Gość: Jerry Lee
IP: *.polcard.com.pl
10.02.03, 11:05
Brawo Panie Robercie!
Ja także należę do zwolenników podatku liniowego oraz bardziej
czytelnego systemu podatkowego i mniejszej pazerności miłosciwie
nam panującej klasy (wraz z licznymi grupami interesów).
Niestety, uważam, iż nam, zwolennikom tego bardziej korzystnego
dla ogólu społeczeństwa systemu, nie uda się tego zmienić, ani
wpłynąć (wywrzeć nacisk) na tych, którzy mogliby system
ulepszyć. Pan Robbert Gwiazdowski w swoim artykule tłumaczy, z
jakich powodów. Jest jeszcze jeden: tworzymy kiepskie
społeczeństwo, słabo kojarzymy związki przyczynowo-skutkowe,
które zachodzą pomiędzy naszymi działaniami, zaniechaniami,
wyborami. Potem "budzimy się z ręką w nocniku".
Uczestników forum zachęcam do mini burzy mózgów i wypisywania w
punktach działań, które moglibysmy podjąć (MY - KTÓRZY TWORZYMY
SPOŁECZEŃSTWO), aby wpłynąć na polityków.
Oczywiście, jeśli ktos jest przeciwnikiem liniowego (a
zwolennikiem progresywnego) - to niech się wypowie.
Na razie,