Dodaj do ulubionych

Wszechmocny rubel

16.08.07, 15:57
" Ostatnio prokremlowska młodzieżówka zorganizowała prześmiewczą
kwestę uliczną na rzecz waluty amerykańskiej. Jej członkowie
wyciągali do przechodniów kapelusze żebrząc o datki. Na tablicach
umieścili napisy: "Zbieramy pieniądze na bilet do domu dla dolara".
______________-

Dowcipne podsumowanie zmieniających się relacji w świecie.




Obserwuj wątek
    • eva15 Wątek komiczny w poważnym artykule 16.08.07, 16:07
      "Jeśli tak się stanie, Rosja będzie uzależniona od inwestycji
      zagranicznych, które pozwolą utrzymać mocnego rubla i związany z nim
      wzrost stopy życiowej. Podobna sytuacja ma miejsce w Stanach
      Zjednoczonych, ale gospodarka rosyjska jest znacznie mniej stabilna".
      _____________

      Cały artykuł dość obiektywny. Przedstawia rosnącą w oczach potęgę
      Rosji taką, jaką ona jest, bez owijania w bawełnę.

      Ale, aby nie było zbyt poważnie i aby się czytelnicy zbytnio nie
      wystraszyli rosnącą w oczach Rosją, musiał się pojawić choć jeden
      rodzynek propagandowo-rozrywkowy:

      Pisanie o tym, że US-gospodarka jest stabilna, jest równe pisaniu o
      tym, że w Iraku i Afganistanie panują pokój, dobrobyt i demokracja
      oraz miłość i wdzięczność do Hameryki za te cenne dary.

      • herr7 być może głos rozsądku 16.08.07, 17:48
        który sugeruje że lepiej dla Ameryki będzie z Rosją współpracować, aniżeli
        szantażować ją poprzez budowę tarczy antyrakietowej przy jej granicach i
        spuszczanie kundelków ze smyczy.
        • eva15 W USA ścierają się różne opcje 16.08.07, 18:02
          W USA ścierają się różne opcje w odniesieniu do Rosji, co widać
          choćby na przykładzie niedawnych wypowiedzi Kissingera czy Frieda.
          Czy uda im się przekonać neokonsów? Jak wiadomo, przyciśnięci do
          muru potrafią być nieobliczalni, a neokonsy zaczynają najwyraźniej
          stawać plecami do ściany.
          • herr7 to prawda 16.08.07, 18:19
            Tyle że mamy kilka niewiadomych. Jedną z nich jest gospodarka. Amerykanie nie są
            w stanie ponosić już większych ciężarów związanych z wydatkami wojskowymi, a w
            dodatku mamy niepewność na giełdach. W razie wielkiego krachu w Ameryce dojdzie
            do zamieszek. Widzieliśmy je w skali mini w Nowym Orleania po "Katrinie".
            Istnieje też problem Pakistanu - możliwa wojna domowa w kraju posiadającym broń
            jądrową. Poza tym po zaatakowaniu Iranu, gdyby do tego doszło, mogłoby szybko
            zabraknąć chętnych do umierania za neokonsów. Wszystko za tym wskazuje że jednak
            lepiej się porozumieć z Rosją. A Rosja nie zgodzi się dzisiaj na dalsze
            rozszerzenie NATO na Gruzję i Ukrainę. Ten incydent z rakietą jest takim właśnie
            ostrzeżeniem. Pokazuje on że Zachód jest nagim królem i jak dojdzie co do czego
            to nie jest w stanie obronić tych państw.
            • eva15 Re: to prawda 16.08.07, 18:29
              Owszem sytuacja USa jest łagodnie mówiąc tak trudna, że tzw.
              Realpolitik Kissingera ma szanse na sukces.
              Ja myślę, że najważniejszym papierkiem lakmusowym jest aktualnie
              Kosowo. Tu wyraźnie widać, że Zachód podkulił sporo ogon. Zamiast
              ogłoszenia jesienią obiecanej watażkom niepodłegłości, nastąpiło
              zdjęcie na razie tego tematu z agendy ONZ i podjęcie kolejnej tym
              razem 120- dniowej rundy kółka wiecznych dyskutantów.
              A wszystko to najwyraźniej pod naciskiem Putina, no i pewnie Chin na
              dokładkę.


              PS. Myślisz, że incydent tą rakietą to psikus Putina, takie odarcie
              zachodniego króla z (pełnych) gaci, a nie kolejne zachodnie próby
              nękania przedwyborczej Rosji?
              • wolf34 Re: to prawda 16.08.07, 18:42
                eva15 napisała:

                .
                > Ja myślę, że najważniejszym papierkiem lakmusowym jest aktualnie
                > Kosowo. Tu wyraźnie widać, że Zachód podkulił sporo ogon. Zamiast
                > ogłoszenia jesienią obiecanej watażkom niepodłegłości, nastąpiło
                > zdjęcie na razie tego tematu z agendy ONZ i podjęcie kolejnej tym
                > razem 120- dniowej rundy kółka wiecznych dyskutantów.
                > A wszystko to najwyraźniej pod naciskiem Putina, no i pewnie Chin
                na
                > dokładkę.

                Co do Kosowa-będzie 4 miesięczna zwłoka(a pózniej ewentualnie
                jeszcze kolejne 3 miesiące bezpłodnych negocjacji)ale uwazam że USA-
                Bush i Rice za daleko juz zaszli by móc się cofnąc w kwestii
                obiecanej Kosowu niepodległości i uznania jej przez USA zaś w
                przypadku długiego zwlekania w 2008 roku "partyzantka" UCK zacznie
                strzelać i detonowac bomby już nie tylko by zabijać Serbów ale i
                żołnierzy KFOR...
                W sprawie Kosowa będzie być może rozłam w UE w sprawie
                dyplomatycznego uznania jednostronnie ogłoszonej niepodległości (bez
                zgody Rady Bezpieczeństwa ONZ) bo Grecja(i kilka innych państw)nie
                jest delikatnie mówiąc entuzjastą niepodległości Kosowa zaś Słowenia
                przejmująca w 2008 roku przewodnictwo UE już zapowiedziała że
                absolutnie nie zamierza łaczyć stanowiska Serbii w sprawie Kosowa z
                negocjacjami tego kraju z UE ...

                • eva15 Kro się powinien bać kosowskich watażków? 16.08.07, 19:03
                  Oczywiście, że USA zabrnęły za daleko i mają teraz bardzo poważny
                  kłopot. Nie licząc się z szybkim odrodzeniem Rosji, której za
                  Jelcyna dzielnie przetrącali krągosłup, Amis beztrosko (cudze
                  dawali) obiecali watażkom Kosowo,. Liczyli przy tym na to, że
                  serbskim kosztem poprawią swoje zrujnowane polityką bliskowschodnią
                  i 2 wojnami notowania wśród muzułmanów oraz, że ostatecznie wypchną
                  Rosję z Bałkanów udowadniając jej niemoc obrony Serbów.

                  Putin to nie Jelcyn, skutecznie próbuje odbudować to, co tamtem
                  zniszczył. Gospodarczo idzie na Bałkanach jak burza (rurociągi) no i
                  teraz wziął się za politykę. Szykuje się ciekawa rozgrywka,
                  zwłaszcza, że Rosję popierają tu Chiny.
                  USA narobiły sobie wszędzie kłopotó
                  w i nie ma tak, że wszędzie będą w stanie wymusić takie rozwiązania,
                  jakie im pasują. Zawsze jest coś za coś. Ciekawe, kto i za co
                  przehandluje Kosowo? Podejrzewam, że jednak USA, bo ono tak na
                  prawdę nie jest dla Ameryki najważniejsze.

                  W każdym razie szanse na szybką niepodległość Kosowa spadają. Raczej
                  będzie to przeciąganie liny w wiecznym klubie dyskusyjnym. A, że
                  uzbrojeni przez USA watażkowie zaczną strzelać i wysadzać w
                  powietrze?
                  No przecież nie w USA, lecz w Europie....
                  • eva15 Putin baslamem na rosyjską poniżoną duszę 16.08.07, 19:17
                    Jeszcze jedno:
                    po poniżeniach jakich doznał Jelcyn na Balkanach, zwycięstwo Putina
                    jest/będzie podwójne. Już nawet samo przeciągnięcie rozmów w
                    nieskończoność jest dla Rosjan ogromnym sukcesem, którego jeszcze
                    rok temu nikt się nie spodziewał.
                    • wolf34 Re: Putin baslamem na rosyjską poniżoną duszę 16.08.07, 19:25
                      eva15 napisała:

                      > Jeszcze jedno:
                      > po poniżeniach jakich doznał Jelcyn na Balkanach, zwycięstwo
                      Putina
                      > jest/będzie podwójne. Już nawet samo przeciągnięcie rozmów w
                      > nieskończoność
                      Bardzo wątpię by rozmowy w kestii Kosowa USA przeciągało w
                      nieskończoność -będzie to kilka miesięcy pózniej Kosowo
                      jednostronnie ogłosi niepodległość.
                      Rosję się albo przekupi albo pominie.
                      • eva15 Re: Putin baslamem na rosyjską poniżoną duszę 16.08.07, 22:47

                        Tak, to możliwe. Ale jednostronne ogłoszenie niepodłegłości bez
                        poparcia (mam na myśli czarny dla Kosowa scenariusz) ONZ, USA i EU
                        dobrze Kosowu nie wróży.

                        A Europa jak to Europa - cyniczna i wygodna. Zakładając najgorszy
                        scenariusz czyli, że zniecierpliwiona czekaniem UCK zacznie, jak
                        piszezsz, mocno E. Zach. dokuczać i robić jej ogień pod pupą, to
                        ta, mocno poirytowana, zapewne przymknie oko na pomoc rosyjską dla
                        Serbii i na wprowadzenie ładu w Kosowie. To nie jest tak, że UCK
                        może być na dłuższą metę ZUPEŁNIE bezkarna i trzymać całą E. Zach.
                        jako zakładnika swoich interesów.
                        • tetlian Re: Putin baslamem na rosyjską poniżoną duszę 20.08.07, 17:43
                          To faktycznie nieźle się umocnił.
                  • wolf34 Re: Kto się powinien bać kosowskich watażków? 16.08.07, 19:23
                    najbardziej Serbia(sprawa przyległej do Kosowa i zamieszkałej przez
                    albańczyków Doliny Preszewskiej gdzie działa UCPBM oraz
                    Sandżaku),Macedonia(gdzie też juz działa UCK) ale też Czarnogóra
                    (czarnogórski Sandżak i gminy zamieszkałe przez Albańczyków) i Grecja
                    (Epir do którego zwolennicy Wielkiej Albanii tez pretendują.)
                    Oczywiście w 2008 roku bać zaczną się też żołnierze KFOR i urzędnicy
                    UNIMIK jeśli staną na drodze albańskiej irredencie.
                    Co do polityki USA w Kosowie-działa tu prawdopodobnie chęć twardego
                    przeciwstawienia się Rosji i wyarcia jej z Bałkanów,kwestia dość
                    ważnej bazy USA w Kosowie,wreszcie fakt iż Albańczycy są obecnie
                    jednym z niewielu proamerykańskich narodów Europy zaś Albania (i
                    albańskie Kosowo)są jako państwa bardzo proamerykańskie.
                    Niepodległość Kosowa odłoży się na kilka miesięcy ale UCK(jej
                    dowódca Agim Ceku jest premierem Kosowa) w przypadku pewnego fiaska
                    rozmów\nakłaniania Serbii do rezygnacji na początek z 15% jej
                    terytorium) czekać z jednostronnym ogłoszeniem niepodległości
                    Kosowa będzie najwyżej do początków 2008r.
                    W KFOR są i żołnierze amerykańscy choć nie oni tam liczebnie
                    dominują zaś dowódcą KFOR jest obecnie generał niemiecki.
              • herr7 kontrolowane "ochłodzenie"? 18.08.07, 10:40
                O ile jako laik potrafię coś zrozumieć z tego co się dzieje w światowej
                polityce, to wydaje mi się że Rosjanie chcą pokazać Zachodowi że nie zgadzają
                się na dalsze rozszerzenie NATO i instalacje wrogich sobie reżimów na terenach
                postradzieckich. Myślę że o to toczy się gra. Rosja przełknęła akcesję do NATO
                państw bałtyckich, gdyż w 2004 r była jeszcze słaba ale przyjęcie Gruzji będzie
                oznaczać że kraje NATO będą musiały się liczyć ze starciami na Kaukazie.
                Podobnie jest z Ukrainą.
                Narazie ma miejsce wstępne starcie o Kosowo. Wahania Zachodu nie wynikają
                bynajmniej z chęci wysłuchiwania Serbów, ale z konsekwencji jakie niesie
                rozczłonkowanie Serbii dla Gruzji i Mołdawii. Jest raczej pewne że z chwilą
                wejścia Gruzji do NATO Rosja poprze ostateczne oderwanie się Abchazji i Osetii
                Południowej. Wówczas wojska NATO znadją się w strefie bezpośredniego konfliktu z
                armią rosyjską na Kaukazie. To jest także powód dlaczego Putin tak bardzo
                wzmacnia teraz rosyjską armię.
                • wolf34 Re: kontrolowane "ochłodzenie"? 19.08.07, 16:08
                  herr7 napisał:

                  > O ile jako laik potrafię coś zrozumieć z tego co się dzieje w
                  światowej
                  > polityce, to wydaje mi się że Rosjanie chcą pokazać Zachodowi że
                  nie zgadzają
                  > się na dalsze rozszerzenie NATO i instalacje wrogich sobie reżimów
                  na terenach
                  > postradzieckich. Myślę że o to toczy się gra. Rosja przełknęła
                  akcesję do NATO
                  > państw bałtyckich, gdyż w 2004 r była jeszcze słaba ale przyjęcie
                  Gruzji będzie
                  > oznaczać że kraje NATO będą musiały się liczyć ze starciami na
                  Kaukazie.

                  Na razie starcia na Kaukazie toczy Rosja...


                  > Podobnie jest z Ukrainą.
                  Większosć Ukraińców i premier Ukrainy oraz prawdopodobnie większość
                  przyszłego parlamentu i rządu(wkrótce wybory) jest przeciw
                  wstępowaniu do NATO
                  > Narazie ma miejsce wstępne starcie o Kosowo. Wahania Zachodu nie
                  wynikają
                  > bynajmniej z chęci wysłuchiwania Serbów, ale z konsekwencji jakie
                  niesie
                  > rozczłonkowanie Serbii dla Gruzji i Mołdawii.

                  Owszem -takie mogą być konsekwemncje pierwszej po 1945r
                  jednostronnnej zmiany granic w Europie

                  Jest raczej pewne że z chwilą
                  > wejścia Gruzji do NATO Rosja poprze ostateczne oderwanie się
                  Abchazji i Osetii
                  > Południowej. Wówczas wojska NATO znadją się w strefie
                  bezpośredniego konfliktu
                  > z
                  > armią rosyjską na Kaukazie. To jest także powód dlaczego Putin tak
                  bardzo
                  > wzmacnia teraz rosyjską armię.
                  Wzmacnia głównie werbalnie-fakt że dużo mówią o wzmocnieniu armii
                  nie oznacza iż wzmacniają ją realnie-degradacja sprzetu stale
                  postępuje zaś zakupy i inwestycje są niewielkie acz jest lepiej niż
                  za Jelcyna.
                  • herr7 Aleksander Rahr pisze o wpływie Ukrainy 19.08.07, 19:10
                    podaję link:

                    www.ng.ru/index4/
              • pagyo Re: to prawda 18.08.07, 12:54
                eva15 napisała:

                > Owszem sytuacja USa jest łagodnie mówiąc tak trudna,..

                niech się USA od razu podda i prosi o łagodny wymiar kary
            • pagyo Re: to prawda 18.08.07, 12:53
              herr7 napisał:

              > Tyle że mamy kilka niewiadomych. Jedną z nich jest gospodarka.
              Amerykanie nie s
              > ą
              > w stanie ponosić już większych ciężarów związanych z wydatkami
              wojskowymi, a w
              > dodatku mamy niepewność na giełdach. W razie wielkiego krachu w
              Ameryce dojdzie
              > do zamieszek. Widzieliśmy je w skali mini w Nowym Orleania
              po "Katrinie".


              Herr7,

              Jaki wielki krach? Jakie zamieszki? Proszę mnie nie rozśmieszać.
              Obecne zaburzenia na rynkach finansowych w żaden sposób nie sa
              uzasadnione stanem gospodarki USA. Po drugie jak sobie wyobrażasz
              amerykańską klasę średnią wychodzącą na ulice (zwłaszcza w miastach
              środkowego zachodu, gdzie takich tradycyjnych ulic w europejskim
              sensie za wiele nie ma) i wzniecającą zamieszki?

              No nieźle się ubawiłem.
      • Gość: LastBoyScout Re: Wątek komiczny w poważnym artykule IP: *.nycmny.fios.verizon.net 16.08.07, 18:01
        > Cały artykuł dość obiektywny. Przedstawia rosnącą w oczach potęgę
        > Rosji taką, jaką ona jest, bez owijania w bawełnę.

        POTEGE Rosji mowisz ?...
        Hmmmm ...
        U nas galon benzyny juz duzo ponizej $3 ...
        Wrocimy do tej "potegi" Rosji kiedy jeszcze troche stanieje ;) ;) ;)
        • eva15 Re: Wątek komiczny w poważnym artykule 16.08.07, 18:06

          Dopóki Putin każe kalkulować budżet po cenach ropy ca 48 dol. za
          baryłkę, doputy cena ropy może sobie spadać. Długo jeszcze....
          Możesz podać, kiedy spadnie z obecnych ca 70 na putinowskie 48
          dolarów?
          • Gość: LastBoyScout Re: Wątek komiczny w poważnym artykule IP: *.nycmny.fios.verizon.net 16.08.07, 19:00
            > Możesz podać, kiedy spadnie z obecnych ca 70 na putinowskie 48
            > dolarów?

            Wiec jako prawdziwy konsomolec wierzysz Putinowi w te 48 dolarow mimo, ze
            cisnienie idzie z obu stron (zwiekszenie kosztow wydobycia i transportu oraz
            spadek popytu)?

            Spojrz co sie dzieje na gieldach i przypomnij sobie ceny surowcow w recesji.
            Przyklad: benzyna: 97 centow za galon.
            • Gość: Piotrek oj skaucie, skaucie IP: *.chase.com 16.08.07, 22:17
              ale dajesz sie latwo podpuszczac. Jestes juz chyba ostania osoba na
              forum ktora traktuje "eva15" na powaznie.
              • Gość: LastBoyScout Re: oj skaucie, skaucie IP: *.nycmny.fios.verizon.net 16.08.07, 23:03
                Pssst!
                Tylko nie mow nikomu: ja ja biore najmniej powaznie ze wszystkich.
                Czy ktokolwiekpowazny moglby w ogole brac bolszewika powaznie? ... Chyba tylko
                ...bolszewik !;)
            • eva15 Re: Wątek komiczny w poważnym artykule 16.08.07, 22:37
              Nie zrozumiałeś poczciwcze, co piszą Amis? A piszą, że Putin ma 120
              mld rezerw z handlu ropą. Skąd się biorą te rezerwy? Z nieba?
              Zadłużona Hameryka pożyczyła? Putin napadła na Irak?
              Nie, biorą się z zaniżania podstawy obliczania dochodów budżetowych
              z podatków od ropy i gazu. To tak proste, że nawet NYT to rozumie.
              • Gość: LastBoyScout Re: Wątek komiczny w poważnym artykule IP: *.nycmny.fios.verizon.net 16.08.07, 23:10
                Wiec mowisz, ze geniusz Putina/Iwanowa/Miedwiediewa tez bedzie wiecznie zywy?
                I w dodatku NYT to tez rozumie?

                Zgadzam sie z toba Jewus: faktycznie ten watek JEST KOMICZNY.
                • eva15 Re: Wątek komiczny w poważnym artykule 16.08.07, 23:27
                  Pewnie, że komiczny. Ropa kosztuje po ca 70 dol. za baryłkę, Putin
                  kalkuluje budżet (dochody z podatków) po 48 dol resztę odkłada na
                  specjalny fundusz a ty tego zrozumieć nie możesz i robisz śmieszne
                  komiczne uwagi. No to rzeczywiście jest zabawnie.
                  • Gość: LastBoyScout Re: Wątek komiczny w poważnym artykule IP: *.nycmny.fios.verizon.net 16.08.07, 23:39
                    Jewus, ty widzisz ze to TYLKO Putin sprawil, te niesamowita "metamorfoze" Rosji.

                    Ja widze twoje niereformowalne przyzwyczajenie/UZALEZNIENIE do
                    kultu jednostki i systemu totalitarnego.

                    I to JEST komiczne!

                    pl.wikipedia.org/wiki/Totalitaryzm
                    • eva15 Re: Wątek komiczny w poważnym artykule 17.08.07, 00:27
                      A gdzie tam. W znacznym stopniu i BUSH to sprawił atakiem na
                      Afgansitan i Irak. Bush działa tak na korzyść Kremla, jakby ten mu
                      płacił. I to jest komiczne.
                      • Gość: LastBoyScout Re: Wątek komiczny w poważnym artykule IP: *.nycmny.fios.verizon.net 17.08.07, 00:42
                        >>Bush działa tak na korzyść Kremla, jakby ten mu
                        >>płacił.

                        Rosja ma atom i Bush sie z tym SLUSZNIE liczy.
                        Rosja nie ma jednak NIC wiecej poza atomem i surowcami.
                        I z tym tez sie Bush liczy.
                        To sie nazywa UZALEZNIANIE.


                        >>>I to jest komiczne.<<

                        Nie, to jest logiczne.
                        • perk Re: Wątek komiczny w poważnym artykule 17.08.07, 03:03
                          > Rosja ma atom i Bush sie z tym SLUSZNIE liczy.
                          > Rosja nie ma jednak NIC wiecej poza atomem i surowcami.
                          > I z tym tez sie Bush liczy.
                          > To sie nazywa UZALEZNIANIE.

                          Jaki znow atom?
                          Ja mam ich miliony, i ty wysikujesz dziennie tez nie mniej.

                          Nic nie wiesz wiec s-p-i-e-r-d-a-l-a-j.
                          • Gość: LastBoyScout Re: Wątek komiczny w poważnym artykule IP: *.nycmny.fios.verizon.net 17.08.07, 03:41
                            Hej Perk tutaj na takich jak ty mowi sie jerk! ;)
            • eva15 Re: Wątek komiczny w poważnym artykule 16.08.07, 23:32
              Co ty pleciesz, spójrz na ceny ropy na giełdach. Kilkanaście dni
              temu padł rekord wszechczasów (poand 72dol. za baryłkę). Po ile wy
              płacicie za galon mało kogo obchodzi, ale o takiej rtecesji i 97
              centach za galon możesz sobie tylko pomarzyć.
              • Gość: mihu recesja w USA Kremlowi odbije się czkawką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 12:01
                Dziwi mnie wasze podniecanie się, że w USA ludzie mogą wyjśc na
                ulicę, że krach będzie itd.
                Jeśli świat wejdzie w recesję to właśnie Rosja, którą tak lubicie
                beknie najbardziej, bo cena surowców spadnie i trzeba będzie wydać
                te 0,4 bardzo dużej bańki $.

                Rosja na razie nie ma pozasurowcowego przemysłu na tyle silnego by
                być światowym graczem. Przykład: wartość rynku IT w Rosji i w Polsce
                jest na tym samym poziomie - szok, co?
                Rosja musi zdązyć przed recesją zmodernizować swój energochłonny
                przemysł, więc: "tak, ROsja jest uzależniona od USA"

                PS: tak wiem, że Ewy to nie przekona :D, studiowałem z Thompsonem(!)
                i znam ten typ człowieka
          • gollum.z.kremla Re: doputy 16.08.07, 23:41
            Rządzę ortografią prawie tak jak cenami ropy ;P
            • eva15 sorry, masz rację 17.08.07, 00:24
              tłumaczyć, że nie piszę na polskiej klawiaturze i muszę za każdym
              razem szukać polskiego obłożenia niejako w ciemno nie
              usprawiedliwia. Masz rację.
      • eva15 Re: Wątek komiczny w poważnym artykule 16.08.07, 18:14
        Eeeh, jeszcze jest jeszcze jeden wątek komiczny:
        "(..)Rosja będzie uzależniona od inwestycji zagranicznych, które
        pozwolą utrzymać mocnego rubla i związany z nim wzrost stopy
        życiowej. Podobna sytuacja ma miejsce w Stanach Zjednoczonych(...)"
        ___________

        Tu autor sugeruje, że dolar jest mocny. Jak tu nie kochać Hameryki
        za jej ślepy i głuchy na rzeczywistość optymizm.
        Dwa zdania a ile zabawy...
        • pagyo Re: Wątek komiczny w poważnym artykule 18.08.07, 13:08
          eva15 napisała:

          > Eeeh, jeszcze jest jeszcze jeden wątek komiczny:
          > "(..)Rosja będzie uzależniona od inwestycji zagranicznych, które
          > pozwolą utrzymać mocnego rubla i związany z nim wzrost stopy
          > życiowej. Podobna sytuacja ma miejsce w Stanach Zjednoczonych(...)"
          > ___________
          >
          > Tu autor sugeruje, że dolar jest mocny. Jak tu nie kochać Hameryki
          > za jej ślepy i głuchy na rzeczywistość optymizm.
          > Dwa zdania a ile zabawy...


          Ewo,

          W momentach największej paniki, światowi inwestorzy uciekają waśnie
          do dolara, a nie do rubla.

          A dla Rosji obecny napływ kapitału głównie portfelowego (te 6o kilka
          mld o których pisze sie w artykule to kapitał portfelowy, który
          napłynął w 2 miesiące, w reakcji na zniesienie przez Rosję
          ograniczeń dewizowych na przepływy kapitału - to normalna reakcja),
          to jest też problemem i tu nie ma nic śmiesznego. Zauważ, że w
          artykule wymienia się (oprócz przemysłu wydobywczego) tylko
          supermarkety (sieci detaliczne), jako branmże w których lokują sie
          inwetycje bezpośrednie w Rosji, Czyli chcą robić interesy na
          konsumpcji Rosjan wzbogaconych nagle boomem naftowym. Rosyjski cud
          gospodarczy (którym się tak zachwycasz) na razie bazuje wyłącznie na
          wysokich cenach ropy i gazu. Wzrost gospodarczy i inwestycji jest
          rzeczywiście imponujący, ale czy z tego się urodzi konkurencyjna,
          zdywersyfikowana gospodarka, to jeszcze melodia przyszłości.
      • pagyo Re: Wątek komiczny w poważnym artykule 18.08.07, 12:48
        eva15 napisała:

        > Ale, aby nie było zbyt poważnie i aby się czytelnicy zbytnio nie
        > wystraszyli rosnącą w oczach Rosją, musiał się pojawić choć jeden
        > rodzynek propagandowo-rozrywkowy:
        >
        > Pisanie o tym, że US-gospodarka jest stabilna, jest równe pisaniu
        o
        > tym, że w Iraku i Afganistanie panują pokój, dobrobyt i demokracja
        > oraz miłość i wdzięczność do Hameryki za te cenne dary.
        >


        Evo15,

        Muszę niestety znowy wytoczyć przeciwko tobie działa. Gospodarka
        amerykańska JEST stabilna. Mylisz się sądząc inaczej. W tej dekadzie
        to właśnie gospodarka amerykańska ciągnęła za uszy inne gospodarki
        świata, które dzięki jej dynamizmowi mogły ratować sie eksportem na
        amerykański rynek. To dzieki niej na początku XXI wieku jaki taki
        wzrost gospodarczy sie na świecie dokonywał.

        Taki sie mechanizm wytworzył, że inne kraje, które nie były w stanie
        same z siebie wygenerować impulsów wzrostu gospodarczego pożyczały
        Stanom pieniądze, a amerykanie konsumując i inwestując na kredyt
        generowali popyt dla całej gospodarki światowej. I wszyscy byli
        zadowoleni. Pomiędzy II kw. 2006 a I kw. 2007 gospodarka amerykańska
        rzeczywiście zwolniła, bo za dużo nainwestowali i wzrosły im zapasy
        w firmach, które musieli upłynnić spowalniając produkcję ale mają to
        już poza sobą. W II kw. 2007 tempo wzrostu PKB wyniosło 3,4% i będą
        je rewidować w górę - i to pomimo kryzysu w budownictwie
        mieszkaniowym. Jak dotąd ten kryzys gospodarce amerykańskiej nie
        przeszkadza. Na II połowę 2007 r. przewiduje się wzrost w granicach
        3%. Jak na gospodarkę roziniętą to jest już przyzwoite tempo
        wzrostu. To że Rosja rozwija się szybciej jest naturalne, bo PKB na
        głowę ma nieporównanie niższe od USA i minie wiele dziesiątków lat,
        zanim będzie w stanie sie do amerykańskiego poziomu zbliżyć.

        Taki mechanizm o którym pisałem okupiony został narastaniem deficytu
        obrotów bieżących USA i narastaniem zadłużenia. Kurs dolara osłabł,
        ale stopniowo. Nie martwcie się, ucieczki od dolara nie będzie. Jak
        trwoga do do Boga czyli dolara. nie wiem czy zauważyliście, ale w
        momentach największej nerwowości na rynkach finansowych światowi
        inwestorzy kupowali amerykańskie obligacje i dolara. Kurs dolara w
        takich momentach silnie się umacniał. Czyli Evo15, jakie relacje się
        zmieniają? Tak naprawdę nic się nie zmienia - dolar rządzi, a
        amerykańskie obligacje traktowane sa jako safe heaven. Trudno o
        lepsze argumenty przeciwko "niemądrościom" które wypisujecie.

        Zresztą jeśli zajrzysz do statystyk, to przekonasz się że deficyt
        obrotów bieżących w USA i deficyt handlowy w ostatnich kwartałach
        obniżał się.

        A obecne zaburzenia na rynkach finansowych też nie oznaczają, że coś
        strasznie złego (poza problemami na rynku nieruchomości) dzieje się
        w gospodarce USA. "Fundamenty" gospodarcze absolutnie nie
        uzasadniają głębokiego spadku cen akcji. To jest problem z braniem
        nadmiernego ryzyka na rynku papierów komercyjnych. Ale na razie
        żadnego wielkiego kryzysu finansowego ja nie widzę.
        • pendrek_wyrzutek Czy "gospodarka amerykańska JEST stabilna"? 20.08.07, 19:03
          pagyo napisał:

          > Evo15,
          >
          > Muszę niestety znowy wytoczyć przeciwko tobie działa.
          > Gospodarka amerykańska JEST stabilna. Mylisz się sądząc inaczej.
          > W tej dekadzie to właśnie gospodarka amerykańska ciągnęła za uszy
          > inne gospodarki świata, które dzięki jej dynamizmowi mogły ratować
          > sie eksportem na amerykański rynek. To dzieki niej na początku XXI
          > wieku jaki taki wzrost gospodarczy sie na świecie dokonywał.

          Jedno z drugiego nie wynika. Stany rzeczywiscie importuja bardzo
          duzo co wspomaga wzrost gospodarczy w innych krajach.

          Niestety to wcale nie musi oznaczac stabilnosci gospodarki
          amerykanskiej. Stany maja ogromny i rosnacy deficyt handlowy
          polaczony ze stagnacja dochodow wiekszosci ludnosci.

          Powodem jest demontaz produkcji i przenoszenie jej do
          krajow z tansza sila robocza i nizszym kosztem utrzymania
          pracownikow.

          Do tej pory sila nabywcza ogolu Amerykanow byla wspomagana
          tanim kredytem, w duzym stopniu opartym na pozyczkach
          pod zaklad rosnacej ceny domow i mieszkan. Po peknieciu
          babla (bubble) na rynku mieszkaniowym, dalszy import bedzie
          sie opieral na roli dolara jako swiatowej waluty i wyprzedazy
          firm i zasobow zagranicznym wierzycielom.

          Takie sa skutki wolnorynkowej ideologii i pierwszenstwa
          prywatnych zyskow nad dlugoterminowym interesem kraju.
          Predzej czy pozniej to musi doprowadzic do kryzysu.
          • pagyo Re: Czy "gospodarka amerykańska JEST stabilna"? 25.08.07, 19:20
            Na ten temat przeprowadziliśmy z Eva 15 cała dyskusję , której nie
            chce mi się powtarzać

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=67632370&v=2&s=0
      • the_foe Re: Wątek komiczny w poważnym artykule 20.08.07, 11:50
        "Podobna sytuacja ma miejsce w Stanach Zjednoczonych, ale gospodarka rosyjska
        jest znacznie mniej stabilna."

        gdzie tu w tym zdaniu jest falsz i gdzie ktos napisal ze gospodarka USA jest
        stabilna?
    • wolf34 Eva a co sądzisz o bombardowaniach Iranu? 16.08.07, 18:25
      Ponoć fanatycy w Waszyngtonie są już zdecydowani na taki krok
      (potęzne bombardowanie instalacji atomowych Iranu i najważniejszych
      instytucji państwowych w tym kraju a prezydent Bush chce zakończyć
      takim efektownym akordem swoją kadencję....
      Ciekawe co wówczas będzie się działo w Iraku(większośc szyicka
      dotychczas zachowywała się względnie spokojnie tolerując Amerykanów -
      szyici stanowią większość także w sformowanej przez USA armii i
      policji irackiej gdzie obecnie dominujące wpływy mają członkowie
      sformowanych w Iranie w latach 80 Brygad Badr ),Afganistanie
      (szycicka mniejszość Hazarów wrogich dotąd maltretującym ich w
      okresie Talibanu sunnickim fanatykom reprezentowanych przez
      wiceprezydenta Afganistanu Karima Halili plus 2 miliony
      uchodzcówafgańskich w Iranie),Libanie(proirański Hezbollah)itd.W
      końcu setki obozów szkoleniowych w których Iran w latach 80 i 90
      szkolił przyjazne mu frakcje mudżahedinów można bardzo szybko
      reaktywować.....
      Tylko ile wóczas kosztować będzie ropa i ile trumien Polaków wróci z
      Afganistanu i Iraku ...
      • eva15 Re: Eva a co sądzisz o bombardowaniach Iranu? 16.08.07, 18:37
        Zaczynam wątpić, czy do tego dojdszie. US-prasa ciągle odgrzewa
        takie spekulacje, ale może to jest element wojny psychologicznej i
        nacisku na Iran? No mośe też być, że Bush faktycznie chciałby tak
        mcnym akordem zakończyć swą wspaniałą karierę, ale nawet jeśli, to
        może zostać pd tego odwiedziony. Zwłaszcza, że teraz i w Pakistanie
        się gotuje ostro pod pokrywką, a to dla USA i reszty świata duuuużo
        większy problem.
    • rusek11 Re: Wszechmocny rubel 16.08.07, 23:24
      "Analitycy uważają, że gospodarka rosyjska opiera się na solidnych
      fundamentach"

      juz jankiesi nadaja putinowska propagande i nie chca skubancy
      wierzyc polskim znawcam rosji.

      he...he...
      • mil1231 NYT od lat oskarżane jest o prorosyjskość...każdą 20.08.07, 16:52
        bzdurę wudrukują. O stabilności radzieckiej goownianej gospodarki
        przekonamy się w dobie kryzysu
    • eva15 Naga prawda o Putinie. Putin w topless.. 17.08.07, 00:42
      Ciekawe, jak wyglądały Bush gdyby się tak rozebrał. Na widok Kaczek
      w toplessie matki zasłaniałyby chyba dzieciom oczy...

      Zachód świetnie symbolizuje u boku Putina wypasiony, brzuchaty i
      niemrawy księże Albert, który słusznie nie zdejmuje odzienia.

      Putin po raz kolejny sprowokował swych adwersarzy. Tym razem tężyzną
      fizyczną, kompletnym luzem i talentem, sprytnie korzystając z
      kontrastu z tłuściochem z Monte Carlo i nadając sesji zdjęciowej
      motywy US-malboro man podbijającego Dziki Zachód....

      Na Zachodzie politycy (ks. Albert pewnie też) płacą grubą kasę
      rzekomym specom od wizerunku, tymczasem Putin działa wg. metody
      Słodowego "zrób to sam". I zagania agencje w kozi róg..


      www.spiegel.de/international/zeitgeist/0,1518,499835,00.html
      • Gość: LastBoyScout Re: Naga prawda o Putinie. Putin w topless.. IP: *.nycmny.fios.verizon.net 17.08.07, 00:47
        A nie mowilem!?
        Jewus po prostu kocha Putina szczera, proletariacka miloscia!
        • eva15 Re: Naga prawda o Putinie. Putin w topless.. 17.08.07, 00:54

          Z czego to wnosisz nieboraku nieszczęsny? Z tego, że rozebrany
          Putin nie jest tłusty jak kaczka?
          • Gość: LastBoyScout Re: Naga prawda o Putinie. Putin w topless.. IP: *.nycmny.fios.verizon.net 17.08.07, 00:55
            Czy on ma jakies wady?
            • eva15 Re: Naga prawda o Putinie. Putin w topless.. 17.08.07, 01:09
              Oczywiście. Tak np. nadmierną cierpliwość w stosunku do pomyleńców
              różnej maści, którzy się z nim nie zgadzają. Bush z takimi się nie
              pieści, vide Guatanmao czy Abu Ghraib. Na jego tle Putin jest
              łagodny, by nie powiedzieć mięczak.
              • Gość: LastBoyScout Re: Naga prawda o Putinie. Putin w topless.. IP: *.nycmny.fios.verizon.net 17.08.07, 01:15
                Nigdy bym nie przypuszczal, ze jako komunistka dopatrzysz sie w Bushu
                jakichkolwiek zalet.
                • eva15 Re: Naga prawda o Putinie. Putin w topless.. 17.08.07, 01:16

                  Ależ, po prostu spróbowłam spojrzeć na to twoimi oczyma.
                  • Gość: LastBoyScout Re: Naga prawda o Putinie. Putin w topless.. IP: *.nycmny.fios.verizon.net 17.08.07, 01:19
                    Wiec jednak Putin to ideal, jak przystalo na prawdziwego wodza rewolucji i
                    UKOCHANEGO przywodce: piekny, madry, bogaty, zdecydowany ... z lekka domieszka
                    playboy'a !... Hi, hi, hi :) :) :)

                    Milych snow o potedze, Jewus!
                    • eva15 outing???? 17.08.07, 01:33
                      Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

                      > Wiec jednak Putin to ideal, jak przystalo na prawdziwego wodza
                      rewolucji i UKOCHANEGO przywodce: piekny, madry, bogaty,
                      zdecydowany ... z lekka domieszka playboy'a !...
        • Gość: lubat Re: Naga prawda o Putinie. Putin w topless.. IP: *.4.udn.pl 17.08.07, 09:03
          LastBoyScout, zauważyłem, że z lubością rozgryzasz nicki swoich oponentów,
          próbując je ośmieszyc. Oznacza to brak argumentów. Poza tym, ty też chyba jesteś
          "last" i to w znaczeniu angielskim, jak i niemieckim.
          • Gość: LastBoyScout Re: Naga prawda o Putinie. Putin w topless.. IP: *.nycmny.fios.verizon.net 17.08.07, 13:09
            > LastBoyScout, zauważyłem, że z lubością rozgryzasz nicki swoich
            >>oponentów,próbując je ośmieszyc

            To byl zarzut?
            Czemu wiec robisz dokladnie to samo z moimi nickiem?
            Zaprzeczenie samemu sobie. Beznadziejna argumentacja. Brak logiki.


            >>>Oznacza to brak argumentów.<<

            Nie, nie oznacza.
            Oznacza to jedynie to, ze oprocz przytaczania argumentow drwie z agresywnych
            wobec mnie idiotow.



            >>Poza tym, ty też chyba jesteś "last" i to w znaczeniu angielskim, jak i
            niemieckim.<<

            Proponuje wiec abys czytajac wypowiedzi na forum omijal moje teksty.
            skoro ich nie lubisz i ...nie rozumiesz ...
            • hubert100 Re: Naga prawda o Putinie. Putin w topless.. 18.08.07, 07:26
              Ty LBS swinio parszywa,znikaj z pola widzenia.Na "plaze", tam twoje
              miejsce.
              • mreck Re: Naga prawda o Putinie. Putin w topless.. 20.08.07, 08:31
                odkoleguj się od "na plażę" jełopie. musiałbys długo żyć, zebysobie
                tam poradzic.
            • mil1231 lubat, eva15,rusek11 to zawszone brudne rusy, 20.08.07, 16:55
              nie polemizujcie z tą radziecką hołotą!
      • rusek11 Re: Naga prawda o Putinie. Putin w topless.. 17.08.07, 01:29
        :)
        nie jestem zwolennikiem meskich urokow, ale trza putinowi przyznac,
        ze skutecznie obala stereotyp 'wladcy' rosji-zsrr
        chociaz trzeba przyznac ze chyba nie bylo rosyjskich carow
        niezadbanych grubaskow, wszak dworianstwo, ale juz pierwsze
        sekretarzy to sami obciachowi staruszki.

        eva15 napisała:
        nadając sesji zdjęciowej
        > motywy US-malboro man podbijającego Dziki Zachód....

        na zachodzie bedzie odbierany wlasnie w ten sposob, ale juz w rosji
        raczej na zasadzie "swoj mużyk" co zreszta jeszcze bardziej zwieksze
        jego popularnosc.
        putin kieruje sie na 'twardego' faceta i nie widac w jego zachowaniu
        falszu, ktory to mozno zaobserwowac chociaz by u kaczek, a plebs to
        wyczuwa i putin ma poparcie takie jakie ma.
        coz, nie dziwie sie ze zachodowi bardzo sie chce zmiany prezydenta w
        rosji, bo im pewnie sie wydaje ze gorszego,dla nich, jak putin to
        juz byc nie moze.

        p.s.dzis w ros.tv nazarbajew otwarcze rzekl /mniej wiecej tak/: "to
        co powiem nie spodoba sie W.W. ale musi zostac na trzecia kodencje,
        i nie ma co probowac sie przypodabiac zachodowi, trzeba dzialac
        zgodnie z wola i interesem naroda. w chinach mnie /nazarbajewa/
        pytaja, dlaczego ty nie powiesz putinowi zeby nie rezygnowal z
        prezedentury, mozesz mu doradzic, przeciez masz dobre kontakty
        osobiste"
        najbardziej mnie zaciekawila /jesli nazarbajew nie klamie/ postawa
        chin, czyzby widzaly w putinie /silnej rosji/ przeciwwage usa?
        • rusek11 pomylka, nie chiny, tylko koledzy po SZow 17.08.07, 01:55
          "Я не понимаю, почему президент России должен завершать свое
          президентство и уходить. Наверное, это мое высказывание Владимиру
          Владимировичу не понравится, но я обращаюсь к россиянам, к
          руководству Россию, к Думе и правительству: все должны сделать так,
          чтобы он продлил на третий свое пребывание на посту президента. Не
          надо смотреть на то, что скажут за океаном, что скажут в Европе. Я
          это пятнадцать лет слышу. Могут говорить все. Президент должен
          делать то, что нужно его народу и его государству. Вот тогда, когда
          твой народ оценивает тебя, твой труд и результаты - это важно, все
          остальное - это чепуха, потому что нас избрали наши народы. Мы на
          них работаем. Мои коллеги по Средней Азии, по ШОС говорят: вы
          близки с президентом России, почему вы не скажете им, что ему нельзя
          сейчас уходить и на таком взлете оставлять страну и народ, который
          живет надеждой, что жизнь будет дальше улучшаться! Вот что я хотел
          сказать."
          • rusek11 Re: a tu o polakach 17.08.07, 01:58
            www.vesti.ru/doc.html?id=134826
            "Я вижу, как мир относится к России. С завистью."

            he...he...
        • mil1231 ruski gnoju, śmieszny jesteś smieciu radziecki 20.08.07, 17:00
          wy naprawdę potrzebujecie cara, całe wasze nędzne biedne życie
          zależy od tego kto jest na kremlu...to żałosne że mozna zwracać
          uwagę na urodę przywodcy...ale takie właśnie jest ruskie gowno
          • pendrek_wyrzutek Re: ruski gnoju, śmieszny jesteś smieciu radzieck 20.08.07, 19:07
            mil1231 napisał:

            > wy naprawdę potrzebujecie cara, całe wasze nędzne biedne życie
            > zależy od tego kto jest na kremlu...

            Rzeczywiscie taka jest specyfika Rosji, ze duzo zalezy
            od osoby przywodcy na Kremlu.

            Jesli tym przywodca jest pijak czy marzyciel to Rosja idze w dol,
            jesli przywodca jest odpowiedzialny i przemyslny to
            Rosja idzie w gore.

            Taka jest rosyjska specifika, ma to to swoje
            wady i swoje zalety.
          • rusek11 hi, zboku 20.08.07, 23:21
            he...he...
            • mil1231 w rassiji sexa niet? 21.08.07, 00:33
      • Gość: bart_canada To sie mevopauzie trafilo IP: *.epcor.ca 20.08.07, 17:35
        Zdjecie polnagiego putina - w sam raz na przedluzone sesje w wannie
        szarej panny doktor z prowincjonalnego uni w Niemczech:)

        A tak na powaznie, w tym watku co drugi posting to posting mevuni -
        musialo sie biedactwo az poslinic na taka okazje. Az zal patrzec:
        nasz drogi dzielny wodz putin i zgnily zachod, skad sie biora tacy
        bezkrytyczni idioci/idiotki?
    • pagyo Re: Wszechmocny rubel 18.08.07, 12:26
      "Dowcipne podsumowanie zmieniających się relacji w świecie."

      Żeby te relacje się zmieniły, trzeba jeszcze wielu, wielu lat. Dolar
      sobie poradzi.
    • firmland Re: Wszechmocny rubel 18.08.07, 14:08
      jesli ktos pisze o celu na jakie chce peznaczyć pieniądze to mozna mu dać nawet dolara
    • Gość: JOrl pagyo IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.07, 17:05
      pagyo napisał:

      > to właśnie gospodarka amerykańska ciągnęła za uszy inne gospodarki
      > świata, które dzięki jej dynamizmowi mogły ratować sie eksportem
      na
      > amerykański rynek. To dzieki niej na początku XXI wieku jaki taki
      > wzrost gospodarczy sie na świecie dokonywał.
      >
      > Taki sie mechanizm wytworzył, że inne kraje, które nie były w
      stanie
      > same z siebie wygenerować impulsów wzrostu gospodarczego pożyczały
      > Stanom pieniądze, a amerykanie konsumując i inwestując na kredyt
      > generowali popyt dla całej gospodarki światowej. I wszyscy byli
      > zadowoleni.

      To jest wlasnie ta zwariowana argumentacja innymi slowami "My
      Amerykanie zremy wasze produkty bo wy co prawda umiecie produkowac
      rozne fajne rzeczy ale zrec juz ich nie potraficie. My to za was
      zrobimy".
      I to sie dzieje ostatnio za 800mild$/rok.
      Drogi pagyo, to moze podam Tobie numer mojego konta i wyciagne
      Ciebie za uszy wlasnie metoda "dawaj mi pieniadze za ktore nie
      potrafisz kupowac sobie cos fajnego a ja to potrafie". Nie wydaje
      sie Tobie ze na tym szczeblu ja/Ty widac golym okiem jakie to
      zwariowane ale na szczeblu krajow juz madre?
      A wiec USA zorganizowale sobie od lat kilkunastu taki chytry sposob
      rabowania Swiata. Taki faktycznie dobrowolny. Polega na tym ze
      bogatych ze Swiata mami sie aby odkladali oszczednosci w USA na
      przyszlosc bo tam sa najlepsze z tego zyski.
      Jak sie okazuje i teraz USA jest czarna dzura i te oszczednosci
      odkladane ze Swiata w USA przepadaja. Za te oszczednosci ale USA
      finansuje swoj deficyt handlowy czyli wpieprza wiecej towarow jak
      sama wytwarza. Wedlug Ciebie robi tym jeszcze Swiatu laske! Ze tez
      ci Amis tak sie mecza ale jako ze zawsze ratowali Swiat wiec w pocie
      czola zra towary ze Swiata.
      A moze bedziemy towary zamiast do USA topili w morzu? Wychodzi na to
      samo bo u was i tak pieniadze odkladane bezpowrotnie przepadaja.
      Na szczescie USA gospodarka ta metoda staje sie taka wirtualna czesc
      produktywna maleje, rosnie ta finansowych zonglerow. I ta realna
      sila USA tym samym w stosunku do Swiata sie zmiejsza.
      Kiedys ludzie ze Swiata zrozumieja ze sa przez was okradani i
      przestana slac te 2mild$/dzien do USA. Moze wlasnie te straty bankow
      teraz ludzi tego naucza?
      Pozdrowienia
      • pagyo Re: pagyo 25.08.07, 19:56
        Ale ja jestem z Polski a nie z USA.

        Przecież nikt nikogo nie mami i nie zmusza. Pieniądze idą tam, gdzie
        ci co chcą inwestować uważają że bedzie dla nich najkorzystniej. A
        jak dotąd w tak wychodzi ,że się to finansowanie deficytu obrotów
        bieżących w USA jakoś znajduje. Czyli ci inwestorzy w Azji, Europie
        i na Bliskim Wschodzie , jakies plusy inwestowania w USA widzieli.
        Żadnego przymusu nie ma. Ja o tym napisałem w strasznym
        uproszczeniu, jak to na forum. Poza tym ja nie pisałem ocennie,
        tylko stwierdziłem fakt. Tak rzeczywiście było przez ładnych parę
        lat, że eksport do USA bezpośrednio, czy pośrednio, był istotnym
        impulsem wzrostu gospodarczego dla świata. Do ubiegłeggo roku Europa
        Zachodnie nie była w stanie ustabilizować wzrostu gospodarczego na
        przyzwoitym poziomie. Bo był problem z popytem wewnętrznym. Japonia
        podniosła się z długotrwałego kryzysu ostatnio dzięki eksportowi -
        głównie do USA. To są fakty i nie ma co się na nie obrażać.

        jeśli jesteś azainteresowany bardziej szczegółową argumentacją , to
        polecam tę dyskusję.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=67632370&v=2&s=0
        A sfera wytwórcza w USA ma się naprawdę nieźle.
    • Gość: JOrl pagyo IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.07, 17:23
      pagyo napisał:

      > A dla Rosji obecny napływ kapitału głównie portfelowego (te 6o
      kilka
      > mld o których pisze sie w artykule to kapitał portfelowy, który
      > napłynął w 2 miesiące, w reakcji na zniesienie przez Rosję
      > ograniczeń dewizowych na przepływy kapitału - to normalna
      reakcja),
      > to jest też problemem i tu nie ma nic śmiesznego. Zauważ, że w
      > artykule wymienia się (oprócz przemysłu wydobywczego) tylko
      > supermarkety (sieci detaliczne), jako branmże w których lokują sie
      > inwetycje bezpośrednie w Rosji, Czyli chcą robić interesy na
      > konsumpcji Rosjan wzbogaconych nagle boomem naftowym. Rosyjski cud
      > gospodarczy (którym się tak zachwycasz) na razie bazuje wyłącznie
      na
      > wysokich cenach ropy i gazu. Wzrost gospodarczy i inwestycji jest
      > rzeczywiście imponujący, ale czy z tego się urodzi konkurencyjna,
      > zdywersyfikowana gospodarka, to jeszcze melodia przyszłości.

      Jak rozumiem opierasz sie drogi pagyo w swoich wynurzeniach o Rosji
      na artykule GW. Nic dziwnego ze falszywe wnioski.
      Czytaj sobie tak conajmniej co pare dni strony po rosyjsku. Z
      gospodarka. Dowiedz sie jakie inwestycje robi i robil ich WLASNY
      przemysl. I to nie tylko wydobywczy ale motoryzacyjny, spozywczy,
      budowlany, lotniczy, elektroniczny. To nic porfelowego tylko
      kupowanie z Zachodu i wytwarzanie u siebie nowych lini produkcyjnych
      dla towarow. Sam rozmawiam z firmami niemieckimi sprzedajcymi do
      Rosji maszyny do obrobki drzewa. Znam taka akurat. Wiec kupuja nie
      jakies jak w Poslce filie zachodnich firm ktore w Polsce zakladaja
      Montownie im. Balcerowicza a rosyjskie firmy. Rosjanie. Zachodnie
      koncerny buduja w Rosji montowanie samochodow ale tez i Rosjanie
      buduja wlasne samochody. Zdrowa konkurencja.
      Wystarczy popatrzec na strony rosyjskich firm. Np. Sistema, szuka
      ludzi, inzynierow, do opracowywania ukaldow scalonych. Wlasnych.
      I to w Rosji sie rozwija. Gwaltownie.
      Ale droge maja dluga to fakt. Sam pracuje w przemysle niemieckim
      wiec wiem co to dobry przemysl. Za 10-15 lat Rosja bedzie
      konkurencyjna na rynkach swiatowych z wieloma nowoczesnymi
      produktami.

      Dlatego tez zawracanie sobie teraz glowy zbrojeniami to marnowanie
      wysilku. Chociaz przyjdzie i na to czas. Chyba juz niedlugo. Ale
      nalezy to traktowac tez jako stymulowany przez projektowanie broni
      rozwoj nowych technologii.
      Pozdrowienia




      • herr7 Jorl za co kochacie tę swoją ciotkę Merkel? 19.08.07, 19:07
        Podobno bije u Was rekordy popularności jako polityk? Czy jest tak naprawdę czy
        jedynie jest to manipulcja mediów, tak jak kiedyś z
        "moralnym autorytetem" Havlem?
        • jorl Re: Jorl za co kochacie tę swoją ciotkę Merkel? 19.08.07, 20:01
          Nie wiem czy kochamy. Ale akurat musze przyznac ze robi porzadek. A
          robi dlatego ze moze bo jest Wielka Koalicja.
          Niemcy mialy taki uklad polityczny (Konstytucja wcisnieta przez
          Amis) ze byly czesto blokada. Bundestag i rzad swoje a w Bundesrat
          miala jakos zawsze przewage przeciwna partia i blokada. Na zlosc
          babci niech mi uszy zmarzna.
          Od 30 narastalo bezrobocie. Spowodowane bylo ze SPD ok 1970r zaczelo
          z dobroci serca luzowac bezrobotnym. Co powodowalo coraz mniejsza
          chec do wysilku aby przestac byc bezrobotnym jak sie tak stalo. I to
          narastalo.
          I jak CDU byla u wladzy i chciala cos zmienic to SPD w Bundesracie
          blokowala.
          Dopiero Schröder wprowadzil Harz IV i to zaczyna pomagac. Ale musial
          ustapic i na szczescie powstala Wielka Koalicja ktora zaciesnienie
          dla bezrobotnych trzyma i Konstytucje tak pozmieniala (ma 2/3
          glosow) ze nastepne rzady juz mniejszych ugrupowan beda mogly cos
          zrobic.
          Ja Wielka Koalicje chcialem. I mam.
          I tylko chodzi o gospodarke. Bezrobocie spada gwaltownie i pozycja
          Niemiec w Swiecie rosnie. Bo ten kto dobrze pracuje ma duzo do
          gadania.
          Te gadania o Merkel jako pro Amis to w Polsce jest popularne. Ale z
          drugiej strony i w Polsce sie mawia ze i Merkel jest swinia. W
          stosunku do Polski. Wiec jak tak jest to widac ze nie slucha USA bo
          by Bush chyba ja poprosil aby Polske lubila.
          Tylko tyle ze ma inny styl. Ale podstawowe kierunki sa ciagle takie
          same. A po poprawianiu bezrobocia i likwidacji deficytu tylko lepiej
          do realizowania.
          Herr, cos sie za duzo denerwujesz. Swiat podaza w prawidlowym
          kierunku. Multipolarnego. Juz wlasciwie jest. Tylko LBS straszy
          11tys glowic USA. Ale USA juz tym nie strasza. LBS zyje w latach
          90tych XXw.
          Pozdrowienia
          • Gość: LastBoyScout Re: Jorl za co kochacie tę swoją ciotkę Merkel? IP: *.nycmny.fios.verizon.net 19.08.07, 23:09
            >>Tylko LBS straszy 11tys glowic USA. Ale USA juz tym nie strasza.<<

            Nie strasze a stwierdzam fakt.
            Glowice amerykanskie niczym sie roznia od rosyjskich, francuskich,
            chinskich czy hinduskich. Zabijaja.

            Jest zdumiewajace, ze wasza propaganda potrafi zrobic taki kisiel z
            mozgu nawet Polakowi (?!).
            Gosciu nigdy nie byl w armii to wydaje mu sie, ze bomby to bomki
            choinkowe a Iwan to najlepszy przyjaciel Helmuta.



            Cel zyciowy Jorla:
            "I padniecie tam w USA na te swoje nosy
            A ja jestem gotow dalej pracowac. Aby sie to stalo."


          • eva15 Złośliwi bezrobotni, pracodawcy, Harz IV, Merkel 19.08.07, 23:16

            Oj Jorl, Jorl... Gdyby bezrobocie wynikało z braku chęci do pracy u
            Niemców (dzięki państwu socjalnemu) to przez te 30 lat musiałaby
            wraz ze wzrostem bezrobocia rosnąć liczba NIEobsadzonych miejsc
            pracy. Leniom by się nie chciało, a zdenerwowani pracodawcy
            szukaliby wszędzie (ogłoszenia, urzędy pracy, nagrody za werbunek)
            pracowników. Ba, przyparci do ściany nieobsadznymi milionami miejsc
            pracy, podnosiliby z miesiąca na miesiąc ofertę płac, gdyby i to nie
            pomogło, żądaliby od państwa szerokiego werbunku Gastarbeiterów, tak
            jak to było w latach 60. ub. wieku. lub zrozpaczeni zaczęliby
            łapanki na ulicach.

            Słyszałeś coś o tym wszystkim, bo ja nie.

            Zajrzyj lepiej do statystyk otwartych, nieobsadzonych miejsc pracy w
            tych latach (offene Arbeitsstellen) zanim zaczniesz na ten temat
            pisać. Poruszany przez ciebie problem wygodnych leni może dotyczyć
            max. 15-20% bezrobotnych...

            HarzIV tak obniżył pomoc socjalną, że ludzie zmuszeni są pracować za
            4-5 euro na godzinę. Jak w USA. Ale nie pisz, że working poor to
            jest rozwiązanie problemu. W Niemczech państwo do takich dochodów
            pracowniczych dopłaca pomoc socjalną. Czyli finansuje w znacznym
            stopniu pracodawcom ich pracowników. To jest CHORE.

            I faktycznie zawdzieczamy to Schroederowi, który jako Genosse der
            Bosse zrobił koncernom ten prezent. Schroeder robił dużo, więc sporo
            też skopał i dużo pozadzierał.

            Merklowa nie robi NIC oprócz uników. Ma NRDowską taktykę przetrwania
            poprzez niewychylanie się, nienarażaniae, unikanie jasnego
            zajmowania stanowiska. W Wielkiej Koalicji zachowuje się nie jak
            kanclerz-przywódca, lecz jako mediator między obozami SPD i CDU.
            Taka dobra ciocia, co to jest zawsze za, a nawet przeciw. Jasno i
            zdecydowanie wypowiada się tylko na tematy typu ekologia.

            Jak pisze calkiem trafnie Spiegel: Kanzlerin ohne Eigenschaften.
            Czyli kanclerzyca bez cech (własności)szczególnych. Słowem - znaków
            szczególnych brak. Za to pewnie kocha ją prasa sprignerowska (Bild)
            i zwłaszcza Ameryka.
      • pagyo Re: pagyo 25.08.07, 20:03
        Nie opieram się na artykule w Wyborczej,

        Sprawdziłem też dane o napływie kapitału do Rosji gdzie indziej.
        Poza tym opieram się na swoim doświadczeniu zawodowym i obserwacji
        różnych krajów, które przeżyły tez fale napływu kapitału.

        Natomiast ja wcale nie umniejszam ożywienia gospodarczego, które się
        teraz w Rosji dokonuje, i wcale nie twierdze , że kapitał rosyjski
        sie nie rozwija i nie inwestuje. Komentowałem watek który mówił o
        zachodnim kapitale.

        A co do montowni im. Balcerowicza, to masz troche nieaktualne
        informacje.

        Pozdrawiam
    • jorl herr7 19.08.07, 20:19
      herr7 napisał:

      > podaję link:
      >
      > www.ng.ru/index4/


      Poczytalem ten artykul. Osobiscie jednak nie czytuje napisanych
      przez kogos analiz. Przez jakis dziennikarzy. Pota tym
      ta "Niezawisoma gazeta" to chyba jest ta w ktorej pracowala ta
      Amerykanko/Rosjanka Politkowska (ta zamordowana). No wiec jakas
      podkupiona przez zachodnie sluzby.
      Pisze on tam jak to elity rosyjskie wierzyly w przyjazn z EU. Nie
      wiem jakie to byly elity ale musialy byc durnowate. W koncu w
      Jugoslawii EU szla reka w reke z Amis rozwalajac Jugoslawie.
      Nie uwazam ze Jelzin czy Putin w to wierzyl. Moze takie wrazenie
      sprawiali bo bylo tak akurat potrzebne?
      Po rosyjsku tez sa potoki glupot pisane.

      Ja czytam pracowicie gazeta.ru. Ogolne wiadomosci i byznes/finanse.
      Sa to krotkie suche informacje bez komentarzy. Od komentarzy dla
      mnie jestem ja sam. Nie lubie cudzych i ich nie powazam.
      Dlatego malo czytam czasopism wole gazety. Bo ja potrzebuje TYLKO
      informacji co sie dzieje.
      Pozdrowienia

    • Gość: Darek Wszechmocny rubel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 08:10
      nie należy zapominać, że rosja to państwo bezprawia, i oczekuje nas
      jeszcze jej upadek. Rosja upadnie, jak wiele razy w historii.
      • mreck Re: Wszechmocny rubel 20.08.07, 08:52
        historia imperium rosyjskiego (nie rosji) to jakieś pięćset lat z
        kawałkiem. Przy czym impeium ma więcej dynamicznych mechanizmw
        rozwalajacych niż scalających. Jak bedzie dalej Bóg raczy wiedzieć.
        Rosja może nie sprostać Chinom, a USA wiadomo, za wielką wodą.
        Póki co technologie rosną w stanach, na dalekim wschodzie no i może
        w UE. W zderzeniu z katastrofą demograficzną w Rosji, Rosjanom może
        nie starczyć czasu poprostu. Pozatym mają tykajacą bąbę na
        zakaukaziu. i polityka divide et impera w globalizujacym sie swiecie
        może ponieść fiasko.
        nie zależy mi szczególnie na upadku imperium rosyjskiego, ale na
        jego stabilności. ino,że imperia w stanie stabilności upadają.
        imperium msi rosnąć, albo upadać. Rosja upadnie.
    • solarv Wszechmocny rubel 20.08.07, 10:04
      przecież takie państwa jak rosja nie maja prawa bytu, a tym bardziej dobrobytu w
      dzisiejszym swiecie
    • krakus24a Ruskich trzeba zniszczyć 20.08.07, 15:13
      albo starać rozbić się ten kołchoz na mniejsze kraje.
      • mil1231 Sami się niszczą...a dzieła zniszczenia dopełnią 20.08.07, 19:15
        Chiny
    • mil1231 raczej obnażenie waszych ruskich kompleksów 20.08.07, 16:35
      • Gość: awfas Re: raczej obnażenie waszych ruskich kompleksów IP: *.56.220-216.q9.net 20.08.07, 21:51
        haha no prosze ta sowiecka szmata eva15 dzial juz pod kilkoma
        nickami.Sama pisze i odpowiada.Precz z tego forum sowiecka szkarado.
    • jorl Eva 20.08.07, 22:16
      eva15 napisała:

      >
      > Oj Jorl, Jorl... Gdyby bezrobocie wynikało z braku chęci do pracy
      u
      > Niemców (dzięki państwu socjalnemu) to przez te 30 lat musiałaby
      > wraz ze wzrostem bezrobocia rosnąć liczba NIEobsadzonych miejsc
      > pracy. Leniom by się nie chciało, a zdenerwowani pracodawcy
      > szukaliby wszędzie (ogłoszenia, urzędy pracy, nagrody za werbunek)
      > pracowników. Ba, przyparci do ściany nieobsadznymi milionami
      miejsc
      > pracy, podnosiliby z miesiąca na miesiąc ofertę płac, gdyby i to
      nie
      > pomogło, żądaliby od państwa szerokiego werbunku Gastarbeiterów,
      tak
      > jak to było w latach 60. ub. wieku. lub zrozpaczeni zaczęliby
      > łapanki na ulicach.
      >
      > Słyszałeś coś o tym wszystkim, bo ja nie.
      >
      > Zajrzyj lepiej do statystyk otwartych, nieobsadzonych miejsc pracy
      w
      > tych latach (offene Arbeitsstellen) zanim zaczniesz na ten temat
      > pisać. Poruszany przez ciebie problem wygodnych leni może dotyczyć
      > max. 15-20% bezrobotnych...

      Widzisz Evo Ty chyba pracujesz w "panstwowej" robocie. Ja w
      calkowicie prywatnej. Jesli chodzi o wolne do obsadzenia miejsca
      pracy. Mysmy NIGDY, a pracuje w tej samej firmie ponad 20 lat nie
      podawali do Urzedu zatrudnienia jak potrzebowalismy pracownika.
      Ale naturalnie jeszcze przed kilku laty bylo dla pracownikow duzo
      gorzej jesli chodzi o miejsca pracy.
      Dla Ciebie, jako ze pracujesz na panstwowym (?), gdzie etaty sa
      przydzielane i wynikaja z budzetu miejsca pracy sa
      takie "statyczne". W prywatnej kapitalistycznej gospodarce sa
      dynamiczne. Powstaja albo i nie.
      Naturalnie ci ludzie co teraz pracuja za 4-5 Euro/h nie maja fajnie.
      Ale to jest tez sprawa ze od 30 lat sie zabagnilo. Jakbys droga Evo
      wziela wykres "zaciesnienia" socjalnych pomocy a bezrobocie
      zobaczylabys scisla korelacje. Oczywiscie tzw. "dobrzy ludzie" nie
      chca tego widziec bo to zaprzecza im wiare w czlowieka.
      Ja wiem, mimo tej korelacji o ktorej pisze bedziesz dalej
      zaprzeczala zwiazkowi pomiedzy tymi zjawiskami.
      Nic nie poradze. Nie mozna cofnac do Schröder, Harz IV nie
      wprowadzic i maszyne czasu z nasza wiedza teraz w ruch puscic. I
      zobaczyc ze, ja tak twierdze, bezrobocie wtedy by nie spadalo.
      A ja sie ciesze ze bezrobocie spada. Bo male bezrobocie jest
      najlepsza ochrona dla pracobiorcy.
      Juz zaczynaja byc przyjmowani do pracy ponad 50letni. Co przed paru
      laty bylo nie do pomyslenia. Np. w firmie gdzie ja pracuje. I nie za
      4-5 Euro/h a wiecej. Naturalnie nie za b. duzo ale nareszcie maja
      prace a nie siedza na zasilkach.
      Jak USA w koncu zacznie zyc na wlasny rachunek i Niemcy nie beda
      mialy nadwyzki handlowej a beda na Zero jak byc powinno to i
      konsumpcja w Niemczech wzroscie czyli ludzie i malo zarabiajacy beda
      mieli lepiej. I jak bezrobocie solidnie spadnie to i pracodawcy beda
      musieli tym najmniej zarabiajacym wiecej placic.
      I bedzie wtedy najlepiej.
      A Merkel? To ze EU przestala byc lennem amerykanskim juz sie stalo i
      sie nie odstanie.
      I nastepny po Merkel dysponujac Niemcami z malym bezrobociem z
      zerowym deficytem budzetu bedzie mial w garsci bron gospodarcza do
      rozgrywania w polityce zagranicznej.

      Pozdrowienia
      • Gość: LastBoyScout Tu koncert zyczen a gospodarka doluje .... IP: *.nycmny.fios.verizon.net 20.08.07, 23:04
        Oto najlepszy przyklad myslenia ZYCZENIOWEGO:

        > Jak USA w koncu zacznie zyc na wlasny rachunek i Niemcy nie beda
        > mialy nadwyzki handlowej a beda na Zero jak byc powinno to i
        > konsumpcja w Niemczech wzroscie czyli ludzie i malo zarabiajacy
        >beda mieli lepiej. I jak bezrobocie solidnie spadnie to i
        >pracodawcy beda musieli tym najmniej zarabiajacym wiecej placic.
        > I bedzie wtedy najlepiej.
        > A Merkel? To ze EU przestala byc lennem amerykanskim juz sie stalo
        >i sie nie odstanie.
        > I nastepny po Merkel dysponujac Niemcami z malym bezrobociem z
        > zerowym deficytem budzetu bedzie mial w garsci bron gospodarcza do
        > rozgrywania w polityce zagranicznej.

        :) :) :)!
      • eva15 Jorl - zadłużenie Niemiec 21.08.07, 13:34
        Nie czytasz ze zrozumieniem i uważnie. Nigdzie nie piszę
        o "przydzielaniu" pracy przez urzędy pracy. Urzędy te podaję jako
        JEDNA z możliwości, wyliczam kilka i używam przecinka. Czasem
        zastanawiam się, JAK pisać, żeby na tym forum bezproblemowo być
        zrouzumiałą? No ale przynajmniej miałeś okazją do powyzłośliwiania
        się.

        Prywatne firmy uruchamiały z reguły ogloszenia w prasie (co
        PODAŁAM!!!), dziś w znacznym stopniu zastępuje to internet. I MIMO
        rosnącego bezrobocia, ilość ogłoszeń (wszystkich możliwych) NIE
        rosła, lecz malała. Po prostu miejsc pracy ubywało
        (deindustrializacja, wywóz miejsc prtac ydo Azji, automatyzacja
        etc., oszczędności wymuszane przez tzw. rynki etc. przyczyn jest
        wiele.).
        Ekonomicznym głupstwem jest pleść, że tylko dlatego bezrobocie
        rosło, bo ludziom nie chciało się pracować. Dotyczy to tylko części
        bezrobotnych. Jak pisałam 15-20%. i tyle. Reszta bezrobocia nie
        wynikała z lenistwa lecz BRAKU miejsc pracy.

        > Jakbys droga Evo wziela wykres "zaciesnienia" socjalnych pomocy a
        >bezrobocie zobaczylabys scisla korelacje. (...). Ja wiem, mimo tej
        >korelacji o ktorej pisze bedziesz dalej zaprzeczala zwiazkowi
        >pomiedzy tymi zjawiskami. Nic nie poradze.

        Ja też NIC nie poradzę, że naprawdę nie rozumiesz co piszę. A może
        chcesz sztucznie wywołać dyskurs? Przecież napisałam wyraźnie, że
        KORELACJA JEST:

        "HarzIV tak obniżył pomoc socjalną, że ludzie zmuszeni są pracować
        za 4-5 euro na godzinę."

        Jak to jeszcze jaśniej napisać? Masz pomysł?


        > Jak USA w koncu zacznie zyc na wlasny rachunek i Niemcy nie beda
        > mialy nadwyzki handlowej a beda na Zero jak byc powinno to i
        > konsumpcja w Niemczech wzroscie czyli ludzie i malo zarabiajacy
        >beda mieli lepiej.

        Sorry, ale piszesz naprawdę głupstwa. Po:

        1) nadwyżki w handlu zagr. są pożądane, m.in. choćby dlatego, że
        generują dodatkowe miejsca pracy i dochody w kraju i nie istnieje tu
        żadna prosta substytucja, tj. nie można tych miejsc pracy tak łatwo
        przekierować na produkcję dla kraju.

        2) nadwyżka Niemiec w handlu z USA (ca 29 mrd euro w 2006) jest
        niewiele większa niż z Francją, Hiszpanią czy GB (ca po 22-23 mrd
        euro). Zważywszy rozmiar USA jest ona relatywnie niewielka. Eeeh,
        Möchtegernfachleute.

        ims.destatis.de/aussenhandel/Default.aspx

        > I nastepny po Merkel dysponujac Niemcami z malym bezrobociem z
        > zerowym deficytem budzetu

        Mylisz pojęcia, zerowe to wkrótce będzie, co najwyżej nowe
        zadłużenie netto. Podst. pojęcia i liczby:

        PKB/(BIP) w Niemczech wynosił w 2006 - ca. 2.300 Mrd. EUR.

        Zadłużenie CAŁKOWITE (skumulowane) - 1.560 Mrd. EUR, czyli 67% PKB
        (BIP). "Maastricht" zobowiązuje do nieprzekraczania granicy 60% PKB.
        Jedyna pociecha inni są bardziej zadłużeni. Takie Włochy
        przekroczyły już bodaj 100% a Belgia chyba dochodzi do tej granicy.

        Zadłużenie NOWE NETTO w 2006 wyniosło 40 Mrd. EUR, czyli 1,7% PKB
        (BIP). "Mastrich" dopuszcza 3% - tu Niemcy bardzo się poprawiły.

        Za dwa lata będzie tu nawet i zero i pewnie to miałeś na myśli
        pisząc MYLNIE ( w ślad za mediami) o likwidacji deficytu.

        Poza tym należy odróżniać między zadłużeniem NOWYM NETTO i BRUTTO,
        gdzie wliczane są także nowe długi wzięte tylko na spłatę starych.

        Ludziom robi się mieszaniem pojęć wodę z mózgu. Tymczasem niemieckie
        zadłużenie (to łączne, skumulowane) ROSNIE nie maleje.

        www.staatsverschuldung.de/index.html





    • jorl LBS 20.08.07, 22:38
      Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

      > >>Tylko LBS straszy 11tys glowic USA. Ale USA juz tym nie strasza.<
      > <
      >
      > Nie strasze a stwierdzam fakt.


      Nie LBS nie stwierdzasz fakt tylko mowisz ze w obronie swojego
      okradania Swiata USA moze uzyc swojej bronii nuklearnej. Tu znowu Ty:

      Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

      > Domyslasz sie moze ZA ILE i W KTORYM KIERUNKU pojdzie te 11
      tysiecy glowic
      > NUKLEARNYCH ....


      Ja wiem dobrze ze jakby sie USA w latach 90 udalo rozwalic Rosje, a
      bylo to dosc blisko, to byscie swojej broni jadrowej uzywali. Bo
      tylko rosyjska a nie chinska czy francuska sie moze wam
      przeciwstawic. I wlasnie dzieki rosyjskiej NIE mozecie swojej uzyc.
      A to sie Tobie marzy.
      I wtedy byscie okradali Swiat nie na 800mild$/rok a po kolei coraz
      wiecej.
      Ale tak to figa z makiem z pasternakiem drogi LSB.

      > Gosciu nigdy nie byl w armii to wydaje mu sie, ze bomby to bomki
      > choinkowe a Iwan to najlepszy przyjaciel Helmuta.

      Iwan nie jest przyjacielem Helmuta. Kazdy ma swoje interesy. Czesto
      sprzeczne. Ale Swiat zawsze moze uciec pod ochrone sil nuklearnych
      Rosji. Przed wami.



      >
      >
      > Cel zyciowy Jorla:
      > "I padniecie tam w USA na te swoje nosy
      > A ja jestem gotow dalej pracowac. Aby sie to stalo."

      Widzisz drogi LSB organicznie nie znosze takich cwaniakow jak sie
      USA zrobila. I jako ze nie mozecie przez Rosje uzyc sily dostaniecie
      przez swoja chciwosc w d... Juz od tych innych. Produktywnych.
      Jap/Niemcy
      I tak jest w porzadku. Ale jak wrocicie na lono narodow ktore same
      na siebie pracuja a nie okradaja innych nie mam nic przeciw USA.
      Taki nie jestem.
      Ale porzadek musi byc. Bo w komunie przeskadzali mi np. cinkciarze.
      Dobrze zyjacy i malo pracujacy. Takimi cinkciarzami slala sie USA
      teraz w sporej mierze. I Ty z nimi drogi LSB.
      Pozdrowienia
      • Gość: LastBoyScout Re: LBS IP: *.nycmny.fios.verizon.net 20.08.07, 23:45
        > Nie LBS nie stwierdzasz fakt tylko mowisz ze w obronie swojego
        > okradania Swiata USA moze uzyc swojej bronii nuklearnej. Tu znowu
        >Ty: Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

        > > Domyslasz sie moze ZA ILE i W KTORYM KIERUNKU pojdzie te 11
        > tysiecy glowic NUKLEARNYCH ....

        Ja naprawde nie kumam tej "filozofii! ...
        Mam 100 miesni i dobrze ulozone pod beretem.
        Powiedzmy, ze jakis pryszcz probuje mi mowic, ze mnie nie lubi.
        Powiedz, JAKI moglby byc powod abym nie MADRZE nie uzyl swoich
        MIESNI i zrobil tak aby mnie pryszcz jednak polubil?



        > Iwan nie jest przyjacielem Helmuta. Kazdy ma swoje interesy.
        >Czesto sprzeczne. Ale Swiat zawsze moze uciec pod ochrone sil
        >nuklearnych Rosji. Przed wami.

        Widziales kiedys plany OBRONNE Ukladu Warszawskiego?
        Rosja "bronila" sie gdzies nad Loara...
        Naprawde jestes tak naiwny aby sadzic, ze tym razem bedzie inaczej?



        >>Dostaniecie przez swoja chciwosc w d... Juz od tych innych.
        >Produktywnych. Jap/Niemcy

        To ma byc argument?! Czas przyszly NIEDOKONANY ?!!
        Powtarzasz sie i przynudzasz..

        Japonia to miala nam dac w dooope juz w latach 80ch ale od tego
        czasu siedzi w nieuleczalanej recesji i bedzie coraz gorzej.
        Helmuty eksportuja, eksportuja i ... biednieja z tym swoim ponizej
        2% i wciaz mniej.



        >>Bo w komunie przeskadzali mi np. cinkciarze.
        > Dobrze zyjacy i malo pracujacy. Takimi cinkciarzami slala sie USA

        Tez nie cierpie cynkow i spekulantow ale tylko w tym doslownym
        sensie a ty ich mylisz z INWESTORAMI.

        Nie uczysz sie historii to moze wiec pouczysz sie biologii.

        W naturze istnieje rodzaj kola, ktore podtrzymuje istnienie
        gatunkow.
        Polega to mniej wiecej na tym, ze rosliny pobieraja skladniki
        odzywcze z gleby ale sluza za pozywienie gryzoniom,
        gryzonia zjada drapieznik, drapieznika zjadaja juz tylko jego
        wrzody zoladkowe i w efekcie drapieznik zdycha i sluzy za pozywienie
        roslinom itd.itp.

        Nikt w przyrodzie nie obraza sie ze musi ginac poza socjalistami,
        ktorzy mimo, ze nie wierza w Boga a wlasnie w sily natury
        PARADOKSALNIE uwazaja, ze madrzejszy (kapitalista) nie moze zyc
        kosztem glupszego (socjalisty).
        Ale zle uwazaja.
        Najlepiej przekonuja sie o tym sami kiedy gloduja gdy juz zabiora
        wszystkim madrym i dadza glupim.

        Wiesz co jest najciekawsze w lancuchu zywieniowym o ktorym
        wspomnialem powyzej?
        Ze pomimo, ze to drapieznik zjada gryzonia a nie odwrotnie to
        wlasnie drapieznikowi jest najtrudniej zdobyc pozywienie albowiem
        znajduje sie na szczycie piramidy zywieniowej i ma w przyrodzie
        najmniej pozywienia w stosunku do innych gatunkow.
        Staje sie wiec oczywistym, ze to wlasnie drapieznik musi miec
        najlepiej poukladane pod beretem i w miesniach bo inaczej gryzonie
        (socjalisci) by sie rozplenily, zjadly cala trawe i oczywiscie
        zdechly z glodu (patrz praktyczne przyklady zkrajow
        socjalistycznych/komunistycznych).



        >I Ty z nimi drogi LSB.<<

        Nie rozpedzaj sie, Jorl ....


    • jorl pagyo cz.I 26.08.07, 20:27
      pagyo napisał:
      > Przecież nikt nikogo nie mami i nie zmusza. Pieniądze idą tam,
      gdzie
      > ci co chcą inwestować uważają że bedzie dla nich najkorzystniej. A
      > jak dotąd w tak wychodzi ,że się to finansowanie deficytu obrotów
      > bieżących w USA jakoś znajduje. Czyli ci inwestorzy w Azji,
      Europie
      > i na Bliskim Wschodzie , jakies plusy inwestowania w USA widzieli.
      > Żadnego przymusu nie ma.

      Pelna zgoda. Oszczedzane pieniadze w USA a plynace z calego Swiata
      plyna tam dobrowolnie. I oczywiscie dlatego ze ci co je tam
      odkladaja uwazaja ze to najpewniejsza lokata na dlugoterminowa
      inwestycje. I wlasnie dokladnie te pieniadze finansuja ogromny juz
      wieloletni deficyty w handlu towarami USA.
      Jak dokladnie te pieniadze tam plyna nie jest jasne. Po kolei sie
      ujawnia. Ostatnio banki z Niemiec kupowaly jakies ladne AAA pakiety
      w tych nieruchomosciach w USA. I wlasnie widac jak te pieniadze
      przepadaja. BEZPOWROTNIE. Ale nie pierwszy raz tak masowo. W latach
      80tych Japonczycy oszczedzali w USA kupujac tam sporo nieruchomosci.
      I masowo splatowali. Amerykanie pokrecili smutno glowami usmiechajac
      sie polgebkiem ze Japonczycy wysylali im mnostwo fajnych rzeczy jak
      telewizory, samochody itd i po plajtach okazalo sie ze za darmo.
      Jakby skumulowac ten deficyt handlowy amerykanski z reszta Swiata
      wyszloby juz z kilka tysiecy miliardow $. To sa te odlozone
      pieniadze bogatych Swiata w USA. W zamysle powinny byc oddane
      kiedys. Przejawem tego musialoby byc odwrocenie netto strumienia
      towarow USA/Swiat i to w takiej samej proporcji jak teraz jest w
      tamtym kierunku. Mozna sobie to wyobrazic ze USA wiele lat bedzie
      miala nadwyzke w handlu z reszta Swiata? Ja jakos nie moge. Zreszta
      tak nigdy nie bedzie. Dlaczego? Ano ze jak Japonczykom ukradziono
      pieniadze w latach 80. Napewno na dotcomach w 2000 tez bezpowrotnie
      przepadly to i teraz tak jest w nieruchomosciach w USA. Przepadaja.
      No i czytalem krotko w SpiegelOnline ze nastepna banka czeka w USA
      na pekniecie. Banka z zakupowywanymi firmami przez jakies fondy. Na
      kredyt. I znowu przepadna. Wiekszosc ze Swiata.
      W USA jest utworzony doskonaly system oszukanczy ktory poprzez
      roztaczanie mirazy na dochody kradnie i defrauduje pieniadze Swiata.
      Naprawde jestem pelen podziwu dla Amis.
      Moze warto zobaczyc jak sie te miraze tworzy? Nawet mi jeden Amis
      chcial wcisnac w Niemczech udzialy w jakis magazynych. jak
      argumentowal? Ze USA ma wiekszy jak w takich Niemczech wzrost
      gospodarczy, wiekszy wzrost ludnosci wiec dlugofalowo lepiej.
      Wlasnie wzrost PKP. Tutaj wlasnie ta hedoniczna metoda gdzie do
      wzrostu dochodu PKP nie bierze sie cen towarow a tez wzrost ich,
      jakos tam wykombinowany, wzrost jakosci powoduje w procentach
      znacznie lepsze wyniki jak w innych krajach. To pomaga finansowym
      zonglerom dla przekonania klientow aby odkladali w USA.
      Jako ze Swiat przeczuwa ze USA ma cos za duzo dlugow poprzez
      wplywanie netto pieniedzy do USA ze Swiata moze byc niespokojny. Bo
      moga nagle te pieniadze przestac wplywac i wtedy $ musi spasc a wiec
      odlozone pieniadze w USA musza zamiast zyskow przyniesc straty nawet
      jak nominalnie beda zyski ale liczona w $ i po wymianie w Euro beda
      straty. Wiec aby tutaj ludzi uspokoic skonstruowano tez mit o
      Wielkich Chinach z ogromnymi reserwami w $ Podobno ostatnio 1,3
      mild$. I sie rozpuszacza plotki ze Chiny sobie w stope strzela jak
      nagle reserwy uplynnia kupujac za to towary.
      A jak jest z Chinami naprawde? Ano nie w internecie ale analizowalem
      leksykony niemieckie. Co do exportu/importu Chin. Za ostanie kilka
      lat. Te leksykony sa opierane nie na googlu a na analizach
      ONZowskich gdzie sie nie tylko bierze dane ile takie np. Chiny mowia
      ile exportowaly albo importowaly a przeprowadza sie odwrotne
      liczenie. Zbiera sie dane ze wszystkich krajow i sie sumuje aby
      dojsc do prawdy. I te dane sa musza sie zdadzac ze soba. To trwa
      conajmnie rok bo w statystykach jest wiele oszustw. Co sie okazuje?
      A wiec niedawno, 2005, 2006 Chiny ale te Chrl bez Hongkongu i
      naturalnie Tajwanu maja dosyc zrownowazony export z importem! Nie
      mylic z exportem do USA bo tam chinska nadwyzka zeruje sie z
      deficytem z innymi krajami. Po prostu Chiny, te Chrl ze stolica w
      Pekinie sa niemiecko/japonska fabryka Swiata dla USA.
      A wiec jak Chrl ma zrownowazony handel ze Swiatem to jakim cudem
      moze miec tak ogromne reserwy??
      Maja troche, pareset mild $ rezerw ale tyle tez i dlugow jako
      panstwo a wiec sa na ZERO.
      Ale w CIA i googlu kursuja te gigantyczne reserwy chinskie.
      Dlaczego? Ano mysle ze celowo. Aby zaciemnic to ze nie z Chin ale od
      bogatych Swiata plyna pieniadze netto do USA. I jako ze Chiny jakos
      musza tak robic nie ma niebezpieczenstwa dla zawalenie sie systemu i
      pieniadze moga dalej plynac do USA.
      To tak jak z piramidami finansowami np. w Albani. Tak dlugo skutkuja
      jak ludzie wierza ze kiedys zarobia. I trzeba ludzi mamic. I ludzie
      powinni wierzyc ze tylko niewielu robi te "zlote interesy" w USA.
      Wlasnie dlatego takie CIA podaje 1,3mild$ reserw chinskich.
      Mi sie wydaje ze takie gigantyczne klamstwa maja jednak krotkie nogi
      i klientow piramid finansowych sie takowymi czestuje krotko przed
      walnieciem piramidy.
      No to czekam na walniecie tej nastepnej co Spiegel opiywal. Ciekawe
      ze tylko raz i tylko on. Reszta dzioby na klodke.

      Cdn.


    • jorl pagyo cz. II 26.08.07, 20:28
      Dokonczenie z poprzedniego postu:

      pagyo napisał:
      > Poza tym ja nie pisałem ocennie,
      > tylko stwierdziłem fakt. Tak rzeczywiście było przez ładnych parę
      > lat, że eksport do USA bezpośrednio, czy pośrednio, był istotnym
      > impulsem wzrostu gospodarczego dla świata. Do ubiegłeggo roku
      Europa
      > Zachodnie nie była w stanie ustabilizować wzrostu gospodarczego na
      > przyzwoitym poziomie. Bo był problem z popytem wewnętrznym.
      Japonia
      > podniosła się z długotrwałego kryzysu ostatnio dzięki eksportowi -
      > głównie do USA. To są fakty i nie ma co się na nie obrażać.

      Pytanie dlaczego rzady Niemiec/Japonii daja aby Amis okradali ich
      obywateli. Bo ze wiedza ze to kradziez i pieniedzy USA nie odda
      jestem pewien.
      Klasyczne wojny gospodarcze w kapitalizmie polegaly tez na tym ze
      aby zniszczyc konkurenta rzucalo sie na rynek swoje produkty ze
      stratami az tamtem padl. To co widac jest wariacja tej metody. Tak
      uwazam.


      pagyo napisał:
      > jeśli jesteś azainteresowany bardziej szczegółową argumentacją ,
      to
      > polecam tę dyskusję.
      >
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=67632370&v=2&s=0

      Przejrzalem ta dyskusje.


      pagyo napisał:
      > A sfera wytwórcza w USA ma się naprawdę nieźle.

      Wiesz jak wyglada przemysl? Tak od podszewki? Ten realny? A nie
      cyferki zyski/obroty? Bo ja wiem. Pracuje od wielu lat w przemysle
      niemieckim. I go naprawde znam.
      Wiem gdzie Amis sa naprawde silni. Na coraz mniej polach.
      Mieszkasz w Polsce a wiec przemyslu 1 Swiata NIE znasz drogi pagyo.
      NO bo skad! W Polsce jest przemysl z 3 Swiata. Montownie im
      Balcerowicza. O nich kiedys.

      Pozdrowienia
      • pagyo Re: pagyo cz. II 27.08.07, 00:35
        Jorl, Szanuję twoją wiedzę o niemieckim przemyśle, ale postudiuj też
        trochę makroekonomię i finanse międzynarodowe. Z polską gospodarką
        chyba nie jesteś na bieżąco.

        Pozdrawiam
        • pendrek_wyrzutek pagyo radzi studiwanie makroekonomii 27.08.07, 15:08
          pagyo napisał (do jorla):

          > Jorl, Szanuję twoją wiedzę o niemieckim przemyśle,
          > ale postudiuj też
          > trochę makroekonomię i finanse międzynarodowe

          To bardzo ciekawe, prosze powiedziec w ktorych punktach
          Jorl wykazal sie nieznajomoscia "makroekonomii i finansow
          międzynarodowych"?

          I jak to sie ma do argumentacji, ktora przedstawil?
    • jorl pagyo 28.08.07, 19:31
      pagyo napisał:

      > Jorl, ale postudiuj też
      > trochę makroekonomię i finanse międzynarodowe.

      No tak ta rada wyglada na niby dobra. Rozumiem ze znasz sie Ty
      lepiej na finansach miedzynarodowych jak ja . A wiec przyjrzyjmy sie
      Twojej wiedzy w Twoich argumentach.

      Jak wiadomo i zapewne (?) Tobie od poczatku sierpnia wala sie rozne
      banki w Swiecie. Mowie o tych poza USA. Te w USA zostawmy.
      A dlaczego? Tez juz jest jasne ze przez to ze mialy pieniadze
      odlozone w USA i teraz im przepadaja. Zostaly za nie kupione rozne
      sliczne pakieciki ze stempelkami AAAA++++++
      i te firrmy w USA ktore Swiatu sprzedaly schowaly sie za Kapitel 11
      uciekajac od zoobowiazania ich oddania.
      Tak ze te inwestycje w USA okazaly sie ostatnio napewno
      ladna "czarna dziura".

      A teraz przed paru dniami napisales do mnie:
      pagyo napisał:
      > Przecież nikt nikogo nie mami i nie zmusza. Pieniądze idą tam,
      gdzie
      > ci co chcą inwestować uważają że bedzie dla nich najkorzystniej. A
      > jak dotąd w tak wychodzi ,że się to finansowanie deficytu obrotów
      > bieżących w USA jakoś znajduje. Czyli ci inwestorzy w Azji,
      Europie
      > i na Bliskim Wschodzie , jakies plusy inwestowania w USA widzieli.
      > Żadnego przymusu nie ma.

      Jako ze NAJPOZNIEJ na poczatku sierpnia widac ze ci inwestorzy ze
      Swiata traca swoje pieniadze powinienes teraz to tez i napisac.
      Powinienes napisac zamiasat to co wyzej

      "Inwestorzy ze Swiata swoje pieniadze traca chociaz to dla mnie
      pagyo jak i dla tych innych doskonalych finansistow znajacych
      makroekonomię i finanse międzynarodowe absolutnie nie bylo do
      przewidzenia".

      Prawda drogi pagyo? Ze tak powinienes napisac?

      No a ja na TYM forum przed paru laty dokladnie pisalem ze tak MUSI
      z tymi pieniedzmi Swiata w USA sie stac!
      Bez studiowani makroekonomii i finansow międzynarodowych do ktorych
      mnie usilnie namawiasz.
      A mi sie wydaje ze moze dlatego JA wiedzialem ze sie tak musi stac
      ze mam zdrowy rossadek nie podlegly praniu mozgu podczas studiowania
      makroekonomii i finansow międzynarodowych?

      Pozdrowienia



    • jorl Eva15 cz.I 02.09.07, 13:24

      eva15 napisała:

      >
      > Oj Jorl, Jorl... Gdyby bezrobocie wynikało z braku chęci do pracy
      u
      > Niemców (dzięki państwu socjalnemu) to przez te 30 lat musiałaby
      > wraz ze wzrostem bezrobocia rosnąć liczba NIEobsadzonych miejsc
      > pracy. Leniom by się nie chciało, a zdenerwowani pracodawcy
      > szukaliby wszędzie (ogłoszenia, urzędy pracy, nagrody za werbunek)
      > pracowników. Ba, przyparci do ściany nieobsadznymi milionami
      miejsc
      > pracy, podnosiliby z miesiąca na miesiąc ofertę płac, gdyby i to
      nie
      > pomogło, żądaliby od państwa szerokiego werbunku Gastarbeiterów,
      tak
      > jak to było w latach 60. ub. wieku. lub zrozpaczeni zaczęliby
      > łapanki na ulicach.

      Nieprawda Evo. Tak gospodarka nie funkcionuje. W tych rozwazaniach
      socjologicznych o bezrobociu itd. jest duzy problem jak udowodnic
      jakia koncepcja jest sluszna. Nie istnieja maszyny do poruszania sie
      w czasie za pomoca ktorych mozna byloby zaaplikowac spoleczenstwu
      jakas recepte, poczekac z 10 lat zobaczyc wyniki, cofnac sie maszyna
      do punktu wyjscia i probowac nastepne rozwiazania. Dlatego mozna
      duzo opowiadac.
      Wiec ja Twoja sytuacje inaczej opisze. A wiec sa duze zasilki dla
      bezrobotnych. Zapewnione az do smierci. Bo z Arbeitslosenhilfe tak
      jakby bylo, chociaz sie skonczylo.
      W gospodarce ZAWSZE sa zmiany. Firmy czy galezie upadaja inne
      powstaja czy sie rozwijaja. Pracownicy powinni przechodzic z tych
      jednych do drugich. Czesto nastepuje to poprzez zwolnienie czyli
      bezobocie. To jest czesto bolesne dla takiego ale jest pytania jak
      intensywnie bedzie sie staral o inna prace. I NAPEWNO jak bedzie
      mial jakies nienajgorsze pieniadze z urzedu intensywnosc jego
      dzialan bedzie slabsza. Czesto. Poza tym jak sie przyjrzec
      statystykom ktore pod tym katem nie sa z politycznych wzgledow
      oglaszane to wsrod bezrobotnych jest ponadproporcjonalnie duzo ludzi
      z pochodzeniem imigracyjnycm do Niemiec. Czy to Turcy czy Polacy
      (np. przesiedlency) czy Rosjanie czy tez Zydzi z Rosji. Dla
      przybyszow z krajow biedniejszych jak najpierw nawet socjalne
      pieniadze sa juz niezle. Znam sila rzeczy srodowisko ludzi z Polski.
      Przesiedlencow. Jakos czesto zyjacych cale emigracyjne zycie za
      pieniadze urzedow. Do tego robi sie problem pokoleniowy. Dzieci
      takich wiecznych bezrobotnych dosc czesto zle sie ucza w szkolach.
      Jak widza ze ojciec spi do poludnia to i sami nie widza jaka wartosc
      ma praca. Nastepnie, nawet jak te dzieci sie jakos ucza i moglyby
      miec zawody, wtedy musza w jakies czesci utrzymywac swoich
      nieudanych rodzicow. Takie sa przepisy. To powoduje ze tez maja maly
      ciag do pracy. I robia sie pokolenia bezrobotnych. Podobnie jest tez
      z np. Turkami. Co prawda ich ojcowie sprowadzeni przed 40/30 laty
      zapieprzali ciezko i za male pieniadze w fabrykach ale juz ich
      dzieci tu urodzone niekoniecznie. Przy malej dyscyplinie w szkolach,
      a niestety tak jest w Niemczech (moja corka przeszla od 1 klasy do
      skonczenia studiow), a braku poparcia do nauki w domach z uwagi na
      prymitywizm rodzicow nie moga zdobyc dobrego zawodu a wiec tworza
      sie getta z tureckimi sklepikami gdzie sie malo zarabia ale sie duzo
      korzysta z doplat panstwa. W Niemczech tak juz jest ze ma sie prawo
      do dobrej opieki medycznej nawet jak sie na nia malo placi. Tez
      warstwy malo placace podatki korzystaja z bezplatnych szkol czyli w
      sumie imigranci (tez juz z niemieckim obywatelstwem!) sa netto
      korzystajacy z doplat innych.
      O tym sie nie mowi glosno bo w granicznym przypadku moze doprowadzic
      do rasizmu w Niemcow. A tego nikt nie chce.
      Teraz do Twojej argumentacji droga Evo. Z tymi coraz wiecej wolnymi
      stanowiskami pracy. Jesli z pracownikow robia sie bezrobotni, a to
      jest naturalne, to sila rzeczy zmniejsza sie sila nabywcza ludnosci.
      Zmniejsza sie czyli zapotrzebowanie na towary i uslugi. A wiec i
      ilosc miejsc pracy. Mozna powiedziec to dajmy wiecej pieniedzy
      bezrobotnym aby mieli sile nabywcza? Probowano ale wtedy tym latwiej
      produkuja sie nastepni bezrobotni bo ciag do szkania nowej pracy sie
      zmniejsza. To jest ludzkie przeciez. Ile razy sie slyszy np. u ludzi
      na wczesniejszej emeryturze. I w Niemczech i w Polsce tez. "Wolno mi
      dorobic iles tam do renty". Ja jak to slysze zawsze protestuje i
      mowie "mozesz dorobic wiecej tylko ze wtedy mniej dostaniesz tej
      renty!" Patrza na mnie wtedy z niezrozumieniem.
      Niestety ludzie sa czesto jak dziecie. Ktore tez najchetniej by nie
      chodzily do szkoly i przeciez je sie zmusza, prawda? Ludzie nie
      widza co bedzie za lat 10, 20. Jakie beda skutki ich "odpoczynku" na
      bezrobotnym. Tutaj jest panstwo nowoczesne i bez pracy traci sie
      kwalifikacje i co gorsza nie zyskuje sie nowych ktore normalnie w
      pracach sie tak dzieje.
      Ja jestem zwolennikiem tezy ze wlasnie przycisniecie ludzi daje nam
      teraz w Niemczech ten rozwoj. Harz IV wprowadzony przez Schrödera i
      kontynuowany przez Wielka Koalicje. Mam nadzieje ze poliytcy przy
      nastepnych wyborach tego nie spieprza.
      W tych moich powyzszach rozwazaniach wylaczam byle NRD. Bo Ostlerzy
      sa ofiara gospodarczego Blizkriegu z 1989/90 aby Zjednoczenie
      nastapila szybko. Efektem tego bylo prawie kompletne zniszczenie
      przemyslu w NRD a zbudowanie musi trwac.
      W Oscie analiza jest inna ale Harz IV i tam bedzie skuteczny.
      Niestety sytuacja od 30 lat w Niemczech sie zabagnila i teraz trzeba
      przejsc przez Doline Placzu.A dla pracobiorcow naprawde duzo lepsze
      jest male bezrobocie jak duze zasilki na bezrobociu. Juz pisalem jak
      to zaczynaja miec szanse ludzie 50+ letni.
      Naturalnie pracodawcy beda chcieli aby otworzyc rynek pracy dla
      innych np. z nowych panstw EU. Np. z Polski. To zahamuje
      wprowadzanie spowrotem do pracy tych najbardziej zabagnionych
      zyjacych na zasilkach. Uwazam ja ze to za wczesnie. Ale do tego
      pojawia sie z opoznieniem inne zagrozenia ktore pracodawcy weszac
      lepiej dzisiaj nie widza. Zreszta tak bylo i kiedys jak otworzono
      rynek dla np. Turkow. Sprowadzani wtedy pracowali w paskudnych
      pracych za male pieniadze. Ale jak juz wyzej opisalem problem
      pojawil sie z opoznieniem jednej generacji. Z ich dziecmi. Politycy
      tez na to poszli aby pomoc Turcji waznemu krajowi NATO przeciw
      Ostblocku. Skutki teraz ponosi spoleczenstwo. A mozna bylo wtedy w
      tych paskudnych pracach dalej zatrudniac Niemcow tylko trzeba bylo
      im wiecej placic. Zreszta wtedy by sie zrobil nacisk na poprawianie
      warunkow tych prac. I byloby perspektywicznie lepiej dla
      spoleczenstwa.
      Wracajac do nowych panstw EU. Ostatnio mowa o sprowadzeniu
      inzynierow ze Wschodu. Np. z Polski. Dotad tez juz to bylo tzw.
      Zielona Karta. Aby sie dostac przyszla pracodawca musial
      zagwarantowac takiemu placy z 50tys Euro/rok. To jest duzo ale
      dzieki temu byli tylko ci ktorzy naprawde soba sporo reprezentowali.
      Sam wiem o mlodym dr. z Politechniki z Polski ktory dostal taka
      prace u Siemesa i tam jest dobry. Teraz jest mowa o obnizeniu progu
      zarobkow. Sam jestem inzynierem i wielokrotnie juz rozmawialem z
      starajacymi sie o prace u nas. Inzynierami do Entwicklung czyli R&D.
      I faktycznie teraz jest trudno o takich. Nawet zatrudnilismy
      ostatnio jednego 49letniego co kiedys bysmy nie zrobili. Sytuacja
      sie dla pracobiorcow i tu poprawia. Widac. Ale granica 50tysEuro/rok
      jest dla nas duzo za duzo. Napewno na poczatku, po paru latach, jak
      bedzie dobry to co innego. Najpierw musi sie sporo uczyc. Tak juz
      jest.
      Mamy naprawde wiele nowych zlecen na R&D ze by sie nam nastepni
      przydali. A rynek inzynierow jest teraz dosyc wymieciony. Tacy z
      Polski byliby przydatni. A czy naprawde? W przypadku obnizenia i to
      znacznego wymaganego zarobku aby dostali pozwolenie? Co sie
      wydarzyloby wtedy? Ano popatrzmy jakich inzynierow potrzeba w takich
      firmach jak ta w ktorej pracuje i ktora jest typowa na rynku.
      Inzynierow majacych pare lat praktyki w R&D. No chyba ze zaraz po
      studiach ale dobrych z t
    • jorl Eva15 cz. II 02.09.07, 13:27
      No chyba ze zaraz po studiach ale dobrych z tym ze np. u mnie
      moglbym sie takim opiekowac az sie nauczy ale to trwa i jest pare
      lat obciazeniem. Sa tacy w Polsce? Z praktyka R&D napewno NIE. Bo
      tego rodzaju firm jak moja w Polsce praktycznie nie ma. Bo Montownie
      im. Balcerowicza nie maja R&D tylko jak co inzynierowie obsluguja
      maszyny a nie konstruuja je co sie w Niemczech robi.
      Ten dr. elektryk co opisalem wyzej byl wyjatkiem bo mial praktyke
      naukowa i w duzej firmie mogl znalezsc odpowiednia dla siebie prace.
      Ale w mniejszych juz nie. Tu trzeba usiasc i samodzielnie pracowac.
      A tych mniejszych sa w Niemczech wielkie tysiace.
      Przy obnizeniu wymaganego zarobku albo zniesienie tego wymagania
      urzedy musialyby sie oprzec na czym? Dyplom skonczenia Politechniki?
      Wiec nastapilby naplyw ludzi, moze nawet z podrobionymi dyplomami
      ktorzy by w wiekszosci NIE dostali sie do pracy w R&D w prywatnych
      firmach a jak by sie dostali niedlugo by tam pracowali. Ale jakies
      prace by dostali. W koncu w Anglii pracuja wykszalceni przy
      zmywakach. Tak by sie otworzyla furtka a jednoczesnie by problem R&D
      w Niemczech ktory zaczyny istniec by sie nie rozwiazal.
      Jak juz o tym to ja mysle ze pracujacy jako pracobiorcy Polacy w
      Niemczech do tego by w duzej mierze robili nastepujaco. Poparcowac
      do dostania uprawnienie na zasilek dla bezrobotnych a potem zwolnic
      sie siedziec w Polsce a pieniadze brac. Nawet przy Harz IV daloby
      sie to zrobic a bliskosc geograficzna to by latwo umozliwiala. W
      koncu teraz w Niemczech Polacy moga sie zatrudniac bez problemow o
      umowe o dzielo. Tez jako inzynierowie. Wtedy musza sami placic za
      ubezpieczenie chorobowe jak i nie maja uprawnien do zasilku dla
      bezrobotnych. I sa tacy co tak pracuja no i to wyklucza jakies
      mozliwe oszustwa.
      Siedzenia w Polsce a korzystania z zasilkow jak i z w tym sensie
      darmowej opieki lekarskiej w Niemczech. A Pracobiorcy na umowe o
      dzielo by chetnie poszli. Nie ma sprawy. I Niemcy sa czesto tak
      zatrudniani. Znam, widzialem.
      Aby zatrudnic np. Polakow w Niemczech jako pracobiorcow nalezaloby
      jeszcze bardziej zaciesnic prawo do zasilku. Harz V?
      Anglia ma tak ale i tam mysle ze nastapi moment za pare lat ze w tej
      chwili b. uzyteczni Polacy tam pracujacy stana sie coraz wiekszym
      obciazeniem dla ich socjalnych struktur. Juz teraz slychac ale to
      dopiero poczatek. No i Anglia jest dalej, trudniej siedziec w Polsce
      i brac tam zasilek no i w Angli bezrobotni sa bardziej przyciskani
      do muru jak w Niemczech z Harz IV.
      Jak Harz IV w Niemczech zmniejszy znacznie bezrobotnie to i urzedy
      zatrudnienie latwiej beda mogly "kryc krotko" bezrobotnych to i
      wtedy Polakow mozna bedzie i w Nieczech zatrudniac jako pracobiorcow.
      Cdn:




      Dokonczenie:
      eva15 napisała:
      > Merklowa nie robi NIC oprócz uników. Ma NRDowską taktykę
      przetrwania
      > poprzez niewychylanie się, nienarażaniae, unikanie jasnego
      > zajmowania stanowiska. W Wielkiej Koalicji zachowuje się nie jak
      > kanclerz-przywódca, lecz jako mediator między obozami SPD i CDU.
      > Taka dobra ciocia, co to jest zawsze za, a nawet przeciw. Jasno i
      > zdecydowanie wypowiada się tylko na tematy typu ekologia.

      Robi, robi. najwazniejsze ze trzyma gospodarke. Ale do tego musi
      miec zgode i SPD i CDU. Wiec niec dziwnego.
      Jest fizykiem czyli mi z zalozenia bliskim. I po prostu przemysla
      dokladnie co chce robic. Nie jest fajerwerkiem. Mi odpowiada. Ja jak
      gram w szachy to tez sie zastanawiam dlugo. Bo tylko wtedy moga byc
      dobre rozwiazania. Co nagle to po diable. W R&D tez.
      Co do ekologii. Wlasnie dlaczego Merkel sie tym tak zajmuje? Bo lubi
      zielono? Nie! Przeciez katastrofa klimatyczna to bzdura. A napewno
      klamstwo ze przez CO2 i czlowieka. Ale politycznie potrzebne
      klamstwo. Problem jest z surowcami. Juz minister Gabriel od
      srodowisko niedawno powiedzial ze ludzkosc potrzebuje druga planete.
      Chodzi o surowce. Niemcy niczego praktycznie nie maja a w
      niedalekiej przyszlosci problem bedzie sie zaciesnial. Wiec
      ograniczenie zuzycia surowcow w Niemczech jest najwyzszym
      priorytetem. Nie mozna ludziom tego otwarcie powiedziec i zamiast
      powiedziec ze musimy albo napadac na inne kraje aby wyrwac im
      surowce albo osczedzac mowi sie ze katastrofa klimatyczna przez CO2.
      Politycznie niepoprawnie bo "dobry" Zachod bedzie brzydszy wiec
      lepiej ograniczyc CO2 bo klimat a ze przy tym ograniczy sie
      zaleznosc od surowcow to przeciez o to tak naprawde chodzi.
      Ameryka? Swiat JUZ jest wielobiegunowy. Schröder postwil tylko
      kropke nad i. Przyjazn z Rosja? I tak i konkurencja z nia. Takie
      jest zycie.


      Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka