dobosz4u
29.08.06, 14:09
Panowie, to wiekszosci teoria, Chiny 101 kurs.
Przeciez kazda duza firma kiedys byla mala i trzeba kiedys zaczac, a w
Chinach jest to duzo latwiej niz w USA czy w Polsce
jestem w Chinach od 5 lat, zalozylem i wybudowalem jedna fabryke, teraz
przymierzam sie do nastepnej, duzo wiekszej. Nie taki diabel straszny jak go
maluja, chyba znacie to.
Niech zainteresowany przyjedzie tutaj na miesiac -dwa ( mowie o Guangzhou),
zatrudni mlodego czlowieka ktory zna angelski lub niemiecki ( moze i
Polski??) i rozglada sie. To sa koszta nieduze, najwiecej to bilet.
Chiny to ostatni frontier, ale tak zawsze nie bedzie
Pozdro
PS
co do jogurtow, jeden Chinczyk zarobil na tym kilkaset milionow $$ i to tylko
w ostanich kilku latach - jednak nadal nie ma duzego wyboru.
W Chinach nie ma prawie wcale sera, polskie pieczywo poszlo by jak "swieze
buleczki" - to nie sa kolosy finansowe