Gość: KT
IP: *.business.auc.dk
27.09.02, 00:00
Znowu to samo naciaganie faktow przez tego samego goscia.
Przejrzalem kilka artykulow redaktora Kublika, i wnioski sa
takie same: uzywa liczby w ten sposob by mu pasowalo do teorii.
Mam duze watpliwosci czy ten czlowiek zastanawial sie kiedys
jaki jest sposob na wyjscie z marazmu inwestycyjnego w
odniesieniu do drog, w sytuacji spadajacych wplywow w akcyzy i
stagnacji w calej gospodarce. Nie twierdzze ze winiety sa
najlepszym sposobem na ruszenie z drogami i autostradami, ale ja
jakims sposobem. A red. Kublik i inni mu podobnie torpeduja i
krytykuja wszystko: i to ze sie nie buduje, i to ze nie ma
funduszy, i to ze ktos probuje te fundusze zdobyc. Pan Kublik
zapomnial ze do funduszy strukturalnych UE nalezy cos dolozyc z
wlasnego budzetu.
Jednym slowem cholera mnie bierze gdy czytam taka argumentacje.