Dodaj do ulubionych

Długie macki Microsoftu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 15:55
Moim zdaniem nie powinno być opcji sprzedaży komputera bez systemu. To
przyzwolenie na instalowanie pirackiego systemu operacyjnego - no bo ile
procent osób rzeczywiście założy Linuxa? Większość po prostu zainstaluje pirata.
Obserwuj wątek
    • m4t Re: Długie macki Microsoftu 26.08.08, 19:24
      Gość portalu: Tereeza napisał(a):
      > To przyzwolenie na instalowanie pirackiego systemu operacyjnego -
      > no bo ile procent osób rzeczywiście założy Linuxa?

      Idąc dalej: nie powinno być opcji że sprzedawany jest komputer bez MSOffice bo
      ile osób zainstaluje sobie OpenOffice?

      Nie powinno być opcji, że można kupić komputer bez wszystkich gier ...
      Nie powinno być opcji, że można kupić komputer bez wszystkich innych programów...
      Bez abonamentu MSDN,...

      W czym problem? Ja bym jeszcze rozważył zakup laptopa z MS Windows, ale nie
      jakieś OEM! Potrzebował bym pełną wersję by móc ją jeszcze raz (OEM można
      zainstalować, na tylko jednym kompie; pełną wersja może być zainstalowana na
      jednym kompie na raz) zainstalować w maszynie wirtualnej :)

      Problem w tym, że wersje OEM producent ma z ½ ceny po której to sprzedaje, dla
      tego są tacy niechętni by z tego zysku rezygnować. A to wg. mnie jest już
      nieuczciwa praktyka!

      Ja używam Debiana(wersja (oryginalna) Sid ), i zastanawiam się nad kupnem
      laptopa, moje pytanie czy muszę mieć MS Windows i po co? Powinien być on osobno
      wyróżniony jako opcja!

      Pozdrawiam
      • Gość: phd Re: Długie macki Microsoftu IP: 87.207.209.* 26.08.08, 21:22
        Pół roku temu kupowałem notbooka Vaio Sony. 5 lat temu pożegnałem
        systemy Microsoft, przeszedłem na Linuksa, początkowo na Red Hata
        potem na Gentoo. Niestety kupując Vaio, nowy model prawie za 10
        000zł nie miałem wyboru, musiałem kupić go z Windowsem Vista
        Biussness
        • Gość: kiku nie mam złudzeń... IP: *.gprs.plus.pl 27.08.08, 18:50
          skoro autor nie ma złudzeń, że nic się microsoftowi nie stanie po wprowadzeniu zakazu, to czemu jeszcze ten chory układ istnieje? tak dla sportu sobie microsoft wszedł w układ monopolistyczny?
          • manhu Re: nie mam złudzeń... 28.08.08, 14:42
            Bo dla ludzi to duża wygoda, ogromna większość z nich to lamerzy nie umiejący zainstalować systemu operacyjnego i przydatnych programów. To tak jakby sprzedać telewizor na części do osobistego złożenia (btw.to więcej niż zaprogramowanie kanałów też zbyt skomplikowane dla większości).
            • Gość: HH Buahaha, odezwał się specjalista... IP: *.silesiamultimedia.com.pl 30.08.08, 10:23
              ..., który chwali się, że potrafi zainstalować OS'a :-)
              Gdyby nie ta większość, która korzysta z komputerów, a nie potrafi zainstalować
              OS'a, to dzisiaj o internecie szerokopasmowym mógłbyś zapomnieć, tak jak i o
              tanich laptopach i komputerach.
              To właśnie ta masa użytkowników, która w większości zdecydowała się na komputer,
              bo jego używanie przestało wymagać od nich "wiedzy tajemnej" spowodowała, że
              teraz masz te wszystkie dobra na wyciągnięcie ręki za niską cenę. I to właśnie
              nie dzięki Linuksowi, a dzięki MS Win i Mac OS komputery stały się przystępne
              dla przeciętnego użytkownika!
              Gdyby nie te firmy, to Linux dalej pracowałby w trybie tekstowym w konsoli - bo
              profesjonalistom wodotryski na pulpicie nie są potrzebne.
              • mageillusionist A czemu ZUS wybiera Office? 30.08.08, 11:01
                Kto dziś wybiera OpenOffice? Tylko osoby które nie chcą płacić za Offica. Bo
                gdyby oba były w pełni darmowe, OO nie miałby racji bytu. Prawda jest taka, że
                podobnie jak Windows, Office jest najbardziej przyjaznym oprogramowaniem na
                rynku. Linuxowcy od 10 lat głoszą na internecie koniec ery Windowsa, i nic z
                tego nie wynikło. I dobrze, bo przynajmniej jest jeden standard. A ja sam używam
                Visty na co dzień, łącząc się przez SSH do moich 4 serwerów dedykowanych, i
                zdecydowanie łatwiej idzie mi zapanowanie nad windowsem, który został
                przetestowany i dobrze dopracowany, niż nad linuxem, który robiło 10tyś ludzi a
                każdy zrobił coś po swojemu i w każdej dystrybucji jest to w innym miejscu.
                Najlepsze w tym wszystkim jest to co chwalą linuxowcy, czyli nad wszystkim masz
                kontrolę. Owszem, kontrola jest, jak znasz C i sam sobie napiszesz soft, bo
                choćby głupi apache w moim przypadku i administratora który się tym zajmuje,
                jest niemożliwy do ustawienia, aby działał tak jak potrzebujemy. I ponad rok
                grzebiemy w konfiguracji apacha, a co tylko przyjdzie większa ilość ludzi na
                server (powyżej 5tyś zapytań na sekundę) to coś się zapycha i ani google, ani
                10letnie doswiadczenie admina linuxowego tego problemu nie rozwiazuja. Poza tym
                jeśli ktoś oczekuje systemu ktory się nie zawiesza, to raczej linuxa bym nie
                polecał. Tak więc co się dziwić ludziom, że wybierają Windowsa?
                • adomas Re: A czemu ZUS wybiera Office? 30.08.08, 11:11
                  Podam ci rozwiązanie na twoj problem z apache:
                  load balancing oraz nginx proxujący do apache.
                  A jak tak lubisz Windows to czemu nie postawisz tych 4 serwerów na Windowsie i
                  IIS? Nie tylko Apache jest na rynku.
                  Ciekawe jakby ci działało to na Windows/IIS, jak sądzisz?
                  • mageillusionist Re: A czemu ZUS wybiera Office? 30.08.08, 18:06
                    Problem w tym, że np. inne server typu lighttpd nie mają takich funkcji jakie
                    daje mi eaccelerator dla apache. Dlatego teraz będzie mnie kosztować luźno 10k
                    wypłata dla programisty, który napisze w C++ autorski server. Co do windowsa, po
                    prostu uznalem, ze linux bedzie lepszy. Tak jak wszyscy na desktopach wybieraja
                    windowsa, tak na serverach linuxa.

                    Co do load balancing i nginx - dzięki za radę - spytam admina mojego czy wie co
                    z tym zrobić. Ja osobiście tylko mieszam w plikach conf wg zaleceń tego co na
                    googlu znajde ;)
                • Gość: Marek Re: A czemu ZUS wybiera Office? IP: *.lodz.mm.pl 30.08.08, 11:16
                  O jakim standardzie mówisz? Przyjętym bez sprzeciwu open document format czy
                  kolejnym "jednym" microsoftowym przyjętym dzięki kasie? Że nie potrafisz sobie
                  skonfigurować systemu to już twój problem. Ja od roku używam opensuse i jakoś
                  żadnych problemów z nim nie mam. Nie podoba się apache to masz lighttpd, nginx i
                  kilka innych również płatnych. Polecam się też przyjrzeć keep-alive bo na oko
                  wygląda jakby się przez to dławił.
                  • em_obywatel nie mieszajmy w to Linuxa, OK? 30.08.08, 12:22
                    Nie mieszajmy w to Linuxa, OK? Jak ktoś chce mieć linuxa to sobie poradzi.

                    Problem jest z tym że:
                    1. M$ robi dyma swoich klientów jak może
                    2. M$ może dymać klientów jak może bo wywalczył monopol i go zacięcie broni.

                    Problem z Windowsem na laptopach to nie problem z Linuxem. Problem jest innej
                    natury. Jest na przykład firma, ma 30 licencji na Windows XP/Vista Professional.
                    Teraz, kiedy kupuje laptopa razem z laptopem wciskają firmie licencje na Vista
                    Home OEM, kóry zostanie natychmiast wyrzucony przez dział IT, bo firma używa
                    Professional, bo np. potrzebuje Remote Desktop.
                    Ponieważ Vista Home OEM kosztuje grosze, firmie nie opłaca się szaprać i pozwala
                    się okradać. To jest tak jak z bankiem - ty okradzniesz bank na 1 mln $ - jesteś
                    bandytą. Kiedy bank okradnie milion klientów na 1$ - jest dalej bankiem. Tak
                    samo działa Microsoft - okrada ludzi którzy już mają licencje.
                • Gość: autochton każdy Windows ma wiele funkcji w innym miejscu ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 12:22
                  - popatrz na panel sterowania w2k, xp i Visty - szczytem tego g.wna jest własnie
                  Vista. Tak to jest, jak Basic-kids zabierają się do pisania sytemu operacyjnego.
                  Moi klienci z linuxem obsługującym i aplikację i bazę danych jednocześnie mogą
                  ci udokumentować czas od startu systemu na poziomie 700-1000 dni(!)
                  Pokaż mi Windę pracującą dłużej niż kilka godzin bez błędu ;-)))))))
                  Sam Microsoft po zainstalowaniu dowolnego kawałka SWOJEGO oprogramowania
                  zostawia dziesiątki błędów w systemie (rejestrze) i setki plików śmieci na
                  dysku. Błędy w rodzaju zapominania hasła np. w Outlooku być może są dla mnie
                  śmieszne ale dla użytkowników skazanych głupimi decyzjami skorumpowanych
                  polskich urzędników na posługiwanie się tym badziewiem tylko źródłem frustracji.
                  A dziesiątki łat koniecznych natychmiast po zainstalowaniu NOWEGO systemu
                  dyskwalifikują produkty M$ kompletnie.
                  Tylko idiotyzm użytkowników i korupcja decydentów zapewnia sprzedaż tego g.wna.



                  • em_obywatel Co ma piernik do wiatraka? 30.08.08, 12:24
                    Nie mieszajmy w to Linuxa, OK? Jak ktoś chce mieć linuxa to sobie poradzi. Jeśli
                    firma inwestuje w swoje rozwiązania linuxowe to sobie poradzi. Ci ludzie nie
                    mają problemów. Wiedzą co robią i im wali co robi M$.

                    Problem jest z tym że:
                    1. M$ robi dyma swoich klientów jak może
                    2. M$ może dymać klientów jak może bo wywalczył monopol i go zacięcie broni.

                    Problem z Windowsem na laptopach to nie problem z Linuxem. Problem jest innej
                    natury. Jest na przykład firma, ma 30 licencji na Windows XP/Vista Professional.
                    Teraz, kiedy kupuje laptopa razem z laptopem wciskają firmie licencje na Vista
                    Home OEM, kóry zostanie natychmiast wyrzucony przez dział IT, bo firma używa
                    Professional, bo np. potrzebuje Remote Desktop. Ponieważ Vista Home OEM kosztuje
                    grosze, firmie nie opłaca się szaprać i pozwala się okradać. To jest tak jak z
                    bankiem - ty okradzniesz bank na 1 mln $ - jesteś bandytą. Kiedy bank okradnie
                    milion klientów na 1$ - jest dalej bankiem. Tak samo działa Microsoft - okrada
                    ludzi którzy już mają licencje.
                  • micra ile działają systemy 30.08.08, 18:01
                    > Moi klienci z linuxem obsługującym i aplikację i bazę danych
                    > jednocześnie mogą
                    > ci udokumentować czas od startu systemu na poziomie 700-1000 dni(!)
                    > Pokaż mi Windę pracującą dłużej niż kilka godzin bez błędu
                    > ;-)))))))

                    1. Jest udokumentowany czas pracy serwera NetWare (tylko pliki i wydruki) na
                    poziomie 9 lat - został kiedyś niechcący zamurowany i później go szukali.
                    Niestety - nie był to serwer aplikacyjny.

                    2. Jeżeli chcesz zobaczyć Windę działającą dłużej niż kilka godzin bez błędu to
                    przejedź się do dowolnego wieżowca i zobacz. Jeżeli Winda to Windows to spytaj
                    się kogoś pracującego w jakiejś dużej firmie w Polsce, żeby było prościej - w
                    jakimś banku, w firmie telekomunikacyjnej lub dowolnej innej dużej - ile pracują
                    serwery bez przerwy. Restarty to teraz domena poprawek, które niestety wymagają
                    restartu (zwykle) całej maszyny, a nie usługi. Dotyczy to zarówno stacji
                    roboczych jak i serwerów.

                    > A dziesiątki łat koniecznych natychmiast po zainstalowaniu NOWEGO
                    > systemu
                    > dyskwalifikują produkty M$ kompletnie.
                    Nie ma systemów idealnych. Wskaż dystrybucję Linuxa, która nie wymaga
                    aktualizacji co pewien czas.
                  • rojberek Szukasz takiej działającej Windy, ja mam taką 30.08.08, 22:03
                    ... moja (Win XP SP2) działa już od, niech spojrzę, 921 dni i 13 godzin - 24/7
                    niestety mój rekord wnet padnie, bo mi wentylator na procku zaczyna padać i jak
                    stanie to i komp stanie... ale do tego czasu go nie będę wyłączał, bo po co...
                • arturpio OO ma racje bytu 30.08.08, 15:39
                  OO ma racje bytu bo jest po prostu "lepszy" od MS$ office.

                  Moj kuzyn ma sklep ksero dla studentow. Drukuje im wiec ich rozmaite prace, zadania uniwersyteckie ktorzy oni przynosza na dyskach do wydrukowania na duzych albo jakichs innych specjalnych formatach, jakies prace inzynierskie itd.

                  No i gdy te prace sa w plikach MS$, to sie "sklad stron" rozlazi, trzeba wszystko poprawiac i recznie dostosowywac do formatow wydruku na jego maszynach drukujacych czy ploterach. A jesli prace sa dostarczone w formacie OO, to drukuje "bezposrednio" - nic sie nie rozlazi, niczego nie trzeba "poprawiac"....

                  Nie i nie wspomne juz tutaj o eksporcie do formatu .pdf (ktorego w MS$O nie ma...) albo o mozliwosciach pracy OO w wielu jezykach (dostepne korektory itd), czego w Win$ office tez po prostu nie ma - gdy sie chce pracowac w innym jezyku najlepiej kupic jeszcze raz nowy MS$O w danym jezyku, zainstalowac wszystko "od nowa", lepiej na innym kompie, na ktorym jest rowniez Win$ w danym jezyku, itd. itd. - koszmar!

                  • mageillusionist Re: OO ma racje bytu 30.08.08, 18:12
                    Może jak się nie znasz, to się nie wypowiadaj? :)
                    W Wordzie nic się nie rozłazi, jeśli nie otwierasz plików z nowszej wersji na
                    starszej, jeśli z tej nowszej nie były zapisane w trybie zgodności.
                    A Office 2007 ma export do PDFa.. był wbudowany, ale uczciwa konkurencja - Adobe
                    - ZABRONIŁA aby był, więc trzeba go sobie zassać ze strony MS i jest. To
                    akuratnie wina tylko Adobe. A wiesz dlaczego tak zrobili? Bo ludzie przestali by
                    kupować drogiego Acrobata, skoro wszystko można zrobić w Wordzie i potem ładnie
                    wyexportować :)
                    • ellipsis Re: OO ma racje bytu 31.08.08, 16:32
                      mageillusionist napisał:
                      > Może jak się nie znasz, to się nie wypowiadaj? :)
                      Powinieneś te słowa skierować do siebie!

                      > W Wordzie nic się nie rozłazi, jeśli nie otwierasz plików z nowszej wersji na
                      > starszej, jeśli z tej nowszej nie były zapisane w trybie zgodności.
                      Masz za mało doświadczeń. Potrafi się ,,rozejść" tekst nawet przy tych samych
                      (nominalnie) wersjach MS Office. Co ciekawe, zdarza się (sam to kilkakrotnie
                      robiłem, pliki PowerPoint i Word) pomaga otwarcie tych dokumentów przez
                      OpenOffice i ponowne zapisanie jako dokument MS Office.

                      > A Office 2007 ma export do PDFa.. był wbudowany, ale uczciwa konkurencja -
                      > Adobe - ZABRONIŁA aby był, więc trzeba go sobie zassać ze strony MS i jest. (...)
                      Ciekawe... Masz jakiegoś linka na potwierdzenie tych rewelacji? Dlaczegóż zatem
                      Adobe nie zabroniło eksportu do PDF w OpenOffice'ie i innych programach? Poza
                      tym specyfikacja PDF jest chyba otwarta, to tylko MS nie ujawnia wewnętrznego
                      formatu dokumentów MS Office. Nb. to właśnie jest przyczyną, dla której nie
                      wszystkie dokumenty importowane do OpenOffice są wyświetlane poprawnie...
                • unhappy Re: A czemu ZUS wybiera Office? 30.08.08, 23:15
                  mageillusionist napisał:

                  > Poza tym
                  > jeśli ktoś oczekuje systemu ktory się nie zawiesza, to raczej linuxa bym nie
                  > polecał.

                  Będziesz potrafił uzasadnić to zdanie czy tak sobie narzekasz bo ci źle?

              • Gość: mruwek Re: Buahaha, odezwał się specjalista... IP: *.chello.pl 30.08.08, 14:39
                Gość portalu: HH napisał(a):
                > Gdyby nie te firmy, to Linux dalej pracowałby w trybie tekstowym w konsoli

                Tak oczywiście, bo to wielkie mózgi z MS i Apple wymyśliły interfejs okienkowy,
                że o internecie i jego obsłudze nie wspomnę. Jeśli za coś mamy tym firmom
                dziękować, to za zastój technologiczny, który skutecznie „budują” swoimi
                idiotycznymi patentami na oprogramowanie.
                • rojberek Re: Buahaha, odezwał się specjalista... 30.08.08, 22:07
                  Z tego co widzę, to Linux ostatnimi czasy najwięcej czerpie z pomysłów OS-X i MS
                  Win, sami nic wielkiego nie wymyślają.
                  A patentować ma prawo każdy swoje pomysły, więc czemu grupy piszące inne systemy
                  nie opatentują swoich pomysłów?
                  • smok_sielski Re: Buahaha, odezwał się specjalista... 01.09.08, 15:35
                    > więc czemu grupy piszące inne systemy
                    > nie opatentują swoich pomysłów?

                    Bo moze nie maja kasy i/lub tupetu na patentowanie "Page Up/Page Down" (jeden z
                    ostatnich wnioskow patentowych Microsoftu).
                    smok
        • arturpio Re: Długie macki Microsoftu 30.08.08, 16:23
          juz nie mowiac o tym ze gdy ten wasz "stary" komputer wyrzucacie, to macie prawo naklejke odlepic i cale to oprogramowanie (ktore wam "na sile" sprzedano i za ktore "de facto" zaplaciliscie) sprzedac albo przeinstalowac na nowy komp.

          czego to MS$ zdecydowanie "nie kocha"...

          Wedlug MS$, Win$ (i cala reszta), jest "wyrzucalny", "do jednorazowego uzytku".

          co jest - calkowicie - nielegalne...!

          (choc, "byc moze", prawdziwe bo (=z technicznego punktu widzenia), ten przestarzaly Win$ (w tym pseudo"nowy" Vista) nadaje sie dokladnie - "do wyrzucenia"). Dokladnie tak jak oni (MS$) mysla.


      • Gość: Przemcio Re: Długie macki Microsoftu IP: 78.8.139.* 26.08.08, 22:00
        > Problem w tym, że wersje OEM producent ma z ½ ceny po której to sprzedaje,
        > dla
        > tego są tacy niechętni by z tego zysku rezygnować. A to wg. mnie jest już
        > nieuczciwa praktyka!

        Hahaha.... No nie wiem skąd masz takie informacje, że producent ma MS OEM za 1/2 ceny tego po której sprzedaje... nie znasz jednak branży, która cechuje się śmiesznymi marżami...
        Totalna bzdura.
        • m4t Re: Długie macki Microsoftu 26.08.08, 22:40
          Gość portalu: Przemcio napisał(a):
          > Hahaha.... No nie wiem skąd masz takie informacje, że producent ma
          > MS OEM za 1/2 ceny tego po której sprzedaje... nie znasz jednak
          > branży, która cechuje się śmiesznymi marżami...
          > Totalna bzdura.

          Dla mnie śmieszna marża to ½ czy ¼ ? Bo ile może kosztować 10 naklejek? 4000PLN?
          I jedna płyta DVD/CD?

          To czemu się tak bronią przed sprzedażą "gołych" laptopów.

          Może szanowny pan Przemcio powie, ile to jest 8/10(za osiem płaci, dziesięć
          dostaje)? 9/10? czy 1/2? czy może inaczej?

          Pozdrawiam
          • arturpio ile? 30.08.08, 16:30
            "licencje" Win$ producent OEM kupuje za kilka "mizernych" dolarow... pod warunkiem gdy kupuje tego ze 100.000 sztuk, np. Dell czy HP.

            OEM Win$ nie kosztuje wiec wiecej niz te 10 czy 20$. i tyle mozecie odzyskac jesli zarzadacie zwrotu. nie cene "detaliczna" w sklepie z oprogramowaniem a tyle co producent zaplacil MS$.


      • Gość: Elsass Re: Długie macki Microsoftu IP: *.chello.pl 27.08.08, 20:34
        Laska trochę przegina ale w jednym ma rację: jak ktoś kupuje kompa bez systemu
        to w przeważającej większości niestety dlatego żeby go zapchać piratami. Ponad
        50% obrotu oprogramowaniem w Polsce to rynek piracki (tak proszę państwa,
        jesteśmy narodem złodziei) a w wypadku kupna komputerów bez systemu udział tych,
        na które trafi nielegalne oprogramowanie zapewne jest jeszcze wyższy
        • Gość: Bilbo Re: Długie macki Microsoftu IP: *.brutele.be 27.08.08, 21:19
          Nie oszukujmy sie... 50% ludzi to gwalciciele. W koncu maja hardware.
          • m4t Re: Długie macki Microsoftu 31.08.08, 13:21
            Gość portalu: Bilbo napisał(a):
            > Nie oszukujmy sie... 50% ludzi to gwalciciele. W koncu maja hardware.

            Nie chcę wyjść na seksistę, ale 50% ma [hard]ware :),a 50% ma hardware które tak
            naprawdę jest [soft]ware, czyli każde z nich może być gwałcicielem :)

            Pozdrawiam
            Pozdrawiam

        • Gość: ojboże Re: Długie macki Microsoftu IP: *.123.211.62.dyn.user.ono.com 30.08.08, 09:01
          to jest myślenie peerelowskie, nakazowo - restrykcyjne. Pozwól ludziom
          decydować, czy chcą być uczciwi, czy będą złodziejami, nie decyduj za nich.
        • Gość: ;-) Re: Długie macki Microsoftu IP: *.mobile.playmobile.pl 30.08.08, 09:23
          Mierzysz wszystkich swoją miarą? Zapychasz komputer pirackim oprogramowaniem?
          Mam w domu 2 prywatne kompy, stacjonarny z legalnymi systemami operacyjnymi i
          programami oraz laptop z kompletem software jak wyżej. Specjalnie kupowałem
          laptopa bez systemu, żeby móc na nim zainstalować Windows XP HE SP2 OEM i Ubuntu
          (Linux). Wolę takie rozwiązanie, niż to, w które wpakował się brat. Kupił
          gotowego lapka z preinstalowanym Windows XP HE SP2 i kupą niepotrzebnego softu,
          z zamulaczem Nortonem na czele. W zestawie nie ma płyty z "gołym" Windows, tylko
          obraz kompletnego systemu z całym dodatkowym badziewiem na ukrytej partycji.
          Chcąc postawić system od zera robi to wprawdzie w 10 minut, ale później siedzi i
          odmula komputer przez kilka godzin. Ja wolę postawić system i instalować
          sterowniki i oprogramowanie samodzielnie, wolę też samodzielnie wszystko
          skonfigurować. I choćby dlatego chciałby mieć możliwość zakupu laptopa
          konkretnej marki, konkretnego modelu, w konkretnej konfiguracji bez Windows
          (najczęściej Visty, niestety...) i postawić sobie system samodzielnie.
          Niekoniecznie Windows, pod Ubuntu też można pracować! Dlaczego mam przepłacać za
          coś, czego nie będę używał? System powinien być opcją, podobnie jak opcjonalne
          wyposażenie przy zakupie samochodu. Wolę dopłacić za listwy boczne 250 zł, niż
          dostać nakładki na progi "gratis", w cenie auta. Proste?
        • furry Re: Długie macki Microsoftu 30.08.08, 10:31
          Gość portalu: Elsass napisał(a):

          > 50% obrotu oprogramowaniem w Polsce to rynek piracki (tak proszę
          > państwa, jesteśmy narodem złodziei)


          Mówisz o sobie i swojej matce? Czy o mnie?

          Dlaczego zakładasz, że jestem złodziejem?
          • Gość: toma$$ Re: Długie macki Microsoftu IP: *.chello.pl 01.09.08, 13:36
            założenie jest czysto statystyczne, bez osobistych wycieczek. to ze wiekszosc
            oprogramowania w pl pochodzi z nielegalnych zrodel jest faktem, co stawia polske
            jako spoleczenstwo na rowni z chinami czy filipinami. oczywiscie wsrod jak to
            Elsass nazwala zlodziejskiej wiekszosci znajduje sie tez uczciwa mniejszosc,
            ktorej czlonkiem jak mniemam jestes Ty, ale nie zmienia to faktu, ze wiekszosc
            jest nieuczciwa. co oczywiscie nie umniejsza poziomu szlachetnosci tej
            mniejszosci - no chyba ze uznamy ze mniejszosc jest wspolwinna stanowi rzeczy
            wskutek powszechnego przyzwolenia na piractwo. kiedy ostatni raz powiedziales
            komus, ze nie aprobujesz jego zlodziejskich zachowan i ze powinien sie wstydzic? :P
        • Gość: renia Re: Długie macki Microsoftu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.08, 11:40
          nie zgadzam sie z twierdzeniami ze ktos chce kupic laptopa bez systemu zeby zainstalwoac pirata.

          Przeciez komputery stacjonarne tez sie kupuje- ludzie skladaja sobie w sklepie i coraz rzadziej sie zdarza ze ktos nie chce systemu. Wola doplacic 300 zl i dostac w sklepie komputer juz "zrobiony" ze go tylko wlaczyc.

          a wpychanie na sile ..jak np. teraz Visty jest praktyka monopolistyczna. Ja sama w laptopie mam Viste i mase problemow z tym...
      • Gość: HH Re: Długie macki Microsoftu IP: *.silesiamultimedia.com.pl 30.08.08, 10:28
        > Problem w tym, że wersje OEM producent ma z ½ ceny po której to
        > sprzedaje, dla tego są tacy niechętni by z tego zysku rezygnować. A > to wg.
        mnie jest już nieuczciwa praktyka!

        Czyli Twoim zdaniem każda hurtownia prowadzi nieuczciwą praktykę, bo hurtowo
        sprzedaje towar o cenie znacznie niższej niż detaliczna?
        Dla mnie logiczne jest, że jak firma ma ode mnie kupić 100 tys sztuk towaru to
        sprzedam mu ten towar za połowę ceny detalicznej jeśli uznam to za opłacalne.
      • Gość: WinNieT W szkołach nauka informatyki sprowadza się do .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.08, 11:56
        > W wielu szkołach nauka informatyki sprowadza się do obsługi zestawu - Windows,
        Word, Excel
        Oczywiście, zgodnie z zasadą technicznej neutralności państwa szkoły mają wybór,
        jeśli wybiorą pracownię z Windows nie mogą korzystać z Linux - umowa zabrania
        nawet doinstalowania drugiego systemu.
        Co z nauczycielami? Słyszeli o Linux, nigdy nie widzieli, nigdy nie korzystali,
        ale doskonale wiedzą że to zły system i zrobią wszystko żeby dzieciaki go unikały.
        Przy okazji pozdrawiam wszystkich opiekunów szkolnych pracowni, szczególnie
        nauczycieli geografii, wf i innych bardzo związanych z informatyką przedmiotów.
        Utrwalajcie dzielnie monopol M$ i pamiętajcie, każdemu kto na Windows podniesie
        instalkę Linux należy ją uciąć (razem z ręką).
    • Gość: nanook Re: Długie macki Microsoftu IP: *.pronet.lublin.pl 30.08.08, 08:56
      Moim zdaniem nie powinno być opcji sprzedaży komputera bez systemu. Może tylko Linux niech instalują ?
      • Gość: Bilbo Re: Długie macki Microsoftu IP: *.brutele.be 30.08.08, 09:18
        Dlaczego? Po co wmuszac w klienta cos, czego nie chce. Jak bede chcial linuxa,
        to zainstaluje sobie pasujaca mi dystrybucje.
        • Gość: luni Re: Długie macki Microsoftu IP: *.skarzysko.vectranet.pl 30.08.08, 10:56
          Nie ma czegoś takiego jak laptop bez systemu.
          Jesli nic nie jest wspomniane o systemie Oznacza to że na pokładzie jest zainstalowana jakaś wersja FreeDOS'a
    • Gość: fakej Linuksiarze idźcie się onanizować na kernel.org IP: *.dynamic.monzoon.net 30.08.08, 09:32
      Strasznie mnie denerwują wszyscy narzekacze. Nie podoba się że laptop ma
      windowsa to idźcie sobie na jarmark kupić abakus i zainstalujcie na nim BeOSa,
      QNXa (jak ma być darmowy) albo OS2/Warp jak ma być komercyjny. A na tarczy do
      dartów możecie powiesić portret Billa Gatesa, na pewno strasznie się tym zmartwi.

      Osobiście używam wyłącznie pirackiego softu (chyba, że przypadkiem jest
      darmowy) i ściągam nielegalne filmy i mp3 z netu (one akurat zwykle nie mają
      dołączonej licencji, więc skąd mógłbym coś podejrzewać...). Zaoszczędzone w
      ten sposób pieniądze zamiast na jakąś urojoną ideę bycia uczciwym wolę wydać
      na dziwki i alkohol. Jakby były jakieś restrykcyjne kontrole po domach to
      pewnie bym sobie bym sobie część z tego kupił, a części nie używał ale nie
      dlatego żeby się onanizować legalnością tylko dlatego, że tak byłoby
      bezpieczniej i prościej.

      Ciekawe czy wszyscy ci co tak pomstują na użytkowników nielegalnego softu też
      za komunizmu jeździli do RFN kupować legalne kasety z grami na swoje Spectrumy
      i inne Commodory czy Amigi.
      • miro1973 Re: Linuksiarze idźcie się onanizować na kernel.o 30.08.08, 10:00
        Hardcorowy tekst, hardcorowy....podpisuję się "oboma ręcami"....
      • Gość: Wiking Re: Linuksiarze idźcie się onanizować na kernel.o IP: *.013-68-6c736b1.cust.bredbandsbolaget.se 30.08.08, 10:17
        > Ciekawe czy wszyscy ci co tak pomstują na użytkowników nielegalnego softu też
        > za komunizmu jeździli do RFN kupować legalne kasety z grami na swoje Spectrumy
        > i inne Commodory czy Amigi.

        ja tylko ten fragment skomentuje. Chcialbym przypomniec ze ustawa o ochronie
        praw autorskich w polsce byla wprowadzona dosc pozno tu po tym jak zaczal sie
        bum na kompy. W roku 1993 mozna bylo kupic lewe kopie DOSa i Win3.1 w optimusie
        dostarczane jeszcze na nosnikach 5,25
        z kiepskka naklejka powielana na ksero. Ponadto chce przypomniec ze rozwniez w
        na poczatku lat 90 znakomita czesc pirackich kaset sprzedawanych na rynku
        pochodzila z wytworni TAKT. Dzialali w ramach prawa bo nie bylo ochrony praw
        autorkich. Po tym jak zostala wprowadzona ustawa TAKT zaczal dzialac legalnie i
        obecnie jest jedna z wiekszych legalnych tloczni plyt w PL.

        To co uwazam za slowo klucz tutaj to kwestia wyboru. Na laptopie mam Viste bo
        taki juz byl w domu na stacjonarnym mam Ubuntu.
        To moj wybor. i dobrze ze go mialem. Niesety nie mam czasu zeby postawic drugi
        system na laptopie :(
        • Gość: Dziub 74 Re: Linuksiarze idźcie się onanizować na kernel.o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 17:09
          Czyli potrzebna jest ustawa, żeby wiedzieć, że się kradnie? Bez tego możesz
          używać efektów czyjejś pracy bez kompleksów? Głupie gadanie.
          A prawda jaka jest wszyscy wiedzą, MS uzależnił świat od swoich produktów i
          tyle, choć mało kogo było na nie stać. Gdyby nie chcieli, aby ich system
          piracono, to by go odpowiednio zabezpieczyli(i zabezpieczali, bo dalej tego nie
          robią). Jeszcze dużo czasu upłynie nim firmy zrozumieją, że nie muszą mieć softu
          od MS, zwłaszcza takie firmy jak zwykłe państwowe biura, urzędy itd. bo duże
          prywatne korporacje mają szmal na dobrych informatyków, a ci używają tego co
          lepsze, tam nie ma już jednego słusznego osu i aplikacji.
      • Gość: toma$$ Re: Linuksiarze idźcie się onanizować na kernel.o IP: *.chello.pl 01.09.08, 13:41
        > na dziwki i alkohol. Jakby były jakieś restrykcyjne kontrole po domach to
        > pewnie bym sobie bym sobie część z tego kupił, a części nie używał ale nie
        > dlatego żeby się onanizować legalnością tylko dlatego, że tak byłoby
        > bezpieczniej i prościej.

        no to sie zdziwisz jak zapukaja do Ciebie gliniarze. :P kontrole sa faktem,
        policja naprawde zgarnia ludzi za przestepstwa internetowe, nie dalej jak w
        zeszlym tygodniu Gazeta pisala o nalotach na warszawskiej Ochocie, slyszalem tez
        ze we Wroclawiu krazy plotka jakoby miala szykowac sie wieksza akcja tego typu.
        pamietaj, to nie jest tak ze w internecie masz pelna anonimowosc i nikt nie moze
        cie namierzyc - juz piszac te wypowiedz powyzej ze masz pirackie oprogramowanie
        naraziles sie na kontrole. admini forum sa zobowiazani prawem do przekazania
        twoich danych teleadresowych organom scigania gdyby ktos chcial cie
        skontrolowac. zycze zatem milej wizyty panow w niebieskim, pamietaj ze lubia
        pączki kup dla nich troche do herbatkiXD
        • unhappy Re: Linuksiarze idźcie się onanizować na kernel.o 01.09.08, 18:59
          Gość portalu: toma$$ napisał(a):

          > admini forum sa zobowiazani prawem do przekazania
          > twoich danych teleadresowych organom scigania gdyby ktos chcial cie
          > skontrolowac.

          Och faktycznie - ciekawe rzeczy przekażą na pewno. Imię: Jan, Nazwisko: Nowak :)

          > zycze zatem milej wizyty panow w niebieskim, pamietaj ze lubia
          > pączki kup dla nich troche do herbatkiXD

          Ryzyko wpadki w opisany przez ciebie sposób jest praktycznie ZEROWE :D
    • Gość: :) Długie macki Microsoftu IP: *.demon.nl 30.08.08, 09:55
      www.youtube.com/watch?v=80sWifG40B0
      • merengue1 Re: Długie macki Microsoftu 30.08.08, 20:54
        www.youtube.com/watch?v=Id_kGL3M5Cg&feature=related
    • Gość: HH Komórki też powinny być bez systemu i pralki także IP: *.silesiamultimedia.com.pl 30.08.08, 10:03
      ... każdy sprzęt powinien być bez systemu, niech klient sam wybiera i tak
      niech kupi sobie komputer bez OS i wybiera, niech kupuje telefony komórkowe i
      wybiera OS, niech wybiera pralkę a jej OS również niech wybiera klient!
      Paranoja? Owszem! Klient w przypadku komputerów ma możliwość już dzisiaj
      wybrać ten sam model z Linuksem (ciekawe że też tylko z jedną z wybranych
      dystrybucji, a nie z taką na jaką ma ochotę) albo i bez systemu i zainstalować
      taki jaki mu się spodoba.
      Jeśli ktoś wybiera komputer z Windowsem to jest jego, klienta, wybór!
      To że jest tańszy kupując od razu z komputerem niż osobno?
      No cóż, jak kupuje się np. mapę wraz z urządzeniem GPS też wychodzi taniej niż
      dokupienie tej samej mapy do palmtopa.
      Wybór jest, monopolu nie widzę - ale zawsze znajdzie się ktoś, komu
      przeszkadzać będzie, że konkurencja robi coś lepszego i zarabia na tym więcej.
      • furry Re: Komórki też powinny być bez systemu i pralki 30.08.08, 10:59
        Gość portalu: HH napisał(a):

        > ... każdy sprzęt powinien być bez systemu, niech klient sam wybiera i tak
        > niech kupi sobie komputer bez OS i wybiera, niech kupuje telefony komórkowe i
        > wybiera OS, niech wybiera pralkę a jej OS również niech wybiera klient!
        > Paranoja? Owszem! Klient w przypadku komputerów ma możliwość już dzisiaj
        > wybrać ten sam model z Linuksem (ciekawe że też tylko z jedną z wybranych
        > dystrybucji, a nie z taką na jaką ma ochotę) albo i bez systemu i zainstalować

        No właśnie o to chodzi że nie. Teoretycznie jest to możliwe, ale najpierw
        kupujesz komputer z (załóżmy) niechcianym windowsem, a potem próbujesz oddać
        system i odzyskać pieniądze, co nie jest takie proste, bo nawet na fakturze nie
        ma pozycji "System Operacyjny".
        • rojberek Re: Komórki też powinny być bez systemu i pralki 30.08.08, 22:14
          HH ma rację, jest obecnie możliwość kupna każdego komputera bez systemu
          operacyjnego. Sprawę może komplikować to, że niektóre konkretne serie laptopów
          mają już w komplecie system operacyjny (i to nie zawsze MS Win) ale jest to
          dokładnie tak samo, jak zakup konkretnej serii limitowanej samochodu, gdzie
          wyposażenie jest takie a nie inne i jeśli czegoś z tego wyposażenia nie chcesz
          to możesz je wyrzucić ale zwrotu kasy za nie nie dostaniesz.
      • Gość: fakej Re: Komórki też powinny być bez systemu i pralki IP: *.credit-suisse.com 30.08.08, 11:17
        Gość portalu: HH napisał(a):

        > ... każdy sprzęt powinien być bez systemu, niech klient sam wybiera i tak
        > niech kupi sobie komputer bez OS i wybiera, niech kupuje telefony komórkowe i
        > wybiera OS, niech wybiera pralkę a jej OS również niech wybiera klient!
        > Paranoja? Owszem! Klient w przypadku komputerów ma możliwość już dzisiaj
        > wybrać ten sam model z Linuksem (ciekawe że też tylko z jedną z wybranych
        > dystrybucji, a nie z taką na jaką ma ochotę) albo i bez systemu i zainstalować
        > taki jaki mu się spodoba.

        Jest tylko taki problem ziomuś, że kupując pralką albo komurasia, czy nawet
        bankomat z Windows NT embedded przy pierwszym włączeniu nie musisz zaakceptować
        umowy licencyjnej tylko możesz od razu używać. Płacąc w sklepie za laptopa nie
        jesteś informowany o umowie którą będziesz musiał zaakceptować po przyjściu do domu.
        • rojberek Re: Komórki też powinny być bez systemu i pralki 30.08.08, 22:16
          Hmmm... przy telefonach komórkowych oraz smartphone'ach i tego typu urządzeniach
          zgadzasz się na warunki licencji softu w momencie kupna takiego sprzętu.
    • Gość: HH Nie masz racji tak jak i przeciwnicy MS... IP: *.silesiamultimedia.com.pl 30.08.08, 10:09
      Możliwość sprzedaży komputera bez OS powinna być, bo dlaczego Win a nie Linux
      czy jeszcze jakikolwiek inny OS?
      Z drugiej strony taka możliwość na dzień dzisiejszy istnieje - nie widziałem
      sklepu komputerowego, który nie sprzedawałby komputerów bez OS. To klient
      decyduje czy chce Win, czy coś innego.
      Jako, że większość z komputera korzysta nie tylko do pracy ale również do gier
      to i wybiera najczęściej Windows - ale to nie tworzy monopolu, bo nikt nie broni
      programistom na innych OS napisać własne gry, bądź stworzyć platformę zgodną z
      DX i dzięki temu móc uruchamiać gry na ich OS tak samo jak na systemach firmy MS.
      • Gość: fakej Re: Nie masz racji tak jak i przeciwnicy MS... IP: *.credit-suisse.com 30.08.08, 11:08
        Gość portalu: HH napisał(a):

        > Możliwość sprzedaży komputera bez OS powinna być, bo dlaczego Win a nie Linux
        > czy jeszcze jakikolwiek inny OS?
        > Z drugiej strony taka możliwość na dzień dzisiejszy istnieje - nie widziałem
        > sklepu komputerowego, który nie sprzedawałby komputerów bez OS. To klient
        > decyduje czy chce Win, czy coś innego.

        W drugim zdaniu właściwie sobie odpowiedziałeś na postawione w pierwszym zdaniu
        pytanie. Możliwość wyboru jest. Również dla sprzedawców. Mają wybór. I mogą w
        ramach tego wyboru nie chcieć sprzedawać komputerów bez windowsa.
    • furry Długie macki Microsoftu 30.08.08, 10:27
      Jakiś czas temu kupowałem laptopa hp - do wyboru miałem Windows Vista Business.
      Naprawdę miałem wybór! Podczas pierwszego uruchomienia pojawił się ekran, na
      którym miałem do wyboru:

      Windows Vista Business PL 32bit
      Windows Vista Business EN 32bit
      Windows Vista Business PL 64bit
      Windows Vista Business EN 64bit

      Czyli mogłem świadomie wybrać system operacyjny, nie wiem czego autor się czepia!

      Problem tylko jest taki, że nie mogę go oddać - hp nie odpowiedziało na mój
      formularz, wypełniony na stronie, nie mam też za bardzo czasu wisieć na infolinii.
      • Gość: alice Re: Długie macki Microsoftu IP: 62.61.43.* 30.08.08, 11:01
        Niektore sklepy które sprzedają laptopy - MediaMarkt, Żabka, Biedronka oferują
        komputer z zainstalowanym unixem (kolejno Mandriva, OpenSuse, Kubuntu) - i
        oczywiście domyśleć się łatwo że nie chodzi o to, że dbają one o nas dając nam
        system lepszy niż Windows, lecz tańszy niż Windows. Podejrzewam że coraz więcej
        sklepów tak będzie robiło z przyczyn ekonomicznych, a Microsoft który oferuje
        system niewydolny i drogi skończy tak samo jak producent trabantów - w końcu
        upadnie. Kapitalizm sam się zadławi.
        • arturpio Czytac Marksa! 30.08.08, 16:40
          Nie, "kochasiu", "Kapitalizm sam się (nie) zadławi" - wrecz przeciwnie.

          to wlasnie dzieku kapitalizmowi (ta regula ze "wygrywa ten ktory tanszy i lepszy"), spowoduje ze MS$ upadnie i ktos inny zajmie jego miejsce. kto? ktos inny - ten wlasnie "tanszy i lepszy".

          a kapitalizm, jak fenix, z wlasnych popiolow sie ciagle odradza, zawsze bardziej dynamiczny, kolorowy i piekniejszy...

          czytaj Marksa (zeby wiedziec jak jest) i Stalina (zby wiedziec co bedzie, bo wlasnie to "samoistne" odradzanie sie kapitalizmu spedzalo sen Stalinowi z powiek).

    • Gość: Adomas Jak zwykle Polska jest inna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 11:08
      w krajach tzw. zachodu ten temat magluje się od dawna. I zadziwię was, chyba
      paradoksalnie łatwiej jest kupić w Polsce laptopa z linuxem niż na zachodzie.
      Dlatego że w Polsce ludzie mają mniej pieniędzy i sprzedawcy kombinują jak
      obniżyć maksymalnie cenę.
      Na slashdot.org można ostatnio przeczytać historię jak pewien Czech chciał
      oddać firmie Lenovo Windowsa. Firma Lenovo zgodziłą się że mu odda 87 euro pod
      warunkiem że on podpisze umowę o zachowaniu tajemnicy i nie będzie o tym
      rozpowiadał. On się ni zgodził i wszystko rozpaplał, a za opisanie tej
      historii 87 euro zapłacił mu portal który opublikował tę historię.
      Jak myślicie dlaczego Lenovo nie chce aby ludzie wiedzieli że refundują
      Windows? :D
      Tutaj link do tej historii:
      tech.slashdot.org/article.pl?sid=08/08/28/1822227
      • Gość: fakej Re: Jak zwykle Polska jest inna IP: *.credit-suisse.com 30.08.08, 11:28
        Jakby ten czeski studenciak miał jaja to by wystąpił o zwrot kasy za BIOS, bo w
        końcu to czemu ma za niego płacić, może kupił tego kompa tylko po to żeby
        rozłupywać na nim orzechy.
        • adomas Re: Jak zwykle Polska jest inna 30.08.08, 11:37
          Bios jest za darmo a za dodany Windows płacisz - jak się okazało 87 euro.
          No i czemu licencja Windows pozwala ją odrzucić i oddać system?
          Może odniesiesz się do tych kwestii zamiast pieprzyć bzdury?
          • Gość: fakej Re: Jak zwykle Polska jest inna IP: *.credit-suisse.com 30.08.08, 11:43
            adomas napisał(a):

            > Bios jest za darmo a za dodany Windows płacisz - jak się okazało 87 euro.
            > No i czemu licencja Windows pozwala ją odrzucić i oddać system?
            > Może odniesiesz się do tych kwestii zamiast pieprzyć bzdury?

            Bios jest za darmo powiadasz...
            Czyli np. AMI dostarcza Asusowi swój produkt do ich płyt głównych za free... To
            ten Windows też jest za darmo (wliczony w cenę komputera).
            Co do akceptacji licencji to w zadadzie zgoda, BIOS jej nie wymaga windows tak,
            ale do tego odniosłem się kilka postów wyżej w wątku z pralką.
            • adomas Re: Jak zwykle Polska jest inna 30.08.08, 11:45
              Naprawdę nie widzisz różnicy między biosem a osem?
              • Gość: fakej Re: Jak zwykle Polska jest inna IP: *.credit-suisse.com 30.08.08, 12:15
                adomas napisał(a):

                > Naprawdę nie widzisz różnicy między biosem a osem?

                Różnica jest. Na BIOSie póki co nie da się zainstalować DirectX, głównie dlatego
                że nie mieści się w EPROMIe.
                • Gość: Logan Re: Jak zwykle Polska jest inna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 12:33
                  No dobra niech ci będzie, żeby było tak bym mógł i za BIOS kasę odzyskać i za
                  Windows i za oprogramowanie w pralce. Tylko ja chcę mieć wybór, ja chcę
                  decydować co ma być w Moim BIOSie, na Moim dysku czy w Mojej pralce. Teraz
                  takiego wyboru nie mam i jest mi bardzo źle z tego powodu, no przynajmniej z tym
                  dyskiem gdyż na pralkach się nie znam, tylko je obsługuję.
                  Co do DirectX to jest zamknięty twór MS więc jeżeli masz problem z
                  zainstalowaniem go w BIOS to opisz swój problem i wyślij do MS może coś na to
                  poradzą.
                  • Gość: fakej Re: Jak zwykle Polska jest inna IP: *.credit-suisse.com 30.08.08, 12:38
                    Tylko widocznie sprzedawcy wolą stracić Ciebie jako klienta i jeszcze paru
                    pryszczatych linuksiarzy w kraciastych koszulach, a w zamian za to sprzedać
                    tysiąc innych laptopów z preinstalowanym windowsem, którego dostaną po niższej
                    cenie niż gdyby dołączali OEM na płytce. Oni też chcą mieć wybór, a ich wybór
                    polega na tym, że Ty idąc do sklepu nie masz wyboru :).
                    • Gość: Logan Re: Jak zwykle Polska jest inna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 13:37
                      Twój szef wie że w pracy nic innego nie robisz tylko siedzisz na forach
                      internetowych i wypisujesz głupoty? Może mógłbym go o tym powiadomić?
                      • fidelxxx Re: Jak zwykle Polska jest inna 30.08.08, 16:18
                        Powiadom szefa w niedzielę, że w sobotę pracownik bumeluje.
                  • arturpio na pralkach się nie znam, tylko je obsługuję 30.08.08, 15:30
                    no wlasnie, o to chodzi.

                    wiekszosc ludzi ktorzy kupuja kompy w supermarketach "na komputerach się nie zna, tylko je obsługuje". i calkiem niezle im to idzie. a ze te ich komputery dzialaja "jak chca" ("chca" kompy, nie uzytkownicy...), ze sa zawirusowane, graja role zombi w Internecie, ze kazdy 13-letni pirat z Manilii do nich moze wejsc i wszystko sobie przeczytac (alaczajac w to numery kont i kart kredytowych, ze ten bajzel ciagle sie zawiesza, wlecze sie, teksty znikaja, itd. itd. itd... - im to nie przeszkadza - "byle bym zrobil co mam zrobic". a ze nie wiedza co w rzeczywistosci mozna komputerem zrobic, to uzywaja tego jak maszyny do pisania (mechanicznej).

                    przyklad: ilu ludzi uzywa Exel jak pokratkowanej kartki papieru: robia rachunki recznie, obok, na kalkulatorze i wpisuja tylko rezultaty do kratek?

                    z drugiej strony, i jako ze ten Win$ po pewnym czasie (i mimo wszystko) wreszce definitywnie i tak padnie, to trzeba bedzie to zainstalowac "od nowa". jedni ida do sasiada ktory "sie zna", placa 50 Zl i sasiad im wszystko "od nowa" instaluje (zwykle pirata, bo kupujac nawet nie dostali oryginalnego CD mimo ze zaplacili). drudzy, zmuszeni "sila rzeczy", robia to sami. a wiec argument ze "jest wygodniej gdy OS jest przed-zainstalowany" upada, bo ten kilent tak czy inaczej pewnego dnia musi go zainstalowac sam.

                    a wiec - "moze" sobie jaki che OS instalowac, potrzfi to zrobic. zwlaszcza ze instalacja Ubuntu dzisiaj to nie czarna magia jak kilka lat temu, trwa 1/2 godziny i wymaga kilku klikow i wszystko dziala "od razu". a przyzwoite instalowanie Win$ to co najmniej 1 dzien pracy... (jesli sie ma wszystkie piloty, aplikacje itd...), bo "od razu" to nic nie dziala.
                    • dziki_dziki Re: na pralkach się nie znam, tylko je obsługuję 30.08.08, 17:18
                      Chyba żartujesz Ubuntu kilka klików. A poznajduj w tym gąszczą aplikacji bez
                      sensownej nazwy coś co ci odpowiada. Chyba że nazwy z portów coś ci mówią. No
                      chyba że typowe instalowanie z kompilacja nazwiesz kilka klików. Pisanie listów,
                      przeglądanie internetu (tylko nie Firefox pod linux-em, SeaMonkey to jest to),
                      słuchanie muzyki i filmy. Cos z zakresu działania dużej firmy ? O już z tym
                      znacznie gorzej. Podchodzę już po raz kolejny do linuxa. I o dziwo działam już
                      prawie 4 miesiące (no bo jak mieć zdanie jak sie nie używa - zdanie kolegi
                      entuzjasty). Obok Windows XP niedotykany i nierestartowany. Ale wiesz czego sie
                      nauczyłem. Kląć. Szlag mnie czasem trafia jak mi się coś zwiesza szczególnie w
                      najmniej spodziewanym momencie. Nadmienię że na sprzęcie wcześniej chodził 2003
                      standart i nie było problemu ze sprzętem więc to chyba odpada. Nie mam na razie
                      entuzjastycznego podejścia. Chyba, że ..... zostaną ze 2 może 3 dystrybucje bo
                      bałagan sie zaczął znaczny.
            • arturpio Re: Jak zwykle Polska jest inna 30.08.08, 16:17
              BIOS (jak kazdy inny program) jest objety (i chroniony...) generalnym prawem autorskim ktore zadnych tam "dopisywanych" licencji nie potrzebuje. Generalne prawo o ochronie oprogramowania calkowicie wystarcza.

              "Licencja" do dodatkowa umowa handlowa, a ze jest jednostronnie wymyslona i "na sile upchana" klientowi, to (z prawnego) punktu widzenia jest "nielegalna" i mozna ja latwo w sadzie podwazyc.

              "Licencje" MS$ wymyslil w latach 80tych, gdy nigdzie jeszcze (ani w USA ani nigdzie indziej) prawnej, specyficznej ochrony oprogramowania w generalnym prawie nie bylo. Jako takie, te "licencje" sa wiec calkowitym przezytkiem, historycznym anachronizmem, (jak zreszta, i "nota bene", cale to oprogramowanie Win$, ktore ma ze 20 lat starosci...), sa calkowicie niepotrzebne aktualnie, jako ze oprogramowanie jest calkowicie i wystarczajaco chronione przez prawo.

              Zreszta, te handlowe "licencje" kupcow sa naszpikowane klauzulami ktore sa "naduzyciem prawa", ktore sa calkowicie nielegalne i jako takie nie do obrony w sadzie. Zreszta, nikt tego nawet nie czyta.

              Po prostu - wszystko to jest handlowym "wymachiwaniem rekami" i "gwizdaniem para z parowoziu". parowoz szybciej nie jedzie dlatego ze gwizdze... "Licencja" sluzy do przestraszenia klienta w celu go zmylenia i uzasadnienia ceny ktora sie kaze jemu placic: 3 stronicowa "Licencja" uzasadnia 300 zlotych ceny... im drozej, tym wiecej kartek....

              Aktualny problem MS$ jest to ze coraz mniej ludzi daje sie tym omamiac, otwiera oczy, podlicza sobie ile te "gwizdanie para" z przedpotopowego parowozu kosztuje (bo nie tylko ze za ten Win$ trzeba placic, ale do tego i nadwyzke sprzetu trzeba kupic aby ten bajzel mogl chodzic...) i idzie "gdzie indziej". do "nowego"...

              no i - "bye bye", MS$... "dobre czasy" dojnych krow (= my, klienci), sie koncza.


          • rojberek Re: Jak zwykle Polska jest inna 30.08.08, 22:19
            BIOS jest za darmo!? No to g***o wiesz.
            Za BIOS producenci płyt płacą niezłą kasę dzięki czemu AMI czy AWARD żyją sobie
            bardzo dobrze.
    • pio765 Długie macki Microsoftu 30.08.08, 11:26
      Jak to - nie ma wyboru? Ostatnio kupowałem synowi laptopa, i w sklepie były trzy, każdy z oddzielnym systemem.
      Pierwszy, co prawda był z M$ Vista, a drugi z M$ Vista, ale za to trzeci był już z systemem M$ Vista...
      • rojberek Re: Długie macki Microsoftu 30.08.08, 22:27
        Bo na pewno chciałeś synowi kupić wersję Limited Gamers Serie a do jasnej
        cholery te linuksiarze nie chciały napisać DirectX na ten Twój ukochany i
        wymarzony OS.
        Bardzo mi Cię żal - a jeśli naprawdę nie potrafisz znaleźć laptopa bez Windowsa
        to albo jesteś ślepy, albo pieprzysz 3 po 3, albo kup se lepiej chulajnogę z
        najnowszym kernelem.
    • Gość: uważny Długie macki Microsoftu IP: *.toya.net.pl 30.08.08, 11:52
      Faktycznie coś w tym jest, ale po części jest to wymóg Klientów. Przeciętny użytkownik komputera nie zna i nie widział nic oprócz Windowsa 95, 98, Me, 2000, XP czy Visty. Ten sam użytkownik chce system Microsoftu, bo nic innego nie potrafił by obsłużyć. Jakiekolwiek Linuxowe "wynalazki" traktowane są jako egzotyka informatyczna i nie ma co ukrywać - Linuxy są mniej uniwersalne i raczej przeznaczone dla ludzi obeznanych z tematem.
      Nie wszystkie komputery mają jednak preinstalowany system Windows. Coraz więcej laptopów nie ma żadnego systemu na dysku (free DOS) lub (co zdarza się jeszcze dosyć rzadko) mają Linuxa. Sprzedaż ich jest jednak minimalna - ponad 90% klientów chce na dysku mieć Windowsa i to najlepiej XP.
      • Gość: Marek Re: Długie macki Microsoftu IP: *.lodz.mm.pl 30.08.08, 12:12
        A skad ty możesz wiedzieć czy użytkownik potrafiłby dany system obsłużyć?
        Właśnie przez takie myślenie i ludzi którzy nigdy tego systemu na oczy nie
        widzieli a opowiadają o nim brednie jest ogólnie utarta o nim opinia. Trudny,
        trzeba znać jakieś magiczne polecenia, pewnie trybu graficznego nawet nie ma.
        Najpierw trzeba coś samemu sprawdzić, ocenić a później można się wypowiadać.
        • arturpio "proste" 30.08.08, 15:58
          czasem wymieniam moj sprzet na "nowy" a "stary" (3-5 lat...) sprzedaje "okazyjnie".

          no i teraz, gdy te "okazyjne" skladaki sprzedaje, instaluje na nich Ubuntu.

          kiedys instalowalem Win$ bo nie wyobrazalne bylo oddanie Linuxa w rece "newbe", ludzi "niewtajemniczonych". Ale od kiedy Ubuntu instieje, powiedzialem sobie "stop" - przestane do tego interesu dokladac, bo te licencje Win$ trzeba bylo kupowac, i potem je ciagle serwisowac, "za darmo", bo jak sie rozsypywaly, wirusowaly, zawieszaly, to ludzie przychodzili i mowili "pana komputer sie zepsul, prosze naprawic...", oczywiscie, za darmo.

          No i teraz ODMAWIAM sprzedazy kompa z Win$. Gdy ludzie dzwonia i pytaja "jaki Win$ jest zainstalowany?" to mowie: "zaden"! trace 9 potencjalnych klientow na 10, ale w koncu ten 10ty kupuje. rezultat: je sprzedaje, klient ma "legalny" OS, a ja mam potem spokoj bo nikt nie dzwoni, nic sie nie rozsypuje, zawiesza ani upada.

          Na poczatku to mnie niepokoilo, a wiec poszedlem do ludzi sprawdzic "dlaczego nie dzwonia", bo myslalem ze przeinstalowali sie na Win$ i boja sie zadzwonic bo zmodyfikowali to co im sprzedalem. Rezultat : wcale nie. Wciaz maja ten sam Ubuntu ktory im przed-zainstalowalem, uzywaja i sa SZCZESLIWI! bo wszystko DZIALA. Z tym ("detal"), ze kompa uzywaja zwykle "dzieci" - 10, 15 lat. Tata i mama stoja obok i w ogole nie rozumieja co dziecko robi. Dla nich to "czarna magia". A dziecku az palce po klawiaturze smigaja...

          Konkluzja: trzeba zmiany pokolenia aby sie od tego MS$ "odtruc".

          "Stare" pokolenie jest zatrute MS$, nie potrafi sie zmienic, sie dostosowac, nauczyc sie czegos nowego. A dziecko - wiadomo. Zaczyna od Ubuntu, nigdy nic innego nie widzialo. A wiec - problemow (z dostosowaniem sie) nie ma.

          I ten dylemat Win$ / versus Lx na tym wlasnie polega: "odtruc", uwolnic sie od handlowego, komercjalnego Win$. To caly "program" na co najmniej jdna generacje...

    • Gość: wanilijka dysk SATA i brak dołączonego systemu operacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 13:21
      to jest zupełna paranoja z tymi systemami! Sama osobiście, jeszcze jako laik,
      kupiłam sobie laptopa z dyskiem SATA i przy każdej ponownej instalacji systemu
      szlag mnie trafia. Chodź, szukaj stacji dyskietek USB albo ją sobie kup ;/.
      Najczęściej jadę do kliniki PC i za 'jedyne' 50zł wszystko to zrobią, no ale ile
      razy tak można?
      najgorsze jest to, że ani sprzedawca wcześniej nie raczył mnie poinformować, co
      to znaczy dysk SATA, ani nikt nie zaproponował kompilacji płytki z systemem i
      wszystkimi potrzebnymi składnikami do dysku SATA, bo przecież w ten sposób jest
      zysk ;/.
      najgorsze jest to, że nawet jeśli chodzi o oryginalny system z tymi składnikami
      to.... dołączają go tylko do tych komputerów, nie ma możliwości innego zakupu
      ;/. szkoda, że z moim nie było takiej 'promocji' ;/
      • Gość: pepe Re: dysk SATA i brak dołączonego systemu operacyj IP: *.acanac.net 30.08.08, 13:39
        Reasumujac Microsoft nalezy sie uklon uznania za to ze wie jak we
        wspolczesnym swiecie prowadzic interes.Od lat wszyscy narzekaja na
        Microsoft i wszyscy uzywaja ich produkty

      • Gość: Adomas Re: dysk SATA i brak dołączonego systemu operacyj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 13:57
        To tylko windows XP nie można zainstalowac na dysku sata. i może jeszcze visty
        ale nie mam pewności.
        Ubuntu można bez problemu.
        • Gość: romek Re: dysk SATA i brak dołączonego systemu operacyj IP: *.leed.adsl.virgin.net 30.08.08, 14:51
          to zainstaluj Ubuntu na RAID1, bo Vistę się da bez problemu.
          • Gość: Ireneusz Re: dysk SATA i brak dołączonego systemu operacyj IP: *.lodz.mm.pl 30.08.08, 15:34
            A zainstaluj mi na windowsie partycję /dokumenty dostępna dla wszystkich
            użytkowników, przeznacz na nią 10GB obecnie posiadanego dysku i dołącz do tego 2
            inne dopiero co kupione dyski. Bo na linuxie się da ;)

            help.ubuntu.com/community/Installation/RAID1
      • Gość: struś Re: dysk SATA i brak dołączonego systemu operacyj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 17:22
        Ściągnij sterownik do sata z netu a potem zintegruj go z systemem programikem
        nlite. Zrób kopię systemu i potem zintegruj sterownik z systemem z pomocą tego
        programu, nagraj ponownie płytkę z systemem. Jeśli nie dasz rady, to poproś
        kogoś kto się zna - nie ma sensu za każdym razem wywalać 50 zł...
        • ellipsis Re: dysk SATA i brak dołączonego systemu operacyj 31.08.08, 16:53
          Niestety, nie zawsze to działa - po integracji mój (legalny) numer licencji
          przestał być rozpoznawany jako prawidłowy. Poradziłem sobie instalując Windows
          XP z SP2. Na szczęście nie musiałem nic kupować, dzięki licencji MSDN AA. :)
          Natomiast w sytuacji opisanej przez wanilijkę nie ma dobrego wyjścia. Ja
          sugerowałbym ograniczenie reinstalacji systemu - naprawdę rzadko konieczna jest
          ponowna instalacja systemu z płyty, zwykle wystarczy uruchomić setup ,,spod"
          działającego systemu, a wtedy sterowniki SATA są już zainstalowane. :)
    • Gość: K Długie macki Microsoftu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.08, 17:55
      A ja kupowałem laptopa i też miałem wybór, wziąć go z WinXp albo wcale nie brać laptopa. Dziękuję za taki wybór.
      I dzięki temu stałem się posiadaczem 2 (legalnych!) wersji WinXp. :|
    • Gość: dzikus Długie macki Microsoftu IP: *.eranet.pl 30.08.08, 17:58
      A ja wam powiem jedno. Jak producent notebooka ma dać gwarancję na swój wyrób. A może powinien napisać wyrób testowany i gwarantowana praca na Vista, Ubuntu, Red Hat. W innym dystrybucjach producent moze powinien napisać "...producent ma prawo nie przyjąc reklamacji... produkt nie był przetestowany na prawidłową pracę z ...." I teraz pytanie na wszsytkie dystrybucje ? A które mają być te lepsze ? Ile dsytrybucji jest na świeciie ? Którąś pominąć ? Ile ludzi trzeba żeby przetestować każdą. Niby linux is linux ale formalnie trzeba sprawdzić każdą. Kto za to zapłaci ? Błedem jest oferowanie tylko z Windą ale czy różnorodność dsytrybucji to nie problem dla producentów sprzętu.
      • Gość: kado Re: Długie macki Microsoftu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.08, 18:38
        a przypomina mi to niekonczace sie niegdys dyskuje i przepychanki z
        cyklu "Amiga rulez, Blaszak suxx". Nikt nikomu na sile przeciez
        Windowsa nie wciska. Jak ktos madry to wie ze nie ma nic za darmo
        nigdzie i jak kupuja kompa z systemem to tez placą. A jak ktos sie
        nie zna to jego sprawa. Powiem tylko - open source jest do d. W
        miazdzacej wiekszosci przypadkow jak cos powstaje nie dla kasy tylko
        dla idei jest do d.
        • unhappy Re: Długie macki Microsoftu 30.08.08, 23:27
          Gość portalu: kado napisał(a):

          > Powiem tylko - open source jest do d.

          Nie to ty jesteś do d. Taka "delikatna" różnica :D

          > W
          > miazdzacej wiekszosci przypadkow jak cos powstaje nie dla kasy tylko
          > dla idei jest do d.

          No - w związku z tym wszystkie dzieci są do d. :D

          Litości - gdzieś ty się uchował :D
    • Gość: Ubuntu SuSE Fedora Długie macki Microsoftu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 19:15
      Jeżeli choć troszkę się pomyśli, znjadzie się naprawdę niewiele powodów, dla
      których warto zainstalować Windowsa. Linuks jest stabilny i praktycznie
      niezawodny, do ściągnięcia z sieci, legalny.

      Poza tym oprócz tego, że się klika w okienka, warto się zastanowić czasem, co
      się robi :-)
    • Gość: Kuba Długie macki Microsoftu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.08, 21:21
      "Podpisuję się obiema rękami pod stwierdzeniem Microsoftu, że znakomita
      większość konsumentów, która do ręki dostanie laptopa z Windowsem, będzie
      zadowolona, że nie musi już nic instalować."

      Nie licząc programu biurowego lub chociaż porządnego edytora, programu do
      obsługi archiwum, normalnej przeglądarki internetowej... Można by jeszcze
      trochę powymieniać :)
    • Gość: emi UK Długie macki Microsoftu IP: 149.254.192.* 31.08.08, 07:52
      Dla mnie sprawa jest prosta.
      Chcesz kupic komputer z Windowsem, kupujesz.
      Chcesz bez systemu kupujesz bez, instalujesz sobie Linuxa, czy co tam chcesz.
      Jesli Linux jest taki dobry i prosty to czemu ludzie go masowo i ZA DARMO nie
      intaluja i uzywaja, graja itp, itd.
      Dywagacje beda celowe, jesli skonczymy z cyrkiem bezplatnego Linuxa i
      skomercjalizujemy go dajac w zamian prosta obsluge i instalacje oraz zgodnosc
      oprigramowania oczywiscie.
      Tyle i az tyle.
      • unhappy Re: Długie macki Microsoftu 31.08.08, 12:18
        > Jesli Linux jest taki dobry i prosty to czemu ludzie go masowo i ZA DARMO nie
        > intaluja i uzywaja, graja itp, itd.

        Nie wiesz? Dowiedz się.

        > Dywagacje beda celowe, jesli skonczymy z cyrkiem bezplatnego Linuxa i
        > skomercjalizujemy go dajac w zamian prosta obsluge i instalacje oraz zgodnosc
        > oprigramowania oczywiscie.

        Nic tak nie odświeża dyskusji jak porcja bełkotu :)
    • Gość: marianos Trzy powody nielinuksiarza IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.08, 17:03
      Niektórzy mają klapki na oczach i co chwilę pierdzielą o pryszczatych linuksiarzach.
      A może lubię Windows, ale

      1. Nie chcę zasranej Visty, tylko sprawdzonego XP-ka, a MS chce mnie na siłę
      uszczęśliwić i/lub
      2. Kupiłem już oryginalny XP do poprzedniego kompa którego już nie używam
      (licencja nie-OEM) więc mam prawo zainstalować na nowym sprzęcie tudzież
      3. Mam subskrypcję MSDNAA i mogę ściągnąć XP albo Vistę za free

      Wybierzcie dowolny z trzech punktów i powiedzcie mi teraz, na cholerę mi
      preinstalowana Vista?

      Mimo tego, że produkty MS (po serii patchów, która ciągnie się czasem latami)
      osiągają w końcu dobry poziom i używam ich, to nie możemy przyzwalać na ich
      monopol, bo co chwila jest to samo: trzeba nabić kapuchy na Viście, więc
      wstrzymujemy support dla XP. Office'a nowego trzeba też wydać raz na jakiś czas,
      więc rezygnujemy z kompatybilności, klientowi będą się rozjeżdżały DOC to kupi
      nowego (albo nie chce byś passe). Każdy MSO to zmiana wszystkiego o 180 stopni.
      Dlatego używam OO, który do moich potrzeb jest wystarczający, i dla pani Heli
      która raz na miesiąc pisze DOC-a, też byłby wystarczający, ale nie wie że OO
      istnieje, bo "pryszczaci windziarze" ;] sieją propagandę że Microsoft jest
      dobry, jedyny słuszny i w ogóle rządzi, a open source jest do dupy.

      Używam Windy na co dzień bo bardziej mi podchodzi niż Ubuntu (które odpalam w
      razie potrzeby) i o ile uważam że WinXP jest dobrym systemem, to nie piszę
      elaboratów chwalących MS, bo do ich działań marketingowych mam wiele zastrzeżeń.
      A niektórym brakuje umiaru i przeginają totalnie w jedną stronę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka