Gość: oldboy
IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl
15.02.03, 12:27
Jeśli moje nastoletnie dziecko nie kupi płyty CD za 30-50 zł,
lecz stworzy ją sobie, to i tak niewiele oszczędzę. Poniewaz:
a) - jego kieszonkowe i tak obciąża moją kieszeń
a) - w miejsce artysty zarobią producenci komputerów, dostawcy
internetu, producenci czystych CD.
Załóżmy, że przez kilka miesięcy - aż do zwrotu nakładów na
powyższe (komp, comiesięczny internet, nośnki CD) będziemy
korzystać z "nielegalnych" MP3. Nadwyżka zostanie wydana przez
młodego. Na frytki albo na kwiatek dla jego lubej. W sumie ja -
ojciec na tym nie skorzystam. Nie skorzystają też twórcy. Ale
ich mi nie żal, i tak mają więcej ode mnie. No cóż - jak
socjalizm, to socjalizm. Chroni Państwo tych co nie płacą
czynszów przed łapczywością kamieniczników, niech mnie też
chroni przed zachłannymi twórcami, chcącymi jakichś tam tantiem.