Gość: Jalowiec
IP: *.mega.tmns.net.au
04.07.01, 04:25
Wcale nie zdziwila mnie ta wiadomosc, gdyz uzaleznienie Polski od Rosji bylo
glownym zadaniem PZPR. Kolaboracja jest naogol cecha dziedziczna.Chcialbym
wobec tego dowiedziec sie co robili w czasie wojny rodzice tow. Milera,czy tow.
Kwasniewskiego. Jablko naogol pada niedaleko od jabloni, a pomiedzy podpisaniem
volkslisty, a wpisaniem sie do PZPR nie bylo znowoz takiej wielkiej roznicy.
Przyklad Bialorusi powinien byc ostrzezeniem dla Polakow przed glosowaniem na
kolaborantow. Lukaszenko przed pierwszymi wyborami tez wydawal sie umiarkowanie
sympatyczny.