Gość: pantulipan
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.11.06, 23:01
I wszystko jest w pewnym sensie jasne. Ktoś prowadzi biznes i po prostu nie
chce aby go walić na kasę - dosłownie i w przenośni. Tu prawie nic nie powinno
nas dziwić. Jest jednak małe ale. Chodzi o pensje kasjerek i kasjerek. Nie
pracowałem nigdy jako kasjer, mam nadzieję, że nie będę. Ale wydaje mi się, że
ta robota jest zbyt męcząco-frustrująca aby opłacać ją marnymi 800 polskimi
nowymi. To oczywiście nie zredukuje do zera kradzieży, bo to nazywa się
kwestia swoistego wychowania, pewnej mentalności, której nam Polkom i Polakom
jeszcze nie udało się przyswoić z zachodu, a raczej z północy.
pTp