Gość: tomek IP: *.ppp.tiscali.fr 27.02.08, 21:15 Rada poza inflacja swiata nie widzi. Nie obchodzi ich eksport czy dotacje unijne. Ceny rosna bo prad, paliwo, gaz wiec akcyze trzeba zmniejszac by zapobiec inflacji. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: karol Stopy w górę, złoty mocniejszy IP: *.bredband.comhem.se 27.02.08, 21:17 I oto się "rozchodzi". Stpoy w górę złoty mocniejszy i dalej można Polskę okradać. To, że eksport już jest trupem nikogo nie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Stopy w górę, złoty mocniejszy 27.02.08, 23:02 > (...) eksport już jest trupem (...) Buahahahaha! Dawno się tak nie użmiałem: A tu są o wartości polskiego eksportu z ostatnich 10 lat: www.money.pl/gospodarka/wskazniki/handel/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Co cię tak ucueszyło idioto? IP: *.bredband.comhem.se 28.02.08, 11:07 Przydałoby się trochę więcej substancji w tym co wyskrobałeś! Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Porównanie z rzeczywistymi danymi o eksporcie 28.02.08, 16:54 Porównanie rzeczywistych danych o eksporcie( www.money.pl/gospodarka/wskazniki/handel/ ) z twierdzeniami pewnego i.dioty na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Co cię tak ucueszyło idioto? 28.02.08, 17:50 biznes.onet.pl/0,1701185,wiadomosci.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zatroskany Stopy w górę, złoty mocniejszy IP: *.centertel.pl 27.02.08, 21:17 może idioci przestaną muwić że mieszkania mogą tylko drożeć ceny mieszkań kształtują banki centralne a nie rynek zrubcie rachunek sumienia 40 lat kredytu przy opr 7% na 450 tyś czyli równowartość 8 letnich dochodów czyli dochodach 4700 netto!!!!!!!!!!!!!!1 to sięnie płaca!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Stopy w górę, złoty mocniejszy IP: *.idc.net.pl 27.02.08, 21:17 Nie ma wyjścia, tylko podwyżki stóp, chyba że chcemy się zmienić w Ukrainę, która jest droższa od Polski, z płacami czterokrotnie mniejszymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Re: Stopy w górę, złoty mocniejszy IP: *.idc.net.pl 27.02.08, 21:24 A chcesz płacić 8 zł za litr benzyny i ON ? Mocny złoty broni nas przed szalonymi cenami ropy, gazu i żywności, jak zmniejszysz akcyzę, to urośnie deficyt, złoty się osłabi i benzyna będzie po 10 zł, a chleb po 6 zł, myślisz że to jest dobre dla gospodarki i dla ludzi ? Przy rosnących kosztach produkcji, ze względu na drogie paliwa i surowce przy słabej walucie, eksport tak samo straci konkurencyjność, a jako bonu zabije się też popyt wewnętrzny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol "edziu" cymbale! IP: *.bredband.comhem.se 27.02.08, 21:47 Chcę aby ludzie mieli pracę. Żeby, kiedy popyt wewnętrzny stymulowany wzrostem ZADŁUŻENIA ,ledwo dyszy ,eksport PADA a inwestycje są znikome nie opłacało się IMPORTOWAĆ!!!!! Czy nie widzisz kto "inwestuje" w tym kraju??? "Tesca", "Royale" i tym podobna zgnilizna wysysająca polskie rezerwy walutowe. Pomijam "producentów" typy LG i podobnych bo za płace niewolnicze powinno się ich przegnać z Polski. W Polsce na skutek aprecjajcji złotego niedługo nic się nie będzie opłacało produkować.Co gorsze , wzrost wartości złotego z równoczesnym podniesiem stóp daje możliwości zagranicznym BANDYTOM ogołacania Polski z resztek majątku. Ponad to, podniesienie stóp nie jest żadnym lekarstwem na kłopoty inflacyjne kraju, bo jej zródła są niezależne od tego co RPP uczyni. Sumując, co lepsze? Benzyna za dychę czy praca i możliwość utrzymania rodziny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc987 Re: "edziu" cymbale! IP: *.pools.arcor-ip.net 27.02.08, 21:55 Kto sprzedał was tak tanio? Sami Polacy!!! Widzisz Rumunia żeby przyciągnąć Nokie, zapewniła Noki 30 lat prosperowania firmy bez płacenia państwo podatku, wybudowała jeszcze Noki fabrykę, a pracowników sprzedała za 230 Euro miesięcznego wynagrodzenia za 70 godzinny tydzień pracy. Ile kosztuje komórka Noki? Więcej jak jeden pracownik zarobi w Rumunii! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: de-inwestor Idzie mega-krach w nieruchomościach IP: *.aster.pl 27.02.08, 21:49 Z moich obserwacji wynika, że ceny transakcyjne na rynku nieruchomości są już obecnie niższe o 15-20% w porównaniu z tym co było na przełomie 2006/2007. Wrażenie stabilizacji pochodzi tylko z tego, że cały czas w internecie i agencjach wiszą oferty sprzedaży po starych zawyżonych cenach, które niestety wchodzą do tych wszystkich bzdurnych średnich, o których trąbią media. Tymczasem rynek (tj poziomy transakcyjne) jest już niżej, a będzie jeszcze dużo, dużo taniej (30-50%). Dlaczego ? To proste - załapaliśmy się na końcówkę globalnej hossy na nieruchomościach (trwała do 2006 roku), do tego ludzie podkręceni przez media po prostu dostali amoku i kupowali co popadnie i po każdej cenie, biorąc przy tym kolosalne kredyty. Znam młode osoby, bez żadnych oszczędności, za to z marnymi zarobkami rzędu 6-8k na rodzinę 2+1 czy 2+2, którzy brali po 500k kredytu !!. Efekt – mieliśmy hossę w pigułce, w dwa lata ceny wzrosły u nas tyle, ile na innych rynkach przez ponad 10lat. Przegoniliśmy przy tym wiele atrakcyjniejszych miast (m.in. Praga, Budapeszt, Berlin, Wiedeń, Bruksela!!), a w relacji do dochodów ceny nieruchomości w Polsce są dramatycznie drogie. Uwzględnijmy też, że: 1. podaż nieruchomości w Polsce rośnie w szybkim tempie 2. trwa cykl podwyżek stóp procentowych, raty kredytowe coraz wyższe 3. efekt wzrostu wynagrodzeń został całkowicie zniesiony przez skokowy wzrost kosztów utrzymania (ceny żywności, prądu, gazu, komunikacji, paliwa etc). 4. polskie banki zaraz ograniczą dostępność kredytów, bo się zorientują, jak mocno koniunktura siada www.biec.org/?display=show_me_news&id=226 www.biec.org/?display=show_me_news&id=227 Przecież wystarczy, że banki wprowadzą wymóg wkładu własnego na poziomie 15-20% (co jest logiczne w sytuacji spadających cen nieruchomości) i popyt kompletnie się załamanie 5. spada liczba ludności w Polsce (a więc i rodzin) i w niektórych dużych miastach np. Warszawa ma ujemny przyrost mieszkańców (saldo przyrostu naturalnego + saldo migracji jest ujemne!!) 6. na świecie idzie recesja, jest ryzyko depresji stulecia!! Dlatego uważam że, proces przeceny nieruchomości w Polsce dopiero się rozkręca i nie jest to korekta, tylko odwrócenie trendu... czekają nas wieloletnie i głębokie spadki cen (bessa w pigułce, tym razem gorzkiej). Niestety mechanizmy rynkowe są bezwzględne i ukarzą wszystkich nieroztropnych. Moje prognozy cen nieruchomości w Warszawie za 6-12miesiecy: mieszkania w wielkiej płycie – 4k za m2 (to i tak ponad 1k EUR, więc baaardzo dużo za taki syf) mieszkania nowe standardowe – 4-5k za m2 dom z działką 1000m2 w odległości do 20km od centrum – 500k działki do 20km od centrum ok 150zł za m2 Dla tych co uważają, że to niemożliwe załączam link do cen domów w UK: www.hbosplc.com/economy/latestregionalsummary.asp?region=london I od razu wyjaśniam, że Greater London to miasto Londyn wraz z najbliższymi przedmieściami (łącznie ok.8m ludzi), czyli taka Warszawa plus okolice typu Piaseczno/Pruszków/Stare Babice/Izabelin/etc. Poniżej link: en.wikipedia.org/wiki/Greater_London A więc w jednym z najdroższych i najbardziej prestiżowych miast świata, w momencie szczytu hossy nieruchomościowej, średnia cena domu wynosi obecnie ok. 300k GBP, czyli ok 1.4m pln !! Tymczasem u nas, gdzie średnia płaca w stolicy jest 4-5 razy mniejsza niż w Londynie, ceny domów osiągnęły zbliżone NOMINALNIE poziomy jak w Londynie!!! „Gratuluję” kupującym domy i działaczki w Polsce po londyńskich cenach, daliście się kosmicznie wkręcić kupując kilkukrotnie przewartościowane aktywa. Za rok-dwa wasze domy/działki nie będą nawet warte połowy tego co zapłaciliście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makler Stopy w górę, złoty mocniejszy IP: 70.91.33.* 27.02.08, 22:37 Pisze na forum ostatni raz.To co systematycznie wtlaczaja autorzy potecjalnemu czytelnikowi jest nie do zniesienia.Gwarantuje Wam ze zaden z tych "Panow ekonomistow"nie dostanie ekonomicznego Nobla.Chyba ze za zaprzeczanie podstawowym prawom ekonomicznym.Przykro mi tylko ze paru idiotow wierzy w to pisanie np. "inflacji nie powracajacej do celu".To znaczy ten ekspert boi sie napisac ze INFLACJA BEDZIE SIE SPIRALNIE ROZKRECAC tzn.gwaltownie rosnac.Zloty bedzie super mocny a i tak paliwo bedzie po 7 lub 10 zlp,chleb 8-10 zlp itd.Wzrost cen spowoduje obnizenie dochodow a infacja siegnie blisko dwoch cyfr.ALE BEDZIECIE SIE CIESZYC ZE ZLOTY MOCNY.To paranoja. Zloty powinien miec kurs odpowiadajacy ekonomii rozwijajacego sie kraju o duzych mozliwosciach technicznych wpowiazaniu ze znanymi prawami ekonomicznymi. Ludzie beda tracic prace ,eksport upadnie,firmy osiagna poziom bankroctwa a rzad zaproponuje otrzymanie panstwa z prywatyzacji. No,wtedy zrozumiecie komu sluzy mocny zloty.Gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak No i co że mocniejszy złoty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 22:41 A co mnie obchodzi jakiś export. To dobrze że złoty się umacnia. Można za niego więcej kupić. To wsumie dobre dla PL a niedobre dla ludzi którzy wyjechali z tego Kaczego grodu. Umocnienie waluty musi iśc w parze z produktywnością i nowymi inwestycjami w firmach inaczej z tego nic. W każdym zachodnim państwie zarobisz 1000 Euro najniższej pensyjki. A w Polsce jak szary człowiek dostanie 1000PLN to ma tylko na żarcie dla kota. Taka prawda. Złoty musi się umacniać i doganiać Euro bo inaczej będzie żle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr ekonomii źle będzie jak exporterzy zaczną bankrutowaći wzro IP: *.marsoft.net 27.02.08, 23:07 nie mówiąc o deficycie w handlu zagranicznym który i tak jest olbrzymi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR. Re: No i co że mocniejszy złoty?? IP: *.res.pl 28.02.08, 00:40 Kiedyś się mówiło, że ceny na Zachodzie są znacznie wyższe jak u nas. Dzisiaj przeważa opinia, że są one na tym samym poziomie. I to jest skutek umacniania się złotego. Zachodnie płace nominalne maleją, a polskie gwałtownie rosną w oczach europejczyków czy amerykanów. A co z płacami realnymi? Po obu stronach bez zmian. Gwałtowne umacnianie się złotego nie zmienia płac realnych! Niech się jeszcze złoty umocni o 20%, to powiemy sobie, że ceny mamy o 1/5 wyższe jak średnia reszty UE. Sądzicie, że gwałtowne umacnianie się złotego skłoni wielu emigrantów do powrotu? Pewnie wielu wróci do Polski zachęcona wysokimi płacami w Polsce i niskimi za granicą (w przeliczeniu na zł). Szybko mogą się jednak rozczarować, bo dostrzegą polską drożyznę - ceny wyższe jak gdziekolwiek indziej za sprawą silnej złotówki. Średnie podwyżki wynagrodzeń niewiele podnoszą tę płacę realną za sprawą wysokiej inflacji. Przypomnę, że w Polsce mamy szczególnie duże rozrzuty wynagrodzeń. Wysokość średniej krajowej nie jest obiektywna. Mediana wysokości płac jest pewnie o 1/3 niższa od średniej (ok. 2000 brutto). Im niższa płaca, tym większy w niej udział konsumpcji. Żywność w 2007 zdrożała o 8% czyli 2 razy więcej jak oficjalna inflacja. Wniosek...Polepszenie poziomu życia najlepiej odczuje bogatsza część społeczeństwa, średnia nie odczuje wcale a uboższa wprost stwierdzi, że ich jakość życia się pogorszyła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek2 Re: No i co że mocniejszy złoty?? IP: *.w83-112.abo.wanadoo.fr 28.02.08, 17:51 Polak czy ty sie zastanowiles przed napisaniem tego belkotu ???? Czy naprawde uwazasz gdy 1 euro = 1PLN znikna wszystkie polskie gospodarcze problemy ....?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak Walka z inflacją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 22:47 Tak z inflacją trzeba walczyć i umacniać walute bo inaczej reszta ludu wyjedzie. A tak wogóle jak w Polsce może być dobrze gdy taka firma jak np BP ma przychody porównywalne z PKB Polski?? Sam odpowiedz sobie na to pytanie. W polsce dobrze mają księża, politycy, krętacze i złodzieje. Uczciwą pracą to możesz sobie zarobić najwyżej na starego rozbitego 3 razy passata z niemiec i tak bedziesz szczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prztyk Ktos zyska, ktos straci IP: *.zoominternet.net 28.02.08, 01:43 Nie wszyscy w ekonomii maja te same cele. Czasami one sa rozbiezne pomimo ze siedzimy w tej samej gospodarce. Znaczy to ze niektorzy zyskaja na podwyzce stop, a niektorzy straca. Zyska przecietny zjadacz chleba bo jego pieniadza nie zje inflacja, eksporterzy straca, straca tez potencjalni kredytobiorcy, sprzedajacy nieruchomosci. Ogolnie jednak podwyzka jest dobra, bo chroni pieniadz, a ekonomia bez stabilnego pieniadza jest do kitu bo jest nieracjonalna. Pamietacie chyba hiperinflacje z poczatku lat 90tych ? Kto tego chce ? Nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc987 Re: Ktos zyska, ktos straci IP: *.pools.arcor-ip.net 28.02.08, 18:47 Czy Polak był kiedyś z czegoś zadowolony, znacie takiego? Polak to narzekanie i warcholstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek2 Re: Ktos zyska, ktos straci IP: *.w83-112.abo.wanadoo.fr 28.02.08, 19:43 Na wirtualnie wysokim kursie zlotowki bedzie wiecej tych co straca ... Odpowiedz Link Zgłoś