Dodaj do ulubionych

Mroczna strona weksla

IP: *.proxy.aol.com 08.05.03, 04:07
Przerazajaca jest glupota wlascicieli firm. Czy
wszystkie "interesy" w Polsce prowadzi sie w podobny sposob??
Pozdrawiam nabranych i nabieraczy
Obserwuj wątek
    • Gość: leszek Re: Mroczna strona weksla IP: *.proxy.aol.com 08.05.03, 06:19
      cwaniaczkow , bez wzgledu na otoczke prawna, do pudla i to na
      dlugo. Banda oszustow!
      • Gość: frajer Re: Mroczna strona weksla IP: 217.153.107.* 08.05.03, 09:00
        szok. facet nie mający pojęcia o prawie wekslowym podpisuje
        wszystko, co obcy goście podsuwają mu pod nos. typowe dla
        polskich biznesmenów: najpierw coś spier..., a dopiero później
        lecą do prawnika i błagają o pomoc.
      • n0ras Głupota nie boli, ale czasem kosztuje. 08.05.03, 09:16
        Gość portalu: leszek napisał(a):

        > cwaniaczkow , bez wzgledu na otoczke prawna, do pudla i
        to na
        > dlugo.
        Rozumiem, że masz na myśli tych "biznesmenów" co w swojej
        chytrości nie chcieli skonsultować sprawy z prawnikiem?

        Banda oszustow!
        Raczej banda kretynów - bo czy jakbym Ci zaproponował, że
        dam Ci 1000 zł, tylko mi podpisz weksel na 100000 zł, to
        byś się pochytrzył?
        Jest takie przysłowie - "chytry dwa razy traci", a
        prokuratura powinna ścigać przestępców, a nie bronić
        ludzi przed ich własną głupotą.
        • Gość: Rodrig von Falkenstein Tu numer był nawet lepszy... IP: *.it-net.pl 08.05.03, 10:12
          ..zresta omawiany czesto na zajęciach z prawa wekslowego. To się
          nazywa "poszukiwanie zwrotne" albo "żony i weksle zawsze wracają"

          Tutaj nabierani wcale nie podpisywali weksla na okresloną kwotę -
          to byłaby już skrajna głupota - ale wpadali w inną pułapkę,
          gdyz indosując weksel wchodzili w obieg.

          W skrócie (bo artykuł jest rozwlekły) metoda polegała na tym,ze

          1. PGW kupuje spółkę z długami i zmusza poprzednich właścicieli
          do wystawienia weksli in blanco z formułą "zapłacę za ten weksel
          kwotę..." Jak się uda można przy tym trafić na frajera, który
          pokwituje odbiór pieniędzy chociaż ich nie dostał.
          2. PGW zgłasza się do wierzyciela spółki i oferuje odzyskanie
          długów. Przedstawia weksel wystawiony przez dłużnika i prosi by
          wierzyciel go na ich rzecz indosował. W ten sposób wierzuciel
          poswiadcza, że dłużnik zapłacił mu tym wekslem (czego nie
          uczynił) i że teraz sprzedaje ten weksel PGW. PGW obiecuje za
          weksel zapłacić później
          3. PGW stało się właścicielem weksla. Zwraca się o zapłatę do
          wystawcy - dłużnika, czyli spółki, którą sami kupili na
          poczatku. Społka nie zapłaci, bo z czego. Ponieważ wierzyciel z
          weksla nie może być pokrzywdzony uruchamia procedurę
          poszukiwania zwrotnego - tj pociagania do odpowiedzialności po
          kolei wszystkich poprzednich właścicieli weksla.
          4. PGW zwraca się do indosanta - czyli wierzyciela,
          który "sprzedał" im weksel o zapłatę jego wartości. I nie ma
          przeproś. Weksel jest, podpisanmy jest, oprotestowany jest,
          indosowany jest - trzeba zapłacić.

          Że też ja na to nie wpadłem...

          Prawo wekslowe jest wspaniałe, ludzie są tacy naiwni, a tu
          wystarczy jeden podpis, żeby zabrać im wszystko

          Jest jeszcze jeden fajny numer

          1. Trzeba przygotować weksel, najlepiej in blanco, wystawiony
          przez jakiegoś menela albo spółkę bez majątku.
          2. Na wekslu trzeba umieścić dwa-trzy awale (tj poręczenia
          wekslowe) najlepiej jakichś waznych firm. Oczywiście te awale
          bedą fałszywe - jaki problem wydrukowac na atramentówce
          pieczątkę poważnej firmy.
          3. Ta spółka wystawia weksel na nas, bez protestu, bez kosztó po
          czym znika, razem z facetem co się tam podpisał
          4. Prosimy jelenia o napsanie na wekslu jeszcze jednego
          poręczenia "tak pro forma, bo kontrahent wymaga jeszcze jednego
          poręczenia, a ja nie mam czasu szukać" ewentualnie proponując mu
          za to kase albo inną przyjacielskąusługę Jeleń podpisze, jak
          zobaczy ze pozostali poręczyciele to jakiś porządny bank i duża
          firma - no bo kto będzie wtedzy szarpał się z jakimś szaraczkiem
          (oczywiście on nie wie jeszcze, ze istnieje coś takiego jak
          regres do wpółporęczycieli, ale to nieistotne)
          5. Dla przyzwoitości indosujemy weksel na wspólnika
          6. Wspólnik wypełnia weksel na jakąś fajną kwotę i wzywa
          dłużnika do zapłaty. Dłużnika oczywiście już nie ma (uskok
          tektoniczny), więc zwraca się do poręczycieli. Oczywiście te dwa
          banki i firma twierdzą, żo oni nigdy w zyciu a to jest
          fałszerstwo.
          5. Idziemy z wekslem do jelenia jako ostatniego poręczyciela i
          mówimy "płać!" i nie obchodzi nas ze on podpisał tylko jako
          koleżeńską przysługę, ze to miełao byc pro fiorma i z ostał
          oszukany - bo nawet jeżeli ktoś poręczył weksel bo myslał ze sa
          inni poręczyciele to nie zmienia faktu, ze musi płacić - to
          jest właśnie magia weksla.

          PS. Jakby ktoś chciał próbować, to ostrzegam, ze ten numer jest
          już znany Policji i innym, ale w każdej minucie rodzi się jakis
          jeleń.
          • Gość: gero1 Re: Tu numer był nawet lepszy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 10:49
            Jeleń, jak go zwiesz może sie złozyć zarzuty do nakazu zapłaty z weksla i potem
            strzelać ze wszysgtiego co ma pod ręką. Na ogół próbuje udowodnić, ze
            indosariusz dopuścił się rażącego niedbalstwa przy dochodzeniu kwoty wekslowej.
            Jego rażące niedbaqlstwo może polegąć na tym, ze nie upewnił się dostatecznie
            co do istnienia zobowiązania wekslowego, chociaz przedwojenne orzecznictwo
            mowi, ze nie ma takiego obowiazku. Sady dosyc lagodnie obchodza siew
            z "jeleniami" i szeroko interpretuja pojecie razacego niedbalstwa. Nakaz
            zaplaty to jeszcze nie gotowka.
            • Gość: Rodrig von Falkenstein Re: Tu numer był nawet lepszy... IP: *.it-net.pl 08.05.03, 12:24
              tak, owszem moze złożyć, ale co mu po tym jak ma juz na karku
              komornika? A poza tym nie da się wykazać rażącego niedbalstwa
              indosatariusza jeżeli najpierw przeprowadzi sie postepowaie
              egzekucyjne co do samego wystawcy weksla - a jego przecież już
              nie ma, bo raczył się zlikwidować gdzieś pomiędzy indosem a
              wezwaniem do zapłaty.
              • Gość: gero1 Re: Tu numer był nawet lepszy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 12:32
                jezeli wniosl zarzuty to nakaz upada, wiec nie ma podstawy do egekucji. Nawet
                jesli momornik dokonal zabezpieczenia na podstawie nieprawomocnego nakazu, to
                rowniez i to rowniez odpada podstawa zabezpieczenia. Co do razacego niedbalstwa
                sady sa naprawde bardzo szczodrobliwe, przy duzym dlugu wekslowym razacym
                niedbalstwem indosariusza jest niezasiegniecie informacji o dlugu wekslowym u
                wystawcy weksla lub awalisty.
    • Gość: gajowy marucha ciekawy jest ten radca z hurtowni farmaceutycznej IP: w3cache:* / 10.6.2.* 08.05.03, 22:55
      Przrażająca jest ludzka naiwność - przedsiębiorcy nie wiedzą co
      podpisują i jakie są tego skutki i to mają być fachowcy, którzy
      powinni wykazać się większą znajomością przepisów niż szary
      człowiek
      Skandaliczne jest to o czym mówi w tym artykule radca prawny
      hurtowni farmaceutycznej - zadziwia totalna nieznajomośc prawa
      wekslowego u fachowca, rozbrajające zupełnie jest to, że on się
      jeszcze przyznaje, że wypełnił weksel in blanco na sumę znacznie
      większą niż się należała - tym samym to on dopusił się jeśli nie
      przestępstwa, to czynu uchybiającego przyzwoitości - bo to
      oznacza, że chciał puścić swoich dłużników w skarpetkach -
      nieuczciwie i jego zupełnie mi nie jest żal, to wręcz powinno
      skutkować postępowaniem dyscyplinarnym (jeżeli nie karnym), bo
      od prawnika, który wykonuje zawód (jak to każdy radca dumnie
      podkreśla) "zaufania publicznego" można oczekiwać, że wypełni
      weksel uczciwie na tyle ile się należy. Szkoda, że nie podano
      jego nazwiska - wiadomo by było do kogo nie należy iśc po poradę
      prawną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka