Dodaj do ulubionych

Niska inflacja nie spadła z nieba

IP: *.mysmart.ie 23.08.06, 23:05
hipokryzja Kaczyńskiego niezna granic !!!!
Obserwuj wątek
    • 2paco Niska inflacja nie spadła z nieba 23.08.06, 23:19
      no tu bym trochę z panem Gadomskim podyskutował - nie da się obalić kształtu
      krzywej phillipsa tylko na podstawie tego, że teraz mamu niską inflację, a
      bezrobocie spada - spada, bo dużo ludzi wyjechało, z takimi wnioskami jak o
      obecnym kształcie krzywej trzeba poczekać do momentu, gdy już wyjedzie
      większośc tych, którym to po głowie chodzi.
      • Gość: janek Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.aster.pl 23.08.06, 23:34
        zgadzam się z tobą - 200 tysięcy ludzi wyjechało do pracy w Angli lub Irlandii
        i poprostu zostało wykreslone z rejestru bezrobotnych
        • tasma_izolacyjna Re: Niska inflacja nie spadła z nieba 24.08.06, 08:06
          Jestem zdania, że wśród osób, które wyjechały duży odsetek stanowią osoby
          przedsiębiorcze, które jednak pracowały więc nie były zarejestrowane jako
          bezrobotne. Nie twierdzę, że łatwo jest w Polsce znaleźć DOBRĄ prcę, ale
          uważam, że pracę znaleźć dość łatwo. O ile oczywiście posiada się jakiekolwiek
          umiejętności i się tej pracy szuka.
          • Gość: bóg wojny Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 10:10
            Zapraszam na wschód od Wisły i zobaczymy czy łatwo znaleźć pracę.
          • Gość: katolik Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.06, 17:56
            Jezeli zaczynamy debate na temat spadku bezrobocia, to moze wczesniej spojrzmy
            na wzrost zatrudnienia. przypuszczam, ze rozwiaze to nasz problem. Ma ktos linka
            do najnowszych danych?
        • Gość: zorba Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 10:09
          660tys od 2004 legalnie rozpoczęło pracę w samej tylko UK, a Irlandia i inne państwa cywilizowane?
      • Gość: pzdr Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.fcc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 00:12
        bo nikt jej nie obala bo juz od dawno wiadomo, ze w dluzej perspektywnie nie
        dziala a w krotkiej pokazuje tylko procesy dostosowawcze, zwalczanie bezrobocia
        wysoka inflacja prowadzi do wysokiej inflacji i wysokiego bezrobocia i tylko
        naiwni wierza, ze wystarczy ciut wieksza inflacja aby pozbyc sie bezrobocia ;D
        • Gość: . Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 05:06
          > wysoka inflacja prowadzi do wysokiej inflacji

          To jest genialne! chyba sobie zapiszę :D
      • Gość: marky Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 10:52
        zapomnij o krzywej phillipsa to tylko model (w naturze praktycznie nie wystepuje) i wiecej jest od niego odstepstw niz przykladow zgodnych, z reszta (dotyczaca spadku berobocia) sie zgadzam
    • Gość: janek Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.aster.pl 23.08.06, 23:31
      Artykuł ma podejście jednostronne do tematu niskiej inflacji.
      Oczywiście, że niska inflacja jest lepsza niz wysoka!
      Problemem jednak jest koszt z jakim odbywa się zejście do tak niskiej inflacji.
      Popatrzmy ma politykę FED, dla którego celem nie jest tylko niska inflacja
      ale również kondycja amerykańskiej gospodarki.
      • marek99az1 Re: Niska inflacja nie spadła z nieba 24.08.06, 00:06
        Gość portalu: janek napisał(a):

        > Artykuł ma podejście jednostronne do tematu niskiej inflacji.
        > Oczywiście, że niska inflacja jest lepsza niz wysoka!
        > Problemem jednak jest koszt z jakim odbywa się zejście do tak niskiej
        inflacji.
        > Popatrzmy ma politykę FED, dla którego celem nie jest tylko niska inflacja
        > ale również kondycja amerykańskiej gospodarki.

        Według oficjalnych danych, mamy nie tylko niską inflację ale rosnący od kilku
        lat eksport i niezłą kondycję gospodarki. I zawdzięczamy to poltyce RPP.
        • Gość: Cloclo80 Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.Red-88-1-215.dynamicIP.rima-tde.net 24.08.06, 11:25
          To akurat zawdzieczamy kapitalowi zagranicznemu ktoremu jest serdecznie wszystko
          jedno. Nasz kraj nie ma z tego nic.
          • Gość: katolik Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.06, 18:09
            jak to nasz kraj nic z tego nie ma??????? Jezeli wedlug ciebie wieksza
            produkcja, za czym ida wieksze przychody do budzetu panstwa, nowe miejsca pracy
            i konkurencyjnosc polskich produktow sa niczym, to ty chyba jestes wyborca pisu.
    • tales1 PiS miło wszystko popsuć i co?Teraz wstyd opozycji 23.08.06, 23:32
      i dyżurnym ekspertom czerwonym i różowym? Wyszli na palantów zupełnych!
      • marek99az1 Re: PiS miło wszystko popsuć i co?Teraz wstyd opo 24.08.06, 00:09
        tales1 napisał:

        > i dyżurnym ekspertom czerwonym i różowym? Wyszli na palantów zupełnych!

        Bo jeszcze nie zdążył. Gospodarka reaguje z dużym opóźnieniem.
        • anvill Re: PiS miło wszystko popsuć i co?Teraz wstyd opo 24.08.06, 10:18
          PiS nie podjął od poczatku swojego rzadzenia żadnej poważnej decyzji
          gospodarczej (i chwła mu za to) więc nie wiem z czego się tak cieszysz
          przygłupie. Jak nie rozumiesz mechanizmów gospodarki to po co bierzesz się za
          komentowanie artykułów dotyczących gospodarki - idz komentować polityczne.
      • Gość: ktostam Re: PiS miło wszystko popsuć i co?Teraz wstyd opo IP: *.korbank.pl 24.08.06, 08:39
        Obecna sytuacja gospodarcza nie ma zadnego zwiazku z rzadami PiS (ani nawet SLD,
        oni tez poza obnizka CIT nic nie zrobili), ale z sytuacja na swiecie, wyjazdem
        Polakow na saksy i dzialaniami RPP.
        PiS nic nie robi w sprawach gospodarczych. Koalicja zajmuje sie jedynie
        ordynacja wyborcza, lustracja i pisaniem nowych podrecznikow do historii. Z
        jednej strony to dobrze - bo nic nie zepsuja w gospodarce. Z drugiej to zle - bo
        marnuja najlepszy okres na reformy fiskalne i zmiane struktury wydatkow panstwa.
      • Gość: control eng. Re: PiS miło wszystko popsuć i co?Teraz wstyd opo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 10:13
        Wiesz co to dynamika? Wiesz co to inercja? Nie wiesz. Tym można spokojnie zakończyć twój szczeniacki pseudowywód dzieciaku.
    • Gość: wojti I co z tego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 23:34
      Filozof Zawisza , którego znajomość bankowości ogranicza się wyłącznie do
      obsługi bankomatu i tak juz wydał wyrok na nieuka Balcerowicza , który jako
      pierwszy na świecie wprowadzał kraj z socjalizmu do kapitalizmu i przez pomyłkę
      zwalczył inflację. Oczywiście trzeba go za to ukarać !
      • Gość: wielki miś Re: I co z tego ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.06, 23:52
        a zrobił to nieudolnie jak student na praktyce. W dobrej firmie doradczej byłby
        najwyżej od załatwiania kontraktów (tzw rainmaker) na żadne stanowisko
        menedzerskie by go nie przyjeli, bo bez doświadczenia i referencji, oczywiście
        także bez sukcesów bo to teoretyk. A na dodatek jego guru _ Sachs (nie jest
        uwazany w swoim kraju za autorytet, tam go nie słuchają) - tez wycofał sie ze
        swoich TEORII na temat transformacji gospodarek krajów tzw "drugiego świata".
        • marek99az1 Re: I co z tego ? 24.08.06, 00:11
          Gość portalu: wielki miś napisał(a):

          > a zrobił to nieudolnie jak student na praktyce. W dobrej firmie doradczej
          byłby
          > najwyżej od załatwiania kontraktów (tzw rainmaker) na żadne stanowisko
          > menedzerskie by go nie przyjeli, bo bez doświadczenia i referencji, oczywiście
          > także bez sukcesów bo to teoretyk. A na dodatek jego guru _ Sachs (nie jest
          > uwazany w swoim kraju za autorytet, tam go nie słuchają) - tez wycofał sie ze
          > swoich TEORII na temat transformacji gospodarek krajów tzw "drugiego świata".

          Albo jesteś niedouczony, albo nienawiść padła ci na mózg.
        • szefunio1 Re: I co z tego ? 24.08.06, 01:03
          > (...) bez doświadczenia i
          > referencji, oczywiście także bez sukcesów bo to teorety

          Więc ja się zapytam:
          KTO twoim zdaniem miał w roku 1990 DOŚWIADCZENIE i/lub REFERENCJE w
          przestawianiu gospodarki z socjalistycznej na kapitalistyczną.

          Przypomnę jeszcze, że w roku 1989 Polska miała PKB na mieszkańca 2-krotnie
          niższe niż Czechy i niższe niż ówczesna Białoruś i Ukraina.

          Podsumowując:
          Czy naprawdę poszło mu źle zwłaszcza uwzględniając fakt, że Balcerowicz był
          pierwszym w historii Ziemi człowiekiem który przestawiał gospodarkę z
          socjalistycznej na kapitalistyczną?
          • anvill Re: I co z tego ? 24.08.06, 10:37
            Nie ma co komentować postu dot pracy Balcerowicza w firmie doradczej po piewsze
            dlatego że człowiek który go napisał nic nie wie o Balcerowiczu (bo ona akurat
            doradzał największym) a po drugie chyba nigdy w firmie doradczej nie pracował z
            racji tego że w firmach doradczych trudno mówić o praktykach tam pracujących są
            to teoretycy wprowadzający swoje teorie w życie czyli tak naprawde ludzie
            którzy czytają ksiązki Balcerowicza (może nie akurat jego) a później próbujący
            zaszczepić je na żywym organizmie. Więc jakimś strasznym bełkotem była ta
            wypowiedz.
    • Gość: x jak się żyje na kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 00:22
      nie czytałem artykułu bo pewnie są w nim same bzdety.
      powód niskiej inflacji jest oczywisty: Polska żyje na kredyt - co roku zadłużamy
      się na ponad 30mld dolarów. przy takim "dofinansowaniu" naprawde trzeba się
      nieżle wysilić aby mieć wysoką inflacje! pompowanie papierowego pieniądza trwa...

      • Gość: Jonek Re: jak się żyje na kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 00:31
        A ja, naiwny myślałem, że jak się pompuje kredyty i papierowe pieniądze, to
        inflacja rośnie.
        A tu się okazuje, że im więcej pieniądza na rynku, tym bardziej inflacja spada.
        Powinieneś wyniki swoich przemyśleń opublikować, nobel murowany.
        • Gość: x Re: jak się żyje na kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 00:45
          no kuźwa... rzeczywiście coś pochrzaniłem :|
          • wan4 Re: jak się żyje na kredyt 24.08.06, 03:06
            Gość portalu: x napisał(a):
            > no kuźwa... rzeczywiście coś pochrzaniłem :|

            Masz u mnie szacunek za to, że potrafiłeś przyznać sie do gafy
            • Gość: . Re: jak się żyje na kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 05:09
              Jak sie puszcza posty o 3 rano to różne rzeczy wychodzą :)
              Respect.
      • macleee Re: jak się żyje na kredyt 24.08.06, 15:28
        > przy takim "dofinansowaniu" naprawde trzeba się
        > nieżle wysilić aby mieć wysoką inflacje! pompowanie papierowego pieniądza trwa.

        Byłbym wdzięczny za wyjaśnienie tego mechanizmu (mogą być linki).

        > Polska żyje na kredyt - co roku zadłużam
        > y
        > się na ponad 30mld dolarów

        to wiem

        --


        'Za darmo' tp jeszcze jeden synonim 'drożej'
    • xaliemorph Niska inflacja nie spadła z nieba 24.08.06, 00:34
      Hipokryzja na całej linii.

      A nie zdziwię się jak za jakiś czas Kaczory zrobą z Leppim wszystko by zniszczyć
      RPP, a wtedy wraz z gmeraniem w rezerwach finansowych Argentyna w polskim
      wydaniu gwarantowana. Albo inaczej, epoka postgierkowska.
      • Gość: K Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.06, 01:48
        xaliemorph napisał:

        > Hipokryzja na całej linii.
        >
        > A nie zdziwię się jak za jakiś czas Kaczory zrobą z Leppim wszystko by zniszczy
        > ć
        > RPP, a wtedy wraz z gmeraniem w rezerwach finansowych Argentyna w polskim
        > wydaniu gwarantowana. Albo inaczej, epoka postgierkowska.

        I co wtedy?|?????????????????????

        V rozbiór....

        Ruskie mają chęć na polskie panienki
        • Gość: kajetan Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 10:20
          Niech sobie biorą wschodnią Polskę rydzykową i jesteśmy kwita :). Barany do baranów, niech się weszpolaki i rydzony moherowe przyjaźnią z Łukaszenką jak im się tak podoba taki ustrój. Kaczokomuna będzie się tam miała dobrze.
    • amanasunta53 Artykuł sponsorowany przez Leszka Balcerowicza .. 24.08.06, 02:22
      albo jego apologetów.No bo przecież to wszystko zasługa naszego umiłowanego
      ,,autoryteta''.Jak ktoś mysli inaczej ,albo nie zgadza sie z treścią artykułu to
      jest baran i abnegat ekonomiczny.
      • Gość: kelowna Re: Artykuł sponsorowany przez Leszka Balcerowicz IP: *.bchsia.telus.net 24.08.06, 03:00
        Typowy PiS-owiec. Nie mozna przyznac, ze to prawda i Balcerowicz ma zaslugi.
        Teraz jest nie wygodny i trzeba go utracic. A baranami i abnegatami
        ekonomicznymi to PiS i koalicja jestescie napewno.
    • mickey.mouse Panie autorze 24.08.06, 05:08
      A moze jakies fakty, zamiast posadzen? Moze choc jeden konkretny przyklad
      domagania sie przez kaczynskich poluznienia polityki finansowej RPP?


      A ja twierdze, ze Pan Redaktor Witold Gadomski kradl w hipermarketach.
      Na takiej samej zasadzie, jak jego twierdzenia nt kaczynskich i inflacji.
      • Gość: xxx Re: Panie autorze IP: *.farmacol.com.pl / *.farmacol.com.pl 24.08.06, 19:51
        No cóż ...szkoła Kurskiego połączona z amnezją.
    • adwach Głupi naród i tak tego nie rozumie... 24.08.06, 08:18
      niestety... Dla nich Balcerowicz, liberalizm to wróg numer jeden!
    • koszmarekopalek z tym bezrobociem to bym nie przeginał 24.08.06, 08:31
      ludzie nie rejestrują się, wyjeżdżają za granicę. jak bezrobocie sięgnie
      poziomu max. 10%, to wtedy zacznę się cieszyć.
    • Gość: tak sobie Oto poemat na czesc Balcerowicza. IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 09:07
      .
    • Gość: Hit_kicker Świetny tekst - brawo!!! IP: 195.33.69.* 24.08.06, 09:37
      Właśńie trzeba przypominac oportunistyczne i populistyczne postawy z czasów
      opozycji!!!
    • Gość: mlody_junak inflacja IP: *.crowley.pl 24.08.06, 10:15
      do do krzywej Phillipsa: rozróżniamy jej dwie postacie: krótko i długookresowa.
      i tylko w tym pierwszym przypadku można zaobserwować odwrotną proporcjonalnośc
      bezrobocia i inflacji. U nas już zaczyna działac krzywa długookresowa gdzie
      niskiej inflacji towarzyszy spadek bezrobocia.
      A co do bezrobocia: prawda że po części spowodowany jest wyjazdami ludzi do
      pracy w Unii, ale też prawdą jest że dużo spośród tych co wyjechali to byli
      pracujący ale słabo zarabiający, bez kwalifikacji i bez perspektyw awansu i
      lepszych zarobków.
      Prawda, że wyjechali też Ci, którzy figurowali w ststystykach urzędów pracy
      jako bezrobotni. Jednak sporo bezrobotnych to tacy, którzy tam sa właśnie po to
      by nic nie robić i dostawać świadczenia.
      Zatem prawda znó leży po środku:
      niska_inflacja + wzrost + wyjazdy = spadek bezrobocia
      a w jakich proporcjach? chyba nie da sie policzyć..
      • darr.darek inflacja ... i TO WARTO wiedzieć 24.08.06, 14:04
        Gość portalu: mlody_junak napisał(a):
        >do do krzywej Phillipsa: rozróżniamy jej dwie postacie: krótko i długookresowa.
        >i tylko w tym pierwszym przypadku można zaobserwować odwrotną proporcjonalnośc
        >bezrobocia i inflacji.

        Dobrze, że wreszcie ktoś zauważył taką "subtelność". Mówiąc konkretnym
        językiem, keynesowska "moda" z lat 70-tych na zwalczanie bezrobocia wysoką
        inflacją została zaliczona dwano do bredni ekonomicznych i juz NIKT normalny
        tego nie stosuje. Ani USA nie stosują już wysokiej infalcji infalcji (a miewali
        w 70-tych latach nawet 11% rocznie) ani lewicowa Europa też juz nie stosuje tej
        bzdury utrzymywania wysokiej inflacji z nadzieją, że trwale spadnie bezrobocie.

        A że do typowych matołków i z polityki i z "uczelni ekonomicznych" i z
        dziennikarstwa takie prawdy nie docierają, bo oni zapamiętali parę bzurnych
        artykułów o Keynesie sprzed 35 lat ... to juz inna historia. Zawsze byli mądrzy
        i głupcy, ci pierwsi zawsze byli w mniejszości i tak już pozostanie, warto
        tylko zadawać sobie z tego sprawę.
        • oakpark Re: inflacja ... i TO WARTO wiedzieć 24.08.06, 19:40
          Wiecie - roznica miedzy Keynesem i "keynesistami", zwlaszcza polskimi.... cos
          jak miedzy Marksem a marksistami w PRL czy Ricardo a socjalistami
          ricardianskimi.... 8^)

          Niemniej cos jednak jest w tym ze lepiej jest lekarstwo dzieciom podawac w
          slodkim syropie.... precyzyjne doktryny neoliberalne sa bowiem zbyt gorzkie do
          przelkniecia niz socjalliberalizm i wskutek tego wyborcy o mozgach dzieci lepia
          sie na slodzony populizm..... gowno, ale z cukrem!

          A polactw zawsze bedzie w Polsce wiecej.... trzeba IM ugotowac syrop w ich
          guscie.
          • ottt Oakowi przeszkadza Polactwo 25.08.06, 14:12
            czyli wszyscy Polacy, którzy mają poczucie więzi z Ojczyzną i narodem polskim.
            Jego chyba dziwi to, że nie da się Polakami żądzić tak, jak w XX leciu
            międzywojennym.
            Panie Oakpark'u, wracaj pan do stanów a jak potrzebujesz na bilet, to ci kupię,
            bo w tym kraju nie masz czego szukać. Nieważne pod jakim szuldem ukryją się
            żydzi z manhatanu- czy to będzie PD, czy PO czy SdPL, cz też lewiatan- mają
            pecha, bo odrazu są rozpoznawani. Czuć was czosmkiem i rzezią niewinnych.
    • myslacyszaryczlowiek1 Niska inflacja nie spadła z nieba 24.08.06, 10:38
      Inflacją nie nakarmię dzieci. Tu nie chodzi o inflacją ale o całokształt a
      inflacja jest tylko małym wycinkiem.
      Dlaczego nie chroniono rynku polskiego zaporowymi cłami, tylko pozwolono na hura
      import. Nawet spirytus sprowadzano. Uwalniając stopniowo cła i dając czas
      przedsiębiorstwom na dostosowanie się do zmieniających warunków. Korea dopiero
      niedawno zniosła cła na samochody. A w jednym pokoleniu przeszła z drogi od
      osiołka do samochodów. Ale to była decyzja polityczna wielkiego kapitału. Tak
      samo jest decyzją polityczną rozwijanie Chin w tempie kilkunastu%. Nikt nie
      reaguje na to że mają dotowane surowce i energię i cokolwiek wytworzenie w
      Chinach jest super opłacalne bo nawet bubel sprzedadzą po cenie złomu.A tania
      siła robocza to mit rozpowszechniany przez media.
      Złodziejska sprzedaż majątku albo głupota.
      Jawna niesprawiedliwość przy prywatyzacji- jeden dostaje akcje i ma dobrze
      płatną pracę, a drugi obywatel ma gó...
      Rozprzężenie urzędów kontrolujących -likwidacja wydziałów gospodarczych w
      milicji, ale ryba psuje się od głowy.
      Dopuszczenie do sprzedaży zakładów pracy a nowy właściciel zamyka i otwiera
      punkt sprzedaży własnych wyrobów - patrz cła.
      Itd.
      Zaowocowało to niespotykanym bezrobociem i zubożeniem ludzi.
      I to ma być wielki reformator. Dla mnie to jest palant, szkodnik i zwykly
      geszefciarz ktory mimo wysokiej pensji jeszcze kombinuje z jakąś fundacją.

      Bo Baltzerowitzowi należy patrzeć na ręce i nogi. Na ręce bo bierze nimi pensję
      40 tys , a i kopytkami przebiera i zagarnia nimi do siebie z fundacji żony.
      • jasiekag Re: Niska inflacja nie spadła z nieba 24.08.06, 11:30
        myslacyszaryczlowieku,
        dobrze,że znalazłeś winnego!!! Lepiej ci teraz? Po co myśleć i się rozwijać,
        być przedsiębiorczym? Lepiej płakać,że nie dają i nie umiem sobie poradzić...
        Naprawdę jesteś biedny.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Niska inflacja nie spadła z nieba 24.08.06, 13:37
          Ja myślę, porównaj chociażby rozwój Polski i Korei która była na poziomie
          osiołka ale zaporowymi cłami dorobiła się własnych konstrukcji samochodów itd.
          A nie ktoś mi robi wodę z mózgu wychwalając reformy pana B.
          A przedsiębiorczy to ja byłem na początku lat 90, pod wpływem gazetki. Ach jakie
          zachwyty wtedy płynęłu z jej łam na temat smal biznesu. Jak to na zachodzie mają
          dominującą pozycje małe rodzinne firmy .... . Coś mniej więcej jak teraz namawia
          się młodych na kredyt 30 letni, przedstawiając w samych superlatywach korzyści.

          Dziennikarz to najbardziej skorumpowany zawód w Polsce.
          • darr.darek jak mały Kaziu wyobraża sobie konstruowanie aut 24.08.06, 14:21
            myslacyszaryczlowiek1 napisał:
            > Ja myślę, porównaj chociażby rozwój Polski i Korei która była na poziomie
            > osiołka ale zaporowymi cłami dorobiła się własnych konstrukcji samochodów itd.

            Chłopie, jak Ty bredzisz. Korea, która wysyłała na rynki zagraniczne własne,
            TAŃSZE (od konkurencji) samochody, dobrobiła się Wg Twoich wypocin,
            nowoczesnych konstrukcji samochodów ... "zaporowymi cłami".

            Nie czujesz, że Twoje wypowiedzi nie mają żadnego sensu logicznego. Przestaw
            się na jakąś prostą robotę, bo myślenie Ci nie wychodzi.
            • myslacyszaryczlowiek1 Re: jak mały Kaziu wyobraża sobie konstruowanie a 24.08.06, 14:38
              Chroniąc swój rynek cłami ( ciekawe że inne kraje na to pozwoliły i nie
              wprowadzały retorsji) fabryki koreańskie mogły spokojnie produkować najpierw
              konstrukcje licencyjne a potem własne. A u nas w ciągu jednego roku otwarto
              całkowicie gospodarkę na świat ( terapia szokowa) co zaowocowało zamknięciem i
              upadłością tysięcy przedsiębiorstw. Widzę że za duży skok myślowy wykonałem ale
              nie chciało mi się już pisać.
              Ciekawostką jest że jak fabryki koreańskie zaczęły zagrażać dużym koncernom
              samochodowym (chciały powtórzyć sukces aut japońskich) to wywołano kryzys
              gospodarczy.
              • darr.darek Re: jak mały Kaziu wyobraża sobie konstruowanie a 24.08.06, 15:10
                myslacyszaryczlowiek1 napisał:
                > Chroniąc swój rynek cłami ( ciekawe że inne kraje na to pozwoliły i nie
                > wprowadzały retorsji) fabryki koreańskie mogły spokojnie produkować najpierw
                > konstrukcje licencyjne a potem własne.

                Zarzucam Ci brak logiki, bo podstawą ekspansji eksportowej są NIŻSZE koszty
                wytworzenia i niższe ceny towarów eksportowych. Gdy są niższe ceny to
                niepotrzebne są bariery ochronne przed konkurencją zagraniczną na dane towary,
                bo to co przychodzi z zagranicy jest dużo DROŻSZE niż to co jest wytwarzane w
                kraju.
                Ty podważasz nawet fakt niskiej ceny pracy najemnej w Chinach i jak tu
                dyskutować z taką bzdurą ?
                Piszesz o dotowaniu cen energii i surowców w Chinach i jak tu dyskutować z taką
                bzdurą ? Przecież Ty nawet w zarysach nie orientujesz się w podstawach
                chińskiej gospodarki.
                To nie jest tak jak w dialektyce marksistowskiej, że każdy może mieć jakąś tam
                swoją rację. W tych tematach oceny są jednoznaczne: są ci nieliczni co mają
                rację i większość, która nawet nie rozumie podstaw (gdzie tam o racji mowa).

                >A u nas w ciągu jednego roku otwarto
                >całkowicie gospodarkę na świat ( terapia szokowa) co zaowocowało zamknięciem i
                >upadłością tysięcy przedsiębiorstw. Widzę że za duży skok myślowy wykonałem ale
                >nie chciało mi się już pisać.

                Aaaa, to wg Ciebie powinno się wywalać w błoto pieniądze podatników na
                utrzymywanie nie tylko kopalń (łączne dotacje podchodzące w dzisiejszych cenach
                poda 100 miliardów PLN) nie tylko hut (sprzedane wreszcie za ułamek sumy
                włożonych dotacji przez 15 lat). Wg Ciebie powinno się walić w błoto moje
                pieniadze jeszcze w PGRy i fabryczki gwoździ z załogą 1000 osób i tysiące
                innych przedsiębiorstw na miarę radzieckiej mysli technicznej, tak ?

                > Ciekawostką jest że jak fabryki koreańskie zaczęły zagrażać dużym koncernom
                > samochodowym (chciały powtórzyć sukces aut japońskich) to wywołano kryzys
                > gospodarczy.

                Aaaa, to Daewoo nie miało kryzysu z nadmiaru kredytów i z winy swoich
                menadżerów a z winy tych co "wywoływali kryzys". Ciekawe podejście do biznesu.
                Zawsze winne są jakieś tajemne siły co "wywołują" a nigdy właściciel biznesu i
                podlegający mu zarząd. To jakaś nowa, lewicowa myśl ?

                • myslacyszaryczlowiek1 Re: jak malutki kazio nie pojmuje prostych rzeczy. 24.08.06, 17:48
                  1. Co do Chin. Weżmy np. takie gwożdzie. 1 kg stali kosztuje 3 zl cena światowa.
                  Gwożdze sprowadzone z Chin kosztują u importera 2,8. To jak możesz konkurować
                  z producentem Chińskim ktory ma dotowaną stal.? Stali na Chińskim rynku też
                  nie kupisz, bo im brakuje i jeszcze importują. A gdze robocizna, opakowanie
                  transport
                  do Polski?
                  2. Co do reszty to widzę że młody jesteś i nie pamiętasz terapi szokowej w wersji
                  tow. B.
                  3. Co do górnictwa to te dotacje polegały na tym że górnictwo nie płaciło
                  podatków i ZUSu i to też nie zawsze,ta kwota to też wyjęta z kapelusza. I według
                  ciebie dobrze by się stało gdyby te kopalnie zostały zamknięte. To dopiero byśmy
                  sobie w brodę pluli. A niewiele brakowało by się tak stało gdyby tow. B dłużej
                  porządził.
                  • Gość: gro Re: jak malutki kazio nie pojmuje prostych rzeczy IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.08.06, 19:15
                    > 3. Co do górnictwa to te dotacje polegały na tym że górnictwo nie płaciło
                    > podatków i ZUSu i to też nie zawsze,ta kwota to też wyjęta z kapelusza. I według
                    > ciebie dobrze by się stało gdyby te kopalnie zostały zamknięte. To dopiero byśmy
                    > sobie w brodę pluli. A niewiele brakowało by się tak stało gdyby tow. B dłużej
                    > porządził.

                    na szczescie jest sporo ludzi myślacych w kraju, w tym i Balcerowicz ( i nie
                    chodzi mi tu absolutnie o kult jednostki, tylko o grupe ludzi potrafiących
                    zarzadzać z czego akurat to nazwisko jest znane chyba kazdemu)
                    to, że cięto i "oddłuzano" (i niestety nadal to sie robi) za pomocą niwelowania
                    wielkiego minusa po stronie "winien" a potem sprytnego przeksięgowywania na
                    odpowiednie konta...
                    bajki możesz sobie opowiadać. ale tu starajmy się byc rzeczowi, a nie
                    polityczno-populistyczni.
                    • myslacyszaryczlowiek1 Re: jak malutki kazio nie pojmuje prostych rzeczy 24.08.06, 22:53
                      No to bądz rzeczowy i się określ czy miano zamknąć kopalnie czy nie? Bo podczas
                      terapi szokowej bez pomocy państwa by zbankrutowały.
                      • Gość: 123456 i tak się właśnie fałszuje historie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 01:11
                        I tak balcerowiczowska propaganda wbiła ludziom do głowy, że kopalnie były
                        nierentowne i że trzeba do nich dopłacać miliardy. A co tak naprawdę się wtedy
                        stało????

                        "..Już w 1989 r. wydobycie węgla kamiennego spadło do poziomu 177,4 mln t. i
                        później już, aż do 1993 r. systematycznie dalej malało, by dopiero w następnych
                        latach zatrzymać się na poziomie 132 - 136 mln t. Warto jednak wiedzieć, że
                        mimo to i mimo gwałtownego wzrostu cen na większość towarów i usług, jaki
                        nastąpił w związku z urynkowieniem naszej gospodarki, jeszcze w I półroczu 1990
                        r. wydobywanie węgla kamiennego było procesem niezwykle opłacalnym. W tym
                        czasie rzeczywista wartość rynkowa polskiego węgla kamiennego, mierzona
                        uzyskiwanymi zań cenami transakcyjnymi, wynosiła średnio dla całego górnictwa
                        47,52 PLN/t. Natomiast koszt wydobycia jednej tony węgla kształtował się
                        wówczas na poziomie 17,64 PLN. Tak więc faktycznie uzyskiwana za sprzedawany
                        węgiel cena transakcyjna była 2,7 razy wyższa od kosztu wydobycia. Na każdej
                        tonie wydobytego węgla polska gospodarka zyskiwała 29,88 PLN.....

                        ...A teraz - jak się to mówi - ciekawostka, tylko nie przyrodnicza, a
                        ekonomiczna: Jak państwo myślicie, jaką cenę zbytu węgla dla produkujących go,
                        samodzielnych, samorządnych i samofinansujących się kopalń, ustaliło
                        Ministerstwo Przemysłu pod światłym kierownictwem wielkiego naukowca i
                        liberała, Leszka Balcerowicza, twórcy programu rynkowych reform w Polsce i
                        kandydata do nagrody Nobla? - 10,57 PLN (sic!). Pokrywała ona zaledwie 60%
                        kosztów wydobycia. Stało się to na wniosek ówczesnego Ministerstwa Przemysłu
                        kierowanego przez - również czołowego liberała - pana Tadeusza Syryjczyka.

                        Tłumaczenie, że na węgiel kamienny utrzymano tak niską, urzędową cenę węgla
                        kamiennego, bo górnictwu nadano rolę inflacyjnej "kotwicy" całego programu
                        reform, można byłoby zrozumieć i przyjąć gdyby nie to, że powstałą w ten sposób
                        głęboką, a fikcyjną w gruncie rzeczy deficytowość górnictwa i konieczność
                        dotowania wydobycia z budżetu państwa - zaczęto od razu oficjalnie traktować
                        jako skutek nadmiernie wysokich kosztów własnych kopalń i argument mający
                        przemawiać za potrzebą zamykania tych z nich, które okażą się "trwale
                        nierentowne."

                        Stało się to od razu smakowitym żerem i niejako "dyżurnym" tematem dla
                        dziennikarzy propagujących ultra liberalne reformy i niezbędność
                        restrukturyzacji połączonej z masowym zwalnianiem pracowników. Ta sytuacja
                        utrzymuje się do dziś, choć już od dawna wiadomo, że mamy tu do czynienia ze
                        wspomaganiem nieuczciwej zagranicznej konkurencji i działaniem na szkodę
                        polskich narodowych interesów."

                        ten tekst jest z przed paru lat. Ale doskonale widać na przykładzie wpisów
                        poprzedników(gro i darek) jak propaganda medialna spełniła swoją rolę........



                  • darr.darek jak mały Kazio wyobraża sobie CENĘ STALI światową 25.08.06, 10:03
                    myslacyszaryczlowiek1 napisał:
                    >1. Co do Chin. Weżmy np. takie gwożdzie. 1 kg stali kosztuje 3 zl cena światow
                    >Gwożdze sprowadzone z Chin kosztują u importera 2,8. To jak możesz konkuro
                    >wać z producentem Chińskim ktory ma dotowaną stal.? Stali na Chińskim rynku też
                    >nie kupisz, bo im brakuje i jeszcze importują. A gdze robocizna, opakowanie
                    >transport

                    Chłopie po tej jednej (jedynej jak na razie) Twojej informacji cenowej widać
                    jak niezorientowany jesteś w rynku światowym i jak dobierasz sobie
                    rzekome "ceny światowe" do z góry założonej tezy.
                    Cena stali to nie jest żadne 3zł za kg ! Cena stali zaczyna się od niecałych
                    500 USD/tonę, czyli od ok. 1.50 PLN/kg. Ty już sobie dopasowałeś teorię, że
                    Chińczyk sprzedaje gwoździe poniżej ceny stali, a ja widzę, że na tym prostym
                    towarze jest już narzut ok. 87% patrząc wg ceny stali (i przyjmując podaną
                    przez Ciebie cenę 2.80 jako prawdziwą).

                    www.meps.co.uk/World%20Carbon%20Price.htm
                    >2.Co do reszty to widzę że młody jesteś i nie pamiętasz terapi szokowej w
                    >wersji tow. B.

                    Mam jednak wrażenie, że pamiętam ten okres DUŻO LEPIEJ od Ciebie. Może,
                    zwyczajnie, jestem starszy.

                    >3. Co do górnictwa to te dotacje polegały na tym że górnictwo nie płaciło
                    >podatków i ZUSu i to też nie zawsze,ta kwota to też wyjęta z kapelusza. I wedłu
                    >ciebie dobrze by się stało gdyby te kopalnie zostały zamknięte. To dopiero byśm
                    >sobie w brodę pluli. A niewiele brakowało by się tak stało gdyby tow. B dłużej
                    >porządził.

                    No widzisz, tego tematu też nie rozmuiesz.
                    Tu nie chodziło o jakieś odgórne decyzje zamykania kopalń, a o sprzedaż tych
                    kopalń nawet za dolara (do dziś dzięki temu dolarowi zaoszczędzilibyśmy
                    conajmniej kilkadziesiąt mld PLN) zachodniemu inwetorowi.
                    Oczywiście zanim nastapiłaby sprzedaż prywatnemu przedsiębiorcy (tylko zachodni
                    inwestor dałby miliardy poręczeń gwarancyjnych, że nie zrobi wałów jak prywatni
                    inwestorzy w polskiej stoczni i nie ucieknie ze zdefraudowaną kasą), należałoby
                    dać gwarancje, że Prawo jest Prawem. Czyli, że atakujący kilofami górnicy
                    chcący podwyżek lub utrzymania pracy byliby traktowani jak bandyci atakujący
                    niebezpiecznymi narzędziami.

                    JEST przykład jednej KWK, która nie ma dobrych warunków geologicznych, która
                    nie ma bogatych złóż i która NIE MIAŁA "technologii" czerwonych wyłudzaczy
                    państwowych pieniędzy. To KWK Bogdanka k.Lublina, która musiała zarabiać na
                    siebie i przez kilkanaście lat jest DOCHODOWĄ kopalnią - dokładnie w tym samym
                    czasie, gdzie na inne wydaliśmy dziesiątki (do ok. 100) miliardów PLN dotacji.
                    • Gość: 123456 podziekuj Balcerowiczowi za długi górnictwa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 12:42
                      "dokładnie w tym samym
                      czasie, gdzie na inne wydaliśmy dziesiątki (do ok. 100) miliardów PLN dotacji."

                      przeczytaj post wyżej a tu dalszy fragment artykułu(z 1997):

                      "..W rezultacie, już na jesieni 1989 r, kiedy w wyniku porozumień Okrągłego
                      Stołu, uformowany został pierwszy niekomunistyczny Rząd Tadeusza Mazowieckiego,
                      a wicepremierem i ministrem finansów - Leszek Balcerowicz - stało się jasne, że
                      jednym z głównych zadań przygotowywanych i częściowo już wcześniej
                      realizowanych reform rynkowych będzie programowe niszczenie polskiego górnictwa
                      węgla kamiennego.

                      To założenie realizował program Balcerowicza, który zaczął funkcjonować w całej
                      rozciągłości w praktyce z dniem 1 stycznia 1990 r. Wbrew zasadom rynkowym
                      wprowadzał on kopalnie w zupełnie absurdalną sytuację, polegającą na tymże jako
                      samodzielne i samofinansujące się podmioty gospodarcze wszystko czego
                      potrzebowały kupować miały po rosnących szybko cenach rynkowych, a same
                      wydobywany przez siebie węgiel musiały sprzedawać po śmiesznie niskich cenach
                      ustalanych przez Ministerstwo finansów. Działo się to w sytuacji gwałtownego
                      spadku popytu na węgiel na rynku krajowym spowodowanego recesją. Aby kopalnie
                      nie mogły ratować swojej pogarszającej się błyskawicznie sytuacji wysoko
                      opłacalnym eksportem, wprowadzone zostały limity eksportowe na węgiel, a sam
                      eksport obłożono niezwykle wysokim, bo w pewnym czasie sięgającym 80% podatkiem
                      obrotowym. Jeśli - jak to zostało już wcześniej powiedziane - faktycznie
                      uzyskiwane ceny transakcyjne wynosiły średnio 47,52 PLN, koszty wydobycia 17,64
                      PLN, a odgórnie narzucone urzędowe ceny zbytu 10,57 PLN, to kopalnie nie tylko
                      nie mogły być rentowne, ale nie mogły także, oczywiście, zachować płynności
                      finansowej i musiały zaciągać pożyczki w bankach na horrendalnie wysokie
                      oprocentowanie. To właśnie wówczas zostały wpędzone w pułapkę zadłużeniową z
                      której Rząd nie pozwolił im wydostać się do dzisiaj i która zaowocowała
                      obecnym, zupełnie katastrofalnym zadłużeniem przekraczającym 10 mld PLN...
                      (1997)"

                      Jak w takim przypadku branża jako całość mogła być rentowna?


                      • darr.darek chłopie, WIEDZA, DANE ! czy też opowiadamy bajki ? 25.08.06, 13:23
                        Gość portalu: 123456 napisał(a):
                        > przeczytaj post wyżej a tu dalszy fragment artykułu(z 1997):
                        > (..) jednym z głównych zadań przygotowywanych i częściowo już wcześniej
                        > realizowanych reform rynkowych będzie programowe niszczenie polskiego
                        > górnictwa węgla kamiennego. (..)
                        > Jeśli - jak to zostało już wcześniej powiedziane - faktycznie
                        > uzyskiwane ceny transakcyjne wynosiły średnio 47,52 PLN, koszty wydobycia
                        > 17,64 PLN, a odgórnie narzucone urzędowe ceny zbytu 10,57 PLN, to kopalnie
                        > nie tylko nie mogły być rentowne

                        Co mam komentować, gdy podajesz mi cenę węgla w 1990 roku raz na 47.52 PLN (a
                        może to jeszce wczesniej niż 1990r.?) a po rzekomej interwencji Balcerowicza na
                        cenę poziomie 10.57 PLN.
                        Czytałeś coś na temat tamtego okresu ? Ile masz lat ? Obstawiam: 20 lat,
                        zgadłem ?
                        Jednostką płatniczą w 1990r. był PLZ. Jeden US dolar kosztował w 1990r. 9500
                        PLZ.
                        Jeśli ktoś chciałby przeliczać ówczesne PLZ na dzisiejsze PLN wg kursu wymiany
                        10000:1 z 1995 roku, to musiałby zrobic specjalną uwagę o tym. To i tak
                        wyglądałoby jak podawanie cen sprzed roku 1939 w dzisiejszych PLN - choć
                        różnice siły nabywczej były w tych nieporównywalnych walutach ok. 10-krotne, a
                        różnice siły nabywczej nieporównywalnych walut PLZ z 1roku 1990 i PLN z roku
                        2006 wynosiły ok. od 500 do 1000-krotność.

                        Czujesz już jaką bzdurę wypłodziłeś ?
                        Jeśli potwierdzisz zastosowanie przelicznika 10.000:1 i dasz źródło ceny węgla
                        z 1990r. (niestety Twoje dane muszą być już weryfikowane) to mogę Ci jeszcze
                        parę wniosków dać na temat Twoich porównań.

                        • Gość: 123456 Re: chłopie, WIEDZA, DANE ! czy też opowiadamy ba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 19:45
                          masz tu linka na którym się opierałem
                          www.wzz.org.pl/st/g1.shtml
                          a co do wieku chciałbym mieć 20 lat....:)

                          p.s. pamietasz Darek nasza dyskusję parę miesięcy temu o bankach i pieniądzu,
                          kiedy podałem Ci dane, które potwierdzały 'moją wersję' jakoś zamilkłeś i nie
                          wiem czy przeczytałeś tamten wątek do końca?
                          • darr.darek chłopie, WIEDZA, DANE ! czy też opowiadamy bajki ? 25.08.06, 21:45
                            Gość portalu: 123456 napisał(a):
                            > masz tu linka na którym się opierałem
                            > www.wzz.org.pl/st/g1.shtml

                            Nie czytaj takich branżowych bzdur. Ja nieraz już czytałem piśmidełka branżowe
                            papierowe: górnicze i spółdzielcze, żenujące uczucie robienia wody z mózgu i
                            traktowania czytelników jako matołków do politycznego urobienia.

                            Zrobili dokładnie ten błąd jaki przewidziałem: ceny w roku 1990 podali wg
                            waluty aktualnej od roku 1995, bez zająknięcia się o tym.

                            Może i była cena tony węgla w pierwszej połowie 1990r. na poziomie 470 520 PLZ
                            (47.52zł). Ale wiesz co to oznacza ?! Nie wiesz. A to oznacza, że biorąc pod
                            uwagę miesięczne zarobki netto ze stycznia 1990 wynoszące ok. 500 000 PLZ ...
                            to Polak zarabiałby tyle ile wynosiłaby cena 1 tony wyjeżdżająca z kopalni.
                            1 TONA - rozumiesz ???!!! Chińczyk dziś miałby dużo wyższą płacę "węglową" przy
                            wyższym poziomie cen światowych węgla. Polak zarabia dziś średnio 1700zł netto,
                            a tona wyjeżdżająca z kopalni kosztuje średnio poniżej 170zł, mimo, że Polska
                            ma cła zaporowe na imporet węgla.

                            Jeśli faktycznie taka cena była na povczątku 1990roku świadczyło to o
                            horrendarnym ogłupieniu decydentów sowieckiego nadania zarządzających polską
                            gospodarką. JA PISZĘ O FAKTACH ! Ocena tylko z tego wynika.

                            Zbicie ceny do 100 570 PLZ za tonę świadczyłoby tylko, że w relacji do płacy
                            netto ten węgiel był i tak droższy niż dziś (mimo dzisiejszych wysokich cen
                            światowych) i porównywalnie drogi w końcu 1990roku.

                            Druga sprawa ideologicznego ogłupienia pismidła branżowego. Jakieś brednie o
                            przeliczaniu na cenę w dolarach za 1 GJ energii. Wychodzi z tego, że Niemcy
                            mieli 36 RAZY (słownie: trzydzieści sześć RAZY) droższy węgiel niż Polska po
                            tym balcerowiczowskim obniżeniu ceny !!! 36 RAZY !!! I wynika z treści tej
                            bredni branżowej, że cena wegla w RFN wynosiła 89 USD za tonę !!! W czasach,
                            gdy na świecie węgiel był po ok. 10 USD/tonę, praktyczni Niemcy kazali płacic w
                            hurcie 400 USD za tonę !!! TO WYNIKA Z TEJ BRANŻOWEJ BREDNI !!!

                            Ja wiem, że matołek polityczny - twórca artykułu, specjalnie namieszał z tą
                            ceną GJ energii, aby nie napisać czarno na białym, że Niemcy kazali płacić
                            Niemcom 400 USD/tonę. Człowieku, nie czytaj takich bzdur !


                            • darr.darek Re: chłopie, WIEDZA, DANE ! czy też opowiadamy ba 25.08.06, 21:50
                              darr.darek napisał:
                              > mieli 36 RAZY (słownie: trzydzieści sześć RAZY) droższy węgiel niż Polska po
                              > tym balcerowiczowskim obniżeniu ceny !!! 36 RAZY !!! I wynika z treści tej
                              > bredni branżowej, że cena wegla w RFN wynosiła 89 USD za tonę !!! W czasach,
                              > gdy na świecie węgiel był po ok. 10 USD/tonę, praktyczni Niemcy kazali płacic
                              > hurcie 400 USD za tonę !!! TO WYNIKA Z TEJ BRANŻOWEJ BREDNI !!!

                              Errata: oczywiście wynika cena niemiecka właśnie 400 USD/tonę. Poprzez lapsusa
                              wstawiłem najpierw błąd : 89 USD/t.
                            • Gość: 123456 sam podajesz fałszywe dane kolego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.06, 13:29
                              Ale tu nie chodzi o to jaki była sila nabywcza wtedy czy teraz w Polsce czy
                              Chinach, to w tym przypadku nie ma żadnego znaczenia, nie manipuluj danymi!!!!
                              (rozmawiamy o zadłużeniu górnictwa i skąd się wzięło). W takich warunkach jakie
                              wtedy zastosował Syryjczyk z Balcerowiczem BRANŻA MUSIAŁA BYĆ DEFICYTOWA.
                              Jeżeli to nieprawda z tymi cenami urzędowymi to podaj jakieś inne źródło.

                              Prawie cały twój post to manipulacje i ucieczka od zasadniczego problemu o
                              którym pisałem wcześniej. Dlatego jeszcze raz to napisze:

                              "Tłumaczenie, że na węgiel kamienny utrzymano tak niską, urzędową cenę węgla
                              kamiennego, bo górnictwu nadano rolę inflacyjnej "kotwicy" całego programu
                              reform, można byłoby zrozumieć i przyjąć gdyby nie to, że powstałą w ten sposób
                              głęboką, a fikcyjną w gruncie rzeczy deficytowość górnictwa i konieczność
                              dotowania wydobycia z budżetu państwa - zaczęto od razu oficjalnie traktować
                              jako skutek nadmiernie wysokich kosztów własnych kopalń i argument mający
                              przemawiać za potrzebą zamykania tych z nich, które okażą się "trwale
                              nierentowne."

                              To jest to o czym wszyscy zapominają albo nie wiedzą!!!!!!!!!!!!!!!!!I teraz po
                              tylu latach już nikt nie pamięta skąd się wzieły długi górnictwa i
                              dlaczego........O to mi chodzi!!

                              I nie czepiaj się że raz podają ceny przed denominacją a raz po. Czy 47 zl czy
                              470 tys, to przeciez nie ma znaczenia jak robią to równoczesnie w danym
                              akapicie dla wszystkich cen.

                              I nie kłam:
                              "JA PISZĘ O FAKTACH... W czasach, gdy na świecie węgiel był po ok. 10
                              USD/tonę, praktyczni Niemcy kazali płacic w hurcie 400 USD za tonę !!! TO
                              WYNIKA Z TEJ BRANŻOWEJ BREDNI !!!"

                              To Ty chyba bredzisz, przeinaczasz, kłamiesz i to jeszcze dużymi literami!!!
                              normalnie znowu jaja se robisz?
                              Ceny wegla wtedy na świecie(ceny transakcyjne) to nie 400 USD tylko około 50
                              USD/t

                              DOKŁADNIE TAK JAK PODAJĄ....

                              "..Cena transakcyjna węgla kamiennego wynosiła wówczas 471,1 tys. PLZ/t. (49,59
                              USD/t.), jednostkowy koszt sprzedaży węgla, loco kopalnia, 189,6 tys.PLZ/t.
                              (19,96 USD/t), a urzędowa cena zbytu węgla - jedynie 115,0 tys.PLZ/t. (12,11
                              USD/t.)"
                              (te ceny są z czerwca 90' dlatego różnią się od tych podawanych wcześniej,
                              widocznie po styczniu 90' podniesiono minimalnie ceny urzędowe)

                              ..można sprawdzić,
                              np tu ładnie widac ceny węgla w 1990(strony3-4):

                              alfa.min-pan.krakow.pl/zaklady/zrynek/zasoby/04_26lgzg_kgiph.pdf#search=%22historyczne%20ceny%20w%C4%99gla%22

                              in2.pl/6r

                              P.s. tutaj też mówiłeś że pisze bajki;

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=32873047&a=33157433
                              Już teraz chyba zrozumiaeś jak banki "tworzą pieniądzę" i że to nie jest moja
                              wyobraźnia?:)


                              • Gość: 123456 Re: sam podajesz fałszywe dane kolego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.06, 14:41
                                errata;)

                                "Ceny wegla wtedy na świecie(ceny transakcyjne) to nie 400 USD tylko około 50
                                USD/t
                                > DOKŁADNIE TAK JAK PODAJĄ...."

                                mialo być:
                                Ceny wegla wtedy(1990) na świecie(ceny transakcyjne) to nie 10 USD tylko około
                                50 USD/t

                                DOKŁADNIE TAK JAK PODAJĄ...."
                              • darr.darek Re: sam podajesz fałszywe dane kolego 26.08.06, 18:57
                                Gość portalu: 123456 napisał(a):
                                > Prawie cały twój post to manipulacje i ucieczka od zasadniczego problemu o
                                > którym pisałem wcześniej. Dlatego jeszcze raz to napisze:
                                >"Tłumaczenie, że na węgiel kamienny utrzymano tak niską, urzędową cenę węgla
                                > kamiennego, bo górnictwu nadano rolę inflacyjnej "kotwicy" całego programu
                                > reform, można byłoby zrozumieć i przyjąć gdyby nie to,że powstałą w ten sposób
                                > głęboką, a fikcyjną w gruncie rzeczy deficytowość górnictwa i konieczność
                                > dotowania wydobycia z budżetu państwa - zaczęto od razu oficjalnie traktować
                                > jako skutek nadmiernie wysokich kosztów własnych kopalń i argument mający
                                > przemawiać za potrzebą zamykania tych z nich, które okażą się "trwale
                                > nierentowne." (..)
                                > tylu latach już nikt nie pamięta skąd się wzieły długi górnictwa i
                                > dlaczego........O to mi chodzi!! (..)
                                > Ceny wegla wtedy na świecie(ceny transakcyjne) to nie 10 USD tylko około 50
                                > USD/t


                                Spojrzałem na dane światowe cen węgla
                                eneken.ieej.or.jp/en/data/pdf/159.pdf
                                spojrzałem na dane polskie dotyczące cen węgla tak w kraju jak w eksporcie
                                www.min-pan.krakow.pl/zaklady/ zrynek/zasoby/03_30lgaw_pe.pdf

                                Mała część Twoich wniosków, o dziwo, jest poprawna. Poprawna w tym, że w latach
                                1990-1992 faktycznie ceny eksportowe były wyższe niż ceny krajowe, czyli
                                poprzez sztuczne, nierynkowe ustawienie cen górnictwo traciło przez 3 lata na
                                rynku krajowym. W 1993 ceny eksportowe i krajowe niemal się zrównały (link
                                wyżej) i od 1994 CIĄGLE PRZEZ 12 LAT ceny krajowe w Polsce są ZAWYŻONE wobec
                                cen światowych węgla. Jeśli ja pamiętam, że przez ostatnie 12 lat polski
                                konsument węgla płacił zawyżone ceny i CIĄGLE były cła zaporowe na import węgla
                                do Polski, to mogło mi umknąć, że przez 3 lata (1990-1992), to z kolei
                                górnictwo było robione w balona (przez 12 lat to ja jestem robiony w balona
                                jako konsument węgla i podatnik dopłacający).

                                Wbrew Twoim twierdzeniom ceny węgla nie wynosiły 50 USD/t na rynku światowym.
                                Osiągnęły faktyczne maksimum w roku 1990 i potem miały tendencję spadkową do
                                roku 1999. Ładnie to widać z max 40.85 USD/t wg cen węgla austrlijskiego (link
                                wyżej).

                                > To Ty chyba bredzisz, przeinaczasz, kłamiesz i to jeszcze dużymi literami!!!
                                > normalnie znowu jaja se robisz?
                                > Ceny wegla wtedy na świecie(ceny transakcyjne) to nie 10 USD tylko około 50
                                > USD/t . DOKŁADNIE TAK JAK PODAJĄ....

                                Potrafisz chociaż zroumieć treści, które podajesz mi w swoich linkach ?
                                Poprawnie wg przytoczonych danych, wyliczyli, że wydobycie jednego GJ
                                kosztowało 0.73 USD.
                                Podali, że w RFN jest 8 razy wyższa cena wydobycia. Ja niepotrzebnie pomnożyłem
                                cenę sprzedaży stąd moje błędne 400 USD/t. Faktycznie powinno wyjść 130
                                USD/tonę w RFN. W CZASIE GDY NA RYNKU SWIATOWYM BYŁ węgiel po 40 USD/t.
                                Zmienia Ci to coś jeśli jeszcze raz podkreślę: 130 USD/tonę w RFN ! Nie 400 a
                                130 !
                                Głupia sugestia z artykułu była taka, że Niemcy nie tacy głupi i nie zaniżali
                                cen węgla na swoim rynku, tak jak to zrobił Balcerowicz. A Fakty są takie, że
                                nieważne ile w RFN kosztowało wydobycie, to tam właśnie UTRZYMYWANO CENY
                                ŚWIATOWE węgla dla konsumentów. Rozumiesz ?

                                Jest też błędna informacja, że ówczesny kurs 1 PLN=0.95 USD, nie było takiego
                                kursu i to od razu wytknałem w Twoich cytatach zanim jeszcze uraczyłeś mnie
                                stroną www "specjalistów". Ówczesny kurs to było 9500 PLZ = 1 USD (popatrz
                                sobie choćby na porządek PLZ i USD, aby zobaczyć nieudolność "kopiowania"
                                danych z waluty PLZ na PLN). PIERWSZY kurs PLN do USD w roku 1995 wynosił ok.
                                2PLN=1USD. To nie są nieistotne pomyłki.

                                >wtedy zastosował Syryjczyk z Balcerowiczem BRANŻA MUSIAŁA BYĆ DEFICYTOWA.
                                >Jeżeli to nieprawda z tymi cenami urzędowymi to podaj jakieś inne źródło.

                                Ze źródła prztoczonego w moim linku wynika w 1991r. cena ok. 270 000 PLZ/tonę.
                                Być może w 1990 faktycznie była 100 570 PLZ/tonę.
                                Wniosek jest jeden: to górnictwo węgla kamiennego (poza KWK Bogdanka k.Lublina)
                                robiło w balona polskich konsumentów i podatników przez 12 lat (podatników
                                nieustannie przez 17 lat!!!).
                                Jeśli przez 3 lata to górnictwo było "zrobione" na skutek braku liberalizmu w
                                gospodarce i urzedowego ustalania cen, to niewiele to zmienia w ogólnej ocenie.

                                Jak widzisz ja przyswoiłem dodatkową wiedzę o "robieniu w balona górnictwa" w
                                latach 1990-1992.
                                Widzę jednak, że ty nie przyswajasz w ogóle wiedzy jaką ja Ci przekazuję -
                                patrz: temat zrozumienia rynku finansowego i podaży pieniądza. ZERO POSTĘPÓW u
                                Ciebie - o tym jeszcze dopiszę tutaj.

                                > P.s. tutaj też mówiłeś że pisze bajki;
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=32873047&a=33157433
                                > Już teraz chyba zrozumiaeś jak banki "tworzą pieniądzę" i że to nie jest moja
                                > wyobraźnia?:)

                                Wyobraźnia zamiast wiedzy - "gratuluję" podejścia.
                                • Gość: 123456 Re: sam podajesz fałszywe dane kolego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.06, 20:28
                                  Ciesze sie ,że wreszcie zrozumiałeś i przyswoiłeś o co mi chodziło.

                                  Twoje dane odnoszą się do węgla australijskiego, w Europie ceny dochodziły do
                                  50 USD/t w 1990.

                                  www.kprm.gov.pl/_i/dokumenty/gor_restr_2704.pdf#search=%22historyczne%20ceny%20w%C4%99gla%22
                                  (wykres na str 3 jest już "tylko" około 44Usd/t w 1991)

                                  Ale to szczegóły(czepiasz się), ważne,że już nie twierdzisz, ze kosztował 10
                                  USD/t.

                                  A co do tego:
                                  "Jest też błędna informacja, że ówczesny kurs 1 PLN=0.95 USD, nie było takiego
                                  > kursu i to od razu wytknałem w Twoich cytatach zanim jeszcze uraczyłeś mnie
                                  > stroną www "specjalistów". Ówczesny kurs to było 9500 PLZ = 1 USD (popatrz
                                  > sobie choćby na porządek PLZ i USD, aby zobaczyć nieudolność "kopiowania"
                                  > danych z waluty PLZ na PLN). PIERWSZY kurs PLN do USD w roku 1995 wynosił ok.
                                  > 2PLN=1USD. To nie są nieistotne pomyłki"

                                  Dlatego tego nie wklejałem, bo uznałem, że jest to "czeski błąd"!!!!!!!!
                                  Poźniejsze działania są oparte jednak na odpowiednim kursie i nie wpłwywają na
                                  błędne wyliczenia.

                                  "Cena transakcyjna węgla kamiennego wynosiła wówczas 471,1 tys. PLZ/t. (49,59
                                  USD/t.), jednostkowy koszt sprzedaży węgla, loco kopalnia, 189,6 tys.PLZ/t.
                                  (19,96 USD/t), a urzędowa cena zbytu węgla - jedynie 115,0 tys.PLZ/t. (12,11
                                  USD/t.)"
                                  To jest obliczone poprawnie(9500 PLZ=1USD) dlatego Ci pisze ,ze to nie był
                                  istotny błąd. I nie czepiaj się już tego.

                                  "Jeśli przez 3 lata to górnictwo było "zrobione" na skutek braku liberalizmu w
                                  > gospodarce i urzedowego ustalania cen, to niewiele to zmienia w ogólnej
                                  ocenie"

                                  Może właśnie te 3 lata zadłużania wpłyneło na to, ze do tej pory płacimy więcej
                                  za wegiel(wierze na słowo bo nie mogłem otworzyć drugiego linka) i ciągle
                                  dotowaliśmy kopalnie?


                                  "Widzę jednak, że ty nie przyswajasz w ogóle wiedzy jaką ja Ci przekazuję -
                                  patrz: temat zrozumienia rynku finansowego i podaży pieniądza. ZERO POSTĘPÓW
                                  u Ciebie - o tym jeszcze dopiszę tutaj."

                                  Czekam z niecierpliwością na merytoryczną odpowiedź na temat rynku
                                  finansowego,w końcu ja utrzymuje się z inwestowania na tychże rynkach, ale
                                  człowiek uczy sie całe życie....




                                  • darr.darek jak wygląda temat KOPALni i jak wygląda PIENIądz 26.08.06, 22:23
                                    Gość portalu: 123456 napisał(a):
                                    >>"Jeśli przez 3 lata to górnictwo było "zrobione" na skutek braku liberalizmu
                                    >>gospodarce i urzedowego ustalania cen,to niewiele to zmienia w ogólnej ocenie"

                                    >Może właśnie te 3 lata zadłużania wpłyneło na to, ze do tej pory płacimy więcej
                                    >za wegiel(wierze na słowo bo nie mogłem otworzyć drugiego linka) i ciągle
                                    >dotowaliśmy kopalnie?

                                    Tutaj wystarczy już LOGIKA i podstawy matematyki finansowej.
                                    Jeśli od 1990r. DOTUJEMY (jako podatnicy - jak ja nie cierpię tych czerwonych
                                    szmat, które decydują o moich pieniądzach) straty kopalń, a od 12 lat również
                                    płacimy jako konsumencji ukrytą dotację na skutek zawyżenia cen węgla na
                                    polskim rynku wobec cen światowych, to oczywiste jest, że to nie KWK mogą miec
                                    pretensje do konsumentów i podatników (bo w ich imieniu przez 3 lata były
                                    trochę zaniżoen ceny krajowe), ale to konsumenci i podatnicy moga miec
                                    uzasadnione pretensje, że wtopili ok. 100 mld PLN w błoto kopalniane.
                                    Przypominam raz jeszcze: w tym samym czasie jedyna KWK spoza układu czerwonej
                                    hołoty wyrywającej kasę z budzetu - KWK "Bogdanka" k.Lublina była DOCHODOWA.

                                    Te 100 mld PLN naszych strat to ok. 600 MLN TON węgla (nawet patrząc wg
                                    wyliczeń optymistów 60 mld PLN - to i tak ok. 400 mln ton). Gdyby kopalnie
                                    musiały wypłacić się polskim konsumentom (za zawyżone ceny węgla) i polskim
                                    podatnikom (za dotacje), to musiałyby dawać nam za darmo bodaj przez 6 lat całą
                                    produkcję. Rozumiesz to ?
                                    Niechby nawet kopalnie odliczyły sobie 25% naszych należności jako
                                    swoje "straty" z lat 1990-1992, to i tak powinny za darmo "niewolniczą" pracą
                                    dostarczać nam całą produkcję przez ok. 5 lat, aby pokryć nasze straty
                                    (polskich konsumentów i podatników).

                                    > "Widzę jednak, że ty nie przyswajasz w ogóle wiedzy jaką ja Ci przekazuję -
                                    > patrz: temat zrozumienia rynku finansowego i podaży pieniądza. ZERO POSTĘPÓW
                                    > u Ciebie - o tym jeszcze dopiszę tutaj."
                                    > Czekam z niecierpliwością na merytoryczną odpowiedź na temat rynku
                                    > finansowego,w końcu ja utrzymuje się z inwestowania na tychże rynkach, ale
                                    > człowiek uczy sie całe życie....

                                    A guzik mnie obchodzi z czego się utrzymujesz. Ja widzę, że ni w ząb nie
                                    rozumiesz globalnie rynku finansowego i tematyki podaży pieniądza.
                                    Wytworzył się głupi, lewicowy pogląd, że politykierzy są od tego, aby
                                    przeprowadzać "konsultacje społeczne"(czerwoni politycy to głupcy i dlatego
                                    muszą się "koMsultować") i np. w temacie handlu radzić się handlarzy pietruszką
                                    i musztardą. W temacie rynku prawników, wg głupoty lewicowej, radzić się należy
                                    prawniczych "przedsiębiorców" - adwokatów i notariuszy. TO JEST BREDNIA.

                                    Handlujący musztardą ma tyle samo do powiedzenia na temat ustawodawstwa w
                                    branży handlowej, ile spekulant giełdowy ma do powiedzenia na temat organizacji
                                    rynku finasowego i podaży pieniądza, i tyle samo, ile notariusz na temat
                                    ustawodawstwa w dziedzinie rynku kancelarii prawniczych.
                                    Ma tyle samo do powiedzenia, czyli nie ma prawa nic powiedzieć. Nie tylko
                                    dlatego, że nie można sadzić we własnej sprawie, ale i dlatego, że oni GUZIK
                                    SIĘ ORIENTUJĄ W SPRAWACH GLOBALNYCH.

                                    W zyciu tak jest, że przyjmujący naukę płaci temu, który uczy. I jakkolwiek
                                    łagodnie nie podchodziłby nauczyciel do pytań ucznia, to widząc wyłącznie
                                    kłótliwy stosunek ucznia do przekazywanych prawd, trzaska dziennikiem i kończy
                                    naukę.
                                    Ty naprawdę nie rozumiesz tematu podaży pieniądza i funkcjonowania rynku
                                    finansowego.
                                    Zacytuję ci raz jeszcze Twoje pytanie z tamtego wątku:
                                    >"Jak w takim razie wytłumaczysz, że z 63 mld złotych w obiegu(nie w bankach!!
                                    >w całej Polsce w bankach było 272 mld lokat? Cudowne rozmnożenie?"

                                    Starałem ci się to wytłumaczyć - jak niesforny uczeń nawet nie próbowałeś
                                    zrozumieć. Temat wyszedł od kompletej bredni, jakoby wg Ciebie i Tobie
                                    podobnych, bank z lokaty np. 10 mld PLN miał "wykreować" kredyt w wartości np.
                                    80-100mld PLN.
                                    Ty widzę nadal w ta brednię wierzysz.
                                    Musisz zrozumieć, że:
                                    1. NATURALNĄ jest sytuacja, że suma lokat od oszczędzających w bankach jest
                                    KILKA RAZY (obecnie w Polsce) lub np. 20 RAZY (w bogatszych krajach) większa od
                                    sumy gotówki w obiegu ;
                                    2. suma udzielonych kredytów w systemie bankowym, NIE MOŻE BYĆ WYŻSZA niż suma
                                    lokat od oszczędzających zgromadzona w systemie bankowym.

                                    Jeśli tego nie zrozumiesz, moje wywody będą podobne do wywodów nauczyciela,
                                    który próbuje przekazać wiedzę niesfornemu uczniowi, gdy tenże uczeń odpowiada,
                                    że ta przekazywana wiedza jest głupia ... "bo tak".

                                    • Gość: 123456 demagogia i brak argumentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 12:45
                                      z Twojej strony o górnictwie czysta erystyka, podejście jednostronne mające
                                      udowodnić obraną wcześniej tezę

                                      Te 100 mld PLN naszych strat to ok. 600 MLN TON węgla (nawet patrząc wg
                                      > wyliczeń optymistów 60 mld PLN - to i tak ok. 400 mln ton). Gdyby kopalnie
                                      > musiały wypłacić się polskim konsumentom (za zawyżone ceny węgla) i polskim
                                      > podatnikom (za dotacje), to musiałyby dawać nam za darmo bodaj przez 6 lat
                                      całą produkcję. Rozumiesz to ?
                                      > Niechby nawet kopalnie odliczyły sobie 25% naszych należności jako
                                      > swoje "straty" z lat 1990-1992, to i tak powinny za darmo "niewolniczą" pracą
                                      > dostarczać nam całą produkcję przez ok. 5 lat, aby pokryć nasze straty
                                      > (polskich konsumentów i podatników)."

                                      Ja rozumiem to a czy Ty rozumiesz, że stosujesz manipulacje i demagogie?
                                      Aby rzetelnie podejśc do tematu należałoby sprawdzić ile przez te lata 1990-92
                                      narosło zadłużenia(oprocentowanie przecież wtedy było horendalne) i jak te
                                      dlugi wplyneły na dalszą dzialalność kopalń.(Inna sprawa to "czerwone pająki" z
                                      holdingów węglowych, które wysysały(wysysają) kasę z branży.) To tak jak z
                                      całym krajem w skali makro.Z małego zadlużenia robi się caraz większe, które
                                      trzeba później rolować, a one i tak cały czas rośnie.(Niektórzy do tej pory
                                      mówią, że ciągle spłacamy długi Gierka)

                                      A dalsza część Twojego postu to już pisanie dla pisania.
                                      Co mnie obchodzą handlujący piretruszka czy konsultacje spoleczne?
                                      Nie masz nic do napisania na temat to nie zmieniaj watku, bo to nie było
                                      tematem dyskusji.....

                                      "Temat wyszedł od kompletej bredni, jakoby wg Ciebie i Tobie
                                      > podobnych, bank z lokaty np. 10 mld PLN miał "wykreować" kredyt w wartości
                                      np. 80-100mld PLN...."


                                      Po pierwsze to nie brednia.

                                      Po drugie dalej nie rozumiesz jak działa system bankowy i kreacja pieniądza
                                      bankowego. Ostatni raz postaram się to wytłumaczyć jak dziecku, bo linkow i tak
                                      nie czytasz, bo inaczej byś to już zrozumiał.

                                      Wkładasz 10 mld na lokate.(rezerwa wynosi 10%) Bank pożycza Twoje 9 mld (1 mld
                                      trzyma jako rezerwe) Ktoś te 9 mld wprowadza do systemu(nie trzyma ich przeciez
                                      w domu w szufladzie)Czyli do Twojego banku albo innego wpływa wcześniej czy
                                      później 9 mld np, na lokatę z której to można zrobić kolejny kredyt ale teraz w
                                      wysokości 8.1 mld (0.9 mln bank zostawi jako rezerwę) Pózniej te 8.1 mld znowu
                                      trafia do systemu bankowego i znowu jakiś bank może udzielić kretytu teraz już
                                      tylko 7.29 mld i tak dalej..... aż do konca wykorzystwnia Twojego "wkładu
                                      pierwotnego" 10 mld

                                      Te 100 mld kredytów to jest "maksymalna moc systemu" przy 10 mld lokaty
                                      początkowej i rezerwie 10%. W praktyce efektywność tworzenia kredytu nie jest
                                      chyba aż tak wielka(nie chce mi się szukać)


                                      "...suma udzielonych kredytów w systemie bankowym, NIE MOŻE BYĆ WYŻSZA niż suma
                                      > lokat od oszczędzających zgromadzona w systemie bankowym."

                                      Nie rozumiesz,że w systemie bankowym jako sumę lokat liczy się te
                                      same "pieniądze" kilka razy??????????????????????????? Nie rozumiesz, że z
                                      Twojej lokaty 10 mld powstało np, 8,1 mld lokaty pana Edzia czy 7.29 mld pana
                                      Kazia?????????(oczywiście w uproszczeniu)

                                      I nie sil się na ton mentorski,bo aby być nauczycielem najpierw trzeba mieć
                                      wiedze, a nie to co się wydaje wiedzą.


                    • myslacyszaryczlowiek1 Re: jak mały Kazio wyobraża sobie CENĘ STALI świa 27.08.06, 12:48
                      To zrób z walcówki gwożdzie a potem się wymądrzaj, jak nie wiesz z jakiej stali
                      się robi gwożdzie. Jest szereg towarów chińskich ktorych wytworzenie jeżeli
                      weżmiesz pod uwagę
                      światowe ceny surowców jest niższe niż cena tych surowców. Ty myślisz że jeżeli
                      mamy 3- 4 razy niższą cenę robocizny to produkt też będzie tyle samo razy tańszy
                      puknij się w łeb.
                      Akurat działam w branży metalowej i doskonale się orientuję w temacie. W Chinach
                      nawet wytworzenie bubla jest opłacalne dzięki dotowaniu surowców. To taki sam
                      mechanizm jak z rolnictwem ktore powoduje ruinę gospodarstw trzeciego swiata.
                  • tymon99 jeśli buduję dom 01.09.06, 13:46
                    muszę kupować gwoździe. jeśli rząd chin ma ochotę dofinansować mój dom (a to
                    szary sugeruje) - przyjmę taką pomoc chętnie, bo będę miał dom nieco taniej.

                    pytanie do szarego: skąd chińczycy biorą pieniądze by dotować mój dom??
                    drukują?? pożyczają??
      • Gość: ktostam Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.korbank.pl 24.08.06, 13:54
        > Dlaczego nie chroniono rynku polskiego zaporowymi cłami, tylko pozwolono na hu
        > ra
        > import. Nawet spirytus sprowadzano. Uwalniając stopniowo cła i dając czas
        > przedsiębiorstwom na dostosowanie się do zmieniających warunków.

        W takim razie Korea Polnocna powinna miec najmocniejsza gospodarke swiata :)

        Cla to bron obosieczna, zwiekszaja koszty firm ktore importuja komponenty,
        zwiekszaja inflacje (ludzie mniej moga kupic) i spotykaja sie z retorsjami
        innych krajow co utrudnia eksport.
        Silna konkurencja ze strony zagranicznych firm zwieksza wydajnosc firm, ktore
        przetrwaja i konkurencyjnosc ich produktow zagranica. Tylko tak mozna wytworzyc
        silne marki, inaczej bedzie dziadostwo. Patrz jak dziala PKP. Jest chronione
        przed konkurencja i jakos nie wykorzystalo 17 lat by sie zrestrukturyzowac.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Niska inflacja nie spadła z nieba 24.08.06, 17:15
          Sie daje wysokie cła na wyroby gotowe a na surowce zero.
          A u nas odwrotnie patrz choćby afera Kluski.
          Tak jakoś się stało że Koreę ( nie wiem czy dobrze napisałem) nie spotkały
          retorsje. Ale już napisałem że to sprawa polityczna ze względu na sąsiędztwo z
          północy.
          A dlaczego nasze tuzy polityki zagranicznej czegoś takiego nie wywalczyły. Choćby
          jakiś okresów przejściowych. Cudów nie ma, aby jakiś kraj przeszedł w jednym
          pokoleniu od osiołka do super nowoczesnej gospodarki. To samo z Chinami, jakoś
          nic się nie mówi że uczestniczą w grze rynkowej na specjalnych zasadach
          (dotacja do surowców i energii)
          Silna konkurencja konkurencją ale jeżeli nie dasz czasu firmom na przystosowanie
          się, a pamietaj jakie było oprocentowanie wtedy kredytów, to te firmy padną.
          To co zrobiono - terapia szokowa to była zbrodnia i głupota. I za to tow. B
          umieszczać na piedestał?
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Niska inflacja nie spadła z nieba 27.08.06, 12:59
          A od czego mieliśmy tuzów polityki zagranicznej, jak cła to broń obosieczna.
          A konkurencja tak ale stopniowo a nie na hurra. Bo to wyrządziło więcej szkod niż
          korzysci.
    • Gość: TomKs Balcerowicz musi zostać IP: *.pai.net.pl 24.08.06, 10:38
      Inflacja (jaka by nie była) jest zasługą rządu w bardzo niewielkim stopniu. Po to je NIEZALEŻNA Rada Polityki Pieniężnej. Pomysły niektórych wicepremierów majstrowania brudnymi łapskami przy NBP są po prostu próbą osiągnięcia (wcale nie takich pewnych) krótkoterminowych korzyści za cenę psucia przyszłości. Typowe myślenie populistów (czyli oszustów) "potem będzie gorzej, ale już niech się następny rząd martwi, ważne, że nas ludzie skojarzą z poprawą".
      RPP powinna mieć pomnik za "długofalowe mądre działanie". No, i warto by ten zwyczaj upowszechnić, bo w polskiej polityce coś takiego nie istnieje.
    • Gość: st Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.qumak.pl 24.08.06, 10:46
      Ten artykół potwierdza moje zdanie ze Balcerowicz jest odpowednią osobą na
      odpowiednim stanowisku mimo ze jego wcześniejsze decyzje gdy był ministrem nie
      koniecznie były sukcesem(niekoniecznie z jego winy). Natomiast polityka braci
      K. conajmniej mnie marwi a chwalenie sie przez nich niską inflacją jako ich
      osiągnięciem to zakrawa na kpine.
    • eeeee1 Re: Niska inflacja nie spadła z nieba 24.08.06, 11:21
      inflacja spada, bo rosnie bezrobocie, a tym co pracuja drastycznie obnizono
      wynagrodzenia;
      pensje 600 zeta miesiecznie nie maja jak napedzac inflacji; ot cala tajemnica;


    • Gość: ed to dlaczego Polska jest najbiedniejszym krajem UE, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:35
      bo inne kraje nie miały Balcerowicza i oprócz Boliwi żaden kraj nie wdrażał
      idiotycznej reformy. Taka jest prawda
      Panie Gadomski i klakierstwo tu nic nie pomoże. Dzięki temu dzisia Boliwią już
      rządzą komuniści.
    • Gość: kasia Piszesz Pan bzdury p. gadomski IP: *.bredband.comhem.se 24.08.06, 14:01
      To,że maniakalna polityka Balcerowicza zduszenia inflacji za wselką cenę
      spowodowała perturbacje w polskiej gospodarce jest dla każdego kzo ma
      jakiekolwiek pojęcie o ekonomi, jasne. Ten Wielki Ekonomista ponosi także
      odpowiedzialność za permanentnie błędną projekcję stopy inflacji/
      krótkookresowo DEFLACJI sic/ . Za takie rzeczy wyrzuca się szefa Banku
      Centralnego na zbity pysk.
      Poza tym o jakim wzroście PKB mowa.Odlicz Pan wszelkie zobowiązanie Polski
      / wartość emisji obligacji, pożyczki, dotacje z UE/ obniż Pan także co nie co
      nierealnie wysoki kurs złotego to dojdziesz / być może/ Pan do wniosku,że
      Polska gospodarka jest BANKRUTEM./ zadłużenie Polski przekroczy 60% PKB co jest
      równoznaczne z katastrofą gospodarczą.
      • darr.darek Kaśka, weź się lepiej za przygotowanie obiadu 24.08.06, 14:34
        Gość portalu: kasia napisał(a):
        > To,że maniakalna polityka Balcerowicza zduszenia inflacji za wselką cenę
        > spowodowała perturbacje w polskiej gospodarce jest dla każdego kzo ma
        > jakiekolwiek pojęcie o ekonomi, jasne.

        A nie sądzisz, że Twoja wiedza w tym temacie jeż żadna ?

        > odpowiedzialność za permanentnie błędną projekcję stopy inflacji/
        > krótkookresowo DEFLACJI sic/

        A kiedy to była deflacja w Polsce ?

        > Poza tym o jakim wzroście PKB mowa.Odlicz Pan wszelkie zobowiązanie Polski
        > / wartość emisji obligacji, pożyczki, dotacje z UE/ obniż Pan także co nie co
        > nierealnie wysoki kurs złotego to dojdziesz / być może/ Pan do wniosku,że
        > Polska gospodarka jest BANKRUTEM./zadłużenie Polski przekroczy 60% PKB co jest
        > równoznaczne z katastrofą gospodarczą.

        łłłooo bozzze !
        Zakładam jednak optymistycznie, że z głową u Ciebie w porządku. Moim zdaniem,
        Ty, zwyczajnie, lepiej znasz się na kotletach niż na ekonomii - są takie
        fora "kuchnia i posiłki".
        • Gość: kasia Re:Mało treści dużo inwektyw. typowe IP: *.bredband.comhem.se 24.08.06, 15:09
          Nawet O buże nie pomoże na głupotę.
        • Gość: Cloclo80 Re: Kaśka, weź się lepiej za przygotowanie obiadu IP: *.Red-88-1-215.dynamicIP.rima-tde.net 24.08.06, 15:52
          No to co. Może podejmiesz sie obronienia tezy ze duszenie inflacji za wszelką
          cene jest nieszkodliwe?
          Była deflacja. W lecie 2005r. Moze tez powiesz ze deflacja jest nieszkodliwa.
          I ostatnia kwestia. To ile można zadłużyć budzet, żeby to była pestka co?

          Uwielbiam takich pseudoznawców jak ty. Pamietaj jednak ze z wielką dupą wszędzie
          wejdziesz, ale z wielką gębą nie.
          • Gość: kasia Re:Hej Cloclo80 IP: *.bredband.comhem.se 24.08.06, 16:29
            Trudno polemizować z kimś kto nie dostrzega, ze emisja obligacji dotacje z UE
            czy też zaciąganie pożyczek/ wszystko to przeznaczone na pokrycie dziury
            budżetowej tj. konsumpcję/ ma WPLYW na PKB. Tylko osioł taki jak mój
            interlokutor tego może nie dostrzec.Jest też więcej niż pewne ,że złotówka
            jest przewartościowana/ mówi się o tym od dawna/.
            Biorąc to wszystko pod uwagę /wystarczy,że złotówka straci trochę na wartości/
            to z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić,że Polska jest BANKRUTEM
            albowiem przekroczenie progu 60% zadłużenia w stosunku do PKB to katastrofa.
            Serdecznie pozdrawiam
            • darr.darek Re:Hej Cloclo80 24.08.06, 16:49
              Gość portalu: kasia napisał(a):
              > Trudno polemizować z kimś kto nie dostrzega, ze emisja obligacji dotacje z UE
              > czy też zaciąganie pożyczek/ wszystko to przeznaczone na pokrycie dziury
              > budżetowej tj. konsumpcję/ ma WPLYW na PKB.

              Biedaczko umysłowa, zaciąganie pożyczek nie ma wpływu na konsumpcję, bo
              pożyczki dla rządu są udzielane przez kupujących obligacje, którzy ZREZYGNOWALI
              ze SWOJEJ bieżącej konsumpcji i przeznaczyli nadwyżki dochodów na tytuł
              wierzytelności (mający dać profity w przyszłości).
              Jedni rezygnują z częsci konsumpcji a inni załużają się i ową część konsupcji
              sami realizują - globalnie konsumpcja się nie zmienia, bo jest uwarunkowana
              ZDOLNOŚCIAMI WYTWÓRCZYMI czyli podażą (konsumować wyszcy by chcięli więcej,
              liczy się ile kto wytwarza i ile sobie może skonsumować).
              Nie jest istotne czy pożyczki idą bezpośrednio od konsumentów końcowych
              kupującyh obligacje czy idą od banków. Bank może udzielić kredytu tylko dzięki
              lokatom konsumentów oszczędzających w banku.

              > Jest też więcej niż pewne ,że złotówka
              > jest przewartościowana/ mówi się o tym od dawna/.

              No i co z tego gdyby była ?
              Można patrzeć w ten sposób, że złotówka jest niedowartościowana, bo konsumując
              w Polsce dobra za 2000 PLN żyje się na wyższym poziomie niż konsumując w
              Euroopie Zach. dobra za 1000 Euro.
              Wiedzy trochę zamiast operowania bzdurnym stekiem "pojęć gazetowych" !

              > Biorąc to wszystko pod uwagę /wystarczy,że złotówka straci trochę na wartości/
              > to z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić,że Polska jest BANKRUTEM
              > albowiem przekroczenie progu 60% zadłużenia w stosunku do PKB to katastrofa.

              Budna głupotko, ty oczywiście nawet nie wiesz, że politykierów nastawionych na
              wydawanie pieniędzy "swoich" podatników jest pełno również w innych krajach i
              że np. Francja, Niemcy, USA itd. MAJĄ WYŻSZY poziom zadłużenia w stosunku do
              PKB niż Polska. Oni też niechbnie padną ? Lewacy wróżą to USA już od półwiecza
              więc pewnie pominiesz Francję i Niemcy i potwierdzisz tutaj, że USA pada,
              zgadłem ?

              • kasia481 Re:bredzisz chłepcze.Ręce opadają. 24.08.06, 17:29
                Od dawna wiadomo,że złotówka jest mocna dzięki spekulacjom i zakupom polskich
                papierów wartościowych m.in OBLIGACJI przez iwestorów ZAGRANICZNYCH więc o
                jakiej odłożonej konsumpcji bredzisz?
                Srodki uzyskane przez rząd przeznaczone na łatanie dziury/konsumpcję
                pielęgniarek, kolejarzy, nauczycieli itd? mają wpływ na PKB i to bez znaczenia
                ,że są one uzyskane z polskich banków. / jeżeli banki zrezygnowałyby z zakupów
                przechowując walory w sejfie to nie miałoby to pozytywnego wpływu na PKB
                niezależnie od tego ,że ktoś odłożył konsumpcję czy nie/

                Należałoby jeszcze dodać,że wpływ na PKB mają środki uzyskane z prywatyzacji
                i uzyskane z poza polskich zródeł.
                • darr.darek bredzisz, dziwcze 24.08.06, 17:41
                  kasia481 napisała:
                  > Od dawna wiadomo,że złotówka jest mocna dzięki spekulacjom i zakupom polskich
                  > papierów wartościowych m.in OBLIGACJI przez iwestorów ZAGRANICZNYCH więc o
                  > jakiej odłożonej konsumpcji bredzisz?

                  Napisałeś tu niepowiązany logicznie bełkot. Potrafisz logicznie oddzielać
                  tematy ?
                  Zadłużanie NIE ZWIĘKSZA PKB, w dłuższym okresie zadłużanie OBNIŻA PKB,
                  potrafisz zrozumieć tak prostę prawdę ?

                  Pożyczki dewizowe nie zwiększają PKB Polski tylko wywołują większy import. To
                  podstawy wiedzy.

                  > Srodki uzyskane przez rząd przeznaczone na łatanie dziury/konsumpcję
                  > pielęgniarek, kolejarzy, nauczycieli itd? mają wpływ na PKB i to bez znaczenia
                  > ,że są one uzyskane z polskich banków. / jeżeli banki zrezygnowałyby z zakupów
                  > przechowując walory w sejfie to nie miałoby to pozytywnego wpływu na PKB
                  > niezależnie od tego ,że ktoś odłożył konsumpcję czy nie/

                  Banki nie przechowują "walorów" w sejfach. Kobieto, gdzie ty uczyłaś się
                  podstaw ekonomii.
                  Banki mają obowiązek odłożenia rezerw od wartości lokat (od 0.1% do paru % przy
                  lokatach a'vista).

                  >Należałoby jeszcze dodać,że wpływ na PKB mają środki uzyskane z prywatyzacji
                  >i uzyskane z poza polskich zródeł.

                  Ty nawet nie rozumiesz co to jest PKB a chcesz dyskutować.
                  • Gość: kasia Re:Kończąc trochę łopatologi IP: *.bredband.comhem.se 24.08.06, 18:06
                    Wyobraz sobie durniu, że Polsce/rządowi/ spada z nieba np. 50 miliardów euro
                    / środki ze sprzedaży pap. wart. ZAGRANICZNYM inwest. środki uzyskane ze
                    sprzedaży majątku narodowego, pożyczki zaciągnięte za graniczą dotacje z UE/
                    Suam ta przeznaczona jest na pensje pielęgniarek .lekarzy nauczucieli
                    biurokratów itd. W/W kupują za te spadłe z nieba pieniądze chleb , samochody,
                    mieszkania itp. itd. dając równocześnie pracę piekarzom, stolarzom,murarzom itd.
                    W/g ciebie ma to wpływu na PKB. Idz się leczyć.
                    • darr.darek umiesz dyskutować bez inwektyw ? 25.08.06, 09:35
                      Gość portalu: kasia napisał(a):
                      > Wyobraz sobie durniu

                      Głupia pi*do, nie rozumiesz, że po każdej inwektywie dostaniesz jeszcze
                      mocniejszą inwektywę od rozmówcy ? Nie umiesz dyskutować, to się zamknij.

                      >że Polsce/rządowi/ spada z nieba np. 50 miliardów euro
                      > / środki ze sprzedaży pap. wart. ZAGRANICZNYM inwest. środki uzyskane ze
                      > sprzedaży majątku narodowego, pożyczki zaciągnięte za graniczą dotacje z UE/
                      > Suam ta przeznaczona jest na pensje pielęgniarek .lekarzy nauczucieli
                      > biurokratów itd. W/W kupują za te spadłe z nieba pieniądze chleb , samochody,
                      > mieszkania itp. itd. dając równocześnie pracę piekarzom, stolarzom,murarzom
                      > W/g ciebie ma to wpływu na PKB. Idz się leczyć

                      Za pożyczki dewizowe, dotacje dewizowe czy sprzedaż za dewizy majątku nie
                      wzrasta PKB w kraju wyrażane w walucie krajowej. Dokładnie w takiej wartości
                      dewiz w jakiej one wpłynęły do kraju poprzez np. pożyczki dewizowe(i innne,
                      wymienione), dokładnie w takiej wartości występuje nadwyżka importu nad
                      eksportem i mimo, że "obdarowani" czuja się bogatsi ich dochód WYPRACOWANY,
                      czyli PKB w walucie krajowej nie zwiększył się.
                      Mało tego, niektórzy czerwoni demagodzy wierzą w PRZECIWNĄ BZDURĘ i używają
                      argumentu, że gdyby nie te kupione towary w imporcie, to o tyle więcej można
                      byłoby wyprodukować w kraju i byłby większy PKB w kraju.

          • darr.darek Re: Kaśka, weź się lepiej za przygotowanie obiadu 24.08.06, 16:34
            Gość portalu: Cloclo80 napisał(a):
            > No to co. Może podejmiesz sie obronienia tezy ze duszenie inflacji za wszelką
            > cene jest nieszkodliwe?

            Nie istnieje emocjonalne pojęcie "duszenia za wszelką cene inflacji",
            analogicznie jak w branży energetycznej nie istnieje np. pojęcie "oszczędzania
            za wszelką cenę paliwa".

            Bank centralny poprzez emisję pieniądza papierowego steruje poziomem "psucia"
            pieniądza, czyli poziomem deprecjonowania pieniądza. To z kolei przekłada się
            na inflację, czyli wskaźnik wzrostu cen wyrażony w danej jednostce pieniężnej.

            Metodą prób i błędów banki centralne doszły do wniosku, że poziom wywoływanej
            inflacji nie powinien przekraczać 2% i taki poziom od ponad 20 lat UTRZYMUJĄ
            wszystkie banki centralne bogatych krajów. Tym samym JEDNOZNACZNIE i jak widać
            NIEODWOŁANIE b.c. odeszły od bzdury Keynesa jakoby zwiększanie inflacji miało
            dawać jakiekolwiek pozytywne skutki gospodarce.

            > Była deflacja. W lecie 2005r. Moze tez powiesz ze deflacja jest nieszkodliwa.

            Tak, chwilowe wahnięcie cen skutkujące tym głupim -0.1% inflacji w jakimś tam
            miesiącu jest równie nieszkodliwe (całkowicie nieistotne!) jak 1-2% inflacji
            rok po roku, nieustannie (choć inflacja 2% nie jest już nieistotna)
            Aby to rozumieć, najpierw musiałabyś zrozumieć cel owej 1-2% inflacji.

            > I ostatnia kwestia. To ile można zadłużyć budzet, żeby to była pestka co?

            Zadłużanie budżetu to pomysł czerwonych durni politycznych z wszelkich opcji
            (jednyne przeciwne - UPR). To nastawienie na WYDAWANIE pieniędzy podatników,
            nawet więcej niż w tym czasie od podatkików zostało zebrane.
            Do jakiego poziomu można ? Ano do takiego, przy którym ryzyko bankructwa
            państwa jest ... "dość niskie". Ot, taka filozofia czerwonych durni wydających
            moje pieniądze.
            Ponieważ wydawanie przez polityków pieniędzy zabranych podatnikom (i jeszcze
            pożyczonych na kredyt) NIE JEST czynnikiem zwiększającym PKB (wręcz
            przeciwnie!!!), dlatego wstawki w tym pod-wątku o odejmowaniu wydatków
            budżetowych od PKB były kompletnym nosnsensem.

    • Gość: qwe "nie zna" a nie "niezna" inteligencie. IP: *.k.omnitec.pl 24.08.06, 14:04
      jw.
    • Gość: POLAK Niska inflacja nie spadła z nieba IP: 194.6.79.* 24.08.06, 14:14
      PODZIEKUJMY ZA TO PANU BALCEROWICZOWI. OBY WIECEJ TAKICH LUDZI. BALCEROWICZ
      MUSI ZOSTAC!!!!!
      • Gość: Miki Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.Red-88-1-215.dynamicIP.rima-tde.net 24.08.06, 15:54
        Niska inflacja musi zostać. Balcerowicz musi odejść. To nie jest ze sobą sprzeczne.
    • Gość: niedowiarek Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.aster.pl 24.08.06, 14:33
      Czy ten artykuł nie jest specjalnie przygotowany dla Pana Premiera Leppera bo to
      On stale i przy każdej okazji powtarzał "Balcerowicz musi odejść" czyż nie
      prawda? Pozdrawiam
    • Gość: Brawo. tak należy Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.adsl.net.t-com.hr 24.08.06, 14:43
      Tak należy tłumaczyć zjawiska ekonomiczne.
    • Gość: jks Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.unizeto.pl 24.08.06, 15:16
      A zawdzięczamy między innymi to prof. Balcerowiczowi i co na to Komisja w jego
      sprawie
      • Gość: Miki Re: Niska inflacja nie spadła z nieba IP: *.Red-88-1-215.dynamicIP.rima-tde.net 24.08.06, 15:55
        Nikt nie neguje, że spadła. Rozważamy tylko jakim kosztem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka