wolo
01.01.03, 19:35
Koniec roku był zdecydowanie zły dla dolara. Perspektywy obydwu gospodarek
(eurozona i stany) nie są dobre. Wydaje się, że główna przyczyna spadku
dolara to perspektywa wojny z Irakiem i ewentualnie z Koreą Pn oraz
zapowiedzi amerykańskich władz monetarnych i rządu federalnego, że będą dalej
prowadzić aktywną politykę stóp i kursu jeżeli zajdzie taka potrzeba (widmo
deflacji najwyraźniej straszy). Osłabienia swojej waluty chcą również
Japończycy. Ze swojej strony ECB nie zgłasza podobnych deklaracji, choć
również obcięli stopy. Dokąd to wszystko zmierza? Czy przewalutowywać kredyty
z EUR na USD? Moim zdaniem zdecydowanie tak - owe 1,05, którego odbiło się
EURO pod koniec roku to jeszcze nie wszystko.
1,2 do końca pierwszego kwartału? Jakie są wasze opinie.