Dodaj do ulubionych

O reformie finansów publicznych pisze Waldemar ...

12.06.03, 17:26
Brawo!

Oto mamy krótką a prawdziwą ocenę stanu polskiej gospodarki i
możliwych dróg wyjścia. Bez populistycznych haseł w stylu
podatku liniowego, ale też bez złudzeń co do możliwości
utrzymania na niezmienionym poziomie świadczeń socjalnych.
Rację ma prof. Kuczyński kiedy pisze, że nie ma w tej chwili
warunków na obniżenie obciążeń podatkowych ludzi bogatych.
Trudno, trzeba jeszcze trochę poczekać.
Słusznie też zwraca uwagę, że reformę finansów poblicznych
należy zacząć od strony wydatkowej (wskazywał już na to
wcześniej prof. Belka, ale "nie chciał kopać się z koniem").
Ciekawe kiedy popularne ostatnio w mediach "gadające głowy"
zaczną do nas mówić jak do ludzi inteligentnych, a nie
szermować zgranymi hasłami (na polityków - nawet pokroju prof.
Gilowskiej - już nie liczę). Może zresztą to nie ich wina. Dr
Gwiazdomorski zna się tylko na podatkach, więc tylko o tym
mówi, a dr Bochniarz pełni funkcję lobbysty przedsiębiorców.
Szkoda, że dziennikarzom nie chce się szukać innych ekspertów.

Pozdrawiam,
plopli
Obserwuj wątek
    • plopli Re: O reformie finansów publicznych pisze Waldema 12.06.03, 17:27
      p.s.
      Podziękowania dla wyborczej, której się chciało!

      plopli
      • Gość: Andrzej Z. Liniowy 18% dla wszystkich i 23% VAT dla wszystkich IP: *.proxyplus.cz / 10.0.0.* 14.06.03, 14:46

        Liniowy 18% dla wszystkich i 23% VAT dla wszystkich.

        To jest rozwiazanie godne prawdziwego mezczyzny.

        Zadnych zwolnien z VAT i zadnych zwolnien z PIT.
        Chcecie pracy i dobrobytu? Musicie przestac mataczyc.

        Reszta to pseudonaukowe gdybanie prowadzace do
        jeszcze wiekszej biedy Polakow. Aha, i jeszcze
        jakas kara, np. 10 batow za zagladanie do cudzej
        kieszeni. Najlepiej zaczac od dobrze udokumentowanych
        przypadkow zagladania do cudzej kieszeni w prasie.
        Nie trzeba daleko szukac. Pozdrowienia!

    • Gość: lew_trokin Podatek Liniowy IP: *.centrume.krakow.pl 12.06.03, 19:23
      ja nie bardzo rozumiem tego leku przed podatkiem liniowym.
      Przeciez on duzo nam da.
      -masa urzednikow zamiast sprawdzac rachunki za farbe moze sie
      zajac tropieniem prawdziwych przestepcow gospodarczych.
      -mniej czasu zajmie wypelnianie deilnych dokumentow i wiecej
      mozna spozytkowac na prace

      i jeszcze jedno najwazniejsze
      jakis czas temu w gazecie bylo wyliczone ze 1% najbopgatszych
      to 30% wplywow do budzetu.
      DLACZEGO MAM PROCENTOWO WIECEJ PLACIC NIZ MOJ SASIAD?
      Bo mi sie chce pracowac? Bo jestem zdolniejszy?
      Przeciez ja chodze do pryw lekarza a dzieci do pryw. szkoly
      czyli jeszcze mniej od panstwa biore. Jakis absurd!!!!

      z mieszanymi uczuciami

      wojtek
      • Gość: nie kapitalista Re: Podatek Liniowy IP: 217.144.214.* 13.06.03, 09:35
        a ile placisz swoim pracownikom?
        • Gość: kou Re: Podatek Liniowy IP: *.dutzend.stw.uni 13.06.03, 22:14
          napisz najpierw ile ty placisz swoim.
          Jak sie pracownikowi nie podoba to niech sobie zmieni prace albo zalozy swoja
          firme.
    • Gość: darek Re: O reformie finansów publicznych pisze Waldema IP: *.pjwstk.edu.pl 13.06.03, 09:41
      Dwa fragmenty tego artykulu.

      "To są cele najważniejsze, ale nie pierwszoplanowe."

      Jak coś może być najważniejsze i nie pierwszoplanowe, albo
      pierwszoplanowe i nie najważniejsze. To jakaś koszmarna
      komunistyczna nowomowa, którą Autor pokrętnie uzasadnia
      niemożność ucywilizowania podatków.

      "Rząd potrzebuje dużej ilości dodatkowych pieniędzy i to szybko."

      Niech Autor artykułu pokaże jakikolwiek rząd na tym najlepszym
      ze światów, ktory nie potrzebuje dużej ilości pieniędzy i to
      szybko. Każdy rząd potrzebuje, a jednak nie wszystkie podnoszą
      podatki.


      • plopli Re: O reformie finansów publicznych pisze Waldema 13.06.03, 12:05
        Gość portalu: darek napisał(a):

        > Dwa fragmenty tego artykulu.
        >
        > "To są cele najważniejsze, ale nie pierwszoplanowe."
        >
        > Jak coś może być najważniejsze i nie pierwszoplanowe, albo
        > pierwszoplanowe i nie najważniejsze. To jakaś koszmarna
        > komunistyczna nowomowa, którą Autor pokrętnie uzasadnia
        > niemożność ucywilizowania podatków.
        >
        > "Rząd potrzebuje dużej ilości dodatkowych pieniędzy i to
        szybko."
        >
        > Niech Autor artykułu pokaże jakikolwiek rząd na tym
        najlepszym
        > ze światów, ktory nie potrzebuje dużej ilości pieniędzy i to
        > szybko. Każdy rząd potrzebuje, a jednak nie wszystkie
        podnoszą
        > podatki.
        >
        Owszem, dlatego autor proponuje również - a nawet przede
        wszystkim - obniżenie wydatków.

        plopli
        • Gość: fritz Re: O reformie finansów publicznych pisze Waldema IP: *.solnet.ch 13.06.03, 13:20
          Autor zupenie nie docenia znaczenia dynamiki rozwoju: obnizenie
          wydatkow nie rozwiazuje zupelnie sprawy. Rozstrzygajace dla
          inwestorow jest wysokosc podatkow i stabilny system podatkowy.
          Podatek liniowy jest tym srodkiem. Umozliwia wprowadzenie
          absolutnie czystych i stabilnych reglu gry. Rowniez ilosc
          urzednikow skarbowych zmniejszy sie radykalnie. Zmniejszy sie
          ilosc zgubnych dla firm rozstrzgniec, polegajacych na widzimisie
          sie urzednikow i olbrzymie obciazenia firm (mentalne i
          finansowe, o czym mowia wszyscy przedsiebiorcy ) zwiazane z
          bronieniem sie przed urzednikami. Te dzialania stworza dobry
          klimat co przyniesie rozstrzygajace inwestycje. Podateki liniowy
          wg. Kolodki wysokosci 21.5 jest neutralny dla budzetu. On moze
          byc nawet nieco wyzszy a poprzez wysokosc wolnej sumy od
          podatku, przydzialanej tylko mniej zarabiajacym, a wiec
          socjalnie sprawiedliwej, a nie wszystkim, mozna zachowac rowniez
          ich interesy.
          Bez zmiany zasadniczych warunkow ramowych (a wiec prawo
          podatkowe ) sytuacja w Polsce bedzie sie pogarszac.


          plopli napisał:

          > Gość portalu: darek napisał(a):
          >
          > > Dwa fragmenty tego artykulu.
          > >
          > > "To są cele najważniejsze, ale nie pierwszoplanowe."
          > >
          > > Jak coś może być najważniejsze i nie pierwszoplanowe, albo
          > > pierwszoplanowe i nie najważniejsze. To jakaś koszmarna
          > > komunistyczna nowomowa, którą Autor pokrętnie uzasadnia
          > > niemożność ucywilizowania podatków.
          > >
          > > "Rząd potrzebuje dużej ilości dodatkowych pieniędzy i to
          > szybko."
          > >
          > > Niech Autor artykułu pokaże jakikolwiek rząd na tym
          > najlepszym
          > > ze światów, ktory nie potrzebuje dużej ilości pieniędzy i to
          > > szybko. Każdy rząd potrzebuje, a jednak nie wszystkie
          > podnoszą
          > > podatki.
          > >
          > Owszem, dlatego autor proponuje również - a nawet przede
          > wszystkim - obniżenie wydatków.
          >
          > plopli
          • plopli Re: O reformie finansów publicznych pisze Waldema 13.06.03, 17:41
            Gość portalu: fritz napisał(a):

            > Autor zupenie nie docenia znaczenia dynamiki rozwoju: obnizenie
            > wydatkow nie rozwiazuje zupelnie sprawy. Rozstrzygajace dla
            > inwestorow jest wysokosc podatkow i stabilny system podatkowy.
            > Podatek liniowy jest tym srodkiem. Umozliwia wprowadzenie
            > absolutnie czystych i stabilnych reglu gry. Rowniez ilosc
            > urzednikow skarbowych zmniejszy sie radykalnie. Zmniejszy sie
            > ilosc zgubnych dla firm rozstrzgniec, polegajacych na widzimisie
            > sie urzednikow i olbrzymie obciazenia firm (mentalne i
            > finansowe, o czym mowia wszyscy przedsiebiorcy ) zwiazane z
            > bronieniem sie przed urzednikami. Te dzialania stworza dobry
            > klimat co przyniesie rozstrzygajace inwestycje. Podateki liniowy
            > wg. Kolodki wysokosci 21.5 jest neutralny dla budzetu. On moze
            > byc nawet nieco wyzszy a poprzez wysokosc wolnej sumy od
            > podatku, przydzialanej tylko mniej zarabiajacym, a wiec
            > socjalnie sprawiedliwej, a nie wszystkim, mozna zachowac rowniez
            > ich interesy.
            > Bez zmiany zasadniczych warunkow ramowych (a wiec prawo
            > podatkowe ) sytuacja w Polsce bedzie sie pogarszac.
            >
            >
            Wzrost gospodarczy, aczkolwiek bardzo ważny, nie jest w tej chwili
            NAJWAŻNIEJSZY. Znacznie ważniejsze jest zbilansowanie budżetu w dwóch
            najbliższych latach. Pisząc "zbilansowanie" nie mam oczywiście na myśli
            likwidacji deficytu (to nierealne), ale jego ograniczenie do minimum.
            Taka sytuacja miałaby jeszcze jeden pozytywny skutek. Mniejszy deficyt to
            mniej obligacji i bonów skarbowych, a to z kolei może stanowić impuls dla
            zwiększenia akcji kredytowej banków, co mogłoby pobudzić gospodarkę.
            To w koncu upragnione przez zwolenników podatku liniowego "więcej pieniędzy
            dla przedsiębiorców".
            P.S. Sam jestem zwolennikiem podatku liniowego, tyle że w dłuższej
            perspektywie. Na razie naszego kraju/budżetu na to nie stać.
            • Gość: fritz Re: O reformie finansów publicznych pisze Waldema IP: *.solnet.ch 13.06.03, 18:00
              plopli napisał:

              > Wzrost gospodarczy, aczkolwiek bardzo ważny, nie jest w tej chwili
              > NAJWAŻNIEJSZY. Znacznie ważniejsze jest zbilansowanie budżetu w dwóch
              > najbliższych latach. Pisząc "zbilansowanie" nie mam oczywiście na myśli
              > likwidacji deficytu (to nierealne), ale jego ograniczenie do minimum.
              > Taka sytuacja miałaby jeszcze jeden pozytywny skutek. Mniejszy deficyt to
              > mniej obligacji i bonów skarbowych, a to z kolei może stanowić impuls dla
              > zwiększenia akcji kredytowej banków, co mogłoby pobudzić gospodarkę.
              > To w koncu upragnione przez zwolenników podatku liniowego "więcej pieniędzy
              > dla przedsiębiorców".
              > P.S. Sam jestem zwolennikiem podatku liniowego, tyle że w dłuższej
              > perspektywie. Na razie naszego kraju/budżetu na to nie stać.
              >
              Zgadza sie, ale dodatkowe wydatki sa tak wysokie, ze w polaczeniu z juz
              istniejacy deficytem nie ma szans na zbilansowanie nowego deficytu tylko
              cieciami i oszczednosciami. Albo mysialyby byc tak drastatyczne, ze okolo
              miliona nowych bezrobotnych staloby na ulicy. Z tego powodu przyspieszenie
              dynamiki gospodarki jest jedynym wyjsciem w obecnje sytuacji. Wedlug mnie nie
              stac Polski na dalsze odstraszania inwestorow obecnym systemem podatkowym,
              ktory w polaczeniu z nieistniejacymi autostradami i paskudnymi urzednikami nie
              ma nic atrakcyjnego do zaoferowanie i dlatego beda Czechy, Wegry, czy teraz
              Slowacja wybierane na lokacje przyszlych fabryk. Szybkie wprowadzenie
              p.liniowego i zasadnicze uproszczenie prawa podatkowego byloby ta jakoscia w
              konkurencji o miejsca pracy. A najlepsze jest to, ze wprowadzenie nic nie
              kosztuje, a wrecz przeciwnie, zaczyna sie zarabiac od pierwszego dnia ( odrazu
              mozna zwolnic albo nizej zaszerogowac polowe armie urzednikow podatkowych
              potrzebnych z powodu niezwykle skomplikowanego prawa podatkowego).
              • plopli Re: O reformie finansów publicznych pisze Waldema 13.06.03, 18:09
                Gość portalu: fritz napisał(a):

                > Zgadza sie, ale dodatkowe wydatki sa tak wysokie, ze w polaczeniu z juz
                > istniejacy deficytem nie ma szans na zbilansowanie nowego deficytu tylko
                > cieciami i oszczednosciami. Albo mysialyby byc tak drastatyczne, ze okolo
                > miliona nowych bezrobotnych staloby na ulicy. Z tego powodu przyspieszenie
                > dynamiki gospodarki jest jedynym wyjsciem w obecnje sytuacji. Wedlug mnie
                nie
                > stac Polski na dalsze odstraszania inwestorow obecnym systemem podatkowym,
                > ktory w polaczeniu z nieistniejacymi autostradami i paskudnymi urzednikami
                nie
                > ma nic atrakcyjnego do zaoferowanie i dlatego beda Czechy, Wegry, czy teraz
                > Slowacja wybierane na lokacje przyszlych fabryk. Szybkie wprowadzenie
                > p.liniowego i zasadnicze uproszczenie prawa podatkowego byloby ta jakoscia w
                > konkurencji o miejsca pracy. A najlepsze jest to, ze wprowadzenie nic nie
                > kosztuje, a wrecz przeciwnie, zaczyna sie zarabiac od pierwszego dnia (
                odrazu
                > mozna zwolnic albo nizej zaszerogowac polowe armie urzednikow podatkowych
                > potrzebnych z powodu niezwykle skomplikowanego prawa podatkowego).

                Zaczynamy zbliżać się do kompromisu. ;)
                Ja absolutnie nie przeciwstawiam się uproszczeniu systemu podatkowego,
                twierdzę tylko, że jego reforma nie może polegać na wprowadzeniu podatku
                liniowego. Ciekawą, choć moim zdaniem nie do końca spójną koncepcję
                zaproponował na łamach dzisiejszej Rzepy prof. Orłowski.
                Powtarzam raz jeszcze, przyspieszenie gospodarcze można uzyskać przez
                skłonienie banków do zwiększenia akcji kredytowej, a to można zrobić tylko i
                wyłącznie przez zmniejszenie emisji papierów dłużnych SP.
          • Gość: Rafal Re: O reformie finansów publicznych pisze Waldema IP: *.urscorp.com 14.06.03, 17:24
            Zgadzam sie calkowicie. Horyzont myslenia takich ludzi jak
            Kuczynski i niejaki plopli nie wykracza poza liniowa zaleznosc
            pomiedzy wysokoscia stawek a wielkoscia wplywow. Nawet jesli
            slyszeli o efekcie zwanym krzywa Laffera (wplyw do budzetu
            najpierw rosnie wraz ze wrostem stawek, ale po osiagnieciu
            maksimum zaczyna spadac, czyli np stawki 40% moga dac nizsze
            wplywy niz stawki 30%), to ideologiczna ciasnota nie pozwala im
            go przyjac do wiadomosci.

            Jestem jak najbardziej za ograniczaniem wydatkow w budzecie na
            wszelkiego rodzaju dotacje na przemysly (gornictwo, hutnictwo,
            rolnictwo). Problem jest taki, ze zaden rzad nie odwazy sie
            przeciwstawic hordom demostrantow z Katowic reprezentujacym
            skonsolidowane galezie przemyslu, ktore wysysaja nasze
            pieniadze. Lepiej siegnac do kieszeni bezbronnych, czyli
            nauczycieli, emerytow itp.

            Problemem jest niestety nie tylko ograniczenie umyslowe
            rzadzacych, ale rowniez roszczeniowe postawy wiekszosci
            Polakow. Wlasciwie prawie kazdy kogo znam uwaza, ze panstwo
            powinno dotowac jego dzialalnosc w takiej czy innej formie.
            Kazdy chce, by inni dawali na niego. Ale na dobra sprawe nie
            mozna miec do nich o to pretensji, bo w obecnym systemie jest to
            jedyne racjonalne zachowanie. Roszczeniowosc jest wlasciwie
            jedyna szansa przetrwania dla wielu, powodujac ze kto nie
            demonstruje o forse ten frajer.

            Osobiscie uwierze w liniowy podatek, jak go zobacze. Byloby
            wspaniale i w dodatku interesujace gdyby wlasnie rozowi
            wprowadziali ten podatek, ale jakos nie bardzo chce mi sie w to
            wierzyc. Ale kto wie...


            Gość portalu: fritz napisał(a):

            > Autor zupenie nie docenia znaczenia dynamiki rozwoju:
            obnizenie
            > wydatkow nie rozwiazuje zupelnie sprawy. Rozstrzygajace dla
            > inwestorow jest wysokosc podatkow i stabilny system podatkowy.
            > Podatek liniowy jest tym srodkiem. Umozliwia wprowadzenie
            > absolutnie czystych i stabilnych reglu gry. Rowniez ilosc
            > urzednikow skarbowych zmniejszy sie radykalnie. Zmniejszy sie
            > ilosc zgubnych dla firm rozstrzgniec, polegajacych na
            widzimisie
            > sie urzednikow i olbrzymie obciazenia firm (mentalne i
            > finansowe, o czym mowia wszyscy przedsiebiorcy ) zwiazane z
            > bronieniem sie przed urzednikami. Te dzialania stworza dobry
            > klimat co przyniesie rozstrzygajace inwestycje. Podateki
            liniowy
            > wg. Kolodki wysokosci 21.5 jest neutralny dla budzetu. On moze
            > byc nawet nieco wyzszy a poprzez wysokosc wolnej sumy od
            > podatku, przydzialanej tylko mniej zarabiajacym, a wiec
            > socjalnie sprawiedliwej, a nie wszystkim, mozna zachowac
            rowniez
            > ich interesy.
            > Bez zmiany zasadniczych warunkow ramowych (a wiec prawo
            > podatkowe ) sytuacja w Polsce bedzie sie pogarszac.
            >
            >
            > plopli napisał:
            >
            > > Gość portalu: darek napisał(a):
            > >
            > > > Dwa fragmenty tego artykulu.
            > > >
            > > > "To są cele najważniejsze, ale nie pierwszoplanowe."
            > > >
            > > > Jak coś może być najważniejsze i nie pierwszoplanowe, albo
            > > > pierwszoplanowe i nie najważniejsze. To jakaś koszmarna
            > > > komunistyczna nowomowa, którą Autor pokrętnie uzasadnia
            > > > niemożność ucywilizowania podatków.
            > > >
            > > > "Rząd potrzebuje dużej ilości dodatkowych pieniędzy i to
            > > szybko."
            > > >
            > > > Niech Autor artykułu pokaże jakikolwiek rząd na tym
            > > najlepszym
            > > > ze światów, ktory nie potrzebuje dużej ilości pieniędzy i
            to
            > > > szybko. Każdy rząd potrzebuje, a jednak nie wszystkie
            > > podnoszą
            > > > podatki.
            > > >
            > > Owszem, dlatego autor proponuje również - a nawet przede
            > > wszystkim - obniżenie wydatków.
            > >
            > > plopli
      • Gość: Lekarz Re: O reformie finansów publicznych pisze Waldema IP: *.chello.pl 13.06.03, 12:30
        To nie komunistyczna nowomowa Proszę Pana. Jeżeli ktoś choruje
        na nowotwór to leczenie osłabia odporność i jesli wywiąże się
        infekcja trzeba je wstrzymać. Jesli sie nie wyleczy szybko
        infekcji szansa wygrania z nowotworem raptownie spada. Leczenie
        infekcji nie jest najważniejsze, ale jest pierszoplanowe. Jasne?
    • Gość: pawel-l Re: O reformie finansów publicznych pisze Waldema IP: 1.0.12.* 13.06.03, 12:32
      plopli napisał:

      > Brawo!
      > Rację ma prof. Kuczyński kiedy pisze, że nie ma w tej chwili
      > warunków na obniżenie obciążeń podatkowych ludzi bogatych.
      > Trudno, trzeba jeszcze trochę poczekać.

      A kiedy rządził i był wzrost gosp. to były odpowiednie warunki ?
      Jak się budżet zawali i ogłosimy bankructwo to będą warunki ?
      Wszyscy wokół obniżają podatki a my podniesiemy bo nie ma warunków ?

      Obniżenie podatków (wszystkim) jest podstawowym warunkiem wzrostu gosp. !
    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: O reformie finansów publicznych pisze Waldema IP: *.bg.am.lodz.pl 13.06.03, 13:33
      Widze ze nasi liberalowie zyja w innym swiecie.Tak jakby zapomnieli ze Polska
      ma wchodzic do UE.Bardzo waznym celem ktorym UE kieruje sie niewatpliwie w
      swojej dzialalnosci jest poziom zycia wszystkich a szczegolnie
      najubozszych co zasluguje na szczegolne podkreslenie.Bo zaden dotychczasowy
      minister biednymi sie nie przejmowal czego skutki
      obserwujemy w rosnacym ubostwie.Oczywiscie nie chodzi tu o idealizacje.Pomysly
      podnoszenia podatkow nie byly najlepsze to samo z
      nieszczesna ,,teoria rezerwy rewaluacyjnej''.Ale badzmy szczerzy TAKI WZROST
      OBCIAZEN PODATKOW WYMUSZA CZLONKOSTWO W UE,ktore nie
      jest korzystne dla gospodarki ALE ABY ZMINIMALIZOWAC STRATY POTRZEBNA JEST
      INGERENCJA PANSTWA W GOSPODARKE.TAKA JEST LOGIKA
      UE.Niestety juz widac ze wchodzenie do UE skonczy sie kleska.Leszek Miller i
      jego wspolpracownicy nie rozumieja kompletnie
      sytuacji.LIBERALNE POMYSLY(liniowy,kodeks pracy itd.) ida w ODWROTNYM KIERUNKU
      niz wymaga tego logika UE.POMYSLY LIBERALNE Z
      CHWILA INTEGRACJI STRACILY CALKOWICIE RACJE BYTU.Niestety nikt tego nie rozumie
      i bedzie to przyczyna NIEWYKORZYSTANIA srodkow
      UE.Pomysly aby MF byl Rosati znany z prob wyszarpniecia olbrzymich pieniedzy z
      kasy panstwa sa niestosowne.Kolodke zastapi
      Hausner.Jest spadek na gorsze.Kolodko byl ekonomista o klase wyzszym.Hausner
      znany jest z prob likwidowania kodeksu pracy jako
      recepty na gospodarke.Jest to pomysl smieszny.Kodeks mialby byc przyczyna
      kryzysu w Polsce?Bzdura.Wprawdzie Hausner
      ,,dojrzal''.Zrozumial jaka role w gospodarce pelnia stopy procentowe.Nie
      rozumie nadal roli kursu walutowego co tak podkreslal
      Kolodko(slusznie).I ten nieszczesny liniowy majacy byc cudownym szamanskim
      pomyslem.Podsumowujac jest to zmiana na gorsze.Jesli
      ktos mogl przygotowac kraj do UE to byl to Kolodko z uwagi na to ze sam byl
      zwolennikiem modelu gospodarczego obowiazujacego w
      UE.Obecnie Hausner bedzie forsowal koncepcje liberalow zupelnie OSTAJACE od
      logiki UE i stracimy ten czas na bezsensowna
      szarpanine.Niestety znow pesymizm ale nie zanosi sie na nic lepszego...




      • Gość: kou Re: O reformie finansów publicznych pisze Waldema IP: *.dutzend.stw.uni 13.06.03, 22:30
        Czlonkowstwo w UE daje szanse, ale nic nie wymusza. Jezeli wprowadzimy podatek
        liniowy, (albo jeszcze lepiej - poglowne), zniesiemy przepisy przesadnie
        chroniace pracownikow i tym samym patologizujace zycie, zrobimy autostrady i
        pozbedziemy sie panstwowego interwencjonizmu to mamy szanse na to, ze to do nas
        przeniosie sie produkcja z socjalizujacych Niemiec, Francji i innych. Wraz z
        nia spadnie bezrobocie, ktore jest najwiekszym dramatem!!

        Poza tym celem powinno byc: najnizsza akcyza i podatki. Niech to od nas
        Ukraincy i Niemcy szmugluja tanie papierosy i wodke i niech to do nas bogaci
        oraz koncerny transferuja zyski. Zyskujemy podwojnie: nie potrzebujemy tylu
        kontroli celnych (i za to wszystko placa nasi sasiedzi a nie my), debilnych
        przepisow (krepuja one sasiadow, a nie nas), urzednikow skarbowych (oplaca sie
        placic podatki w Polsce a nie gdzie indziej).

        Przestanmy dotowac rolnictwo!! Placmy im zapomogi oraz na kursy dla mlodych -
        niech sie przekwalifikuja! Po co nam produkcja deficytowa i doplaty, skoro
        mozemy kupic tania dotowana zywnosc z zachodu??
        Nie lepiej produkowac samemu oplacalna i nie dotowana zywnosc ekologiczna??
        • plopli Re: O reformie finansów publicznych pisze Waldema 14.06.03, 00:40
          Gość portalu: kou napisał(a):

          > Czlonkowstwo w UE daje szanse, ale nic nie wymusza. Jezeli wprowadzimy
          podatek
          > liniowy, (albo jeszcze lepiej - poglowne), zniesiemy przepisy przesadnie
          > chroniace pracownikow i tym samym patologizujace zycie, zrobimy autostrady i
          > pozbedziemy sie panstwowego interwencjonizmu to mamy szanse na to, ze to do
          nas
          >
          > przeniosie sie produkcja z socjalizujacych Niemiec, Francji i innych. Wraz z
          > nia spadnie bezrobocie, ktore jest najwiekszym dramatem!!
          >
          > Poza tym celem powinno byc: najnizsza akcyza i podatki. Niech to od nas
          > Ukraincy i Niemcy szmugluja tanie papierosy i wodke i niech to do nas bogaci
          > oraz koncerny transferuja zyski. Zyskujemy podwojnie: nie potrzebujemy tylu
          > kontroli celnych (i za to wszystko placa nasi sasiedzi a nie my), debilnych
          > przepisow (krepuja one sasiadow, a nie nas), urzednikow skarbowych (oplaca
          sie
          > placic podatki w Polsce a nie gdzie indziej).
          >
          > Przestanmy dotowac rolnictwo!! Placmy im zapomogi oraz na kursy dla mlodych -

          > niech sie przekwalifikuja! Po co nam produkcja deficytowa i doplaty, skoro
          > mozemy kupic tania dotowana zywnosc z zachodu??
          > Nie lepiej produkowac samemu oplacalna i nie dotowana zywnosc ekologiczna??

          Dlaczego piszesz "my", "u nas", "w naszym kraju" siedząc w Stanach?
          Sprawdziłeś jakie są podatki w kraju, w którym przebywasz? I czy kiedy
          rozglądasz się dookoła to uważasz, że jesteś w socjalistycznym kraju?
        • Gość: BRvUngern-Sternber Sajens Fikszyn. IP: *.bg.am.lodz.pl 16.06.03, 15:44

          > Czlonkowstwo w UE daje szanse--->Na co?
          , ale nic nie wymusza.--->czyzby?
          Jezeli wprowadzimy podatek
          > liniowy, (albo jeszcze lepiej - poglowne)--->to???
          , zniesiemy przepisy przesadnie
          > chroniace pracownikow i tym samym patologizujace zycie--->Na przyklad?
          , zrobimy autostrady--->Ohoho a za co?
          i
          > pozbedziemy sie panstwowego interwencjonizmu--->W Unii??To gospodarka padnie.
          to mamy szanse na to, ze to do nas
          >
          > przeniosie sie produkcja z socjalizujacych Niemiec, Francji i innych.---
          >Tylko po co?Zeby nastapily bankructwa polskich firm?
          Wraz z
          > nia spadnie bezrobocie--->???Co ty opowiadasz????Zachodnie technologie nie
          wymagaja wielkiego zatrudnienia.
          , ktore jest najwiekszym dramatem!!--->Wiekszym jest Balcerek w NBP i sklad RPP.
          >
          > Poza tym celem powinno byc: najnizsza akcyza i podatki.--->A skad wziac wklad
          do UE?
          Niech to od nas
          > Ukraincy i Niemcy szmugluja tanie papierosy i wodke i niech to do nas bogaci
          > oraz koncerny transferuja zyski.--->Nie bedzie granicy nie bedzie szmuglu.
          Zyskujemy podwojnie: nie potrzebujemy tylu
          > kontroli celnych (i za to wszystko placa nasi sasiedzi a nie my)--->UE
          wymusza scisla kontrole granic.
          , debilnych
          > przepisow (krepuja one sasiadow, a nie nas)--->Prawo UE.
          , urzednikow skarbowych (oplaca sie
          > placic podatki w Polsce a nie gdzie indziej).--->Chyba nie placic?Bo mowisz
          zeby byly male albo wcale?
          >
          > Przestanmy dotowac rolnictwo!!--->To bylby jego koniec w UE bo tamci dotuja.
          Placmy im zapomogi oraz na kursy dla mlodych -
          > niech sie przekwalifikuja!--->Na kogo?
          Po co nam produkcja deficytowa i doplaty, skoro
          > mozemy kupic tania dotowana zywnosc z zachodu??--->Po to zebysmy mieli za co
          kupic prawda?
          > Nie lepiej produkowac samemu oplacalna i nie dotowana zywnosc ekologiczna??---
          >Nie dotowana i oplacalna to na pewno nie w UE.
          Pdsumowujac ten wpis to sajens fikszyn.Unia europejska zupelnie inaczej
          dziala.I jesli sie tego nie wie dostaje sie w kosc.
      • Gość: Rafal Re: O reformie finansów publicznych pisze Waldema IP: *.urscorp.com 14.06.03, 17:41
        Co za brednie!!!!

        Po pierwsze, od kiedy wysokie podatki, przerost zatrudnienia w
        urzedach itp. sa liberalne?
        Po drugie, szanowny autor "zapomnial", ze UE to nie tylko
        Francja i Niemcy z ich potwornym socjalem i ujemnym "wzrostem",
        ale tez Irlandia z niskimi podatkami i prawdziwym wzrostem.
        Szanowny autor zdaje sie mylic zyczenia eurosocjalistow z
        faktami. Nic jeszcze nie przesadzone.

        Poza tym nie moge pojac skad ludzie biora intelektualne moc by
        opowiadac takie bzdury wbrew logice, ktora jest w stanie pojac
        nawet piecioletnie dziecko. Widac czytanie Lenina i
        innych "Klasykow" na tyle zaciemnia umysl, ze nawet proste fakty
        przestaja miec znaczenie.



        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Widze ze nasi liberalowie zyja w innym swiecie.Tak jakby
        zapomnieli ze Polska
        > ma wchodzic do UE.Bardzo waznym celem ktorym UE kieruje sie
        niewatpliwie w
        > swojej dzialalnosci jest poziom zycia wszystkich a szczegolnie
        > najubozszych co zasluguje na szczegolne podkreslenie.Bo zaden
        dotychczasowy
        > minister biednymi sie nie przejmowal czego skutki
        > obserwujemy w rosnacym ubostwie.Oczywiscie nie chodzi tu o
        idealizacje.Pomysly
        > podnoszenia podatkow nie byly najlepsze to samo z
        > nieszczesna ,,teoria rezerwy rewaluacyjnej''.Ale badzmy
        szczerzy TAKI WZROST
        > OBCIAZEN PODATKOW WYMUSZA CZLONKOSTWO W UE,ktore nie
        > jest korzystne dla gospodarki ALE ABY ZMINIMALIZOWAC STRATY
        POTRZEBNA JEST
        > INGERENCJA PANSTWA W GOSPODARKE.TAKA JEST LOGIKA
        > UE.Niestety juz widac ze wchodzenie do UE skonczy sie
        kleska.Leszek Miller i
        > jego wspolpracownicy nie rozumieja kompletnie
        > sytuacji.LIBERALNE POMYSLY(liniowy,kodeks pracy itd.) ida w
        ODWROTNYM KIERUNKU
        > niz wymaga tego logika UE.POMYSLY LIBERALNE Z
        > CHWILA INTEGRACJI STRACILY CALKOWICIE RACJE BYTU.Niestety nikt
        tego nie rozumie
        >
        > i bedzie to przyczyna NIEWYKORZYSTANIA srodkow
        > UE.Pomysly aby MF byl Rosati znany z prob wyszarpniecia
        olbrzymich pieniedzy z
        > kasy panstwa sa niestosowne.Kolodke zastapi
        > Hausner.Jest spadek na gorsze.Kolodko byl ekonomista o klase
        wyzszym.Hausner
        > znany jest z prob likwidowania kodeksu pracy jako
        > recepty na gospodarke.Jest to pomysl smieszny.Kodeks mialby
        byc przyczyna
        > kryzysu w Polsce?Bzdura.Wprawdzie Hausner
        > ,,dojrzal''.Zrozumial jaka role w gospodarce pelnia stopy
        procentowe.Nie
        > rozumie nadal roli kursu walutowego co tak podkreslal
        > Kolodko(slusznie).I ten nieszczesny liniowy majacy byc
        cudownym szamanskim
        > pomyslem.Podsumowujac jest to zmiana na gorsze.Jesli
        > ktos mogl przygotowac kraj do UE to byl to Kolodko z uwagi na
        to ze sam byl
        > zwolennikiem modelu gospodarczego obowiazujacego w
        > UE.Obecnie Hausner bedzie forsowal koncepcje liberalow
        zupelnie OSTAJACE od
        > logiki UE i stracimy ten czas na bezsensowna
        > szarpanine.Niestety znow pesymizm ale nie zanosi sie na nic
        lepszego...
        >
        >
        >
        >
    • Gość: Edek I ten"ekspert" doradzał... IP: *.acn.pl 14.06.03, 08:12
      "prawicowemu" rządowi Buzka. Nie dziwota, że tak skończył.
      Jak się w domu zdarza taka sytuacja, że jest się zadłużonym na
      swoje półroczne dochody, to się człowiek bierze do pracy i stara
      zarabiać więcej lub wydawać mniej. A nie można się ciągle
      zadłużać.
      Ale państwo ma większe możliwości: może te koszty przerzucić na
      obywateli. Siłą albo sposobem - dawniej było to "zdjęcie nawisu
      inflacyjnego", dzisiaj może być "obniżenie siły nabywczej
      obywaeli". Jest kilka sposobów, wystarczy popatrzeć, jak się
      sytuacja potoczyła w Korei czy Argentynie...
      • Gość: A Re: I ten'ekspert' doradzał... IP: 210.9.137.* 18.06.03, 13:46
        Wydaje mi sie, ze Pan Kuczynski jest bardziej politykiem niz ekspertem.
        Wprawdzie mowi, ze trzeba zmniejszyc wydatki budzetu, ale skrzetnie
        omija "pozycje polityczne" takie jak wydatki budzetu na kolej, stocznie,
        kopalnie, rolnictwo itd i w ogole unika tematow drazliwych.
        Bez odrzucenia jednak tych podatkowych "danin" narodu na rzecz jego lepszej
        czesci to wszystko pozostanie tylko gadaniem. O tym oczywiscie Pan Kuczynski
        doskonale wie.

        Jakos nie trawie takiej mowy. Napewno nie jestem az tak kulturalny. Tu gdzie
        jestem mowi sie wprost i to jest zaleta.

        Pozdrowienia
        A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka