Gość: Hydraulik
IP: *.cidernet.pl
16.02.03, 07:29
I tak doczekaliśmy się 3 części soap opery p.t."Jak zawyża się zyski firm w
USA" (poprzednie 2 odcinki to księgowość Enrona i Worldcom), ale do rzeczy:
Wczorajszy numer Gazety Giełdy "PARKIET" (wydanie papierowe z 15.02.2003)
przynosi szczegółowy raport autorstwa Jerzego Boćkowskiego
(jerzy.bockowski@parkiet.com)o bombie zegarowej w raportach spółek
amerykańskich, jaką stanowią rosnące straty ich funduszy emerytalnych.
Cały raport będzie dostępny w sieci za 2 tygodnie, obiecuję podać wtedy do
niego link, dziś natomiast pozwoliłem sobie tu zacytować co ciekawsze
fragmenty. Przyznam się, że słyszałem to i owo na ten temat, nie zdawałem
sobie jednak sprawy ZE SKALI ZJAWISKA.....
Zacznijmy od przykładu:
"Z rocznego raportu Verizon Comm. wynikało, że spółka ta miała bardzo dobry
rok 2001. Na pierwszych stronach informowała o rocznym zysku w wys. 389 mln.
USD. Tylko ci inwestorzy, którzy dokopali się do napisanego drobną czcionką
fragmentu w końcowej części, dowiedzieli się, że Verizon zawarł w swych
zyskach 2,7 mld USD przychodów z inwestycji jego funduszu emerytalnego.
A TAKICH PRZYCHODÓW WOGÓLE NIE BYŁO - FUNDUSZ EMERYTALNY SPÓŁKI PONIÓSŁ
STRATĘ W 2001 R. W WYSOKOŚCI 3,1 MLD USD, CO UJAWNIONO W NOTATCE NA DOLE 58
STRONY, cały raport liczył 68 stron"
Najśmieszniejsze, że jest to ZGODNE Z AMERYKAŃSKIM PRAWEM i Verizon NIE
NARUSZYŁ ŻADNYCH PRZEPISÓW !!!!!!!
Verizon zastosował tu Finnancial Accounting Standard No 87 (przepis wydany
przez Financial Accounting Standards Board - FASB), który pozwala spółkom
podawać w rocznych raportach SPODZIEWANE przychody z inwestycji funduszy
emerytalnych (FE). Czyli mogę się spodziewać przychodów w moim FE rzędu 50
mld USD i tak "ukryć" moją stratę na wyniku finansowym w wys. np. 33 mld USD
i nie jest ważne, że FE wykaże na koniec roku stratę(co zresztą "uczciwie"
ujmę w raporcie rocznym). PIĘKNIE, PIĘKNIE....JEŚLI CHCĘ, MOGĘ W TEN SPOSÓB
WYCZAROWAĆ DOWOLNY WYNIK FINANSOWY MOJEJ FIRMY, I JEŚLI TYLKO NIE PRZESADZĘ,
BĘDZIE ON UZNANY PRZEZ WSZYSTKICH ZA REALNY....
PODOBNO STANDARDY AMERYKAŃSKIEJ KSIĘGOWOŚCI MIAŁY BYĆ NAJLEPSZE NA ŚWIECIE,
JAK NAM TO TU W POLSCE WMAWIAŁ M.IN. WITOLD GADOMSKI, A ZAPEWNE PRZYTAKNĄ MU
NA TYM FORUM MBS Z MACIEJEM...
"To jest poważna choroba ogarniająca część rynku finansowego - uważa Kathleen
Connell, stanowy kontroler i członkini rad nadzorczych CalPERS i Cal. State
Teacher's Retirement System, dwóch największych kalifornijskich FE (...)
Fikcyjne zyski funduszy emerytalnych są przedstawiane jako przychody. To
prawdziwa bomba zegarowa w raportach - powiedziała agencji Bloomberga"
Znowu cytat:
"Przez ostatnie 3 lata spadały kursy akcji na giełdach w USA. W rezultacie
fundusze emerytalne spółek wchodzących w skład indeksu S&P500 straciły na
wartości 200 mld USD, takie są wyniki opracowań, wykonanych m.in. przez Bank
Inwestycyjny Credit Suisse First Boston (CSFB). Stosowanie zasad księgowości
FASB spowodowało, że wiele z tych strat nie zostało ujawnionych w bilansach
spółek. Gdyby obciążenia z tego tytułu były uwzględniane w raportach rocznych
firm, to zagregowany zysk 500 firm z indeksu S&P500 w 2001 r. wyniósłby 68,7
mld USD, a nie 219 mld USD, wynika z opracowania CSFB"
Zaraz, zaraz.... Wskaźnik Cena/Zysk (P/E) zagregowany dla SP500 wynosi
obecnie ok. 29 i to licząc wyniki "pro forma", a więc SPODZIEWANE, lub 38,
licząc RZECZYWISTE z 2001 r. Zatem jeśli uwzględnić wartości z raportu CSFB,
to RZECZYWISTY P/E dla spółek SP500 powinien obecnie wynosić 121 !!!! Jest to
oczywiście wielkość, wywołująca wielką ochotę do kupna akcji u każdego
inwestora i powodująca, że już jutro zapewne złożą oni gremialnie zlecenia
kupna na superprzewartościowane amerykańskie akcje, wywołując nową hossę
:-))))).
Problemy funduszy emerytalnych w USA już oddziaływują na oceny amerykańskich
firm przez agencje ratingowe:
"Agencja Standard &Poors obniżyła rating wiarygodności kredytowej zarówno
General Motors jak i FORDowi do BBB tj. zaledwie 2 poziomy wyżej od
obligacji "śmieciowych" (junk bonds). W obu przypadkach decyzję uzasadniono
kłopotami funduszy emerytalnych tych firm".
Kolejny cytat:
"Bobby Iman, w latach 1977-81 dyrektor Agencji Bezpieczeństwa Narodowego,
obecnie członek rad nadzorczych 4 spółek uważa, że zadłużenie funduszy
emerytalnych może znacznie spowolnić wzrost gospodarczy w USA:
- W innym przypadku pieniądze te [dopłaty firm do własnych funduszy
emerytalnych, przyp. mój] mogłyby być wykorzystane do stymulowania wzrostu.
Jest więc oczywiste, że będzie to miało negatywny wpływ na całą gospodarkę -
powiedział Imman, przewodniczący komisji odszkodowań i emerytur w SBC"
Cytat ostatni:
"Traktowanie przychodów FE jako części zysków spółki powoduje dezorientację u
wielu inwestorów - uważa Dennis Beresford, dawny szef FASB, obecnie profesor
rachunkowości na Univ. of Georgia. PRZYCHODY FUNDUSZY NIE NALEŻĄ DO SPÓŁKI
(nawiasem mówiąc identycznie traktują pieniądze Otwartych Funduszy
Emerytalnych [OFE]Kołodkowi "spece" od finansów, którzy co i rusz kombinują,
jak włączyć kasę OFE do budżetu państwa - mają dobre wzory zza Oceanu - to
już moja uwaga).SPÓŁKA JEDYNIE ZARZĄDZA PIENIĘDZMI, POWIERZONYMI JEJ PRZEZ
PRACOWNIKÓW (gdzie tu poszanowanie własności prywatnej? - przyp. mój).
-Nie może przecież wykorzystać tych pieniędzy na dywidendy, czy zakupy
maszyn - tłumaczy Beresford.ALE JEŚLI KTOŚ CHCE, TO MOŻE SZACUNKOWE DANE Z
RAPORTÓW WYKORZYSTAĆ DO FAŁSZYWEGO INTERPRETOWANIA WYNIKÓW FINANSOWYCH
SPÓŁEK".
Pominąłem w tym poście z przyczyn czasowych i braku miejsca opisy "numerów"
w oparciu o FAS No 87, wywiniętych w swych raportach przez Georgia-Pacific
Corp. GE,IBM czy SBC Comm.
Nasuwa się pytanie - KIEDY TO WSZYSTKO STRZELI I JAKIE BĘDĄ TEGO
KONSEKWENCJE???
P.S.1 - Ameryka...znowu lepiej :-))))
P.S.2 - SCENARIUSZ UMIARKOWANIE OPTYMISTYCZNY :-))))
P.S.3 - CAN THIS BULL RUN AGAIN? :-))))
PZDR (nie bez cienia drobnej złośliwości w stosunku do niektórych)
Hydraulik