Gość: basiora
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.03.08, 19:31
Wyjątkowo dziwnym wydaje się brak komentarzy, przy tak newralgicznym temacie jak ten.
Wiadomo nie od dzisiaj, że Gliwicki odcinek DTŚ został poćwiartowany na wirtualne "kawałki" tylko po to, aby przy pomocy tak zwanego urzędniczego mataczenia, udowodnić "Brukseli" że wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Otóż przebieg DTŚ przez Gliwice w zaproponowanym przez przez 16 letniego prezydenta Gliwic- Frankiewicza, wcześniej oprotestowany przez radnych po 1989 roku ("zobaczcie co oni- KOMUNIŚCI- nam chcieli zrobić'), został na miarę istniejących możliwości wielorako oprotestowany.
Niestety ale ten sam 16 letni prezydent wbrew wszelkim normom i zdrowemu rozsądkowi, udowadnia wszem i wobec, że zgodę społeczeństwa uzyskał, pomimo że z nikim tego nie konsultował, a jedynym który próbował to uczynić, był (bo już jest ktoś inny) wicewojewoda Maśka.