Dodaj do ulubionych

USA: Wyprzdaz czas zaczac!!!!!!!!!

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.11.07, 22:57
Ekonomika USA jest podobna do sytuacji wielu amerykanskich rodzin,
ktore kilkakrotnie refinansowaly pozyczke hipoteczna na dom i nie
beda w stanie jej splacic.

Kredytorzy USA maja trudne zadanie wyszukac i wykupic assety, ktore
maja jeszcze ciagle wartosc....

Ostatnio wykupiono:

French telecommunications equipment maker Alcatel’s $13.4 billion
takeover of Lucent.

The U.K’s National Grid buyout of New York’s KeySpan for $11.8
billion.

Saudi Basic Industries’ $11.6 billion purchase of GE Plastics.

At the beginning of November, Canada’s Toronto-Dominion Bank
announced an $8.5 billion deal to acquire Commerce Bank.

In May, China spent $3 billion for a 10-percent equity stake in New
York's Blackstone Group.

During September, Blackstone’s competitor, Carlyle Group, sold a 7.5
percent stake to the government of Abu Dhabi for $1.35 billion.

Also in September, the government of Dubai agreed to purchase 20
percent of NASDAQ.

www.financialsense.com/fsu/editorials/sutton/2007/1130.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Bolek Re: he he naiwne wyciaganie wnioskow IP: 70.91.50.* 01.12.07, 04:34
      > Ekonomika USA jest podobna do sytuacji wielu amerykanskich rodzin,
      > ktore kilkakrotnie refinansowaly pozyczke hipoteczna na dom i nie
      > beda w stanie jej splacic.

      Niby dlaczego? Nawet jak kilkakrotnie refinansujesz porzyczke to na
      koncu ladujesz tylko z jedna porzyczka,najczasciej na lepszych
      warunkach niz originalna porzyczka. Ja tez refinansowalem swoja
      (bank ci splaca stara porzyczke i zaciagasz u nich nowa) jak stop
      procentowe opadly,zszedlem z 6.25% na 5.45% co obnizylo miesieczna
      oplate a suma porzyczki zostala ta sama.

      >
      > Ostatnio wykupiono:
      >

      inwestycje, inwestycje,inwestycje, wlasnie jak dolar jest slaby to
      jest dobry czas na wkrecenie sie w rynek Amerykanski. Tak samo jak
      firmy Amerykanskie wykupuja/inwestuja w zagraniczne rynki ktore
      pokazuja znaki wzrostu.
      Nie zastanawia cie ze nikt z reguly nie kupuje bezwartosciowych firm
      za biliony $$?
      • Gość: poinformowany Re: he he naiwne wyciaganie wnioskow IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.12.07, 15:24
        Refinansowanie jest OK, jezeli nie zwieksza za bardzo dlugu.
        Amerykanie z regoly wykorzystuja refinansowanie do przesuniecia
        dlugow z kart kredytowych (wysokie odsetki) na dlug hipoteczny
        (niskie odsetki) a jeszcze np. dokladaja zakup luksusowego samochodu.
        W efekcie wysokosc ich zadluzenia rosnie. Potem przychodzi czas,
        kiedy odsetki sa wyzsze i bank moze odmowic przedluzenia kredytu.

        Eksporterzy ropy od dawna inwestuja w assety na calym swiecie.
        Problem polega natym, ze obecnie dolar traci wartosc w
        przyspieszonym tempie i trzeba sie spieszyc z zakupem "realnych"
        assetow.
        • Gość: lastboyscout Gdzie szkolono PoinformowanegoInaczej ?! IP: *.nycmny.fios.verizon.net 01.12.07, 19:52
          > Refinansowanie jest OK, jezeli nie zwieksza za bardzo dlugu.

          Co za BOLSZEWICKIE myslenie !...

          KAPITALISTA PO TO posiada swoj KAPITAL aby jego kapital tworzyl
          pieniadze.

          Jezeli wiec kapitalista posiada nieruchomosc i ta cena tej
          nieruchomosc rosnie a zadluzenie hipoteczne spada powstaje wartosc
          wolna od zadluzenia (equity) = kapital a wiec mozliwosc zaciagniecia
          nastepnej pozyczki. Pozyczka taka jest udzielana zazwyczaj na duzo
          korzystniejszych warunkach (formalnosci, oplaty, oprocentowanie
          itp.) i jej koszt w calosci jest odpisywany od bazy podatkowej.
          W efekie powiekszony zysk z nowej inwestycji, zmniejszone koszty
          dlugu, przywileje podatkowe oraz efekt inflacji powoduje, ze
          profesjonalna inwestycja jest obciazona realnie coraz mniejszym
          dlugiem (odwrotnie, brak takiej gry inwestycyjnej powoduje strate!)
          Dodam tylko, ze zysk kapitalisty powstaje kosztem bolszewikow,
          ktorzy nie posiadaja ponadstandartowych zwolnien
          podatkowych=doplacaja do kapitalisty, traca na inflacji trzymajac
          pieniadze w banku i sa zmuszeni placic coraz wiekszy czynsz
          mieszkajac u kapitalisty).


          > Amerykanie .... dokladaja na zakup luksusowego samochodu.<

          Tak to prawda, kapitalista zyje po to aby korzystac z zycia ...





          • Gość: poinformowany Re: Gdzie szkolono PoinformowanegoInaczej ?! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.12.07, 21:20
            Gra inwestycyjna o ktorej mowisz ma sens w okresie wzrostu cen na
            rynku nieruchomosci. Obecnie nastapila faza spadku (ceny na nowe
            domy w USA spadly ostatnio w tempie nie notowanym od 30 lat).

            Jestes zwolennikiem inwestowania za pozyczone pieniadze (ze niby
            inflacja "zmniejsza" dlug).
            Ja osobiscie jestem zwolennikiem oszczedzania poprzez przyspieszone
            splacanie (po splaceniu zostaje ci w kieszeni 10-15% twoich dochodow
            rocznych i oczywiscie bez ryzyka).

            Konsumowanie za niezarobione pieniadze to specjalnosc anglosaksonow.

            • felusiak1 Re: Gdzie szkolono PoinformowanegoInaczej ?! 01.12.07, 23:04
              Nie mam pojęcia skad czerpiesz te mondrości.
              Pokaż mi na przykładzie w jaki sposób przyspieszone spłacanie
              nieruchomości zwieksza twoje oszczędności.
              Powiedz mi jak splacanie pozyczki dobrym pieniądzem może być lepsze od spłacania
              pieniądzem zdeprecjonowanym.
              • Gość: poinformowany Re: Gdzie szkolono PoinformowanegoInaczej ?! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.12.07, 01:10
                To bardzo proste.
                Jesli zamiast 25 lat, splacasz tylko 15 lat, to przez 10 zostaje ci
                w kieszeni sporo grosza. W miedzyczasie dozo rzeczy stanialo (tak,
                mamy deflacje w Kanadzie).

                Inflacja (deprecjacja pieniadza) nie jest uniwersalna, sa jeszcze
                kursy walut. Kanadyjski dolar zyskal 20%, wiec towary wytworzone w
                Azji i USA (glownie zywnosc) tanieja na oczach i to nie tylko w
                Kanadzie.

                Poza tym "psychologicznie" latwiej zyc bez dlugu.

                • lastboyscout Re: Gdzie szkolono PoinformowanegoInaczej ?! 02.12.07, 03:08
                  > To bardzo proste.Jesli zamiast 25 lat, splacasz tylko 15 lat, to
                  >przez 10 zostaje ci w kieszeni sporo grosza.

                  To wtedy jest zysk jak splaca sie pozyczke drozszym pieniadem a nie
                  tanszym i splaca sie kapital zamiast pomniejszac odsetki (chocby
                  poprzez przefinansowanie) ?
                  A co robisz z pieniedzmi jak juz te pozyczke splacisz?
                  Placisz duzo podatkow na tych, ktorzy maja ulgi podatkowe z tytulu
                  kosztow kredytu?
                  Orginalny sposob "korzystania" ze swoicj pieniedzy! :) :) :)
                  A tak w ogole to po co komus pieniadze W KIESZENI?


                  >>>W miedzyczasie dozo rzeczy stanialo (tak, mamy deflacje w
                  Kanadzie).<<

                  To Kanada tak jak Polska jest tez pod opieka Najswietszej Panienki i
                  i kanadyjska waluta ulega nie ulega deprecjacji a aprecjacji?


                  >>>Poza tym "psychologicznie" latwiej zyc bez dlugu.<<

                  Dlug jest problemem wierzyciela a nie dluznika.
                  • Gość: poinformowany Re: Gdzie szkolono PoinformowanegoInaczej ?! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.12.07, 04:37
                    Twoje rozumowanie jest bardzo uproszczone.
                    Rzeczywiscie, w czasach szybkiego wzrostu cen nieruchomosci, mozna
                    zyskac kilkanascie (a nawet kilkadziesiat) procent "zysku" przy
                    niewielkim wkladzie wlasnym. Tym nie mniej w dluzszym horyzoncie
                    czasowym (kilkanascie lub kilkadziesiat lat), ceny nieruchomosci
                    rosna tylko nieco szybciej od inflacji. Tak wiec placac praktycznie
                    same odsetki, placimy wiecej, bo sa one wyzsze od inflacji o 2-3%.

                    Wracajac do szybszego splacania, po 15 latach nie mam juz dlugu i
                    moge uzupelnic oszczednosci na emeryture (w Kanadzie nazywa sie to
                    RRSP). Za wplacone pieniadze dostaje zwrot podatku, co moze byc
                    nawet 40% jezeli sporo zarabiasz. I to jest dodatkowy zysk.
                    Oczywiscie wiem, ze w USA zakup nieruchomosci traktuje sie jako
                    inwestycje i korzysta sie z ulgi podatkowej podczas splacania na
                    biezaco. W Kanadzie jest inaczej (ulga podatkowa jest przy
                    sprzedazy), stad szybsze splacanie ma dla mnie sens.
                    • Gość: lastboyscout Re: Gdzie szkolono PoinformowanegoInaczej ?! IP: *.nycmny.fios.verizon.net 02.12.07, 15:32
                      >>Tak wiec placac praktycznie same odsetki, placimy wiecej, bo sa
                      one >>wyzsze od inflacji o 2-3%.

                      Ciagle nie lapiesz sedna lub tak nieudolnie sie wykrecasz ...

                      Upraszczajac rzecz do nieprzyzwoitosci (np. nie uwzgledniajac efektu
                      procentu skladanego):

                      Masz pozyczke na 5-6 % (obecnie ma to kazdy myslacy czlowiek po jej
                      przefinansowaniu) i odejmujesz od tego wzrost wartosci
                      nieruchomosci, poziom inflacji i ulgi podatkowe to co ci wychodzi?


                      > Wracajac do szybszego splacania, po 15 latach nie mam juz dlugu i
                      > moge uzupelnic oszczednosci na emeryture (w Kanadzie nazywa sie to
                      > RRSP). Za wplacone pieniadze dostaje zwrot podatku, co moze byc
                      > nawet 40% jezeli sporo zarabiasz. I to jest dodatkowy zysk.

                      W tym temacie tez nie nadazasz lub krecisz...
                      (ty naprawde nie rozumiesz podstawowego pojecia inflacji!)

                      Wlasnie wczesniejsze splacenie pozyczki pozbawia cie korzysci z
                      deprecjacji pieniadza, ktorym splacasz kredyt
                      (pozyczyles np. $100 000 za ktore mogles kupic dwa samochody)
                      oddales po 20 latach $200 000 za ktore wtedy mogles kupic mniej niz
                      dwa samochody, zamiast cztery samodhody - pieniadz historycznie
                      traci polowe swojej wartosci w ciagu 10 lat!)


                      > Oczywiscie wiem, ze w USA zakup nieruchomosci traktuje sie jako
                      > inwestycje i korzysta sie z ulgi podatkowej podczas splacania na
                      > biezaco. W Kanadzie jest inaczej (ulga podatkowa jest przy
                      > sprzedazy), stad szybsze splacanie ma dla mnie sens.


                      To nie tak. My do chyba obecnie $600 000 w ogole nie placimy
                      podatku przy sprzedazy nieruchomosci i odliczamy nie tylko koszt
                      kredytu, podatki nieruchomosciowe ale nawet koszty utrzymania i
                      niszczenie nieruchomosci (np. kiedy legalnie wynajmujesz)
                      Przypominam przy okazji , ze temat watku dotyczny USA a wiec snowu
                      cudujesz ...



                      > Wracajac do szybszego splacania, po 15 latach nie mam juz dlugu i
                      > moge uzupelnic oszczednosci na emeryture (w Kanadzie nazywa sie to
                      > RRSP). Za wplacone pieniadze dostaje zwrot podatku, co moze byc
                      > nawet 40% jezeli sporo zarabiasz.

                      My tez to mamy we wszystkich mozliwych odmianach co wcale nie
                      oznacza, ze w jest to korzystniejsze od umiejetnej gry inwestycyjnej
                      w real estate (wolisz kontrole nad swoimi peiniedzmi powierzyc sobie
                      czy komus?)
                      • Gość: poinformowany Re: Deprecjacja pieniadza nie jest gwarantowana... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.12.07, 16:07
                        Zyski z inwestowanie w nieruchomosci bez wkladu wlasnego zaleza od
                        szybkosci wzrostu cen nieruchomosci. Jesli kupiles na gorce, ceny
                        spadaja i musisz inwestycje likwidowac, to mozesz do inwestycji
                        doplacic.

                        • Gość: lastboyscout oczywistosci IP: *.nycmny.fios.verizon.net 02.12.07, 16:38
                          > Zyski z inwestowanie w nieruchomosci bez wkladu wlasnego zaleza od
                          > szybkosci wzrostu cen nieruchomosci.

                          Nie.
                          Zyski z inwestycji w nieruchomosci bez wkladu wlasnego sa rowne
                          nieskonczonosci a straty sa rowne sero.



                          >Jesli kupiles na gorce, ceny spadaja i musisz inwestycje
                          >likwidowac, to mozesz do inwestycji doplacic.

                          Nie.
                          Nieruchomosc w ktorej mieszkasz lub wynajmujesz to inwestycja a nie
                          spekulacja.

              • lastboyscout Re: Gdzie szkolono PoinformowanegoInaczej ?! 02.12.07, 02:55

                On po prostu nie wie co to jest inflacja/deprecjacja , ulgi
                podatkowe, zysk z inwestycji ani tego, ze w miare splacania pozyczki
                splaca sie glownie jej kapital a nie odsetki ;) ...
                • felusiak1 Re: Gdzie szkolono PoinformowanegoInaczej ?! 02.12.07, 17:17
                  lastboyscout napisał(a):
                  > On po prostu nie wie co to jest inflacja/deprecjacja ,,,,,,,

                  To, ze nie rozumie to mniejsze zło.
                  On nie chce zrozumieć i żaden racjonalny argument nie może przebić
                  kości czołowej.
                  On nie potrafi zrozumieć, że zarobki nieustannie wzrastają, nominalnie. Nie
                  rozumie, ze dług spłaca sie nominalnym pieniądzem.
                  Nie rozumie, że 1000 dolarów miesiecznej spłaty w 1990 roku obciążało budżet
                  rodziny aż nadto. Dzisiaj ten tysiąc nie ma takiej wagi.
                  Spłaca się niemal nie odczuwając.
                  Podobnie rozumuje "egzaminując" dług rządu. Oto rząd pożyczył 100 mld
                  co obciąża podatnika i temu podobne dyrdymały. Te 100 mld nie obciąża nikogo.
                  Jedyne obciażenie to 5 mld z tytułu obsługi długu.
                  Te 100 mld płatne w 2037 roku nie bedzie nawet odczuwalne.
                  Budżet rządu federalnego przed 30 laty, w 1977 roku wynosił 400 mld dolarów.
                  Dzisiaj wynosi ponad 6 razy wiecej. Jesli zatem rząd pożyczył 20 mld w 1977
                  roku, co stanowiło 5% budżetu to musi oddać te 20 mld dzisiaj. Z tym, ze dzisiaj
                  te 20 mld to jedynie 0.7% budzetu.
                  Mało tego. Aby oddać można pożyczyć 20 mld na 30 lat.
                  • Gość: lastboyscout Re: Gdzie szkolono PoinformowanegoInaczej ?! IP: *.nycmny.fios.verizon.net 02.12.07, 17:48
                    Nic dodac , nic ujac!

                    Kazdy chetnie pozyczylby cztery jablka, wszystkie zjadl od razu (lub
                    zamienil na cos bardziej trwalego)i co prawda bylby zobowiazany do
                    oddania pieciu jablek z tym , ze wierzyciel akceptuje (a dokladnie
                    JEST ZMUSZONY akceptowac jezeli nie chce rewolucji ponad miliarda
                    zoltkow) zgnilki po jablkach i w dodatku kieeeedys taaaam albo
                    nigdy ;)

            • lastboyscout Jak PoinformowanyInaczej dwodzi prawde polprawdami 02.12.07, 01:56
              Pewien wielki filozof uczyl jak udowodnic , ze najwieksza bzdura
              jest najczystsza prawda .... operujac POLPRAWDAMI.
              Tak wiec jezeli zapytac kogos czy Murzyn jest czarny, mozna uzyskac
              odpowiedz ze oczywiscie: MURZYN JEST CZARNY! Gdyby jednak pytac
              dalej i spytac a czy prawda jest , ze Murzyn ma ... biale zeby i
              jasniejsze stopy i dlonie a w ogole Murzyni miewaja bardzo jasne
              karnacje skory dostaniemy odpowiedz , ze to prawda, ze jest duzo
              miejsc na Murzynie , ktore nie sa czarne a wrecz przerazliwie biale.
              Z kolei gdyby dalej pytajac czy prawda jest , ze Murzyn nie jest
              wiec w sumie czarny dojdziemy do absurdalnego wniosku, ze MURZYN NIE
              JEST CZARNY !

              Myslisz PoinformowanyInaczej, ze ktokolwiek "kupuje"
              twojego "bialego" Murzyna?


              > Gra inwestycyjna o ktorej mowisz ma sens w okresie wzrostu cen na
              > rynku nieruchomosci.

              Wrost cen nieruchomosci w Stanach Zjednoczonych trwa od momentu
              powstania tego kraju a to o czym mowimy nazywa sie INWESTYCJA.



              >>Obecnie nastapila faza spadku (ceny na nowe
              > domy w USA spadly ostatnio w tempie nie notowanym od 30 lat).

              Tak w ostatnich latach ceny nieruchomosci spadly o kilka procent i
              to sie nazywa korekta cen.
              Jak jednak doskonale wiesz ciagu kilku wczesniejszych lat ceny
              nieruchomosci w USA wzrosly o 200-300 procent ...
              Aha! Nigdy w historii nie wzrosly tak mocno przy tak niskiej
              inflacji.



              > Ja osobiscie jestem zwolennikiem oszczedzania poprzez
              >przyspieszone splacanie

              Ty nie zdolales zrozumiec czegkolwiek co wczesniej napisalem!
              OK. Napisze jak naprosciej.
              Najwyzszy zwrot z inwestycji (rowny nieskonczonosci) osiaga sie
              wtedy kiedy udzial wlasny jest rowny ZERO.
              Tak wiec kazda twoja przedplata to STRATA poniewaz pieniadze nie
              zainwestowane (pieniadze w banku to tez strata) to strata.



              > Konsumowanie za niezarobione pieniadze to specjalnosc
              >anglosaksonow.

              Konsumowane pieniadze SA pieniedzmi zarobionymi ale nie przez
              kapitalistow a przez bolszewikow, ktorych jedynym kapitalem jest ich
              ciezka praca.
              • Gość: poinformowany Re: Jak PoinformowanyInaczej dwodzi prawde polpra IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.12.07, 04:44
                Niska inflacja w USA (w ostatnich latach) to bajka dla grzecznych
                dzieci. Wystarczy tylko pomyslec o ropie (prawie 1000%) i benzynie
                (100%), elektrycznosci, podatkach od nieruchomosci...
                • Gość: felusiak1 Re: Jak PoinformowanyInaczej dwodzi prawde polpra IP: *.nycmny.fios.verizon.net 02.12.07, 08:54
                  O ile moge zrozumieć twoją chęć do szybszego spłacania pożyczki hipotecznej
                  dlatego, że w Kanadzie nie można odliczyć odsetek od podatku o tyle słowa "Niska
                  inflacja w USA (w ostatnich latach) to bajka dla grzecznych dzieci. Wystarczy
                  tylko pomyslec o ropie(prawie 1000%)i benzynie 100%), elektrycznosci, podatkach
                  od nieruchomosci."
                  to absolutne dyrdymały. Cena ropy ustalana jest globalnie, zatem jeśli drożeje w
                  USA to drożeje wszędzie.
                  Przyjmujesz cene wyjściowa ropy na 12 dolarów za baryłkę doskonale wiedząc, ze
                  było to dawno (1998) i krótko trwało, ale niech ci będzie. W 1996 ropa
                  kosztowała niemal 21 dolarów, a w 1990 23 dolary.
                  Można też przyjąć jako punkt wyjścia rok 1981, kiedy ropa kosztowala niemal 36
                  dolarów za baryłkę.
                  W USA w 1999 galon benzyny kosztował 97 centów. Dzisiaj kosztuje $3.15 czyli
                  wzrosło o 224%. A w Kanadzie nie wzrosło?
                  Ruch cen benzyny w Kanadzie pokrywa sie z ruchem cen benzyny w USA
                  www.gasbuddy.com/gb_retail_price_chart.aspx
                  I mówisz, ze w Kanadzie nie ma inflacji? Jak to możliwe, ze w USA stuprocentowy
                  wzrost cen benzyny oznacza inflacje a w Kanadzie deflację? Być może obowiazują
                  specjalne prawa rynku. I mówisz, ze elektryczność w Kanadzie nie podrożała?
                  To powiedz nam robaczku co tam w tej Kanadzie tak tanieje?
                  • Gość: poinformowany Re: Jak PoinformowanyInaczej dwodzi prawde polpra IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.12.07, 15:55
                    Racja. Ceny ropy sa globalne, ale sa rowniez duze roznice cenowe w
                    poszczegolnych krajach ze wzgledu na opodatkowanie sprzedazy paliw.
                    W Kanadzie ponad 40% ceny benzyny to podatki.
                    Jesli chodzi o zmiany cenowe, to w 1985 roku kupowalem benzyne 87
                    najtaniej za 38 centow/litr, obecnie 1.04 za litr (inflacja 280%)
                    Deflacje widzi sie glownie w elektronice, ostatnio ceny "wyrownuja"
                    sie do cen w USA, bo 1 CAD=1 USD, a ceny elektroniki mozna porownac
                    na stronach internetowych. Tanieja rowniez uzywane samochody i
                    zmalala sprzedaz nowych samochodow, bo sa duzo drozsze niz w USA.
                    Elektrycznosc istotnie podrozala, ale wiaze sie to glownie z
                    prywatyzacja dystrybucji, co jest globalne (takze w Polsce
                    wprowadzono podobny system).


                    • felusiak1 Re: Jak PoinformowanyInaczej dwodzi prawde polpra 02.12.07, 16:20
                      No zobacz ja ładnie ci idzie. W USA jest inflacja a w Kanadzie tanieje. Głównie
                      elektronika w Kanadzie tanieje powodując deflację. W USA taniejaca elektronika
                      wywołuje inflację. No i okazuje się, ze w USA drożejaca elekryczność to inflacja
                      w w Kanadzie to deflacja.
                      Napisz nam co jeszcze działa w Kanadzie w sprzeczności z prawami ekonomicznymi.
                      • Gość: poinformowany Re: Jak PoinformowanyInaczej dwodzi prawde polpra IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.12.07, 20:01
                        Hej, za ziemniaki pare miesiecy temu placilem CAD 1.29 (za 1 funt).
                        Ostatnio w tym samym sklepie, ten sam gatunek ziemniakow kupilem za
                        CAD 0.69. Deflacja objela rowniez zywnosc.
                        Jest to zjawisko byc moze tymczasowe, zwiazane z drastycznym
                        umocnieniem CAD wzgledem USD.
                        • Gość: felusiak1 Rece mi opadły IP: *.nycmny.fios.verizon.net 03.12.07, 00:49
                          No zobacz to z ziemniakami w Kanadzie jest dokładnie tak jak
                          u mnie w USA. Parę miesiecy temu płaciłem za 5 funtów $3.99 a
                          dzisiaj tylko $1.99. I ty nazywasz to deflacją? No to w takim razie mamy
                          deflacje w USA.
                          Widzisz, jest kategoria pod tytułem core inflation, która nie
                          obejmuje energii i żywności. Przyczyna tego jest fakt, ze ceny
                          energii są płynne, a ceny zywności sezonowe. To teraz poszukaj
                          jaka jest core inflation w Kanadzie.
    • jorl Re: USA: Wyprzdaz czas zaczac!!!!!!!!! 02.12.07, 17:40
      Widze ze sie scieraja dwa podejscia zyciowe. Jedno, warto pozyczac ile sie tylko
      wierzycieli znajdze a inne zyc za swoje.
      Mysle ze to sciaganie z gow..a skorki to maja biedni ktorzy ciagle sobie maza co
      by jeszcze nie kupic. I ze sa biedni to ciagle staraja sie te mazenia spelnic.
      Drugie podejscie to takich co pracuja, stosunkowo dobrze zarabiaja, maja
      standard nienajgorszy tak ze moga sobie pozwolic na odkladanie pieniedzy.
      Ja osobiscie tych biedakow liczacych kazdy grosz i caly czas uwazajacych ze cos
      trzeba kupic nigdy nie rozumialem. Mysle ze to wynika z tego ze pracuja w niskim
      statusie wiec musza sie pochwalic innym Polakom emigrantom ze mam to albo tamto.
      Do mnie, ci co mnie znaja, maja poczucie nizszosci z powodu tego ze ja sie
      zasymilowalem w pracy gdzie ja kaze co maja Niemcy robic, inni z innych firm z
      ktorymi wspolpracuje maja do mnie szacunek i ja nie musze udawac jakimis
      plazmami, BMW ze mam dobry status.
      Nikt nie bedzie na mnie podejrzliwie patrzal ze cos oszukuje bo jak to wielki
      inzynier a nie ma samochodu?
      Ale na takiego LBSa ktory byle co robi a opowiada jak to zarabia bez badziewia
      na kredyt kupionego juz tak.
      Taki wyscig szczurow wsrod Szczuro-Polakow w USA.

      Cale USA globalnie patrzac tak sie zachowuje. I mozna powiedziec ze dobrze
      jedzie. Ale jak dlugo?

      Pozdrowienia
      • Gość: lastboyscout Re: USA: Wyprzdaz czas zaczac!!!!!!!!! IP: *.nycmny.fios.verizon.net 02.12.07, 17:57
        >Ale na takiego LBSa ktory byle co robi a opowiada jak to zarabia
        >bez badziewia na kredyt kupionego juz tak.
        >i ja nie musze udawac jakimis plazmami, BMW ze mam dobry status.
        > Nikt nie bedzie na mnie podejrzliwie patrzal ze cos oszukuje

        Tak Jorl mam 3 metrowy ekran telewizyjny w malym domku na
        przedmiesciach BO TAK LUBIE.
        Bo tutaj nie trzeba sie bac ani wstydzic, ze sie jest soba
        i to sie nazywa ... Ameryka !...

        >>Szczuro-Polakow w USA<
        No kwalifikujesz sie na tegi wpie.....
        • jorl Re: USA: Wyprzdaz czas zaczac!!!!!!!!! 02.12.07, 18:48
          Znam emigrantow, w Berlinie tez sa tacy. Byle co robia wiec sie z
          rodzina/znajomymi scigaja wielkoscia TV itp. I wlasnie tacy jak ci w Berlinie w
          USA by tak kombinowali. Pozyczyc jak sie da aby cos kupic.
          A ja ZAWSZE mialem wiecej pieniedzy jak koledzy. Nawet w Polsce, mialem patenty,
          prace dodatkowe. I zawsze mialem oszczednosci.
          Teraz tak samo. Zyje dobrze ale nie licze kazdego centa, czy sie oplaca gdzies
          moze kupic czy cos sprzedac.
          Ja pracuje porzadnie w pracy, dobrze zarabiam chociaz nie jestem bogacz
          oczywiscie, LUBIE pracowac, praca mnie nie meczyi nie kombinuje jak f1 czy Ty.
          No bo co, dlaczego mam to robic? Czytac jakies pierd...y o akcjach? Obliczac
          pozyczki, podatek? Palpitacji serca dostawac czy moje akcje w gore czy w dol?
          Po cholere mi to!
          Ale biedak, tak jak mawiala moje mama poznanianka z gow..a skorke by sciagnal
          aby miec.
          Przyjemnoscia jest tak zyc aby wydawac jak potrzeba bo sie MA.

          Pozdrowienia
          • Gość: lastboyscout Mamusia nie kochala, ze tak musisz sie zapewniac? IP: *.nycmny.fios.verizon.net 02.12.07, 18:59

            > A ja ZAWSZE mialem wiecej pieniedzy jak koledzy. Nawet w Polsce,
            >mialem patenty,prace dodatkowe. I zawsze mialem oszczednosci.
            > Teraz tak samo. Zyje dobrze

            Jorl, mamusia cie nie kochala, ze tak musisz sie o wszystkim
            zapewniac ???!!!



            > Po cholere mi to!

            To po jaka cholere siedzisz w watkach ekonomicznych na forum
            gospodarczym. Znajdz sobie soc dla narodowych socjalistow aby tam
            sie wyzyc ...
        • jorl Re: USA: Wyprzdaz czas zaczac!!!!!!!!! 02.12.07, 18:56
          Gość portalu: lastboyscout napisał(a):


          > No kwalifikujesz sie na tegi wpie.....

          Teraz dostrzeglem ze mi znowu grozisz LBS!
          A opowiadales na tym forum szeroko ze w USA sie dla siebie dobrze zyje i nikomu
          sie zle nie zyczy! A tu popatrz!

          Zreszta cos pamietam ze mnie napastowales dlaczego popierniczone Niemcy pomagaja
          jak sobie obywatele kupuja domy. A tu czytam powyzej ze w USA jakies odpisywanie
          od podstawy podatku kredytow na dom jest.
          W Niemczech wlasnie WSZYSTKIE pomoce na dom zlikwidowali.
          Miotasz sie LBS, miotasz. Tez z tymi grozbami.
          Jesli masz 3m TV w domu to go przeciez ogladasz. A wiec siedzisz na d.. Czyli
          jestes tlusty i nieruchliwy. A tu naprezasz muskuly!
          A ja nie mam telewizora wogole.

          Pozdrowienia



    • jorl lbs 02.12.07, 19:12
      Gość portalu: lastboyscout napisał(a):


      > Jorl, mamusia cie nie kochala, ze tak musisz sie o wszystkim
      > zapewniac ???!!!

      Nie wiem co to ma z mamusia do czynienia? Jak jestes taki psycholog to dlaczego
      siedzisz na Gospodarce a nie na Psychologii?


      > To po jaka cholere siedzisz w watkach ekonomicznych na forum
      > gospodarczym. Znajdz sobie soc dla narodowych socjalistow aby tam
      > sie wyzyc ...

      Jak zwykle jestes smieszny LBS. Ja pracuje w fabryce dzialajacej w efekcie na
      calym Swiecie. Bo nasze urzadzenia, ktore ja z moimi chlopcami konstruuje, sa
      exportowane na maszynach do roznych krajow Swiata. Tez w USA, Australii,
      Brazylii, Ghanie, Chile i jeszcze wiele innych krajow. Nawet sam nie wiem do
      konca gdzie nasi klienci je sprzedaja.
      I konkuruje w ten sposob calkiem kapitalistycznie ze Swiatem.
      Fabryka ma ponad 300 ludzi, jest wlasciciel jej, gdzie tu socjalizm???
      Masz cos nie dobrze poukladane LBS z tym socjalizmem.
      Ja widze normalny niemiecki bardzo konkurencyjny w Swiecie kapitalizm. I w nim
      jestem takim trybikiem. Calkiem dobrym.

      Pozdrowienia
      • Gość: felusiak1 Umiłowany jorlu zmiłuj sie nade mną IP: *.nycmny.fios.verizon.net 03.12.07, 00:57
        Pisz nam o konstrukcji o twoich sercowych podbojach, o pieknych hotelach na
        obrzeżach Berlina ale na miły Bóg przestań pisać na tematy ekonomiczne bo
        ogarnia mnie płacz i łzy zalewaja mi oczy.
        Tak jak ty zostałeś wykształcony, zdobyłeś tytuł magistra inzyniera
        i potrafisz konstruować dźwigi i być może wiele innych rzeczy tak ja zostałem
        wykształcony, zdobyłem tytuł magistra w dziedzinie ekonomii.
        Nie podjąłbym się wciskać ci bzdur o konstrukcji dźwigów i nie moge zrozumieć
        dlaczego ty wciskasz mi bzdury o ekonomii.
        Widzisz, dla mnie ekonomia jest jak dla ciebie dźwig.
        • jorl f1 03.12.07, 19:33
          ość portalu: felusiak1 napisał(a):

          > Tak jak ty zostałeś wykształcony, zdobyłeś tytuł magistra inzyniera
          > i potrafisz konstruować dźwigi i być może wiele innych rzeczy tak

          Dzwigow nie potrafie drogi f1 konstuowac. Konstruuje tylko elementy, sensory do
          sterowania dzwigow. I innych maszyn. Nie jestem mechanikiem a elektronikiem.
          Niestety czasy Leonardo da Vinci minely.


          >ja zostałem
          > wykształcony, zdobyłem tytuł magistra w dziedzinie ekonomii.
          > Nie podjąłbym się wciskać ci bzdur o konstrukcji dźwigów i nie moge zrozumieć
          > dlaczego ty wciskasz mi bzdury o ekonomii.
          > Widzisz, dla mnie ekonomia jest jak dla ciebie dźwig.

          Widzisz f1, moj szef, wlasciciel fabryki gdzie pracuje, jest inzynier mechanik.
          Konstruowal i wlasciwie dalej robi mechanike. Ale jednoczesnie prowadzi ta
          fabryke, ponad 300 ludzi i na ekonomii sie nie zna! Ja w koncu tez mam spory
          udzial w podejmowaniu decyzji co, za ile ma byc produkowane a ekonomista nie jestem.
          Szef mowi ze ta cala ekonomia to tak jak w kasie domowej. Dochody maja byc
          wieksze jak wydatki i wtedy OK. Acha, poza szczegolnymi okolicznosciami jak
          koniecznosc splaty kiedys wspolnika nie ma dlugow w bankach.
          I wlascicieli tych tysiecy firma w Niemczech podobnych do niego jest ogromna ilosc.
          Dlaczego nam idzie dobrze? Bo moze dalatego ze nie jestesmy wlasnie ekonomistami?
          Ale naturalnie dla uczestnikow kasyna gieldowego znajomosci takich "tajemnic" co
          Ciebie ucza jest potrzebna. Aby innych wyrolowac.
          U was w USA sie ta warstwa finansowych zonglerow niezle rozrosla. Coz, dzieki
          tym ogromnym wplywom pieniedzy z calego Swiata. Z tym ze sie to zmniejszy wiec i
          bedziesz bezrobotny f1. Bo do innej, produktywnej pracy to sie nie nadajesz.
          A wlasnie takie prace beda wam w USA niedlugo potrzebne. Bo pieniadze ze Swiata
          beda wysychac.
          Pozdrowienia

        • Gość: lastboyscout Klamka IP: *.nycmny.fios.verizon.net 03.12.07, 20:38
          Ekonomisci i kapitalisci to idioci a inzynierowie nie.

          To, ze nie rozumie to nie problem, to ze nie jest w stanie myslec to
          jest problem ...

          W dodatku agresywny szowinista = ???
          • jorl lbs 03.12.07, 22:21
            Gość portalu: lastboyscout napisał(a):

            > Ekonomisci i kapitalisci to idioci a inzynierowie nie.

            Jak to kapitalisci idioci??? Wyczytales to u mnie? Przeciez opisywalem mojego
            szefa wlasciciela fabryki gdzie pracuje czyli prawdziwego kapitaliste i sie
            dobrze wyrazalem o nim!
            I takich kapitalistow pelna geba znam w Niemczech troche.
            Ale na ekonomistow, przyznaje, w fabrykach, jak ja widze jest maly popyt. W
            realnej gospodarce. Gdzie sie cos konstruuje, produkuje.

            >
            > To, ze nie rozumie to nie problem, to ze nie jest w stanie myslec to
            > jest problem ...

            tego waszego "ekonomicznego" myslenia jakos kapitalista jak moj szef nie
            potrzebuje. I po cichu powiem ze sie z takich cymbalow smieje. No i ma fabryke z
            300 ludzmi gdzie sie konstruuje i produkuje a f1 nie.

            > W dodatku agresywny szowinista = ???

            No, no LBS nie zarzucaj akurat mi agresywnosci. Bo mi co rusz grozisz pobiciem.
            Wlasnie Ty.
            Ja wiem ze sobie tak naprawde tylko tak gaworzysz. Bo Ci d.. urosla od siedzenia
            przed 3m TV.
            A skad szowinista to juz niezbadane sa dla mnie drogi pokretnego Twojego
            myslenia LBS! Zapewne za duzo sie ekonomi uczyles wiec i stad ta pokretnosc.

            Pozdrowienia
            • felusiak1 umiłowany jorlu 03.12.07, 23:25
              to mówisz, ze wiesz lepiej?
              Ludzie dziela się na dwie kategorie.
              Tych którzy wiedzą i tych którzy wiedzą lepiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka