Dodaj do ulubionych

Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pracy...

10.05.07, 09:10
Jak zabraknie "Dwóch takich co ukradli księżyc" nonstop w TV to może część rozważy powrót ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: drogowcy @ gery .p Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: *.icpnet.pl 10.05.07, 09:48
      Jestem świeżo po studiach, specjalność budowa dróg i mostów:)
      półroczne doświadczenie w zawodzie.
      czekam na propozycje:))
      • Gość: piotr Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 14:57
        I co , znowu mam pisać że jeżeli euro nie spadnie poniżej 2 zł to ......
    • Gość: drogowcy @gery.pl Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: *.icpnet.pl 10.05.07, 09:49
      Jestem świeżo po studiach, specjalność budowa dróg i mostów:)
      półroczne doświadczenie w zawodzie.
      czekam na propozycje:)
    • darr.darek Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra 10.05.07, 16:02
      rydzyk_fizyk napisał:
      >Jak zabraknie "Dwóch takich co ukradli księżyc" nonstop w TV to może część rozw
      >aży powrót ;)

      ty pewnie masz pomysł, aby po wywaleniu socjalistów narodowych, przywrócić do
      władzy socjalistów z lewicy laickiej, z różnych SLD, PO, PSL, UP itp., tak ?
      Weź nawet mi nie przypominaj o tej czerwonej hołocie.


    • Gość: zenex Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: 213.17.163.* 10.05.07, 16:18
      2-3 tys zł netto dla specjalisty IT?
      To żart jakiś? Czy absolwentów na praktyki szukacie?
      • Gość: :P Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 17:00
        W sumie za dużo płacą takim pseudo specjalistom... Zawsze możesz wyjechać jak
        ci się nie opłaca..
        • Gość: absolwet Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 18:32
          witam

          absolwenta powinni placic 2-3 tys netto i zatudnic ich wiecje a cos napewno da
          sie wykombinowac ;)

          a co do zaduzej placy to dobry drwala wyciaga prawie 2tys netto wiec ..
          (oszczedzie wulgaryzmow dla tego Pana)
          • tetlian Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra 10.05.07, 21:01
            Nieważne czy to Polska czy Wielka Brytania, czy USA, czy inne państwo. Jeśli
            dobrze płacą to warto się tam zadomowić :>

            ---
            Tak nasz Jarosław obiera banana
    • Gość: anonymous Azyl polityczny czy Wersal IP: *.slkc.qwest.net 10.05.07, 16:46
      Pamietajcie ze mimo rozszerzenia Unii ciagle mcie prawo do azylu politycznego w
      kazdym
      kraju Unii ktory w jakikolwiek sposub np. poprzez tzw. okres przejsciowy
      ograniczylby
      wam prawo pobytu na podstawie dyrektywy.
      Macie roniez prawo wyboru obywatelstwa Niemic zgodnie z traktatem Wersalskim nawet
      jesli jestescie zwiazani z RUmunska Bukowina ub Lemebrgeiem (Lwow).
      Jezeli byliscie studentami w PRL macie prawo do azylu plitycznego z powodu
      niewolniczej pracy jako studenci zmuszani do studiow wyzszych pod gozba
      tortur w Ludowym Wojsku Polskim.
      W zadnym wypadku nigdy nie rozmawiajcie w EU z nikm o waszym statusie
      imigracyjnaych, a wszyskie niezgodnosci z urzedmi jak Immigratiedienst alub
      Ausslandersamt
      kierujcie zawsze do sadu i odwolujcie do sadu wyzszej instancji.

      Pamietajcie ze PRL bylo wrogiem militarnym kazdego kraju Unii Europjskiej (ponizej)
      i cihgale jako obywatelom RP z 1939 roku przysluguje wam to prawo
      • Gość: anonymous Re: Azyl polityczny czy Wersal IP: *.slkc.qwest.net 10.05.07, 16:48
        1919 czerwiec 28, Wersal
        Traktat między Głównymi Mocarstwami Sprzymierzonymi i Stowarzyszonymi a Polską
        tzw. Mały Traktat Wersalski

        Stany Zjednoczone Ameryki, Imperium W. Brytanii, Francja, Włochy i Japonia -
        Główne Mocarstwa Sprzymierzone i Stowarzyszone z jednej strony;

        i Polska z drugiej strony;

        Wobec tego, że Mocarstwa Sprzymierzone i Stowarzyszone dzięki powodzeniu swego
        oręża przywróciły Narodowi Polskiemu niepodległość, której był niesprawiedliwie
        pozbawiony;

        Wobec tego, że Rząd rosyjski odezwą z 30 marca 1917 r. zgodził się na
        przywrócenie niepodległego Państwa Polskiego;

        Że Państwo Polskie, faktycznie sprawujące teraz zwierzchnictwo nad częściami
        dawnego Cesarstwa Rosyjskiego, zamieszkałymi w większości przez Polaków, już
        zostało uznane przez główne Mocarstwa Sprzymierzone i Stowarzyszone jako państwo
        suwerenne i niepodległe;

        Wobec tego, że na zasadzie Traktatu Pokoju, zawartego z Niemcami przez Mocarstwa
        Sprzymierzone i Stowarzyszone, Traktatu podpisanego przez Polskę, niektóre
        terytoria dawnego Cesarstwa Niemieckiego będą wcielone do terytorium Polski;

        Że według brzmienia wspomnianego Traktatu Pokoju granice Polski, które w nim
        jeszcze nie zostały ustalone, mają być wyznaczone później przez Główne Mocarstwa
        Sprzymierzone i Stowarzyszone.

        Stany Zjednoczone Ameryki, Imperium W. Brytanii, Francja, Włochy i Japonia z
        jednej strony, potwierdzając swe uznanie Państwa Polskiego, ustanowionego we
        wspomnianych granicach, jako członka rodziny narodów suwerennego i niepodległego
        oraz chcąc zapewnić wykonanie artykułu 93 wspomnianego Traktatu Pokoju z Niemcami;

        Z drugiej strony Polska pragnąc przystosować swe urządzenia do zasad wolności i
        sprawiedliwości oraz dać niezawodną rękojmię wszystkim mieszkańcom terytoriów,
        nad którymi objęła zwierzchnictwo;

        W tym celu Wysokie układające się Strony w osobie swych przedstawicieli, którymi są:

        [Następują nazwiska pełnomocników]

        Po wymianie przez nich pełnomocnictw uznanych za dobre i za należyte co do
        formy, zgodziły się na następujące postanowienia:
        Rozdział I
        Artykuł 1

        Polska zobowiązuje się, że postanowienia zawarte w artykułach 2 do 8 niniejszego
        Rozdziału będą uznane za prawa zasadnicze, że żadna ustawa, żadne
        rozporządzenie, ani żadna działalność urzędowa nie stanie w sprzeczności lub w
        przeciwieństwie do tych postanowień, że żadna ustawa, żadne rozporządzenie ani
        też żadna działalność urzędowa nie będzie miała wbrew nim mocy.
        Artykuł 2

        Rząd Polski zobowiązuje się udzielić wszystkim mieszkańcom bez różnicy
        urodzenia, narodowości, języka, rasy czy religii zupełnej i całkowitej ochrony
        życia i wolności.

        Wszyscy mieszkańcy Polski będą mieli prawo swobodnego wykonywania praktyk
        zarówno publicznie, jak i prywatnie każdej wiary, religii lub wierzenia, o ile
        te praktyki nie będą w niezgodzie z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami.
        Artykuł 3

        Polska uznaje za obywateli polskich, z samego prawa i bez żadnych formalności
        tych obywateli niemieckich, austriackich, węgierskich lub rosyjskich, którzy, w
        chwili uzyskania przez Traktat niniejszy mocy obowiązującej, posiadają stałe
        zamieszkanie na terytorium uznanym; lub które będzie uznane za część składową
        Polski, jednak z zastrzeżeniem wszelkich właściwych postanowień Traktatów pokoju
        z Niemcami lub Austrią co _do osób, posiadających stałe zamieszkanie na tym
        terytorium, po pewnej określonej dacie.

        W każdym razie osoby wyżej wymienione, mające więcej niż 18 lat, będą mogły na
        warunkach przewidzianych w wymienionych traktatach, dokonać wyboru każdej innej
        przynależności dla nich dostępnej. Wybór dokonany przez męża rozciągać się
        będzie również na żonę, podobnie wybór rodziców rozciągać się będzie na dzieci
        poniżej lat 18.

        Osoby, które wykonały powyższe prawo wyboru, będą musiały w ciągu 12 następnych
        miesięcy, o ile Traktat Pokoju z Niemcami nie zawiera postanowień temu
        przeciwnych, przenieść swe stałe miejsce zamieszkania do państwa, za którego
        wyborem się wypowiedziały. Będzie im wolno zachować majątek nieruchomy, jaki
        posiadają na terytorium Polski. Będą mogły zabrać z sobą wszelkiego rodzaju
        majątek ruchomy: Żadne celne pobory wywozowe nie będą na nie z tego tytułu
        nakładane.
        Artykuł 4

        Polska uznaje za obywateli polskich z samego prawa i bez żadnych formalności
        osoby przynależności niemieckiej, austriackiej, węgierskiej czy rosyjskiej,
        urodzone na wspomnianym terytorium z rodziców tamże stale zamieszkałych,
        chociażby w chwili, gdy niniejszy Traktat nabierze mocy obowiązującej, same nie
        miały tam stałego zamieszkania.

        W każdym razie w ciągu dwóch lat od chwili uzyskania przez niniejszy Traktat
        mocy obowiązującej; osoby te będą mogły oświadczyć przed właściwymi władzami
        polskimi w kraju swego miejsca zamieszkania, że się zrzekają przynależności
        polskiej i wtedy przestaną być uważane za obywateli polskich. Pod tym względem
        oświadczenie męża będzie uważane za mające moc dla żony, podobnie oświadczenie
        rodziców będzie uważane za mające moc dla dzieci, poniżej lat I8.
        Artykuł 5

        Polska zobowiązuje się nie czynić żadnych przeszkód w wykonywaniu prawa wyboru,
        przewidzianego w Traktatach zawartych lub tych, które mają być zawarte przez
        Mocarstwa Sprzymierzone i Stowarzyszone z Niemcami, Austrią, Węgrami lub Rosją i
        pozwalającego osobom interesowanym nabywać przynależność polską lub też jej nie
        nabywać.
        Artykuł 6

        Przynależność polską nabywa z samego prawa, przez sam fakt urodzenia się na
        terytorium Polski, każdy komu nie przysługuje pierwszeństwo korzystania z innej
        przynależności.
        Artykuł 9

        Wszyscy obywatele polscy bez różnicy rasy, języka lub religii będą równi wobec
        prawa i korzystać będą z tych samych praw obywatelskich i politycznych.

        Różnica co do religii, wierzeń lub wyznania nie powinna szkodzić żadnemu
        obywatelowi polskiemu w korzystaniu z praw obywatelskich i politycznych,
        mianowicie gdy chodzi o dopuszczenie do urzędów publicznych, obowiązków i
        zaszczytów, lub o wykonywanie różnych zawodów i przemysłu.

        Nie będzie wydane żadne ograniczenie swobodnego używania przez obywatela
        polskiego jakiegokolwiek języka, czy to w stosunkach prywatnych czy handlowych,
        czy to w sprawach religijnych, prasowych lub w publikacjach wszelkiego rodzaju,
        czy to na zebraniach publicznych.

        Bez względu na ustanowienie przez Rząd polski języka urzędowego mają być
        poczynione obywatelom polskim języka innego niż polski, odpowiednie ułatwienia w
        używaniu ich języka w sądach, zarówno ustnie jak na piśmie.
        Artykuł 8

        Obywatele polscy należący do mniejszości etnicznych, religijnych lub językowych,
        będą korzystali z takiego samego traktowania i z takich samych gwarancji
        ustawowych oraz faktycznych, jak inni obywatele polscy. Mianowicie będą mieli
        równe prawa do zakładania, prowadzenia i kontrolowania własnym kosztem
        instytucji dobroczynnych, religijnych lub społecznych, szkół i innych zakładów
        wychowawczych oraz prawo swobodnego używania w nich własnego języka i swobodnego
        w nich wykonywania praktyk swej religii.
        Artykuł 9

        W miastach i okręgach, zamieszkałych przez znaczny odłam obywateli języka innego
        niż polski, Rząd polski udzieli w sprawach nauczania publicznego odpowiednich
        ułatwień, aby zapewnić w szkołach początkowych udzielanie dzieciom takich
        obywateli polskich nauki w ich własnym języku. Postanowienie to nie przeszkodzi
        Rządowi polskiemu, by uczynić w tych szkołach nauczanie języka polskiego
        obowiązkowym.

        W miastach i okręgach, zamieszkałych przez znaczny odłam obywateli polskich,
        należących do mniejszości etnicznych, religijnych lub językowych, mniejszościom
        tym zostanie zapewniony słuszny udział w korzystaniu oraz w przeznaczaniu sum,
        które budżet państwowy, budżety miejskie lub inne przyznają z funduszów
        publicznych na cele wychowawcze, religijne lub dobroczynne.

        Postanowienia niniejszego artykułu będą miały zastosowanie do obywateli polskich
        języka niemieckiego tylko w tych częściach Polski, które w
      • Gość: anonymous Re: Azyl polityczny czy Wersal IP: *.slkc.qwest.net 10.05.07, 16:55
        Polska bomba atomowa

        Według planów Edwarda Gierka Polska miała stać się
        atomowym mocarstwem

        W latach 70. rozpoczęto zakrojony na szeroką skalę program
        budowy bomby termojądrowej, który miał zakończyć się próbnym,
        podziemnym wybuchem w Bieszczadach. Z planów tych nic nie
        wyszło. Polska zamiast atomowym mocarstwem, stała się miejscem
        składowanych na naszym terytorium radzieckich, nuklearnych
        głowic...

        Wspaniały pomysł

        Za początek prac nad polską bombą termojądrową należy uznać 1968
        rok i memoriał dr. Zbigniewa Puzewicza, szefa Katedry Podstaw
        Radiotechniki Wojskowej Akademii Technicznej, sugerujący, że możliwe
        jest przeprowadzenie syntezy termojądrowej przy użyciu laserów
        dużej mocy. Sprawą zainteresował się generał profesor Sylwester
        Kaliski, ówczesny komendant Wojskowej Akademii Technicznej. Obaj
        panowie postanowili potwierdzić realność tej teorii. Udało się to w
        1970 roku. Wtedy to Puzewicz i Kaliski uczestniczyli w sympozjum w
        Montrealu, gdzie wysłuchali wykładu Edwarda Tellera, ojca
        amerykańskiej bomby wodorowej, a później inicjatora koncepcji
        reaganowskich gwiezdnych wojen. Teller dowodził, że można
        przeprowadzić syntezę termojądrową za pomocą lasera. To
        ostatecznie zadecydowało o rozpoczęciu prac nad polską bombą
        termojądrową. Prowadzono je w specjalnie wzniesionej hali WAT w
        warszawskiej dzielnicy Wola. Od 1972 roku prace kontynuowano w
        Instytucie Plazmy i Laserowej Mikrosyntezy. Wzniesiono nową halę i
        specjalne budynki. Jak to bywało w czasach PRL-u, nie obyło się bez
        elementów humorystycznych, do których niewątpliwie należy zaliczyć
        otoczenie nowych budowli kilkumetrowym ziemnym nasypem, który
        miał "chronić" okolicę w razie przypadkowego wybuchu.

        Sen o potędze

        Do realizacji projektu polskiej bomby termojądrowej zaangażowano
        olbrzymie środki finansowe. Generał Wojciech Jaruzelski, wówczas
        minister obrony narodowej - jak sam swego czasu mi mówił - "o
        projekcie z Edwardem Gierkiem nie rozmawiał, to o nim słyszał".
        Edward Gierek nie szczędził pieniędzy, chciał tylko, aby o próbnej
        eksplozji nie dowiedzieli się "radzieccy towarzysze". W tej sprawie
        radził się prof. Romana Neya, w tamtych czasach wiceprezesa Polskiej
        Akademii Nauk i eksperta robót podziemnych. Sylwester Kaliski, znając
        obawy Gierka, wmówił mu, że można przeprowadzić w wybudowanej
        w Bieszczadach sztolni próbną eksplozję tak, iż nikt na świecie nie
        wykryje wstrząsów sejsmicznych. Oczywiście była to bzdura, ale ocaliła
        ona projekt. Na potrzeby prac nad bombą unikalne przyrządy
        badawcze, materiały i mechanizmy objęte embargiem, sprowadził z
        zachodu polski wywiad. Według badającego swego czasu tę sprawę
        dziennikarza, dziś naczelnego magazynu "Raport - Wojskowa Technika
        Obronność" Wojciecha Łuczaka, udało się nawet sprowadzić z USA do
        Warszawy słynne "krytrony", czyli superczułe przełączniki elektroniczne
        sterujące procesami uruchamiania ładunków wybuchowych w
        niewyobrażalnie krótkich ułamkach sekundy. Urządzenia te są
        niezbędne w konstrukcji zapalnika bomby atomowej. "Gdybym w
        jednym z warszawskich gabinetów sam nie trzymał takiego urządzenia
        w ręce, nigdy bym nie uwierzył, że jest to możliwe" - usłyszałem od
        Łuczaka.
        To wszystko, oczywiście, kosztowało bajońskie pieniądze. Oficjalnie
        zaksięgowane wydatki szły w miliony dolarów, jednak nikt nie policzy
        tych, które nawet w CIA nazywa się "czarną dziurą". Niektóre osoby
        zaangażowane w projekt twierdzą, że projekt polskiej bomby
        wodorowej pochłonął tak wielkie środki, iż mógł się przyczynić do
        załamania naszej gospodarki w drugiej połowie lat siedemdziesiątych.
        Jedno nie ulega wątpliwości. Edward Gierek chciał, poprzez
        wprowadzenie Polski do ekskluzywnego klubu atomowego,
        potwierdzić, że prawdziwe są propagandowe slogany mówiące o
        ówczesnej PRL jako o mocarstwie będącym 10. potęgą przemysłową
        świata. Nie bez znaczenia był też fakt zapatrzenia się przez Gierka na
        politykę atomową Francji, którą zapewne chciał naśladować.

        Wielkie rozczarowanie

        Polska bomba termojądrowa miała być dziecinnie prosta. Wystarczyć
        miały wtryskiwacze deuteru i trytu oraz kulminacyjne ładunki
        wybuchowe, takie jakie służą do przebijania pancerza czołgu,
        podłączone do zdobytego przez nasz wywiad krytrona. Decydującym
        elementem był laser mający dostarczyć w odpowiednim ułamku
        sekundy energię wystarczającą do zapoczątkowania syntezy
        termojądrowej. Niestety, w polskich warunkach moc lasera mogła
        osiągnąć tylko 1 kilodżul. W tym czasie w Moskwie użyto
        20-kilodżulowego lasera do podobnego eksperymentu, a w USA aż
        100-kilodżulowego, jednak bez rezultatu. Najnowsze badania
        naukowe dowodzą, że aby wywołać syntezę termojądrową, należy
        > użyć lasera o mocy 10 tysięcy kilodżuli. Tymczasem nad polskim
        > projektem atomowym pojawiły się jeszcze inne chmury. Pomimo
        > wysiłków polskiej strony o prowadzonych w Warszawie pracach nad
        > bombą dowiedział się radziecki wywiad. Rosjanie, prowadząc podobne
        > eksperymenty, zdawali sobie sprawę, że tą metodą nie da się
        > osiągnąć sukcesu i czując się niezagrożeni w swoim monopolu na broń
        > atomową, udawali, że o niczym nie wiedzą. Pewność w tej kwestii
        > narusza jednak śmierć prof. Sylwestra Kaliskiego w dramatycznych
        > okolicznościach. Zginął on w wypadku samochodowym, prowadząc
        > swego fiata mirafiori. Część osób znających Kaliskiego uważa, że
        > wypadek z jego udziałem był tylko kwestią czasu, ponieważ profesor
        > kiepsko prowadził, jeżdżąc ze zbyt dużą prędkością. Niektórzy jednak
        > uważają, że mirafiori, serwisowane w rządowych warsztatach, zostało
        > uszkodzone przez radziecki wywiad. Co było przyczyną katastrofy, nie
        > dowiemy się już nigdy. Pewne jest natomiast, że śmierć prof.
        > Kaliskiego była końcem polskiego programu budowy bomby
        > termojądrowej.
        >
        > Atomowy taksówkarz
        >
        > Na początku lat 60. zapadły decyzje, że Polska zakupi pułk samolotów
        > myśliwsko-bombowych Su-7 będących nosicielami broni jądrowej. W
        > 1965 roku stacjonujący w Bydgoszczy 5. Pomorski Pułk Lotnictwa
        > Myśliwsko-Bombowego przezbrojono w te odrzutowce. 10 i 11 marca
        > 1968 roku ćwiczył on z 11. Dywizją Pancerną tworzenie tzw.
        > atomowych korytarzy, przez które na Zachód miały ruszyć dywizje
        > pancerne Układu Warszawskiego. W planach operacyjnych ZSRR
        > polskie armie w pierwszych dniach III wojny światowej miały nacierać
        > przez Lubekę na Danię. Dodajmy, że w czasie wspomnianych ćwiczeń,
        > w marcu 1968 roku, po raz pierwszy zrzucono bombę IAB-500
        > imitującą wybuch bomby atomowej. Piloci wyznaczeni do lotów w
        > czasie ewentualnego konfliktu nuklearnego z Zachodem musieli być
        > kawalerami, najlepiej członkami PZPR. Szkolili ich radzieccy
        > instruktorzy, którzy specjalnie w tym celu przyjeżdżali do Bydgoszczy.
        > Na jedno ze szkoleń przyleciał razem z nimi nawet specjalny samolot
        > An-26, który w razie wojny miał dostarczyć atomowe bomby do
        > polskich samolotów. W 1974 roku polscy piloci byli szkoleni w Lidzie, na
        > terenie byłego ZSRR, w lataniu na nowoczesnych odrzutowcach Su-20,
        > posiadających zmienną geometrię skrzydeł. "Polacy ćwiczyli uzbrajanie
        > samolotów w bomby nuklearne. Potem te same procedury trenowano
        > na polskim lotnisku w Powidzu, gdzie stacjonowały samoloty
        > przystosowane do przenoszenia bomb atomowych. Sam glądałem
        > zakupione przez Polskę w latach 80. samoloty Su-22M4, które
        > zaopatrzone były w specjalne panele w kabinie pilota, umożliwiające
        > bojowy zrzut i belki, oraz zamki do podwieszenia 500-kilogramowych
        > bomb atomowych" - powiedział mi Wojciech Łuczak. Największą
        > tajemnicą otoczona była sprawa serwisu i konserwacji specjalnej
        > atomowej amunicji, a także procedury jej przekazania polskiemu
        > wojsku przez "radzieckich towarzyszy". Taj
      • Gość: anonymous Re: Azyl polityczny ... (naruszenie prawa wlasnosc IP: *.slkc.qwest.net 10.05.07, 16:57
        Ustawa o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej
        Z Wikizródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
        Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
        [edytuj] USTAWA
        [edytuj] o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej.

        3 stycznia 1946


        publikator: Dz. U. 1946, 5 lutego


        Art. 1. Dla planowego odbudowania gospodarski narodowej, zapewnienia Państwu
        suwerenności gospodarczej i podniesienia ogólnego dobrobytu przejmuje Państwo na
        własność przedsiębiorstwa na zasadach niniejszej ustawy.

        Art. 2. 1. Bez odszkodowania przechodzą na własność Państwa przedsiębiorstwa:
        przemysłowe, górnicze, komunikacyjne, bankowe, ubezpieczeniowe oraz handlowe:

        a) Rzeszy Niemieckiej i byłego Wolnego Miasta Gdańska,

        b) obywateli Rzeszy Niemieckiej i byłego Wolnego Miasta Gdańska z
        wyjątkiem osób narodowości polskiej lub innej przez Niemców prześladowanej,

        c) niemieckich i gdańskich osób prawnych z wyłączeniem osób prawnych
        prawa publicznego,

        d) spółek kontrolowanych przez obywateli niemieckich lub gdańskich albo
        przez administrację niemiecką lub gdańską,

        e) osób, które zbiegły do nieprzyjaciela.

        2. Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z zainteresowanymi ministrami
        ustali w rozporządzeniu, jakie osoby i spółki oraz w jakim trybie będą uznane za
        podlegające przepisowi ust. 1. lit. b), c), d), e).

        3. Przedsiębiorstwa niemieckich i gdańskich osób prawnych prawa publicznego
        (ust. 1. lit. c) przechodzą na własność odpowiednich polskich osób prawnych. W
        braku takich osób lub w razie zbiegu zainteresowań kilku osób prawnych, uchwała
        Rady Ministrów oznaczy osobę prawną, na własność której ma przejść przedsiębiorstwo.

        4. Z mocy przepisu niniejszego artykułu nie przechodzi na własność Państwa
        lub osób prawnych prawa publicznego przedsiębiorstwo, określone w ust. 1:

        a) które zostało zajęte lub skonfiskowame przez b. władze okupacyjne,
        chyba że stanowiło ono przedtem własność Skarbu Państwa lub wspomnianych osób
        prawnych albo zajęcie lub konfiskata dotyczyły przedsiębiorstwa osób lub spółek,
        wskazanych w ust. 1 i 3,

        b) którego wyzbycie się na rzecz osób i spółek, wymienionych w ust. 1 i
        3 nastąpiło po dniu 1 września 1939 r. pod wpływem groźby, uprawniającej
        właściciela zbywającego przedsiębiorstwo do uchylenia się od skutków prawnych
        oświadczenia woli.

        5. Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z zainteresowanymi ministrami
        określi tryb ujawnienia w księgach hipotecznych (gruntowych), w rejestrach
        handlowych i innych rejestrach publicznych przejścia na własność Państwa lub
        osób prawnych prawa publicznego przedsiębiorstw, nieruchomości do nich
        należących oraz praw na ich rzecz zahipotekowanych.

        6. Nieważne są wszelkie czynności lub akty prawne, zdziałane po dniu 1
        września 1939 r. co do przedsiębiorstw, wymienionych w ust. 1, celem
        zapobieżenia ich przejściu na własność Państwa lub polskich osób prawnych prawa
        publicznego.

        7. O przejściu przedsiębiorstwa na własność Państwa lub polskich osób
        prawnych prawa publicznego (ust. 3 zd. 1) orzeka właściwy ze względu na rodzaj
        przedsiębiorstwa minister, którego orzeczenie jest ostateczne i nie ulega
        zaskarżeniu do Najwyższego Trybunału Administracyjnego. Rozporządzenie Rady
        Ministrów określi tryb postępowania, w którym nastąpi przejście przedsiębiorstwa
        na własność Państwa.

        Art. 3. 1. Za odszkodowaniem przejmuje Państwo na własność:

        A. Przedsiębiorstwa górnicze i przemysłowe w następujących gałęziach
        gospodarki narodowej:

        1) kopalnie oraz nadania górnicze, podlegające przepisom prawa
        górniczego,

        2) przemysł naftowy i gazu ziemnego z kopalniami, rafineriami,
        gazoliniarniami i innymi zakładami przetwórczymi, gazociągami oraz przemysł
        paliw syntetycznych,

        3) przedsiębiorstwa, służące do wytwarzania, przetwarzania,
        przesyłania lub rozdzielania energii elektrycznej w celu zarobkowego zbytu albo
        w celu zasilania publicznych środków komunikacji, korzystających z prądu silnego,

        4) przedsiębiorstwa, służące do wytwarzania, przetwarzania,
        przesyłania lub rozdzielania gazu dla celów przemysłowych i domowych,

        5) zakłady wodociągowe, obejmujące więcej, aniżeli teren jednej
        gminy (okręgowe zakłady wodociągowe),

        6) huty żelaza oraz huty metali kolorowych,

        7) przedsiębiorstwa przemysłu zbrojeniowego, lotniczego oraz
        materiałów wybuchowych,

        8) koksownie,

        9) cukrownie i rafinerie cukru,

        10) gorzelnie przemysłowe, destylarnie, rafinerie spirytusu oraz
        fabryki wódek,

        11) browary o zdolności produkcyjnej powyżej 15.000 hl. rocznie,

        12) fabryki drożdży,

        13) młyny zbożowe o zdolności przemiałowej powyżej 15 ton zboża na
        dobę, obliczonej na podstawie długości walców lub powierzchni kamieni młyńskich,

        14) olejarnie o zdolności produkcyjnej powyżej 500 ton rocznie oraz
        wszelkie rafinerie tłuszczów jadalnych,

        15) chłodnie składowe,

        16) wielki i średni przemysł włókienniczy,

        17) przemysł poligraficzny i drukarnie.

        Rozporządzenie Rady Ministrów określi co do przedsiębiorstw,
        wymienionych w pkt 16 i 17, które z nich przechodzą na własność Państwa, a co do
        drukarń, które z nich mają być przekazane na własność organizacjom politycznym
        lub społecznym, stowarzyszeniom lub spółdzielniom.

        B. Przedsiębiorstwa przemysłowe nie wymienione pod A, jeżeli zdolne są
        zatrudnić przy produkcji na jedną zmianę więcej, niż 50 pracowników.
        Spod działania tego przepisu wyłącza się przedsiębiorstwa robót
        budowlanych oraz instalacyjnych bez względu na ilość pracowników, którą zdolne
        są zatrudnić. Rozporządzenie Rady Ministrów może podwyższyć dolną granicę 50-ciu
        pracowników w przemyśle wyrobów niepowszechnego użytku, bądź mało
        zmechanizowanym, bądź o charakterze pionierskim lub sezonowym.

        C. 1) Przedsiębiorstwa komunikacyjne (kolei żelaznych normalnych i
        wąskotorowych, kolei elektrycznych, komunikacji powietrznej),

        2) przedsiębiorstwa telekomunikacyjne (telefoniczne, telegraficzne,
        radiowe,).

        2. Przejęciu przez Państwo na własność nie podlegają przedsiębiorstwa,
        wymienione w ust. 1, jeżeli stanowią własność związków samorządowych,
        międzykomunalnych, spółdzielni albo związków spółdzielni. Jeżeli własność
        wymienionych związków lub spółdzielni dotyczy tylko części przedsiębiorstwa lub
        tylko części udziału majątkowego w nim, natenczas przejęciu na własność przez
        Państwo podlega tylko pozostała część.

        3. Uchwała Rady Ministrów, powzięta na wniosek zainteresowanego Ministra,
        może wyłączyć spod działania przepisu ust. 1 poszczególne przedsiębiorstwa albo
        ich kategorie lub grupy.

        4. Poszczególne przedsiębiorstwa, istniejące w dniu wejścia w życie
        niniejszej ustawy, a nie podpadające pod przepis ust. 1, mogą być przejęte na
        własność przez Państwo na zasadzie uchwały Rady Ministrów, powziętej na wniosek
        zainteresowanego ministra, jeśli posiadają one faktyczną wyłączność produkcji w
        ważnych gałęziach gospodarki narodowej; w tym samym trybie może nastąpić
        przejęcie na własność przez Państwo przedsiębiorstw bankowych oraz szczególnych
        urządzeń magazynowych, składowych lub przeładunkowych, zwłaszcza w portach lub
        przy drogach kolejowych i wodnych.

        5. Przepis art. 2 ust. 7 stosuje się odpowiednio do przedsiębiorstw
        przejętych na zasadzie niniejszego artykułu.

        6. Orzeczenie w trybie niniejszego artykułu może nastąpić tylko wówczas,
        jeżeli przed dniem 31 marca 1947 r. zostało wszczęte postępowanie o przejęciu
        danego przedsiębiorstwa na własność Państwa.

        Art. 4. Założenie nowych przedsiębiorstw w gałęziach przemysłu i komun
        • Gość: anonymous Re: Azyl polityczny ... (naruszenie prawa wlasnos IP: *.slkc.qwest.net 10.05.07, 16:58
          Ustawa o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej
          Z Wikizródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
          Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
          [edytuj] USTAWA
          [edytuj] o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej.

          3 stycznia 1946


          publikator: Dz. U. 1946, 5 lutego


          Art. 1. Dla planowego odbudowania gospodarski narodowej, zapewnienia Państwu
          suwerenności gospodarczej i podniesienia ogólnego dobrobytu przejmuje Państwo na
          własność przedsiębiorstwa na zasadach niniejszej ustawy.

          Art. 2. 1. Bez odszkodowania przechodzą na własność Państwa przedsiębiorstwa:
          przemysłowe, górnicze, komunikacyjne, bankowe, ubezpieczeniowe oraz handlowe:

          a) Rzeszy Niemieckiej i byłego Wolnego Miasta Gdańska,

          b) obywateli Rzeszy Niemieckiej i byłego Wolnego Miasta Gdańska z
          wyjątkiem osób narodowości polskiej lub innej przez Niemców prześladowanej,

          c) niemieckich i gdańskich osób prawnych z wyłączeniem osób prawnych
          prawa publicznego,

          d) spółek kontrolowanych przez obywateli niemieckich lub gdańskich albo
          przez administrację niemiecką lub gdańską,

          e) osób, które zbiegły do nieprzyjaciela.

          2. Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z zainteresowanymi ministrami
          ustali w rozporządzeniu, jakie osoby i spółki oraz w jakim trybie będą uznane za
          podlegające przepisowi ust. 1. lit. b), c), d), e).

          3. Przedsiębiorstwa niemieckich i gdańskich osób prawnych prawa publicznego
          (ust. 1. lit. c) przechodzą na własność odpowiednich polskich osób prawnych. W
          braku takich osób lub w razie zbiegu zainteresowań kilku osób prawnych, uchwała
          Rady Ministrów oznaczy osobę prawną, na własność której ma przejść przedsiębiorstwo.

          4. Z mocy przepisu niniejszego artykułu nie przechodzi na własność Państwa
          lub osób prawnych prawa publicznego przedsiębiorstwo, określone w ust. 1:

          a) które zostało zajęte lub skonfiskowame przez b. władze okupacyjne,
          chyba że stanowiło ono przedtem własność Skarbu Państwa lub wspomnianych osób
          prawnych albo zajęcie lub konfiskata dotyczyły przedsiębiorstwa osób lub spółek,
          wskazanych w ust. 1 i 3,

          b) którego wyzbycie się na rzecz osób i spółek, wymienionych w ust. 1 i
          3 nastąpiło po dniu 1 września 1939 r. pod wpływem groźby, uprawniającej
          właściciela zbywającego przedsiębiorstwo do uchylenia się od skutków prawnych
          oświadczenia woli.

          5. Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z zainteresowanymi ministrami
          określi tryb ujawnienia w księgach hipotecznych (gruntowych), w rejestrach
          handlowych i innych rejestrach publicznych przejścia na własność Państwa lub
          osób prawnych prawa publicznego przedsiębiorstw, nieruchomości do nich
          należących oraz praw na ich rzecz zahipotekowanych.

          6. Nieważne są wszelkie czynności lub akty prawne, zdziałane po dniu 1
          września 1939 r. co do przedsiębiorstw, wymienionych w ust. 1, celem
          zapobieżenia ich przejściu na własność Państwa lub polskich osób prawnych prawa
          publicznego.

          7. O przejściu przedsiębiorstwa na własność Państwa lub polskich osób
          prawnych prawa publicznego (ust. 3 zd. 1) orzeka właściwy ze względu na rodzaj
          przedsiębiorstwa minister, którego orzeczenie jest ostateczne i nie ulega
          zaskarżeniu do Najwyższego Trybunału Administracyjnego. Rozporządzenie Rady
          Ministrów określi tryb postępowania, w którym nastąpi przejście przedsiębiorstwa
          na własność Państwa.

          Art. 3. 1. Za odszkodowaniem przejmuje Państwo na własność:

          A. Przedsiębiorstwa górnicze i przemysłowe w następujących gałęziach
          gospodarki narodowej:

          1) kopalnie oraz nadania górnicze, podlegające przepisom prawa
          górniczego,

          2) przemysł naftowy i gazu ziemnego z kopalniami, rafineriami,
          gazoliniarniami i innymi zakładami przetwórczymi, gazociągami oraz przemysł
          paliw syntetycznych,

          3) przedsiębiorstwa, służące do wytwarzania, przetwarzania,
          przesyłania lub rozdzielania energii elektrycznej w celu zarobkowego zbytu albo
          w celu zasilania publicznych środków komunikacji, korzystających z prądu silnego,

          4) przedsiębiorstwa, służące do wytwarzania, przetwarzania,
          przesyłania lub rozdzielania gazu dla celów przemysłowych i domowych,

          5) zakłady wodociągowe, obejmujące więcej, aniżeli teren jednej
          gminy (okręgowe zakłady wodociągowe),

          6) huty żelaza oraz huty metali kolorowych,

          7) przedsiębiorstwa przemysłu zbrojeniowego, lotniczego oraz
          materiałów wybuchowych,

          8) koksownie,

          9) cukrownie i rafinerie cukru,

          10) gorzelnie przemysłowe, destylarnie, rafinerie spirytusu oraz
          fabryki wódek,

          11) browary o zdolności produkcyjnej powyżej 15.000 hl. rocznie,

          12) fabryki drożdży,

          13) młyny zbożowe o zdolności przemiałowej powyżej 15 ton zboża na
          dobę, obliczonej na podstawie długości walców lub powierzchni kamieni młyńskich,

          14) olejarnie o zdolności produkcyjnej powyżej 500 ton rocznie oraz
          wszelkie rafinerie tłuszczów jadalnych,

          15) chłodnie składowe,

          16) wielki i średni przemysł włókienniczy,

          17) przemysł poligraficzny i drukarnie.

          Rozporządzenie Rady Ministrów określi co do przedsiębiorstw,
          wymienionych w pkt 16 i 17, które z nich przechodzą na własność Państwa, a co do
          drukarń, które z nich mają być przekazane na własność organizacjom politycznym
          lub społecznym, stowarzyszeniom lub spółdzielniom.

          B. Przedsiębiorstwa przemysłowe nie wymienione pod A, jeżeli zdolne są
          zatrudnić przy produkcji na jedną zmianę więcej, niż 50 pracowników.
          Spod działania tego przepisu wyłącza się przedsiębiorstwa robót
          budowlanych oraz instalacyjnych bez względu na ilość pracowników, którą zdolne
          są zatrudnić. Rozporządzenie Rady Ministrów może podwyższyć dolną granicę 50-ciu
          pracowników w przemyśle wyrobów niepowszechnego użytku, bądź mało
          zmechanizowanym, bądź o charakterze pionierskim lub sezonowym.

          C. 1) Przedsiębiorstwa komunikacyjne (kolei żelaznych normalnych i
          wąskotorowych, kolei elektrycznych, komunikacji powietrznej),

          2) przedsiębiorstwa telekomunikacyjne (telefoniczne, telegraficzne,
          radiowe,).

          2. Przejęciu przez Państwo na własność nie podlegają przedsiębiorstwa,
          wymienione w ust. 1, jeżeli stanowią własność związków samorządowych,
          międzykomunalnych, spółdzielni albo związków spółdzielni. Jeżeli własność
          wymienionych związków lub spółdzielni dotyczy tylko części przedsiębiorstwa lub
          tylko części udziału majątkowego w nim, natenczas przejęciu na własność przez
          Państwo podlega tylko pozostała część.

          3. Uchwała Rady Ministrów, powzięta na wniosek zainteresowanego Ministra,
          może wyłączyć spod działania przepisu ust. 1 poszczególne przedsiębiorstwa albo
          ich kategorie lub grupy.

          4. Poszczególne przedsiębiorstwa, istniejące w dniu wejścia w życie
          niniejszej ustawy, a nie podpadające pod przepis ust. 1, mogą być przejęte na
          własność przez Państwo na zasadzie uchwały Rady Ministrów, powziętej na wniosek
          zainteresowanego ministra, jeśli posiadają one faktyczną wyłączność produkcji w
          ważnych gałęziach gospodarki narodowej; w tym samym trybie może nastąpić
          przejęcie na własność przez Państwo przedsiębiorstw bankowych oraz szczególnych
          urządzeń magazynowych, składowych lub przeładunkowych, zwłaszcza w portach lub
          przy drogach kolejowych i wodnych.

          5. Przepis art. 2 ust. 7 stosuje się odpowiednio do przedsiębiorstw
          przejętych na zasadzie niniejszego artykułu.

          6. Orzeczenie w trybie niniejszego artykułu może nastąpić tylko wówczas,
          jeżeli przed dniem 31 marca 1947 r. zostało wszczęte postępowanie o przejęciu
          danego przedsiębiorstwa na własność Państwa.

          Art. 4. Założenie nowych przedsiębiorstw w gałęziach przemysłu i komun
        • Gość: anonymous Re: Azyl polityczny ... (naruszenie prawa wlasnos IP: *.slkc.qwest.net 10.05.07, 16:59

          Art. 1. Dla planowego odbudowania gospodarski narodowej, zapewnienia Państwu
          suwerenności gospodarczej i podniesienia ogólnego dobrobytu przejmuje Państwo na
          własność przedsiębiorstwa na zasadach niniejszej ustawy.

          Art. 2. 1. Bez odszkodowania przechodzą na własność Państwa przedsiębiorstwa:
          przemysłowe, górnicze, komunikacyjne, bankowe, ubezpieczeniowe oraz handlowe:

          a) Rzeszy Niemieckiej i byłego Wolnego Miasta Gdańska,

          b) obywateli Rzeszy Niemieckiej i byłego Wolnego Miasta Gdańska z
          wyjątkiem osób narodowości polskiej lub innej przez Niemców prześladowanej,

          c) niemieckich i gdańskich osób prawnych z wyłączeniem osób prawnych
          prawa publicznego,

          d) spółek kontrolowanych przez obywateli niemieckich lub gdańskich albo
          przez administrację niemiecką lub gdańską,

          e) osób, które zbiegły do nieprzyjaciela.

          2. Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z zainteresowanymi ministrami
          ustali w rozporządzeniu, jakie osoby i spółki oraz w jakim trybie będą uznane za
          podlegające przepisowi ust. 1. lit. b), c), d), e).

          3. Przedsiębiorstwa niemieckich i gdańskich osób prawnych prawa publicznego
          (ust. 1. lit. c) przechodzą na własność odpowiednich polskich osób prawnych. W
          braku takich osób lub w razie zbiegu zainteresowań kilku osób prawnych, uchwała
          Rady Ministrów oznaczy osobę prawną, na własność której ma przejść przedsiębiorstwo.

          4. Z mocy przepisu niniejszego artykułu nie przechodzi na własność Państwa
          lub osób prawnych prawa publicznego przedsiębiorstwo, określone w ust. 1:

          a) które zostało zajęte lub skonfiskowame przez b. władze okupacyjne,
          chyba że stanowiło ono przedtem własność Skarbu Państwa lub wspomnianych osób
          prawnych albo zajęcie lub konfiskata dotyczyły przedsiębiorstwa osób lub spółek,
          wskazanych w ust. 1 i 3,

          b) którego wyzbycie się na rzecz osób i spółek, wymienionych w ust. 1 i
          3 nastąpiło po dniu 1 września 1939 r. pod wpływem groźby, uprawniającej
          właściciela zbywającego przedsiębiorstwo do uchylenia się od skutków prawnych
          oświadczenia woli.

          5. Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z zainteresowanymi ministrami
          określi tryb ujawnienia w księgach hipotecznych (gruntowych), w rejestrach
          handlowych i innych rejestrach publicznych przejścia na własność Państwa lub
          osób prawnych prawa publicznego przedsiębiorstw, nieruchomości do nich
          należących oraz praw na ich rzecz zahipotekowanych.

          6. Nieważne są wszelkie czynności lub akty prawne, zdziałane po dniu 1
          września 1939 r. co do przedsiębiorstw, wymienionych w ust. 1, celem
          zapobieżenia ich przejściu na własność Państwa lub polskich osób prawnych prawa
          publicznego.

          7. O przejściu przedsiębiorstwa na własność Państwa lub polskich osób
          prawnych prawa publicznego (ust. 3 zd. 1) orzeka właściwy ze względu na rodzaj
          przedsiębiorstwa minister, którego orzeczenie jest ostateczne i nie ulega
          zaskarżeniu do Najwyższego Trybunału Administracyjnego. Rozporządzenie Rady
          Ministrów określi tryb postępowania, w którym nastąpi przejście przedsiębiorstwa
          na własność Państwa.

          Art. 3. 1. Za odszkodowaniem przejmuje Państwo na własność:

          A. Przedsiębiorstwa górnicze i przemysłowe w następujących gałęziach
          gospodarki narodowej:

          1) kopalnie oraz nadania górnicze, podlegające przepisom prawa
          górniczego,

          2) przemysł naftowy i gazu ziemnego z kopalniami, rafineriami,
          gazoliniarniami i innymi zakładami przetwórczymi, gazociągami oraz przemysł
          paliw syntetycznych,

          3) przedsiębiorstwa, służące do wytwarzania, przetwarzania,
          przesyłania lub rozdzielania energii elektrycznej w celu zarobkowego zbytu albo
          w celu zasilania publicznych środków komunikacji, korzystających z prądu silnego,

          4) przedsiębiorstwa, służące do wytwarzania, przetwarzania,
          przesyłania lub rozdzielania gazu dla celów przemysłowych i domowych,

          5) zakłady wodociągowe, obejmujące więcej, aniżeli teren jednej
          gminy (okręgowe zakłady wodociągowe),

          6) huty żelaza oraz huty metali kolorowych,

          7) przedsiębiorstwa przemysłu zbrojeniowego, lotniczego oraz
          materiałów wybuchowych,

          8) koksownie,

          9) cukrownie i rafinerie cukru,

          10) gorzelnie przemysłowe, destylarnie, rafinerie spirytusu oraz
          fabryki wódek,

          11) browary o zdolności produkcyjnej powyżej 15.000 hl. rocznie,

          12) fabryki drożdży,

          13) młyny zbożowe o zdolności przemiałowej powyżej 15 ton zboża na
          dobę, obliczonej na podstawie długości walców lub powierzchni kamieni młyńskich,

          14) olejarnie o zdolności produkcyjnej powyżej 500 ton rocznie oraz
          wszelkie rafinerie tłuszczów jadalnych,

          15) chłodnie składowe,

          16) wielki i średni przemysł włókienniczy,

          17) przemysł poligraficzny i drukarnie.

          Rozporządzenie Rady Ministrów określi co do przedsiębiorstw,
          wymienionych w pkt 16 i 17, które z nich przechodzą na własność Państwa, a co do
          drukarń, które z nich mają być przekazane na własność organizacjom politycznym
          lub społecznym, stowarzyszeniom lub spółdzielniom.

          B. Przedsiębiorstwa przemysłowe nie wymienione pod A, jeżeli zdolne są
          zatrudnić przy produkcji na jedną zmianę więcej, niż 50 pracowników.
          Spod działania tego przepisu wyłącza się przedsiębiorstwa robót
          budowlanych oraz instalacyjnych bez względu na ilość pracowników, którą zdolne
          są zatrudnić. Rozporządzenie Rady Ministrów może podwyższyć dolną granicę 50-ciu
          pracowników w przemyśle wyrobów niepowszechnego użytku, bądź mało
          zmechanizowanym, bądź o charakterze pionierskim lub sezonowym.

          C. 1) Przedsiębiorstwa komunikacyjne (kolei żelaznych normalnych i
          wąskotorowych, kolei elektrycznych, komunikacji powietrznej),

          2) przedsiębiorstwa telekomunikacyjne (telefoniczne, telegraficzne,
          radiowe,).

          2. Przejęciu przez Państwo na własność nie podlegają przedsiębiorstwa,
          wymienione w ust. 1, jeżeli stanowią własność związków samorządowych,
          międzykomunalnych, spółdzielni albo związków spółdzielni. Jeżeli własność
          wymienionych związków lub spółdzielni dotyczy tylko części przedsiębiorstwa lub
          tylko części udziału majątkowego w nim, natenczas przejęciu na własność przez
          Państwo podlega tylko pozostała część.

          3. Uchwała Rady Ministrów, powzięta na wniosek zainteresowanego Ministra,
          może wyłączyć spod działania przepisu ust. 1 poszczególne przedsiębiorstwa albo
          ich kategorie lub grupy.

          4. Poszczególne przedsiębiorstwa, istniejące w dniu wejścia w życie
          niniejszej ustawy, a nie podpadające pod przepis ust. 1, mogą być przejęte na
          własność przez Państwo na zasadzie uchwały Rady Ministrów, powziętej na wniosek
          zainteresowanego ministra, jeśli posiadają one faktyczną wyłączność produkcji w
          ważnych gałęziach gospodarki narodowej; w tym samym trybie może nastąpić
          przejęcie na własność przez Państwo przedsiębiorstw bankowych oraz szczególnych
          urządzeń magazynowych, składowych lub przeładunkowych, zwłaszcza w portach lub
          przy drogach kolejowych i wodnych.

          5. Przepis art. 2 ust. 7 stosuje się odpowiednio do przedsiębiorstw
          przejętych na zasadzie niniejszego artykułu.

          6. Orzeczenie w trybie niniejszego artykułu może nastąpić tylko wówczas,
          jeżeli przed dniem 31 marca 1947 r. zostało wszczęte postępowanie o przejęciu
          danego przedsiębiorstwa na własność Państwa.

          Art. 4. Założenie nowych przedsiębiorstw w gałęziach przemysłu i komunikacji,
          objętych przepisami art. 3 ust. 1 lit. A i C, wymaga uprzedniego uzyskania
          koncesji, udzielonej przez właściwego ministra w porozumieniu z Prezesem
          Centralnego Urzędu Planowania.

          Art. 5. 1. Państwo może przedsiębiorstwa przejęte na własność prowadzić we
          własnym zarządzie albo przekazywać je samorządowi terytorialnemu lub
          spółdzielniom albo ich związkom na zasadzie uchwały Rady Ministrów, powziętej n
          • Gość: Rafał Re: Azyl polityczny ... (naruszenie prawa wlasnos IP: *.crowley.pl 16.05.07, 10:46
            A może jakiś SKRÓT??? Komu się chce to czytać???
    • carnivore69 Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra 10.05.07, 17:47
      "Nie są one identyczne, jak w Anglii, bo przelicznik nie ten"

      Co to znaczy, ze "nie ten" (i w ogole co za przelicznik?) i dlaczego ma miec to
      wplyw na ustalanie plac?

      Pzdr.
      • Gość: dlaczego Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: *.telprojekt.pl 10.05.07, 18:21
        miedzy najbiedniejszymi rejonami UE a najbogatszymi w pensji jest roznica 22 krotna - dlatego
        • carnivore69 Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra 10.05.07, 18:48
          I wlasnie z tego powodu, majac wybor, chcialbys sprzedawac swoja prace taniej?

          Pzdr.



          • Gość: asd Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: *.chello.pl 10.05.07, 21:11
            to smutne ze wielu budowlancow bierze pod uwage tylko pensje, nie zwazajac na
            koszty utrzymania/zycia (np. glupie piwo w klubie..)
            • carnivore69 Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra 10.05.07, 23:01
              ...ktore stanowi 0.5% ich wydatkow. Koszty calej reszty (typu podroze dalsze i
              blizsze, cztery kolka, wiekszosc gadzetow, artykulow codziennego uzytku itp) sa
              podobne w obu krajach.

              Pzdr.
          • Gość: dlaczego nie IP: *.telprojekt.pl 11.05.07, 11:56
            co ja bym chcial to malo wazne, zawsze beda dysproporcje, ktore zreszta chyba sie poglebiaja
            wynika to z tego ze dobrze w kapitalizmie moze zarabiac nieliczna grupa a reszta musi im te pensje wypracowac
            innymi slowy albo Ty wyzyskujesz albo Ciebie wyzyskuja, tych posrodku jest garstka :)
    • vortex21 CHyba powariowali! 500-600 funtow miesiecznie?... 10.05.07, 18:34
      Tyle w UK specjalista z podanych zawodow zarabia tygodniowo! Nie dziwie sie ze
      nie ma odzewu i napewno nie jest to brak komunikacji. Niech zaplaca tak, jak
      placa na Wyspach, wielu sie skusi.

      Pozdrawiam z UK
    • Gość: croyance Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pracy.. IP: 86.29.148.* 10.05.07, 19:15
      2-3 tys funtow specjalista??
      ja zarabialam ok.2 tys jako PA!
    • mentorlevicy 2-3 tys.zł netto?w Angli mają10tys. ktoś chory tu. 10.05.07, 20:17
    • Gość: a emigracja jest dla frajerów IP: *.dialog.net.pl 10.05.07, 20:18
      90% polaków w UK zarabia najniższą brytyjską pensję,

      po co się tak poniżać?
      • mentorlevicy jak wrócą za 5 lat to będziesz im czyścił buty 10.05.07, 20:20
        • Gość: :P Re: jak wrócą za 5 lat to będziesz im czyścił but IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 16:53
          Na razie to sam sobie wyczyść
      • roto Polskie dziady na emigracji 10.05.07, 20:27
        Gość portalu: a napisał(a):

        > 90% polaków w UK zarabia najniższą brytyjską pensję,
        >
        > po co się tak poniżać?

        Wiesz mój kuzyn twierdzi że nie ma po co wracać do Polski, choć ostatnio wrócił
        na tydzień bo zęby sobie w polsce leczył, pytam się go a co tam dentystów nie
        ma ? są tylko bardzo drodzy, takie z niego tam panisko ! jak był dziadem tak i
        jest nadal tyle że za brytyjskie funty.Prawda jest taka że Polacy to najtańsza
        siła robocza nawet murzyn niewolnik nie chce pracować za takie stawki jak nasi,
        żrą tam karmę dla psów a w polsce panów grają. Żałosne gołodupce
        • Gość: mkwr Re: Polskie dziady na emigracji IP: *.freedom2surf.net 10.05.07, 20:37
          Rodzinke ma kuzyn nie do pozazdroszczenia... A widacze nieglupi z niego koles
          skoro zamiast placic 100 funtow za plombe w UK, w Polsce robi 6 za ta samą cenę.
          I jeszcze zarobić da polskiemu dentyście. Tylko ta rodzina zawistna... No ale
          coz, rodziny sie nie wybiera :/
          • roto Zawistna rodzinka chłopcze ? 10.05.07, 20:50
            o czym ty mówisz,? ja w przeciwieństwie do niego nie potrzebuję wyjeżdżać z
            polski nigdzie , mam 30 lat własny dom i niezły samochód nawet dwa, on ma się
            za pana a wynajmuje tam jakieś nędzne mieszkanie i to na wsi bo taniej i o
            własnym domu może co najwyżej śnić. Dodam że nie jestem żadnym gangsterem i
            dorobiłem się wszystkiego w Polsce ciężko pracując, bo chce mi się pracować w
            przeciwieństwie do niego.A dupy żadnym brytyjczykom podcierać nie zamierzam,
            mam swój honor
            • fioletdykta Synu jesteś pyszny , stracisz wszystko... 10.05.07, 22:11
            • Gość: UK Man do """honorowego""" IP: 130.117.82.* 11.05.07, 13:39
              gratuluje sukcesow: samochod to zadna inwestycja, traci na wartosci krocie co
              roku, nie ma sie czym chwalic - to troche wiesniacze!!!
              A z domem to poczekaj tylko na podatek katastralny ... szybko bedziesz
              sprzedawal.W UK ludzie ciezko pracuja wiec zostaw ich w spokoju.
              A w Polsce ciezka praca najwyzej do garba dojdziesz i wnie wciskaj kitu!
              Ja sprzedalem w polance mieszkanie, bo lokal to nic jak godnej pracy nie ma dla
              czlowieka. Wynajmuje sobie mieszkanko na miare wlasnych potrzeb, zyje jak
              czlowiek wreszcie i ciesze sie ze nie jestem zalezny od takich "typow" jak ty!!!
              Twojej dupy tez nikt podcierac nie bedzie, "debesciaku"!!!
              30-latek milioner! Z "ubecji" chyba ... .
            • Gość: linn też mam 30 lat... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.05.07, 19:36
              Ciężką pracą?
              Ja w Polsce ciężko pracowałam - przez cztery lata, zarabiałam 1200 na reke, i
              nie miałam prawa narzekać, bo wszystkim dookoła było jeszcze trudniej - mieli
              dzieci, zarabiali po 800 zł, choroby itd. Ja z moją pensją (po studiach) nie
              mogłam pójść do banku poprosić o kredyt choćby na kawalerkę, nie stać mnie było
              na własne auto, jeździłam do pracy autobusem. Miałam serdecznie dość tej
              beznadziei - od dwóch lat jestem na wyspach, mam samochód, a perspektywa
              kupienia domu dużo bliżej niż w Polsce. Zęby też leczę w Polsce, bo jest 6 razy
              taniej, dużo moich znajomych - Anglików pyta o polskich dentystów, sami są
              zainteresowani wyjazdem do Polski w celu leczenia zębów połączonemu np. ze
              zwiedzaniem Krakowa. Dodam że nie jest to tzw 'klasa C' ale wykładowcy
              akademiccy, czy znajomy informatyk. Mają szacunek do pieniądza, na który ciężko
              zapracowali - gdybyś rzeczywiście tak sam zarobił na ten swój mająteczek,
              inaczej byś myślał i nie pisał takich głupot.
              W przyszłym miesiącu przyjeżdża do mnie brat (800zł na rękę) i wuj (od stycznia
              bezrobotny, stracił firmę i wszystko co miał, nie ma czym zapłacić rachunków).
              I jak ja mam wierzyć że w Polsce jest lepiej? ....
        • Gość: zbibi Coś o "dziadowaniu"... ;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 22:13
          Ty byś oczywiście wydał GBP 2k na dentystę, żeby pokazać, jakie z
          Ciebie "panisko", co? ;))) No, a Niemcy i Brytyjczycy (tacy rdzenni, co to w
          Polsce bywają) jakoś wolą dentystów w Polsce, bo zaoszczędzone pieniądze można
          wydać na coś innego. Materiały te same, robota ekstra, sprzęt także - wnioski
          niby nasuwają się same, czyż nie?
          Twój kuzyn ma po prostu trochę oleju w głowie, nie naśmiewaj się z niego, tylko
          ucz się życia, ucz! ;P
          • pierdziel2 Re: Coś o "dziadowaniu"... ;))) 10.05.07, 22:42
            Jak by miał trochę oleju w głowie to by nie jadł karmy dla psów tylko polską
            szynkę, polisz- brytyjskie panisko
        • Gość: UK Man do glupiego "roto" IP: 130.117.82.* 11.05.07, 13:44
          sam jestes golodupiec!
          ... kazdy leczy gdzie taniej, nawet jesli "ma pieniadze".
          A ty co, kasa szastasz? Dla pracownikow pewnie 5zl zalujesz ... .
          A w polance jaki "murzyn" chcialby robic za 600,-pln?
          Jak czytam takich "prywaciarzy" jak ty to mi sie noz w kieszeni otwiera!!!
          A moze juz ludzie u ciebie za 500,-pln nie chca robic i masz problem!
          WEZ SIE DO ROBOTY DEBESCIAKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • xegar Re: emigracja jest dla frajerów 11.05.07, 02:58
        Gość portalu: a napisał(a):

        > 90% polaków w UK zarabia najniższą brytyjską pensję,
        > po co się tak poniżać?

        Bo ta najniższa pensja plus cały bagaż problemów wynikających z emigracji, jest
        i tak lepsza od tego co można otrzymać w Polsce.

        Pomyśl, jak bardzo polskie państwo poniża swoich obywateli, skoro masowo
        decydują się na taki krok! Poniżeni tak naprawdę są ci, którzy zostają w kraju.
        Zatem jeśli ktoś jeszcze nie wyjechał, to znaczy, że:

        - nie może (rodzina, zobowiązania, nie stać go itp - ogólnie współczucie),
        - nie zna języka (niech się uczy, a jak nie chce, to sam sobie winien),
        - za dużo go tu trzyma (dom, znajomi - niech nie narzeka),
        - boi się (popatrz wokół siebie, czy naprawdę chcesz w tym tkwić? Odwagi!),
        - osiągnął sukces w Polsce, choć "niekoniecznie legalnie" (gratulować
        dostosowania, lecz przez takich właśnie reszta wyjeżdża),
        - osiągnął sukces w Polsce legalnie (świetnie, ale ilu znasz takich?).

        Zaobserwowałem, że zdanie typu "za granicę jadą nieudacznicy" wygłaszają osoby,
        które z różnych powodów nie mogą wyjechać (nie znają języka, coś je tu trzyma).
        Odczytuję takie stanowisko jako głos zazdrości. Sorry, Ty najwyraźniej podpadasz
        pod tą kategorię.

        Xe.
        • Gość: Gosia Re: emigracja jest dla frajerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 11:18
          zalosny komentarz, ktory nijak odnosi sie do...np. studentow takich jak ja:
          - znam swietnie angielski )certyfikat biznezowy i telc zaawansowany;
          - studiuje w Polsce przyzwoity kierunek na uczelni panstwowej - czyli ksztalce
          sie za pieniadze Polakow placacych ciezkie podatki w naszym kraju
          - bylam w anglii juz 3 razy na wakacjach i moj zamiar jest taki, ze dopoki mam
          wakacje to moge sobie tam jechac zarobic, ale nigdy nie chcialabym zostac w
          takiej anglii jaka jest tam teraz, z masowym polaczkiem, ktory jest popychadlem
          dla anglika i gdy ona do niego mowi "ty glupi frajerze polski" to on sie tylko
          usmiecha i mowi "ok ok". wole nasza polske, bo tu jeszcze mozna cos zrobic i to
          jest nasz mlodych obowiazek, a nie wyjezdzac tam gdzie latwiej. bo prawda jest
          taka, ze ci co zarabiaja w anglii po 12 funtow na godzine to gowno robia, a ci
          co dostaja 5 jak glupie woly na 3 zmiany robia i za przeproszeniem gowno z tego
          maja ale to wg ich i tak lepiej niz w polsce i to sa wlasnie nieudacznicy:
          jezyka nie znaja i sa chamscy dla swoich rodakow, a panienki ktore znaja jezyk i
          maja jako taka posade to sie nie przyznaja, ze sa polkami bo TO WSTYD wg nich i
          rodza tam dzieci na potege, bo mysla ze to raj stworzony specjalnie dla ich
          pociech. LUDZIE, wroclawski i krakowski rynek peka w szwach od angoli i sa oni
          zaskoczeni, ze tu tak ladnie, bo oni mysleli, ze tu pola i pradu nie ma.
          ZOSTANMY tutaj, bo sa warunki i mozna sie rozwijac. Przynajmniej ja zostane,
          chociaz moge w anglii dobrze sie rozwiajac i zarabiac, zreszta juz tam
          pracowalam jako manager i niezle zarabialam, ale i tak wole nasz kraj, bo nie
          mam zamiaru ciagle znosic swoich rodakow za plecami, ktorzy oblegaja ulice,
          kible na stacjach jako budowlancy sprzataczki i robole w kaskach i kamizelkach,
          tzw. angielskie popychadla: to juz portugalce sa lepiej traktowani.
          • Gość: Zibi Nieźle pojechałaś po gościach IP: *.p.lodz.pl 11.05.07, 13:27
            Z pewnością miodu tam nie ma. Czas pokaże na ile da się tam żyć np. na stałe.
            trzy lata to za krótko aby coś powiedzieć.
          • Gość: Aneczka Re: emigracja jest dla frajerów IP: *.range86-153.btcentralplus.com 16.05.07, 17:11
            Popychadla mowisz? Emigracja dla frajerow?

            W czasie mojej niedlugiej kariery w Pl nawet nie licze razow, ktore dostalam od
            pracodawcy, wiecznie niezadowolonych ordynatorow, glupich profesorow, co to im
            sie wydaje, ze te literki przed nazwiskiem czynia z nich lepszych ludzi. A ile
            jadu i niezadowoloenia w pacjntach...

            W tym kraju lekarz sie slucha pacjenta. Pracodawca szanuje i nie wrzeszczy o
            byle gowno. Uwage zwracaja w sposob kulturalny, nie mowiac juz o starszych
            kolegach, ktorzy sa naprawde szczesliwi, jak mlody doktor zadaje pytania, chce
            sie czegos nauczyc itp. A naprawde jest z czego! W Pl to co najwyzej slyszalam:
            teraz nie mam czasu, a poza tym sobie doczytaj w ksiazkach, jak chcesz ze mna
            dyskutowac. Ot tak sie niszczy mlodych ludzi w Pl.

            Niestety musze do Pl jeszcze na pare lat wrocic :( niemniej obiecalam sobie, ze
            nie zostane tam ani dnia dluzej niz to bedzie konieczne.
            • Gość: Aneczka Re: emigracja jest dla frajerów IP: *.range86-153.btcentralplus.com 16.05.07, 17:14
              ... to znaczy pacjent sie slucha lekarza...

              Choc musze przyznac, ze odwrotne relacje tez sa zupelnie inne niz w Pl - czego
              sie tu z reszta z dnia na dzien ucze, bo w Pl to byla czesto po prostu zenada...
    • Gość: seb Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pracy.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 20:26
      To niech nie szukają tam tylko poszukają już tu w Polsce. Myślę że nie będzie
      żadnego problemu ze znalezieniem pracowników. Sam bym poszedł za 2-3tyś - inż
      geodeta z 6 letnim stażem.
    • Gość: mkwr 2-3k pln netto? IP: *.freedom2surf.net 10.05.07, 20:29
      Jak dla nich 2-3 tys PLN netto dla informatyka, specjalisty jest "przyzwoitą"
      pensją, no to co sie dziwic ze nie ma odezwu...
      • Gość: FUJI Re: Jak zabraknie Kwasow, Michnikow, i innych lewu IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 10.05.07, 21:09
        ow to moze, moze czesc zdecyduje sie na powrot. Ach jeszcze musi zabraknac post-
        komunistycznej , antypolskiej propagandy, czyli GW.
        • Gość: antyfuji Jak zabraknie Kaczek, Giertychów i innych lewusów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.07, 16:14
          to moze, moze czesc zdecyduje sie na powrot. Ach jeszcze musi zabraknac post-
          komunistycznej , antypolskiej propagandy, czyli ND.

    • Gość: cool_ewula Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pracy.. IP: *.ipt.aol.com 10.05.07, 22:55
      na takich warunkach nawet wrocilaBYM BARDZO CHETNIE. a moze by tak wiecej
      informacji kto faktycznie szuka pracownikow i jak sie do nich zglosic?
    • Gość: Przemo Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: *.centertel.pl 10.05.07, 23:12
      800 euro to zasiłek dla bezrobotnych w Hiszpanii.....jak ktoś może być
      specjalistą i się cenić na 3000 złotych netto :)))))))) śmiech
      • Gość: xox Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.07, 23:35
        Po studiach licencjackich w UK informatyk w banku inwestycyjnym zarabia na samym
        poczatku minimum 2 tys funtow, a do tego jeszcze bonus. Ja szczerze mowiac sie
        nie dziwie i wszystkim polecam. Po paru latach tam duzo osob wraca, ale juz z
        kontraktem i placa z UK.
    • Gość: Edward Gierek Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 11.05.07, 00:26
      rydzyk_fizyk
      napisał:
      Jak zabraknie "Dwóch takich co ukradli księżyc" nonstop w TV to może część
      rozważy powrót ;)

      misczostwo swiata !!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Luksander Re: Dlaczego szukacie pracy?? Przecież to bez sen IP: 89.100.226.* 11.05.07, 02:00
      Material bardzo dobry!!!! Kazdy niech wezmie z tego co mu najbardziej pasuje! i
      niech nikt nie bierze doslownie co mowia tylko dopasuje do siebie wiec takze
      POLECAM!

      dzieki wielkie
    • Gość: M. Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pracy.. IP: *.osdbas.external.hp.com 11.05.07, 07:51
      Zarobek 2-3 tysiace - czy to sa godziwe pieniadze ??
      • Gość: frantz Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: *.waw.gratka.pl 15.05.07, 17:39
        nie no - 3 tys to nie sa godziwe pieniadze? to jest wlasnie to oczym mowi wielu
        wlascicieli firm w Polsce - niby bezrobocie a kazdy ku...wa panisko co nie
        bedzie sobie rak brudzil...
    • Gość: AntyPolityk 2-3tys netto godziwe?? hahaha IP: 195.205.192.* 11.05.07, 10:00
      Jak w temacie, trzeba być wyjątkowym hipokrytą żeby mówić ze 2-3 tyś zł netto to
      godziwe warunki.
      Zakładam, że delikwent nie ma mieszkania czy domu - 1-2tyś samo wynajęcie
      mieszkania w dużym mieście gdzie taka praca jest, koło 1000zł na opłaty i
      wyżywienie. Zakładam że delikwent chce mieć dom w okolicach dużego miasta lub
      mieszkanie w tymże mieście 300-600tyś "średniej klasy" - 30-50 lat oszczędzania
      lub spłaty kredytu.
      • Gość: administer Re: 2-3tys netto godziwe?? hahaha IP: *.framestore-cfc.com 11.05.07, 11:08
        2-3kPLN netto....

        tyle to ja zarabialem w polsce, i zylem na styk, po oplaceniu rachunkow,
        czynszu, itd.. nie starczalo na zbyt wiele.. ot czasem wysjc do kina albo na
        piwo z kumplami.

        teraz pracuej w Londynie w duzej firmie, zarabiam tyle ze:
        a) po oplaceniu wszystkiego stac mnie na regularne wypady do restauracji (jestem
        uzalezniony od wloskiej kuchnie hehe)
        b) moglem sobie pozwolic na nowy samochod (z salonu) (w PL moglem sobie pomazyc...)
        c) za rok/dwa jak skoncze splacac auto, wezme kredyt i kupie dom - zdolnosc
        kredytowa mam, sprawdzalem w banku i powiedzieli ze bez problemu dadza mi kredyt :)
        d) firma w ktorej pracuje, dba tez o moj rozwoj fundujac regularnie wazne
        szkolenia zawodowe (certyfikaty CISCO, REDHAT, SOLARIS) - w polsce jak prosilem
        o zasponsorowanie certyfikatu CISCO, to nigdy kasy nie bylo (ale na nowe fury
        dla menagierow byla hehe).

        podsumowujac:
        Jesli ktos z czytajacych ma papiery inzyniera systemowego plus dobre
        doswiadczenie w stystemach Unixowych, to tutaj znajdzie robote w kilka dni (mi
        zajelo to tydzien, bo bylem wybredny). Specjalisci w tej dziedzinie sa bardzo
        poszukiwani tutaj (Windowsowi admini mniej, poniewaz wiekszosc duzych firm
        korzysta z systemow typu Solaris, czy HP-UX czasem AIX).

        Dla tych wszystkich ktorzy zaraz wysuna argument ze, wyszkolilismy sie za darmow PL:
        - ja wszystkiego w zakresie systemow operacyjnych z rodziny UNIX/LINUX nauczylem
        sie sam z ksiazek (na studiach mialem mnustwo wolnego czasu).

        pozdrawiam.
        • Gość: hell Re: 2-3tys netto godziwe?? hahaha IP: *.waw.gratka.pl 15.05.07, 17:41
          dobrze ze nie zostales w Polsce uczyc polskiego w szkolach
        • Gość: !!! Re: 2-3tys netto godziwe?? hahaha IP: *.sd.sd.cox.net 16.05.07, 07:19
          > Dla tych wszystkich ktorzy zaraz wysuna argument ze, wyszkolilismy sie za darmo
          > w PL: - ja wszystkiego w zakresie systemow operacyjnych z rodziny UNIX/LINUX

          wyksztalcenie informatyka to uczenie PODSTAW algorytmiki, jezykow programowania
          i MYSLENIA i ogolnej OGLADY w zakresie computer science a wszystkiego trzeba sie
          poza tym uczyc SAMEMU. kazdy informatyk z dobrej szkoly uwaza to za OCZYWSITE a
          nie zarzuca szkole ze nie nauczyla go tego co wersja Solaris za 10 lat bedzie
          robila. FYI Pracuje w Californii i w UK, skonczylem Cambridge Univ w UK i UC
          berkeley doktorat z informatyki. Bylem bardzo zapie..jacym studentem wiec
          mialem stupendia MAXYMALNE. I tak mialem 40tys funtow dlugo do splaty. Mam
          kolege z Polski co jest tak samo jak ja wyksztalcony (on po AGH), zrobil teraz
          prawo w USA po informatyce wPL i jest lepiej chyba niz ja wyksztalcony.

          Powiedz mi ilez wam tne framestore-cfc.com placi ze zyjesz tak dostatnio.
          Ja w Californii uwazam ze to co zarabiam to sa SMIECI nie warte byly mojej
          edukacji. Z arabiam $200/rok = ok 100 tysfuntow. Srednia w Californi zarobkow
          jest 48tys dolarow czyli 24tys funtow. Najbogatszy stan.
          Zamierzam wrocic do europy lub Polski bo koszty zycia niemal wszytsko mi zjadaja.
    • Gość: Gosia Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pracy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 11:21
      zalosny byl jeden komentarz, ktory nijak odnosi sie do...np. studentow takich
      jak ja:
      - znam swietnie angielski )certyfikat biznezowy i telc zaawansowany;
      - studiuje w Polsce przyzwoity kierunek na uczelni panstwowej - czyli ksztalce
      sie za pieniadze Polakow placacych ciezkie podatki w naszym kraju
      - bylam w anglii juz 3 razy na wakacjach i moj zamiar jest taki, ze dopoki mam
      wakacje to moge sobie tam jechac zarobic, ale nigdy nie chcialabym zostac w
      takiej anglii jaka jest tam teraz, z masowym polaczkiem, ktory jest popychadlem
      dla anglika i gdy ona do niego mowi "ty glupi frajerze polski" to on sie tylko
      usmiecha i mowi "ok ok". wole nasza polske, bo tu jeszcze mozna cos zrobic i to
      jest nasz mlodych obowiazek, a nie wyjezdzac tam gdzie latwiej. bo prawda jest
      taka, ze ci co zarabiaja w anglii po 12 funtow na godzine to gowno robia, a ci
      co dostaja 5 jak glupie woly na 3 zmiany robia i za przeproszeniem gowno z tego
      maja ale to wg ich i tak lepiej niz w polsce i to sa wlasnie nieudacznicy:
      jezyka nie znaja i sa chamscy dla swoich rodakow, a panienki ktore znaja jezyk i
      maja jako taka posade to sie nie przyznaja, ze sa polkami bo TO WSTYD wg nich i
      rodza tam dzieci na potege, bo mysla ze to raj stworzony specjalnie dla ich
      pociech. LUDZIE, wroclawski i krakowski rynek peka w szwach od angoli i sa oni
      zaskoczeni, ze tu tak ladnie, bo oni mysleli, ze tu pola i pradu nie ma.
      ZOSTANMY tutaj, bo sa warunki i mozna sie rozwijac. Przynajmniej ja zostane,
      chociaz moge w anglii dobrze sie rozwiajac i zarabiac, zreszta juz tam
      pracowalam jako manager i niezle zarabialam, ale i tak wole nasz kraj, bo nie
      mam zamiaru ciagle znosic swoich rodakow za plecami, ktorzy oblegaja ulice,
      kible na stacjach jako budowlancy sprzataczki i robole w kaskach i kamizelkach,
      tzw. angielskie popychadla: to juz portugalce sa lepiej traktowani.
      • Gość: roto Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: *.attu.pl 11.05.07, 11:41
        No widzisz Gosia a mój kuzyn twierdzi że tam jest raj i niema do czego w Polsce
        wracać(no może do dentysty, ha,ha) a inny czubek z forum zarzuca mi że jestem
        zawistna rodzina he,he. Przebywający tam nadal nie rozumią ,że są tam zwykłymi
        śmieciami do wszystkiego (są tylko nieliczne wyjątki) a niektóre barany po
        angielsku potrafią tylko day,night i nic więcej śpią na dworcach i żrą psie
        żarcie, ale i tak twierdzą że tam jest eden.Prawda jest taka,że jak ktoś chce
        naprawdę pracować to może to wszystko osiągnąć także w Polsce, oczywiście mam
        na myśli pracę na własny rachunek , a nie na dupę szefa tylko trzeba ruszyć
        głową , nie tylko narzekać że tu się nie da żyć. Pozdrawiam wszystkich polisz-
        brytyjczyków
        • Gość: UK Man Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: 130.117.82.* 11.05.07, 13:28
          A co Ty taki "nagrzany"? Co daje ci prawo wyzywania ludzi od smieci bez wzgledu
          na to co robia i kim sa? Kolega "prywaciarz", to widze, ze na ludzkiej
          krzywdzie w luksusy oplywa????? A moze drazni ze za 600,p-pln juz nikt do pracy
          nie chce przyjsc? To rusz dupe sam i oraj na swoim! Przez Twoje "ruszanie
          glowa" i "kozikowanie na ludziach" ludzie skazani sa na emigracje.
          I kto ma wracac i inwestowac w takim kraju? Pracowac za 3tys.pln - wielkie
          pieniadze!!! A potem skarbowka zapyta a skad pan mial pieniadze na inwestycje.
          Moze chinczycy jeszcze tam zainwestuja i swoich ludzi sprowadza do pracy
          (marzenie prywaciarza - przywrocenie niewolnictwa!!!).Pracowalem w PL i u
          takich ... jak ty!
          Wiec spasuj "kolo" bo moze pewnego dnia i ty bedziesz musial wyjechac
          bo "murzynow" zabraknie w polance.Pozdrawiam wszystkich "kozikujacych" w starym
          kraju, ciao!!!
          • Gość: roto Za mały jesteś do mnie polisz-brytyjczyku IP: *.attu.pl 11.05.07, 14:38
            jak po niewolnikujesz jeszcze z 10 lat w GB, to możesz ze mną podyskutować
            golasie, a tak to nędzarz jesteś. Widziałem takich jak ty nibybrytyjczyków jak
            śpią po dworcach co mówili że jak im ten nędzny kraj (Polska)zasponsoruje bilet
            do kraju to może im się uda przyjechać na święta, taką kasiorę tam trzepią
            nieroby
            • Gość: roto Do matoła UK man IP: *.attu.pl 11.05.07, 19:51
              Chcesz to ci powiem głombie jak się w Polsce zarabia. Kupujesz 1 h ziemi bardzo
              blisko dużego miasta płacisz max 50 tys zł (czasami mniej )przekształcasz
              ziemię na działki bud płacisz za to max drugie 50 tys, z 1 h wychodzi 6-7
              działek po 800 metrów (reszta odchodzi na drogi) kasujesz za każdą 70-80 tys,
              jak umiesz liczyć to sobie policz jaki będzie zysk i nie pieprz mi tu o jakimś
              wyzyskiwaniu rodaków za 600 zł. Sposób drugi kupujesz 1 h w miejscowości np
              nadmorskiej, targasz za grosze z Germany stare przyczepy kempingowe, pakujesz
              na działce ile ich wlezie, są wakacje pogoda ładna to i ładnie zarabiasz, po
              dwóch sezonach wraca ci się zakup ziemi wraz z przyczepami, po trzecim sezonie
              zarabiasz na czysto. Pytam da się w Polsce godnie żyć ? i owszem tylko trzeba
              mieć łeb na karku i chęci do ciężkiej pracy, a nie ciągle pieprzyć ,że nie ma
              po co do kraju wracać. Zresztą ci co tam wyjechali, lepiej niech nie wracają,
              bo i tak kraj ma z nich niewiele pożytku, w większości same nieroby i
              opie..cze tyle że tam się nie da już opie..ć jak w Polsce , bo od razu
              wyleją na pysk
              • Gość: Doprywaciarzaroto Re: Do matoła UK man IP: 130.117.82.* 12.05.07, 12:24
                ... czlowieku, powinienes sie chyba leczyc. Czy ty wogole cokolwiek wiesz o
                przekwalifikowaniu gleb rolnych? Czy to przy "ekskluzywnym piwku" uslyszane?
                Pomysl z przyczepami powala - istotnie eldorado turystyczne! Po trzecim sezonie
                sie juz zwraca, hahaha! A przez dwa sezony zyjesz z dzialek budowlanych, ktore
                tez przeksztalca sie latami?????
                I co to ma wspolnego z ciezka praca?
                Teraz powaliles, naprawde ... .
                Tutaj to tak sie opie..ja, ze nie uwierzysz. W Polsce da sie opier..c, hehe.
                Smiech!!!!
                Poki co to emigracja napedza w Polsce "twoje" dzialki budowlane, turystyke i
                jedzenie ... itd.I takich gadow jak ty.
                Jak sie czyta twoje wypociny zakompleksione to krew na oczy idzie.
                • roto Re: Do matoła UK man 12.05.07, 19:44
                  Smiech to jest jak czytam że ziemie się przekształca latami może ty tak masz,
                  ja nie mam z tym większego problemu (czasowego) tylko trzeba wiedzieć komu i
                  ile za to w łapę dać. Póki co to zapraszam do miejscowości Jantar na moje
                  śmieszne kempingi (o ile wiesz gdzie to wogóle jest ?)Dla twojej wiadomości
                  piwka nie pijam stać mnie na lepsze trunki jakich ty z pewnością na oczy nigdy
                  nie widziałeś, jeszcze długo na zmywaku będziesz musiał zapieprzać aby było cię
                  na nie stać, bo póki co malutki jesteś nawet po pobycie w UK. Bez odbioru
                  • Gość: DSD Re: Do matoła UK man IP: 144.92.199.* 17.05.07, 23:22
                    > tylko trzeba wiedzieć komu i ile za to w łapę dać

                    Nie mozna bylo od razu tak napisac zamiast truc o ciezkiej pracy? To, ze (...)
                    i (...) moga sie latwo dorobic w Polsce to zadna nowina (wystarczy spojrzec na
                    dowolna koalicje rzadowa), uczciwi musza jechac na zmywak do Londynu (albo
                    zagraniczny uniwersytet).
              • Gość: corgan jak masz łeb na karku to założ Nokię albo Google IP: *.chello.pl 16.05.07, 11:10
                > Pytam da się w Polsce godnie żyć ? i owszem tylko trzeba
                > mieć łeb na karku i chęci do ciężkiej pracy, a nie ciągle pieprzyć ,że nie ma
                > po co do kraju wracać.

                Sorki, ale do biznesu w rodzaju przyczepy nad morzem albo parcelowania
                odrolnionych działek to nie trzeba mieć łba do interesów tylko trochę kasy ew.
                wyczucie które lokalizacje działki bedą się sprzedawać. Jak masz łeb na karku
                to wymyśl produkt i zbuduj firmę pokroju Nokii albo Google.

                btw - gdyby nie te wyjazdy Polaków za granicę to spora część mieszkań i działek
                byłaby niesprzedawalna więc plucie na dobroczyńców rynku nieruchomości jest co
                namjmniej niegrzeczne >;)
            • Gość: UK man Re: Za mały jesteś do mnie polisz-brytyjczyku IP: 130.117.82.* 12.05.07, 12:13
              oby "synku" Ciebie zycie doswiadczylo tak jak innych "nibybrytyjczykow".
              Idz do diabla!!!
              Niech bog pomoze rozwiazac tobie "twoj problem", bo widze za go masz istotnie
              BARDZO DUZY!
        • Gość: Aneczka Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: *.range86-153.btcentralplus.com 16.05.07, 17:27
          > Prawda jest taka,że jak ktoś chce
          > naprawdę pracować to może to wszystko osiągnąć także w Polsce,

          Niestety moja dzialka jest taka (medycyna), ze cos na prawde sensownego to sie
          robi "na panstwowym". A jesli chodzi o privat - to albo sie jest dobrym
          lekarzem, albo dobrym managerem... Niestety. W Pl przy zidiocialych profesorach
          (jeden nawet sie ostatnio baaaaardzo publicznie wypowiada - oj zamkna mnie za
          to, zamkna jak tylko noge w Pl postawie) i w calym systemie przmadrzalych
          doktorkow z klynyky nie da sie popchnac nawet sensownej pracki. Nie mowie juz
          nawet o pisaniu prac i artykulow za profesorow czy docentow, bo to jest jasne
          jak slonce na kazdej klinice, ale o podcinaniu skrzydel mlodym i ambitnym...

          Zmykam stad bo mnie zaczynaja wkurzac wszystkie te komentarze o popychadlach i
          nieudacznikach. Ide pchac dalej moja kariere w UK.
    • Gość: scriptus Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pracy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 12:42
      Zainteresowanie może by było , ale nie za 2-3 tys zł, ale np 2-3 tys euro... :)))
    • dvarhk77 Ale nie piszą jakich zawodów poszukują.... 11.05.07, 15:54

    • Gość: Czesiu Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pracy.. IP: *.protest.com.pl 11.05.07, 16:29
      2-3 tys PLN netto dla informatyka? No chyba sobie jaja robią. Jak informatyk
      powie, że chce tyle dostać, to firmy będą się zabijać o niego. Te gorsze. Bo
      lepsze nie uwierzą, że specjalista chce tak mało zarabiać. Ludzie, obudźcie się!
      To nie 2000 rok i programiści w Krzemowej Dolinie z kartkami "will work for food"!
      • Gość: ola Re: Brytyjczycy werbują Polaków na Wyspach do pra IP: *.aster.pl 11.05.07, 18:31
        2-3 tys zł netto??? w jakim mieście, bo w Warszawie to chyba duuużo.... za mało!
        Takie pensje to juz byle urzędnik dostaje, a oni, że przelicznik nie ten. Moze
        warto zastanowić się nad zmianą przelicznika, to może i chętni się znajdą. A tak
        przy okazji czemu szukają pracowników w UK. Sadzą, że z Polski już kompletnie
        wszyscy powyjeżdżali? Podejrzewam, że dobry specjalista w PL to już dawno ma
        dwukrotność lub trzykrotność tej pensji, a tam może ktoś podpisze kontrakt
        myśląc, że to Funty, dopiero w PL sie skapnie, jak go w trąbe zrobili.
        Dobrze tu ktos napisał - to nie 2000 rok Panowie!
    • Gość: Chm 2-3tys netto to chyba raczej mało? IP: *.mtp.com.pl 14.05.07, 16:56
      ze tego co się orientuje w runku pracy to stawka 2-3 netto to dla specjalisty to
      chyba raczej niezbyt dużo? Chyba, ze jakoś źle rozumiem pojęcie specjalista ;)
      Skończyłem 2lata temu polibudę, coś tam umiem i w swej skromności za pewnego
      specjalistę w swej dziedzinie się uważam.
    • linuxcrazy Werbuja tych ktorych nienawidza 16.05.07, 17:34
      Werbuja tych ktorych nienawidza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka