposobem trwałej poprawy
efektywności jest ciągły nacisk konkurencyjny, albo jest tego
bardzo dużo bo rząd dopłaca moje i Pani Naszkowskiej pieniądze.
Najwyższy czas żeby przestał. W PRL rząd dopłacał do
wszystkiego i nic nie mogliśmy eksportować, bo robiliśmy chłam.
Bo dopłaty zabijają efektywność.
Pani Naszkowska nie pierwszy raz dała się poznać jako kompletnie
nierozumiejąca faktu, że rolnictwo to biznes jak każdy inny.
Chroniony wynaturza się.