stanislawowies
11.12.07, 20:57
Z ekonomicznego punktu widzenia są niedochodowe (budżet państwa w
sumie jest na minus - koszty społeczne przewyższają dochód z
odprowadzanych podatków, salony gier to "produkcja" utracjuszy). W
żaden sposób nie są grą losową, działają w ściśle opracowanym
programie (poniżej opis zasady działania zamieszczony przez
profesjonalistę na innym forum), zasada działania przypomina
bazarową grę w trzy karty, a mimo to pojawiają się wszędzie i są
całkiem legalne.
Oto wspomniana odpowiedź na pytanie czy można znaleźć na nie system:
Miły człowieku. Z branżą kasynową jestem związany od 15 lat, również
z automatami. Zawsze chciałem znaleźć cudowny sposób na wygrywanie
pieniędzy. Automaty, o których mówisz nie ważne czy stara czy nowa
wersja mają tą samą charakterystykę:
Po pierwsze dane przedziały stawek mają oddzielne wewnętrzne
liczniki. Czyli zmiana stawkowania z 5pkt na 30pkt to zmiana
licznika i obserwacja układów na jednej stawce ma się nijak do
układów na innej stawce.
Po drugie nie są to automaty działające wyłącznie na epromie, czyli
na generatorze zdarzeń losowych. W uproszczeniu wygląda to tak, że w
jego programie znajduje się zbiór z układami wygrywającymi (a w nim
podzbiory podzielone ze względu na wysokość wygranej) i z układami
przegrywającymi. Z którego w danej chwili ma się pojawić układ kart
decyduje bilans wpłat do wypłat. Automaty te są nastawione na
określone zyski i z olbrzymiej gamy "jednorękich bandytów" należą
do grupy najbardziej bezczelnych. Nie wypłacą więcej niż połkną
(oczywiście w zadanym okresie). Jak danego dnia wygrasz jakąś kwotę
to znaczy, że ktoś ją tam wcześniej zostawił (być może tydzień
wcześniej). To nie jest perpetum mobile.
Mówiąc jaśniej, jeżeli z bilansu wynika, że automat może Ci wypłacić
300pkt to jest "odpalany" zbiór z układami w zakresie takiej wypłaty
a konkretny układ wybierany jest już losowo. Jeżeli chodzi o tak
zwane losowania to zachowuje się on jeszcze bezczelniej, czyli nie
ma już nic wspólnego z losem. Jeżeli może Ci wypłacić 300pkt a
dostałeś układ za 100 punktów to raz "przelosujesz" zrobi Ci się 200
i ile byś nie myślał to drugi raz Ci się nie uda. Wciśniesz
czerwone - będzie czarne, wciśniesz czarne - będzie czerwone. To
jest tak, że on (automat) nie wie jaka karta (czerwona czy czarna
będzie) wie czy możesz podwoić wygraną czy nie. Jeszcze zanim
odsłoni Ci kartę, to wie jaką Ty nacisnąłeś. Tylko Ci się wydaje, że
on tą kartę pokazuje od razu. Fakt pokazuje bardzo szybko (dokładnie
w 1/50 sekundy). Chyba teraz rozumiesz, że nie ma sytemu na tego
typu automaty bo być nie może. Lepiej sobie odpuść. Jako ciekawostkę
podam Ci, że w krajach gdzie osoby powołane do kontroli tego typu
gier mają jakiekolwiek pojęcie o tym co robią, a nie są tylko
przyuczone do plombowania maszyny takie automaty są ustawowo
zakazane. Przykład - Austria.
Analizując różne systemy do różnych gier pod kątem możliwości
wygranej stwierdziłem, że wyłącznie liczenie kart w blackjacka daje
przewagę nad kasynem i przynosi wymierne efekty finansowe. Ale to
ciężka i żmudna praca - z tym że bardzo dochodowa. Jeżeli chcesz
wiedzieć więcej o liczeniu kart w blackjacka w polskich kasynach i
dodatkowo poznać historię gościa, który opracował schematy zachowań
pod kątem gry w Polsce odwiedź www.blackjacksystem.pl
Pozdrawiam"