Dodaj do ulubionych

Budowlańcy chcą minimum 900 zł miesięcznie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 20:12
900 za tyranie na budowie to rzeczywiscie mało
Obserwuj wątek
    • Gość: imw Re: Budowlańcy chcą minimum 900 zł miesięcznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 20:17
      mój znajomy na czarno bierze min. 10 zł/godz ...
      • Gość: Trickster Że ile? IP: *.tvkturek.pl 30.12.05, 06:33
        Chyba za dobrze mają.
        Nauczycielom to dają ~650zł i jeszcze każą z tego opłącać dodatkowe studia (nie robisz dodatkowych dyplomów - nie masz pracy). Semestr zaocznych studiów kosztuje przynajmniej 2000zł (nie wliczam kosztów dojazdów, przenocowania, opłat za egzaminy...). Po odliczeniu Wychodzi jak byk 300zł miesięcznie na życie (czynsz, prąd i inne opłaty, żarcie, ubranie). Awykonalne, nawet, jeśli nie dodamy kosztów podręczników, materiałów itd, które n-l musi sam sobie kupić.
        Zauważmy, że to są ludzie, którzy zainwestowali mnóstwo czasu swojego życia i pieniędzy w swoją edukację.
        A taki (z całym szacunkiem) leń, albo głupol, który ledwie zawodówkę skończył ma więcej? Kpina w żywe oczy. Nic dziwnego, że inteligentni i wykształceni spie...ją z tego kraju i wolą budować dobrobyt za granicą. A w tym kraju może nigdy nie będzie lepiej. Będziemy tylko źródłem ziemniaków i taniej siły roboczej dla innych.
        • Gość: C Re: Że ile? IP: *.gdansk.gda.pl 30.12.05, 09:01
          Gdyby nie te "lenie i głupole" nauczyciel niemialby gdzie lekcji/zajęć prowadzić
          a Ty mieszkać.
          Więc może przemyśl to co piszesz ..

          Acz faktem jest, iż płace jednych i drugich sa poniżej krytyki.

          • noyle Re: Że ile? 30.12.05, 10:50
            ale argument
            no gdyby nie rolnicy to nie mialbys co jesc
            jakby nie drogowcy to po czym jezdzic
            nie szwaczki to w czym chodzic itp
            chodzi o to ze pensja nauczycieli, lekarzy itd jest wypalcana przez budzet
            i nie ma wolnego rynku w tych zawodach
            idziesz do pracy i bez wzgledu jak jestes dobry dostajesz kase wg taryfikatora
            natomiast budownictwo dziala na zasadach konkurencji wygrywa i zarabia najlepszy
            np remontujac lazienke mozesz zatrudnic pana kazia z pod sklepu i zaplacic mu
            grosze ale zapewe poszukasz fachowca ktory dostanie sowite wynagrodzenie
        • Gość: HighNRG DODATEK EMIGRANCKI IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 30.12.05, 10:14
          A ja chce dodatek emigrancki miec wyplacany tygodniowo na moje zagraniczne
          konto, i 'rozlaczne' z rodzina i rozlaczne z przyjaciolmi.
          Jest nas ladnych kilkaset tysiecy, moze jak sie skrzykniemy i my swoje
          wywalczymy?
        • Gość: qaz Re: Że ile? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 11:28
          A ile godzin tygodniowo pracuje nauczyciel (chyba 0,5 etatu), wakacje trzy razy
          w roku i inne przywileje. Na budowie pracuje sie około 60 godzin tygodniowo.
          • untochables Re: Że ile? 30.12.05, 12:19
            tylko że większość nauczyciely chodziło trochę dłużej do szkoły niż ktoś kto
            kopie dołki
            potem kolego sprawdź sobie setki klasówek w domu
            nie mówie już o okresie matur
            w okresie wakacji większość z nich stara sie pojechac na kolonie jako
            opiekunowie by dorobić do pensji
            dają korepetycje by też dorobić
            i wielu z nich do każdej lekcji stara sie przygotować
            także nie jest do końca tak że nauczciel nic nie robi po pracy
            • Gość: capitalist pig Re: Że ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 12:52
              untochables napisał:

              > tylko że większość nauczyciely chodziło trochę dłużej do szkoły niż ktoś kto
              > kopie dołki

              A dlaczego ma istnieć automatycznie korelacja między tymi rzeczami. Przecież
              chcemy rynku, a nie socjalizmu.
            • Gość: Vampiros DeMuertos Re: Że ile? IP: 195.205.3.* 30.12.05, 13:00
              No nie , jesteś w budżetówce ,a ty tutaj porównujesz swoją prace do pracy
              komercyjnej .

            • kedzier42 Re: Że ile? 30.12.05, 15:42
              kopie dolki i chodzilem do szkoly .Skonczylem studia i kopie dolki
            • Gość: tesia Re: Że ile? IP: 213.155.175.* 30.12.05, 15:47
              nie zawsze tak jest , bo wiele starszych osób na budowach jest również po
              technikum budowlanym lub studiach rolniczych, a pracy nie mogli znależć w swoim
              zawodzie . Może i nauczyciel będzie pracował na budowie , bo przyrost coraz
              mniejszy .a na z budowlanki wszyscy lepsi po uciekają jak lekarze
        • Gość: womi Re: Że ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 13:24
          Nauczyciele zarabiają nie 650zł, tylko ze trzy razy tyle, wydajność pracy
          nauczycieli jest żenujaco niska, od lat spada liczba dzieci, liczba
          nauczycieli pozostaje niezmieniona, mają mało godzin pracy,dużo wolnych dni,
          wcześniejsze emerytury, itp. Na budowie pracuje się dużo ciężko, i aby dobrze
          wykonać pracę należy mieć wysokie umiejętności.
          • Gość: naukowiec Re: Że ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 13:30
            > wykonać pracę należy mieć wysokie umiejętności.

            Hahaha! Aleś dowalił. Jakie wysokie umiejętności? Trzeba mieć trochę zdolności
            manualnych i doświadczenia. Wysokie umiejętmości to trzeba mieć, żeby
            skonstruować procesor. Ale w tym śmiesznym kraju tego nigdy chyba nie
            zrozumieją i majster po zawodówce, co równo płytki kładzie, to zawsze
            będzie "gość w wysokimi umięjętnościami", a dr inż. elektronik to jakiś burak,
            co to nie wiadomo, co umie. Żałosne...
            • Gość: womi Re: Że ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 13:55
              Zdolności manualne nie każdy posiada, należy więc je cenić, poza tym budownicwo
              to nie tylko wykonastwo ale również projektowanie, w ustrojach budowlanych
              obowiązuja analogiczne zasady fizyki co we wspomnianych procesorach
              • Gość: naukowiec Re: Że ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 14:00
                > to nie tylko wykonastwo ale również projektowanie, w ustrojach budowlanych

                Ale my nie mowimy o architektach i inzynierach, tylko o wykonawcach "nizszego"
                szczebla. Sam przyznasz, ze w tym kraju powszechnym szacunkiem ciesza
                sie "zlote raczki", a im wyzej czlowiek wyksztalcony, tym mniejszym szacunkiem
                sie cieszy (rzeczywistym, zyciowym, a nie "z ankiet").
                • mariuszdz Re: Że ile? 30.12.05, 14:14
                  Gość portalu: naukowiec napisał(a):

                  > > to nie tylko wykonastwo ale również projektowanie, w ustrojach budowlanyc
                  > h
                  >
                  > Ale my nie mowimy o architektach i inzynierach, tylko o wykonawcach "nizszego"
                  > szczebla. Sam przyznasz, ze w tym kraju powszechnym szacunkiem ciesza
                  > sie "zlote raczki", a im wyzej czlowiek wyksztalcony, tym mniejszym szacunkiem
                  > sie cieszy (rzeczywistym, zyciowym, a nie "z ankiet").

                  Jeżeli chcesz latac rakietami , to musisz jechać przylądek Canaveral , albo na
                  Bajkonur .
                  Polska to republika Ziemniaczano-Chłopska i tak zostanie po wieku wieków Amen .
        • jamtoja Re: Że ile? 30.12.05, 14:01
          sorki, ale kto ci broni pracowac na budowie?
        • Gość: qqq Re: Że ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:05
          Puknij się w główkę. Chciałbym zobaczyć belferka zapeprzającego 12 godzin za
          900zł z uśmiechem na twarzy.
        • Gość: Drogowiec FIRMA DROGOWA minimum 3 000 zl brutto IP: *.tvsat364.lodz.pl 30.12.05, 17:28
          Niestety musze Was wszystkich po studiach zmartwic... U mnie w firmie - firma
          zagraniczna budujaca drogi- fizyczny pracownik bez wielkiego doswiadczenia
          zarabia w sezonie minimum 2500 -3000 zl brutto. Na godzine zarabia 6,5 zl ale
          majster zawsze mu dopisuje duzo godzin lewych. Kazda nadgodzina placona zgodnie
          z polskim prawem - wiem bo sam to rozliczam... Pierwsze 8 w tygodniu 50% wiecej
          a kazda nastepna i kazda sobota 100% wiecej. Ja mgr inz zarabiam mniej od
          wiekszosci ludzi ktorymi zarzadzam... Jestem mlody z malym doswiadczeniem. Praca
          na budowie nie jest ciezka- kazdy potrafi sie tam ustawic- wiem bo rowniez tam
          jestem. Pozdrawiam wszystkich
          • caesar_pl Re: FIRMA DROGOWA minimum 3 000 zl brutto 30.12.05, 19:02
            Przykre to czytac - z dokladaniem godzin.I to zagraniczna firma (u siebie musza byc czysci,w Polsce szastaja lapowami) i to za forse z Unii....Nie ma sie co dziwic,ze Niemcy lapowy w Polsce zaliczaja do kosztow i moga odciagnac od podatku ...

            Gość portalu: Drogowiec napisał(a):

            > Niestety musze Was wszystkich po studiach zmartwic... U mnie w firmie - firma
            > zagraniczna budujaca drogi- fizyczny pracownik bez wielkiego doswiadczenia
            > zarabia w sezonie minimum 2500 -3000 zl brutto. Na godzine zarabia 6,5 zl ale
            > majster zawsze mu dopisuje duzo godzin lewych. Kazda nadgodzina placona zgodnie
            > z polskim prawem - wiem bo sam to rozliczam... Pierwsze 8 w tygodniu 50% wiecej
            > a kazda nastepna i kazda sobota 100% wiecej. Ja mgr inz zarabiam mniej od
            > wiekszosci ludzi ktorymi zarzadzam... Jestem mlody z malym doswiadczeniem. Prac
            > a
            > na budowie nie jest ciezka- kazdy potrafi sie tam ustawic- wiem bo rowniez tam
            > jestem. Pozdrawiam wszystkich
        • Gość: lou Re: Że ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 21:55
          ale po co nam tylu nauczycieli? pozwalniac polowe, a reszta do hipermarketow.
        • Gość: głupol murarz Re: Że ile? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.05, 11:41
          Trickster tylko w Polsce mozna takie jak twoja opinie przeczytać bo tylko u nas
          przez lata zawód murarza był kojarzony z tzw marginesem i kolesiami z pod budki
          z piwem , żal mi ciebie , że tak surowo oceniasz ludzi którzy uczciwie i bardzo
          ciężko pracują w różnych warunkach pogodowych , to nie jest ich wina, że
          większość płac jest zbyt niska, nikt z polityków przez te 15 lat transformacji
          nie zadał sobie trudu aby obliczyć ile tak naprawdę potrzeba na skromne życie i
          na tej podstawie obliczać minimum, które dziś przy porównywalnych do zachodu
          cenach powinno wynosić co najmniej 2,5 tyś zł. A tak na marginesie pracowałem w
          kilku zachodnich państwach jako murarz a mimo to jestem nieźle wykształcony i
          powiem Ci chociaż wcale mi nie zależy na zmianie twojej opinii, że ukończenie
          szkoły murarskiej w USA kosztuje kilkanaście tyś dolarów i gwarantuje pracę w
          unii murarskiej z zarobkami w przedziale 24 - 38 dolarów na godzinę w zależności
          od stanu co więcej każdy uczciwie pracujący człowiek cieszy sie szacunkiem
          niezależnie od tego jakim legitymuje sie wykształceniem jeden ma aspiracje by
          uczyć dzieci w szkole inny by pracować na budowie , ja przypuszczam, że ty nawet
          gwoździa nie potrafił byś wbić do deski , gdyż ty w odróżnieniu od takiego lenia
          i głupola jak to określiłeś jesteś godną pożałowania kanalią i zarazem ofiarą
          życiową miernoto z wykształceniem
        • Gość: sebek Re: Że ile? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.06, 12:21
          kolego. Jestem inzynierem budownictwa i zarabiam jako majster ok. 900 zł
          właśnie..Czy naprawde mozesz nazwać mnie leniem? Troche pokory belferku...
    • Gość: winkel Re: Niepojete IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 20:26
      Jakim cudem , kiedy byle pomocnik murarza nie wezmie mniej niz
      50 zl dziennie ?
    • Gość: Gość Tak dużo?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 20:49
      Tak dużo?! Przecież zdecydowana większość roboli nie ma pojęcia o tym co robi!
      Tłumoki nawet bez podstawówki! Wystarczy popatrzec, jak pracuje zdecydowana
      większość roboli: ostatnio robili mi w pracy drzwi antywłamaniowe; wstawili nową
      ościeżnicę a pozostałe ok. 30 cm od górnej części ościeżnicy do sufitu (wysokie
      stropy) chcieli PŁYTĄ K-G załatać! Wcześnie z bożej łaski 'elektryk' tak zrobił
      sieć elektryczną, że popaliły się komputery za 10-15 tyś zł!

      • corgan1 ci ktorzy się znają na swojej robocie 29.12.05, 21:11
        pracują za o wiele więcej.
        • Gość: Stefan211 40 PLN dziennie IP: 212.182.42.* 29.12.05, 21:39
          w pracy musisz coś zjeść ok 5 PLN najmniej
          dojazd 5 pln najmniej

          i zostaje mu 30 PLN pod warunkiem że nie pali

          25 PLN max x 22 dni = 550

          No, no żyć a nie umierać... jakby czynsz wynosił 50 PLN !!!!!!
          • Gość: abcd bzdety ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 21:59
            bzdury, żaden budowlaniec nie pójdzie do roboty za mniej niż 80-100 zł na dzień!
      • Gość: Budol Re: Tak dużo?! IP: *.is.net.pl 29.12.05, 21:29
        Trzeba zatrudniać firmy legalnie działające, a nie złote rączki z czarnego rynku
      • Gość: keczkun Re: Tak dużo?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 21:52
        bo przyslali takich ,ktorzy zarabiali 4 zl na godzine,wiec zastanow sie...
      • business3 To po cholerę dupków zatrudniłeś??? 29.12.05, 22:07
        To po cholerę dupków zatrudniłeś???
      • tranis Re: Tak dużo?! 29.12.05, 22:34
        a ty pewnie jesteś magister
        aniewiesz że budowlańców itp
        najlepiej brać z polecenia
        no to masz za swoje
      • Gość: Gość ty baranie Re: Tak dużo?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 23:04
        Ty naprawdę nadajesz sie do Tworek albo masz mokro pod sufitem.
    • opt I JAK TO MA SIĘ DO GÓRNIKÓW, 29.12.05, 20:54
      czyżby budowlańcy pracowali w luksusowych warunkach,bezpiecznie , mało
      efektywnie ,czy też nie potrafią walić śrubami pod Sejmem
      • mariuszdz Re: I JAK TO MA SIĘ DO GÓRNIKÓW, 30.12.05, 12:05
        opt napisał:

        > czyżby budowlańcy pracowali w luksusowych warunkach,bezpiecznie , mało
        > efektywnie ,czy też nie potrafią walić śrubami pod Sejmem

        Górnictwo to praca społeczna
    • Gość: FreakyMisfit Re: Budowlańcy chcą minimum 900 zł miesięcznie IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 29.12.05, 21:27
      To dlaczego mieszkania są tak ku..ko drogie?
      • Gość: Józef Re: Budowlańcy chcą minimum 900 zł miesięcznie IP: 83.233.132.* 29.12.05, 21:32
        Turcja więcej płaci niż Polska - dobre
        • Gość: vlad Re: Budowlańcy chcą minimum 900 zł miesięcznie IP: *.magma-net.pl 30.12.05, 10:50
          No właśnie, jak to jest możliwe??? Czy ktoś mógłby to wytłumaczyć?
    • Gość: jjk smieszne ,zalosne IP: *.nycmny.east.verizon.net 29.12.05, 21:33
      900 zl to jest zasilek na zycie ,a nie pensja za uczciwa ,ciezka
      prace .Niedlugo nie bedzie polakow na polskich budowach .Fachowcy juz sa bardzo
      poszukiwani .Pozarawiam i zachecam do wyjazdu nic nie tracicie .
      • zigzaur Re: smieszne ,zalosne 29.12.05, 22:20
        Fachowcy, owszem.

        Ale nie nieroby i ochlapusy.
    • Gość: Slawko Re: Budowlańcy chcą minimum 900 zł miesięcznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 22:02
      Niepojęte 900zł. Moje pytanie jak mozna sie utrzymac za taka kase????????/ W
      jakim my kraju żyjemy. Byle zbieracz smieci w Niemczech zarabia 1000 euro. Co to
      ma byc ?????????????.
    • zigzaur A my, klienci, życzymy sobie, żeby 29.12.05, 22:18
      odchylenie od pionu nie przekraczało 2 cm na całej wysokości ściany w pomieszczeniu.
      • Gość: FISCHER Do klienta IP: *.c.strato-dslnet.de 29.12.05, 22:48
        Zobacz jaki ty jestes w pracy drobiazgowy a potem patrz wodowlanym na odchylki
        • zigzaur Re: Do klienta 30.12.05, 10:58
          Spokojna głowa.
        • Gość: MarekS wodowlanym ... IP: *.devs.futuro.pl 30.12.05, 12:47
          bardzo dobrze to ujołeś WODOWLANYM, leja tej wody do zapraw bez umiaru i tynk
          się sypie ... no oczywiście partolić będą jak dotychczas ... popracuj u
          niemieckiego pracodawcy to zobaczysz co to znaczy 2 cm odchyłka

          Gość portalu: FISCHER napisał(a):

          > Zobacz jaki ty jestes w pracy drobiazgowy a potem patrz wodowlanym na odchylki
          • zigzaur Re: wodowlanym ... 30.12.05, 16:07
            A może to miało być:

            wódą wlanym

            Akurat w Niemczech widziałem mierzenie szerokości fugi suwmiarką. Z noniuszem.
    • Gość: marol Bzdura to nic nie da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 22:26
      W kosztorysach wstawią 8,00 złotych a zejdą fikcyjnie na kosztach sprzętu i
      materiałów czy innych współczynników w kosztorysach... Oj biedne naiwne związki :(
    • Gość: budowlaniec RAZ PISZA ZE BRAKUJE RAK DO PRACY NA BUDOWACH IP: *.hsd1.il.comcast.net 29.12.05, 22:48
      a teraz ze placa po 2-3 zlote. Przeciez jedno kloci sie z drugim. Znajdz
      fachowca na budowe za mniej niz 1500 na miesiac to jestes dobry.
      • Gość: FISCHER Co to jest 1500 za prace,15000 trzeba dac IP: *.c.strato-dslnet.de 29.12.05, 22:54
        za tyle godzin w warunki pracy tyle bym zadal
        • Gość: ironia Re: Fischerku - zl 15'000 to chyba w szwabolandzie IP: *.mad1.adsl.uni2.es 30.12.05, 13:38
          I tez nie, w szwabolandzie - fryce "bodowlancy" pocaluja cie w reke jak im
          zaplacisz Euro 1500 miesiecznie = zl. 5'600.

          Polska jeszcze nie doszla do poziomu szwabolandu - wiec zarobki tez sa
          ùmniejsze.

          Jaki jest cel budowac drogo, kiedy nie bedzie zbytu?

          Zarobki powinny byc przeliczane na zapotrzebowanie krajowe.

          zl 1500 podstawowy min. dla budowlanego, jak na warunki polskie - zupelnie
          poprawne. reszte i tak zarobi "na czarno".
    • Gość: qweta0 Re: Budowlańcy chcą minimum 900 zł miesięcznie IP: *.koszalin.pl 30.12.05, 00:07
      hehe, to ciekawe, bo lekarz po stażu (de facto 8 latach nauki) zarabia podobnie
      + musi brac obowiązkowe dyzury za marne grosze, zycze polsce powodzenia...
      • Gość: naukowiec Re: Budowlańcy chcą minimum 900 zł miesięcznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 01:28
        > hehe, to ciekawe, bo lekarz po stażu (de facto 8 latach nauki) zarabia
        podobnie
        >
        > + musi brac obowiązkowe dyzury za marne grosze, zycze polsce powodzenia...

        Hehe, tylko ze ten lekarz ma nadzieje, ze sie dorwie na specjalizacje, a potem
        to juz zarabia (na lewo rzecz jasna) tyle kasy, ze sobie odbija te wszystkie
        dyzury i 8 lat nauki. A jak sie nie dorwie, bo nie ma protekcji klanowej, to ma
        pecha i jest jeleniem.

        A swoja droga, budownictwo w Polsce wola o pomste do nieba. Za PRL wszystko
        spieprzyli i rozkradli polowe materialow. Teraz jak wezmiesz "fachowca", to tez
        spieprzy i rozkradnie, a jak wezmiesz niby legalna firme, to wezma 2 razy
        wiecej od "fachowca", nieco mniej spieprza, tj. poukrywaja braki tak, ze nie
        widac na pierwszy rzut oka i nieco mniej nakradna. Kurde, ostatnio sam kladlem
        glazure w lazience. Roboty tej mozna by przedszkolaka nauczyc. Z ok. 30 m2
        powierzchni mialem jakies 3-4 m2 odpadow, ale porzadnie sobie wszystko
        wymierzylem i zaplanowalem (lazienka ma dziwaczny ksztalt). Znajomi wzieli
        natomiast z polecenia fachowca, ktory najpierw im nasciemnial, jaka to
        straszliwie trudna i wymagajaca wielkiej wiedzy praca, potem wzial 15 zl/h
        pracy, a potem tez z jakichs 30 m2 lazienki o prostszej "bryle" niz moja
        zostalo mu 12 m2 odpadow (czyli w praktyce jezdzili dokupywac plytki). Albo ten
        fachowiec to zwykly partacz, albo ukradl im z 10 m2 glazury, by potem u kogos
        zrobic "z wlasnym materialem".

        Ten kraj jest ogolnie smieszny. Mozesz 9 lat studiowac
        (magisterskie+doktoranckie) i masz szanse na prace platna tak, jak gosc po
        zawodowce. Byle wlasciciel warzywniaka zarabia dwa razy tyle, co inzynier czy
        nauczyciel. Biznesu nie mozesz praktycznie robic na czysto, czyli bez lapow dla
        urzedasow, bez "kreatywnej" ksiegowosci, transakcji pod stolem, zatrudniania na
        czarno itp., bo cie konkurencja tak robiaca z miejsca wykosi z rynku. Cen kraj
        jest rajem dla roznej masci "zaradnych" i cwaniakow. Uczciwemu, wyksztalconemu
        czlowiekowi pora stad spieprzac, bo szkoda nerwow i zdrowia.
    • ezpa7z9 A zamówienia ,,publiczne''chodzą po R=7,8 zł, 30.12.05, 00:20
      Kp=65%.Z=10%.Razem daje to 14.16 zł za godzinę .W tyum jest już ZUS urlopy i
      ..zysk pracodawcy.Ale takie zamówienie wygrywa bo materiały mają cenę bez
      upustu(nawet do 30%) i koszty zakupu min 10%.Poza tym robol zarabia ,,na
      listę''płcę minimalną a resztę dostaje bokiem(bokim wyjdzie mu to przy
      emeryturze!).BUDOWNICTWO TO NAJLEPSZA PRALKA PIENIĘDZY ODKRYŁA TO JUŻ MAFIA W
      USA W LATACH 20-TYCH XX WIEKU.
    • kubajaw paranoja uczciwosci 30.12.05, 01:10
      Bardzo slusznie powiedzial ten ostatni wypowiadajacy sie w artykule jegomosc.
      Nie mozna ograniczac wolnej konkurencji! Przeciez to albo doprowadzi do wzrostu
      cen albo przedsiebiorcy wynajda jakis kruczek prawny dla maskowania niskich
      zarobkow robotnikow. Co do minimalnych plac to sensownosc tego typu pomyslow
      najlepiej podsumowuje tabelka i wysokosc minimalnej placy w USA w stosunku do
      plac minimalnych w innych krajach wysoko rozwinietych. Nic dodac nic ujac.

      Ale pomijajac antyrynkowosc tego posuniecia to glowny problem polega tu na tym,
      ze w Polsce jesli urzednik decydujacy o roztrzygnieciu przetargu nie wybierze
      NAJTANSZEJ oferty to go od razu PIS zlustruje, i wyrzuci za niegospodarnosc. To
      niewazne, ze odrzucil najtansza oferte bo byla podejrzanie tania i byly
      watpliwosci co do tego czy firma zastosuje wlasciwe materialy, czy nie
      oszczedzi na robociznie i czy w efekcie za rok nie trzeba bedzie robot
      powtarzac. Wazne, ze wyrzucono nieodpowiedzialnie szastajacego pieniedzmi
      urzednika. W Polsce przyjelo sie ze konkuruje sie tylko cena. I przez ta
      paranoje dzieja sie takie rzeczy jakie sie dzieja.

      A minimalna placa i tak nie pomoze. Tyle ze dobrze wyglada na papierze.
      • burakiprlu w usa minimalna stwaka 6 dolarow 30.12.05, 06:19
        w budownictwie w usa zarabia sie bardzo dobrze, nikt nie moze "udawac" ze sie
        zna, system mistrzow i uczniow jest bardzo dobrze rozwiniety i przestrzegany.
        elektryk na budowie 35 dolcow na godzine, ale po czterech latach terminowania,
        zadnych zawodowek tu nie ma, uczysz sie w pracy i trzy razy w tygodniu chodzisz
        na wieczorowe lekcje organizowane przez dany zwiazek zawodowy. po kilkuletnim
        terminowaniu ludzie naprawde znaja sie na robocie, i zarabiaja tez dobrze.
        zamiatanie smieci na budowie przez dorywczych burakow to 6 dolarow na godzine.
        • Gość: capitalist pig Nie w każdym stanie istnieje płaca minimalna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 12:57
          W kilku stanach nie istnieje ten socjalistyczny wynalazek. Np. w Arizonie,
          Tennessee, Alabamie...
        • Gość: odwazny Re: w usa minimalna stwaka 6 dolarow IP: *.mad1.adsl.uni2.es 30.12.05, 13:43
          Buraczku - zastanow sie.
          Porownujesz Polske do USA. Genialka, potrzeba jeszcze ze 3 wieki!!!!!

          Burak z Polski pracuje w USA za 10 dolcow - az go nie zlapia i wypieprza, bo
          pracuje nielegalnie.

          My w Polsce chcemy zarobkow, i zl. 10 /godzina, jak na nasze warunki to wcale
          nie zle dla poczatkujacego budowlanca.

          Naturalnie, nie zapominaj, ze jest to grupa spoleczenstwa, ktora "jezdzi na
          wodeczce" _ a to kosztowne.
      • zigzaur Re: paranoja uczciwosci 30.12.05, 11:06
        Przykład z życia wzięty:

        Państwowy szpital ogłosił przetarg publiczny (bo takie są przepisy) na wykonanie
        instalacji ogrzewania, wentylacji, klimatyzacji, tlenu i gazów anestezjologicznych.
        Zgłosiło się kilka firm, w tym jedna rzeczywiście wyspecjalizowana, z referencjami.

        Zgłosiła się jednak także firma założona przez gościa który przemycił ze wschodu
        parę cystern spirita, na wschód przemycił kilka mercedesów, potem założył
        agencję towarową a potem chciał spróbować sił w budowlance i wybrukował aż jeden
        parking pod sklepem i 20 m chodnika. Oczywiście, złożył taniutką ofertę, bo
        wyszedł z założenia, że jak wygra przetarg to da ogłoszenie w gazecie i ludzie
        chętni do pracy zbiegną się wielkim tłumem. A on komuś tam nie zapłaci i wyjdzie
        na swoje.

        Jednakże, zgodnie z przepisami, urzędasy miały obowiązek szczegółowego
        rozpatrzenia i poważnego potraktowania najtańszej oferty.
    • Gość: alpin19 Re: Budowlańcy chcą minimum 900 zł miesięcznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 01:50
      Nie za dużo - 7.87zł na godzinę, to 1/4 mojej godzinówki (wg przeliczenia).
      Hmmm. nie podoba mi się to..
    • mascota5 Re: Budowlańcy chcą minimum 900 zł miesięcznie 30.12.05, 06:09
      tak, to u nas w Vancouver, Canada brakuje budowlancow i stawki za godzine
      pozwsola wam na godne i dobre zycie. Nie wiem dokladnie ile placa za godzine,
      ale wiem, ze znacznie wiecej niz minimum (7.50 dolarow Kan.) Za minimum nikt by
      w tak ciezkiej pracy nie tyral.
    • johngalt Socjalizm w PL rosnie. 30.12.05, 06:29
      Szkoda, ze nie mozna budownictwa do Chin wyoutsourcowac :-) Ach, marzenia...
    • Gość: robert Re: Budowlańcy chcą minimum 900 zł miesięcznie IP: 194.146.128.* 30.12.05, 06:33
      A ja jestem lekarzem i być może dyrektor szpitala zgodzi sie zatrudnić mnie na
      etat od lutego, za 620-630zł netto (849 brutto). A teraz uz drugi miesiąc
      pracuję w pełnym wymiarze godzin na wolontariacie. Za darmo! Ne dziwcie się
      Państwo, że uciekamy z tego kraju.
      • Gość: gość Re: Budowlańcy chcą minimum 900 zł miesięcznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.05, 14:54
        zwróć uwagę że Tobie lekarzowi płaci budżetówka (faktycznie 15 razy za nisko) a
        wspomnianym budowlańcom firmy, które ich zatrudniają a faktycznie jakieś tam
        ostatnie ogniwo w postaci klienta który kupił powiedzmy mieszkanie jesli te
        zarobki będą wzrastac we wszystkich gałęziach przemysłu a wraz z nimi wielkośc
        podatków to państwo zarabiając będzie mogło dać wyższe pensje Tobie i innym
        zatrudnionym w budżetówce (jak ich ktoś po drodze nie zdefrauduje )
    • Gość: Korek Re: Budowlańcy chcą minimum 900 zł miesięcznie IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.05, 08:38
      7,50 Euro płacą na budowie w Irlandii. Robota czeka.
    • Gość: Kiks Płaca minimalna = 1200 zł. IP: *.ztpnet.pl 30.12.05, 09:10
      Nie ma dobrej gospodarki bez dobrych płac. Ludzie muszą mieć pieniądze, żeby
      kupować towary i usługi. Dlaczego tyle biznesów pada? Bo ludzie nie mają
      pieniędzy.
      • Gość: gk Re: Płaca minimalna = 1200 zł. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 10:08
        zgadzam sie płaca minimalna 1200,- zł., na rękę 1000,-zł najmniej i tak jest to
        mało. Rodziny za te pieniądze sie nie utrzyma.
      • noyle błąd logiczny 30.12.05, 11:09
        > Nie ma dobrej gospodarki bez dobrych płac.
        niestety prawda jest taka ze nie ma dobrej płacy bez dobrej gospodarki

        >Ludzie muszą mieć pieniądze, żeby
        > kupować towary i usług
        ludzie musza wytworzyc towary i usługi ktore tworza wartosc i to wlasnie wpływa
        na wysokość pensji
        >Dlaczego tyle biznesów pada?
        bo nie ma wolnego rynku, bo sa wysokie oplaty, bo ZUS zabiera kase i chec do
        pracy, bo cwaniaki kradna i nie placa z a faktury i przede wszystki bo jestesmy
        malo wydajni
        • lider4 Re: błąd logiczny 30.12.05, 11:33
          > > Nie ma dobrej gospodarki bez dobrych płac.
          > niestety prawda jest taka ze nie ma dobrej płacy bez dobrej gospodarki
          Obie tezy są prawdziwe.
          ...
          > >Ludzie muszą mieć pieniądze, żeby
          > > kupować towary i usług
          > ludzie musza wytworzyc towary i usługi ktore tworza wartosc i to wlasnie wpływ
          > a
          > na wysokość pensji
          Pieniędzy na rynku powinno być mniej niż wartość towarów i usług. To jasne.
          Żeby wytworzyć towary i usługi (tzn. zainwestować) to trzeba mieć potencjalnych
          nabywców na oku. Ale jak tu inwestować jak ludzie nie mają pieniędzy? Przez to
          mało kto inwestuje i bezrobocie się nie zmniejsza.
          ...
          > >Dlaczego tyle biznesów pada?
          > bo nie ma wolnego rynku, bo sa wysokie oplaty, bo ZUS zabiera kase i chec do
          > pracy, bo cwaniaki kradna i nie placa z a faktury i przede wszystki bo
          jestesmy
          > malo wydajni
          ZUS trzeba zlikwidować, a sądy udrożnić.
          • Gość: capitalist pig Re: błąd logiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 12:48
            > Pieniędzy na rynku powinno być mniej niż wartość towarów i usług. To jasne.
            > Żeby wytworzyć towary i usługi (tzn. zainwestować) to trzeba mieć potencjalnych

            Pieniędzy jest więcej - inaczej mielibyśmy deflację.
    • Gość: AmbientNights Re: Budowlańcy chcą minimum 900 zł miesięcznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 09:45
      Codziennie sobie "Wybiórcza" ;-) czytam. Z kazda wiadomoscia coraz bardziej chce mi sie wyjechac do USA, Kanady, UK tudziez na antypody.
    • Gość: j.p Nie ludzie a PRZETARGI IP: *.devs.futuro.pl 30.12.05, 10:39
      tu nie chodzi o ludzi a mozliwosci ingerencji w wyniki przetargów
      nieograniczonych, branza grubasow chce wiecej z panstwowej kasy wyslugujac sie
      zwiazkami przeciez budowlancy wcale tak zle nie zarabiaja a chodzi o zapis prawny
      poprostu chca sie pozbyc malej konkurencji
    • Gość: ed za 5 euro/za godz.Francuzi aresztowali pracodawcę, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 10:47
      uznając takie wynagrodzenie za pracę za obóz pracy. 900zł brutto miesięcznie to
      hańba całego polskiego kapitalizmu, zbudowanego przez koalicję hunów
      (neoliberałów i neokomunistów)pod przewodem największego ekonomisty świata i
      okolic NBP.
      • zigzaur Re: za 5 euro/za godz.Francuzi aresztowali pracod 30.12.05, 10:57
        900 zł to prawie 300 USD

        Za komuny zarabiało się 30 USD.

        W dodatku złotówki nie miały pokrycia w towarze.
        • Gość: emeryt Re: za 5 euro/za godz.Francuzi aresztowali pracod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.05, 11:59
          no za 900 złotych przed wojną można było kupic samochód nie jest żle z naszymi
          zarobkami
      • Gość: bezkrólewie Re: za 5 euro/za godz.Francuzi aresztowali pracod IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 30.12.05, 11:06
        100% racji , ale to może dotyczyć Krajów cywilizowanych a Polska dopiero i może
        za 50 lat stanie się krajem a nie tak jak dziś OBÓZ ZAGŁADY
      • Gość: de we francji frajerze - u nas byłoby to 5 zeta IP: *.devs.futuro.pl 30.12.05, 12:56
      • Gość: unijny z Francji Re: za 5 euro/za godz.Francuzi aresztowali pracod IP: *.mad1.adsl.uni2.es 30.12.05, 13:46
        Nie za 5 tylko za 3 euro. Zapomniales dodac, ze pracodawca byl TUREK.
        Dzialo sie to w Marseille!!!!!
        Podstawowa stawka min. we Francji jest 6.57/godzina, z tego musisz placic
        podatek, socjal, mieszkanie, itd. Do reki masz pewnie tylko 3.30.

        Nie przesadzaj i nie wprowadzaj ludzi w blad.
    • Gość: neo Zmienić zasady gry. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 11:02
      W tej chwili coraz częściej jedynym kryterium wyboru ofert budowlanych jest cena
      100%. Bardzo rzadko coś więcej np. cena 90%, gwarancja 10% itp.
      Często przegrywaliśmy przetargi z firmą typu 'szef + kierownik robót +
      sekretarka'. Po prostu takie 'firmy' mają tak rozeznany rynek podwykonawców, że
      zawsze kogoś się znajdzie, kto zrobi robotę praktycznie po kosztach (bo ma
      długi, kredyty, zobowiązania, tzw 'dług wdzięczności' itp). Zwykle tylko od
      głównego wykonawcy oczekuje się nie zalegania z opłatami wobec US i ZUS. A
      podwykonawca swoje ukręci: zmniejszy nakłady, pozamienia materiały, pominie
      jakiś etap, zmieni technologię itp. Tam gdzie się da, 'biała koperta' pozwoli
      uzyskać aprobatę nadzorującego. Do tego dochodzą jeszcze układy nawarstwiające
      się latami. Po prostu wciąż brak jeszcze jest szans dla normalnych małych i
      nowych firm. Powalają wymagania typu: przerób firmy min. xx mln zł, czy
      'kosmiczne' referencje, zatrudnianie xx ludzi przez ostatnie x lat. Można
      oczywiście składać protesty, odwoływać się nawet do arbitrażu w Warszawie, ale
      zwykle rezultatem są tylko niepotrzebne koszty 'postępowania'.
      Wiele razy widziałem sytuację typu: najpierw wygrać przetarg, a potem się
      zobaczy jak z tego wybrnąć. Może jakieś roboty dodatkowe itd. I inwestorzy na to
      idą. To żałosne, ale wszelkie niedociągnięcia w trakcie robót wciąż załatwić
      można łapówką.

      Z drugiej strony naprawdę zaczyna brakować fachowców. A pracownicy mają to
      wszystko gdzieś i albo wyjechali za granicę i przy każdym powrocie 'zabierają'
      ze sobą nowych, bo już mają rozeznanie co i jak, albo już nie wracają. Widziałem
      reakcję faceta, który wrócił z Irlandii na chwilę do Polski by 'pożyć', i szybko
      był potrzebny tutaj w polskiej firmie. Po uzgodnieniu warunków płacy wyszło, że
      tam w ciągu 1,5 miesiąca legalnej pracy zarobił tyle co tu w 1 rok na półczarno
      z nadgodzinami. Wśród pracowników miał powszechny szacunek, bo otwierał ludziom
      oczy na pewne sprawy i burzył starą rzeczywistość. Także pracodawcy inaczej
      traktują takich ludzi i mocno się zastanawiają nad stawkami dla nich, żeby (tu
      cytat) 'nie wyjść na idiotę'.
      To już nie te czasy, że ludzie pracowali za równowartość skrzynki lepszego
      alkoholu i worka ziemniaków. Da się odczuć zmiany na lepsze, ale nie pochodzą
      one od wewnątrz, tylko są wymuszane przez presję z zewnątrz. I bardzo dobrze.
      W zasadzie gdyby znacznie więcej ludzi wyjechało na zachód i wróciło, nabraliby
      obeznania w normalnym świecie i nie pozwolili by się tak uciskać marnymi pensjami.
      Warto zwrócić uwagę na klimat, sposób podejścia do rzeczy i profesjonalizm
      wszystkiego w jakiejkolwiek np angielskiej firmie i typowej polskiej firmie. Po
      stronie angielskiej mamy: urlopy, premie, ubrania i środki czystości,
      rzetelność, zaplanowanie wszystkiego, brak zbędnego pośpiechu, przestrzeganie
      godzin pracy itd. A po stronie polskiej mamy: brak urlopów, partyzantka, częste
      próby oszukiwania na niekorzyść pracownika, brak zaplanowania, brak
      profesjonalizmu, głodowe stawki, nadgodziny na czarno itd. Trochę przesadzam,
      ale tak to widzę niestety...

      To jest moje zdanie i nie każdy musi się z tym zgadzać.
      • zigzaur Re: Zmienić zasady gry. 30.12.05, 11:09
        Oczywiście, że fuszerka tylko na któtką metę ma szansę przetrwania.
        Tylko profesjonalna i profesjonanie wynagradzana praca się liczy.
      • Gość: gość murarz Re: Zmienić zasady gry. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.05, 12:19
        zgadzam się całkowicie z twoja opinia , przez lata zawsze w szkole powtarzano
        "nie uchcesz sie uczyc to do łopaty pójdziesz " tymczasem na całym swiecie tzw
        bricklayer ma uznanie zawodowe i dobrą kasę w USA pracując w unii murarskiej od
        24 do 38 dolarów za godzinę ( w zależnoiści od stanu ) a w Europie też nie
        gorzej przed przystąpieniem Polski do UE bedąc w Londynie czytałem mase ogłoszeń
        w Evening Standart z pracą dla murarzy za 130 GBP za dzień pracy dziś po
        napływie Polaków obserwuję w naszych ogłoszeniach propozycje 9 GBP za godzine i
        dalej jest to konkurencyjna płaca do naszych głodowych stawek które co
        poniektórzy na tym forum uważają za wysokie lub nie wiedząc czemu porównują do
        płac np nauczycieli ,
        proponuje wziąć kielnie i pomurować tzw licówkę z wypieszczoną spoiną w ilości
        od 500 do 1200 szt dziennie z dekoracjami typu soldier cors itd a potem
        wyzywać tych ludzi od tłumokow glupoli leni i rzucać podobne epitety których
        sporo się tu o murarzach naczytałem proponując stawki na poziomie 350 złotych
        miesięcznie
        o zgrozo co za kraj i co za ludzie
    • Gość: Adi25 900 budowlańcow kontra 2-3 tys gornikow IP: 165.204.78.* 30.12.05, 12:01
      PS - Wszystkim 'biednym i przepracowanym' gornikom polecam zapyerdalanie 12h
      dziennie 6 dni w tygodniu za 5zl/h na budowie...gwarantuje ze poszerza wam sie
      horyzonty!!
      • rychu47 Re: 900 budowlańcow kontra 2-3 tys gornikow 30.12.05, 14:21
        Gość portalu: Adi25 napisał(a):

        > PS - Wszystkim 'biednym i przepracowanym' gornikom polecam zapyerdalanie 12h
        > dziennie 6 dni w tygodniu za 5zl/h na budowie...gwarantuje ze poszerza wam sie
        > horyzonty!!
        chyba garb ci sie poszerzy..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka