Dodaj do ulubionych

Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuńczym?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 06:29
Ja sie z Panem Tadeuszem Cymańskim, posłem PiS, całkowicie NIE ZGADZAM!
Obserwuj wątek
    • Gość: mafjmafj Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: *.magma-net.pl 20.04.06, 08:08
      Z takim podejściem jak posła PiS to my się nigdy nie wygrzebiemy z biedy.

      Jedyne co człowieka może wynieść z biedy to praca.
      Praca to też najlepsza polityka prorodzinna.

      Żadne zasiłki zapomogi ulgi rewaloryzacje - nic tu nie pomoże.

      A emeryci no cóż.
      Oszczędności emerytów i efekty ich pracy w większości przepadły.
      Młodzi co pracują płacą za bankructwo PRL podatkami rzędu 50%,
      a przecież byli wtedy niewinnymi dziećmi.
      Inni młodzi płacą za to brakiem pracy.
      Ale po co pogarszać ten stan coraz to większymi podatkami.

      Przecież wiadomo, że najważniejsi są młodzi. Jak wnuk ma to
      poratuje swoją babcię wedle potrzeb.

      A państwo to nigdy z pomocą nie utrafi celnie.

      Tylko właśnie chodzi o to żeby te wnuki to miały z czego pomagać.

      A nie że wszyscy zrzutka na siłę na "pomoc" społeczną ze smutną świadomością, że
      większość dostaną kombinatorzy.

      • Gość: Waldek Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 14:56
        Poglady posla Cymanskiego sa szkodliwe. Ubolewam, ze naszym krajem kieruja
        ludzie jego pokroju.
        • Gość: Oliveira Komuno wróć? IP: *.atman.pl / *.atman.pl 20.04.06, 15:12
          "Pamiętam swoją młodość: był problem w tym, że był jeden samochód na całej
          ulicy, jeden telewizor i aby skorzystać, chodziło się po prośbie do sąsiadów.
          Ale w szkole dzieci jadały takie same bułki. Pomimo ubóstwa ludzie mieli
          poczucie stabilności, pewności jutra, bo była praca. Dzisiaj kontrasty są
          ogromne w rozumieniu zarobków i warunków życia."

          Komuno wróć, woła poseł Cymański!
          • tomek.lysakowski Re: Komuno wróć? 20.04.06, 15:32
            Nie rozumiem, czemu PiS-owcy dotąd nie skumkali się z SLD zamiast szarpać sobie
            nerwy z Platformami czy Ligami. Poglądy gospodarcze te same - umiarkowany
            socjalizm podlany populizmem (wyraźnie odróżnialny od lepperowego populizmu
            podlanego socjalizmem), kwestie światopoglądowe drugorzędne (większość SLD-
            owców, zwłaszcza na prowincji, co niedzielę biega do kościoła i umierać nie
            zamierza za gejów czy Szczukę, z drugiej strony i stosunek PiS-u do Radyja nie
            wydaje się do końca szczery). Tylko się żenić, panowie.
            • Gość: mixer UB,SB-ecy i postPZPR-owcy jakoś nie narzekają IP: *.icpnet.pl 20.04.06, 17:05
              na tą III-cią RP. Ich Eldoradokomuna jest właśnie teraz. Pokażcie mi tych
              d..... którzy im pozwolili się uwłaszczyć na wspólnym za PRL-u majątku.
              Od 1989r. budowano postkomunistyczne państwo oligarchiczne. Dlaczego nie było
              sprawiedliwej prywatyzacji?
              • pskrzyn zróżnicowanie dochodowe ... i co dalej? 20.04.06, 20:17
                poseł mówi o [..] skrajnym wręcz zróżnicowaniu dochodowym i majątkowym. [...]

                w tym kontekście trudno nazwać to inaczej jak zwykłą demagogią polityczną.

                co to znaczy skrajne zróżnicowanie? czy ma on na myśli to, że wśród nas są
                ludzie którzy nie mają nic (z różnych przyczyn) i są ludzie którzy mają bardzo
                dużą ilość pieniędzy?
                ciekawe ... ale przecież nie ma w tym nic dziwnego. zawsze byli tacy którzy byli
                w stanie lepiej zaspokajać swoje potrzeby, potrafili być bardziej zaradni,
                otoczenie sprzyjało ich rozwojowi, byli sprawniejsi fizycznie, bardziej
                inteligentni itd. Obok nich funkjonowali ci którzy mieli gorszą sytuację:
                spowodowaną trudniejszym startem zyciowym, lenistwem, chorobami (np alkoholizm,
                czy narkomania), bądź tacy którzy zostali stłamszeni, odrzuceni przez innych -
                nie odnaleźli się w społeczności.
                Elementów kształtujących w ten sposób naszą rzeczywistość jest nieskończenie
                wiele, tak jak składowych naszego losu :) (zebrało mi sie na rozważania
                filozoficzne, a co mi tam ...)

                Pytanie brzmi: co zrobić z takim stanem rzeczy?
                Jesteśmy ludźmi, jako gatunek różnimy się od pozostałych istnień tym, że
                posiadamy wyższą świadomość naszego bytu co przekłada się na poczucie wspólnoty.
                Z różnych powodów chcemy pomagać słabszym. Jest to naturalna reakcja człowieka
                wrażliwego na los bliźniego.
                Jedni robią to w otoczeniu z którym czują się się najbardziej związani. Na to
                środowisko składają się takie czynniki jak: rodzina, przyjaciele, człowiek
                spotkany na ulicy, czy organizacje pozarządowe działające w taki sposób który
                jest zgodny z intencją sponsorów.
                Można pomagać na inny sposób: zostać politykiem - nałożyć na obywatela podatek,
                pobrać z niego pensję, zatrudnić innych do zaplanowania akcji pomocowej,
                stworzyć całą machinę biurokratyczną która będzie mogła wskazać tych do których
                popłynie pieniądz.
                Z punktu widzenia ekonomii, nie można dyskutować co do efektywności tych dwóch
                wariantów wspierania słabszych.
                Z punktu widzenia polityki sprawa zaczyna się komplikować, bo są tacy którzy
                wiedzą lepiej jak i komu pomagać ...
                Idee socjalizmu powinny umrzeć już dawno. Problemem jest społeczny brak
                podstawowego wykształcenia z dziedziny nauk humanistycznych i ścisłych, brak elit.
                jeżeli strzeliłem jakiegoś byka, to przepraszam. ;)
                pozdrawiam
                • Gość: 24 latek-Quo vadis Udowadniam brednie Cymańskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 23:47
                  "A weźmy spawacza, który dojeżdża do pracy w Gdańsku i nie stać go na bilet
                  miesięczny. Nie znajdzie pani takich przykładów w Szwecji ani Stanach."

                  To zdanie spowodowowało u mnie wręcz spazmy ironicznego śmiechu. Bo jest z
                  gruntu nieprawdziwe, fałszywe, nie poparte żadną wiedzą, ot tak rzucone, żeby
                  wywiad w Gazecie Wyborczej ładnie się prezentował, a ewentualny wyborca się pod
                  nim podpisał, wrzucając kartkę do urny z krzyżykiem przy liście PiS.

                  Socjalistyczne brednie wypowiadane przez Cymańskiego, każą mi bać się o moją
                  przyszłość w tym kraju. W sytuacji, gdy we Francji, Włoszech i Niemczech mamy
                  do czynienia z fiaskiem państwa opiekuńczego on proponuje prześcignięcie tych
                  krajów w ich błędach! Przejście przez euro-sklerozę jak to obrazowo ujął
                  ostatnio Balcerowicz. Nie jestem jakimś tam łże-liberałem, szczególnie po
                  przeczytaniu książki, o której poniżej, ale to co opowiada Cymański woła o
                  pomstę do nieba... :(

                  Niech pan Cymański (i osoba przeprowadzająca wywiad) przeczyta sobie książkę-
                  reportaż Barbary Ehrenreich "Nikel and Dimed- Undercover in Low-wage USA",
                  Granta Books, London 2002.

                  Dziennikarka Time, New York Times Magazine, Harper's, Guardiana zatrudnia się w
                  kilku miastach w Stanach na najgorzej płatnych posadach- pracownika fast-foodu,
                  sprzątaczki, opiekuna w domu starców czy wreszcie sprzedawcy w Wal-marcie. Na
                  żadnym z tych stanowisk, nie wystarcza jej pieniędzy na podstawowe sprawy
                  oprócz bardzo niezdrowego jedzenia. Mimo zatrudnienia się na dwa etaty nie jest
                  w stanie skorzystać z usług dentysty. W rozwijającej się Minnesocie nie jest w
                  stanie zarobić na czynsz- boom gospodarczy powoduje znaczny wzrost cen mieszkań
                  a co za tym idzie i czynszów. Wielu jej współpracowników śpi w samochodach,
                  zwlania się z pracy z powodu braku możliwości dojazdu. O posiadaniu i pożądnym
                  wychowaniu dziecka oczywiście nie ma mowy. W podsumowaniu Ehrenreich podaje
                  statystyki... Czyta się to dość ciężko, szczgólnie przy słabej znajomości
                  języka angielskiego, ale polecam gorąco!
                  • Gość: minoxx Polska jest prymitywnym państwem rządzonym przez IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 21.04.06, 07:28
                    zdemoralizowanych urzedasów średniego szczebla w ministerstwach którzy podsuna każdą głupotę, kretyństwo i świństwo niezbyt rozgarnietym liderom politycznym do przepchnięcia w sejmie, jeśli uważają, że się tak podliżą.
            • Gość: Leszek Re: Komuno wróć? IP: *.19.165.1.osk.enformatic.pl 20.04.06, 18:26
              Ładna analiza. Gratuluję
        • Gość: Lucyna Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 21:42
          Ja też Waldku.
      • Gość: Pawel Aaaaa- wypowiedz wybitna. IP: *.popl.cable.ntl.com 20.04.06, 18:21
        Nikomu tak nie przykadzilem jeszcze na forum, ale zgadzam sie z kazdym zdaniem
        twojej wypoiedzi.Krotka,zwarta i na temat.W dzisiejszej Polsce znam 2 babcie
        pomagajace w formie kieszonkowego dwudziestoparoletnim (pracujacym, ale za
        minimalna pensje)wnukom.Przciez powinno byc odwrotnie.
      • Gość: :) Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.04.06, 20:07
        I bardzo trafnie! Młodym pomagać a nie górnikom! Górnicy kiedyś byli potęgą tej gospodarki ale już nie są!
      • sikorka68 Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń 25.04.06, 14:51
        Coś mi się wydaje, że się trochę boją. Nie wiedzą skąd wziąć pieniądze? Niech
        ruszą swoich urzędników z Inspekcji Pracy, a nie pozwalają na bezczynne
        siedzenie. Załatwią dwie sprawy: znajdą pieniądze i bezrobocie spadnie.
    • ezavv Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń 20.04.06, 09:11
      Witam,
      z bidy będzie nam trudno się wygrzebać - może potrzeba na to dwóch, co najmniej,
      pokoleń by zapomnieć o "starym reżimie" - nowy już mamy. Popełniono kardynalne
      błedy na wstępie - pójście na całość w imię agresywnego pseudoliberalizmu.
      Jedyny łuszny - innych nie uświadczyś. Jeżeli dany człowiek - tu ekonomista nie
      jest z nami, to jest komuch, zacofaniec itp. Zniszczono aktywność spółdzielczą
      (skostniała post komunistyczna machina), zniszczono wielkoobszarowe gospodarstwa
      rolnicze - zamiast uwłaszczyć je. Dziwnym trafem z niczego potworzyły się
      ogromne majątki (...). Widać szereg biednych jeżdżących samochodami ponad
      potrzeby, możliwości. Niektórzy zaponieli, że zdarzało się jeść kaszankę,
      wątrobiankę, naleśniki lub szereg innych smacznych rzeczy, jak mortadela w
      cieście. Zapomnieli, że są poza nimi jeszcze inni ludzie, słabsi, nie zawsze z
      własnej winy. Od początku transformacji ustrojowej tworzony system fiskalny był
      aspołeczny, antyrodzinny. Wystarczy za wzorce wziąć modele państw europejskich
      (Niemcy, Hiszpania, Holandia, Francja, Włochy, kraje anglojęzyczne). Dobrym
      prykładem są także Australia, Stany Zjednoczone i Kanada. W państwach tych
      utrzymuje się naogół kilka skal podatkowych z różnym lecz stosunkowo wysokim
      progiem dochodu wolnego od podatku. Ponadto występują ulgi na określone cele,
      ulgi prorodzinne (na osoby na utrzymaniu). Kozty uzyskania są realne i pozwalają
      na rzeczywiste pokrycie kosztów przygotowania do pracy. Nie mówię o obecnych
      50%kosztach uzyskania wąskiej grupy. Obecnie utraciliśmy praktycznie wszelkie
      ulgi prorozwojowe - na samokztałcenie i dokształcanie, na budownictwo. Wydaje
      się, że reformatorzy już tych ulg nie potrzebują: zakupili ziemię, wybudowali
      się, wykształcili. Zatem po co utrzymywa ulgi - plebs niech będzie ciemny. cały
      czas mówimy o braku dochodów z podatków pośrednich oraz bezpośrednich. Może sam
      system fskalny jest mało mobilny? Brak ulg na dzieci. Obecna propozycja to
      humbug - dlaczego mam być krzywdzony za posiadanie mniej niż trojga dzieci.
      Patrząc na to z boku można pomyśleć, że są lepsi i gorsi. Popuszczenie w
      podatkach bezpośrednich - mniejsze stawki oraz ulgi przeniesie się na dochód z
      podatków pośrednich. Biedny naogół uzyskaną nadwyżkę wyda. Wszędzie jest ziarno
      prawdy. Patrzącna ostatnie piętnastolecie, niestety nie doszukuję się
      opiekuńczości państwa. rzec można, że z każdym rokiem jest coraz gorzej. Niskie
      płace, akceptacja na motywację negatywną (zmniejszanie poborów - szereg firm tak
      robi), redukcje zatrudnienia w imię wyników biznesowych (...). Podobnie, jak mój
      przedmówca, także nie we wszystkim się zgadzam - zbędne jest podwójne becikowe
      (narzucone). Pomoc nie zawsze trafia do potrzebujących, a bardziej do
      krzyczących - zamiast do biednej, uczciwej wdowy z dzieckiem, z dziećmi pomoc
      trafia do osób, do rodzin patologicznych - krzyczą, dajemy na odczepne. Dlatego
      dużo nam brakuje. Nie możemy także budować pokoleniowego społeczeństwa
      zapomogowego (vide Stany Zjednoczone i etniczna grupa afroamerykanów). Silne
      Państwo ze zdrowym systemem gospodarczym i społecznym jest nam bardzo potrzebne.
    • curious Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń 20.04.06, 09:37
      Czytam, czytam i oczom nie wierzę!!!!
      Jezu jaki ten Cymański to populista!!! Jakie on pierdoły opowiada!!!!
      Toż to komuch czystej wody, tylko że zamiast dzieł Lenina ma książeczkę do
      nabożeństwa. Nic tylko rozdawałby nierobom, ciężko przez innych zarobione
      pieniądze. Chcesz buraku rozdawać to rozdawaj swoje!!!!
      Ze też takie zakute łby rządzą tym krajem!
      • sapervodicka buhahahahahaha!! 20.04.06, 14:39
        Polske naprawde ciezko nawet panstwem nazwac a co dopiero opiekunczym,
        Polska to taki prywatny folwark trzecioswiatowy w srodku europy ktorego zarzadcy
        (swinie) tak sie nazarli ze im sie zachcialo do cywilizowanego swiata aspirowac
    • Gość: Wałek Rozrządu To wina PO! Znowu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.06, 14:36
      Panie Cymiński, manie prześladowcze daje się dość skutecznie leczyć.
    • zigzaur Czy Polska jest państwem opiekuńczym? 20.04.06, 14:40
      Jest.
      Opiekuje się wiejskimi milionerami (Balazs, Stokłosa, Komorowski, Mojzesowicz)
      przez ulgi podatkowe i dotacje.

      Kosztem biednych miejskich frajerów. Robionych w konia jako podatników i
      konsumentów.
    • Gość: ghul Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: 80.54.200.* 20.04.06, 14:49
      Ale ten pan jest ZACOFANY
    • pawel_xx Czysty socjalizm ! 20.04.06, 15:02
      Każdy myślący człowiek zdaje sobie sprawę,
      że PiS jest partią SOCJALISTYCZNĄ ...
      Poglądy p. Cymańskiego dobitnie to ukazują.

      "Prawicowość" to w PiS-ie tylko zasłona dymna.
      • Gość: lolo Re: Czysty socjalizm ! kiedy to odkryles?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 16:43
        to bylo juz jasne jak slonce wiele wiele lat temu, proste i prosze zapamietaj;
        SLD = PRAWICA, i kapitalisci, do nich po cichu dolacza Samoborona, PiS =
        SOCJALISCI czyli LEWICA, PO= Liberalowie, socjaldemokraci, reszta = OSZOLOMY,
        radykaly, etc... bosaki pryszczate.... dziwie sie ze ludki w tym zapyzialmy
        krtaju tego nie rozumieja, nie wazan jak sie nazywaja wazane to co robia!!!!
        • pawel_xx Dawno, dawno temu 20.04.06, 20:57
          Dawno, dawno temu.
          Natomiast powyższy wywiad jest jaskrawym
          dowodem tezy o lewicowości PiSu. Może do
          niektórych to dotrze.

          > prosze zapamietaj: SLD = PRAWICA
          Taka sama z nich "prawica", jak i z PiSu.
          Tylko rzadziej do Kościoła zagląda.
          I z prawdziwymi kapitalistami ma wspólne tylko
          to, że ich konta są w tych samych bankach.

          A tak naprawdę, to w Polsce nie ma prawicy
          ( może z wyjątkiem UPR, ale to zupełny margines ).

          > nie wazan jak sie nazywaja wazane to co robia!!!!
          Święte słowa. A co robią, to każdy widzi.
          Ale tylko nieliczni wyciągają z tego wnioski.
          Reszta w każdych wyborach głosuje na kolejną
          brygadę magików.

          Pozdrawiam
          Paweł X
    • Gość: kpa Smieszny facet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 15:22
      Ma odrobine talentu do opowiadania pie..k dla ubogich ale to jest
      straaaaaszny cienias bez bladego pojecia.
    • Gość: zzx ale demagogia! IP: 195.8.101.* 20.04.06, 15:42
      "...zwłaszcza w polityce, najważniejsze jest to, co czują ludzie..." czytaj
      sondaże, tylko dla DEMAGOGÓW panie pośle!!! dla męzów stanu i prawdziwych
      polityków liczy się RACJA STANU.
      • Gość: dc99 Wreszcie polityka a nie ideologiczne doktrynerstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 16:36
        > "...zwłaszcza w polityce, najważniejsze jest to, co czują ludzie..." czytaj
        > sondaże, tylko dla DEMAGOGÓW panie pośle!!! dla męzów stanu i prawdziwych
        > polityków liczy się RACJA STANU.

        A kto ma definiować na czym w danym momencie polega RACJA STANU? Spada ona z
        nieba na kamiennych tablicach? A może da ją znaleźć w gazetowych horoskopach?
        Albo w wypocinach różnego rodzaju samozwańczych "autorytetów" i ich kręgów
        klakierów?

        Po Polsce od lat, zwłaszcza po zakutych łbach wszelkiego rodzaju
        fundamentalistów, błąka się marzenie o istnieniu jakiejś mitycznej "optymalnej
        drogi rozwoju" która jest jedynie słuszna (przy czym ciekawe że zazwyczaj jest
        personalnie korzystna dla fundamentalisty), a wszystkie inne rozwiązania są z
        definicji złe. Stąd bredzenie o jakichś "bezpartyjnych rządach fachowców" (każdy
        rząd jest z definicji partyjny) i odpolitycznianiu państwa ("państwo
        apolityczne" to prawie jak "spirytus bezalkoholowy"). "Racji stanu" jest w
        Polsce 38 mln, bo każdy Polak ma własną, a obowiązkiem polityków jest
        zaproponować jakiś kompromis który będzie akceptowalny (co nie znaczy że
        spełniający wszystkie marzenia!) dla każdego z nich, a przynajmniej dla
        znaczącej większości. Dla polityka najważniejsze ma być właśnie "to co czują
        ludzie", doktrynerów ślepo trzymających się jakiejś jedynie słusznej ideologii
        (zwanej przez zwolenników racją stanu, a przez pozostałych oszołomstwem) i tak
        mamy w nadmiarze.
    • kwak31 Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń 20.04.06, 15:50
      Nie rozumiem, dlaczego opinie o poglądach tego pana mają być wyrażane w dziale
      "Gospodarka". Bardziej trafne byłyby: "Szamanizm", "Cudotwórstwo", itp.
    • Gość: Kasia Komuna wrocila!!!! IP: *.dissent.birch.net 20.04.06, 15:51
      Rownac do malego!!!!!
    • Gość: Co jest grane? I to ma być prawica?! IP: *.range86-133.btcentralplus.com 20.04.06, 15:53
      Przecież to lewicowy populista czystej wody! Zajeżdża socjalizmem na kilometr.
      Tak, tak towarzyszu Cymański. Rozminęliście się ze swoimi czasami.
      • Gość: Przemek Re: I to ma być prawica?! IP: 217.153.153.* 20.04.06, 17:03
        Gość portalu: Co jest grane? napisał(a):

        > Tak, tak towarzyszu Cymański. Rozminęliście się ze swoimi czasami.
        Niestety w tym punkcie sie nie zgodze - ten kretyn pierwszej wody, ktory (niczym
        Endrju) nie rozumie na czym polega gospodarka panstwa, urodzil sie we
        _wlasciwym_ czasie. :/ i tu jest prawdziwie przykry wniosek, jaki wyplywa po
        przeczytaniu wywiadu z tym "kretino"...

        mam wrazenie, ze najgorsze jeszcze nie nadeszlo (dla mnie i tego kraju)... oby
        na wrazeniu sie skonczylo!

        Pozdrawiam,
        Przemek
      • Gość: Tomek Re: I to ma być prawica?! IP: *.resnet.purdue.edu 20.04.06, 23:27
        > Rozminęliście się ze swoimi czasami.

        Niestety, te czasy nadchodzą.
    • Gość: Carlos Ten facet to jakis oszolom.... IP: *.eca.eu.int 20.04.06, 15:53
      Co za glupoty wygaduje, az zal d... sciska
    • Gość: czosnek Zaraz, zaraz... IP: 62.29.160.* 20.04.06, 16:08
      Trzeba było uważnie słuchać, co te cwaniaczki mówiły jeszcze rok temu. Teraz to
      pretensje do siebie. Jeżeli kilkanaście miesięcy temu wolało się słuchać od
      Cymańskich, Kaczyńskich, Turskich i innych jak tu rozwalić III RP, jak rozwalić
      znienawidzonych komuchów, to o co teraz pretensje? Jakoś w 2005 roku nie
      widziałem na forum zbyt wielu postów, w których zastanawianoby się nad
      przyszłością pod rządami pisu. No to teraz macie. Nie chcieliście kontynuatorów
      III RP (o niebo lepszej niż IV)? To teraz besztajta się dalej na forach na
      tematy, które nie mają znaczenia dla rozwoju kraju.
    • Gość: monter Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: *.nat.student.pw.edu.pl 20.04.06, 16:26
      Jezeli tacy ludzie nami rzadza to tylko wyjechac. To moze mu podsunac plan
      5-letni. Zaciskamy pasa zmniejszamy ulgi i koszty pracy. Moze warto by sprobowac?
    • Gość: Simon Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: *.era.pl 20.04.06, 16:27
      O ile pamiętam to identyczne dyrdymały wygadywał towarzysz Krzaklewski...
      skończyło się to wyjściem UW z koalicji i uchwaleniem całej masy ustaw w imię
      SPRAWIEDLIWEGO PODZIAŁU PKB, z ktorych powstała tzw. dziura Bauca... potem ową
      dziurę towarzysz Miller zasypał pożyczoną kasą zadłużając przyszłe pokolenia na
      długie lata (ponad 100 mld euro długu!!!) i jednoczesnie sprawiając, ze
      bezrobocie wzrosło do prawie 20%... oczywiście idioci ekonomiczni pokroju
      PISuarów związku przyczynowo skutkowego nie widzą a durny motłoch (czyli tzw.
      naród) zapatrzony w swoich nowych wodzów wierzy w te debilizmy... i co z tego
      wynika???... jak zwykle, ze Balcerowicz musi odejść.
      Baranki z PISu, które podobnie jak w przypadku baranków z AWS mają
      niepowtarzalną szansę coś zmienić (bo znowu trafiła im się dobra faza cyklu
      koniunkutralnego) niestety pozostana barankami i jak zwykle zabawią się w
      rozdawnictwo stworzą nową dziurę (jak ją nazwiemy tym razem???) a ponieważ
      Balcerowicza już nie będzie to będzie Argentyna... może wtedy motłoch sie obudzi
    • Gość: monter Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: *.nat.student.pw.edu.pl 20.04.06, 16:35
      A dlaczego kupuja zagraniczne produkty? Bo w Polsce ich sie nie produkuje. Moze
      Pan Cyminski poleci mi dobry Polski produkt np: Samochod, Telewizor, Sprzet
      Audio, Komputer, Golarke elektryczna, zegarek, w ogole cos z elektroniki. (PS
      nie chodzi mi o importowanie czesci i skladanie ich na terenie Polski). Ciekawe
      czy pan Cymiski ma same produkty made in Poland? Chetnie bym poznal czego uzywa.
      Jakbym znal to tez kupowalbym "nasze" rzeczy.
      • Gość: heh Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 21:27

        koleś robisz za konia?
        kontekst był zupełnie inny.
    • Gość: bylemtam Nie, dupku, polska jest panstwem oszukanczym, tu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 16:39
      wszyscy wszystkich staraja sie oszukac, jak za PRL!! A barankow, ludek strzyza
      jak sie patrzy i doja ich jak krowy!!
    • Gość: monter Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: *.nat.student.pw.edu.pl 20.04.06, 16:39
      Panie Cyminski. Moze przesunmy kotwice budzetowa. Na "0"! Tzn nie wydajemy
      wiecej niz mamy. Ile lat bedziemy tworzyc jeszcze dlugi? I kiedy i jak je
      splacimy. Przepraszam. Teraz zjedzmy i przepijmy co sie da, a za 10 lat bedziemy
      myslec.
      • Gość: rafvonthorn Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: *.petrus.com.pl 20.04.06, 17:09
        Heh, gdybym w mojej firmie co roku wydawał więcej niż zarabiam, to dawno bym
        już zbankrutował. Ludzie, przecież każdy z nas, gdyby zarabiał 1000, a wydawał
        1300, to nie mógłby spać w nocy, co to będzie, a te poteflony: "a co, nie stać
        nas, żeby nas nie było stać". Czuję się, jak jedyny normalny członek rodziny
        patologicznej, któremu stary zabiera wszystkie zarobione pieniądze na wódę
        (socjale i ZUSy). Ten kraj tonie, w polityce dominuje typ myślenia narkomana na
        głodzie- nieważne co dalej, byle teraz szybko w żyłę dać. Toniemy...
        • Gość: POlak1 Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: *.19.165.1.osk.enformatic.pl 20.04.06, 18:35
          Popieram w 100 % !!!
    • Gość: LIBERAUUU Cymański i PiS to komuniści z ducha! IP: *.rybnet.pl 20.04.06, 17:34
      Myślą i działają dokładnie tak samo jak bolszewicy. Okłamują ludzi i kombinują
      jak okraść i ukarać tych,którzy potrafią od nich więcej. Typowe zakompleksione
      małostkowe zazdrośniki. Do piaskownicy bawić się z Millerem, Polem i Lepperem!!!
      • Gość: beholder Re: Cymański i PiS to komuniści z ducha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 17:45
        Zwiększymy podatki, będzie na ZUS, o nie płacą, to znowu zwiększymy, o nie
        płacą...A dlaczego nie płacą? Bo wszyscy wyjechali i płacą podatki w Anglii,
        Irlandii, USA - wszędzie tam, gdzie Państwio daje obywatelowi uczciwie pracowac
        i uczciwie zarabiac.
        Chjolera - nawet w Szwecji mimo wysokich podatkow daje sie zyc - bo w kazdej
        chwili mizna isc do urzedu i sprawdzic co sie z tymi podatkami dzieje. A u
        nas? "Ustawa o ochronie danych blablabla zabrania podawania wynagrodzenia
        dyrektora urzedu..." A pocalujcie wy mnie w d.. Chce Pan wiedziec co zrobie?
        Walizka juz spakowana - przez najblizsze lata pazerne panstwo polskie nie
        zobaczy ode mnie ANI GROSZA. Chcecie sie rzadzic? To sie rzadzcie. Kazda firma
        zarzadzana tak jak wy chcecie zarzadzac naszym panstwem padlaby po miesiacu.
    • Gość: kos Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: *.eranet.pl 20.04.06, 18:41
      ZBYT OPIEKUŃCZYM - UTRZYMUJEMY(PRACUJĄCY)NIEROBÓW I LENIUCHÓW!
    • Gość: etet Zawsze zastanawima sie czy pan Cymański IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.04.06, 19:05
      wypowiada te brednie z cynizmu bo obsadził się zyciowo w roli obrońcy
      tzw "biednych" i to jest jego spsób na życie czy też wygaduje te brednie bo
      jest kompletnym głąbem. Ja wybieram raczej to pierwsze. A jakoś zawsze jak go
      widzę to kojarzy mi się z facetem co to za komuny na pierwszego maja z
      największą szturmówką zapitalał pod trybuną i na zebraniach partyjnych zawsze
      siedział w pierwszej ławce a teraz najczęściej odmawia różaniec.
    • Gość: faktor Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: *.lhsystems.pl / *.lhsystems.pl 20.04.06, 19:58
      uwaga mowa nienawisci mitomania ksenofobia antysemityzm etc itd

      TW Bolek nr ewid. GD 12535
    • Gość: krakus Re: Czy Polska jest tak naprawdę państwem opiekuń IP: *.local.pl / 62.111.245.* 20.04.06, 20:12
      Poseł Cymanski jest nawiedzonym,na temat komuny najwiecej wie.Moje dzieci
      jedziły na kolonie na cały miesiac,nie były głodne jak ten nawiedzony
      opowiada.Ja jako prcowniek słuzby zdrowia /szofer/nie było takich terminw do
      learzy jak obecnie.Jako emertyt po 41 latach pracy zyje w luksusach za emeryture
      w wysoki 1000 zł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka