Ulgi podatkowe

01.10.01, 12:07
Prawie 11 mln podatników skorzystało w rozliczeniu podatkowym za 2000 r. z
różnego rodzaju ulg i odliczeń. To o kilkadziesiąt tysięcy więcej niż rok
wcześniej i o dwa miliony więcej niż w 1998 r. Czy Ty też skorzystałeś z ulgi,
czy uważasz, że rząd powinien pozostawić niektóre z nich?
    • Gość: Janusz2 Re: Ulgi podatkowe IP: 194.92.234.* 01.10.01, 12:38
      Należy przede wszystkim obniżyć i uprościć podatki. Spowoduje to wzrost
      dochodów budżetu (krzywa Laffera), obniżenie kosztów ściągania podatków (dwa
      lata temu wynosiły ponad 40%, cikaw jestem jakie są obecnie). W takiej sytuacji
      likwidacja ulg zawiera się w stwierdzeniu "uprościć podatki".
      • Gość: 123 Re: Ulgi podatkowe IP: *.adlex.com 01.10.01, 14:36
        Wprowadzic podatek linowy. Taki podatek jest sprawiedliwy bo od kazdej
        zarobionej zlotowki placi sie tyle samo. Ale tego sie nie da bo by bylo proste
        i sprawiedliwe.
        Miller Leszek (taki jeden z SLD) twierdzi ze podatek liniowy jest
        niesprawiedliwy. Zas Pol Marek (z UP - to taka kanapa co sie przykleila do d...
        SLD aby sie dostac do sejmu) uwaza, ze jest to szalony pomysl. Ten pierwszy ma
        zapewne na mysli sprawiedliwosc bolszewicka (rownac w dol az wszysce beda mieli
        g... wtedy bedzie po rowno) ten drugi musi chyba uznawac sprawiedliwosc za cos
        szalonego co jednak w przypadku polityka skrajnie lewicowego nie powinno dziwic.
        Obecna koalicja nie zrobi nic aby system podatkowy byl prosty i sprawiedliwy.
        Beda raczej mieszac i podnosic podatki pod haslami sluzenia biednym i
        zabierania tym co maja "za duzo". Tym co maja "za duzo" beda zabierac po to aby
        zaspokoic zadze zawisci u tych co maja mniej (to taka nasza cech narodowa - nie
        dorownam lepszemu lecz raczej podstawie mu noge aby byl tam gdzie ja). Ci
        biedni beda wierzyc, ze im sie byt polepszy, a tymczasem nie dostana nic wiecej
        a raczej straca. Ciekawe ile jeszcze czasu musi uplynac zanim ludzie przestana
        wierzyc w Janosikow co bogatemu zabiora a biednemu dadza. Ten nasz Jasnosik to
        zabierze jednym i drugim aby sobie zrobic dobrze (Janosk w koncu tez ma swoje
        potrzeby i jego kumple tez maja).
    • Gość: Jarek Re: Ulgi podatkowe IP: 148.81.233.* 01.10.01, 14:47
      Prosty, przejrzysty system podatkowy, niezmieniajacy sie co rok.
      ZMIENNE PRAWO = ŻADNE PRAWO !!!!!

      A już podatek graniczny to objaw schizofrenii bezmyślnych urzędników.
      Czy ktoś w ogóle myśli nad długofalowymi skutkami takich posunięć?????!!!!!!!
    • Gość: Edward Re: Ulgi podatkowe IP: 157.25.130.* 01.10.01, 15:41
      Jak już wspomnieli koledzy, należy skasować wszystkie ulgi i podatek liniowy
      wprowadzić.

      W walce o sprawiedliwość społeczną (progresja podatkowa) jakoś nikt nie
      przypomina, że ponoć po wielkiej obniżce podatków w USA przez R. Reagana
      wzrosły wpływy od najbogatszych !!!!!!!!!!

      Po prostu przestali się koncentrować jak nie płacić, tylko poświęcali ten czas
      na zarabiane.

      Kłaniam się
      • Gość: Dorota Re: Ulgi podatkowe IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 11:29
        Jak już wspomnieli koledzy, należy skasować wszystkie ulgi i podatek liniowy
        wprowadzić.
        Odpowiedź: Popieram wprowadzenie podatku liniowego w 100% oraz likwidację
        wszystkoch bzdurnych ulg do których zaliczam ;
        - mieszkaniową
        - remontową
        Ulgi te mogoą wykorzystać tylko ludzie zarabiający po wyżej 4000,00zł brutto
        miesięcznie. W tamtym roku kupiłam mieszkanie i z tej racji rozpoczęłam
        odliczanie ulgi, które zakończę najprawdopodobnie za 3 lata, bo na tyle mam
        odprowadzanego podatku. Oczywiście najpierw musiałam sie zastanowić czy moje
        dochchody z lat ubiegłych nie wzbudzą podejrzeń ze strony urzędu i nie będę
        musiała zbierać po wszystkich znajomych i rodzinie oświadczeń o obdarowaniu
        mnie kwotą oczywiście wolną od podatku. Z racji wykonywanego zawodu znam te
        wszystkie kruczki ale czy przeciętny podatnik jest w świadomości nie tylko o
        zalletach ale także wadach korzystania z ulg. Czy wiecie co się dzieje gdy
        podatnik źle się rozliczy i jakie urząd obecnie wymyślił sankcje za
        nieprawidłowe złożenie doklaracji, ile my księgowe mamy dodatkowej z tego
        tytułu roboty ? Czy nie łatwiej byłoby złożyć raz deklarację za podatnika w
        postaci Pit -40 i na tym sprawę zakończyć ? I jak zmniejszyła by się
        biurokracja.

    • Gość: Tomek Re: Ulgi podatkowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 17:55
      O podatkach można by pisać długo. Z moimi poprzednikami w dyskusji się zgadzam.
      Najgorszą rzeczą jakiej doświadczam kiedy myslę o podatkach w Rzeczpospolitej,
      jest poczucie bezsilności. Naszym nieszczęściem jest fakt iż obniżenie podatków
      nie leży w niczyim partyjnym interesie. Ponadto większości wyborców bądź nic
      nie mówi, bądź źle się kojarzy(zagrożenie Państwa Opiekuńczego. Polacy
      przywykli do przeciwstawiania się podwyżkom cen wprowadzanym nagminnie w latach
      70 i 80-tych, jednak jeszcze nie doświadczyli kosekwencji nadmiernych ciężarów
      podatkowych. Co do do wątku interesów partykularnych. Dla ugrupowań liberalnych
      merytoryczna dyskusja oznacza polityczne samobójstwo. Dla ugrupowań lewicowych
      redysrtybucja dochodu narodowego jest uzasadnieniem istnienia. Wmawiają
      wyborcom, że ktoś musi o nich dbać, że biedni swą biedę "zawdzięczają" bogatym
      itp. Ugrupowania te nie mogą dopuścić aby byt wiekszość wyborców uległ poprawie
      na tyle, żeby przejrzeć na oczy i kopnąc w tyłek drogich "opiekunów". Dlatego w
      najbliższym czasie czeka nas recesja będąca w głównej mierze konsekwencją
      nadmiernego fiskalizmu. Prosperity nie jest w interesie polityków.
      Pozdrawiam
      Tomek
      • Gość: dziwne Re: Ulgi podatkowe IP: 10.129.1.* 01.10.01, 21:45
        Ludzie, wszyscy jak jeden piszecie o podatku liniowym a wybory w tym kraju
        wygrało SLD a nie PO czy UW, które to postulowały. Do cholery, co się stało?

        a) w tym kraju tylko ludzie inteligentni rozumieją coś z podatków (czytaj: 41%
        które głosowało na SLD to analfabeci umysłowi)
        b) w tym kraju ponad 40% ludzi które głosowało na SLD to ludzie normalni na
        umyśle tyle, że filantropi?
        c) wybory sfałszowano???
        • Gość: LFE Re: Ulgi podatkowe IP: 195.205.44.* 02.10.01, 08:37
          Dokladnie odnioslem to samo wrazenie.Wszyscy na forum opowiadaja sie za
          podatkiem liniowym i likwidacja ulg,czyli generalnie za rozwiazaniami
          liberalnymi i co istotne sprawdzonymi.Przyklad Irlandii dobitnie pokazuje,jak
          korzystnie takie rozwiazania wplywaja na poprawe koniunktury (a przy okazji na
          wzrost dochodow budzetu panstwa).
          To gdzie bylismy 23.09 ? Spalismy? Oddalismy na kacu glos na samoobrone? O
          filantropie nie podejrzewalbym tak licznej grupy wyborcow:-)
          Nie wymagajmy zbyt wiele od naszego narodu,w ktorym raptem 7% ludzi ma
          wyksztalcenie wyzsze. O odsetku tzw.analfabetow funkcjonalnych lepiej nie mowic.
          Ale moze jak ludzie dostane kopa w d... po 'uzdrowieniu' finansow publicznych
          przez ekipe SLD,to moze przejrza na oczy w nastepnych wyborach.Tak czy
          inaczej,Polska znow obudzi sie z reka w nocniku.
          Kto wie wiec,czy kwestionowany przez naszych socjologow raport PWCoopers o
          checi emigracji Polakow nie przedstawia prawdy?
        • Gość: Janusz2 Re: Gangsterzy i filantropi IP: 194.92.234.* 02.10.01, 09:23
          Gość portalu: dziwne napisał(a):

          > Ludzie, wszyscy jak jeden piszecie o podatku liniowym a wybory w tym kraju
          > wygrało SLD a nie PO czy UW, które to postulowały. Do cholery, co się stało?
          >
          > a) w tym kraju tylko ludzie inteligentni rozumieją coś z podatków (czytaj: 41%
          > które głosowało na SLD to analfabeci umysłowi)
          > b) w tym kraju ponad 40% ludzi które głosowało na SLD to ludzie normalni na
          > umyśle tyle, że filantropi?

          Filantropi pomagają innym z własnych środków, a nie z cudzych.
      • kot_filemon Tomek dotknął istotnej kwestii 02.10.01, 15:49
        Politykom nie na rękę są niskie podatki i mała redystrybucja bo wtedy nie
        miliby ochłapów do rzucania wyborczom. Biedaka zadowoli dużo mniejszy dar niż
        człowieka zasobnego. Ponadto nie byłoby tylu synekur do dzielenia - tak, termin
        rodem z feudalizmu jest jak najbardziej uprawniony, bo świat polityki to
        feudalizm, a jedyny postęp w nim polega na stosowaniu nowoczesnych chwytów
        marketingowych.

        Kłaniam się

        P.S. Ludzie nie pytajcie dlaczego wygrało SLD skoro tu wszyscy opowiadają się
        za liniowcem ... Używających internetu w Polsce jest ok. 10% (dla populacji 15
        lat i więcej) z tego na Gazetę.pl zagląda pewnie gdzieś ok. 30% ... A ilu
        interesuje się gospodarką?...
        Poczytajcie sobie raczej Ich Dziennik czasami lub radia Maryja posłuchajcie
        ew. pomyślcie co może mieć w głowie wyborca łykający jak leci hity telewizyjne?

        Więc:
        dlaczego afera z Moniką Lewinsky tak wielkie zainteresowanie wywołała? - bo na
        tym wszyscy się k... znają
    • Gość: Andrzej Re: Ulgi podatkowe IP: *.th.u-psud.fr 02.10.01, 09:11
      Nie zastosowalem w tym roku zadnych ulg - oprocz
      wpsolnego rozliczenia a i tak mielismy nadplate -
      po prostu sciagane zaliczki byly wyzsze... :)

      Ulgi moga byc ale nie musza - aczkolwiek troche
      glupie jest np. cofanie ulgi mieszkaniowej, ktora
      jest "raz na zycie" zasadniczo: wyglada to tak:
      "mysmy juz sobie odliczyli" to teraz skasujmy
      i poszukajmy czegos innego". Z grubsza chodzi
      o stabilnosc systemu podatkowego, prawda?

      Co do podatku liniowego, to po pierwsze nie
      wszyscy sa za nim, po drugie prosze zawsze
      precyzowac o jaka wersje podatku liniowego
      chodzi (wysokosc, czy skladka na
      ubezpieczenie zdrowotne jest w nim czy ma
      byc poza nim, czy sa kwoty wolne czy nie)
      bo inaczej to jest demagogia... Liniowiec
      10% z kwotami wolnymi jest rozny od 15%
      bez kwot wolnych, prawda?

      A argument ze wplywy do budzetu wzrosna po
      wprowadzeniu podatku liniowego jest nieco
      smieszny: tlumaczac go na prosty jezyk oznacza
      to podwyzszenie obciazen podatkowych
      (efektywne) wiekszosci podatnikow, z ewentualnym
      zmniejszeniem obciazen niewielkiej grupy...

      A jak ktos uwaza inaczej to ciekaw jestem jak
      to sie dzieje... :)

      pozdrawiam

      Andrzej
      • Gość: Janusz2 Re: Ulgi podatkowe IP: 194.92.234.* 02.10.01, 09:44
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > A argument ze wplywy do budzetu wzrosna po
        > wprowadzeniu podatku liniowego jest nieco
        > smieszny: tlumaczac go na prosty jezyk oznacza
        > to podwyzszenie obciazen podatkowych
        > (efektywne) wiekszosci podatnikow, z ewentualnym
        > zmniejszeniem obciazen niewielkiej grupy...
        >
        > A jak ktos uwaza inaczej to ciekaw jestem jak
        > to sie dzieje... :)
        >
        > pozdrawiam
        >
        > Andrzej
        Ja wcześniej pisałem o obniżeniu i uproszczeniu podatków. Spowoduje to
        (najprościej rzecz ujmując) zwiększenie ilości podmiotów płacących podatki.
        Główne przyczyny to:
        1. Wiekszy popyt na towary i usługi (mniejsze podatki - w kieszeni konsumenta
        zostaje więcej pieniędzy - kupuje więcej) - firmy sprzedają więcej, zarabiają
        wiecej, jest ich wiecej - całkowite wpływy do budżetu większe przy mniejszej
        stawce podatkowej.

        2. Zmniejszenie się szarej strefy - przestanie się opłacać ryzyko unikania
        płacenia podatków.

        Przy okazji zmniejszenie się bezrobocia, co obniży wydatki budżetu, zmniejszenie
        kosztów ściągalności podatków (funkcjonowanie rozbudowanego do nieprzyzwoitości
        aparatu skarbowego, itd.)

        Jednym z przykładów potwierdzających tę piękną w swej prostocie teorię:
        Rosja - po wprowadzeniu podatku liniowego (na poziomie 13% (?)) wpływy do budżetu
        znacząco wzrosły. No, ale prez. Putin otoczył się doradcami ze "szkoły
        chicagowskiej", uczniami Miltona Friedmana (noblisty w dziedzinie ekonomii,
        doradcy m.in. prez. Reagana).
        • kot_filemon brawo Janusz2 02.10.01, 15:55
          Dokładnie o takie procesy chodzi
          Proste jest piękne!!!!!
          A zamiast spędzać cały wieczór na wypełnianie pitów (kilkanaście milionów
          podatników x 4 godziny) to jak tylko kilka procent z nich w tym czasie pójdzie
          na piwo i wypije za zdrowie liberałów to koniunktura gospodarcza dostanie od
          razu "kopniaka"

          Kłaniam się
        • Gość: Andrzej Re: Ulgi podatkowe IP: *.th.u-psud.fr 03.10.01, 09:10
          > Ja wcześniej pisałem o obniżeniu i uproszczeniu...

          Obnizenie nie powinno byc celem samym w sobe, to po
          pierwsze: mimo wszystko podatki powinny byc takie
          zeby kraj mogl rozsadnie sfinansowac swoje podstawowe
          zadania (obrona? edukacja? bezpieczenstwo? drogi?).

          Jesli podatek liniowy to przyniesie - prosze bardzo:
          ale jesli ma to byc na zasadzie: mamy mniejszy podatek
          ale spora czesc wydatkow zostaje przerzucona na
          podatnikow (chocby edukacja) to nie wiem czy warto...

          > 1. Wiekszy popyt na towary i usługi

          Rownie dobrze moze byc odwrotnie: oto scenariusz:
          obnizenie podatkow powoduje zmniejszenie dochodow
          budzetu (chwilowe?) - efekt - maleja place budzetowki,
          (co troche zmniejsza popyt na towary/uslugi)
          gwaltownie maleje finansowanie edukacji/sluzby
          zdrowia/policji -> spora czesc ludzi zamiast wydawac
          na towary/uslugi - dodatkowe musi przeznaczac
          to na szkoly/zdrowie/bezpieczenstwo...

          I co, dlaczego taki scenariusz jest niemozliwy?

          > opłacać ryzyko unikania płacenia podatków.
          Jakos mi sie w to nie chce wierzyc...

          > Rosja - po wprowadzeniu podatku liniowego
          no, ktos emigruje do Rosji?
          • kot_filemon Re: Ulgi podatkowe 03.10.01, 09:35
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):
            > > 1. Wiekszy popyt na towary i usługi
            >
            > Rownie dobrze moze byc odwrotnie: oto scenariusz:
            > obnizenie podatkow powoduje zmniejszenie dochodow
            > budzetu (chwilowe?) - efekt - maleja place budzetowki,
            > gwaltownie maleje finansowanie edukacji/sluzby
            > zdrowia/policji -> spora czesc ludzi zamiast wydawac
            > na towary/uslugi - dodatkowe musi przeznaczac
            > to na szkoly/zdrowie/bezpieczenstwo...
            > I co, dlaczego taki scenariusz jest niemozliwy?

            Kolego Andrzeju,
            Ty tu snujesz kasandryczne wizje jak spaść może obrót gospodarczy po obniżce
            podatków, to może raczej porozmawiajmy o krajach, które obniżyły podatki:
            USA, Irlandia, Holandia ...
            Może popatrz też co się dzieje z samochodami i papiersosami w Polsce (rząd już
            obłożył podatkiem wszystko co się rusza).

            Wysokie opodatkowanie i skomplikowany system zmniejszają efektywność. Liczy się
            nie tylko masa pieniądza w obiegu, ale bardziej parametry obiegu.

            Miłego dnia
          • Gość: Janusz2 Re: Ulgi podatkowe IP: 194.92.234.* 03.10.01, 10:03
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Obnizenie nie powinno byc celem samym w sobe, to po
            > pierwsze: mimo wszystko podatki powinny byc takie
            > zeby kraj mogl rozsadnie sfinansowac swoje podstawowe
            > zadania (obrona? edukacja? bezpieczenstwo? drogi?).

            Nikt nie neguje, że podstawowe zadania państwa muszą być finansowane z podatków
            (mozna dyskytować o zakresie tych zadań). Skąd nagle taki dziwny argument, w
            dyskusji o strukturze podatków?


            > Jesli podatek liniowy to przyniesie - prosze bardzo:
            > ale jesli ma to byc na zasadzie: mamy mniejszy podatek
            > ale spora czesc wydatkow zostaje przerzucona na
            > podatnikow (chocby edukacja) to nie wiem czy warto...
            >
            > > 1. Wiekszy popyt na towary i usługi
            >
            > Rownie dobrze moze byc odwrotnie: oto scenariusz:
            > obnizenie podatkow powoduje zmniejszenie dochodow
            > budzetu (chwilowe?) - efekt - maleja place budzetowki,
            > (co troche zmniejsza popyt na towary/uslugi)
            > gwaltownie maleje finansowanie edukacji/sluzby
            > zdrowia/policji -> spora czesc ludzi zamiast wydawac
            > na towary/uslugi - dodatkowe musi przeznaczac
            > to na szkoly/zdrowie/bezpieczenstwo...

            Jest bardzo prosta teoria efektywności wydawania pieniędzy:
            1. Wydaję swoje pieniądze na swoje potrzeby
            (jest to najefektywniejsze, ponieważ jestem w stanie najlepiej określić swoje
            potrzeby oraz w moim interesie jest aby środki na ich zaspokojenie były optymalne0

            2. Wydaję cudze pieniądze na swoje potrzeby (mozna pomarzyć, a najlepiej zająć
            dobre stanowisko w socjalistycznych strukturach)

            3. Wydaję swoje pieniądze na cudze potrzeby

            4. Wydaję cudze pieniądze na cudze potrzeby (najmniej efektywne - zaprzeczenie
            punktu 1).

            Niestety, z punktem 4 mamy doczynienia na codzień. Dlatego mamy drogie,
            nieefektywne szkolnictwo, drogą nieefektywną służbę zdrowia ze strukturami
            chorych kas itd. itd.

            Mniejsze podatki to większa ilość pieniędzy w kieszeni przecietnego człowieka i
            zwiększenie efektywności wydawania pieniędzy (przerzucenie do pkt.1)

            A ponieważ natura nie znosi próżni, czyli te same niezbędne potrzeby zostaną
            zaspokojone tylko znacznie efektywniej. Jednocześnie wzrośnie popyt na nowe,
            dodatkowe usługi i towary - ludziom zostaną pieniądze, które będą mogli teraz na
            to przeznaczyć, więc np. ci z budżetówki, jeżeli ich płace przestaną im
            odpowiadać znajdą nowe pole do swojej działalności za lepsze pieniądz, ci którzy
            obecnie maja niższe dochody od nich wejdą na zwolnione przez nich miejsca itd.
            Takie zjawisko przesunięcia się do góry "na drabinie dochodów" jest bardzo
            widoczne obecnie w Irlandii. Obecnie zatrudnia się tam wielu cudzoziemców na
            najróżniejszych stanowiskach (pracowników fizycznych także - zresztą pracuje tam
            wielu Polaków) zwolnionych przez Irlandczyków, którzy znaleźli lepiej płatną
            pracę.

            > I co, dlaczego taki scenariusz jest niemozliwy?

            Odpowiedz sobie sam.

            >
            > > opłacać ryzyko unikania płacenia podatków.

            > Jakos mi sie w to nie chce wierzyc...

            Próbujesz dyskutować z faktami, to zjawisko po prostu ma miejsce wszędzie tam,
            gdzie obnizka i uproszczenie podatków nastąpiły.

            >
            > > Rosja - po wprowadzeniu podatku liniowego
            > no, ktos emigruje do Rosji?

            Tym żartobliwym (?) pytaniem również nie zmienisz faktu, że tam wzrost przychodów
            budżetu nastąpił.

            Ponieważ uparcie w to wątpisz (zacytuję ponownie fragment Twojej wcześniejszej
            wypowiedzi)
            "Rownie dobrze moze byc odwrotnie: oto scenariusz: obnizenie podatkow powoduje
            zmniejszenie dochodow budzetu (chwilowe?)"

            to ja podaję przykłady gdzie obnizenie podatków spowodowało wzrost dochodów
            budżetu: USA po obnizce podatków Reagana oraz obecne działania w Rosji.
            Poobserwuj sobie również rozwój Estonii na tle innych krajów starujących z bardzo
            podobnego poziomu.

            Podaj mi chociaż jeden przykład, gdzie obniżenie i uproszczenie podatków wywołało
            zjawiska negatywne.

            Pozdrawiam
            • Gość: Andrzej Re: Ulgi podatkowe IP: *.th.u-psud.fr 03.10.01, 14:01
              > Nikt nie neguje, że podstawowe zadania państwa muszą
              > być finansowane z podatków
              Ciesze sie z tego...

              > Skąd nagle taki dziwny argument...
              Dlatego iz uwazam ze podatki sa dla finansowania
              zadan panstwa - i chcialbym by podatki dostosowano
              do zadan (rozsadnych) a nie na odwrot.

              > Dlatego mamy drogie, nieefektywne szkolnictwo

              Mam wrazenie ze w wiekszosci Europy istnieje
              publiczne szkolnictwo i publiczne systemy sluzby zdrowia?

              > Mniejsze podatki to większa ilość pieniędzy w kieszeni
              > przecietnego człowieka

              Bez dyskusji! Swiete slowa. Tylko haslo zwiekszenia
              efektywnosci moze miec male znaczenie dla ludzi ktorzy
              dostana do kieszeni o 100 zl wiecej a jednoczesnie
              np. beda musieli 200 zl wydac na szkole dla dziecka...
              Prawda?

              > to przeznaczyć, więc np. ci z budżetówki, jeżeli ich
              > płace przestaną im odpowiadać

              Taaak... Rozumiem np. ze byle kto moze zostac
              nauczycielem matematyki czy angielskiego... jak
              nauczyciele niezadowoleni poszukaja sobie innego
              zajecia: np. flizowania... :)

              > Próbujesz dyskutować z faktami

              Nie do konca. Np. podawany gdzienigdzie
              przyklad Irlandii: tam podatki sa nastepujace:
              jest kwota wolna (zalezaca od statusu rodzinnego),
              potem 22% do pewnej wysokosci (tez zaleznej
              od rodziny) a potem 44%.

              Dla porownania: u nas najnizszy podatek jest chyba
              13%, potem 22 potem 33 procent (nie licze kolo 7%
              na ubezpieczenie zdrowotne - to nie jest podatek!)

              Wiec naprawde - podatki nie sa wysokie...

              Ogolnie chcialbym zauwazyc jedno: podatki nie sa
              u nas straasznie wysokie. Owszem, mozna je uproscic.

              Ale nie wydaje mi sie by bylo to absolutne panaceum
              na rozwoj gospodarczy kraju: Irlandia rozwija sie
              niezle z tym systemem jaki jest...

              I jeszcze jedno: obnizenie podatkow musi byc dla
              wszystkich - w tym rozumiem rowniez to, iz obnizenie
              nie moze spowodowac przerzucenia kosztow na podatnikow:
              np. obnizenie podatku o 2% przy jednoczesnym
              podniesieniu VAT na zywnosc o 3% jest efektywnym
              podwyzszeniem dla wielu ludzi.

              Bardzo chcialbym wierzyc ze obnizenie podatkow
              (rzeczywiste a nie ukryte podwyzszenie!)
              wplyneloby dobrze na rozwoj. Chwilami mam jednak
              wrazenie ze wplyneloby przede wszystkim dobrze
              na sytuacje finansowa niektorych gardlujacych za
              tym osob :) i ogarniaja mnie watpliwosci - czy oni
              chca dobrze dla kraju - czy tez przypadkiem byc
              moze jedynie dla siebie?

              pozdrawiam
              Andrzej
              • Gość: Janusz2 Re: Ulgi podatkowe IP: 194.92.234.* 03.10.01, 14:30
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                > Bardzo chcialbym wierzyc ze obnizenie podatkow
                > (rzeczywiste a nie ukryte podwyzszenie!)
                > wplyneloby dobrze na rozwoj. Chwilami mam jednak
                > wrazenie ze wplyneloby przede wszystkim dobrze
                > na sytuacje finansowa niektorych gardlujacych za
                > tym osob :) i ogarniaja mnie watpliwosci - czy oni
                > chca dobrze dla kraju - czy tez przypadkiem byc
                > moze jedynie dla siebie?
                >
                > pozdrawiam
                > Andrzej

                Ale w czystość intencji tych, którzy popierają jak największą redystrybucję
                dochodów wierzysz bez zastrzeżeń?

                Jezeli chodzi o efekty wzrostu gospodarczego, to powołam się na bardzo popularne
                w USA porównanie opisujące zmianę po reformach Reagana (m.in. obnizce podatków) -
                otóż wzrost gospodarczy jest jak przypływ, i małe łódeczki i wielkie statki
                windowane są do góry.

                W Irlandii podatki od dochodów są faktycznie takie jak opisałeś oprócz tego mają
                jeszcze dosyć wysoki VAT (bodajże 24%). Ich wzrost gospodarczy opiera się na
                obniżeniu podatków od firm i przyciągnięciu inwestycji. Dzięki temu np. firmom
                ponadnarodowym opłaca się tam generować zyski. I Unia Europejska jest z Irlandii
                niezadowolona, ponieważ na jej przykładzie widać, że można gospodarować
                efektywnie. Więc UE ostrzega, a to przed przegrzaniem gospodarki, a to przed
                innymi okropnościami.
                Generalnie w Irlandii całkowita redystrybucja dochodu poprzez podatki
                (bezposrednie i posrednie) jest bardzo mała (a bodajże czy nie najmniejsza w
                krajach UE - moze ktoś mógłby tu podrzucić jakieś precyzyjne dane?).

                W poprzednim mailu prosiłem o podanie przykładu chociaż jednego kraju, w którym
                obnizenie podatków spowodowałoby negatywne konsekwencje. Rozumiem, że takiego
                przykładu nie jesteś w stanie podać i Twoje obawy są po prostu irracjonalne?

                Pozdrawiam
                • Gość: Andrzej Re: Ulgi podatkowe IP: *.th.u-psud.fr 03.10.01, 15:08
                  > Ale w czystość intencji tych, którzy popierają
                  > jak największą redystrybucję...

                  Nie jestem za redystrybucja. Jestem jedynie za
                  utrzymaniem roli panstwa w edukacji/ubezpieczeniach
                  zdrowotnych/bezpieczenstwie/obronnosci/tworzeniu
                  infrastruktury. Ale to nie jest odpowiedz na moja
                  watpliwosc: o co chodzi tym co sa za niskim podatkiem
                  od osob fizycznych: o dobro kraju czy wlasne korzysci?

                  > otóż wzrost gospodarczy jest jak przypływ
                  Metafora sliczna. Tylko przyplyw potrafi tez pare lodek
                  (zwlaszcza tych mniejszych) zatopic...

                  > Twoje obawy są po prostu irracjonalne?

                  Tak. Dlaczego? Bo uwazam ze juz mamy (relatywnie)
                  niskie podatki: i jakos tego wzrostu gospodarczego
                  nie widac... To po pierwsze.

                  Po drugie: haslo "nizsze podatki" jest wspaniale ale
                  wymaga precyzyjnego okreslenia systemu: tzn. jakie
                  podatki od firm/osob fizycznych/jaki VAT. Rowniez -
                  jaki system socjalny i w co panstwo sie angazuje...

                  Po trzecie: uwazam ze bardzo nie na miejscu byloby
                  wprowadzenie podwyzki podatkow (efektywnej) dla
                  malo i srednio zarabiajacej czesci spoleczenstwa
                  przy obnizeniu ich dla lepiej zarabiajacej czesci.
                  Z roznych wzgledow zreszta...

                  Podsumowujac: haslo "nizsze podatki" jest bardzo
                  chwytliwe ale bardzo demagogiczne zwlaszcza jesli
                  nie precyzuje sie roznych wcale nie nieistotnych
                  szczegolow... Ot np. "liniowiec" z kwota wolna czy
                  bez? Baaardzo istotna roznica, zwlaszcza z punktu
                  widzenia 90% podatnikow!

                  pozdrawiam

                  Andrzej
                  • kot_filemon Mówił dziad do obrazu ... 03.10.01, 15:19
                    Ręce nie opadają.
                    Mówisz człowiekowi, że obniżka podatku i uproszczenie systemu skutkują wyższymi
                    wpływami. Podajesz przykłady nie doczekując się kontryprzykładów, a Ten
                    niewzruszenie zajmuje się tym co jest sprawiedliwe...

                    TAK sprawiedliwe jest nękanie bogaczy podatkami co skutkuje niższymi wpływami,
                    które możnaby przeznaczyć na potrzebujących.

                    Kłaniam się
                  • Gość: Janusz2 Re: Ulgi podatkowe IP: 194.92.234.* 03.10.01, 15:37
                    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                    > > Ale w czystość intencji tych, którzy popierają
                    > > jak największą redystrybucję...
                    >
                    > Nie jestem za redystrybucja. Jestem jedynie za
                    > utrzymaniem roli panstwa w edukacji/ubezpieczeniach
                    > zdrowotnych/bezpieczenstwie/obronnosci/tworzeniu
                    > infrastruktury. Ale to nie jest odpowiedz na moja
                    > watpliwosc: o co chodzi tym co sa za niskim podatkiem
                    > od osob fizycznych: o dobro kraju czy wlasne korzysci?

                    Trudno, poddaję się!
                    Rozszyfrowałeś mnie. Oczywiście, że o własne korzyści. Zarżniemy kraj niskimi
                    podatkami, a naszym jedynym kłopotem będzie, gdzie składować worki pełne złota. W
                    tym czasie zwolennicy wysokich podatków bedą jęczeli nieludzko uciskani.

                    Pozdrawiam


                    >
                    > > otóż wzrost gospodarczy jest jak przypływ
                    > Metafora sliczna. Tylko przyplyw potrafi tez pare lodek
                    > (zwlaszcza tych mniejszych) zatopic...
                    >
                    > > Twoje obawy są po prostu irracjonalne?
                    >
                    > Tak. Dlaczego? Bo uwazam ze juz mamy (relatywnie)
                    > niskie podatki: i jakos tego wzrostu gospodarczego
                    > nie widac... To po pierwsze.
                    >
                    > Po drugie: haslo "nizsze podatki" jest wspaniale ale
                    > wymaga precyzyjnego okreslenia systemu: tzn. jakie
                    > podatki od firm/osob fizycznych/jaki VAT. Rowniez -
                    > jaki system socjalny i w co panstwo sie angazuje...
                    >
                    > Po trzecie: uwazam ze bardzo nie na miejscu byloby
                    > wprowadzenie podwyzki podatkow (efektywnej) dla
                    > malo i srednio zarabiajacej czesci spoleczenstwa
                    > przy obnizeniu ich dla lepiej zarabiajacej czesci.
                    > Z roznych wzgledow zreszta...
                    >
                    > Podsumowujac: haslo "nizsze podatki" jest bardzo
                    > chwytliwe ale bardzo demagogiczne zwlaszcza jesli
                    > nie precyzuje sie roznych wcale nie nieistotnych
                    > szczegolow... Ot np. "liniowiec" z kwota wolna czy
                    > bez? Baaardzo istotna roznica, zwlaszcza z punktu
                    > widzenia 90% podatnikow!
                    >
                    > pozdrawiam
                    >
                    > Andrzej

                  • Gość: Janusz2 Re: Ulgi podatkowe IP: 194.92.234.* 03.10.01, 15:42
                    Gdyby tak jeszcze udało ci się Andrzeju pokazać przykład (o który proszę już w
                    trzecim mailu) kraju w którym obnizka podatków spowodowała negatywne skutki?

                    Oczekuję z niecierpliwością
                  • kot_filemon i jeszcze jedno bo się we mnie zagotowało 03.10.01, 15:44
                    Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                    > Bo uwazam ze juz mamy (relatywnie)
                    > niskie podatki: i jakos tego wzrostu gospodarczego
                    > nie widac... To po pierwsze.


                    Niskie podatki, nie tylko stopy się liczą ale i po zarobieniu ilu pieniążków
                    wpadasz w wyższe progi. Na 30% wpada się w Polsce już po przekroczeniu 8,8 tys
                    USD (wg kursu 4,2) podczas gdy w wielu krajach Europy nie płaci się ani grosza
                    poniżej 5 tys USD. A nasze koszty życia nie są dziesięciokrotnie niższe niż w
                    Niemczech czy Wielkiej Brytanii.

                    Kłaniam się
                    • Gość: Andrzej Drodzy gotujacy sie... IP: *.th.u-psud.fr 04.10.01, 09:29
                      Dobrze, macie racje. Kontrprzykladu nie mam.
                      Zadowoleni? I co to zmienia - ja poddaje w watpliwosc
                      hasla a nie konkrety zmian, ktorych unikacie...

                      A jakie sa przyklady? Poza Estonia i Rosja - bo
                      tak ogolnie to chcialbym zobaczyc ze ten trend
                      sie i w Estonii i Rosji utrzyma...

                      Ogolnie macie w 100% racje ale troche jestescie
                      nie za bardzo konsekwetni: jeszcze raz pytam co
                      postulujecie? Obnizke czy podwyzke podatkow?

                      > Na 30% wpada się w Polsce już po przekroczeniu 8,8 tys
                      > USD (wg kursu 4,2) podczas gdy w wielu krajach Europy
                      > nie płaci się ani grosza poniżej 5 tys USD.

                      No to super, wprowadzmy to. Od zaraz! Chcialem tylko
                      zauwazyc ze np. pomysly jednego z ugrupowan zakladaja
                      podatek liniowy >>bez kwot wolnych<<. I co, to jest
                      obnizka czy nie?

                      No dobra, a bez demagogii i zacietrzewienia prosze
                      sprobowac lagodnie odpowiedziec:

                      1. Jaki podatek jest wystarczajaco niski skoro te
                      obecnie sa za wysokie ?
                      2. Czy obnizka ma byc dla wszystkich czy niektorych
                      i jesli tak to dla kogo?
                      3. Jakie potatki obnizyc? PIT? CIT? VAT? Akcyze?

                      Nb. o spadku sprzedazy samochodow byly tez analizy, iz
                      wynika to po prostu z nasycenia rynku i pogorszenia sie
                      sytuacji a nie jedynie wzrostu akcyzy... co nie znaczy
                      ze trzeba ja bylo podnosic, oczywisice.

                      uklony
                      • Gość: Janusz2 Re: Troszkę konsekwencji Andrzeju IP: 194.92.234.* 04.10.01, 11:42
                        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                        > Dobrze, macie racje. Kontrprzykladu nie mam.
                        > Zadowoleni? I co to zmienia - ja poddaje w watpliwosc
                        > hasla a nie konkrety zmian, ktorych unikacie...

                        Nie, nie jestem zadowolony. Podałem Ci przykłady potwierdzajace moją tezę
                        natomiast z Twojej strony otrzymałem wyłącznie bezpodstawne negownie teorii
                        których bronię.
                        Zastanawiam się. czy tak prowadzona dyskusja ma wogóle sens. Z Twojej strony nie
                        padają żadne twórcze propozycje.


                        > A jakie sa przyklady? Poza Estonia i Rosja - bo
                        > tak ogolnie to chcialbym zobaczyc ze ten trend
                        > sie i w Estonii i Rosji utrzyma...

                        USA, Irlandia...
                        A w Estonii utrzymuje sie od 1991 r. wiec mozesz się nie obawiać (zresztą na
                        jakiej podstawie oparte są Twoje obawy?)

                        > Ogolnie macie w 100% racje
                        Wiem (stwierdzę skromniutko :-) )

                        > ale troche jestescie
                        > nie za bardzo konsekwetni: jeszcze raz pytam co
                        > postulujecie? Obnizke czy podwyzke podatkow?

                        Ja odpowiadm oczywiście wyłącznie za siebie (to odnośnie liczby mnogiej użytej
                        przez Ciebie) - ciagle i konsekwentnie obniżkę podatków.

                        > > Na 30% wpada się w Polsce już po przekroczeniu 8,8 tys
                        > > USD (wg kursu 4,2) podczas gdy w wielu krajach Europy
                        > > nie płaci się ani grosza poniżej 5 tys USD.
                        >
                        > No to super, wprowadzmy to. Od zaraz! Chcialem tylko
                        > zauwazyc ze np. pomysly jednego z ugrupowan zakladaja
                        > podatek liniowy >>bez kwot wolnych<<. I co, to jest
                        > obnizka czy nie?

                        Zależy jaki procent dochodów stanowiłby ten podatek.
                        Przy odpowiednio niskim procencie byłaby to generalna obniżka. Dodatkowe plusy to
                        uproszczenie ściągania tego podatku, obniżenie kosztów ściągania.

                        >
                        > No dobra, a bez demagogii i zacietrzewienia prosze
                        > sprobowac lagodnie odpowiedziec:
                        >
                        > 1. Jaki podatek jest wystarczajaco niski skoro te
                        > obecnie sa za wysokie ?

                        No to bez demagogii. Po obecnym, fatalnym stanie gospodarki widać, że obecne
                        podatki są za wysokie. Wystarczjąco niskie podatki to są te, które pozwolą
                        sfinansować faktycznie niezbędne wydatki państwa.
                        Ja uważam, że taką dyskusję należy zaczynać od ustalenia co państwo powinno
                        finansować z budżetu. Według mnie powinna być to:
                        - minimalna niezbędna administracja
                        - armia (oczywiście zawodowa)
                        - policja
                        - sądy
                        - służby ratownicze
                        - drogi publiczne (?) - to jest do dyskusji

                        > 2. Czy obnizka ma byc dla wszystkich czy niektorych
                        > i jesli tak to dla kogo?

                        Oczywiście, że dla wszystkich. Uważam, że wszyscy obywatele powinni jednakowo
                        uczestniczyć w finansowaniu ich wspólnych potrzeb, zaspokajanych poprzez budżet
                        państwa.

                        > 3. Jakie potatki obnizyc? PIT? CIT? VAT? Akcyze?

                        Wszystkie.
                        Np. czy wiesz, że Unia Europejska wymaga oid swoich członków podatku VAT (stawki
                        podstawowej) nie niższej niż 15%? Polska ma więc jedną z najwyższych stawek VAT
                        (tylko państwa skandynawskie, Wlk. Brytania oraz Irlandia) wprowadziły wyższą
                        stawkę niż Polska. W wielu krajach (Niemcy, Hiszpania itd.) stawka VAT to 16-18%.
                        >
                        > Nb. o spadku sprzedazy samochodow byly tez analizy, iz
                        > wynika to po prostu z nasycenia rynku i pogorszenia sie
                        > sytuacji a nie jedynie wzrostu akcyzy... co nie znaczy
                        > ze trzeba ja bylo podnosic, oczywisice.

                        To tak bez demagogii - miała ta podwyżka akcyzy jakiś wpływ na rynek samochodowy,
                        czy nie miała? A jeżeli miała to jaki?

                        >
                        > uklony

                        Również
                        • Gość: Andrzej Konsekwencji! IP: *.th.u-psud.fr 04.10.01, 13:25
                          Brawo. Cenie takie podejscie: tak trzeba od razu;
                          tez uwazam ze do dyskusji nalezy wlozyc sprawe
                          zadan i roli panstwa!

                          Czy dyskusja ma sens? Oczywiscie. Po pierwsze
                          pokazuje iz nie wszyscy sa zwolennikami
                          obnizenia podatkow - wbrew temu co sie mowi.
                          Po drugie - mnie interesuja argumenty a nie -
                          tak licznie uprawiana demagogia...

                          No i dodatkowo - naprawde, jak sadzicie dlaczego
                          cala masa ludzi mimo wszystko nie jest tak
                          entuzjastyczna co do programu ultraliberalnego?

                          Moze jednak nie widza w tym dla siebie korzysci?

                          > gospodarki widać, że obecne podatki są za wysokie
                          Fakt, to jedna z mozliwych diagnoz. Ale prosze
                          uczciwie powiedziec - czy jedyna?

                          > faktycznie niezbędne wydatki państwa.

                          I tu jest sedno sprawy. Nie mozna chyba zaproponowac
                          sporej czesci obywateli obnizenia im podatku o 100 zl
                          jednoczesnie wprowdzajac platne szkolnictwo - wg.
                          obecnych cen szkol spolecznych - 500/600 zl bodajze?

                          Czy tez mozna?

                          Oczywiscie - uciesze sie bardzo jak obnizenie
                          podatkow spowoduje wzrost gospodarczy, wzrost
                          wplywow do budzetu i cud gospodarczy. Ale rownie
                          dobrze moze byc iz tak sie nie stanie: zjawiska
                          gospodarcze sa niepowtarzalne a modele sa tylko
                          modelami...

                          W Irlandii, jak mi sie wydaje (pewny nie jestem)
                          glownym czynnikiem wzrostu (oprocz pieniedzy EU!)
                          byl raczej niski podatek typu CIT i ulgi
                          inwestycyjne. I dobra infrastruktura: rowniez
                          dobry poziom edukacji. Moze to warto kopiowac?

                          uklony
                        • Gość: Marcin Re: Troszkę konsekwencji Andrzeju IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 00:18
                          Człowieku zapisz się do UPR-u
    • Gość: aco Re: Ulgi podatkowe IP: *.eranet.pl 02.10.01, 09:35
      Korzystałem z ulg:-na remont, na leczenie oraz opodatkowałem dochody wspólnie.
      Zabroniłem pobierania wyższego podatku po przekroczeniu progu. Za to przeżywam
      najgorszy dzień w roku na przełomie kwietnia i maja. Nie doczekam w tym kraju
      podatku liniowego, ponieważ coraz więcej biedaków karmionych propagandą,
      wybiera obiecujących coraz więcej "za darmo" i jest utwierdzanych w
      przekonaniu, że tak ma być - zabrać tym co mają i rozdać w wyciągnięte ręce.
    • Gość: aco Re: Ulgi podatkowe IP: *.eranet.pl 02.10.01, 09:36
      Korzystałem z ulg:-na remont, na leczenie oraz opodatkowałem dochody wspólnie.
      Zabroniłem pobierania wyższego podatku po przekroczeniu progu. Za to przeżywam
      najgorszy dzień w roku na przełomie kwietnia i maja. Nie doczekam w tym kraju
      podatku liniowego, ponieważ coraz więcej biedaków karmionych propagandą,
      wybiera obiecujących coraz więcej "za darmo" i jest utwierdzanych w
      przekonaniu, że tak ma być - zabrać tym co mają i rozdać w wyciągnięte ręce.
    • Gość: aco Re: Ulgi podatkowe IP: *.eranet.pl 02.10.01, 09:41
      Korzystałem z ulg:-na remont, na leczenie oraz opodatkowałem dochody wspólnie.
      Zabroniłem pobierania wyższego podatku po przekroczeniu progu. Za to przeżywam
      najgorszy dzień w roku na przełomie kwietnia i maja. Nie doczekam w tym kraju
      podatku liniowego, ponieważ coraz więcej biedaków karmionych propagandą,
      wybiera obiecujących coraz więcej "za darmo" i jest utwierdzanych w
      przekonaniu, że tak ma być - zabrać tym co mają i rozdać w wyciągnięte ręce.
      • Gość: mom Re: Ulgi podatkowe IP: 194.129.43.* 02.10.01, 15:30
        Gość portalu: aco napisał(a):

        >
        > Zabroniłem pobierania wyższego podatku po przekroczeniu progu.

        prosze powiedz, jak to zrobiles, mi w pracy odmowiono tego
        >

        • Gość: aco Re: Ulgi podatkowe IP: 213.158.197.* 05.10.01, 11:27
          Wysłałem druk:
          Nazwisko......................................................
          Imiona 1. .................. 2....
          .....................

          ____________________________________________________________

          Nr
          Pesel......................................................
          NIP...........................................................
          Miejsce
          zamieszkania..........................................
          Gmina/Dzielnica...............................................
          Ulica.......................Nr domu.....Nr mieszkania......
          Kod pocztowy ___-_____
          Miejscowość...................................................

          OŚWIADCZENIE
          pracownika
          dla celów częściowego zaniechania poboru zaliczek na
          podatek dochodowy
          od osób fizycznych w 2001r

          Niniejszym proszę płatnika.................................
          (nazwa zakładu pracy)

          o częściowe zaniechanie poboru zaliczek na podatek
          dochodowy od osób fizycznych, gdyż:
          1. zamierzam opodatkować dochody*:
          - łącznie z małżonkiem
          - na zasadach określonych dla osób samotnie
          wychowujących małoletnie dzieci
          2. przewidywane dochody współmałżonka ? dzieci *za
          2001r będą mieściły się w niższej skali podatkowej i
          wyniosą
          .........................PLN
          3. współmałżonek - dzieci* nie będą korzystali z
          możliwości obniżenia zaliczki na podatek dochodowy.
          4. współmałżonek nie uzyskał i nie będzie uzyskiwał w
          roku podatkowym2001 żadnych przychodów opodatkowanych
          w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych

          Stwierdzam, że powyższe dane podałem(am) zgodnie ze
          stanem faktycznym. Odpowiedzialność karno skarbowa za
          podanie danych niezgodnych z prawdą jest mi znana.

          ...........................
          ..........................
          DATA
          PODPIS

          * niepotrzebne skreślić


    • Gość: Luke Re: Ulgi podatkowe IP: 217.197.166.* 02.10.01, 09:48
      Ulgi podatkowe wszelkiego rodzaju są korzystne dla rozwoju gospodarczego.
      Bardzo dużo ulg istnieje np. w systemie podatkowym w USA- tam oficjalna
      instrukcja do zeznania podatkowego liczy kilkaset stron.
      W Polsce niestety musimy likwidować lub zawieszać ulgi, gdyż nie stać nas na
      nie w obecnej sytuacji ogromnego deficytu budżetowego. Jeżeli sytuacja
      budżetowa poprawi się, uważam że trzeba będzie wrócić do ulg.
      Np. ulga mieszkaniowo-budowlana jest lepsza niż rządowe programy budownictwa.
      Lepiej dać ludziom żeby sami dysponowali tymi pieniędzmi.
      • Gość: pawel Re: Ulgi podatkowe IP: 10.15.1.* / 195.94.205.* 03.10.01, 11:10
        moim zdaniem wszelkiego rodzaju ulgi podatkowe to czysta paranoja (podobnie
        zresztą jak podatek progresywny). nie bardzo wyobrażam sobie dlaczego Państwo
        miałoby kogoś premiować za takie czy inne zachowanie (np. kształcenie, zakup
        nowego mieszkania, czy wreszczie darowanie pieniędzy lub rzeczy szpitalowi lub
        parafii). Państwo pełni wobec obywateli funkcje usługowe i za te funkcje
        należy mu sie opłata w formie podatków.

        jeszcze jedno: co powiecie na pomysł, żeby ilość głosów jakimi dysponuje
        obywatel w wyborach zależała wprost proporcjonalnie od ilości złotówek podatku
        dochodowego od osób fizycznych jakie obywatel odprowadził (nie chcę dyskusji o
        aspektach technicznych a jedynie o samej koncepcji)

        pozdrawiam
    • Gość: Luke za ulgami IP: 217.197.166.* 02.10.01, 09:53
      Ulgi podatkowe wszelkiego rodzaju są korzystne dla rozwoju gospodarczego.
      Bardzo dużo ulg istnieje np. w systemie podatkowym w USA- tam oficjalna
      instrukcja do zeznania podatkowego liczy kilkaset stron.
      W Polsce niestety musimy likwidować lub zawieszać ulgi, gdyż nie stać nas na
      nie w obecnej sytuacji ogromnego deficytu budżetowego. Jeżeli sytuacja
      budżetowa poprawi się, uważam że trzeba będzie wrócić do ulg.
      Np. ulga mieszkaniowo-budowlana jest lepsza niż rządowe programy budownictwa.
      Lepiej dać ludziom żeby sami dysponowali tymi pieniędzmi.
    • Gość: Luke za ulgami IP: 217.197.166.* 02.10.01, 11:05
      Ulgi podatkowe wszelkiego rodzaju są korzystne dla rozwoju gospodarczego.
      Bardzo dużo ulg istnieje np. w systemie podatkowym w USA- tam oficjalna
      instrukcja do zeznania podatkowego liczy kilkaset stron.
      W Polsce niestety musimy likwidować lub zawieszać ulgi, gdyż nie stać nas na
      nie w obecnej sytuacji ogromnego deficytu budżetowego. Jeżeli sytuacja
      budżetowa poprawi się, uważam że trzeba będzie wrócić do ulg.
      Np. ulga mieszkaniowo-budowlana jest lepsza niż rządowe programy budownictwa.
      Lepiej dać ludziom żeby sami dysponowali tymi pieniędzmi.
    • Gość: Piotr Re: Ulgi podatkowe IP: 212.160.130.* 05.10.01, 14:02
      Po pierwsze maksymalnie korzystałem, maksymalnie korzystam i będę się starał
      maksymalnie korzystać z ulg, czy też ulgi jak ktokolwiek woli to nazwać. Jeśli
      wszystko jest przecież zgodne z naszym cudownym prawem to wolno mi to robić.
      - Czy, "rząd powinien pozostawić niektóre z nich?" Odpowiem wprost: Ja nie mam
      dochodów z tytułu rządzenia w naszym kraju. Porad za darmo nie mam zamiaru
      udzielać. Tylko jedno: te 11 mln podatników to spory kawałek potencjalnego
      elektoratu - następne wybory już za mniej niż cztery lata.
      Dla mnie możliwość nabycia prawa do odliczenia w pewnej kwocie - to
      ograniczenie lub cięcie moich kosztów.
      Dziękuję za uwagę
      Pzdr
      Piotr
Pełna wersja