Gość: miecio IP: *.jmdi.pl 16.09.07, 22:27 "zdaniem Banku Światowego największym wyzwaniem dla Chin jest obniżenie rekordowej nadwyżki handlowej" wszystko dla ich dobra , kto by podejrzewał BŚ o stronniczosc :D Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eva15 Who is World Bank? 16.09.07, 23:01 Bank Swiatowy (BS) może, mówiąc niegrzecznie, Chińczykom nagwizdać. Jeszcze bardziej niż Bush osobiście. BS to coraz mniej licząca się w świecie globalnych przetasowań stara instytucja US-kontroli nad światowym ładem gospodarczym ustalonym wg. US-reguł w Bretton Woods. To było 60 lat temu a dziś Waszyngton muszi się wreszcie pogodzić z tym, że to już "another time another play". Straszenie Chińczyków BS jest śmieszne, ponieważ Chiny nie są jego dłużnikiem. Już jedynie niewiele zapyziałych państw Afryki czy Azji jest trzymanych za mordę udzielonymi im przez BS kredytami, dzięki którym BS kontroluje ich PKB po stronie wydatków. Acha, no i chyba dotyczy to też wolnej Polski. Ta, zdaje się, też jest pod kontrolą BS i MFW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gm Re: Who is World Bank? IP: 194.150.250.* 16.09.07, 23:46 To nie wazne co BŚ może a co nie tylko czy zalecenia sa rozsądne czy nie. Moim zdaniem duza nierównowaga w obrocie handlowym moze przyniesc w koncu tylko złe skutki. Bo po co komu olbrzymie rezerwy dolarów jak z nich nie korzysta ? Mozna je przeznaczyć na zwiększenie konsumpcji ale to powiekszy infalcje . Mozna tez przeznaczyc na naukę i rozwój co pewnie powiekszy w konsekwencji konkurencyjność gospodarki i w rezultacie powiekszenie nierównowagi handlowej. Mozna wreszcie sie zbroic ale wtedy przydałaby sie jakas wojenka żeby to miało sens. No to czekam na argumenty byle bez inwektyw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Who is World Bank? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 23:56 Coś z Tego chyba będzie...niestety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerry Re: Who is World Bank? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 00:31 Spokojnie. Jeszcze 900 mln Chińczyków żyje na granicy ubóstwa, żeby osiągnąć 1/10 europejskiej średniej - to muszą się rozwijać przez następne 20 lat w tempie 10 % PKB. Potencjał Chiński jest cały czas niewyczerpany. Ludzie tam cały czas głodują- wiem bo byłem, poza głównymi miastami (Sanghaj, Hong-kong i parę innych) nie ma tam cywilizacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Who is World Bank? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 08:52 Niech ktoś mi wyjaśni. Czy ten cały wzrost gospodarczy Chin ma sens ekonomiczny? Zalali świat towarem, ale czy na tym zarabiają, czy zarabia na tym Zachód, bo ma darmową siłę roboczą? Czy w ciągu tych dziesięcioleci wzrostu przepaść między poziomem życia między Chińczykami a Europejczykami zmalała? Czy ten wzrost cieszy tylko rząd Chin, bo przybywa dolarów dzięki darmowej pracy, czy ludzie też na tym zarabiają? Jak można zarobić na wyrobie, który u nas w sklepie kosztuje kilka złotych, a jest pracochłonny, dochodzi koszt transportu, podatki, marże pośredników... Nie rozumiem tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenvo powoli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 10:12 > Czy ten cały wzrost gospodarczy Chin ma sens > ekonomiczny? Pytanie bardzo mało konkretne. Bo jak pytasz o sens dla tych co robią biznes to ma bo ini robią biznes. Dla Chin ogólnie też jest to duzy zysk, nie tylko dla pracujacych ale także polityczny bo dziś Chiny uzależniły świat od siebie, jakby dawali za darmo narkotyki. Wyobraź sobie że w dzisiejszej sutuacji Chiny wypowiadają wojnę komukolwiek strasząc resztę świata że zamkną eksport Wyobraź sobie dzisiejszy świat gdy przez 2 lata na rynke nie trafiają produkty od butów, podkoszulków po komputery i częsci samochodowe. A jak już się pojawią to znacznie droższe >Zalali świat towarem, ale czy na tym zarabiają, czy >zarabia na tym Zachód, bo ma darmową siłę roboczą? Sądząc po tym jak zadłużają się społeczeństwa świata zachodniego to per saldo zachodnie kraje na tym tracą ale biznesy robią nieliczni którzy handlują towarem z Chin oraz koncerny które często politycznymi scieżkami sprzedają Chinom swoje produkty np elektrownie atomowe. >Czy w ciągu tych > dziesięcioleci wzrostu przepaść między poziomem życia między > Chińczykami a Europejczykami zmalała? Tak zmalała. W Chinach do lat 80-tych bywało że panował głód jak w Korei. Dziś Chiny próbują być samowystarczalne zywnościowo i chyba uda im się osiągnąć ten stan o ile do końca nie zepsują sobie środowiska. Ale przepaść pomiędzy przeciętnym Chińczykiem a mieszkańcem USA jest ogromna, a przeciętnym mieszkańcem np Niemiec, Francji porażająca. Dość wspomnieć że w Chinach prawie nie ma konsumpcji zbiorowej np szkoła podstawowa jest płatna, służba zdrowia jest płatna. Dostęp do służby zdrowia jest na prowincji marny. Dzięki takiej konstrukcji społeczeństwa podatki są śmieszne, emerytury prywatne to nowinka od około 15 lat a innej nie ma >Czy ten wzrost cieszy tylko > rząd Chin, bo przybywa dolarów dzięki >darmowej pracy, czy ludzie też > na tym zarabiają? Dla Chińczyka to że nie musi przez całe życie pracować na polu, za co ma miskę ryżu co dzień jest już dużym skokiem. Ostatnie 25 lat to naprawdę ogromny skok. Jak ja byłem w ChRL na północy w 96 roku prawie nie było samochodów a mieli już niezłe drogi. A teraz z opowieści kolegi który wrócił na wiosne z tego samego miejsca mówi że na ulicach potrafią się robić korki a mają tam dużo ulic 3- pasmowych >Jak można zarobić na wyrobie, który u nas w > sklepie kosztuje kilka złotych, a jest pracochłonny, dochodzi >koszt transportu, podatki, marże pośredników... Nie rozumiem tego. Ano to jest proste. W Europie masz ubezpieczenia społeczne, podatki zwłaszcza Vat który poprzez to że obciąża towar na etapie wytworzenia wiec konsumuje część np kredytów więc wszystko co da się wyprodukować za 1plz na sklepowej półce musi kosztować 5 lub nawet 10plz W Chinach nie dość że to produkujesz na 30groszy, nie masz narzutów do tego płynie do Europy tanimi frachtowcami, jest mało pośredników no i masz cenę. Pensje w Chinach nie są takie zupełnie niskie.Owszem znajdziesz robotników za 30 euro/miesiac ale to siła ze wsi zrobiątylko najprostsze prace. Chiński robotnik wykwalifikowany moze zarobić nawet 250euro, inżynier 500 tyle ze obciązenia na te dochody są śmieszne Do tego trzeba zwrócić uwagę na rzeczywiście niski kurs yuana który utrzymują władze w Chinach. Ten kurs jest sztucznie zaniżany właśnie w celu napędzenia gospodarki ale ta polityka uderza we własnych obywateli - przeciętny Chińczyk na rynku wewnętrznym żyjący skromnie ale jako tako jest w porównaniu z Europiejczykiem nędzarzem Tą samą politykę stosowali komuniści w Polsce w PRL.Sztucznie utrzymywali niski kurs własnej waluty żeby tylko sprzedawać własne towary ktore komunistyczna niewydolna gospodarka produkowała wyjątkowo drogo. Dlatego każdy z nas po wyjeździe na zachód był nędzarzem a każdy kto przyjeżdzał z zachodu do nas był krezusem. Tyle że u nas się zawaliło a tam władze trzymają mocniej społeczeństwo z mordę i mają w nosie światową opinię publiczną, działa straszak jaki opisałem na początku - wszysty chcią handlować uzależniając się jeszcze bardziej od Chin wiec władze w Pekinie mogą dość bezkarnie rozjeżdżać ludzi czołgami Tyle że cała ta sytuacja tworzy w Chinach potworne napięcia: duża dysproporcja dochodów, zupełnie niepojęta migracja ze wsi do miast ludzie którzy żyją biednie póki jest praca, gdy na świecie będzie recesja te tłumy koczujące w bednych dzielnicach wyjdą na ulicę. Dlatego Chiny robią co mogą żeby pobudzić popyt wewnętrzny zanim na świecie przyjedzie recesja i te tłumy rzeczywiscie wyjda na ulicę. Rząd sie stara żeby mieli gdzie mieszkać, żeby mieli już coś do stracenia bo tacy tak łatwo się nie zbuntują Do tego problemy wsi Chińskiej: na wsi zostają starcy. Brak ubezpieczenia społecznego powoduje że staruszkowie są zdeni na opiekę najstarszego syna. A jeżeli on wyjechał i bieduje gdzieś w miescie? Brak kobiet, zwłaszcza na wsi, coraz więcej Chińczyków nei ma żon bo nie ma kobiet. Totalne zniszczenie środowiska w wielu miejscach. Nad Chińskimi miastami często nie widać słońca tylko siwe, szare niebo Zwłaszcza w rolniczych prowincjach wybuchają protesty, zresztą krwawo tłumione, gdzie wprowadza się embargo na informację. Podobno tych protestów są już pojedyncze tysiące rocznie. Kiedyś bańka pęknie, nie ma szans Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pi Re: powoli IP: 213.158.197.* 20.09.07, 10:03 >Wyobraź sobie że w dzisiejszej sutuacji Chiny wypowiadają wojnę >komukolwiek strasząc resztę świata że zamkną eksport >Wyobraź sobie dzisiejszy świat gdy przez 2 lata na rynke nie >trafiają produkty od butów, podkoszulków po komputery i częsci >samochodowe. A jak już się pojawią to znacznie droższe hej, a wyobraź sobie że nagle miliony chińczyków traci marne posady bo rząd nie chce już przez 2 lata nic eksportować i produkować? Chińscy aparatczykowie to nie są ludzie wykształceni na zachodzie oni myślą tylko jak tanim kosztem zarobić jak najwięcej dobrekredyty.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peter Re: Who is World Bank? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 00:29 Sensowne było by przeznaczenie nadwyżki finansowej na inwestycje ekologiczne. Kto był w Chinach, ten wie, że środowisko prezentuje się tam, jak Górny Śląsk w czasach Gierka. Człowiek widzi, czym oddycha; ziemia wygląda, jak pył, a wody mienią się wszystkimi kolorami tęczy i zawierają całą tablicę Mendelejewa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wowo5 Re: Who is World Bank? IP: *.dyn.optonline.net 17.09.07, 02:21 Chinskie tempo wzrostu jest na dluzsza mete nie do utrzymania. Koszty dla srodowiska i zuzycie surowcow sa zbyt wielkie. Im dluzej beda utrzymywac obecna sytuacje tym wieksze beda koszty dostosowania sie do rzeczywistosci. Najlepszym rozwiazaniem byloby uwolnienie waluty. Do tego nalezalo by uwolnic ceny surowcow a szczegolnie energii. Otworzenie rynku na produkty zagraniczne tez jest niezbedne, podobnie jak otwarcie gospodarki na inwestycje zagraniczne w znacznie wiekszym stopniu niz obecnie. Konieczna jest tez reforma, a wlasciwie budowa od podstaw systemu ubezpieczen spolecznych i emerytur. Panstwo powinno tez wprowadzic i egzekwowac normy zanieczyszczenia srodowiska, zawartosci substancji szkodliwych w produktach, itp. Chiny sa krajem o ogromnym potencjale gospodarczym ale ten potencjal moze latwo zostac zmarnowany przez kontynuacje rabunkowej polityki. Rozwoj gospodarki w oparciu glownie o eksport napotyka swoje limity. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: palec w dupie? chinska waluta zdaniem wielu ludzi IP: *.hsd1.or.comcast.net 17.09.07, 05:54 czy psy michnika maja po 12 lat?co to za bzdety; "zdaniem wielu ludzi, szczegolnie amerykanow waluta chinska jest niedoszacowana"? czy pijecie denaturact w szkolach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gm Re: chinska waluta zdaniem wielu ludzi IP: 194.150.250.* 17.09.07, 08:33 Zamiast o denaturacie napisz o co ci chodzi. Interesujace są inne opninie pod warunkiem ,że są wyartykułowane. Uwazam ,że niskie ceny chińskich wyrobów to nie tylko niska cena pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yenn Chiny: Gospodarka pędzi, inflacja też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 08:57 To tylko prawa ekonomii. Jak nie chcą upłynnić yuana to inflacja jako mechanizm dostosowawczy. Żadne podwyżki stóp tu nie pomogą, wręcz przeciwnie. Napływ pieniądza dodatkowo przez efekt mnoznikowy nakręci inflację powyżej 10%. A z rezerw korzystaja jak najbarziej. Koszą procenty z amerykańskich obligacji.Stają się powoli Właścicielami USA. Odpowiedz Link Zgłoś