Gość: Sroda
IP: *.ny325.east.verizon.net
27.11.05, 19:54
2500 osob stoi przed wejsciem do sklepu z elektronika od czwartku wieczorem.
W piatek rano, punktualnie o 4.00 otwieraja sie drzwi,pracownik sklepu,
ktory przekrecil klucz w drzwiach blyskawicznie odskakuje na bok i tlum
szturmuje. Strumien ludzi rusza galopem do srodka, Starszy facet w kurtce
potyka sie i pada, reszta biegnie po nim , gosciu probuje zaslaniac glowe.
Akurat ten facet przezyl , ale razem 6 osob zginego w USA tego dnia. I tak
lepiej niz w zeszlym roku, kiedy czarny piatek pochlonal 11 ofiar.
To nie PRL ani rozdwanie prosa w Afryce dla glodujacych, to Ameryka
rozpoczyna sezon zakupow swiatecznych.
od tego dnia do 24 grudnia potrwa szalenstwo absolutne , od wynikow sprzedazy
zalezec beda ostateczne wyniki gospodarcze najwiekszej gospodarki na swiecie.
Ludzie ogarnieci zakupowym szalenstwem nie kupuja z koniecznosci. To ofiary
systemu. Maja juz w swych domach video games, notebooki, telewizory, szafy sa
pelne najprzerozniejszych szmat. W glowy wbito im jednak w telewizyjnych
reklamach ze usza miec NOWE video games, ze czajnik w ktorym gotuja wode jest
do dupy, bo teraz sa lepsze a ogladanie Jamesa Bonda na starym, nieplazmowym
odbiorniku TV to po prostu wstyd.
Ameryko, kupuj, kupuj, bo jesli wyniki beda marne to czeka nas recesja. Ja ze
szklaneczja scotcha usiade przed starym telewizorem i poogladam sobie wasze
szalenstwo.