gabrielacasey
19.05.03, 18:00
Dwa dni temu na ekonomicznych stronach on-line czytalam o
deflacji w Stanach: w przeciwienstwie do analitykow Wybiorczej
Brytyjczycy i Amerykanie widza w owej deflacji powazne
niebezpieczenstwa - mimo spelzniecia cen hurtowych i w detalu do
niewiarygodnie niskiego poziomu (co moze grozic bankructwami;
handel na poziomie kosztow wlasnych), rynek nadal slaby, ludzie
nie kupuja.
Dzisiaj Wybiorcza o deflacji w Niemczech. I dopiero dzisiaj (bo
nie o USA mowa) dostrzega, ze z tym zjawiskiem wiaza sie
niebezpieczenstwa nie mniejsze niz z inflacja.