Dodaj do ulubionych

ZUS czy nie ZUS - kto powinien wypłacać nasze e...

07.12.06, 01:15
Ktory pismak ma odwage zadzownic do ludzi odpowiedzialnych za szwedzki model>
Jak to jest, ze nasi eksperci emerytalani to tworca reformy (ktory ojciec nie
kocha swoich dzieci) szefowa stowarzyszneie funduszy (no tu trudno sie
dziwic), Rysiu Petru (tego to niektore gazety nie chca pytac, widomo, ze powie
to co chce Balcer, kumpel Gory).

A teraz krotki artykulik na temat tego jak wyglada system szwedzki, nie ma w
nim takiej sytuacji jak u nas, ze fundusz emerytalny bierze 7% wplaty za
wplate pieniedzy. Skladka nie jest dziedziczona, chyba ze wykupi sie specjalne
ubezpieczenie, a co najciekawsze panstwo placi nasz skladke, gdy nie
pracujemy, lecz zajmujemy sie dzeicmi. Ciekawe czemu nie ma takiego rozwizania
w Polsce, w koncu kto decyduje sie na wychowanie dzieci zmniejsza obciazenie
systemu PAYG.

Ale u nas Balcerowicze i Goruy glosza swoja wersje liberalizmu gosodarczego,
takie sprymityzowanej wersji z lat 60-tych.
Obserwuj wątek
    • ginlo Link jeszcze 07.12.06, 01:16
      www.heritage.org/Research/SocialSecurity/bg1381.cfm
      • Gość: szarak i jeszcze jeden IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 02:22
        www.oecd.org/dataoecd/63/51/2638200.pdf

        moze tumanki z gazet zaczna od uwaznej lektury tego dokumenty niz rusza wraz z
        gora z nagonka za ministrami rzadu. Pieprzeni lobbysci
        • Gość: milk Re: i jeszcze jeden IP: *.acn.waw.pl 07.12.06, 07:44
          ciekawe jak kopniesz w kalendarz na emeryturze ii Twoja rodzina nie dostanie po
          Tobie ani grosza to bedzie ona rownie szczescliwa jak ty teraza.

          chcesz żeby ZUS inwestował twoje pieniądze? wolna droga. ja tak nie chce.
          • Gość: szarak i tak baranku nie Twoja rodzina nie dziedziczy IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 09:05
            po Tobie srodkow z OFE jesli jestes juz emerytem, to wynika z annuitetowego
            systemu wyplat, kolejna bzdura, ktra wmowil ludziom Gora, ze dziedzicza. OD
            poczatku sysyemu bylo tek, ze dziedzicza tylko w wypadku smierci w okresie
            inwestowania, a nie w trakcie wyplaty
            • Gość: tzetze Re: i tak baranku nie Twoja rodzina nie dziedzicz IP: *.chello.pl 07.12.06, 09:53
              Gora wmawial takie rzeczy? Buahahahahaha! Szaraczku, biegnij na onet.pl a tu nie
              wciskaj bzdur
              • ginlo zainwestuj 10 zeta w czasowy dostęp do archiwum 07.12.06, 10:11
                rzepy, wpisz Gora, wyszukaj wypowiedzil z lat 97 -2000 a potem bedziesz szczekal
                • Gość: powiedz_to_koniowi Po moim trupie !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 17:51
                  Im moje pieniądze na emeryturę
                  są dalej od polityki
                  tym lepiej !!!

                  OFE i tak są już całkiem blisko
                  Ale socjalistom z Samoobrony wara od moich zaskórniaków !
                  • atomm Czy wy nie widzice ze chca was okrasc??? 07.12.06, 18:34
                    To co chce p.Kalata to zwykle zlodziejstwo!!
                    • linfan 'klamie jak bura suka'? 07.12.06, 23:38
                      "ZUS to stabilna instytucja, która gwarantuje niskie koszty obsługi emerytur z
                      funduszy." niskie koszty obslugi?!? ZUS?!?

                      komentarz jak w temacie...
            • Gość: ws Re: i tak baranku nie Twoja rodzina nie dziedzicz IP: *.chello.pl 07.12.06, 10:33
              baranku......., czy to jest argument komuchu?!
        • Gość: yy a wy kogo reprezentujecie i skąd macie taką wiedzę IP: *.itpp.pl 07.12.06, 13:14
          ??

          a skąd wiecie, że w ZUS będzie lepiej inwestował pieniądze niż prywatne fundusze??
          wolicie, żeby Pani Kalata inwestowała Wasze pieniądze??

          mam inne pytanie, jaki cel ma Pani Kalata, żeby te pieniądze wróciły do ZUSu??
          • Gość: robb Re: a wy kogo reprezentujecie i skąd macie taką w IP: 212.160.172.* 07.12.06, 16:26
            Samoobrona już od jakiegoś czasu robiła zakusy na forsę w OFE. Zresztą i w SLD
            były takie głosy. Trzymać kasę w instytucji nad którą polityk ma władzę - dewiza
            wszelkiej maści socjalistów.
          • Gość: eMTe Re: a wy kogo reprezentujecie i skąd macie taką w IP: *.chomiczowka.waw.pl 07.12.06, 16:27
            Ja podejrzewam, że jeśli ZUS będzie inwestował to tylko w spółki państwowe, które jak podkreślił rząd niekoniecznie powinny się skupiać na zyskach ile na "inwestycjach strategicznych" państwa. Tak więc na takich inwestycjach ZUS może łatwo stracić.
      • Gość: nikt Dlaczego system szwedzki nie jest możliwy? IP: *.acn.waw.pl 07.12.06, 06:07
        ktoś mi kiedyś opowiedział taką anegdotę:
        Pewien polski lekarz, od wielu lat pracujący w Szwecji, w środku nocy został
        wezwany do szpitala na pilną operację ratującą czyjeś życie. Dojechał do
        szpitala i postawił swój samochód w środku nocy połową na normalnym miejscu a
        połową na miejscu dla karetek (no tak mu z pośpiechu wyszło). Poszedł na
        operację, uratował czyjeś życie, wrócił zmęczony do auta i zastał tam karteczkę
        z informacją o mandacie za złe parkowanie. Ponieważ miał znajomego policjanta,
        Szweda, któremu kiedyś ratował zdrowie operując go, poprosił o anulowanie
        mandatu, no bo on się śpieszył, tylko połowa auta itp. Policjant obiecał zbadać
        sprawę i po zbadaniu odpowiedział: no nic nie można zrobić, bo ty źle
        zaparkowałeś...
        To jest właśnie ta podstawowa różnica i jednocześnie odpowiedź na
        pytanie: "Dlaczego w Polsce nie może być szwedzkiego systemu socjalnego".
        Po prostu do tego nie dorośliśmy....
        W Polsce czymś normalnym jest oszukiwanie Państwa, niepłacenie podatków. Ktoś,
        komu udaje się oszukać fiskusa, ZUS itp jest bohaterem... no może nie
        bohaterem... jest uznawany za człowieka zaradnego, godnego podziwu...
        Ci, którzy uczciwie płacą podatki, są traktowani jak ktoś niespełna rozumu...
        Nie dziw się zatem, że w Polsce jeszcze długo nie będzie jak w Szwecji.
        • Gość: szarak mowimy o konkretnym rozwiazaniu IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 09:12
          w mysl tego co mowisz kapitalizm w Polsce tez nie jest mozliwy. Skoro ludzie sa
          zepsuci i zli, to czy praca w sektorze prywatnym uczyni ich dobrymi????

          ale wy sie dajecie manipulowac, jaka to konkurencje macie miedzy OFE teraz,
          porownajcie sobie sytem szwedzki, gdzie sie praktycznie nie placi za zmiane
          funduszu, gdzie zamiast systemu akwizytorow (7 zlotych od kazdych wplaconych
          100) wprowadzona elektorniczny system informacji o wartosci funduszu i mozliwosc
          zmiany funduszu w dowowlnym momencie bez kosztow. Za to u nas placisz za wplate
          za zarzadzanie, za przeniesienie i 0.25% za sukces. Czy to jest system, ktory
          wymusza konkurencje???? Gora powinien trafic za kratki za te zlodziejska reforme
          • Gość: nikt Właśnie TYLKO kapitalizm jest możliwy IP: *.171.82.50.crowley.pl 07.12.06, 09:38
            i to w swojej najostrzejszej formie - minimalne podatki i wszystko prywatne!
            Ludzie szanują wtedy każdy wydany pieniądz i nie mają oporów w płaceniu
            podatków bo te są b. niskie...
            • Gość: gosc1 Re: Właśnie TYLKO kapitalizm jest możliwy IP: *.crowley.pl 07.12.06, 11:43
              Zgadzam sie. Niech szarak powierzy np. swoja miesieczna pensje ZUSowi i jego
              urzednikom. Niech mu wydzielaja na jego potrzeby, niech inwestuja i robia co
              chca. Ja dziekuje za takie rozwiazanie. Na emeryture odkladam sam, na panstwo
              nie licze. Nie chce tylko, zeby mnie okradano w imie modelu szwedzkiego,
              japonskiego, chinskiego czy innego. Zabieraja mi co miesiac sporo pieniedzy,
              ktorych nigdy bym im nie oddal. Ale z przyjemnoscia poczekam do emerytury i
              zobacze ile z tego dostane i porownam to z moimi wlasnymi oszczednosciami.
        • Gość: Sove Re: Dlaczego system szwedzki nie jest możliwy? IP: 80.54.202.* 29.12.06, 13:45
          ludzie nie zapuszcajcie sie...Szwecji wam sie zachciewa....i socjalisci....


          Jakbym byl prezydentem przez 10 godzin to wykorzystalbym je nie do wzbogacenia
          sie na biednych jednostkach, ale do nawbijania na pal jak najwiekszej liczby
          socjalistow...
          naturalnie sejm gdyby odrzucil moje postanowienie tez na pal...i zburzyc..


          ---------------------------------------------------------------------------


          UPR UPR UPR UPR UPR
      • hecer Re: Link jeszcze 07.12.06, 11:03
        Sluchaj, dlaczego obrzucasz miesem prof Gore? Znasz go tak dobrze? Gdzie
        lobbuje?

        Wiem, ze prof Gora organizuje na sgh wyklady na takim poziomie jakiego ty
        wlasnie oczekujesz: gdzie dyskutuje sie amerykanskie research papers, gdzie
        uczy sie zaawansowej makro na najwyzszym poziomie, nie mgr ale nawet wyzszym
        niz dr. I to nie dlatego ze ktos mu karze, tylko dlatego ze chce. I studenci go
        uwielbiaja. Pozostaje z nimi w kontakcie nawet po zakonczeniu przez nich
        studiow.

        Chlopie, panuj nad swoim jezorem. Obrazasz ludzi: bezkarnie i bez powodu. To
        jest podlosc.


        Kiedy powiedziales mi zebym sobie policzyl nastepujace zadanie: oszczedzanie w
        OFE z 7% prowizja od wplaty i oszczedzanie przez rolowanie obligacji skarbu
        panstwa. Twoim zdaniem wynik powinien byc podobny (chyba twierdziles ze lepszy).

        Policzylem. Z ciekawosci. Wyszlo mi ze biorac pod uwage 40 lat inwestycji w OFE
        te 7% od wplaty nie ma az takiego znaczenia nawet gdyby stopa zwrotu OFE
        jeszcze sie obnizyla. To bardzo duzo ale i tak wazniejsze jest te 0,6% od
        zarzadzania. A te 7% bedzie sie zmniejszac bo OFE juz sie do tego zobowiazaly
        (chyba spadnie do 5% wkrotce)

        Chlopie, nie rzucaj miesem w porzadnych ludzi. Bo wtedy gdy trafia sie jacys
        naprawde parszywi zabraknie ci amunicji. I przyjaciol.
        • cynik9 Re: Link jeszcze 07.12.06, 11:56
          hecer napisał:

          > te 7% od wplaty nie ma az takiego znaczenia nawet gdyby stopa zwrotu OFE
          > jeszcze sie obnizyla. To bardzo duzo ale i tak wazniejsze jest te 0,6% od
          > zarzadzania. A te 7% bedzie sie zmniejszac bo OFE juz sie do tego zobowiazaly
          > (chyba spadnie do 5% wkrotce)

          7% ściagane z każej wpłaty co miesiąc przez 40 lat nie ma znaczenia? to
          przedstaw może te wyliczenia bo zaczyna to być ciekawe, może cos przeoczyłem...
          Prof.Góra nie ma oczywiscie nic z tym doczynienia, co nie zmienia faktu że tego
          rodzaju haracz jest godny nazwania po imieniu.
          Z kolei te 0.6% jest właśnie mniej kontrowersyjne, m.in. z tego powodu że jako %
          od zarządzanego kapitału jest po niskiej stronie. Bardziej kontrowersyjne jest
          to że opłata ta nie jest bezpośrednio związana z wynikami - jedynie pośrednio.
          Przecietny emeryt wyszedły znacznie lepiej gdyby opłata ta była nawet wyzsza,
          ale związana np. z osiągniętym zyskiem. W obecnym systemie konkurencja miedzy
          OFEs jest głównie w dziedzinie budżetu marketingowego, a nie wyników....
          pozdr
          dwagrosze.blogspot.com
        • ginlo Tych studentow to ja u siebie na praktykach miewal 07.12.06, 12:02
          em i wiem jaki to amerykanski poziom on reprezentuje. Gdybys mial elementarne
          pojecie o matematce finansowej, czy nawet o prostym potegowaniu to bys wiedzial,
          ze oplaty up front bardzo silnie wpywalja na wyniki inwestycyjne. Gdybys mial
          pojecie o emerytalnych systemach kapitalowych to wiedzial bys, ze to bardzo duza
          oplata, gdybys czytal cokolwiek poza gazeta ywborcza to wiedzialbyc, ze polski
          system najwiecej placi za akwizycje kliena, a nie za wyniki, to prosto widac ze
          struktury oplat (zachecalem Cie do policzenia odtyczczasowych osiagniec OFE
          porownaia ze stopa zwrotu obligacji, wypadaja one blado mimo, ze
          przemiescilismy sie od bessy 2000 do silnej hossy 2005-2006. I wiecej nie
          zamierzam, bo jak widac nawet tak prostego cwiczenia nie potrafiles wykonac), a
          do tego zniechece klienat do zmiany funduszu, tez srogo kazac za to oplatami.
          Slabo sobie radzi z dostarczaniem informacji ow ynikach funduszy publice. I
          wprowadza system zmiany funduszu, ktory jest tak upierdliwy i dlugotrwaly, ze
          malo kogo nie zniecheci. Porownaj sobie teraz (do kogo ja mowie do sciany???) z
          opisywanym w paperze OECD systeme szwedzkim i spytaj sie sam siebie przed
          lustrem, czy on jest systemem sprzyjajacym konkurencji (a tym samym klientowi).

          Niepozdrawiam
          • hecer Re: Tych studentow to ja u siebie na praktykach m 07.12.06, 12:29
            Nie chce sie z toba klocic. Moge powiedziec od razu ze jestem glab za jakiego
            mnie uwazasz.
            Czytam Steinbecka, Camusa, Conrada, Prousta, Joyca, Maslowska, etc. Czasem
            Romera. I to ostatnie mi gorzej wychodzi. Rozumiem lepiej piekno Ameryki u
            Steinbecka i genialne porownanie Kaliforni do biblijnej ziemi obiecanej bardzij
            niz equilibrium w modelu Ramseya. I to ze potrafie mechanicznie policzyc
            hamiltoniany i nawet sprawdzic czy jest stable equilibrium i sciezka siodlowa
            czy nie, to wcale nie znaczy ze rozumiem co sie stalo. Nie jestem dobrym
            ekonomista, ok.

            Smiej sie dalej, prosze bardzo. Tylko daj sobie na wstrzymanie i nie obrzucaj
            miesem ludzi. To ze na forum trzeba swoje poglady akcentowac wyraznie nie
            oznacza ze mozna sobie ludzi dowolnie oskarzac o korupcje.

            Ok, moze nawet potegowac nie umiem i moje nedzne logarytmy cie tylko
            nieslychanie bawia. Ale i tak ci powiem jak to wyliczylem i prosze cie, serio,
            powiedz mi gdzie sie myle.

            107 zl to skladka. 100 inwestujesz w OFE, 107 w obligacje. Stopa zwrotu w OFE
            to 100*(1,06)^n. Stopa zwrotu z obligacji to: 107*(1,04)^n. Teraz porownyjemy
            czyli dzielimy stope zwrotu w OFE przez stope zwrotu z inw. w obligacje i
            sprawdzamy dla jakiego n to jest wieksze niz 1.

            100*(1,06)^n / 107*(1,04)^n > 1

            i wynik mi wyszedl n>3,5.

            A ty jak to liczysz?
            • ginlo Re: Tych studentow to ja u siebie na praktykach m 07.12.06, 12:57
              Blad numer jeden.

              Dajesz 100 inwestujesz 93 (jednak jest roznica)

              Blad numer dwa zakaldasz jakis zwrot, bo premia w USA byla jakas. To byla stopa
              zwrotu z pewnego typu instrumentow, a nie stopa zwrota jaka uzyskuje w pewien
              sposob zsetupowana instytucja (smieje sie, bo to nie wymaga wiedzy ekonomicznej,
              a zdrowego rozsadku, zeby wiedziec, ze pracownik zle zmotywowwany sie nie
              stara). Ustawowo zsetupowany polski system emerytalny nie zacheca funduszu do
              pracy, zreszta czasem do pracy przedostawaly sie informacji o grze informacjami.
              Przy takim systemie jest niemal pewne, ze zarzadzajacy nie majac sowitych oplat
              zasukces dealuja na boku (Co zazwyczaj odbywa sie ze szkoda dla Ofowiczow). Tu
              jest problme braku systemu motywacyjnego dla funduszy, braku zapewnienia
              informacji dla beneficjentow systemu, silnych ograniczen zmiany funduszy i malej
              i ich ilosci (slaba konkurencja). To teza. Dowod to slabe w poronwaniu do
              inwestycji w obliagcje czy syntetyczny portfel WIG i instrumenty dluzne (mozna
              se taki zbudowac) wynik dla udzialowca funduszu. Dodam, ze analiza ta pomija
              kwestie kosztow zarzadania i wyplat w okresie pobierania emerytury, ale to tylko
              pogorszyloby sprawe
              PRzepraszam za zlosliwosc, chyle czola przed Twoim wyksztalceniem ogolnym i
              oczytaniem (Zaniednbalem to wiele lat temu, przyznaje ze wstydem), ale mam silne
              alergiczne reakcje na lobbing instytucji finansowych (bo sam siedze w tym biznesie).

              Pzdr

              • hecer Re: Tych studentow to ja u siebie na praktykach m 07.12.06, 13:09
                Przeciez napisalem ze masz 107 zl i 100 inwestuje OFE a 107 inwestujesz w
                obligacje. 7% prowizji od 107 to 100 (prawie:).

                No to zrob sobie 93*(1,06)^n > 100*(1,04)^n

                n>3,8
                • hecer Re: Tych studentow to ja u siebie na praktykach m 07.12.06, 13:22
                  to o zsetupowaniu to jakis belkot. Najgorszy OFE ma roczna stope zwrotu od
                  poczatku dzialalnosci ponad 10%.
                  Dealowanie na boku??? Sorry, zal komentowac. Zaden audytor by im nie
                  przepuscil. Wiem, bo przy tym bylem.

                  Nie twierdze ze struktura oplat jest super. Ale wprowadzenie premii za
                  agresywne zarzadzanie jest kontrowersyjne.

                  Oplaty beda malaly bo wciaz zwieksza sie liczba czlonkow OFE. Poza tym juz jest
                  ustalona sciezka dochodzenia do niskich oplat, jest porozumienie miedzy knuife
                  a ofe ktore to reguluje.

                  Oplata dystrybujcyjna bedzie ok 3% w przyszlosci.

                  Jestes taki dobry, a jednak nieprzekonujacy. Moze jestem tlumok do ktorego nie
                  dochodza te madre argumenty.

                  W przypadku TFI tez masz oplaty dystrybucyjne a jednak ludzie i tak do nich
                  przystepuja. W OFE sa wyzsze i to niepokoi. Ale przeceniasz znaczenie tych
                  oplat w ocenie systemu emerytalnego.
                  • hecer Re: Tych studentow to ja u siebie na praktykach m 07.12.06, 13:45
                    Dziwi mnie tylko ze na blogu piszesz dokladnie odwrotnie niz na forum GW. Moze
                    to dlatego uzywasz nika cynik.

                    Nie rozumiem tego. Nie wiem jak mozna obrzucac miesem ludzi ktorzy poswiecili
                    wiele czasu i wiele pracy nad reforma emerytalna ktora zwieksza dobrobyt
                    spoleczny. Byc tak pogodnym cynikiem. Zawsze wydawalo mi sie ze cynizm laczy
                    sie z egzystencjalnym smutkiem wynikajacym z tego ze swiat jest
                    niesprawiedliwy. Ale u ciebie cynizm jest pogodny. Moze to nie cynizm ale po
                    prostu wyrachowanie?

                    W kazdym razie to co robisz jest bardzo przykre i krzywdzace.

                    Studenci prof Gory z tego co wiem nie przepadaja za praktykami w bankach
                    raczej wiec nie trafili do ciebie. Ja nie chodzilem na wyklady Gory. Ale wiem
                    ze on mowi ze jego studenci nie chca byc maszynami w banku. Dlatego siedza i
                    dlubia sobie w modelach makro za marne asystenckie grosze.

                    Wiem tez ze jeden z jego asystentow rzucil swietna robote w banku zeby u niego
                    pisac doktorat. Zajrzyj sobie na strony pracownikow Katedry Makro 1 na sgh. I
                    zobacz linki do stron mgr i dr tej katedry.

                    Imponuje mi CV Macka Bukowskiego. I wiele innych CV.

                    Ja nie chodzilem na wyklady prof Gory bo byly dla mnie za trudne. Ale przez
                    pewien czas mialem kontakt z ta katedra. I to doswiadczenie traktuje naboznie:)

                    Badz sobie kim chcesz, cynikiem czy wyrachowanym libertynem jesli to zaspokoja
                    twoje ego. Ale daruj sobie epitety pod adresem ludzi ktorzy wierza w cos innego
                    i w cos wazniejszego. I pracuja nad tym z wielkim zaangazowaniem.
                    • Gość: Esgiehowiec_już_po Re: Tych studentow to ja u siebie na praktykach m IP: *.sgh.waw.pl 07.12.06, 18:10
                      Fakt. Studenci prof. Marka Góry (mojego niedoszłego promotora, serdecznie pozdrawiam) rzeczywiście niechętnie siedzą po bankach, bo za często można tam spotkać "ekonomistów", od których słuchania zęby bolą.

                      I siedzą w tych modelach (moim zdaniem aż do przesytu), w paperach po necie, i próbują coś wyrzeźbić. Przynajmniej się starają, także zachować naukową poprawność, choć cała ekonomia matematyczna to prawdziwa orka po ugorze.

                      Sam bardzo lubię tych ludzi, m.in. dlatego, że nie wyciągają pewnych "analiz" kompletnie z palca jak niektórzy znani "eksperci gazetowi".
                      Daleko mi do ich wiedzy z tego zakresu i hamiltanionowo-różniczkowej biegłości. Choc sam przedarłem się przez słynna makroekonomię III (z Grzesiem Klimą, także pozdrowienia! :) ) i fajnie było. :)
                      • Gość: ginlo Re: Tych studentow to ja u siebie na praktykach m IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 18:29
                        nie mylmy osob popularnych w mediach - Petrow, Zuberow, Antczakow, Jankowiakow z
                        ludzmi,ktorzy robia to serio. Ekonomisci bankowi sa rozni, baaardzo rozni, od
                        takich co serio. Aparat to jedno (nie dezawuujac aparatu badawczego), a zdolnosc
                        jego wykorzystania to drugie. Moze podam przyklad, mialem przyjemnosc prowadzic
                        z takim praktykantem taka rozmowe. Rzecz dotyczyla zmian w systemie podatkowym,
                        czy lepsza bardziej progresywny czy mniej i na jakim poziomie progi. Na to
                        student mowi no to proste modej Ramseya przeciez. Ja zadalem pytanie, a jest
                        Pani w stanie zaprognozowac preferencje spoleczne i jak one przeloza sie na
                        decyzje polityczne, taka funkcje, no mozna cos zalozyc. No wlasnie zalozyc, a
                        zalozeniemi wiadomo jak jest, znaczy wie to kazdy kto probowal cos zaprogozowac.
                        W tym zawodzie sie licza dwie umiejetnosci dobry warsztat i intuicja, w zasadzie
                        w tych samych wagach. A tak naprawde wszyscy najbardziej uwielbiamy wrozki,
                        ktore powiedza co bedzie jutro i mowe to absolutnie serio, nawet jesli wroza a
                        obierek jablka. Radze Panu teraz tej wyuczonej widzy uzyc, to jest szkola od
                        nowa, nie w sensie uczenia sie od nowa, ale uczeni sie uzywania. Jak chce Pan
                        szerzej na ten temat to polecam rozdzial o polityce monetarnej ksiazki ze strony
                        www.rybinski.eu
                      • hecer Re: Tych studentow to ja u siebie na praktykach m 07.12.06, 18:36
                        Makro 3? szacun!!:) Ja probowalem makro 2 i wymieklem:))

                        Ale tu dywagacje na temat lepszej lub gorszej intuicji sa wazniejsze niz makro
                        3. Ale to wynika z tego ze malo kto wie co sie dzieje na makro 3 u Gory.

                        ..ja tez nie wiem, wymieklem i zaluje tego. Bede zalowac do konca zycia.
                    • Gość: powiedz_to_koniowi hej hecer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 19:31
                      Fajnie się ciebie tu czyta.
                      Jesteś jak Colombo.
                      Pisz dalej.
              • hecer Re: Tych studentow to ja u siebie na praktykach m 07.12.06, 14:02
                Nie chodzi o to ze "premia byla jakas". Chodzi o to ze nie mozna wytlumaczyc
                jak to sie dzieje ze w dlugim okresie stopu zwrotu z akcji jest tak wysoka. To
                jest wlasnie equity premium puzzle.
                I nie pomaga tlumaczenie ze stocks volatility jest wieksze niz bonds. Bo w
                dlugim okresie okazuje sie ze nawet ze wieksze jest bonds volatility.
                Mehra i Prescott badali equity premium puzzle. U Romera znajdziesz rozdzial na
                ten temat. I odwolanie do jednej pracy gdzie dyskutowane sa rozne teorie
                wyjasniajace to zjawisko. I stwierdzenie ze nie ma przekonujacego wyjasnienia.
                Mi sie podobal papier autorstwa: Abel Summers Mankiw i Zeckhauser: Assessing
                Dynamic Efficiency: Theory and Evidence. To jest istotny wklad do wyjasnienia
                equity premium.
                Ale ty wolisz inwestycje w obligacje. Pod prad wszystkim empirical results.
                Nawet 2% premii za ryzyko trzymania oszczednosci w akcjach ma kolosalne
                znaczenie dla wartosci kapitalu emerytalnego. I 7% oplaty dystrybucyjnej jest
                malo znaczace (choc zgadzam sie ze to o wiele za duzo..ale to jest przejsciowe)
                • ginlo Sekunde, znow zaczynamy rozmowe Ty o kozie, a ja 07.12.06, 14:57
                  o wozie. Nie przecze, ze przecietnie rzecz biorac instrumenty o wyszym ryzyku
                  daja wyzsza stope zwrotu, Mowie jedynie, ze w wypadku polskim system jest
                  spieprzony, bo ta teoria w danych polskich nieznajduje potwierdzenia. A Ty ze
                  mna rozmawiasz w taki sposob, ze ja twierdzac ze wiekszosc mezczyzn w jakism tam
                  badaniu za najpiekniejsza kobiete swiata uznalo brunetke Ewe Gore (zalozmy, ze
                  tak sie nazywa corka profesora i ze jest wyjatkowo piekna), przecze twierdzeniu,
                  wynikajacego z tego samego badania tej samej grupy mezczyzn, ze przecietnie
                  rzecz biorac Ci faceci uwazaja blondynki za atrakcyjniejsze.
                  • ginlo kontynuujac 07.12.06, 15:31
                    nie moge pojac czemu OFE w latach 2000-2005 (takie sa dane, dzieki ktorym mozna
                    policzyc mozliwie najdluzszy sensowny okres inwestowania) majac mozliwosc
                    inwestowania w akcje i obligacje wykazaly sie nizsza stopa zwrotu niz prosta
                    inwestycja w 5-letnie obligacje w 2000 roku. Rozumialbym, gdybysmy mieli w tym
                    czasie do czynienia na gieldzie z silna depresja, ale bylo wrecz przeciwnie,
                    roznica w poziomie WIG miedzy jesienia 2000, a jesienia 2005 jest kilkukrotna, a
                    wynik najlepszego OFE nizszy niz wynik na obligacjach, teoria jest nieprawdziwa
                    (trudno uwierzyc, bo teoria w koncu wziela sie z badania stanow empirycznych),
                    czy polski system wyjatkowo nieudaczny.
                    W czesci dotyczacej wyplaty, nie preferuje obligacji nad akcje. To raczej
                    emeryci preferuja przewidywalne dochody, stad w tym okresie zycia nie inwestuja
                    calej emertytury w instrumenty, ktore przecietnie przynosza wyzszy dochod, ale
                    moze sie tak zdazyc, ze ostanie ich lata zycia przypadna na besse> Poza tym
                    ludzie raczej niechertnie widza wysoka zmiennosc konsumpcji, a juz na pewno nie
                    na emeryturze. A i sam system emerytalny jest pomyslany jako stabilizator
                    makroekonomiczny, ktory sprzyja lagodzeniu cykli konkunkturalnych.

                    Co do audytorow, audytor to moze sprawdzic, czy wsio bylo dobrze zaksiegowane, a
                    nie czy zarzadzacy nie nakupil na konto wujka akcji, a sam teraz pompuje kurs.
                    Zawsze po takim dealowaniu, nawet jak przyniesie ono straty mozna powiedziec, ze
                    teraz to kazdy jest taki madry. Zeby tego uniknac tworzy sie dosc sowite systemy
                    nagradzajace za wynik, a nie za siedzenie na stolku. A od trzymania za uzde to
                    jest kontrola ryzyka.
                    • hecer Re: kontynuujac 07.12.06, 15:57
                      Mozna to liczyc tak: skladki inwestujesz w obligacje i nie placisz prowizji i
                      nie dostajesz premii, albo skladki inwestujesz w OFE i masz premie ale placisz
                      7% prowizji.
                      Zakladajac ze premia wynosi 2% srodki wplacone do OFE na poczatku osiagna taka
                      wartosc jak srodki z rolowania obligacji po niecalych 4 latach.

                      Teraz ty mowisz tak: no to spojrzmy na minione 7 lat od kiedy dzialaja OFE. OFE
                      zarobily mniej niz inwestycja w obligacje.

                      A dlaczego? Bo dopiero skladki z 3 pierwszych lat zarobily w OFE wiecej niz
                      skladki zainwestowane w papiery dluzen. Skladki z mionych 4 lat jeszcze nie
                      zdazyly.

                      MAmy wiec proporcje: 3 do 4.

                      Ale po 40 latach skladek ktore nie zdazyly zarobic w proporcji do tych co
                      zdazyly zarobic bedzie 37:3 a nie 3:4

                      I to zakladajac premie 2%. Ale to jest realna premia dla OFE ktore 1/3 daja na
                      gielde. Nawet biorac pod uwage hosse.

                      Ja mowie o kozie ty o wozie...Ale jaki jest sens patrzenia tylko na dane z 7
                      lat i nie patrzenia na tendencje jaka te dane wykazuje? A przeciez okres
                      istotny dla inwestowania w systemie emerytalnym to jakies 40 lat.
                    • hecer Re: kontynuujac 07.12.06, 16:15
                      Jaki zwrot miala twoja inwestycja w te 5 letnie obligacje?
                    • hecer Re: kontynuujac 07.12.06, 16:26
                      a co do sugestii ze OFE moga uprawiac swoisty insider trading, pozwalajac na
                      wyciek informacje o tym co jutro kupia... To jest moim zdaniem mozliwe. I
                      bardzo ciezko to kontrolowac (ale gdyby to ZUS inwestowal a nie OFE to pewnie
                      tez by sie dzialo).
                      Coz, do kontrolowania jest trudne. Ale do sprawdzenia czy mialo miejsce jest
                      latwe. Chyba ze takie transakcje odbywaly sie na wielu roznych rachunkach.
                      Moze slabe wyniki niektorych ofe sie z tym wiaza.

                      Ale takie oskarzenia trzeba najpierw sprawdzic i udowodnic.
                      • franzmaurer Re: kontynuujac 07.12.06, 16:43
                        hecer napisał:

                        > a co do sugestii ze OFE moga uprawiac swoisty insider trading,

                        KPWiG prowadził chyba kilka postępowań związanych z wymiana informacji między
                        zarządzającymi OFE a zarządzającymi TFI w ramach tej sameg grupy kapitalowej.
                        Oczywiście do niczego nie doszli... więcej info na ten temat znaleźć można w
                        archiwum Pulsu Biznesu.
                        • hecer Re: kontynuujac 07.12.06, 17:51
                          No i dobrze ze nie doszli do niczego. Moze nic nie ma.

                          Wyniki OFE nie sa jednak rewelacyjne. Choc sa w normie. I sa zdecydowanie
                          wyzsze niz w systemie payg.

                          A co do tego ze WIG wzrosl bardziej... Coz, w liteaturze mowi sie o tym ze nie
                          da sie pobic indeksu w dlugiej perspektywie.. Ale jesli informacja jest
                          asymetryczna to moze jest to mozliwe.. Ale o ile procent.. Chyba niewiele.

                          Skoro nie da sie pobic indeksu najlepiej trzymac w indeksie. Ciekawy jestem jak
                          wygladaja wyniki OFE dla czesci portfela skladajacej sie z akcji. Takich danych
                          nie ma. Co zreszta czyni porownanie do danych o stopie zwrotu FRD niemozliwe.
                          FRD replikuje indeks.

                          No ok, ale co skoro nie mozna pobic indeksu to wazne jest zeby fundusze
                          inwestowaly w akcje w czasie hossy i w obligacje w czasie bessy. Tego FRD nie
                          zrobi, bo on replikuje WIG. OFE zas maja mozliwosc zmiany portfela. Na tym
                          polega zarzadzanie.

                          Jest chybione porownywanie FRD do OFE. Zwlaszcza a tak krotkim okresie i gdy
                          mamy ciagnaca sie hosse.

                          Prowizja za zarzadzanie dla OFE bierze sie min stad ze one powinny wyczuc
                          zmiane koniunktury i zmienic zawartosc portfela. To sa instytucje rynku, one
                          zrobia to efektywnie.

                          Inwestowanie polega na tym by wlasnie odpowiednio zarzadzac skladnikami
                          portfelu. FRD zarzadza, owszem. Ale z zasady trzyma 25% w akcjach. Ciekawe czy
                          nadal bedzie je trzymal gdy zaczna spadac. A zaczna w koncu spadac.
                  • hecer Re: Sekunde, znow zaczynamy rozmowe Ty o kozie, a 07.12.06, 15:44
                    no to cie zacytuje: "Mowie jedynie, ze w wypadku polskim system jest
                    > spieprzony, bo ta teoria w danych polskich nieznajduje potwierdzenia"

                    tzn ze rolowanie obligacji przynosi wyzsza stope zwrotu niz inwestycja w OFE
                    ktory pobiera prowizje 7%?
                    Najgorszy OFE zarobil 147% od poczatku dzialalnosci. Zakladajac ze dziala 9 lat
                    roczna stopa zwrotu wynosi 10.5%. Obligacja 10 letnia daje 3.5% marzy ponad
                    infalcje. Nawet zakladajac ze z obligacji wyciagnalbys 8% to i tak masz premie
                    ponad 2%.

                    A taka premia powoduje ze placac 7% od skladki do OFE i nie placac zadnej
                    prowizji od inwestycji w obligacje po 4 latach twoja skladka urosnie w OFE
                    bardziej niz dzieki obligacjom. I to tylko zakladajac ze OFE uzyskuja o 2%
                    lepsza stope zwrotu. Takie zadanie mi zadales.

                    Teraz sobie sprawdzilem ze OFE dzialaja od 7 lat. Wiec najgorsza roczna stopa
                    zwrotu OFE dla okresu od poczatku dzialalnosci to ponad 13.7%. Nadal kupujesz
                    obligacje?

                    Dlaczego niby w Polskim przypadku "ta teoriya nie znajduje potwierdzenia". Sam
                    mowiles ze jest hossa, a wiec tym bardziej znajduje potwierdzenie.

                    Znajduje ona moze potwierdzenie jesli ty ograniczasz horyzont obserwacji to
                    minionych 7 lat. Owszem, teraz relatywnie te 7% to jest duzo. Bo skladki
                    wplacone na poczatku dopiero od 3 lat zarobily na prowizje ktora od nich
                    pobrano. Ale jakie jest uzasadnienie dla takich wyliczen dla oceny systemu w
                    ktorym czlonkowie beda inwestowac przez 40 lat.
                    • ginlo Re: Sekunde, znow zaczynamy rozmowe Ty o kozie, a 07.12.06, 15:49
                      Ide, wroce wieczorem. Nawet jak wywalisz te 7% to i tak fundusze wypadaja mniej
                      wiecej na pziomie obligacji, wiec po co im placic za zarzadzani i pozwalac pchac
                      sie w ryzyko obrotu akcjami, skoro obligi to pewny nominalny zwrot a akcj zalezy
                      od koniunktury, OFE bardzo slabo zarzadza swoim portfelami
                      • hecer Re: Sekunde, znow zaczynamy rozmowe Ty o kozie, a 07.12.06, 16:09
                        OK. Milego dnia.

                        Wypadaja gorzej niz obligacje? Ze jeszcze raz powtorze: stopa zwrotu
                        najgorszego OFE to 147% od poczatku dzialalnosci. Czyli roczna dla okresu 7 lat
                        to 13.5%. Ktore obligacje tyle daja?

                        Co do tego ze OFE ogolnie kiepsko inwestuja to sie zgadzam. I ze kupujac WIG
                        sie lepiej wychodzi niz w OFE to tez skandal. Ale nie wylewa sie dziecka z
                        kapiela. To ze zle inwestuja bedzie sie zmieniac. Zwlaszcza gdy ludzie
                        uswiadomia sobie jak istotna jest stopa zwrotu w dlugim okresie i zaczna sie
                        przenosic.

                        Tak czy inaczej mowienie o Gorze jako lobbyscie to jest po prostu podlosc.

                        To ze jest wielu kretaczy na tym swiecie, i bardzo wielu w swiecie finansow, w
                        ktorym sie obracasz, to nie znaczy ze wszyscy tacy sa, to nie znaczy ze Gora
                        jest zwiazany z finanscistami, to nie znaczy ze lobbuje na korzysc jakis
                        finansowych instytucji. Lobbuje na rzecz rozwiazan korzystnych dla emerytow.
                        • franzmaurer Re: Sekunde, znow zaczynamy rozmowe Ty o kozie, a 07.12.06, 16:41
                          Przestańcie się może dość jałowo (bo w odniesieniu do przeszłości) zastanawiać
                          na efektywnością rolowania obligacji i efektywnością OFE.

                          Może lepiej się zacząć zastanawiać nad tym jak można zapobiec uchwaleniu
                          ustawy, która sprawi że PRYWATNE PIENIĄDZE na rachunkach w OFE, które zaczną z
                          nich niedługo wypływać zostaną oddane w zarządzanie mafii ubezpieczeniowej.

                          Prywatne instytucje na mocy ustawy będą żerować na prywatnej własności, będą te
                          fundusze dziedziczyć zamiast oddawać je prawowitym spadkobiercom.

                          Proszę NIE używać argumentu że to jest "system ubezpieczeniowy" i że własnie na
                          tym polega, że ZUS, FEK czy "zakłady emerytalne" przejmą na siebie "ryzyko
                          demograficzne".

                          W tej chwili jest jeszcze czas na to aby zastanowić się jak zahamować działanie
                          tego bandyckiego, przymusowego systemu do którego od 2009 roku wchodzić będzie
                          CORAZ WIĘKSZA grupa osób z CORAZ WIĘKSZYM kapitałem.

                          Kluczem do zaskarżenia tego może być m.in. fakt powtarzania przez władze już od
                          startu reformy emerytalnej, że jest to system kapitałowy (ergo: każdy pracuje
                          sam na własny kapitał i TYLKO z tego pomnożonego za pomocą OFE kapotału
                          korzysta), że są to "prywatne pieniądze" członków OFE (podkreślam: członków OFE
                          a nie _ubezpieczonych_ w OFE) oraz powtarzana teza, że "środki w II filarze są
                          dziedziczone".

                          Skoro od samego początku powtarzane były tu i ówdzie (rząd, media a także OFE)
                          te same dogmaty dotyczące przyszłych losów PRYWATNYCH PIENIĘDZY gromadzonych na
                          rachunkach OFE wydaje się dość łatwe storpedowanie próby przymusowego
                          wprowadzenia wykupu świadczeń emerytalnych w momencie gdy dotychczasowy "klient
                          OFE" przestaje nim być a staje się emerytem który może (i powinien!) korzystać
                          TYLKO z kapitału jaki sam wypracował i został pomnożony przez OFE.

                          "Janosikowy" system polegający na tym, że wypłaty (tylko w ramach II Filara)
                          dla osób żyjących "dłużej niż statystyka przewiduje" które będą pochodzić z
                          PRYWATNYCH PIENIĘDZY osób trzecich zmuszonych do wykupu "produktów
                          emerytalnych" jest najwyczajnieszym zamachem na własność prywatną (AFIK
                          chronioną także przez Konstytucję) tychże osób trzecich i ich spadkobierców.

                          Może to jest ciekawszy temat niż to czy stopa zwrotu wynosiła 10 czy 12.76% :)
                          • hecer Re: Sekunde, znow zaczynamy rozmowe Ty o kozie, a 07.12.06, 17:06
                            Sorry, ale jalowa to mi sie wydaje dyskusja z tym pogladem..

                            > Proszę NIE używać argumentu że to jest "system ubezpieczeniowy" ..

                            No jak mozna tego argumentu nie uzyc???:))

                            Jedynym sposobem dla ubezpieczyciela zeby bogacic sie na tym, jest przyciaganie
                            krocej zyjacych ludzi do swojego zakladu.

                            Ubezpieczyciel ma statystyke dlugosci trwania zycia. Jesli niektorzy umieraja
                            szybciej a inni zyja dluzej niz srednia to zyska na jednych a straci na
                            drugich. Wyjdzie na zero. Ubezpieczyciel nie zarobi na tej dzialalnosci. Chyba
                            ze bedzie mial prywatna informacje na temat dlugosci zycia. Czyli bedzie np
                            przyciagal do siebie palaczy, alkoholikow..:))

                            Bredzisz ogolnie rzecz ujmujac. Dopoki ubezpieczyciel nie zacznie zabijac
                            sowich ubepieczonych nie zarobi:) Ale jesli jeden zacznie zabijac, to pozostale
                            tez zaczna to robic i w efekcie srednia dlugosc zycia spadnie do 1 tygodnia. A
                            wtedy Emerytura liczona jako kapital / srednie dalssze trwanie zycia
                            wzrosnie:)) I wtedy ubepieczyciel tez nie zarobi:)) To jest takie wytlumaczenie
                            z pogranicza teorii gier, ale sam taki makabryczny przyklad wybrales, sa
                            lepsze:))
                            • franzmaurer Re: Sekunde, znow zaczynamy rozmowe Ty o kozie, a 07.12.06, 17:25
                              hecer napisał:

                              > Sorry, ale jalowa to mi sie wydaje dyskusja z tym pogladem..
                              > > Proszę NIE używać argumentu że to jest "system ubezpieczeniowy" ..
                              > No jak mozna tego argumentu nie uzyc???:))

                              > Jedynym sposobem dla ubezpieczyciela zeby bogacic sie na tym, jest
                              > przyciaganie krocej zyjacych ludzi do swojego zakladu.
                              >
                              > Ubezpieczyciel ma statystyke dlugosci trwania zycia. Jesli niektorzy umieraja
                              > szybciej a inni zyja dluzej niz srednia to zyska na jednych a straci na
                              > drugich. Wyjdzie na zero. Ubezpieczyciel nie zarobi na tej dzialalnosci.
                              > Chyba ze bedzie mial prywatna informacje na temat dlugosci zycia. Czyli
                              > bedzie np przyciagal do siebie palaczy, alkoholikow..:))

                              Wiem, wiem :) nie rozumiesz pewnego "fundamentu" moich "jałowych poglądów"

                              - Państwo NIE jest od tworzenia rozwiązań które mają dawać gwarancje zarobku
                              prywatnym koncernom ubezpieczeniowym.

                              > "Jedynym sposobem dla ubezpieczyciela zeby bogacic sie na tym, jest
                              > przyciaganie"
                              Pełna zgoda - ale to "przyciąganie" nie może występować w warunkach przymusu
                              nałożonego przez państwo. Niech sobie "przyciągają" jak tylko chcą, niech mamią
                              naiwnych którzy dobrowolnie przyniosą im w zębach dutki wyciągnięte z OFE.

                              Człowiek, mający dziś 30 lat, będący już od 10 lat w OFE i który będzie tam
                              jeszcze przez 30 lat będzie miał ok MILIONA ZŁOTYCH WŁASNEGO, PRYWATNEGO
                              KAPITAŁU (pomijam inflacje, cykle koniunkturalne etc) - i prywatna firma do
                              której się go na siłe wcieli będzie mu wg. jakiś tam tabel statystycznych i
                              aktuarialnych wypłacała ledwie UŁAMEK JEGO WŁASNYCH PIENIĘDZY.

                              Jak ten człowiek w 1 miesiącu tej "emerytury" trzepnie w kalendarz z tego TEGO
                              MILIONA zostaną okradzeni jego spadkobiercy.

                              Mówię tylko o II filarze - to są PRYWATNE PIENIĄDZE do których wyłączne prawo
                              ma mieć tylko osoba która je sama wypracowała i osoby przez nią wskazane.

                              Mam w d..pie że kobiety które przejdą w 2009 na emerytury dostaną z OFE marne
                              grosze bo im Allianz czy ING tak wyliczy - to jest ich wyłączny pech.
                              Nie mam zamiaru aby te baby mając po 100 lat (czyli w 2044) były finansowane z
                              MOICH PRYWATNYCH PIENIĘDZY KTÓRE NALEŻĄ SIĘ TYLKO I WYŁĄCZNIE MNIE I MOJEJ
                              RODZINIE.

                              Dziedziczenie i "prywatne pieniądze które kazdy sam zbiera na własną starość"
                              to był fundament propagandy towarzyszącej wprowadzeniu II Filara. I nalezy
                              tych "autorów reformy" z tego rozliczyć i utrzymac to w mocy.
                              • hecer Re: Sekunde, znow zaczynamy rozmowe Ty o kozie, a 07.12.06, 18:08
                                No ty patrzysz na jednego czlowieka ktory mial pecha i umarl nie dozywszy
                                sredniego wieku dla swej plci. Ale i on wchodzi do statystyk. Z kolei ktos inny
                                bedzie zyl 100 lat, i jemu ubezpieczyciel wyplaci duzo wiecej. On tez wchodzi
                                do statystyki. No wiec jak liczysz srednia to uwzgledniasz oba te przypadki.

                                Nie wiem po prostu o co ci chodzi!? Miales statystyke to powinienes wiedziec.
                                Wystarczy wiedziec czym jest srednia do licha.

                                Sa jednak dwa problemy: liczac srednie dalsze trwania zycia bierzemy statystyke
                                dla tych co juz kopsneli w kalendarz. A faktycznie emeryture bedzie otrzymywac
                                inna grupa, nie ta dla ktorej policzylismy statystyke. No i nie bylo by
                                problemu gdyby nie to, ze tak policzona srednia jest obciazona. Bo srednia
                                dlugosc zycia sie wydluza. I trudno ten "bias" oszacowac.

                                Po drugie ubezpieczyciele nie beda chcieli ubezpieczac tych co zyja dlugo i
                                odlozyli duzo kapitalu. Bo beda to zwykle zdrowe dziadki. Beda zyc dluzej niz
                                srednia a ich emerytura bedzie wysoka bo zgromadzili duzy kapital. Ale wiec na
                                nich ubezpieczyciel duzo straci.

                                Natomiast chetnie by bral tych co pozyja krotko zgodnie z przewidywaniami. Na
                                przyklad palaczy. Alkoholikow. Ale oni znowu beda mieli maly kapital.

                                Ogolnie taka dzialalnosc dla ubezpieczyciela moze sie okazac niedochodowa. Te
                                argumenty na pewno posluza do zadania wysokiej prowizji.

                                Ale lepiej zaplacic 3-4% ubezpieczycielowi niz oddac sie w laske ZUS. Bo poki
                                pieniadze sa w instytucji prywatnej nie moga byc zagarniete przez panstwo.
                                Konstytcja chroni mienie obywateli. Nie mozna nikogo wywlaszczyc z majatku
                                ktory zostal zdobyty w legalny sposob (bez rekompensaty, to np gdy sie buduje
                                autostrade i tzreba wywlaszczyc)

                                A w ZUS bedzie wszystko wolno. Jedna ustawa,jednym rozporzadzeniem. Tam skladki
                                emerytalne nie beda chronione tymi przepisami.
                        • hecer Re: Sekunde, znow zaczynamy rozmowe Ty o kozie, a 07.12.06, 17:36
                          Ty po prostu patrzysz na zyski z ostatnich 7 lat. To za krotki czas by premia
                          2% zarobila na 7% prowizji. Bo zakladajac premie 2% tylko skladki z pierwszych
                          3 lat zarobia wiecej, a skladki z ostatnich 4 lat beda na minusie (bo od nich
                          pobrano prowizje natychmiast po wplacie a premia nie zarobila)

                          Masz 2 skladki ktore zarobily i 4 ktore stracily. Ale za 40 lat bedziesz mial
                          36 na plusie i 4 na minusie.

                          Patrzysz na liczby ale nie widzisz ich znaczenia.

                          Tak samo mozna powiedziec ze jak ci ze 100zl zabiora 7 zl i zwroca po roku 3 to
                          jest gorzej niz jak ci po roku dadza 2zl i nic nie zabiora. Ale w pierszym
                          przypadku co roku bedziesz dostawal 3 zl a w drugim nadal 2 zl. To jak
                          oszczedzasz dlugo to lepiej zaplacic raz te 7zl.

                          Nie wiem jaka miara mierzysz swojego krasnala. Ale i tak wszystko zalezy od
                          kobiety:) A one mowia ze wielkosc jest nie wazna.
                      • Gość: ginlo bardzo prosze, bez uwzgledniania prowizji i oplat IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 18:09
                        pobieranych przez fundusze, fundusze w latach 2000 - 2006 lato/ lata, co ja
                        mowie fundusze, fundusz najlepszy zarobil 108,51 groszy od wlozonych 100.
                        Strategia kup w polowie roku 2000 pieciolatki i trzymaj, a po zapadnieciu
                        kupujesz bon skarbowy roczny, przyniosla w sumie 98,95 groszy od 100. Czyli
                        tylko 10 punktow procentowych mniej na przestrzeni 6 lat. To teraz skorygujmy
                        wynik o oplaty, wychodzi, ze fundusz zarobil dla na 87,03 PLN od 100.
                        Zaniedbalem tu oplate za sukces, ktora pogorszylaby jeszcze wynik. I jak teraz
                        wyglada efektywnosc funduszy, ktre przecie mogly inwestowac w akcje, obligacje,
                        bony skarbowe i depozyty.

                        • hecer Re: bardzo prosze, bez uwzgledniania prowizji i o 07.12.06, 18:45
                          Tzn ktory OFE zarobil 8.51% w ciagu 5 lat? Myslalem ze najlepszy, polsat,
                          zarobil 203% na skladce wplaconej w 99 roku. I 11% na skladce wplaconej 3
                          miesiace temu.
                        • hecer Re: bardzo prosze, bez uwzgledniania prowizji i o 07.12.06, 18:51
                          Na ktorych obligacjach zarobiles niemal 100% w ciagu 5 lat...

                          No jesli sa takie obligacje to faktycznie nie ma sensu trzymac pieniedzy na
                          gpw. PO co ryzykowac.
                          • Gość: ginlo musze juz isc IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 18:55
                            sciagnij sobie wyniki przetargow obligacji z mofnet.gov.pl, pliki do pobrania
                            czy jakos tak. Przelom lat 99 -00, rentownosci od 11,50% do 13,80% dla pieciolatkow

                            spadampapa
                            • hecer Re: musze juz isc 07.12.06, 19:06
                              OK, faktycznie tak bylo. Ale tylko przez 4 lata:) Dziwne ze OFE na tym nie
                              zarobily.
                              • hecer Re: musze juz isc 07.12.06, 19:37
                                OK. Sprawdzilem. Rentownosc obligacji wynosila tyle ile mowisz. W rocznikach
                                knuife gdzie pokazano sklad portfeli OFE w 2001 i 2002. Mialy 28% porfela w
                                akcjach. I na tym musialy wyjsc gorzej. Szkoda ze nie wrzucily wszystkiego na
                                obligacje. Ale czy to jest mozliwe? Czy tych obligacji by starczylo? I jak
                                dlugo panstwo moze placic 12% odsetek od pozyczki.

                                Ogolnie juz mi sie nie chce dyskutowac... Dobrze wiesz o co chodzi w tej
                                dyskusji a jednak podrzucasz jakies przekorne argumenty. I wiesz ze to jest
                                demagogia. OFE nie moga po prostu z dnia na dzien zmienic porfela. A panstwo
                                nie moze przez 40 lat dawac 12% zysku rocznie od posiadania obligacji. Gielda
                                moze. Ogolnie, z calego twojego wywodu kojarze tylko mieso ktorym obrzucasz
                                ludzi. I ogromna pyche. Myslalem ze mozna tu powaznie rozmawiac. Ale nie mozna,
                                jest tylko pyszalkowatosc. Tylko "gazetowi ekonomisci" ..."studenci na
                                praktykach" ktorzy nie maja polotu...nie mysla...i ty jeden dostrzegajacy
                                istote procesow gospodarczych, modelujacy praktycznie a nie teoretycznie.
                                Ktoremu nikt w swiecie nie dorowna, moze jeden Greenspan..

                                Pasuje na tym forum.
                        • Gość: ginlo zapomnialem o jednej rzeczy IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 18:51
                          bank, czy biuro maklerskie przy kupnie obligacji tez Cie torche trzepnie, ale to
                          jednak bez porownania mniej niz to z czego przez te lata okradly nas OFE. Ona
                          zwazywszy ryzyko jakie na siebie wziely, sprzyjajaca sytuacje na gieldzie
                          zarobily skandalicznie malo. Do tego Marek geniusz Gora i koledzy zbudowali
                          obowiazkowy system wplat na system akwizycyjny funduszy, choc jak widac byly
                          kraje gdzie za czastke tych pieniedzy panstwo sfinansowalo efektywny system
                          informacyjny i nie kaze obywatelom placic skladki na emerytury agentow. Do tego
                          zmusilo fundusze do konkurencji przez latowsc przesuwania skladki. W Polsce
                          Panstwo Gory i przyjciol stworzylo przymusowy system pracownikow OFE przez
                          przyszlych emerytow, niezaleznie od tego jak starannie wykonuja swoja prace. Ten
                          system wymaga reformy.
                          Roznica miedzy praktykami ekonomii a teoretykami jest taka, ze Ci perwsi
                          koncentruja sie na modelach wyjasniajacych mechanizmy,Ci drudzy na modelach
                          predykcyjnych. A to jak wiadomo sa rozne modele. Tyle ze trudno jest prowadzic
                          polityke gospodarcza opierajac sie wylacznie na modelach wyjasniajacych (czego
                          odbrym przyklade mjest Greenspan - facet o przeszlosci forecastera), bo polityka
                          gospodarcza to troche jak dealowanie, liczy sie w tym i wiedza i "nos".
                          A co do akademikow, ja naprawde doceniam dobre przygotowanie akademickie, ale
                          kazdy student powinien jeszcze w czasie studiow zetrzec sie z probleme
                          praktycznym, czyli byz zmuszonym uzyc wiedzy do rozwiazania chocby tak banalnych
                          problemow jak zarpgnozowania paru zmiennych makroekonomicznych i finansowych na
                          potrzeby dealerw, hamiltioniany by z glowy nie wylecialy, za to wzrosla by
                          bieglosc obrobki danych oraz poprawna intepretacja wynikow.
                          • hecer Re: zapomnialem o jednej rzeczy 07.12.06, 18:56
                            Ok, ale ktora obligacja dawala 12% rocznego zysku ze udalo sie z niej wyciagnac
                            98% po 5 latach?

                            Ok, jesli takie sa to ja przepraszam za swoj wczesniejszy belkot.
                            • ginlo moze troche przegialem w pyszalkowatosci 07.12.06, 21:05
                              ale to nie zmienia faktu, ze OFE slabo sobie radza z kasa co mysle pokazalem, ja
                              wiem, ze bondy z rentownoscia 12% nie sa wieczne, bo byla szczegolna sytuacja,
                              ale i hossa nie trwa cale zycie taka jak ta. Tu raczej chodzi o pokazanie, ze
                              mozliwosci byly, a fundusze je przespaly. Moja teza jest taka, ze przespaly, bo
                              zle skonstruowano model wynagradzania, za duzo za pozysk klienta za malo za
                              wynik, jak widac sa kraje gdzie zroibiono to lepiej.
                              Nie krytykuje studentow, zazwyczja dosc szybko sa lepsi niz profesora polskich
                              uczelni ekonomicznych, co juz widac po mlodych doktorach, krytykuje tylko tych,
                              ktorzy przychodza zakochani w swoich guru, po czym w starciu z rzeczywistoscia
                              musza weryfikowac swoich idoli, co i ja przeszedlem. Po prostu mniej uwielbienia
                              wiecej samoksztalcenia, co do ludzi ktorcyh wymienilem, to nasz chwilowy
                              interlokutor zgodzi sie ze mna na 100% jesli sie tu pojawi. Sposord tych co
                              pracuja naprawde, malo ktory wypowiada sie dla gazet, bo nie ma na to czasu i
                              nie jest jego zadaniem byc twarza dla mediow, troche inna rola

                              Grzeczne dobranoc
                              • hecer Re: moze troche przegialem w pyszalkowatosci 07.12.06, 21:33
                                spox.

                                Mi zas chodzi tylko o to ze na akcjach jest premia ktorej nie ma na bondach. W
                                pelni sie zgadzam co do tego ze prowizja jest za wysoka. Nie wiem powinna byc
                                bardziej zwiazana z wynikami funduszu.. Bo wyzsza stopa to wyzsze ryzyko.

                                Mysle ze fundusze mogly lepiej zarobic w tym okresie a niektore zarabialy
                                bardzo zle. Ale porownywanie do bondow w tych 7 latach jest nie fair. OFE nie
                                mogly tak po prostu zmienic porfela na rok i te 28% co maja w akcjach zamienic
                                na bondy. Zyskalyby na obligacjach ale musialyby odkupowac akcje ktore
                                zdazylyby juz podrozec. Moze nie zachowaly sie tak nieracjonalnie trzymajac
                                akcje. Zwlaszcza ze w 2000 roku, akcje juz staly bardzo nisko. A koniunktura
                                zaczela sie poprawiac zaledwie kilka 2-3 lata pozniej. Duze ruchy w portfelu
                                molgyby byc kosztowne i ryzykowne w tak krotkim okresie.

                                Mam nadzieje tylko ze wowczas gdy zacznie sie u nas spowolnienie, a pewnie sie
                                kiedys zacznie, OFE szybko zmienia sklad porfela. Zwlaszcza ze jest odwrotna
                                korelacja miedzy zwrotem funduszy papierow dluznych a funduszy akcyjnych.

                                Inna sprawa to ten FRD. On daje 25% porftela w akcje. Gdy akcje zaczna spadac,
                                podazy za WIG. Fundusze beda mialy wieksza swobode. Inna sprawa czy w pore
                                wyczuja zmiane koniunktury. Dla inwestowania to ma najwieksze znaczenie: kiedy
                                zmienic sklad portfela. I oczywiscie czy podaz obligacji bedzie odpowiednia by
                                mogly to zrobic.

                                Dla mnie najwazniejsze jest zagadnienie premii. I tym zajmuje sie ostatnio.
                                Geniuszem nie jestem, ale milo spedzam czas. A jeden dzien na forum moge
                                zmarnowac. By bronic swego promotora przed oszczerstwami na ktore nie zasluzyl.
                                Zwlaszcza podwazaniem jego uczciowosci. Jesli chodzi o dyskusje i krtytyke jest
                                na nia otwarty jak malo ktory prof.

                                dobranoc.
                                • Gość: ginlo co do uczciwosci to jest wlasnie to co mu zarzucam IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 22:00
                                  jak rozumiem, zgoda ze fundusze sie nie spisaly i powody tez sa dosc oczywiste.
                                  Niestey ja mam Gorze do zarzucenia to samo co Balcerkowi przedstawianie polprawd
                                  i niezdolnosc do przyznania sie do bledu, do wziecia udzialu w kampanii
                                  promocyjnej prywatnych instytucji kapitalowcyh, ktre dobrze zyja z obowiazkowego
                                  oszczedzania. Tu dobrze tu ujal Franz dajac link do swojej strony. To
                                  rzeczywiscie bylo tak, ze Gora zachecal wraz z innymi obiecujac dziedziczenie, a
                                  prawda o dziedziczeniu byla polowiczna. I dzis zamiast przyznac, ze reforma
                                  mozeco do zasady dobra, ale co do szczegolow goli obywatela - co juz zbadalismy,
                                  to dalej sie upiera, zeby pchac wyplate w rece prywatnych firm. Ja calkim sie
                                  zgadzam ,ze konkurencja jest potrzebna, ale niech ona bedzie uczciwa i tam gdzie
                                  daje efekty. Akurat jesli chodzi o zarzadzanie w okresie wyplacanie to nie
                                  specjalnie nam konkurencja pomoze. No bo jak, yzyko inwestycyjne trzeba bedzie
                                  obnizyc, do zaden emeryt nie zgodzi sie na tak zmiennosc emerytury, bo co innego
                                  godzic sie na zmiane wyniku niezrealizowanego z obietnica komepnsaty w
                                  przyszlosci i jakas gwarancja minimalenj emerytury, a co innego na
                                  comiesieczna/coroczna zmiane koniuunktury. Tu bedzie inwestycja w jakies
                                  instrumenty w stylu inflacja plus jakas premia, a takie instrumenty maja mala
                                  zmiennosc cenowa, bo sa malo podatne na zmiane stopy procentowej majac z
                                  definicji zmienny kupon. Mozna zalozyc, ze emeryci maja wybor i zgadzaja sie, na
                                  10% emerytiry idzie w wyzsze ryzyko (i tu prosze bardzo warto pplacic za
                                  zarzadzanie bo volatilyty moez byc takie, ze warto), ale wiecej to raczej nie.
                                  Zreszta to jest w koncu produkt, ktory odpowiada na popyt klientow, czyzby
                                  ludziom z wiekiem rosla sklonnosc do ryzyka, szczegolnie po 70-ce????

                                  pa
                                  • Gość: ginlo jest jeszcze jedno, nikt nie mowi, ze ZUS bedzie IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 22:05
                                    wlascicielem emerytury, to tez naduzycie. on bedzie nia zarzadzal. Gwarancje
                                    niezaleznosci jednostce zarzadzjacejmozna dac takie same jak OFE. Takie
                                    panstwowe NBP ma wieksze niz OFE, kontrola jest slabsza nad nimi bez porownania.
                                    A ustawowo to mozna ograbic tak samo OFE jak dobrze prawnie uniezalezniona
                                    intytucje panstwowa. Poza tym mi to wszytsko jedno czy mnie okradnie prywatny,
                                    czy panstwowy. Nawet wole panstwowego bo czesc rozdystrybuuje z powrotem do
                                    mnie. Poza tym instytucje panstowe sa moze mniej nakierowane na zyske, ale
                                    bardziej przejrzyste jednak, obywatel moze przez mechanizm polityczny miec wplyw
                                    na nie, a na korporacje to juz tak sobie.
                                    • hecer Re: jest jeszcze jedno, nikt nie mowi, ze ZUS bed 07.12.06, 22:29
                                      Po pierwsze nie sadze abys prowizje za zarzadzanie pobirane przez zaklady
                                      emerytalne byly tak duze jak sa obecnie w OFE. Mysle ze beda porownywalne do
                                      prowizji pobieranych przez fundusze obligacji czyli 1%.

                                      Uwazam ze nawet jesli beda wyzsze warto by zajely sie tym prywatne ZEM a nie
                                      ZUS. Ustawowo mozna ZUS ograniczyc dowolnie, i dowolnie ustawe potem zmienic.
                                      To jest ryzyko polityczne. I ono jest warte nawet 3% kapitalu. Stracisz 3% ale
                                      ocalisz reszte. Ale masz gwarancje ze to wlasnosc prywatna, a wiec nietykalna.
                                      To gwarantuje konstytucja. Z ZUS mozna zrobic wszystko. Moze byc tani i
                                      efektywny a moze byc drogi i nieprzewidywalny. I to sie bedzie zmieniac od
                                      wyborow do wyborow. To jest psucie reformy emerytalnej.

                                      Jesli chodzi o dziedziczenie to po prostu annuitetu sie nie dziedziczy (sorry,
                                      wiem ze to wiesz, ale warto w tym miejscu to powieedziec). Nie wiem co Gora
                                      mowil kiedys, ale nie sadze aby obiecywal ze zawsze bedzie mozna wyplacic
                                      kapital lub to co z niego zostanie.
                                      Na zdrowy rozum zreszta, nie jest sensem tej reformy tworzenie kapitalu. Jego
                                      sensem jest efektywnosc przesuwania konsumpcji od mlodosci do starosci. Kapital
                                      jest tylko narzedziem. Moze bardziej efektywnym niz gdyby zamiast kapitalu byly
                                      to wierzytelnosci niefinansowe. Bo wtedy bylyby waloryzowane a nie byloby
                                      premii za ryzyko.
                                      No i w koncu dlaczego to musi byc annuitet a nie kapital. Bo to ma byc
                                      emerytura. Ma zabezpieczyc przed ryzykiem starosci (utraty dochodow z pracy). A
                                      nie ma byc jakas forma zarabiania.
                                      Frantz napisal zeby kazdy sobie wzial i wybral ubezpieczyciela od ktorego kupi
                                      annuitet. Dokladnie takie sa zalozenia tej reformy. Tylko ze czlonek systemu
                                      emerytalnego MUSI wydac ten kapital na emeryture. Nie przekazywac go dzieciom
                                      by je rozpuszczac, nie inwestowac dalej w gielde i ryzykowac, tylko kupic ten
                                      cholerny annuitet i juz. Filar2 jest elementem zabezpieczenia socjalnego. Te
                                      emerytury z 1 i 2 filara w zamierzeniach autorow refrormy i tak maja docelowo
                                      zapewnic stope zastapienia (ostatnia placa do pierwszej emerytury) na poziomie
                                      60%. Stad tak wazny jest trzeci filar. I on jest zaniedbany bardzo mocno min
                                      przez niekorzystne rozlozenie podatkowania (TEE czyli tax exemption
                                      exemption... Kiedy moim zdaniem powinno byc raczej EET, czyli zwolnic od
                                      podatku trzeci filar dzis, i opodatkowac emerytury z trzeciego filara).

                                      Owszem, w Polsce prowizje sa cholernie wysokie od wsyztskiego. I to jest
                                      problem.
                                      • hecer Re: jest jeszcze jedno, nikt nie mowi, ze ZUS bed 07.12.06, 22:47
                                        Moze masz racje ze OFE nie zarabiaja rewelacyjnie. Ale ty wyniki sa w normie.
                                        Jak mozna je porownywac do FRD? Te dane co przedstawiles nie sa przekonujace.
                                        OFE trzymaly 28% porftela w akcjach od 99. I teraz przyszla bessa. Owszem,
                                        mogly te 28% portfela zamienic na obligacje i miec wszystko w papierach
                                        dluznych. Przez 3 lata korzystac z odsetek 13% na obligacjach. A potem je
                                        sprezdac i znow kupic akjce. Ale to nie latwe jak sie ma miliony i na plytkim
                                        rynku. Sprzedac akcje i za 3 lata je znow kupic - uwazam to za brak
                                        racjonalnosci. Poza tym to dotyczy 28% a reszta jest i tak w obligacjach ktore
                                        maja super wyniki.
                                        Stopy zwrotu w tym okresie dla OFE wynosza za okres dwuletni wynosza 15-20%.
                                        Roczna pewnie ponizej 10%. Byloby 13% na obligacjach. Ale zeby w ciagu 3 lat
                                        zmieniac portfel dwa razy? Czy koszty nie bylyby wyzsze?

                                        FRD zaczal grac na gieldzie dopiero gdy zaczela sie hossa. Wiec jak mozna to
                                        porownywac.

                                        Poza tym w ogole porownywanie wynikow finansowych w takim okresie nie jest
                                        wlasciwa droga anlizy z punktu widzenia systemu emertalnego. Tu nie chodzi o to
                                        jak ktos gral na gieldzie w ciagu 7 lat, bo tu nie o spekulacje na gieldzie
                                        chodzi. Tu chodzi o pieniadze na emerytury. Dlatego uwazam ze wyniki w OFE za w
                                        normie.

                                        • hecer Re: jest jeszcze jedno, nikt nie mowi, ze ZUS bed 07.12.06, 22:57
                                          No wlasnie, moze to powinno byc konkluzja. Klocimy sie o to czy OFE mialy dobre
                                          wyniki z inwestowania czy kiepskie. A o ile procent lepsze moglyby miec? Sam
                                          mowisz ze na obligacjach 4 letnich mialbys "prawie" tyle samo. No ok, ale na
                                          czym mialbys wiecej? No nie ma takiego instrumentu. Poza tym na pewno wiesz
                                          lepiej ode mnie ze te 13% na obligacjach juz sie nie powtorzy. A na akcjach to
                                          bedzie norma w najblizszych latach. I co teraz maja robic OFE, spekulowac na
                                          tych akcjach zeby podwyzszyc wynik? Zachecac je do tego uzalezniajac prowizje
                                          od wynikow? Coz, ja jestem za obnizeniem prowizji bo wydaje sie za wysoka. I to
                                          sie stanie. Ale nie do podnoszenia ryzyka. Niech zyja sobie szczesliwie za te
                                          nasza prowizje i siedza na stolkach i w nie pierdza i kupuja WIG. Ale i tak
                                          wole aby to oni robili niz ZUS. I juz pisalem dlaczego.. Bo z ZUS do konca nie
                                          wiadomo. Nigdy. A tu broni nas konstytucja.

                                          Nie uwazam ze te wyniki OFE sa porazajace. Sa jak najbardziej w normie.
                                          Porazajaca jest prowizja. Ale nie ma ona az takiego znaczenia gdy sie oszczedza
                                          dlugo. Jestem za tym by ja zmniejszac. Ale nie koniecznie zwiekszac bonus od
                                          wynikow. Bo to moze zamienic OFE w spekulantow.

                                          Niech siedza i nic nie robia. I zarabiaja. I prosze bardzo, okrzyknij mnie
                                          lobbysta:)) Tylko dlatego ze nie boje sie politycznego ryzyka.

                                          • hecer Re: jest jeszcze jedno, nikt nie mowi, ze ZUS bed 07.12.06, 23:23
                                            Ogolnie teraz o tym mysle w ten sposob: ze w 99 OFE kupowaly akcje i na nich
                                            tracily do 2003, 30% portfela mialo straty, pozostale 70% mialy zyski z
                                            obligacji. FRD trzymal wszystko w obligacjach wiem byl lepszy. Potem FRD
                                            wrzucil 25% w akcje jak juz trwala hossa (decyzja zapadla poprzez wewnetrzne
                                            zarzadzenie, z urzedniczego automatu co warto odnotowac).
                                            Teraz FRD chwali sie ze na czesci akcyjnej porffela ma stope zwrotu WIG. W tej
                                            broszurce ktora dyskutowalismy nie porownuje sie do stopy zwrotu z porfela
                                            akcyjnego OFE tylko do stopy zwrotu funduszow akcyjnych. Ale nawet one nie maja
                                            100% w akcjach wiec to i tak jest nieporownywalne. Potem porownuje czesc
                                            obligacyjna porfela do stopy zwrotu funduszy obligacji. Jest lepszy. Ok, nie
                                            polemizujmy z faktami. Ale jak wielka to roznica, na tych instrumentach kokosow
                                            sie nie zrobi.
                                            I teraz porownuje sie do OFE w calym okresie. Tylko ze OFE siedzialy na
                                            gieldzie podczas bessy, zas FRD mial wtedy 100% w obligacjach. Potem zaczal
                                            zarabiac na hossie na gpw majac 25% w akcjach. OFE maja nie wiecej niz 35% w
                                            akcjach. No wiec nie zdazyly odrobic strat z lat gdy tracily.

                                            I co dalej bedzie.. No OFE za pare lat wyprzedza FRD bo maja wiecej w akcjach
                                            (jesli hossa dalej potrwa). Albo FRD zwiekszy udzial portfela akcyjnego. I znow
                                            bedzie to wygladalo tak: przychodzi adminsitrator FRD do urzednika i mowi, jest
                                            hossa, moze by tak wiecej kupic akcji.. To mi nie wyglada na dobre rozwiazanie.

                                            A zalozmy ze po ilus latach mamy spowolnienie. Najpierw maleja inwestycje,
                                            gielda reaguje zmiana trendu. To sie dzieje nim jeszcze widac zmiany pkb.
                                            Gielda reaguje szybciej. Dobre OFE wchodza w obligacje na poczatku. Gorsze
                                            zmieniaja sklad porfela z opoznieniem (oczywiscie moze sie okazac ze zalamanie
                                            jest krotkie i nie warto bylo to robic, wowczas sie traci). Tego sie wlasnie
                                            oczekuje od rynku OFE, po to jest 16 OFE a nie jeden ZUS. Bo on lagodzi pomylki.

                                            Co sie dzieje na FRD? Dalej replikuje WIG. Admin leci do szefa, jakiegos
                                            czlowieka z Samoobrony np, i blaga zeby cos zrobic. Ze czas na obligacje. I czy
                                            to jest dobre mechanizm?
                                            • hecer Re: jest jeszcze jedno, nikt nie mowi, ze ZUS bed 08.12.06, 00:22
                                              I jeszcze na sam koniec: oczywiscie ze gdyby zamiast 16 OFE byl jeden OFE to
                                              bylby to system tanszy. Ale skoro inwestuje sie w instrumenty zwiazane z
                                              ryzykiem to potrzebny jest rynek dla tych funduszy. I te 5% prowizji ktore
                                              bedziemy placic juz niedlugo (zamiast obecnych 7%) to jest tez cena za za
                                              bezpieczenstwo. Cena za unikniecie ryzyka politycznego polegajacego na tym ze
                                              latwiej polozyc lape na oszczednosciach w panstwowym ZUS niz w prywatnym OFE.
                                              Oraz cena za unikniecie ryzyka zwiazanego z tym ze jeden fundusz moze byc zle
                                              zarzadzany. Tutaj mozna po prostu spojrzec na srednia stope zwrotu wszystkich
                                              OFE a przeciez wiadomo ze srednia ma mniejsza zmiennosc. Wariancja stopy zwrotu
                                              jednego OFE bylalby wyzsza niz wariancja sredniej stopy zwrotu wszystkich OFE.

                                              A ile mozna byloby zaoszcedzic z tych 5% prowizji? Jeden OFe kosztowalby 1-2%.
                                              No wiec 3-4% to nie jest wysoka cena za zmniejszenie obu tych ryzyk. To bardzo
                                              mala cena.
                                              • Gość: ginlo poczekaj, poczekaj, troche budujesz czarno bialy IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 02:09
                                                swiat, taka balcerowiczowska logika, jak cos nie czarne, to biale, jak nie
                                                polska to bialorus. Swiat jest bardziej kolorowy. Nie mowilem, ze zamiast 16
                                                jeden. Moim zdaniem funduszy jest za malo. Znow spojrz na model szwedzi opisany
                                                w paperze OECD dosc porzadnie, tam jest 100 funduszy i mozesz wybrac z nich
                                                kilak, plus masz mozliwosc zmiany bez kosztow, jest motywacja dla intensywnej
                                                pracy. Co do ograniczania ryzyka nie tendy droga, poczytaj sobie troche jak to
                                                sie robi w bankach, nie mozna ze zlodzieja robic jednoczesnie stroz, nie mozna
                                                kazac dealowi maksymalizowac zyski i minimalizowac ryzyko, to sie po prostu
                                                oddziela i wtedy dziala. Ale to bylo o okresie inwestowania, bo w okresie
                                                wyplaty annuitetu rozwiazanie idealne to papiery dluzne indeskowane do ingfacji
                                                (gorzej, ze nikt jeszcze nie zrobil hurtowego rynku na te papiery)
                                                A tu konkurencja nie jest potrzebna bo dodatkowa stopa zwrotu nie ma zbyt duzych
                                                szans by pokryc koszty zarzadzania, tu nalezy miniamalizowac koszt. (mozesz
                                                sobie poczytac o rynku takich oblgacji, w USA juz taki jest, skoro kupon jest
                                                indeskowany inflacja, zas polityka monetarna reaguje na zmiany inflaci, to
                                                zmiennosc national jest znikoma.

                                                pzdr
                                                • Gość: ginlo ryzyko polityczne tu i tu jest takie samo IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 02:10
                                                  przeciez tu chodzi o zarzadzanie, a nie wlasciciela srodkow, jednego i drugiego
                                                  mozna prawnie uniezaleznic niezalezni od formy wlasnosci.
                                                  • hecer Re: ryzyko polityczne tu i tu jest takie samo 08.12.06, 12:00
                                                    OK, moze masz racje. Ja naprawde jestem zapatrzony w guru i moze to mi troche
                                                    przeszkadza.
                                                    W ustawie jest zapis ze emerytura to kapital podzielony przez srednia dalsza
                                                    trwania zycia. Nie ma info o odsetkach od kapitalu w okresie pobierania
                                                    emerytury. Moze byc tak ze po prostu prywatne firmy dostana okazje: macie caly
                                                    kapital emeryta, wyplacajcie mu waloryzowany inflacja annuitet, a to co
                                                    zarobicie na inwestycji jest wasze. I wtedy to lukratywny interes.
                                                    Mi to jednak nie przeszkadza. Prowizja bedzie mala lub znikoma, bezpieczenstwo
                                                    emerytow zapewnione. A annuitet to super inwestycja dla instytucji finansowych,
                                                    tak bylo i wczesniej. Czemu nie oddac tego zyznego poletka panstwu? Ech, bo
                                                    panstwo ma tendencje do zamiany tego w ugór.
                                                  • Gość: ginlo jak poczytasz sobie jakies miedzynarodowe opracowa IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 14:04
                                                    wania, wysatrczy wrzucic pension system w googla, czy tam nber, cepr, imf itd.

                                                    Wie Pan Panie Hacer co mi powiedzial wczoraj kolega byly dziennikarz???

                                                    Dziennikarze jezdzili na konferencje szkoleniowe dotyczace programu np do
                                                    Meksyku. To teraz wiemy skad taka sklada i czemu w kazdej gazecie pyatnia czy to
                                                    dobrze, ze sa fundusze zadaje sie autorowi programu, "szefowej zwiazku
                                                    zawodowego wlascicieli funduszy" i przydupca Leszka Balcerowicza. Dzis czesc
                                                    tych ludzi awansowalo na szefow dzialow, lub jest opiniotworczymi redaktorami z
                                                    duzym stazem. Sam kiedys, po koniec studiow, krotko pracowalem w gazecie, opinie
                                                    dwoch takich na porannym kolegoium, moga zadecydowac w ktora strone pojdzie
                                                    maerial. A przeciez nikt nie chce byc oskazrozny o korupcje, bo jakby zaczeli
                                                    pytac, a czemu tak, a jak to bylo.
                                                    A czemu to panstwo i jego urzednicy sa pazerni a wlasciciele pracownicy
                                                    korporacji, nie. KAzdy jest pazerny, nawet ja hihihi. Moze nawet bardziej
                                                  • hecer Re: jak poczytasz sobie jakies miedzynarodowe opr 08.12.06, 17:55
                                                    Nie mam zamiaru sie odnosic do kolejnej propozycji czytania papers. Bo je
                                                    czytam. Moge ci przeslac bibliografie i references. Tutaj jest miejsce na
                                                    publicystyke. To co pisze, pisze na podstawie swojej wiedzy. Moze jest mala,
                                                    moze mniejsza od twojej, ok. Ale nie pisze dyrdymalow i nie jestem
                                                    intelekturalnie arogancki. Sadze ze to przywilej geniuszy.

                                                    A to ze pytaja Gore to bardzo dobrze. Mowi madrze i uzywa dobrych argumentow.
                                                    To ze dziennikarze nie znaja sie na systemach emarytalnych czy na gospodarke to
                                                    tez dobrze: przecietny czytelnik malo co sie zna. Zadaniem dziennikarza jest
                                                    dosatrczyc mu informacje.

                                                    Moze ci sie nie podobac ze pytaja Gore. Ja jednak gdybym byl dziennikarzem
                                                    ktory robi wywiad na temat syst emerytalnego pytalbym jego autora. I zawsze go
                                                    pytaja.

                                                    Pamietam polemike w GW pana Cezarego Mecha, owczesnego szefa KNUFE i Marka
                                                    Gory. Co tydzien byl artykul i riposta. W sumie jakies 3 artykuly. Bardzo
                                                    ciekawe, bardzo madrze napisane. Dotyczyly konkurencji na rynku OFE (Gora
                                                    krytykowal Mecha za blokowanie polaczenia sie jakis OFE...chyba to byl KB).

                                                    Nie jest wiec jak piszesz ze GW nie daje mozliwosci wypowiedzenia sie
                                                    przedstawicielom roznych pogladow.

                                                    Poza tym, powinienem ci teraz napisac: to zainwestuj 10 zl w dostep do archiwum
                                                    GW i wygrzeb te art (choc je pewnie pamietasz:) Ale jednak widze ze nie
                                                    pamietasz ze GW jednak lubi drukowac polemiki.

                                                    Panie ginlo, po prostu ja sie z panem fundamentalnie nie zgadzam ze istnieje
                                                    podzial na ekonomistow od balcerka, od gory, jakis przydupasów typu petru itd.
                                                    I ze jest podzial na gazetowych ekonomistow i tych prawdziwych. Owszem, jak
                                                    czytam tego ex doradce prezyd. Kwasniewskiego zawsze mi sie chce puscic pawia.
                                                    To taki stek truizmow i jakis pedziowaty jezyk. Ale czy mowi cos
                                                    nieprawdziwego?

                                                    Ja tam uwazam ze jest wiecej zgody niz konfliktu wsrod ekonomistow. Ale kazdy
                                                    jeden jest tak zarozumialy ze czepia sie drugiego o kazde slowko. Wiem ze Gora
                                                    taki wlasnie NIE JEST.

                                                    A wracajac do ZEM. Sadze ze ustawa pewnie bedzie wygladac tak ze ubezpieczyciel
                                                    dostanie kapital w zamian za przyjecie zobowiazania do wyplaty annuitetu,
                                                    ineksowanego inflacja zapewne. I to co sobie zarobi na kapitale to bedzie jego.
                                                    Ten biznes bedzie wiec bardzo dochodowy. I ZEM bedzie mial zawsze srodki na
                                                    koncie, na pewno na poczatku dzialania gdy bedzie bral nowych klientow, ale i
                                                    po 20 latach tez. Wiec moze w ogole nie bedzie prowizji.

                                                    A co bedzie gdyby takim funduszem zarzadzal ZUS? Mysle ze w pewnym momencie
                                                    politycy by powiedzieli tak: to panstwo bierze na siebie zaobowiazanie do
                                                    wyplaty indeksowanego annuitetu w zamian za kapitaly... Czemu nie? NA to samo
                                                    wyjdzie.. Tylko ze panstwo wyda ten kapital i emerytury nie beda mialy zadnego
                                                    zabezpieczenia poza tym ze "panstwo obiecalo". Od tego reforma miala nas
                                                    ustrzec.



                                                  • hecer Re: jak poczytasz sobie jakies miedzynarodowe opr 08.12.06, 17:58
                                                    >Ale nie pisze dyrdymalow i nie jestem
                                                    >intelekturalnie arogancki. Sadze ze to przywilej geniuszy.

                                                    Tu chodzilo mi o to ze przywilejem geniuszy jest bycie aroganckim
                                                    intelektualnie. Ja nie roszcze sobie pretensji do tego przywileju.
                                                  • Gość: ginlo a ja roszcze IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 18:55
                                                    Sorry, ale opowiadasz banialuki. Franz wykazal Ci ponizej jak to wygladalo. Nie
                                                    mow mi, ze na pewno Gora nie mowil, bo mowil, moze jestes za mlody, zeby
                                                    pamietac, ale ja pamietam nagonke pod tytulem, a II filarze to skladak nie
                                                    przepada tylko jest dziedziczona. Numer stary jak swiat, ze powiedzieli nam ze
                                                    zaplac nam za piekne zycie, ale juz pod nosem dodali, ale krotkie. To jest
                                                    wlasnie reforma emerytalna po polsku.
                                                    co do polemik w wyborczej to tak dopuszczaj, tyle ze te polemieki to sa tzw
                                                    ustawiane mecze. Jak czytasz normalny artykul dotyczacy np. reformy emerytalnej,
                                                    to jakos za kazdym razem wypowiadaja sie sami zwolennicy - jako niezalezni
                                                    eksperci. Takie polemiki Mech Gora wygladaja tak. Znajdujemy jakiegos
                                                    nielubianego przez publike zawodnika (Mech, Kolodko), takiego ktory nosi
                                                    niemodne spodnie, niedoprana koszulke, zabieramy przed wyjscie na aprkiet na
                                                    wodke, po ktorej poturbuje go paru zuli. Rano damy zdjecie w prasie jak szlaja
                                                    sie po miescie z jakas ohydna dziwka (jest arogancki wobec dziennikarzy,
                                                    zdarzylo mu sie popelnic pare gaf, zlapano go np. na tym jak PZU pod wodza
                                                    kolegi skupilo caly naklad jego ksiazki). Z drugiej strony bierzemy swojego
                                                    zawodnika, ladnie go ubieramy, pinujemy zeby do prasy nie przedostaly sie zadne
                                                    kopromitujace zdjecia, przygotujemy go do walki, damy mu wygodniejsze buty
                                                    (napiszemy 50 balwochwalczych artykulow na jego temat) a potem wypuscimy na
                                                    parkiet, gdzie zasady oceny sa jak w tancu z gwiazdami. Kogo wyboerze publika???
                                                    A potem bedzie tak, ze ten co go publika cokolwiek nie powie bedzie sluszne. Tak
                                                    mniej wiecej wygladaja polemiki w wyborczej. Nie zauwazyles jeszcze, ze w
                                                    stadzie komenatatorow wyborczej sa ludzie, ktorzy sa zamieszani w rozne
                                                    podejrzane interesy, a mimo to ciagle sa kreowani na eskpertow???? Nawet
                                                    zakladajac, ze znaja sie na swojej pracy to ich zamiesznie w rozne dziwne
                                                    interesy rodzi podejrzenie, ze chocby z tego powodu moga byc podatni na pewne
                                                    wplywy.
                                                    JA nie mowie, ze zle pytac Gora, ja mowie, ze nie mozna pytac tylko tych co sa
                                                    za. Nigdy Cie nie zastanowila ta zgodnosc sadow na pewne tematy. Jak widzisz
                                                    kobiete na ulicy to tez jest tak, ze zgodnie sie wszystkim Twoim kumplom nie
                                                    podoba. PRzeciez tak naprawde jednego kreca duze cycki, innego dlugie nogi, a
                                                    jeszcze innego kragla pupa. Tu nie ma zadnj dyskusji, a "oponentow" wpuszcza sie
                                                    od czau do czasu "na wizje" dla zamarkowania dyskusji
                                                  • hecer Re: a ja roszcze 08.12.06, 20:11
                                                    Jakie ustawiane mecze? Ja czytalem te polemike i widzialem dwa rozne
                                                    stanowiska. Prawde mowiac rownie przekonujace i rownie elegancko i
                                                    profesjonalnie napisane. Ja sie sklanialem ku pogladom Mecha wtedy i zalezalo
                                                    mi na ripostach Gory. W sumie bylo ich 4 albo 6.

                                                    Co do dziedziczenia: Dziedziczy sie srodki w 2 filarze. Chodzi o to tylko ze
                                                    przez okres poki sa oszczedzane. Jak sie kupi annuitet to juz nie. JA
                                                    faktycznie nie pamietam, bo uczylem sie o reformie na studiach gdy byla
                                                    wdrazana: i mowiono mi (nie Gora, ale inny prof na wykladzie) ze srodki z OFE
                                                    sie dziedziczy do momentu otrzymania 1 emerytury.

                                                    ..Teraz jak o tym mowicie to moze i rzeczywiscie bylo tak ze slyszalem w
                                                    ulotkach i mediach o tym ze srodki sa dziedziczone, a na wykladzie dopiero
                                                    powiedziano mi.."ale w okresie oszczedzania"... Chyba tak bylo, fakt. Ale to
                                                    bylo 8 lat temu, slabo pamietam.

                                                    Trudno tu zarzucic jakies klamstwo komus. Choc macie racje chlopaki. Ja tez
                                                    wole jak ktos mowi konkretnie, bez haczykow, bez dodatkowych pozniejszych
                                                    sprostowan i wyjasnien.

                                                    Ale to ze sie dziedziczy w 2 filarze to jest zaleta a nie wada. A to ze
                                                    annuitetu nie mozna dziedziczyc jest chyba oczywiste. Tak jak i to ze to musi
                                                    byc annuitet a nie wyplata jednorazowa czy jakas inna forma. Sensem systemu
                                                    emerytalnego jest stworzenie sposobu finansowania swiadczen, emerytur. I ten
                                                    system ma wiele zalet. Dziedziczenie jest czyms eksta. Warto to podkreslac.

                                                    No o
                                                  • Gość: ginlo Oczywiste to dla kogos kto wie co to annuitet IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 21:46
                                                    Powiesz, ze oczywiste poloniscie w Twojej podstawowce, slusarzowi, urzedniczce
                                                    pocztowej, listonoszowi. PAnstwo nie moze prowadzi reform oszukujac obywatela i
                                                    to jeszcze w taki sposob, ze korzysta na tym prywatna firma, no bo jak pansto
                                                    kozysta to jakos do obywatela wraca, przecietnie, a jak Cie doi ING, to wraca do
                                                    ... Holandii ;-))
                                                  • hecer Re: Oczywiste to dla kogos kto wie co to annuitet 08.12.06, 22:17
                                                    no ok. Ale jak ktos mowi ze srodki sie z OFE dziedziczy to mowi prawde. Bo z
                                                    OFE pieniadze ida do ZEM i tam juz sie ich nie dziedziczy. Ale w OFE tak.

                                                    Tylko faktycznie, lepiej dodac ze sie nie dziedziczy po przejsciu na emeryture.

                                                    Tylko ze to akurat tak musi byc. I Frantz mowiac ze mozna by to brac w calosci
                                                    nie ma racji. Bo wowczas nie bylby to system zabezpieczenia socjalnego.
                                                  • Gość: ginlo tak zgoda, franz myli sie oczekujac od systemu IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 22:48
                                                    dania do lapy kasy, ale mysli sie zasprawa "Gorowcow" (tworcow reformy), tam
                                                    naprawde uparcie powtarzano argument o dziedzieczeniu w postaci
                                                    niedopowiedzenia. Slowo lepiej byloby dodac nie jest adekwatne, jak pewnie sie
                                                    zgadzasz publice trzeba takie rzeczy wykladac jasno i jednoznacznie i to
                                                    bezwarunkowo. Wiesz co jest najsmieszniejsze. Jak kiedys Gora czy Gadomski, a
                                                    moze obaj w wywiadzie powiedzieli, ze sposob prywatyzacji byl ok, bo niby te
                                                    oplaty, ale za to pieniadze wyedukowano spoleczenstwo, to wlasnie widac jak
                                                    wyedukowano. Tak szacunkowo tej prowizji od wplaty pobrali jakies 300-500 zeta
                                                    na emeryta, liczac do dzis i wezma jeszcze z 3 razy tyle (to byloby z 6-10
                                                    godzin prywatnych lekcji angielskiego czy korepetycji, zakladajac srednie
                                                    polskie ceny, liczac do dzis) i w tym czasie wiekszosci obywateli nie zdazono
                                                    przekazac tej istotnej informacji. Zamiast tego sprzedano polprawde. Ciekawe co
                                                    A w Gorze wku...a mnie, ze on nie broni przejscia ma system kapitalowy, on broni
                                                    tej konkretnej reformy, ktora juz widac ze zostala zmanipulowana informacyjnie,
                                                    spieprzona, bo cholernia droga - tu jedna bede sie trzymal zdania, ze te 7% to
                                                    granda, spojrz na Szwecje oni tam nic nie zaplacili akwizytorom. Wszystko co sie
                                                    placi to stala, niska oplata za zarzadzanie. Maja zapewniona konkurencje miedzy
                                                    funduszami. Tam jest taki zapis, ze wolno Ci zmienic fundusze niemal caly czas
                                                    (koszt wynika tylko z minimalnego spreadu), bez obwarowan, zgod i kosztow
                                                    wymiany, a musza Cie przepisac w ciagu 24 godzin. To jest system, ktory motywuje
                                                    do konkurencji.
                                                    Koszty zmiany portfela????? Nie wiem jak jest na gielzie, ale na rynku dlugu
                                                    spread na figure uchodzi za duzy, a duzego klienta bank zrobi po kosztach, bo
                                                    dla banku liczy sie flow. Mozna nie zzrobic kasy na marzy na kliencie, ale
                                                    widzac, ze klient bedzie bidowal spora pozycje, to wiadomoe, ze to ruszy rynek,
                                                    a taka informacja jest wiecje warta niz marza.

                                                    Systeme emerytalny niezalezny od trendow. Teraz przesadziles. Zbuduj sobie
                                                    jakies skrajne alternatywne modele popatrz na konsekwencje i zrozumiesz, ze to
                                                    niemozliwe. Poza tytm nie ma systemow uniwerslanych, zycie sie zmienia. Sa
                                                    systemy lepiej zaprojektowane, bo bedace w stanie obsluzyc wyobrazalne zdarzenie
                                                    i takie, ktore wala sie pod wplywem przewidywalnych zmian (taki jest np. model
                                                    Gorowy)
                                                  • hecer Re: tak zgoda, franz myli sie oczekujac od system 08.12.06, 23:27
                                                    O kosztach zmiany portfela..mam na mysli to ze jak ktos kupil akcje w 99 to nie
                                                    bedzie ich sprzedawal za dwa lata zeby znow je odkupowac po dwoch latach. Akcje
                                                    trzeba trzymac dlugo.

                                                    Poza tym rozwazanie czemu nie przeszly na obligacje na te dwa lata jest dzis
                                                    latwe, gdy wiemy kiedy stopy zaczely spadac a akcje rosnac. Ale wtedy nie bylo
                                                    wiadome.
                                                  • Gość: ginlo Wtedy nie bylo wiadomo???? IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 23:57
                                                    pierwsze researche o spowolnieniu grazacym polsce byly juz po ruskim kryzysie.
                                                    Jp Morgan, albo ktorys z tych wielkich pisal to jesienia 98, mowiac, ze pierwszy
                                                    lub drugi kwartal 1999 moze byc w polsce ujemny wzrost PKB. Dosc nespodziewanie
                                                    dla nich NBP troszke przecholowal z cieciami stop, bo cial pod kryzys, ale
                                                    patrzyl na inflacje, ktora leciala na leb, bo ceny ropy (pochodna kryzysu
                                                    azjatyckiego i potem rosyjski wzmocnil to - to wtedy byla ropa po 10 dolkow za
                                                    barylke) i spadek cen zynosci (tam chyba jeszcze swinska gorka sie przylozyla.
                                                    Popyt odbil, ropa pojechala do gory, zywnosc tez cyklicznie (swinki) i chyba
                                                    pogodowo w gore i NBP znow przegial, ale w druga strone, plus slynne zacisniecie
                                                    fiskalne - w 2000 roku deficyt budzetu centralnego zjechal do 2% PKB. Latem jest
                                                    zamieszniae z dymisja Balcerowicza, jesienia klopoty z uchwalaniem deficytu. Ale
                                                    praktycznie juz w grudnie rynek oczekuje obnizek stop. POTem sa jeszcze
                                                    turbulencje, bo dziura Bauca, dziwne ustawy AWS, ale mimo to rentownosci
                                                    obligacji leca na leb na szyje, szybciej niz stopy banku cetralnego. W zasadzie
                                                    juz od jesieni 2000 wiekszosc duzych zagranicznych bankow pisze o spadku popytu
                                                    wewnetrznego. Jakbys spojrzal na wyniki na papierach wartosciowyh bankow, to w
                                                    latach 2000, 2001, 2002 robia one na tym kokosy. A co robia OFE?? Spia???
                                                  • hecer Re: tak zgoda, franz myli sie oczekujac od system 08.12.06, 23:42
                                                    To ze nie ma modeli ktore pozostaja niewrazlie na trendy demograficzne - masz
                                                    racje. Nie ma takich. Ale model Gorowy jest akurat przejrzystym i pozwalajacym
                                                    na elastyczne dopasowanie do trendow. Nadal nie doceniasz czlowieka. Nawet nie
                                                    wiesz jakie symulacje byly robione. A przeczytaj jego ksiazke i znajdziesz
                                                    objasnienie jakie on ma pojecie systemu emerytalnego.

                                                    Co do tego ze system emerytalny ma trendy demograficzne ksztaltowac... nie
                                                    wiem, czy to mozliwie.

                                                    Co do tego ze zmiana czlonkostwa w OFE nie jest z dnia na dzien mozliwa...znowu
                                                    jakis absurd proponujesz. Jak mozna ocenic dzialanie swojego OFE przez okres
                                                    krotszy niz 2 lata? To jest tez pewnego rodzaju gielda a na gieldzie trzeba
                                                    siedziec przez jakis czas a nie wciaz zmieniac OFE.

                                                    To ze ktos mowi ze srodki w OFE sa dziedziczone to jest prawda. Ze emerytura
                                                    nie jest dziedziczona to jest chyba tez jasne, chociaz moze publice trzeba to
                                                    wykladac: nie dostaniesz pieniazkow dziadka, jak on umrze, syneczku.

                                                    Nie wiesz az tyle o tym systemie by go tak poteznie krytykowac.
                                                  • Gość: ginlo Re: tak zgoda, franz myli sie oczekujac od system IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.06, 00:05
                                                    The idea of the clearing house is to allow freedom of movement of money into and
                                                    out of funds at
                                                    minimum expense. This is important in the Swedish system, since people are
                                                    allowed to invest in virtually
                                                    all market funds, but at their own risk. (The question of guarantees as it was
                                                    addressed in Sweden is
                                                    discussed separately below.) Because the participant bears the consequences of
                                                    his/her own decision, it
                                                    is important for him/her to be able to move money from one fund to another
                                                    within a 24-hour period.
                                                    This model already existed in the financial market, where there were private
                                                    fund managers with more
                                                    than one fund offering this service within their own groups of funds. In the
                                                    public clearing house, all
                                                    individual transactions vis á vis a fund are aggregated at the end of the day
                                                    and transmitted as a net
                                                    (purchases minus sales) aggregate to the fund in question. The transaction price
                                                    is determined by the
                                                    fund value at the time of the transaction.
                                                    To jest model szwedzki, ten absurd istenieje i ma sie dobrze
                                                  • hecer Re: tak zgoda, franz myli sie oczekujac od system 09.12.06, 13:28
                                                    to jest dopiero absurd: zmiana funduszu w 24 godziny. Zalozmy ze zmieniles
                                                    wlasnei OFE. I co, jutro go chcesz zmienic znowu tak? Ale jakie nowe informacje
                                                    masz w ciagu 24 godziny??? Zadnych. Dwa lata to miniumum by spojrzec na
                                                    historie stop zwrotu i porownac OFE. Wtedy wiesz czy dobrze zrobiles czy nie.

                                                    A co bedzie jak wprowadzisz te 24 godziny... Wowczas OFE zaczna wydawac na
                                                    akwizycje dwa razy tyle co dzis!!! Pomysl o tym. Te 7% to koszt akwizycji.
                                                    Chcesz zeby co dzien Kowalski spotykal sie przynajmniej z dwoma akwizytorami z
                                                    dwoch roznych OFE i byc przez nich urabioany. A na podstawie jakich informacji
                                                    Kowalski ma podjac racjonalna decyzje? Patrzac na prowizje i stopy zwrotu w
                                                    przeszlosci. Na historie. Dwa lata to i tak za malo by porownac OFE. Znaczna
                                                    czesc aktywow OFE jest w akcjach, nie da sie po roku powiedziec ze jedni graja
                                                    lepiej a inni gorzej.
                                                  • Gość: ginlo moze i malo wiem o argumentacji Gory z ksiazki IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.06, 00:14
                                                    ale nie to krytykuje. Bo mogl sie myslic w zsetupowaniu systemu. Mnie wkurza to,
                                                    ze nie umie przyznac sie do bledow, ktore juz widac. A sa dwa powazne
                                                    ograniczenie w zmianie funduszy - w Polsce jest to kosztowne i mitrega
                                                    biurokratyczny, niby w iime naszegop bezpieczenstwa. To ju jest balamutnosc
                                                    nieslychana (pamietaj, ze ja krytykuje to, ze nie wszystko poszlo super, a za
                                                    to, ze Gora jak Czestochowy broni swego starego rozwiazania, wszystko swietnie
                                                    nic nie zmieniajmy). W polaczeniu z systemem oplat konkurencja miedzy funduszami
                                                    konczy sie w momencie podpisania umowy. Tak samo masz z telefonem komorkowym,
                                                    ale telefon mozeszmiec lub nie, a OFE miec musisz.
                                                    Druga rzecz to te 7%, ja pytam za co??????? Za te reklamy, Ty mowisz malo, a ja
                                                    mowie o 7% za duzo, bo za co ta oplata???? Znow sprawdz ile placisz funduszowi
                                                    obligacji przy kupnie jednostki uczestnictwa. Zauwaz, ze fundusz musi walczyc o
                                                    klienta, bo klien tam do wyboru oprocz innych funduszy przechulac kase, a OFE
                                                    miec musisz, pewien minimalny poziom srodkow mial zgwarantowany kazdy fundusz
                                                    (losowanie)
                                                  • Gość: ginlo Re: tak zgoda, franz myli sie oczekujac od system IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.06, 00:24
                                                    to sa argumenty w stylu Sochy i Rozluckiego. Zamiast uczyc, ze jest ryzyko i dac
                                                    je ponosic, mowili wy za maluczcy by robic operacja na forwardach, wy za
                                                    maluczcy by wiedziec jak inwestowac, wiec bedziemy wam podawac informacje tylko
                                                    rano, a jak sie cos w dzien wydarzy to musicie czekac i nie wolno wam robic
                                                    transkacji, ani dostwac informacji, bo przeciez jedne siedzi w BM, a drugi tylko
                                                    gazeta to byloby niesprawiedliwe. A skutek byl taki, ze zarzad i przyjaciele
                                                    robili co chcieli, a inwestor ponosil straty. Tak samo jest z OFE, zarzadzajacy
                                                    nie maja motywacji, wiec dealuja na boku robiac pozycje funduszu pod swoje, a
                                                    wyniki sa takie, jak sam widzis - startegia kup obligacje i siedz jest niewiele
                                                    gorsza (jak nie uwzglednisz oplat) niz wynki OFE, lub gorsza (jak policzysz
                                                    oplaty). Wierz mi banki w tym czasie zarobily na bondach setki milionow.
                                                    To zreszta bylo smieszne, bo mialem okaze rozmwaiac z ludzmi z OFE (to tez
                                                    jakies kuriozum, OFE mialy miec wiekszosc kasy w bondach, a w nich pracowali
                                                    ludzi z biur maklerskich, ktorzy rynku obligacji widzieli tyle co na gieldzie,
                                                    czyli nic)
                                                  • hecer Re: jak poczytasz sobie jakies miedzynarodowe opr 08.12.06, 18:08
                                                    Poczytaj sobie ksiazke Gory: systemy emerytalne. Jest niezla.

                                                    I sluchaj, nie wiem ktorzy dziennikarze jezdzili do meksyku i po co. Jesli
                                                    jezdzili to sie skur..ili. I tyle. Ale znowu stosujesz pomowienie.

                                                    Nie bylo tak ze reforma emerytalna Gory to byl jeden jedyny pomysl na system
                                                    emerytalny. Ich bylo kilka. Jest taka ksiazka ...zapomnialem tytulu, Marka
                                                    jakiegos tam:) I tam sa opisane prace roznych zespolow majacych rozne koncepcje.

                                                    Reforma byla potrzeba. Wiesz zapewnie co sie dzialo ze skladka na ZUS przed
                                                    reforma. Reforma byla tez odwazna bo wprowadzala rozwiazania kapitalowe. I to w
                                                    kraju w ktorym gielda dziala od 10 lat. Ale jest koncepcja bardzo spojna i
                                                    logiczna.

                                                    W swojej ksiazce Gora tlumaczy dlaczego przyjeto takie a nie inne rozwiazania.
                                                    I podaje ich ekonomiczne uzasadnienie.

                                                    Coz, dzis prowizja wynosi 7%. Jest duza, wczesniej byla wyzsza. Bo OFE dopiero
                                                    powstaly i nie mialy wielu skladkowiczow. To ze im sie ten biznes oplaca to
                                                    chyba normalne. To ze skladka sie obnizy ten jest juz przesadzone.

                                                    To ze dzienikarze jezdzili do Meksyku.. Na czyj koszt? Tego stowarzyszenia?
                                                    Jesli tak bylo to byl zly pomysl. Ale watpie by pojechali tam dziennikarze GW.
                                                  • Gość: ginlo Ty watpisz, a ja wiem bo pojechal moj kolega IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 19:09
                                                    wczoraj powiedzial mi inny kolega, moge zadzownic i zapytac, jezdziloi na koszt
                                                    wlasicieli finduszy - kanydatow na nich.
                                                    Wiesz w Polsce dzioennikarzy gospodarczcy jest kilkudziesieciu w duzychgazetach,
                                                    wszyscy sie znaja tak z grubsza. Jak myslisz skoro ktos pojecha do meksyku to
                                                    nie pochwalil sie znajomym, w redkacji nie wiadomo bylo. PRzeciez koles nie
                                                    zniknal od tak z redakcji, tego rodzaju wyjazdy byly jako sluzbowe. Wiesz czemu
                                                    GW o nich nie pisze, bo tez jezdzili, dzis czesc z tych ludzi jest szefami
                                                    dzialow, lub redaktorami z duzym stazem z ktorych opinia trzeba sie liczyc w
                                                    redkacji. To tez jest jeden z powodow dla ktorych, w dalszym ciagu w mediach
                                                    jest zgoda ze reforma byla dobra. JAkby ktos powiedzial, ze byal zla to bylyby
                                                    pytani dlaczego, jak bylyby dlaczego to doszlibysmy do tych wycieczek. A to co
                                                    wtedy nie wydawalo sie nie fair, dzis po aferach z konferencjami lekarzy jest
                                                    juz dla publiki nie fair. A ktory z nich chcialby miec taka reputacje, zaden,
                                                    dlatego zaden tego tematu nie ruszy. Zreszta byc moze czesc z nich liczy, ze
                                                    zaklady emerytalne znow beda robic wycieczki. Ostanio w modzie sa Chiny.
                                                    Skoro tak wierzysz w uczciwosc wyborczej to przeczytaj se uwaznie taki
                                                    polityczny watek aferra rozporkowa. PRzeczytaj doksladnie artyukul sex za prace
                                                    - no ten wywiad z krawczykowa, wypisz daty urodzin dziecka, sytuacje materialna
                                                    w jakiej byla ta kobieta (Aneta Krawczyk), bo ona argumentuje, ze poszla do
                                                    lozka z Lyzwa z glodu, a potem spojrz tu
                                                    www.lodzkie.pl/bip/podmiotowe/oswiadczenia/radni/index.html
                                                    i przesladz zmiany stanu jej majatku i jej dochody, a potem porownaj z
                                                    informacjami w artykule. Zwroc uwage na zrodla dochodow (dochod radnej z tytulu
                                                    radcowania nie zalezy od woli jej politycznych mocodawcow przez cala kadencja),
                                                    stan majatku - mieszkania, dzialki, obciazenia kredytami. Ciekaw jestem czy
                                                    dalej bedziesz uwazal, ze dziennikarze wyborczej sa etyczni. Dodam, ze znalazlem
                                                    to w ciagu godziny, po przeczytaniu artykulu i znaleznieiu na forum nazwiska
                                                    radnej (bo w artykule byla to pani Aneta K), tak z ciekawosci postanowilem tam
                                                    zajrzec. Ile czasu pisal to dziennikarz z wyborczej, ze mial czasu, zeby
                                                    pogrzebac w sieci.
                                                  • Gość: ginlo Czy reforma byla potrzebna IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 19:14
                                                    Tu znow ten Balcerowiczowski dualizm, albo reforma Balcerowicza, albo Bialorus.
                                                    Przypominam, ze paleta barw jest szersza niz czarne i biale. Juz Coi podalem
                                                    link do OECD-owskiego opisu reform emerytalnych. Sa one lepsze i gorsze i to nie
                                                    by jedyny sposob na jej przeprowadznie. Pomysl sobie o tym jak zdefiiowany jest
                                                    rynek wolnej konkurencji w podreczniku mikro i jakie teoretyczne warunki nie
                                                    zostaly spelnione w polskiej reformie. praktycznie przywiazanao emertyta do
                                                    funduszu na caly okres inwetowania, myslisz, ze to sprzyja konkurencji.
                                                  • Gość: ginlo nie czytalem ksiazki Gory IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 19:16
                                                    wiec powiedz mi czy napisal tam o tym dlaczego system PAYG istnieje, czemu przez
                                                    lata dobrze sie spisywal, jakie cechy tego systemu przemowiaja za tym by czesc
                                                    emerytur byla z niego wyplacana???
                                                  • Gość: ginlo Czy zastanowiles sie czemu system PAYG polegl IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 19:21
                                                    w pewnym sensie ten systm skazany jest na zaglade, ale kiedys dzialal. Co sie
                                                    stalo, co mozna zorbic, zeby dalej dzialal. Czy takie pytanie tez zadawal wam
                                                    Gora??? I probowal na nie odpowiedziec?
                                                  • hecer Re: Czy zastanowiles sie czemu system PAYG polegl 08.12.06, 20:24
                                                    Sluchaj, zadawal takie pytania. Ja jednak nie chodzilem na jego wyklady. Mialem
                                                    malo kontaktow z nim.
                                                    On nie twierdzi ze system kapitalowy jest lepszy. To ja sie przy tym upieralem
                                                    w mojej mgr i sie z nim o to wyklocalem. I znalazlem papiery ktore pokazuja
                                                    dlaczego taki system moze miec wyzsza stope zwrotu. On sie nie zgadza z tym ale
                                                    i tak wysoko ocenil te wywody.

                                                    Sluchaj, ja nie bede teraz sie wypowiadal za Gore. Wiec to co pisze to moje
                                                    zdanie o tym co mi sie wydaje ze Gora mysli, ok?

                                                    Ksiazka poswieca bardzo duzo uwagi ogolnym koncepcjom systemow emerytalnych. W
                                                    zasadzie nie ma tam mowienia o tym ze cos jest payg albo kapitalowe, mowi sie o
                                                    skladkach majacych taka lub inna postac i o swiadczenia. Jak powinna ustalać
                                                    się wysokośc swiadczeń. Za pomoca jakich mechanizmow. Gdzie jest optimalny
                                                    poziom dla obowiazkowego systemu. O klinie podatkowym. Sporo rzeczy tam jest,
                                                    same konkrety jak pamietam, ale dokladnie to juz nie kojarze.

                                                    A poczatek jest taki: ze piramida demograficzna sie odwrocila i trzeba inaczej
                                                    spojrzec na systemy emerytalne. Bo nie ma juz tej demograficznej premii.

                                                    Nie wiem, juz dawno do niej nie zagladalem, pisalem to pare lat temu. Jak mi
                                                    sie przypomni co tam bylo to ci powiem. Ksiazki nie mam "w swoich okolicach"
                                                  • hecer Re: Czy zastanowiles sie czemu system PAYG polegl 08.12.06, 20:30
                                                    Ale wiesz co..znow traktujesz protekcjonalnie tego czlowieka. Rany, to jest
                                                    profesor ekonomii. Zajrzyj sobie na jego CV. Posluchaj jak mowi: o emeryturach
                                                    pomostowych, gornicznych, o roznych rzeczach. To nie sa bzdury.

                                                    Ty sobie cos tam czytasz po angielsku. I dobrze. Ale potem wyskakujesz z tym: a
                                                    czy Gora wie, czy gora czytal, czy ten facet sie zna... Rany! Wez sie opanuj.
                                                    To jest czlowiek ktory naprawde duzo na ten temat przeczytal i ktory duzo
                                                    przemyslal. Tak jak ty to robisz.

                                                    Tobie sie wydaje ze tylko ty czytasz te papiery na nber czy repec. Kurde, mnie
                                                    Gora ciagle tam odsylal i mowil gdzie co znajde, u kogo. I sam sobie tez
                                                    wyszukalem ciekawe rzeczy.

                                                    Ale nie, tylko jeden ginlo czyta te papiery i je rozumie!!!!
                                                  • hecer Re: Czy zastanowiles sie czemu system PAYG polegl 08.12.06, 20:38
                                                    Wyslij mi jakiegos swojego maila na ten adres hecer na gazeta.pl to ci wysle my
                                                    research proposal. Moze sie posmiejesz ze jestem duren ale przynajmniej w koncu
                                                    uwierzysz ze cos czytalem.
                                                    Kurcze, nie cierpie jak sie ludziom wmawia ze nic nie umieja i nic nie
                                                    rozumieja a oni lepiej rozumieja. To strasznie demotywuje. A przeciez chodzi o
                                                    to zeby ludzie dzielili sie wiedza i pogladami. Nie rzucali cos typu: a
                                                    czytales?? a masz tu linka. Przemysl, wymysl, dopiero wtedy jak bedziesz mial
                                                    takie zdanie jak ja to pogadamy.
                                                    Kurcze, ja moze jestem len i za malo sie staram. OK. Moze geniuszem nie jestem.
                                                    Ale umiem patrzec obiektywnie. I cos tam liznalem. Wyslij mi maila to ci dam
                                                    tego proposala. Moze mi nawet dasz jakies uwagi i bedziesz moim nowym guru. Ale
                                                    na razie to tylko szydzisz a to nie mobilizuje.
                                                  • hecer Re: Czy zastanowiles sie czemu system PAYG polegl 08.12.06, 21:10
                                                    Ja sie podpieralem Feldsteinem. On mowil zas mowil ze ma inne zdanie niz
                                                    Feldstein ale oczywiscie Feldstein to szef nber. W kazdym razie nie sadze aby
                                                    przemyslenia Gory dawaly sie ot tak jednym postem na forum przekreslic. Wrecz
                                                    przeciwnie. Ale to wlasnie myslenie i dyskutowanie ma najwiecej uroku.

                                                    Jestem pewien ze sie z tym zgadzasz. A jednak ta dyskusja tutaj jest nerwowa i
                                                    strasznie przykra. Ja tez nie mam dobrego zdania o swiecie dookola i tez
                                                    wszedzie widze spiski. Ale podwazanie autorytetow i ich dorobku bo sie raz czy
                                                    dwa pomylili nie powinno prowadzic automatycznie do oskarzenia o korupcje,
                                                    nieudolnosc, dylatanctwo.
                                                    Balcerowicz za wysoko podniosl stopy gdzies w okolicach 2001.. Balcerowicz to
                                                    duren, narcystyczny i arogancki dyletant. Nie wazne ze byl Min Finansow w 89
                                                    gdy nikt nie chcial nim byc. To nie ma znaczenia. Musi odejsc.
                                                    Gora oszukal, zdradzil, zmusil nas do placenia haraczu 7% od pensji dla OFE.
                                                    Nie wazne ze system dziala, ze ludzie pomnazaja swoje pieniadze na gieldzie w
                                                    OFE. Korupcja i juz.
                                                    Ile jeszcze tego???
                                                    Nie wazne ze GW jest swietna gazeta w ktorej mozna czytac polemiki, analizy,
                                                    gdzie mlody czlowiek moze ksztaltowac swoje poglady i dokonywac wyborow
                                                    politycznych. Wazne jest to ze Michnik sie miesza do polityki. A niech sie
                                                    miesza, z marnym skutkiem jak widac. Ale GW to banda przekupnych dziennikarzy,
                                                    rozowe hieny.
                                                    Sorry, tak to brzmi co piszesz. Ja juz nie wiem jak w ogole mozna byc obecnym w
                                                    tej dyskusji, jak mozna byc zaklopotanym ze sie czegos nie wie, jak sie
                                                    przyznac do bledu. Po tu przyznanie do bledu od razu znaczy: a widzisz tumanie!

                                                    Sorry, w zeszlym roku nie wiedzialem co to jest ARIMA. OK, w tym roku zrobilem
                                                    estymacje kursow walutowych, out of sample forecast using first difference
                                                    specifacation of sticky price model. OK, nic wielkiego. Ale juz wiem co to jest
                                                    ARIMA bo sie przy okazji nauczylem.

                                                    OK. A tu sobie moge popisac co mysle o pomysle Anny Kalaty. Ze jest do bani. Bo
                                                    jest do bani. Bo oznacza ze ZUS sobie wezmie kapitaly z OFE i bedzie
                                                    waloryzowal emerytury wg inflacji. I moze te kapitaly wyda, moze zainwestuje.
                                                    Dzis moze zainwestuje ale za 10 lat wyda. Bo "bedzie taka potrzeba".

                                                    I to jest moje zdanie. Ale nie, ja jestem zapatrzony w guru, w autorytety, cos
                                                    tam liznalem ale myslec nie umiem, ogolnie dno. Bardzo zachecajace, thx!!!
                                                  • hecer Re: Czy zastanowiles sie czemu system PAYG polegl 08.12.06, 21:24
                                                    I jeszcze jedno: ja bardzo cenie twoje uwagi i poglady i przemyslenia. I prace
                                                    ktora robisz na tym forum. Ale to sie tak mocno ociera o arogancje ze przestaje
                                                    brzmiec elegancko.

                                                    Co do tego ze pani Aneta byla utrzymanka Łyżwińskiego nie mam watpliwosci. Co
                                                    do tego ze takich kobiet jest w Polsce wiele tez nie mam watpliwosci. Co do
                                                    tego ze obie siostry, Madzia i Honorka, chodzily regularnie na balety tez nie
                                                    mam watpliwosci. I to ze dzialacze tej partii - tej wlasnie partii ktora ciagle
                                                    jest obecna w gazecie, w tv, partii do ktorej palam obrzydzeniem, ktora
                                                    reprezentuje wszystkie mozliwie patologie, ktora jest odrazajaca jednoczesnie
                                                    permanentnie obecna na antenie radia i telewizji, gdzie mozna by dyskutowac na
                                                    inne tematy - ze dzialacze tej partii doprowadzaja do takiego zdziczenia
                                                    obyczajow seksulanych, nie mam zadnych watpliwosci.
                                                  • Gość: ginlo o widzisz tu wlasnie dotykamy istoty manipulacji IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 21:37
                                                    odrazajacy gnoj lyzwinski, zatrudnia dupeczki za publiczne pieniadze, zalttwia
                                                    im karierki. Syf jak 150 zgoda. Ale pisanie, ze ja molestowal, gdy wystarczy
                                                    spedzic 1 h w sieci by sprawdzic, ze nie molestowal. Klamstwo?? Klamstwo. Brak
                                                    etyki dziennikarskiej? Brak.
                                                    A konsekwencje??? polityczne, bo lud by sie nie oburzyl o rzniecie dupeczek, ale
                                                    oburzy sie o molestowanie biednej matki. A to juz dobry argument by rzad obalic.
                                                    Lgarstwo by uwalic wladze. To sa nieczyste zagrania i to w imie przejecie wladzy
                                                    odzyskania kontroli nad interesami. JA nie uwazam KAcozrow za anioly, ani
                                                    Leppera, ale mechanizm konkurencji, ktory tak obaj cenimy powinien doprowadzic
                                                    do tego by czesc smrodow starej wladzy wyjdzie. Choc GW zrobi wiele by tak sie
                                                    nie stalo, klamiac, krecac. I to ma konsekwencje dla Ciebie i dla mnie, bo pare
                                                    razy ten rzad (nie bo jest swiety, tylko dla zdobycia popularnosci) probowal
                                                    bronic obywatela przed dymaniem przez wielki kapital. Nieudacznie, fakt, ale czy
                                                    ktos przedtem probowal tego, nie reszta sie podlaczala czym predzej, bo nikt ich
                                                    nie pilnowal. A dzis pierwszy raz jest szansa na realna polityczna konkurencje a
                                                    GW bardzo sie stara zeby tak nie bylo, podobnie jak starala sie w wielu
                                                    miejscach, gdzie decydowala sie kto bedzie mial wladze, czy kto nasze pieniadze
                                                    (OFE, fuzja BPH-PeKaO, biopaliwa)

                                                    I Ty nazywasz to medium edukujacym obywatela. No kazdy ma poglady, ale tu jest
                                                    manipulacja na kazdym kroku. Vide sprawa KRawczukowej i Lyzwy.
                                                  • hecer Re: o widzisz tu wlasnie dotykamy istoty manipula 08.12.06, 22:10
                                                    Sorry, ale ja nie widze manipulacji GW. W artykule jest pytanie czy sie msci.
                                                    Czy poszla z wlasnej woli z nim do lozka. Jest opisana szczegolowo sytuacja gdy
                                                    do tego doszlo: nie pozostawiajaca watpliwosci ze ona nie byla molestwana. Ja
                                                    nie wiem gdzie ty widzisz ze gazeta pokazuje ze byla molestowana. Choc i to
                                                    jest przeciez mozliwe, gazeta mogla o to zapytac. Ale zadala dziesiec innych
                                                    pytan na temat motywow ujawnienia teraz tej sprawy.

                                                    To ze kobieta nie miala pieniedzy i dostala szanse na ich zarobienie przez
                                                    lozko nie ulega watpliwosci. Nie miala ich wczesniej. Zaczela zarabiac sypiajac
                                                    z dzialaczami SO. Stracila wszystko gdy wygryzly ja mlodsze i bardziej
                                                    figlarne. To wszystko jest w GW.

                                                    Wystarczy chciec to przeczytac tak jak jest napisane.

                                                    ..Mysle ze sam widziales, i spotykasz sie na co dzien z takimi kobietami jak
                                                    ona. Ale to jest pewnego rodzaju patologia. Ogladasz w tv reklame, tam piekna
                                                    kobieta zaklada makijaz, w ciuchach z butiku wsiada do nowego autka. A
                                                    mieszkanie ma eleganckie, jak z Ikea. Ale ktore kobiety tak zyja w polsce? 5-
                                                    10% moze tak. POzostale mysla jednak ze tak wszystkie zyja. I chca tego i ida
                                                    do lozka.

                                                    Ja tylko nie chce zeby to sie stalo norma, zasada, normalnoscia. A tego wlasnie
                                                    chce samoobrona. To jest partia skorumpowana, ktora wierzy ze wszystko jest na
                                                    handel, miejsca na listach, praca, dojscia, biznesy, przetargi, posady. I cialo
                                                    tez.

                                                    To ze Aneta czy Honorata tak wybraly to ich sprawa. To ze polityk, poseł,
                                                    minister, nie powinien takich propozycji skladac jest jasne. To jest istotne w
                                                    tym wszystkim: ze propozycje byly. Ze propozycje byly na pewno. I mam nadzieje
                                                    ze da sie to udowodnic.

                                                    Swoja droga ja po twarzy Anety wiedzialem ze to femme fatale. Ona nie ma
                                                    skrupułow, nie ma nic do stracenia. Jest i bedzie pewnie dalej desperatka.
                                                    Pojdzie znow do lozka. Nawet dzieci swoich nie szanuje.

                                                    Ale to jej sprawa. A sprawa poslow to sprawa publiczna.
                                                  • hecer Re: o widzisz tu wlasnie dotykamy istoty manipula 08.12.06, 22:14
                                                    Tak, Aneta to na pierwszy rzut oka desperatka i femme fatale. I
                                                    nieprzewidywalna zupelnie. I dziwie sie ze ten stary satyr Łyżwiński tego nie
                                                    zauważył na samym poczatku. Ze ona nie mu nie popusci i zagra o wszystko bo nie
                                                    ma nic do stracenia i nie ma zadnych hamulcow moralnych aby mowic to co mowi.
                                                  • Gość: ginlo zle mnie zrozumiales IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 21:24
                                                    myslalem, ze chodzilaes na jakies zajecia do Gory i przy tek okazji odbyla sie
                                                    dyskusja na ten temat. Jestem ciekaw tak Twojej jak i "goralskiej" opinii na ten
                                                    temat.
                                                    ODwrocenie sie piramidy jest faktem, przedluzenie czasu zycia tez, przy
                                                    utrzymaniu wieku emerytalnego.Tyle, ze to nie jest bomba atomowa spadla wybila
                                                    ludzi trzeb cos z tym zrobic. Sytuacja jest nieco inna. Ostrzelano nas seria,
                                                    jest troche rannych, jedno to ich uleczyc (modyfikacja systemu emerytalnego), a
                                                    drugie to czy a sie cos zrobic, by nas nie ostrzelali jeszcze raz (a moze jednak
                                                    trendy demograficzne sa odwracalne, tylko trzeba pomyslec jaka polityke
                                                    zastosowac by to zrobic, moze da sie tych emerytow jakos wykorzystac). Po prostu
                                                    bylem ciekaw czy stanal taki problem w dyskusji miedzy studentami Gory, a nim?
                                                    No bo klopoty systemu emerytalnego to skutek, a nie przyczyna. Zmiana systemu na
                                                    kapitalowy jest sposobem na poradzenie sobie z bolem po ranch, a nie sposobem na
                                                    unikniecie ostrzalu.
                                                    Rodzi sie tez pewno pytanie, skoro godzimy sie na odwrocenie piramidy - w sensie
                                                    tak jest i trzeba cos z tym zrobic - co stanie sie jesli populacja pracujacych
                                                    bedzie spadac, a kapitaly beda rosly (no bo do takich skutkow moze doprowadzic
                                                    reforma plus utrzymanie trendow demograficznych), czy znow nie staniemy
                                                    podsciana, czy oszczednosci beda rosly do nieskonczonosci, stopa zwrotu z nich
                                                    spadala do zera, a wynagrodzenie za prace roslo ku nieskonczonosci (bo ilosc
                                                    sily robczej bedzie spadac. Kto sie zajmie emerytami, ktorych nie bedzie stac na
                                                    opieke? roboty (owszem postep technologiczny moze pomoc, ale na ile)??? A jesli
                                                    zalozysz model, w ktorym problemy demograficzne sa lokalne, a nie globalne to
                                                    czy imigracja rozwiazuje problem ,a jesli tak to na jaka skale???? JAkby mials
                                                    sodzic po Twoich postach to chyba nie i jakbym mial sadzic po wypowiedziach Gory
                                                    to on tez jakos jakby byl daleki od takich przemyslen.

                                                    Wybacz zlosliwosc, ale czepiam sie paperow, bo ten ktory tu podalem oecedowski
                                                    pokazuje, ze sa rozwizania, ktore uwzgledniaja i te problemy, a reforma Gory
                                                    tego nie widzi.

                                                    Wedlug mnie ona jest szalenie technokratyczna, a ekonomia to nauka spoleczna, a
                                                    nie problem matemtyki finansowej (nieczego jej nie ujmujac). Mam na mysli to, ze
                                                    to jest rozwiazanie istniejacego problemu, a nie przyszlych problemow. Malo
                                                    tego, ona motywuje ludzie do nieposiadania dzieci (istoty klopotow), tak jak
                                                    motywowal ich negatywnie w tej sferze PAYG.
                                                    adres zaraz dostaniesz
                                                  • hecer Re: zle mnie zrozumiales 08.12.06, 21:57
                                                    Takie problemy stanely w tych dyskusjach. Ale mnie one szczegolnie nie
                                                    interesuja. Bo to nie jest modelowanie makro.

                                                    Poza tym moim zdaniem nie da sie uniknac trendu demograficznego. Mozna
                                                    zahamowac to co sie dzieje, spadek liczby urodzen. Ale nie wrocimy do czasow
                                                    gdy byla premia za demografie.

                                                    Konieczne jest po prostu wydluzanie wieku emerytalnego. I to sie bedzie robic
                                                    wszedzie w Europie.

                                                    Mowisz o tym: czy system emerytalny powinien oddzialywac pozytywnie na
                                                    demografie czy nie. Ja (nie prof Gora) ale ja, uwazam ze nie. Ze system ten
                                                    powinien sie po prostu bilansowac. Dzialac niezaleznie od demografii. Pytanie
                                                    czy mozna taki system zbudowac..

                                                    Zaleta obecnego systemu jest przede wszystkim to (i to gora podkresla zawsze)
                                                    ze wprowadza indywidualne konta emerytalne. Czyli ze kazdy oszczedza tyle, zeby
                                                    starczylo mu na emeyture. To jest przelom (banalnie brzmi, ale tak jest). Bo
                                                    jak zbilansujesz oszczednosci i sume emeytur na poziomie jednego czlowieka, to
                                                    teoretcznie powinno sie bilansowac na poziomie makro. Przynajmniej to jest
                                                    warte przestudiowania.

                                                    Dla nas wprowadzenie indywidualnych kont, w 1 filarze i w 2gim, oznaczalo
                                                    odejscie od modelu gdzie wyplaty na emerytury byly ustalane bez pokazania
                                                    zrodel ich finansowania. To byl przelom. Dzieki temu mamy zdrowy system.

                                                    Dlatego jak Gora ostro krytykowal emerytury gornicze to nie dlatego ze uwaza ze
                                                    gornikom nie naleza sie jakies specjalne zasady dot emerytur. Tylko dlatego, ze
                                                    nastapilo odejscie od zasady. On proponowal aby to byl koszt kopaln. Mozna
                                                    myslec potem o subsydiowaniu kopaln jako galezi, na subsydiowaniu badan np nad
                                                    gazyfikacja wegla (to juz moj pomysl) etc. Ale teraz mamy subsydia do emerytur.
                                                    To zupelnie psuje i zaciemnia sytuacje systemu emerytalnego i kondycje sektora
                                                    ktory jest wazny dla gospodarki.

                                                    Podobnie jest z systemem podatkowym: niektorzy mowia ze powinien stymulowac
                                                    demografie. Inni (ci od liniowego) ze nie. Ze inne narzedzia powinny byc do
                                                    tego stosowane. Ja tu nie bardzo wiem co jest lepsze.

                                                    Gora nie uwaza ze system kapitalowy jest lepszy. To bylo wlasnie tematem mojej
                                                    pracy. Ja z tym polemizowalem. On np uwaza ze nie ma equity premium dla calej
                                                    gospodarki. Tylko ze po prostu niewielka czesc gospodarki przechodzi przez
                                                    gielde. I ma chyba racje. Ja wierze ze on to nawet moglby napisac genialnego
                                                    researcha na ten temat. Tak czy inaczej, jesli system emerytalny kapitalowy to
                                                    zwiazany z gielda wiec jest premia..
                                                    On, i mi to imponuje, widzi makro w gospodarce, nie tylko jakies obserwacje z
                                                    rynku.
                                                  • franzmaurer Re: zle mnie zrozumiales 11.12.06, 12:47
                                                    hecer napisał:

                                                    > Konieczne jest po prostu wydluzanie wieku emerytalnego. I to sie bedzie robic
                                                    > wszedzie w Europie.

                                                    K....ca mnie bierze jak czytam takie teorie ;)))
                                                    To wydłuż pilotom, kierowcom i chirurgom ten wiek emerytalny, co?
                                                    To szerokiej drogi życzę... ja do dziadka po 70 nie pójdę na stół...

                                                    Znając "dobrą wolę" polityków to wkrótce będziemy mieli kolejną grupę (w sumie
                                                    już teraz mamy) wykluczonych z rynku pracy i rządowe programy (a
                                                    jakże) "aktywizacji seniorów" - starzy ludzie będą robić kompletnie
                                                    niepotrzebne rzeczy (nie mówię że zawsze ale w dużym odsetku) po to żeby w
                                                    wieku 70 lat jeszcze zarabiać na emeryturę...

                                                    Racz wziąć pod uwagę, że to nie jest zwykla matematyka i statystyka - tu masz
                                                    setki czynników pt. bariery biologiczne których nie przeskoczysz.

                                                    Będziesz miał nakręcają się już teraz spiralę - ludzie koło 50-tki czy 60-tki
                                                    nie mają wystarzczających środkow na skuteczną (czytaj: drogą) terapię albo
                                                    profilaktykę schorzeń które zaczynają się w tym wieku pojawiać. Jednocześnie
                                                    system okrada ich (w imię ich dobra oczywiści) z pieniędzy które mogliby na to
                                                    wydać - np. lepsze żywienie, suplementacja, leczenie schorzeń w zarodku.

                                                    Kobieta u której pojawia się wysokie ryzyko osteoporozy dyma do roboty, żeby
                                                    zarobić na te wszystkie składki (z których później zobaczy jakiś nikły procent)
                                                    zamiast pójść i za własne pieniądze porządnie się przebadać i zafundować sobie
                                                    terapię kalcytoniną. Efekt najczęściej jest taki, że wyląduje jako pacjentka
                                                    szpitala - z zaawansowaną osteoporozą, złamaniem stawu biodrowego i
                                                    koniecznością endoprotezy - obciąży w ten system wszytkich innych uczestników
                                                    systemu kwotą 100x większą niż kosztowałaby jej terapia za własne pieniądze...

                                                    Bierzesz się za sprawę jak politycy czyli od pupy strony ;)
                                                    Wiek emerytalny wydłuży się do 90-tki... tylko co to daje?
                                                    Nie łatwiej mniej okradać obywateli tak aby więcej mogli zarobić pieniędzy
                                                    REALNYCH a nie wirtualnych - "ulokowanych" w obligacjach i będących zapisami
                                                    księgowymi?

                                                    Weźmy sytuację z 2009 roku - pierwsze kobiety otrzymują emerytury z II filara.
                                                    Taka kobieta ma na rachunku w OFE ok 25-30 tyś złotych. Jeśli przyjmować
                                                    statystki że pożyje jeszcze ok 270 miesięcy - to 30000/270 daje grosze: jakieś
                                                    110 pln/miesiąc tej "emeryturki z OFE".

                                                    Tylko teraz pytanie zasadnicze - skoro aksjomat II Filara brzmi "to są prywatne
                                                    pieniądze, które każdy zbiera sam na własną emeryturę" to dlaczego inni mają
                                                    jej fundować jakieś bonusy do tych 110 złotych z ich własnych pieniędzy?

                                                    Dlaczego jej 5 lat mlodsze koleżanki mają odpalac jakiś tam promil ze swoich
                                                    składek na jej wyższą emeryturę (bo jakiś "zakład" wyliczy że to powinno być
                                                    nie 110 a 150 złotych) - ergo: prywatne pieniądze młodszych koleżanek są
                                                    transferowane przez system (nie za darmo oczywiście tylko po uszczupleniu
                                                    całkiem sporej prowizji) po to żeby szok emerytki był mniejszy...

                                                    I w ten sposób (przymus wykupu świadczeń z II filara od instytucji
                                                    ubezpieczających na zycie) mamy w ramach II filara nową "umowę pokoleniową" -
                                                    ci którzy pracują płacą jakiś tam podatek na tych którzy są już emerytami.

                                                    > Mowisz o tym: czy system emerytalny powinien oddzialywac pozytywnie na
                                                    > demografie czy nie.

                                                    > Ja (nie prof Gora) ale ja, uwazam ze nie. Ze system ten
                                                    > powinien sie po prostu bilansowac.

                                                    Mowimy o II filarze? No to jesteś za okradaniem siebie na rzecz kobiet które w
                                                    2009 przejdą na te pierwsze emerytury (jesli mają być wyższe niż 100-150
                                                    złotych)
                                                    Weź też pod uwagę że coraz nowsze roczniki przechodzące na emerytury będą
                                                    dyponować coraz większymi kapitałami. Kobieta która w II filarze będzie 20 lat
                                                    i przejdzie na emeryturę 2019 roku będzie miała już jakieś 75-100 tysięcy
                                                    kapitału czyli jej świadczenie z II filara powinno wynosic 250-370 złotych a
                                                    pełne 40 lat w II filarze daje już kapitał przekraczający pół miliona.

                                                    Sugerując że II filar także powinien "się bilansować" sugerujesz że ludzi
                                                    którzy teraz do nieogo wchodzą należy na starcie zacząć okradać po to by panie
                                                    w 2009 nie doznały szoku dostając jakieś 110 złotych.

                                                    Tyle, że one właśnie TAKĄ KWOTĘ WYPRACOWAŁY - to jest koszt tej reformy, że
                                                    roczniki które weszły w II filar na 10 lat nie mogą oczekiwać kokosów na tych
                                                    palmach z reklam.

                                                    > Dzialac niezaleznie od demografii. Pytanie czy mozna taki system zbudowac..

                                                    Po co budować skoro taki system był? Twoi przodkowie z roku 1800 i 1600 i nawet
                                                    z 1100 jakoś żyli bez "systemu emerytalnego" - widac był odporny na demografię,
                                                    wony i zarazy...

                                                    > Zaleta obecnego systemu jest przede wszystkim to (i to gora podkresla zawsze)
                                                    > ze wprowadza indywidualne konta emerytalne. Czyli ze kazdy oszczedza tyle,
                                                    > zeby starczylo mu na emeyture.

                                                    No fajnie by było gdyby ten dogmat utrzymać - bezwarunkowo i w 100% czyli
                                                    wypłacić tym ludziom zaoszczędzone pieniądze w gotówce nie pomniejszając ich o
                                                    prowizje i nie zmuszjąc do wykupu świadczeń.



                                                    > To jest przelom (banalnie brzmi, ale tak jest). Bo jak zbilansujesz
                                                    > oszczednosci i sume emeytur na poziomie jednego czlowieka, to
                                                    > teoretcznie powinno sie bilansowac na poziomie makro. Przynajmniej to jest
                                                    > warte przestudiowania.

                                                    Warte przestudiowania jest to że "bilansowanie" oznacza pospolitą kradzież. W
                                                    skali makro.

                                                    > Podobnie jest z systemem podatkowym: niektorzy mowia ze powinien stymulowac
                                                    > demografie. Inni (ci od liniowego) ze nie. Ze inne narzedzia powinny byc do
                                                    > tego stosowane. Ja tu nie bardzo wiem co jest lepsze.

                                                    Najmądrzejsze kraje wprowadzają system regresywny (degresywny) - premią za
                                                    ciężką pracę jest NIŻSZY a nie WYŻSZY podatek. To stykuluje gospodarkę i ludzką
                                                    inwencję.
                                                  • franzmaurer Re: zle mnie zrozumiales 13.12.06, 12:50
                                                    hecer napisał:

                                                    > On np uwaza ze nie ma equity premium dla calej
                                                    > gospodarki. Tylko ze po prostu niewielka czesc gospodarki przechodzi przez
                                                    > gielde. I ma chyba racje. Ja wierze ze on to nawet moglby napisac genialnego
                                                    > researcha na ten temat. Tak czy inaczej, jesli system emerytalny kapitalowy
                                                    > to zwiazany z gielda wiec jest premia..

                                                    No fajnie tylko jaki procent tego kapitału przechodzi przez giełdę?
                                                    A jeśli już przechodzi to OFE i tak mają porfele wypchane KGHM, Orlen itp...
                                      • franzmaurer Re: jest jeszcze jedno, nikt nie mowi, ze ZUS bed 08.12.06, 15:28
                                        hecer napisał:

                                        > Po pierwsze nie sadze abys prowizje za zarzadzanie pobirane przez zaklady
                                        > emerytalne byly tak duze jak sa obecnie w OFE. Mysle ze beda porownywalne do
                                        > prowizji pobieranych przez fundusze obligacji czyli 1%.

                                        Chyba nie za bardzo orientujesz się o systemie prowizji w II filarze który
                                        sklada się z:
                                        A) prowizji pobieranej OD WPŁYWAJĄCEJ SKŁADKI w wysokości max 7%. Założeniem
                                        reformy była "pełna konkurencja" jeśli chodzi o możliwość ustaelnia tej
                                        prowizji. Po 7 latach funkcjonowania OFE mamy najzwyczajniejszy pod słońcem
                                        KARTEL instytucji działających na rynku OFE - wszystke 16 OFE pobiera haracz w
                                        maksymalnej wysokości - i pewnie będzie to robić nadal bo ustawodawca
                                        zagwarantował im to do 2010 roku. Docelowo dopiero w 2014 roku prowizja ta
                                        będzie ograniczona do 3.5%
                                        Efekt tego jest taki, że w tylko w tym roku wszystkie OFE zarobią na czysto ok
                                        800 mln złotych. W przyszłym roku ich zysk netto przekroczy grubo 1 mld bo
                                        ilość osób skazanych na OFE ciągle się przecież zwiększa.

                                        B) prowizja ZA ZARZĄDZANIE pobierana CO MIESIĄC przez kazdy OFE (niezależnie od
                                        efektów tego zarządzania!) w wysokości 0,045% w przypadku gdy aktywa danego OFE
                                        są mniejsze niż 8 mld złotych (takich OFE jest 11) lub wg. schematu: stała
                                        opłata 8,4 mln zł + 0,032% (od nadwyżki ponad 20 mld zł wartości aktywów netto
                                        Funduszu, w skali miesiąca). To dotyczy dwóch gigantów: CU oraz ING NN których
                                        łączne aktywa wynoszą ok 57 mld złotych.

                                        Dodatkowo od przepływających przez ZUS do OFE składek ten pierwszy pobiera
                                        prowizję w wysokości ok 0.7% transferowanej sumy.

                                        Już w założeniach reformy został podniesiony projekt prowizji jaką mógłby
                                        pobierac "zakład emerytalny" za wypłatę świadczeń. Już wtedy założono
                                        absuradalny niemal poziom 7%. Dlatego własnie Izba Towarzystw Emerytalch tak
                                        zaciekle lobbuje za utrzymaniem projektu powstania "zakladów emerytalnych".

                                        > To jest psucie reformy emerytalnej.
                                        Psuciem reformy emerytalnej jest dążenie do uczenienia z II Filara kolejnego
                                        systemu repartycyjnego.

                                        > Ale masz gwarancje ze to wlasnosc prywatna, a wiec nietykalna. To gwarantuje
                                        > Konstytucja.
                                        Piszesz o prywatnych pieniądzach zgromadzonych w OFE? Co to za nietykalna
                                        własnośc prywatna, której nie można przekazać w spadku? I nie można nią
                                        rozporządzać, bo częściowo zakazuje tego art. 107 ustawy o OFE?


                                        > Nie wiem co Gora
                                        > mowil kiedys, ale nie sadze aby obiecywal ze zawsze bedzie mozna wyplacic
                                        > kapital lub to co z niego zostanie.

                                        Wszędzie spotykasz się ze sformułowaniem o "dziedziczeniu środków zgromadzonych
                                        w II Filarze". Podkreślam używane sformułowanie: w II filarze jak np. tu:
                                        www3.ing.pl/1/u235/navi/34288 Co jest dziedziczone w II filarze?
                                        Dziedziczone są jednostki uczestnictwa w II filarze, a więc środki zgromadzone
                                        na rachunku w otwartym funduszu emerytalnym.

                                        AFAIK istnieje w prawie pojęcie "obietnica publiczna" - zarówno ustawodawcy jak
                                        i same OFE na tyle często podkreślali zalety II Filara, że właśnie z "obietnicą
                                        publiczną" mamy tu doczynienie.

                                        Składając wniosek do OFE wskazujesz osoby uposażone w wypadku Twojej śmierci.
                                        W art 107 ustawy o OFE masz 2 ustępy
                                        1. Członek funduszu nie może rozporządzać środkami zgromadzonymi na swoim
                                        rachunku.
                                        2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do rozrządzeń członka funduszu na wypadek
                                        śmierci.

                                        Ponieważ rodział 7 ustawy o OFE nie definiuje czegoś takiego jak "wygaśnięcie
                                        członkostwa w OFE" a jedynie jego uzyskanie,masz prawo mniemać, że zapisy
                                        poczynione na wypadek śmierci nadal obowiązują. I masz prawo oczekiwać, że
                                        całość uregulowań z Art. 64 kosntytucji w pełni obowiązuje.


                                        > Na zdrowy rozum zreszta, nie jest sensem tej reformy tworzenie kapitalu. Jego
                                        > sensem jest efektywnosc przesuwania konsumpcji od mlodosci do starosci.

                                        Hmmm... no z tym "zdrowym rozumem" w odniesieniu do II Filara to lekka
                                        przesada ;)) Choćby dlatego, że twórcy tej roformy podkreslali właśnie
                                        wyższość systemu "kapitałowego" nad systemem "repartycyjnym opartym na umowie
                                        międzypokoleniowej", czyli na zasadzie, że osoby pracujące płacą na utrzymanie
                                        osób na emeryturze. Sensem tej reformy było pomnażanie "prywatnych pieniędzy"
                                        właśnie w celu zgromadzenia kapitału na starość.

                                        > Tylko ze czlonek systemu
                                        > emerytalnego MUSI wydac ten kapital na emeryture. Nie przekazywac go dzieciom
                                        > by je rozpuszczac, nie inwestowac dalej w gielde i ryzykowac, tylko kupic ten
                                        > cholerny annuitet i juz. Filar2 jest elementem zabezpieczenia socjalnego.

                                        Racz zwrócic uwagę na Art. 67 Konstytucji: obywatel ma prawo do zabezpieczenia
                                        społecznego, którego zakres i formy okreslają ustawy.
                                        MASZ PRAWO a nie OBOWIĄZEK z czego dość jasno wynika, że masz prawo zrezygnować
                                        z dobrodziejstwa tych ustaw.


                                        > Owszem, w Polsce prowizje sa cholernie wysokie od wsyztskiego. I to jest
                                        > problem.

                                        Są i będą bo
                                        - bo istnieje przymus - nic co jest z założenia przymusowe nie będzie efektywne
                                        - rynek jest tworzony pod kątem korzyści ubezpieczycieli a nie ubezpieczonych.

                                        Pozdro!
                                        • hecer Re: jest jeszcze jedno, nikt nie mowi, ze ZUS bed 08.12.06, 18:28
                                          Dziekuje za wyjasnienia dot wysokosci skladek pobieranych w 2 filarze.
                                          Przyznaje ze nie znalem szczegolow choc znac powinienem.

                                          ..Zastanawia mnie tylko po co to piszesz. Ja mowilem o ZEM, Zakladach
                                          Emerytalnych, ktore maja przejmowac kapitaly od OFE i wyplacac annuitet. W
                                          ustawie o systemie emerytalnym jest zapis ze to one maja wyplacac emerytury z 2
                                          filara. Nie beda ich wyplacac OFE jak pewnie wiesz. Natomiast dyskutujemy tu
                                          pomysl Anny Kalaty zeby zamiast ZEM zobowiazac ZUS do przejmowania kapitalow
                                          OFE, kalkulowania annuitetu i wyplaty emerytur.

                                          Dlaczego ZEM maja pobierac mniejsze prowizje pisalem powyzej. Ginlo wskazuje na
                                          to, ze ten kapital, zarzadzany przez ZEM czy ZUS, bedzie trzymany w obligacjach
                                          i innych bezpiecznych aktywach. W zwiazku z tym wydaje mi sie ze zarzadzajacy
                                          takim funduszem bedzie pobieral prowizje w wysokosci podobnej jaka pobierajaja
                                          fundusze obligacji. Nie wiecej niz 1%. No skoro OFE pobieraja troche wiecej niz
                                          fundusze akcyjne (pytanie czemu..) oznacza ze ZEM moga pobierac troche wiecej
                                          niz fundusze obligacji. Sobie sprawdz ile one pobieraja na money.pl etc.

                                          A skoro mowa o dziedziczeniu... Dziedziczyc mozna oszczednosci. W pewnym
                                          momencie (w chwili przejscia na emeryture) te oszczednosci, kapital emerytalny,
                                          zamieniony zostanie na annuitet. Annuitet z defincji jest swiadczeniem
                                          dozywotnim. Kupujesz annuitet za kapital. Tracisz kapital dostajesz annuitet.
                                          Ile razy to powtarzac.. W kazdym razie nie mozesz miec dwoch rzeczy na raz. Nie
                                          mozesz zostawic w spadku annuitetu przeciez..:)))
                                          • hecer Re: jest jeszcze jedno, nikt nie mowi, ze ZUS bed 08.12.06, 18:40
                                            i dlaczego to ma byc annuitet... Sam sobie odpowiedziales na to pytanie.
                                            Poniewaz drugi filar jest elementem systemu zabezpieczenia socjlanego od ryzyka
                                            starosci. To jest system powszechny, organizowany przez panstwo. PTE tylko
                                            wypelniaja zadania, przejely role ZUS. Ale to panstwo jest odpowiedzialne za
                                            zapewnienie zabezpieczenia od ryzyka starosci. To jest w konstytucji.

                                            No wiec nie moze byc takiej opcji ze ktos bierze sobie kapital i NIE kupuje
                                            annuitetu. Ten kapital nie jest po to by nim dowolnie rozporzadzac. Jest on
                                            ZABEZPIECZENIEM wyplaty emerytury.

                                            To ze sie dziedziczy oszczednosci w OFE to jest i tak dobrze. Nie musialoby to
                                            wcale tak byc zorganizowane. Ale jest to zacheta do uczestnictwa w systemie.

                                            Nie ma tego w systemie PAYG as you probably know. Bo tam za skladke masz tylko
                                            zobowiazanie panstwa do wyplaty jakis pieniedzy. Oczywiscie, wartosc twojego
                                            kapitalu w OFE tez zalezy od koniunktury na gieldzie, od zdolnosci panstwa do
                                            wykupienia obligacji... A jednak jest to chyba lepsze zabezpieczenie niz
                                            obietnica wyplaty.
                                            A jak jest waloryzowany kapital w ZUS? 3/4 wzrostu PKB ponad inflacje.. To jest
                                            grosz... Psi grosz nie odsetki. Dlatego to 2 filar, na ktory wplacasz 1/3
                                            skladki emerytalnej, wyplaci ci polowe twojej emerytury.
                                            • hecer Re: jest jeszcze jedno, nikt nie mowi, ze ZUS bed 08.12.06, 19:08
                                              ...no ja tez bym wolal dostac na starosc caly kapital i przechulac go w Rio z
                                              panienkami pokim jeszcze mlody, ledwie 64 letni..;) Milion zlotych.. albo choc
                                              500 tys..zyc jak szejk choc przez 2 lata.. Albo zeby chociaz ZEM moglo mi
                                              skalkulowac dalsze trwania zycia na 3 lata - a ja bym podpisal im cyrogral
                                              wlasna krwia ze po tych 3 latach nic juz od zycia wiecej chciec nie bede..
                                              sprzedal dusze diablu i czekal az sie o nia upomni jak Pan Twardowski..:)
        • hecer Re: Link jeszcze 07.12.06, 12:09
          ..zalozmy ze masz 107 zl i wplacasz do OFE ktory zabiera 7%. Lub kupujesz za
          107 zl obligacje i nie placisz prowizji. I niech stopa na obligacjach bedzie 4%
          a equity premium 2% (czyli dostajesz 6% stopy zwrotu w OFE i 4 % zwrotu z
          obligacji). Pomimy oplate za zarzadzanie (albo zalozmy ze equity premium wynosi
          2.06% i to powinno dac ten sam wynik)

          Pytanie brzmi po ilu latach te 2% premii spowoduje ze skladka ulokowana w OFE
          wypracuje zysk rekompensujacy utrate tych 7zl prowizji od skladki?

          Mi wyszlo ze po 3,5 roku. (zakladajac ze stopy zwrotu sa podane jako log
          returns)

          Czyli kazda skladka inwestowana w OFE po 3,5 roku zaczela by dawac wiekszy
          zwrot niz skladka inwestowana w obligacje bez prowizji 7% - zakladajac jedynie
          2% equity premium. Oznacza to ze oszczedzajacy tylko na ok 3.5 rok przed
          emerytura bylby bardziej zadowolony kupujac obligacje.

          W rzeczywistosci equity premium jest o wiele wyzsze. I na pewno o tym wiesz, na
          pewno czytales klasyke w tym gatunku i dyskusje na ten temat (np w USA 1890-
          1979 equity premium szacowane jest najczesciej na 6%). Na pewno wiesz o equity
          premium puzzle i pewnie sie znow ironicznie ze mnie smiejesz, ze cos tam
          przeczytalem i teraz wydaje mi sie ze jestem madry. Tylko ja nie rozumiem jak
          wiedzac tyle zadawalas mi takie zadanie. Jak chcesz to sobie inwestuj w
          obligacje przez cale zycie.

          Tez uwazam ze 7% to bardzo duzo. Tak wszyscy uwazaja. Ale te 7% nie bedzie
          wieczne i nie bedzie wyzsze.
          • ginlo Re: Link jeszcze 07.12.06, 12:26
            blad numer jeden wpacasz 100 zeta a akwizytor zabiera Ci z tego 7 zeta. Po
            drugie zaniedujesz strukture oplat za zarzadzanie, pozyskanie klienta, sukces
            jako element wplywajacy na wyniki. Ty zzakladasz, ze equity premium bedzie x, bo
            tak wyszlo dla USA. To teraz policz (na danych rzeczywistych dla Polski) jaki
            jest wynik onwestowania w dlug i wynik funduszy. MAsz dostepne dane. JAk chcesz
            wecej gimanstyki to stworz se portfel WIG plus bondy odwzrowujacy mozliwosci
            inwestycyjne funduszy i porownaj ze stopami zwrotu najlepszych. Wtedy bedziesz
            widzial jak poslki systm oplat demotywuje zarzadzajacych. Gdyby to byl dobry
            system to ja widzialbym przeplyw kadr miedzy asset management a dealerami bondow
            w bankach. Nie ma go wiesz czemu?? Bo OFE zyja z pensji, a w banku bonus to 100%
            rocznej pensji. Teraz juz wiesz czemu ten system jest chory????
            • hecer Re: Link jeszcze 07.12.06, 12:31
              POwyzej masz wyliczenia
            • hecer Re: Link jeszcze 07.12.06, 12:42
              Wiele sie pisalo na temat struktury oplat. Zrobiono nawet ten fundusz na ktore
              skladaja sie PTE i ktory zgarnia najlepszy, ten ktory osiagnie najwyzsza stope
              zwrotu.
              Mozna oczywiscie miec jeden fundusz a nie 16, i niech ten jeden kupuje WIG.
              Tylko ze wtedy nie ma konkurencji. I kto niby ma zarzadzac takim jednym
              funduszem? Jakby byl jeden zarzadzala by nim koniunktura polityczna. Ryzyko i
              potencjalne straty bylyby wyzsze niz te 7%. Tego sie nie da udowodnic dopoki
              sie nie stanie.
              • hecer Re: Link jeszcze 07.12.06, 12:48
                Wyliczenia sa pare postow powyzej bo tak mi sie wkleilo
                • ginlo Re: Link jeszcze 07.12.06, 14:31
                  Czym innym jest inwestowanie w okresie skladkowym, czym innym wyplata, jak
                  przechodzisz na emeryture, to system wyplat dziala tak, ze informuje Cie, ze od
                  dzis placi Ci jakas kwote co miesiac, plus jakas waloryzacja. Wszystkie
                  systemu=y tak dzialaj, inaczej nie byloby to ubezpiecznie, a wniosek jest taki,
                  ze w okresie wyplaty pozostaja inwestycje w stope procentowa i to bez fikolkow
                  typu pobligacje 30-letnia - za duza zmiannosc i maly zwiazek ze zmianami kosztow
                  utrzymania emeryta, tu albo KAlata, albo ktos przekrecil, w tym momencie
                  inwestycje ryzykowne typu akcje to minimum. Konkurencja tak i to duza w okresie
                  inwestowania i placenia. W okresie emerutyry priorytetem jest bezpieczenstwo.
                  PRzeczyta ten pepe oecd, do ktorego link zamiescilem wyzje.
                  A Gora to lobbysta
                  • hecer Re: Link jeszcze 07.12.06, 15:25
                    Sorry, ale poruszasz kolejny temat nie odnoszac sie do poprzedniego.

                    Twierdziles ze kupujac obligacje i je rolujac uzyskalbys wyzsza stope zwrotu
                    niz w OFE ktory pobiera prowizje 7%. To prawda ale dla okresu krotszego niz 4
                    lata.

                    Najgorsza stopa zwrotu OFE to 147% od poczatku dzialanosci. Zalozmy ze dzialaja
                    od 9 lat. Wowczas roczna stopa zwrotu tego to ok 10.5%, kapitalizowane przez 9
                    lat daje 147%. Obligacje 10 letnie daja 3,5% marzy ponad inflacje. Z inwestycji
                    w obligacje nie wyciagniejsz wiecej niz 8% jesli je po prostu trzymasz. A wiec
                    premia za ryzyko 2% jest realna. I ona pozwala po 4 latach uzyskac lepsza
                    stope zwrotu w OFE bioracego prowizje 7% niz rolujac obligacje bez prowizji.

                    Teraz mowisz zas o tym co sie stanie po przejsciu na emeryture ze srodkami z
                    OFE. Wystarczy spojrzec na oplaty dystrybucyjne funduszy obligacji czy
                    pienieznych. Commercial Union pobiera chyba najwiecej, 2% od wplat do 5 tys zl.
                    I 0,25% od wplat powyzej 100.000zl.
                    Dlaczego prywatne fundusze zajmujace sie wyplata emeytur mialyby brac wiecej?
                    Coz, moga mowic ze musza wyplacac annuitet i dlatego ma byc wieksza prowizja..
                    Ale to nieuprawnione bo dla nich lepsza jest wyplata przez czlonka annuitetu
                    niz wyplata jednorazowa wszystkich srodkow. Nie sadze aby udalo im sie
                    przeforsowac wyzsze stawki.A jesli nawet 3% to i tak jest to lepsze niz
                    trzymanie w ZUS.

                    W prywatnych firmach te srodki sa bezpieczne. A w ZUS nie! Bo w prywatnych
                    firmach srodki zgromadzone przez oszczedzajacego sa jego wlasnoscia.
                    Konstytucja nie pozwala na wywlaszczenie z majatku obywatela RP.

                    Natomiast gdy srodki sa w ZUS to bardzo latwo jest panstwu polozyc na nie lape.
                    O wiele latwiej. Jedna ustawa a nawet rozporzadzeniem.
                    • ginlo Re: Link jeszcze 07.12.06, 15:46
                      Musze teraz wyjsc, wiec dokoncze wieczorem

                      Mieszasz teraz chciejstwo z wynikiem. porownujesz wynik funduszy Jak ostanio
                      zagladem na strone nadzoru, to mozna bylo policzyc wynik funduszy od 2000 do
                      2005 roku, jesien/jesien. Wychodzila stopa zwrotu (po uwzglednieniu oplat) 80%,
                      tak pi razy drzwi (znaczy blad mogl byc na pozimie 1-2 punktow, bo pewne ollaty
                      pobiera sie przed, a pewne po, zalozylem, ze tam gdzie nie wiem zabierajac po,
                      czyli wersje optymistyczna - za caly okres). Potem wzialem wyniki przetargo na
                      pieciolatki z jesieni 2000 roku i daly one przez piec lat skumulowanego zzysku
                      cs kolo 90%.
                      Ty zas znadujesz jakas stope zwrotu liniowo aproksymujesz ja na 10 lat, a potem
                      dorzucasz jakas rentownosc obligacji i mowisz ze cos jest lepsze. Tylko Ty nie
                      porownujesz doch historycznie dokonanych inwestycji, tylko dwa model
                      teoretyczne, a jak wiadomo wynik w takiej analizie opiera sie na poprawnosci
                      zalozen, a ty a priori zalozyel, ze Twoj sa poprawne. Riznica miedzy nami jest
                      taka, Ty bardzo wieszysz w pszyszlosc fundusza, a ja mowie, ze one maja
                      empirycznie stwierdzaona zla przeszlosc i to w dobrych dla nich warunkach, bo
                      przy starcie z dolka i ladowaniu na hossie. Sorry, ale ja bedziesz przychodzil z
                      wlasnym wzorcem metra to z krasnala zrobisz koszykarza
                      • hecer Re: Link jeszcze 07.12.06, 16:54
                        Cos tam aproksymuje.... A ty nic nie aproksymujesz bo jestes zainteresowany
                        zyskiem za okres 7 lat. A ja zyskiem za okres 40 lat. Tylko ty sobie mierzysz
                        inwestycje calkowicie hipotetyczna bo z OFE pieniedzy dzis nie wyplacisz.

                        Ty robisz tak: idziesz na gielde, placisz prowizje za kupienie akcji i po
                        minucie ja sprzedajesz za te sama cene i na tej podstawie twierdzisz ze robiac
                        tak co dzien to na emeryturze nigdy nie splacisz dlugu ktory wygenerujesz na
                        tej inwestycji.

                        Mieszam chciejstwo z wynikiem... To nie jest chciejstwo. Patrze na realne stopy
                        zwrotu z ostatnich 7 lat (13.5% rocznego wzrostu jednostki). Inna sprawa ze nie
                        beda tak wysokie za 20 czy 30 lat. Ale czy wtedy obligacje beda mialy wyzsza
                        stope zwrotu?

                        Twoje wyliczenia dotycza okresu 7 lat gdzie oczywiscie istotna jest wysokosc
                        prowizji. Gdybys policzyl dane dla ostatniego roku otrzymalbys jeszzce lepszy
                        wynik. No bo jak od 100 odejmiesz 7 to jest mniej niz 100. Ale to nie jest
                        filozofia systemu emerytalnego.

                        Dziwie sie ze mnie odslylasz do literatury dot emerytalnych systemow
                        kapitalowych, do szkoly, do nauki, do reseach papers... A sam nie wiesz co to
                        jest system emerytalny - patrzysz na minione 7 lat i twierdzisz ze 40 lat
                        sklada sie z odcinkow po 7 lat, a nie jest jedna caloscia.
                        • hecer Re: Link jeszcze 07.12.06, 18:29
                          powtorze jeszcze raz. Najwazniejsza jest premia jaka mozna miec w OFE i jakiej
                          nie ma na obligacjach. Wyniki z ostatnich 7 lat potwierdzaja wysoka premie.
                          Roczna stopa przekracza 10% dla OFE i nie ma szans przekraczyc 8% dla obligacji.
                          2% premii pozwala skladce od ktorej zaplacilismy 7% prowizji wygenrowac wiekszy
                          zwrot juz po 4 latach. Oznacza to ze dzis, po 7 latach istnienia OFE mniej
                          skladek jest na plusie a wiecej na minusie (na minusie sa te od ktorych juz
                          zaplacilismy prowizje a ktore jeszcze nie zdazyly dac zwrot rekompensujacy
                          prowizje).
                          Po 40 latach proporcje miedzy skladkami ktore zarobily wyniosa ok 36:4.

                          Teraz premia dla OFE jest o wiele wyzsza niz 2%. Najgorszy OFE mial roczna
                          stope zwrotu na poziomie 13.5% a najlepszy 17.1%. Na obligacjach 10 letnich
                          skarbu panstwa marza wynosi 2.5% w 1 roku i 3.5% w kolejnych. Odsetki liczone
                          sa jako marza plus inflacja i kapitalizowane rocznie. To oznacza ze premia jest
                          o wiele wyzsza niz 2%. Equity premium w dlugim okresie ksztaltowalo sie w
                          stanach w ostatnich 100 latach na poziomie 6% rocznie. W polsce w ostatnim
                          okresie bylp wyzsze. Nie wiem jak mozna wyliczyc ze obligacje daly wiekszy
                          zwrot niz OFE ktore maja 33% w akcjach.
    • adwach Łapy precz od moich pieniędzy! 07.12.06, 07:44
      ZUS tak się zna na inwestowaniu pieniędzy jak moja sąsiadka na budowie silników
      do samolotów!!!
      • Gość: uosiu ZUS i "niskie koszty obsługi emerytur"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 13:06
    • hycwcyc OJEZUS, wiedomo, że NIEZUS 07.12.06, 07:49
      Ja myślę, że tu nie chodzi o opłacalność - gdzie obsługa wypłat będzie
      kosztowała mniej. Uważam, że powinno się dążyć do likwidacji ZUSu. W związku z
      tym, nie należy mu dawać żadnych nowych zadań, tylko stopniowo odbierać stare. I
      za kilkanaście-kilkadziesiąt lat zupełnie go zminimalizować/zamknąć. Nawet,
      jeśli w perspektywie 10-20 lat wyjdzie to trochę drożej. Jestem gotów za to
      płacić, moim dzieciom będzie się lepiej żyło. Ludzie z ZUSu - jeśli są tacy
      świetni - z pewnością znajdą pracę w prywatnych instytucjach zajmujących się
      wypłatą emerytur. Ale politycy są żywotnie zainteresowani utrzymaniem ZUSu przy
      życiu - bo ileż tam osób można zatrudnić....
      • cynik9 zus bankrut za 9 lat, wg. Gwiazdowskiego 07.12.06, 12:02
        hycwcyc napisał:

        > Ja myślę, że tu nie chodzi o opłacalność - gdzie obsługa wypłat będzie
        > kosztowała mniej. Uważam, że powinno się dążyć do likwidacji ZUSu.

        ZUS wział sobie twoja radę do serca! Sam przewodniczący rady nadzorczej daje mu
        jeszcze tylko 9 lat! Tym bardziej interesujace że Kalata doszukała się tam
        teraz jakiś ekspertów od inwestowania....:-)
        pozdr
        dwagrosze.blogspot.com
    • chlodny_ Re: ZUS czy nie ZUS - kto powinien wypłacać nasze 07.12.06, 08:29
      jesli sie nie myle to wystarczy zaledwie 100 tys. podpisow pod wnioskiem zeby
      to zmienic... a moze przeprowadzmy referendum....wszak mamy demokracje a
      problem dotyczy wiekszosci ludzi - generalnie jestem zdania, ze brak
      konkurencji jest zly - sprywatyzowac wszytko
    • ryssio Szkoda że prof. Góra nie odniósł się do Szwecji 07.12.06, 08:35
      Nie żebym kwestionował jego kompetencje, ale skoro min. Kalata powołuje się na
      konkretne rozwiązania z kraju znacznie wyżej rozwiniętego niż Polska, to
      wypadałoby, żeby jej oponent się do tego ustosunkował. Bo to że ZUS "nie
      potrafi" to stwierdzenie trochę gołosłowne, zwłaszcza że akurat jedyny przykład
      z życia (Fundusz Rezerwy Demograficznej) świadczy że potrafi.
      • Gość: tzetze Re: Szkoda że prof. Góra nie odniósł się do Szwec IP: *.chello.pl 07.12.06, 09:57
        Panstwa takie jak Szwecja i Norwegia sa po prostu tanie i efektywnie zarzadzane.
        Kwestia kultury, tradycji. Dlatego pewne mechanizmy ktore tam funkcjonuje nie
        beda funkcjonowac w innych krajach. Np podatki - w Szwecji sa horendalne ale za
        na pewno maja wieksza racje bytu niz w Polsce bo panstwo szwedzkie tanio
        dostarcza dobra publiczne
        • gibki Re: Szkoda że prof. Góra nie odniósł się do Szwec 07.12.06, 12:13
          > Panstwa takie jak Szwecja i Norwegia sa po prostu tanie i efektywnie
          zarzadzane
          > .
          > Kwestia kultury, tradycji. Dlatego pewne mechanizmy ktore tam funkcjonuje nie
          > beda funkcjonowac w innych krajach. Np podatki - w Szwecji sa horendalne ale
          za
          > na pewno maja wieksza racje bytu niz w Polsce bo panstwo szwedzkie tanio
          > dostarcza dobra publiczne

          sam sobie dwa razy zaprzeczasz w jednej wypowiedzi
          1. jeśli są wysokie podatki to państwo nie jest TANIE
          2. wysokie podatki zaprzeczają TANIO dostarczanym dobrom publicznym

          proponuję poczytać jakiś podręcznik do ekonomii
          wysokie podatki nigdy nie maja racji bytu
          a kraje skandynawskie wcale nie sa tak efektywne jak o tym piszesz
          jest tam ladnie, czysto i wg mnie BIEDNIE
          właśnie przez te wysokie podatki
          samochody raczej nie olśniewają
          domy - hmm kazdy w kazdy taki sam pokryty eternitem
          maszyny rolnicze porażka - 15-20 letnie

          poza tym system szwedzki to po prostu socjalizm a nie kapitalizm
          bo tam gdzie Państwo wie lepiej to nie jest gospodarka wolnorynkowa
          • tzetze1 Re: Szkoda że prof. Góra nie odniósł się do Szwec 07.12.06, 15:19

            gibki napisał:

            > > Panstwa takie jak Szwecja i Norwegia sa po prostu tanie i efektywnie
            > zarzadzane
            > > .
            > > Kwestia kultury, tradycji. Dlatego pewne mechanizmy ktore tam funkcjonuje
            > nie
            > > beda funkcjonowac w innych krajach. Np podatki - w Szwecji sa horendalne
            > ale
            > za
            > > na pewno maja wieksza racje bytu niz w Polsce bo panstwo szwedzkie tanio
            > > dostarcza dobra publiczne
            >
            > sam sobie dwa razy zaprzeczasz w jednej wypowiedzi
            > 1. jeśli są wysokie podatki to państwo nie jest TANIE
            > 2. wysokie podatki zaprzeczają TANIO dostarczanym dobrom publicznym

            Nie. Jak wydam 100 pln i dostane lizaka oraz 150 pln i dostane kolie z
            brylantami to ta kolia nie jest tania? Przemysl to sobie. Podatkow sciagaja duzo
            ale i duzo w zamian za to produkuja - tzn. ja nie podejmuje sie oceniac czy
            wiecej czy mniej niz rynek bo to glebsza sprawa ale na pewno wiecej niz polskie
            panstwo za taka sama pule danin. I dlatego porownywanie POlski i Szwecji jest
            metodologicznie bledne, co nie przeczy ze Szwedzi sa (wzglednie) TANIM panstwem.

            >
            > proponuję poczytać jakiś podręcznik do ekonomii
            > wysokie podatki nigdy nie maja racji bytu


            W przeciwienstwie do ciebie przeczytalem tych ksiazek wiecej niz jedna i to nie
            "jakies". Rowniez uwazam ze podatki, zwlaszcza w kraju pracozasobnym jak Polska,
            powinny byc jak najnizsze ale dogmatyków nie znosze: rynek nie jest doskonaly i
            panstwo lata jego bledy w teorii a w praktyce czesto kreauje wiecej szkod niz
            pozytku ale to inna bajka. Polecam tylko wyzbyc sie dogmatow - dobre jest to co
            jest efektywne a nie to co napisza w ksiegach.


            > a kraje skandynawskie wcale nie sa tak efektywne jak o tym piszesz
            > jest tam ladnie, czysto i wg mnie BIEDNIE
            > właśnie przez te wysokie podatki
            > samochody raczej nie olśniewają
            > domy - hmm kazdy w kazdy taki sam pokryty eternitem
            > maszyny rolnicze porażka - 15-20 letnie
            >
            > poza tym system szwedzki to po prostu socjalizm a nie kapitalizm
            > bo tam gdzie Państwo wie lepiej to nie jest gospodarka wolnorynkowa

            To jest glebsza sprawa co najmniej na dobry doktorat. Jedno jest dla mnie pewne
            - instalowanie modelu szwedzkiego w Polsce to nieporozumienie. pzdr
      • Gość: bambi7 Re: Szkoda że prof. Góra nie odniósł się do Szwec IP: *.csk.pl 07.12.06, 11:45
        a co ma do tego Szwecja? tu i tam wszystko jest zupełnie inne - zaczynając od
        wielkości podatków, a skończywszy na mentalnosci ludzi

        a co do zarzadzania, to też inaczej zarządza się kilkoma mld zł, a inaczej 100
        mld zł... przy większych kwotach wymagana jest znacznie większa ostrożność
        (której brakuje niekompetentnym ludziom w ZUSie); w razie kryzysu w Państwie
        upadek w dużej wysokości bardziej boli i czasami można go nie przeżyć - nawet
        strata 2 mld, to nic w porównaniu do 100 mld

        dlaczego tak bardzo sie Pani Kałata upiera przy ZUS? bo ZUS jest bankrutem,
        żyjacym "na kredyt" i taki zastrzyk kasy jest jak marzenie.... a zamiast
        dofinansowywać, nalezy albo ZUS zmodernizowac albo zburzyć
        • cynik9 Re: Szkoda że prof. Góra nie odniósł się do Szwec 07.12.06, 12:07
          Gość portalu: bambi7 napisał(a):

          > a co ma do tego Szwecja? tu i tam wszystko jest zupełnie inne - zaczynając od
          > wielkości podatków, a skończywszy na mentalnosci ludzi
          >
          > a co do zarzadzania, to też inaczej zarządza się kilkoma mld zł, a inaczej 100
          > mld zł... przy większych kwotach wymagana jest znacznie większa ostrożność
          > (której brakuje niekompetentnym ludziom w ZUSie); w razie kryzysu w Państwie
          > upadek w dużej wysokości bardziej boli i czasami można go nie przeżyć - nawet
          > strata 2 mld, to nic w porównaniu do 100 mld
          >
          > dlaczego tak bardzo sie Pani Kałata upiera przy ZUS? bo ZUS jest bankrutem,
          > żyjacym "na kredyt" i taki zastrzyk kasy jest jak marzenie.... a zamiast
          > dofinansowywać, nalezy albo ZUS zmodernizowac albo zburzyć

          Co jest ciekawe....to to że ZUS tonie w tym samym mniej więcej tempie co
          przybywa szmalu w OFEs...Dodaj dwa plus dwa. W umysłach wielu polityków tego
          rodzaju porównanie musi wywoływać naturalny odruch do skoku na kasę, którego
          własnie jesteśmy świadkami.
          Boję się że tak jak zus "zagospodarował" filar II (tytuł autentycznej notatki
          prasowej) tak i "zagospodaruje filar III, predzej czy później....

          dwagrosze.blogspot.com
    • Gość: dasia ZUS czy nie ZUS - kto powinien wypłacać nasze e.. IP: 212.160.172.* 07.12.06, 08:37
      jest ogromnie niesprawiedliwe, że członek drugiego filaru z chwilą kiedy
      zacznie pobierać emeryturę z (II filaru) umrze spadkobiercy nie mogą dostać
      moich pieniedzy. Na to wygląda że trzeba umrzeć wcześnie aby zebrane pieniądze
      nie przpadły. Jest przeciw!!!!
      • Gość: leszeczek Re: ZUS czy nie ZUS - kto powinien wypłacać nasze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 11:38
        Idąc Twoim tokiem rozumowania niesprawiedliwe jest też, że ktoś kto żyje dłużej
        niż "przewidywana długość życia" bieże jeszcze pieniądze. Nic tylko umierać
        kiedy dożyjemy tego wieku. Albo przynajmniej przestać pobierać emeryturę.
      • cynik9 Re: ZUS czy nie ZUS - kto powinien wypłacać nasze 07.12.06, 12:18
        Gość portalu: dasia napisał(a):

        > jest ogromnie niesprawiedliwe, że członek drugiego filaru z chwilą kiedy
        > zacznie pobierać emeryturę z (II filaru) umrze spadkobiercy nie mogą dostać
        > moich pieniedzy. Na to wygląda że trzeba umrzeć wcześnie aby zebrane pieniądze
        > nie przpadły. Jest przeciw!!!!

        Kontrowersja wokół dziedziczenia wynika, moim zdaniem, z tego że wielu
        przyszłych emerytów, pracowicie składając przez lata, nie docieka co się
        dokładnie ma stać ze zgromadzonym wkładem, a twórcy reformy tez tego nie
        sprecyzowali.
        A co się powinno stac? Emeryt powinien dostać swój wkład do ręki, w CAłOŚCI,
        bez żadnych zusów, i kupic sobie za to standartowy produkt emerytalny na
        wolnym rynku, czyli ciąg dożywotnich miesięcznych wypłat (annuity).

        To czy ktoś coś dziedziczy rozwiązuje się w takim przypadku samo, ponieważ jest
        związane z rodzajem kupionej emerytury. Generalnie są dwie możliwości - niższe
        miesięczne wypłaty i saldo zwracane wskazanemu spadkobiercy (o ile jest saldo)
        oraz wyższe wypłaty dożywotnie ale nic nie jest zwracane. Jeszcze raz więc -
        sam zainteresowany decyduje, nie lekie ręce zusu czy państwa...

        dwagrosze.blogspot.com
    • Gość: Realista ZUS czy nie ZUS - kto powinien wypłacać nasze e.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 08:37
      Najnowszy wprost najlepiej okreslil efektywne inwestycje zus za pomoca tego
      funduszu

      "Malpa losowo inwestujac na gieldzie miala by podobne wyniki w tym okresie"

      Niech politruki z kazdej opcji a tym bardziej z partyjki o ktorej lepiej nie
      pisac bo bylo by jedynie ...... miejsca odczepia sie od moich pieniedzy
      najlepiej byloby jakby mi je oddali to bym sobie sam na emeryture zarobil a
      jakas skladke spoleczna moga placic na reszte ktorzy nie potrafia aobie poradzic
      ale cala reszta mi oddajcie a ja od panstwa nic wiecej niechce a juz napewno nie
      inwestowania mojego kapitalu ktory na starosc gromadze
      • Gość: szarak skoro malap jest lepsza niz ZUS, a FRD (zarzadzany IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.06, 09:00
        przez ZUS lepszy niz fundusze, to po co dawac kase za zarzadzanie funduszom.
        • Gość: tzetze A dlaczego ty wpychasz nosa w cudza kase? IP: *.chello.pl 07.12.06, 09:52
          Bolszewiku, jak ktos chce za cos placic wiecej to niech sobie placi. Dlaczego
          wpiep..asz nosa w cudza kaske i sie wymadrzasz? Mentalnosc bolszewii typowa dla
          SO, Kaczystow i innych uszczesliwiaczy ktorzy sadza ze wiedza lepiej. ZUS i
          inwestowanie ? ? Jak pani kalata ma ambicje to niech aplikuje na manegera
          funduszu i moze ja ktos zatrudni i powierzy pieniazki..Buahahahahahaha!
        • cynik9 Re: skoro malap jest lepsza niz ZUS, a FRD (zarza 07.12.06, 12:24
          Gość portalu: szarak napisał(a):

          > przez ZUS lepszy niz fundusze, to po co dawac kase za zarzadzanie funduszom.

          to jest właśnie sedno rzeczy - skok na kasę w wykonaniu Kalaty w efekcie neguje
          sens reformy emerytalnej. Gdyby zus umiał inwestować to nie potrzeba reformy, a
          gdyby państwo umiało inwestowac, to nie potrzeba wogole kapitalizmu...Może wiec
          od razu wrócic do PRLu? Mentor Kalaty z pewnościa nie miałby nic przeciwko...

          Bajka o Czerwonej Kalacie: dwagrosze.blogspot.com
          • ginlo nie zrozumials cynik 07.12.06, 12:29
            sedno jest takie, ze skoro FRD jest kolo WIG to poc zatrudniac FRD, ale skoro
            fundusze sa gorsze niz FRD (ZUS-em rzadzone), to tym gorzej dla funduszy.
            Inaczej mowiac, jesli nawet wprost mialoby racje (choc dziennikarz tak se
            rzucil) to z skoro malpa zarzada najlepieje, potem FRD - ktore ordynarnie
            replikuje WIG, a na koncu sa fundusze, to z braku malpy lepsze FRD niz fundusze,
            szczegolnie, ze jest tansze
            • hecer Re: nie zrozumials cynik 07.12.06, 14:56
              No tylko ze jak masz zamiast 16 OFE jeden fundusz zarzadzany przez ZUS to
              ryzyko ze politycy capna te pieniadze jest b.wysokie. A pieniedzy z OFE capnac
              nie moga.
              Nie doceniasz tego politycznego ryzyka. Lepiej placic 7% za pewnosc niz 1% i
              miec ryzyko ze panstwo te pieniadze przejmie. Tego ryzyka i strat nie mozna
              zmierzyc dopoki sie nie wydarzy.
              A ze sie wydarzy jest moim zdaniem pewne. Ktorys rzad w koncu stwierdzi ze jest
              kryzys i ze trzeba pieniadze z OFE wziasc zwlaszcza ze akcje na gieldzie
              spadaja.

              Nawet gdyby szanse ze sie to sie wydarzy byly jak 1:5 czy 1:10 i tak lepiej
              placic 7% skladki w OFE niz 1% w ZUS. Bo w ZUS z prawdopodobienstwem 20% czy
              10% stracisz wszystko.
              Zreszta to tez mozna wyliczyc: przy jakim prawdopodobienstwie zajscia
              zdarzenia ze srodki w OFE zostana przejete panstwo warto inwestowac w ZUS
              raczej niz w OFE ktory pobiera 7% prowizji. Ogolnie mysle ze to
              prawdopodobienstwo jest mniejsze niz 7%.
              (wystarczy np wziac expected utilty i przyjac pewne zalozenia dot wysokosci
              zgromadzonego kapitalu w OFE).
              Zalozmy ze ryzyko ze panstwo wezmie wszystko wynosi 7%. Srodki w OFE wynosza:
              (skladki netto) * stopa zwrotu w okresie 40 lat. A srodki w ZUS zalozmy ze
              wiecej bo skladka netto jest wyzsza (nizsza prowizja). Ale jak to pomnoszysz
              przez 93% (bo takie jest expected utility) to ci wyjdzie ze mniej.

              Lepiej wyprowadzic pieniadze z ZUS.
    • Gość: ant ZUS to złodziejska instytucja, a Kalata w takim IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.06, 08:42
      razie bedzie razem z nimi KRAŚĆ !

      ZUS DO LIKWIDACJI !!!
      ZA OBSŁUGĘ, 1% W ZUS-e jest ZAWSZE WIĘCEJ NIŻ 7% W INNEJ
      INSTYTUCJI !!!!!!!!!!!!!!!
    • grzesiekgrzesiek Kalata chce nas pozbawić prawa do dziedziczenia 07.12.06, 09:23
      Kalata chce nas pozbawić prawa do dziedziczenia pieniędzy zgromadzonych w OFE.
      Już się mówi, że jak ktoś pójdzie na emeryturę i umrze to te środki nie będą
      dziedziczone. Tymczasem środki te miały być dziedziczone. To były założenia tej
      reformy emerytalnej. To miało być tanie ubezpieczenie na życie.
      • popoludnie Re: Kalata chce nas pozbawić prawa do dziedziczen 07.12.06, 11:22
        Witam,

        Na innym wątku poruszałem już ten temat. Też uważam, że jest to draństwo -
        najbardziej spokojne określenie w obecnej sytuacji.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=53006535&a=53226537
      • cynik9 Re: Kalata chce nas pozbawić prawa do dziedziczen 07.12.06, 12:28
        grzesiekgrzesiek napisał:

        > Kalata chce nas pozbawić prawa do dziedziczenia pieniędzy zgromadzonych w OFE.
        > Już się mówi, że jak ktoś pójdzie na emeryturę i umrze to te środki nie będą
        > dziedziczone. Tymczasem środki te miały być dziedziczone. To były założenia tej
        >
        > reformy emerytalnej. To miało być tanie ubezpieczenie na życie.


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=53508465&a=53527407
    • Gość: hal koszty obslugi ?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 09:28
      >>>Niskie będą koszty obsługi emerytur,
      >>>w ZUS będą wynosić ok. 1 proc. zgromadzonych
      >>>składek, w prywatnych funduszach 7 proc.


      jaasne , tylko ile zus wyplaca miesiecznie ??
      jak robi tego X mld to nieco wiecej niz jakikolwiek zestaw funduszy.
      • Gość: Oligatorek Re: ZUS IP: *.ppcor.org.pl 07.12.06, 10:04
        Ja życzyłbym sobie tylko, by w przypadku dokonywania wypłat przez ZUS i
        zarządzaniem przez tę instytucję naszymi pieniędzmi nie występoowały sytuacje,
        że okaże się, iż nagle nie mam emerytury bo Zakład o mnie zapomniał. Wpierw,
        powinno się całkowicie uporządkować system informatyczny w ZUS i co jest bardzo
        ważne ZUS winien wyjść na prostą ze swoim zadłużeniem. Gdy to nie nastąpi, dla
        mnie nie będzie do końca wiarygodny.
    • Gość: znieszmaczony Re: ZUS czy nie ZUS - kto powinien wypłacać nasze IP: 217.97.185.* 07.12.06, 10:35
      jak widzę mor@ę Kalaty to chce mi się wymio@ować
    • Gość: gość To pieniądze z II filaru nie będą pracować? IP: 213.241.46.* 07.12.06, 11:13
      czyli to co zebrałem po przejściu na emeryturę nie będzie ani
      oprocentowane ,ani nie będzie nimi zarządzał fundusz emerytalny.Wartość
      zgromadzonych jednostek nie będzie rosła.
      Coraz lepiej.A miało być tak pięknie.
      • cynik9 Re: To pieniądze z II filaru nie będą pracować? 07.12.06, 12:36
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > czyli to co zebrałem po przejściu na emeryturę nie będzie ani
        > oprocentowane ,ani nie będzie nimi zarządzał fundusz emerytalny.Wartość
        > zgromadzonych jednostek nie będzie rosła.
        > Coraz lepiej.A miało być tak pięknie.

        To jest też jeden z waznych punktów którego wielu nie dostrzega. Powazny
        kapitał (załóżmy ;-D) z którego tylko niewielką cześć się wypłąca co miesiac,
        powinien być odpowiednio *aktywnie*, profesjonalnie zarzadzany. Interpretacja
        Kalaty (jak również cała propaganda wokół filaru I) zdaje sie zakładać ze to co
        zostanie zostanie po prostu podzielone przez liczbe miesiecy ile jeszcze klient
        ma pociagnąć, i to bedzie emerytura.

        dwagrosze.blogspot.com
    • Gość: mick Re: ZUS czy nie ZUS - kto powinien wypłacać nasze IP: 212.160.129.* 07.12.06, 11:22
      ZUS-ie wara od moich pieniędzy. Twoja umiejętność marnowaniua pieniędzy nie nch
      się zatrzyma na pieniądzach budżetu państwa, skoro państwo tak chce - rękoma
      swoich posłów. Mam 57 lat, ale jeszcze potrafię zmienić położenie kosy.
      ZUS paszoł won, w tym języku jeszcze rozumiesz.
    • Gość: ambroży Niech sie zajmie usprawnieniem pośrednictwa pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 11:29
      Bo obecnie oprócz rejestrowania i ofert na tablicy ogłoszeń nic ono nie oferuje.
    • Gość: 4krzych1 czy ten Góra wygląda na takiego co się zna... IP: *.aster.pl 07.12.06, 11:35
      ...na zarządzaniu pieniędzmi???
      Oczywiście NIE!!!
      Ten kurduplowaty doktryner od balcerka z "góry wie", że "chłopaki z OFE" są OK,
      a takie same przecież "chłopaki z ZUS" są BE...
      No bo ta mała bardzo góra zna się rzekomo na emeryturach, a emerytury mają być -
      z zasady, wg planu balcerka - jak najmniejsze, więc złodziejstwo firm
      zarządzających OFE jest jak najbardziej pożądane!!! cbdo
    • okreznica Mam 40 lat i właśnie H strzelił moją emeryturę - 07.12.06, 11:50
      dziękuję wszystkim ch....m odpowiedzialnym za to państwo. Co za gó..ane
      państwo.
    • Gość: mmm Re: ZUS czy nie ZUS - kto powinien wypłacać nasze IP: *.ericsson.net 07.12.06, 12:09
      A czy w reklamach tych OFE nie bylo tak ze z chwila przejscia na emeryture sam
      decyduje czy cche wszystkie pieniadze z mojego konta czy w ratach ?
      • cynik9 Re: ZUS czy nie ZUS - kto powinien wypłacać nasze 07.12.06, 12:41
        Gość portalu: mmm napisał(a):

        > A czy w reklamach tych OFE nie bylo tak ze z chwila przejscia na emeryture sam
        > decyduje czy cche wszystkie pieniadze z mojego konta czy w ratach ?

        co było w reklamach tego nie wiem, ale z tego co wiem nie było żadnych
        rozporzadzeń wykonawczych regulujacych to co ma się stać ze zgromadzonymi
        funduszami. Wydaje sie to dużą niedorobką twórców reformy, czego efekty widzimy
        dzisiaj...
        dwagrosze.blogspot.com
    • Gość: _pimpek Z zasady powiem p. Kalecie: NIE!!! IP: 193.164.157.* 07.12.06, 12:16
      Nie zgadzam sie na to, by moimi pieniedzmy zarzadzala instytucja znajdujaca sie
      na progu bankructwa. Nie zgadzam sie, by do moich pieniedzy dotykal sie
      ktokolwiek, kto otrzymal stanowisko dziekie dzialalnosci w strukturach
      Samoobrony. Mam w glebokim pozwazaniu argumenty p. Kalety od czasu, gdy kilka
      dni temu uslyszalem z jej wyjatkowo pieknych ust zdanie o "fachowacach z ZUS-u,
      ktorzy z pewnoscia lepiej zajma sie moimi skladkami od OFE". Otoz myli sie pani
      minister, jest w bledzie, nie ma racji jest glupia lub niedoinformowana.
      • cynik9 Re: Z zasady powiem p. Kalecie: NIE!!! 07.12.06, 12:42
        Gość portalu: _pimpek napisał(a):

        > Nie zgadzam sie na to, by moimi pieniedzmy zarzadzala instytucja znajdujaca sie
        >
        > na progu bankructwa. Nie zgadzam sie, by do moich pieniedzy dotykal sie
        > ktokolwiek, kto otrzymal stanowisko dziekie dzialalnosci w strukturach
        > Samoobrony. Mam w glebokim pozwazaniu argumenty p. Kalety od czasu, gdy kilka
        > dni temu uslyszalem z jej wyjatkowo pieknych ust zdanie o "fachowacach z ZUS-u,
        >
        > ktorzy z pewnoscia lepiej zajma sie moimi skladkami od OFE". Otoz myli sie pani
        >
        > minister, jest w bledzie, nie ma racji jest glupia lub niedoinformowana.


        Bajka o czerwonej Kalecie: dwagrosze.blogspot.com :-)
    • omcrew dlaczego jakas pani 07.12.06, 13:39
      o watpliwych kwalifikacjach ma decydowac o MOICH pieniadzach?
    • franzmaurer Wara złodziejom z firm ubezpieczeniowych 07.12.06, 14:13
      Wara złodziejom z mafii ubezpieczeniowej od naszych prywatnych pieniędzy!

      To czy PRYWATNE PIENIĄDZE zgromadzone w OFE miałby wypłacać ZUS, FEK
      czy "zakład emerytalny" jest kwestią drugorzędną.

      Pierwszorzędną kwestią jest to, że ZORGANIZOWANA GRUPA PRZESTĘPCZA
      (ustawodawca, firmy ubezpieczeniowe działające za pomocą swojego lobby etc)
      planuje najwyzklejszą kradzież polegającą na uniemożliwieniu DZIEDZICZENIA
      funduszy zgromadzonych w OFE.

      Plan ten obejmuje utrzymanie przymusu ubezpieczeń poprzez obligatoryjny
      wykup "produktów emerytalnych" od firm prywatnych - co niczym nie różni się od
      np. nałożenia podatku na rzecz instytucji prywatnych takich jak Allianz czy ING.

      Osoby odpowiedzialne za ów projekt prowadzą szeroką kampanię dezinformacyjną
      sugerując np. istnienie tzw. ryzyka demograficznego które miałby ponosić
      podmiot zajmujący się wypłatą świadczeń. Prawda jest taka, że wszystkie
      instytucje działające na tym rynku wykazują gigantyczne zyski - w roku 2006
      działające na rynku OFE osiągną ok. miliarda złotych czystego zyku (ok. 800 mln
      z tytułu "prowizji od składki" + ponad 200 mln z tytułu "prowizji od
      zarządzania).

      Już w tej chwili istnieje więc pewien rodzaj opodatkowania obywateli na rzecz
      dużych instytucji rynku kapitałowego.

      Przyszłych emerytów straszy się tzw. "szokiem przejścia" który ma wynikać
      różnicy wypłacanych świadczeń w stosunku do wynagrodzeń.

      Sugeruje się, że kobiety które w 2009 osiągną wiek emerytalny otrzymają niskie
      emerytury nie tylko z I (ZUS) ale i II filara (OFE) - tak, to prawda - na ich
      indywidulanych kontach w OFE będzie się znajdowało nie więcej niż ok 30 tyś
      złotych ale:
      - każdy następny rocznik będzie posiadał CORAZ WIĘKSZY zgromadzony kapitał - i
      kradzież tych coraz większych pieniędzy planuje grupa instytucji
      ubezpieczeniowych naciskająca na rząd.

      Osoba objęta II filarem przez 40 lat życia zawodowego zgromadzi OKOŁO MILIONA
      ZŁOTYCH - i o "przyssanie" się do tych gigantycznych pieniędzy (czyt:
      KRADZIEŻ) poprzez obowiązkowy wykup świadczeń emerytalnych oraz ograniczenie
      prawa do dziedziczenia tego majątku chodzi mafii instytucji ubezpieczeniowych
      wpływających na działania Minsterstwa Pracy i Polityki Socjalnej.

      Dzisiejsza grupa 30-latków w momencie przejścia na emeryturę będzie posiadała
      wystarczające oszczędności aby żyć na przyzwoitym poziomie a nawet pozostawić
      swoim spadkobiercom całkiem spory spadek.


      Tak więc działania wspomnianej już grupy przestępczej w pełni wypełniają
      znamiona przestępstwa opisanego w Art. 286. § 1 Kodeksu Karnego:

      Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do
      niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia
      jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania
      przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do
      lat 8.

      Mamy tu:
      - osiągnięcie dużych korzyści majątkowych przez prywatne firmy ubezpieczeniowe
      - wprowadzenie w błąd i wyzyskanie tego błędu (mp. działania dezinformacyjne
      podczas wprowadzania II filara w 1998 roku mające na celu wywołanie
      powszechnego przekonania, że kapitał zgromadzony w OFE będzie dziedziczony)
      - niekorzystne rozporządzenie mieniem (system II filara opiera się w 70% na
      lokowaniu funduszy w obligacje co w porównianu nawet ze zwykłymi tzw.
      rolowanymi lokatami jest mało rentowne)

      Osoby które w najbliższej przyszłości (a także wszyscy inni) muszą sobie zdawać
      sprawę, że przymusowy wykup świadczeń emerytalncyh za ich własne pieniądze
      zgromadzone w OFE będzie działaniem nielegalnym i sprzecznym z Konstytucją
      zamachem na ich własność prywatną.

      Popełniłem otatnio kilka tekstów ma ten temat więc się wiecej tu nie będę
      wypowiadał ;)

      franz.blox.pl/2006/11/Skok-na-kase-czyli-OFE-mafia-lobbuje.html i
      franz.blox.pl/2006/12/Skok-na-kase-post-scriptum.html oraz
      franz.blox.pl/2006/11/Czy-ZUS-ukradnie-II-Filar.html i jeszcze
      franz.blox.pl/2006/11/Ile-ZUS-zarabia-na-OFE.html
      Polecam też bloga dwagrosze.blogspot.com oraz blog Roberta
      Gwiazdowskiego blog.gwiazdowski.pl

      Pozdro!
    • Gość: Protestant ZUS czy nie ZUS - kto powinien wypłacać nasze e.. IP: 69.220.142.* 07.12.06, 14:14
      Na początku reformy emerytalnej były zapewnienia, że można wypłacić całośc
      zgromadzoną w OFE. Teraz milczy się o tym! Dlaczego?
    • Gość: MArek Re: ZUS czy nie ZUS - kto powinien wypłacać nasze IP: 213.17.170.* 07.12.06, 16:11
      MOże i twoje stwierdzenia sa atrakcyjne poza jednym zapominasz, że Szwecja to
      zupełnie inny kraj, inna kultura polityczna i społeczna. Nie ma mozliwości aby
      przeszczepić te cechy na teren Polski. A doświadczenie dziesiątek lat uczy, ze
      pieniądze w rękach polskiego urzędnika to pieniądze zmarnowane. I to sie nie
      zmieni bo Państwo polskie nie potrafi się dobrze zarządzać i się tego nie
      nauczy. W Szwecji polityczne stanowiska to ministrowie i wiceministrowi w
      Polsce kazdy urzędnik to stanowisko polityczne aż do sprzataczki w dół. W
      takiej sytuacji nie może być mowy o zaufaniu i powierzeniu Państwu naszych
      pieniedzy. Bo one na pewno nie będą bezpieczne i na pewno po 20 latach gdzies
      nie wiadomo gdzie wyparują.
    • danek121 ZUS powinien wypłacać nasze ale 07.12.06, 18:18
      OFE powinny przekazywać pieniądze na dany rok a pozostałe powinny dalej
      pracować w OFE. W ten sposób nie będzie więcej pośredników którzy chcieli
      by na tym przecież zarobić. Dla ZUS który przecież i tak wypłca emerytury
      nie było by to wielkie obciążenie.
    • Gość: Odkalata Kalata odwal się od moje kasy!!! Weź wypłącaj Lepp IP: *.piaseczno.robbo.pl 07.12.06, 21:19
      eryzowany kapitał, mój zostaw tam gdzie chcę, żeby zarządzali tym również Ci
      których ja wybiorę do wypłacania. Komuna wraca mości Państwo i to szybciej niż
      byśmy chcieli, a kolejne wybory dopiero za 2,5 roku!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka