Dodaj do ulubionych

NINJA, czyli pół prawdy

IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 02.11.08, 10:21
Politycy i kapitaliści. Obie te grupy ramię w ramię budują kapitalizm i wciskają ludziom kit, że jest to jedyny mozliwy i naturalny ustrój. Obie te grupy ideologię "wolnego rynku" podnieśli do rangi jedynie obowiązującej religii, a wszystkich innych krytykujących ten ustrój gospodarczy dyskredytują mianem komunistów. To nie jest ostani kryzys kapitalizmu, posypały się rynki, nadejdzie czas gdy posypie się środowisko naturalne i tania siła półniewolnicza z Południa. Czas przestac centralizowac zyski i decentralizowac koszta - ekspansja kapitalizmu, na której oparty jest wzrost gospodarczy wkrótce się skończy. Rzeczywistośc nie jest z gumy i czas zacząc liczyc się z realiami.
Obserwuj wątek
    • xegar Deja vu czy reklama innej gazety 02.11.08, 10:25
      Z całym szacunkiem dla niezłego artykułu - czytałem go (i polecałem innym) jakiś miesiąc temu. Gazeta publikuje "oldsy".

      Xe.
    • Gość: olek NINJA, czyli pół prawdy IP: *.dag.pl 02.11.08, 10:25
      czy to jest tak,że te wszystkie pieniądze się rozpłynęły i zniknęły czy ktoś
      teraz nimi umiejętnie napycha swoją kieszeń?
    • Gość: caido NINJA, czyli pół prawdy IP: *.chello.pl 02.11.08, 10:33
      Dobry tekst.
      • Gość: Jacek Re: NINJA, czyli pół prawdy IP: *.vc.shawcable.net 02.11.08, 19:32
        Wedlug mnie marny. Nie wyjasnia skad ped swiata finansowego do nowego rodzaju
        papierow finansowych zabezpieczanego pozyczkami a stad do udzielania pozyczek,
        jak to sie stalo ze problemy dotknely firme ubezpieczeniowa AIG itd. Jak ktos
        chce naprawde tego sie dowiedziec polecam e dwie audycje:

        www.thisamericanlife.org/Radio_Episode.aspx?sched=1242
        www.thislife.org/Radio_Episode.aspx?sched=1263
        W ostatnim pol roku nie widzialem ani jednego artykulu w wyborczej, ktory
        chociazby zblizyl sie do poziomu tych audycji. Jedyne co robia dziennikarze to
        opisuja skutki i wieszcza wielki kryzys. Znosne byly artykuly o bylym szefie FED

        J.
    • xegar Re: NINJA, czyli pół prawdy 02.11.08, 10:36
      Gość portalu: KMB napisał(a):

      > Politycy i kapitaliści. Obie te grupy ramię w ramię budują kapitalizm i wciskają ludziom kit

      Ci nie-kapitaliści też wciskali ludziom kit. Brzmi strasznie, ale układ zimnowojenny, z żelazną kurtyną itd. był najkorzystniejszy. Jedni pilnowali drugich, aby nie przegięli. Pilnowali też samych siebie, żeby ich obywatele nie zatęsknili za tym drugim ustrojem. To się skończyło z upadkiem ZSRR. Obecnie Rosja lansuje swoją wersję "pseudokapitalizmu dla ulubieńców prezydenta" (rychłej katastrofy życzę) i nie wiadomo kto ma stworzyć drugi biegun. Chiny? Bliski Wschód może?

      Xe.
      • Gość: beneficjent Kłania się klasyczna definicja socjaldemokracji. IP: *.xdsl.centertel.pl 02.11.08, 15:35
        Nie socjalizm plus demokracja, ale kapitalizm plus strach przed rewolucją.

        Ale biorąc pod uwagę okoliczności geopolityczne, to jednak wcale jakoś za tą
        żelazną kurtyną nie tęsknię.
    • uncle_sam Dobry artykuł! 02.11.08, 10:36
      Rzadko się zdarza, żebym na wybiórczej coś mądrego przeczytał a tu
      niespodzianka! Szkoda tylko dla LUDU że tak późno i widać że autor z
      uwagą czyta forum parkiet.com! Ciekawe jaki ma tam nick?!
      Niezależnie pozdrawiam.

      xD

      • trasat Re: Dobry artykuł! 02.11.08, 10:55
        Warto dodać jeszcze jedną istotną uwagę. Chodzi o to, że FED wcale
        nie jest takim obiektywnym państwowym nadzorem. To jest nadzór
        bardzo uzależniony od wielkich firm finansowych. Prosze przeczytać
        książkę Greenspana Era zawirowań. On tego nie wyznaje, ale to można
        wyczytać z opisu wielu wydarzeń. Niestety praktyka ta staje się
        powszechna także w Europie i Polsce. Wielkie firmy konsultingowe i
        ratingowe dyktują instrumenty zarzadzania ryzykiem. I robia to w
        interesie wielkiego biznasu finansowego.
        • uncle_sam Re: Dobry artykuł! 02.11.08, 10:58
          Kto nie czytał tuż po wydaniu, temu kij w oko!

          www.scribd.com/doc/491146/Alan-Greenspan-The-Age-of-Turbulence-PDF
      • Gość: wtf Re: Dobry artykuł! IP: *.adsl.inetia.pl 03.11.08, 00:13
        Przerazajaco klamliwy artykul.

        Wszystko wina czarnych i cyklistow. Caly ten artykul to tak zenujacy stek bzdur,
        ze az nie da sie czytac.
        • Gość: Darmen Re: Dobry artykuł! IP: *.ists.pl 03.11.08, 01:08
          Jakieś konkrety?
    • Gość: Rysio NINJA, czyli pół prawdy IP: *.3s.pl 02.11.08, 10:46
      Artykuł taki sobie. Jak to jest, że kapitalista jest kapitalistą
      tylko wtedy, jak ten kapitalizm przynosi mu zyski a jak wszystko mu
      się wali, to sięga po instrumenty socjalistyczne? Najśmieszniesze, a
      może najtragniczniejsze w tym wszystkim jest to, że stworzono nową
      ideologię, jeszcze nie nazwaną, w której to odbiera się biednym,
      żeby dać bogatym. Ale w Ameryce nie takie rzeczy wymyślono.
      • lechujarek Re: NINJA, czyli pół prawdy 02.11.08, 12:29
        > Najśmieszniesze, a może najtragniczniejsze w tym wszystkim jest to,
        > że stworzono nową ideologię, jeszcze nie nazwaną, w której to
        > odbiera się biednym, żeby dać bogatym

        Nic nie wymyślono, systemy w których łupi się biednych żeby dać bogatym są znane
        i praktykowane od zarania ludzkości. Ich nazwy się zmieniają, zasada pozostaje
        ta sama.
    • ex-rak NINJA, czyli pół prawdy 02.11.08, 10:49
      Artykul wiele nowego nie odkrywa. A z juz pierwszym zadaniem "Winę
      za obecne załamanie gospodarcze w Stanach Zjednoczonych ponoszą
      tylko i wyłącznie politycy." bym sie nie zgodzil.
      Politycy to jedno, wyborcy drugie, ale biznesu nie mozna zwolnic od
      odpowiedzialnosci za brak odpowiedzalnosci he, he.

      Bo "Banki zalane tanim pieniądzem oferowały kredyty za pół darmo, i
      to każdemu, nawet NINJA, patrząc przez palce na perspektywy
      ewentualnej niewypłacalności". Trzeba bylo nie oferowac.
      • m385 Re: NINJA, czyli pół prawdy 02.11.08, 19:30
        ex-rak napisał:
        > Bo "Banki zalane tanim pieniądzem oferowały kredyty za pół darmo,
        > i to każdemu, nawet NINJA, patrząc przez palce na perspektywy
        > ewentualnej niewypłacalności". Trzeba bylo nie oferowac.

        Nie możesz nie oferować, bo zbankrutujesz. Po drugie bank
        udzielający kredytu nie wie, czy on jest tani czy drogi, bo nie zna
        naturalnej stopy rynkowej, która jest punktem odniesienia. O tym, że
        kredyt był zbyt tani dowiadujemy się po fakcie, gdy jest już za
        późno.

        • Gość: Kolec Re: NINJA, czyli pół prawdy IP: *.chello.pl 03.11.08, 07:06
          a to ciekawe co napisałeś, zauważ że teraz bankrutują banki które
          bez opamiętania udzielały kredyty na dużą skalę.
          • m385 Re: NINJA, czyli pół prawdy 03.11.08, 12:21
            Tak, ale teraz bankrutują z innej przyczyny.

            Wcześniej mogły splajtować, gdyby nie wzięły udziału w inflacyjnym
            wyścigu. Obecnie upadają z braku realnego kapitału.

            Dziś brakuje kapitału, bo został wcześniej skonsumowany. Jednym z
            efektów zwiększania podaży pieniądza jest to, że X jest zmuszony
            konsumować własny kapitał. Jeśli tego nie zrobi, to zrobi to za
            niego Y i dla X już go zabraknie. Oczywiście zarówno X, jak i Y nie
            mogą wiedzieć, że przejadają kapitał. Im się wydaje, że go świetnie
            inwestują.
    • Gość: autor_03 Re: NINJA, czyli pół prawdy IP: *.w90-14.abo.wanadoo.fr 02.11.08, 10:50
      Bardzo dobry artykuł tylko ma trochę nieścisłości.

      "To wzrost inflacji zmusił w końcu FED (w połowie 2007 r.) do powstrzymania
      podaży pieniądza,"

      w połowie 2007 r. FED zaczął obniżać stopy z 5.25% do 2% w styczniu 2008.

      "Alana Greenspana, a później z powodzeniem kontynuowana przez jego następcę,
      Boba Bernanke "

      Bena nie Boba

      poza tym
      • uncle_sam Re: NINJA, czyli pół prawdy 02.11.08, 10:56
        "rynek derywatywów oparty między innymi na tych kredytach (np.
        CDS’y)"

        Cała prawda jak mawia fred! Tykająca bomba z opóźnionym zapłonem!
        Globalnie ponad $500 BILIONÓW a dodaj do tego jeszcze w Stanach
        niezrealizowane zobowiązania wobec baby-boomers (60mln ludzi) na
        kwotę $56 Bilionów!

        Będzie się działo!

        :D
        • uncle_sam zapomniałem dodać 02.11.08, 11:08
          ... ENRON w skali GLOBALNEJ!!

          :D
          • Gość: Tiptop Re: A druga tykajaca bomba IP: *.opera-mini.net 02.11.08, 12:13
            To karty kredytowe. Jak one dolacza do kredytow hipotecznych, a ze wzrostem bezrobocia to jest nieuniknione to bedzie dopiero bum.
            • uncle_sam Re: A druga tykajaca bomba 02.11.08, 12:21
              Cały dług kard kredytowych to raptem $500 miliardów -z czego połowa
              pójdzie z dymem-, więc raczej nie dużo ale będzie zabawnie patrzeć
              która to następna instytucja po AIG "ubezpieczyła" cdo's na wypadek
              niewymagalności!
              Pamiętaj, że dojdą do tego jeszcze auto-loans, student-loans itd. ….

              :D
    • Gość: cesio a sprawa jest prosta........ IP: *.cable.mindspring.com 02.11.08, 10:53
      Kapitalisci, chcac uniknac maczety, do wyplacanych Pracownikom
      niskich wynagrodzen, przy pomocy sieci bankow, dorzucili domy,
      luksusowe Jeepy i 52 calowe plazmy, niestety, dorzucili "na
      kredyt"........
    • rokets_w NINJA, czyli pół prawdy 02.11.08, 10:55
      Rzeczywiście w w tej gazecie nic ciekawego i mądrego nigdy nie można przeczytać.
      Ten kryzys to walka o kasę pomiędzy USA a Rosją. Cały dowcip polega na tym kto
      kogo oskubie. Myślę, że chyba USA oskubie Rosję i będą Rosjanie jeść z ręki
      Amerykanów. Czy nikt nie zauważył, że dolary do USA płyną szeroką rzeką? To była
      polityka od początku kadencji dzisiejszego prezydenta USA
    • Gość: Tiptop NINJA, czyli pół prawdy IP: *.opera-mini.net 02.11.08, 10:55
      Co za stek klamstw, pol-prawd, niedopowiedzen. Tylko w tym kraju mozna ludziom bezkarnie wciskac takie bzdury bez ponoszenia odpowiedzialnosci.
      Po pierwsze kredyty sub prime regulowane wspomniana ustawa i instytucje finansowe, ktore ich udzielily odpowiedzialne sa za mniej niz 1/4 zlych kredytow. Reszta to wina firm finansowych, do ktorych ustawa nie byla skierowana! Firm predatorow. Po drugie, to derywaty i cala inzynieria finansowa, wpakowala swiat w te klopoty, a nie ilus tam ninja nie splacajacych swoich zobowiazan wobec bankow! Ludzie czytajcie zachodnia prase bo to, co wypisuje polska to jakas bzdura i manipulacja.
    • Gość: StraszliwyBandzior Taa... Banki udzielały kredytów duchom, tak? IP: *.e-wro.net.pl 02.11.08, 11:01
      Prezentowany przez autora pogląd nazywa się relatywizmem moralnym.
      Bank dać bidokowi kredyt - źle. Bidok wziąć od banku kredyt -
      dobrze. A przecież każda umowa kredytu jest umową dwustronną, więc
      zgodnie z logiką odpowiedzialność ponoszą zarówno "dawca", jak
      i "biorca". Niestety konsument, ta święta krowa demokracji, nie
      odpowiada za nic, a już na pewno nie za swoją głupotę. Jeśli głupota
      wpędzi go w kłopoty, automatycznie uzyskuje status pokrzywdzonego
      całą sytuacją. Beati pauperes spiritu... Żaden mądry człowiek nie
      weźmie kredytu, jeśli spłata rat przekracza jego możliwości
      finansowe. Żaden mądry bankier takiego kredytu nie udzieli. Obrywają
      zaś wyłacznie bankierzy. W ten sposób uczy się społeczeństwo, że
      bieda uprawnia do podejmowania kretyńskich decyzji. W rzeczywistości
      jest dokładnie odwrotnie: jeżeli ktokolwiek jest uprawniony do
      kretynizmu, to bogaci. Straci taki na swojej głupocie połowę
      majątku, ale druga połowa mu zostanie. Biedaka zwyczajnie nie stać
      na głupotę.
      • ex-rak Re: Taa... Banki udzielały kredytów duchom, tak? 02.11.08, 11:30
        Ta troche tak, jakby miec do pacjenta pretensje o to, ze jego
        nowotwor leczyl lekarz aspiryna.
        Pacjent oczywiscie poniosl konswkwencje swojej niewiedzy. Co z
        lekarzem?
        • Gość: StraszliwyBandzior Nie do końca trafna analogia. IP: *.e-wro.net.pl 02.11.08, 15:22
          Klient biorący kredyt hipoteczny przypomina raczej pacjenta, który
          każe lekarzowi zaordynować nalepszy i najdroższy lek na swoje
          schorzenie, potem wykupuje jedno opakowanie zamiast czterech i ma
          pretensje do medyka, że nie pomogło. Lekarz mógł namówić pacjenta na
          tańszy odpowiednik, ale i pacjent, zdając sobie sprawę ze swych
          mikrych finansów, powinien o taki poprosić. Niewiedza w zakresie
          specjalistycznych metod leczenia to cecha laika medycznego.
          Niewiedza w zakresie własnych możliwości finansowych to cecha
          głupca. Ot i cała różnica.
          • ex-rak Re: Nie do końca trafna analogia. 02.11.08, 18:27
            z ta roznica, ze medyk zna doskonale mozliwosci finansowe pacjenta,
            a mimo wszystko wbrew zdrowemu rozsadkowi i sztuce lekarskiej
            zapisuje pacjentowi drozszy medykament, wiedzac dobrze, ze podejmuje
            zanczne ryzyko, ze pacjent nie bedzie, ze wzgledow np. finansowych,
            w stanie dokonczyc kuracji.

            To krotkowzroczne poluznienie polityki finansowej przez elity
            (wlaczajac w to czesc politykow, ekonomistow, finasistow) za to
            odpowiedzialne, a nie owczy ped klientow, wykorzystujacych
            nadarzajaca sie mozliwosc, jest wedlug mnie odpowiedzialny za obecna
            sytuacje w skali globalnej. To nie klienci doprowadzili niektore
            banki do upadku (jak to mowisz, z "glupimi" klientami szanujacy sie
            bank nie robi interesow). Z glupota mozna sobie radzic. Jeden
            przypadkowy "glupi" klient nie jest w stanie spowodowac globalnego
            krachu, chociaz ten klient stracil on przez swoja glupote wszystko
            co mial.
            Dla mnie winna jest czesciowo bledna polityka finansowa, brak
            nadzoru ze stonny odpowiedzialnych za to elit. Przeciez te sprawy
            narastaly latami.
            • Gość: StraszliwyBandzior Nie twierdzę, że elity są bez winy. IP: *.e-wro.net.pl 02.11.08, 18:54
              Wręcz przeciwnie - tacy na przykład bankowcy powinni mieć
              świadomość, że żadna hossa nie trwa wiecznie. Wystarczy do tego
              czysta logika: wieczna hossa nigdy się nie zdarzyła, można więc mieć
              zupełną pewność, że nigdy się nie zdarzy. Kto twierdzi inaczej, ten
              cymbał. Banki zapłaciły za własną głupotę i wcale mi ich nie żal.
              Jednak pomstowanie na głupotę bankowców przy jednoczesnym
              rozczulaniu się nad głupotą "zwykłych ludzi" to czysta hipokryzja. A
              hipokryzji nie znoszę.
              • ex-rak Re: Nie twierdzę, że elity są bez winy. 03.11.08, 00:05
                I tu sie wlasciwie zgadzamy, chociaz glupota zwyklych ludzi uderza
                praktycznie w nich samych. Konsekwencje glupoty bankowcow sa
                powazniejsze. Jeszcze bardziej tragiczne w skutkach sa bledy
                politykow, ktorych na piedestaly wynosi glupota zwyklych ludzi...he,
                he..i tu kolo sie zamyka.
    • 0.tech ... 02.11.08, 11:05
      a ja napisze swoja mantre po raz 10:



      Kolejny raz napisze to co zawsze pisalem: panstwo maczalo swoje paluszki w
      kredytowym interesie.
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5795239,NINJA__czyli_pol_prawdy.html
      Swiezy artykul jak na zawolanie. Nie wierzysz dalej? No to pokaze ci moim
      zdaniem szczyt szczytow:
      en.wikipedia.org/wiki/Community_Reinvestment_Act
      Co to znaczy? Ano, ze panstwo doplacalo do pozyczek udzielanych biednym, glownie
      kolorowym (i niewyplacalnym). A banki w stylu Freddie Mac i Fannie May -
      polpanstwowe potwory, powstale po to, zeby udzielac kredytow biednym Amerykanom?
      A polityka FED, kiedy realna stopa procentowa byla ujemna? Zalew taniego
      pieniadza, ktory zmuszal banki do poszukiwania co raz bardziej ryzykownych
      zrodel dochodu? A plany "pobudzania gospodarki" w stylu zwrotu podatkow itd?
      Gdzie tu masz ultra-liberalizm? Ja tu czuje swad interwencjonizmu. I obawiam
      sie, ze o ile sam kryzys bolalby nas przez 2-3 lata, to dzialania rzadowych
      "dobrodzieji" nie dosc, ze poglebia kryzys, to koszta ich dzialan bedziemy
      splacac przez dziesieciolecia (a procencik na konta Azjatow i Arabow).
      Tu masz glos liberala:
      pl.youtube.com/watch?v=DpHZ-c3kw98
      • Gość: Tiptop Re: ... IP: *.opera-mini.net 02.11.08, 11:23
        To ja tez sie powtorze :)
        Kredyty regulowane wspomniana ustawa w ogolnej liczbie toksycznych kredytow stanowily mniej niz 25 procent. Reszta to wolna jazda bez trzymanki niezaleznych i de facto nie regulowanych podmiotow gospodarczych, ktorych praktyki obejmowaly takie techniki sprzedazy, jak oklamywanie klientow, ukrywanie warunkow kontraktu, agresywna promocja itp
        • nikodem_73 Re: ... 02.11.08, 11:45
          Wszystko OK - pytanie tylko SKĄD te "niezależne" i "nieregulowane" podmioty
          miały kasę aby ją pożyczać? Dlaczego była ona na tyle tania aby skłonić je do
          podjęcia ryzyka?

          Przy jednym emitencie pieniądza i przy nadpodaży tego ostatniego banki są
          niejako "zmuszane" do podejmowania ryzykownych działań - mają dużo kasy i
          "muszą" ją jakoś zainwestować (inaczej nie będą przynosić takich zysków jak
          konkurencja, co odbije się na cenach akcji).

          CRA i tani kredyt z FED to były ZACHĘTY. Kredyty udzielane NINJA (niekoniecznie
          bezpośrednio na skutek CRA) to były KONSEKWENCJE.
          • Gość: Tiptop Re: ... IP: *.opera-mini.net 02.11.08, 12:04
            Myk polegal na tym, ze wspomniane firmy udzielaly kredytow, pobieraly nalezna prowizje i odsprzedawaly calosc dalej. Niepotrzebowaly jakis wielkich kapitalow. Jezeli dzialala by porzadna regulacja te firmy nigdy by nie powstaly. Ja tu nie wypisuje jakis swoich madrosci. To sa fakty o ktorych zachodnie gazety pisaly juz 2 miesiace temu i nikt tego dzis nie kwestionuje.
            • Gość: eryk99 Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? IP: 82.146.248.* 02.11.08, 12:44
              Jak ja powiem że czytam polską prasę to co mam na myśli? Trybunę Ludu, Nasz
              Dziennik Rydzyka, Wybiórczą a może Najwyższy Czas?

              A Ty mówisz o Zachodniej prasie? Ok, może się czepiam. Odrzućmy więc wszystkie
              niszowe gazetki i zostawmy tylko poważne tytuły. Uważasz że można sobie tam
              pisać bez zobowiązań o takich sprawach jak Community Reinvestment Act?? Ja
              naprawdę podziwiam GW, że odważyła się na ten jeden artykuł.
              • Gość: Tiptop Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? IP: *.opera-mini.net 02.11.08, 13:08
                A Ty myslisz, ze skad wzialem dane o tych 25 procentach? Przekopalem jakies tajne statystyki? Temat ninja i cra przetoczyl sie nawet przez tv publiczne w czasie prime time. Tylko w Polsce brakuje informacji, jakby ktos bal sie powiedziec, ze cos tu nie gra. Mowiac prasa mam na mysli doslownie cokolwiek. Ja rozumiem po angielsku wiec czytam glownie NYTimes, guardian, times. Ale i w niemczech temat jest przewalkowany.
                • 0.tech Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? 02.11.08, 13:12
                  Wybacz, ale czytam niemiecka prase i ichniejsza telewizje i raczej specjalnie
                  nie widzialem, zeby walkowali CRA czy polityke monetarna. Poziom dyskusji chyba
                  jeszcze nizszy niz w Polsce. Wprost bezczelna nagonka na kapitalizm.
                • nikodem_73 Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? 02.11.08, 14:16
                  Tia. Same organy libertarian :> (szczególnie Guardian)

                  Swoją drogą to w sumie cieszę się ze zwycięstwa Obamy - panowie z NYT będą mogli
                  na własnej skórze doznać "błogosławieństwa" niestosowania liberalizmu po szokach
                  gospodarczych. W końcu Naomi Klein (tak hołubiona w ww gazecie) mówi wprost, że
                  liberalizm to ZŁO, które może zostać wprowadzone jedynie siłą (shock doctrine).
                  Teraz wygra Obama i NIE wprowadzi żadnych liberalnych reform (zamiast tego
                  będzie "dzielił bogactwo"). I naprawdę jestem ciekaw co z tego wyniknie.
                  • Gość: lewymajowy Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? IP: *.sub-75-212-136.myvzw.com 03.11.08, 00:06
                    strategia szoku wlasnie zostala zastosowana w przypadku bailoutu. zaden czlowiek
                    lewicy nigdy by nie poparl takiej ustawy, gdyby alternatywa nie byla katastrofa
                    ekonomiczna.
                    wlasnie podzial bogactwa sprzyjal wyjsciu z kryzysu lat trzydziestych. a moze
                    uwazasz, ze McCain wprowadzilby rewolucyjne zmiany w systemie? w sferze
                    podatkowej nie ma nic nowego zaproponowania niz to co Bush - mantra: make
                    temporary tax cuts permanent, permanent, permanent... oczywiscie chodzi
                    wylacznie o podatki dla najbogatszych. poza tym prywatyzacja SS!!?? komercyjni
                    maherzy finansowi wlasnie pokazali co potrafia.
                    • nikodem_73 Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? 03.11.08, 00:34
                      Bruachachacha. Bailout jest może liberalny? :D To skok na kasę grupy oligarchów
                      - z liberalizmem nie ma NIC wspólnego.

                      A McCain to idiota o którym nie warto wspominać.
                      • Gość: lewymajowy Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? IP: *.sub-75-212-136.myvzw.com 03.11.08, 00:45
                        masz problemy ze zrozumieniem tekstu. nigdzie nie napisalem, ze bailout jest
                        liberalny.
                        • nikodem_73 Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? 03.11.08, 00:46
                          No to by oznaczało, że Naomi Klein się myli i nie tylko liberalne pomysły są
                          wdrażane pod wpływem szoku :>
                          • Gość: lewymajowy Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? IP: *.sub-75-212-136.myvzw.com 03.11.08, 01:48
                            Naomi Klein nie wspomina o pomyslach liberalnych (tych klasycznych w wydaniu
                            Adama Smitha). Ona pietnuje pomysly neoliberalne, ktore raczej moznaby
                            utozsamiac z interesami waskiej grupy kontrolujacej miedzynarodowy kapital i
                            wplywajacej na polityke i czerpiacej korzysci kosztem zainteresowanych
                            spoleczenstw. Wlasnie konflikt na lini demokratyczne spolecznosci vs interesy
                            wielkiego kapitalu jest przedmiotem jej publikacji. podtrzymuje teze - nie
                            czytasz ze zrozumieniem.
                            • nikodem_73 Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? 03.11.08, 10:21
                              Wybacz, ale pani Klein wyraźnie pisze o liberalizmie :) Co więcej utożsamia go z
                              neoliberalizmem :)

                              To, że tzw. neoliberalizm (sam preferuję określenie neokonserwatyzm) ma z
                              liberalizmem klasycznym niewiele wspólnego to ja wiem - po prostu niemożebnie
                              BAWI mnie - szczególnie, że znakomita większość myśli jak pani Klein.
                              • Gość: lewymajowy Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? IP: *.sub-75-213-5.myvzw.com 03.11.08, 21:46
                                Klein mowi o szkole chicagowskiej, czyli neoliberalizm.
                                • nikodem_73 Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? 04.11.08, 17:45
                                  Pani Klein mówi GŁÓWNIE o szkole chicagowskiej (widać, że Friedmana najchętniej
                                  by o ludobójstwo oskarżyła), ale obrywa się i Smithowi i Hayekowi i Misesowi.
                                  Widać, że dla niej oni wszyscy to "jedna banda" :)
                          • Gość: lewymajowy Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? IP: *.sub-75-212-136.myvzw.com 03.11.08, 01:57
                            na dobra sprawe rowniez nazywanie bailoutu rozwiazaniem socjalistycznym jest
                            naduzyciem. sam wiesz, ze pierwotna wersja zakladala przede wszystkim wykup
                            gownianych dlugow. i to nie tylko hipotecznych bo pojecie bylo szerokie
                            "troubled assets". jezli cale spoleczenstwo zrzuca sie na to by pozamiatac po
                            kilku kolesiach, ktorzy wyrwali z koryta (ukrecili walek) grube miliony to to
                            sie nazywa kradziez. Ty bedziesz to nazywal z pozycji szkoly austriackiej a ja z
                            lewicowej, ale relatywizmu w tym przypadku nie ma.
                            • nikodem_73 Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? 03.11.08, 10:26
                              Czy nadużyciem?

                              Socjalizm (ten, który został zaimplementowany) to nic innego jak oligarchiczny
                              kapitalizm - wszyscy pracują na rzecz wąskiej grupy partyjnych właścicieli.
                              Obecny zaś neoliberalizm to praca dla wąskiej grupy oligarchów.

                              Różnica jedynie jest taka, że socjalizm oficjalnie dbał o ludzi pracy, a
                              neoliberalizm oficjalnie mówi, że każdy ma dbać o siebie. Różne są fasady, a i
                              jedno i drugie to oligarchiczny kapitalizm.

                              Przy okazji - Chomsky ma co do jednego rację - korporacje niczym nie różnią się
                              od państw i osobowość prawna tych pierwszych powinna zostać zniesiona.
                • Gość: rafvonthorn Re: Zachodnia prasa? tzn. jaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 15:21
                  Z całym szacunkiem, wszystkie te periodyki same siebie określają,
                  jako lewicowe...
            • nikodem_73 Re: ... 02.11.08, 14:07
              Aby móc dawać kredyt ZAWSZE musisz mieć jakieś pieniądze. A jedynym emitentem
              dolarów jest FED.

              Żadne regulacje nie zapobiegną kryzysowi. W końcu FED jako-taki powstał właśnie
              jako regulacja mająca zapobiegać kryzysom :>
              • darr.darek Re: ... 03.11.08, 12:01
                nikodem_73 napisał:
                > Aby móc dawać kredyt ZAWSZE musisz mieć jakieś pieniądze. A jedynym emitentem
                > dolarów jest FED.

                Nieprawda. Do udzielenia komuś kredytu pieniądze mogą być zbędne.
                Ktoś sprzedaje komuś dom, ale oprócz umowy kupna/sprzedaży zawiera też umowę
                udzielenia kredytu kupującemu do spłaty w ratach w ciągu 10 lat. Sprzedający
                obciąża hipotekę tego domu do momentu spłaty całej pożyczki.
                I sprzedający traktuje te wpływy z rat udzielonej pożyczki jako emeryturę dla
                siebie - ewentualnie jako spadek dla potomków.
                Ani grosz w gotówce nie był potrzebny, aby udzielić komuś np. 300.000zł pożyczki.



                • nikodem_73 Re: ... 04.11.08, 17:43
                  :) Ale lokat to raczej nie unikniesz? :) A aby coś ulokować musisz to mieć. Po
                  prostu "ktoś" (osoba fizyczna, firma, lub bank centralny) musiał wcześniej
                  utworzyć lokatę na te 327 tys. zł. Prawda?
              • Gość: lewymajowy Re: ... IP: *.sub-75-213-5.myvzw.com 04.11.08, 03:26
                przeciez to BANKI kreuja pieniadz.
    • brezly Tlumacz, do licha! Bliski Wschod, nie srodkowy !! 02.11.08, 11:21
      Middle East to jest nasz Bliski Wschod. Myslec, znac geografie i nie uzywac
      glupich programow tlumaczacych.

      Wg polskiej i kontynentalnej geografii Azja dzieli sie na:
      Bliski Wschód · Daleki Wschód · Południowa · Południowo-Wschodnia · Północna ·
      Środkowa · Zachodnia · Zakaukazie (za Wikipedia).
      Nie ma w tej klasyfikacji Srodkowego Wschodu, jest Azja Srodkowa. O ile mi
      wiadomo to pan Bush nie toczy jeszcze wojny z Mongolia lub Uzbekistanem.
    • Gość: JK Winna jest nieograniczona pazerność IP: *.domainunused.net 02.11.08, 11:32
      prezesów korporacji, czyli zwykłe złodziejstwo. Jakie ma znaczenie
      wypłacalność kredytobiorców, jeżeli bierze się od tego prowizję. A
      złodzieja obchodzi co będzie za dwa lata. Na razie staję się
      kolejnym miliarderem, a potem Bush dołoży mi brakującą kasę. Co mnie
      obchodzą okradzeni w ten sposób emeryci w Norwegii czy Polsce? Jest
      liberalizm każdy ma równe szanse, niech okradają mnie.
    • pandora-online USA, wina, politycy 02.11.08, 11:40
      mafia Klintona jego demokratyczne rzady zapoczatkowaly obecne problemy.
      Banki-kredyty bez pokrycia dla biednych czarnych afroamerykanow.
      Zapoznaj sie z tym.Demokrata to odpowiednik komunisty.
    • Gość: diakon NINJA, czyli pół prawdy o kryzysie IP: *.chello.pl 02.11.08, 12:01
      Ciekawe ilu u nas było ninja, tak naprawdę w najlepszym okresie
      wystarczyło przynieść do banku papierek z tkz wysokością dochodów,
      tajemnicą poliszynela jest to że dużo z tych zaświadczeń było
      znacznie zawyżonych, bank sprawdzał w BIK i dzwonił do
      wystawiającego i wio kredycik się znajdował, nawet na 120% wartości
      nieruchomości. Prawdziwą skalę polskich ninja zobaczymy za 1,5 może
      2 lata, tyle trwa procedura komornicza
    • bloody_rabbit Artykuł zwodniczy 02.11.08, 12:26
      Sorry, ale zwalanie winy na FED i polityków za to, że mnóstwo banków, na całym
      świecie, bezmyślnie kupowało papiery których nie byli w stanie wycenić; za to,
      że agencje ratingowe brały pieniądze od emitentów papierów którym wystawiały
      ratingi; za to, że Lehman Brothers był lewarowany w stosunku 30:1
      • nikodem_73 Re: Artykuł zwodniczy 02.11.08, 14:17
        SKĄD ci lekkomyślni ludzie mieli pieniądze na kredyty?
        • Gość: lewymajowy Re: Artykuł zwodniczy IP: *.sub-75-212-136.myvzw.com 02.11.08, 17:44
          nie jest wazne skad je mieli. wazna jest wycena ryzyka. jezeli nie potrafili
          tego dokonac, to nie powinni sie bawic w kapitalizm. ten artykul istotnie jest
          zwodniczy. politycy nie zmuszali bankow ani do skupowania papierow
          zabezpieczanych obligacjami, ani do udzielania kredytow. wlasnie teraz probuja
          wymoc na bankach ekspansje akcji kredytowej. i co? i nikt ich nie slucha. p.
          Fijar plecie androny. "Zrodlo: Miesiecznik Bank" - i wszystko jasne.
          • m385 Re: Artykuł zwodniczy 02.11.08, 19:40
            A jak to się stało, że wszyscy jednocześnie źle wycenili ryzyko?
            Większość banków na świecie nagle utraciła swoją podstawową
            kompetencję: zdolność szacowania ryzyka? Cóż za nieprawdopodobny
            zbieg okoliczności...
            • Gość: lewymajowy Re: Artykuł zwodniczy IP: *.sub-75-212-136.myvzw.com 02.11.08, 21:14
              przeciez nie wszystkie banki wchodzily w hipoteki i nie wszystkie na nich traca.
              polecam Ci zaznajomienie sie z zagadnieniem credit default swaps. czy to
              politycy to wymyslili?
            • Gość: lewymajowy Re: Artykuł zwodniczy IP: *.sub-75-212-136.myvzw.com 02.11.08, 21:19
              w temacie CDS - pojscie na dno jednego wielkiego banku oznacza wywolanie efektu
              domina. tym klockiem byl lehman, ktory zreszta nie byl prawdziwym bankiem.
              • m385 Rynek to nie jest gra w domino 03.11.08, 23:02
                Przedstawiasz sprawę tak, jakby przyczyną kryzysu było bankructwo
                jednego banku, a reszta to efekt domina.

                Oczywiście, że bankructwo oznacza kłopoty dla wierzycieli. Jednak
                efekt domina to za mało, by wyjaśnić masową skalę kryzysu. W
                normalnych warunkach firmy też bankrutują i nikt szat nie rozdziera.
                Jedne bankrutują, drugie powstają.

                Bardziej adekwatna niż domino byłaby analogia do sytuacji, gdy
                wszyscy siedzą na beczkach z prochem. U kogoś powstaje iskra.
                Eksplozja detonuje beczkę sąsiada, ta sąsiednią i ogólnie jest
                armageddon.

                Ty twierdzisz, że przyczyną katastrofy jest iskra. Ja twierdzę, że
                iskra, jak iskra - nic nadzwyczajnego, zdarza się, dla mnie
                prawdziwą przyczyną są beczki z prochem.

                Problemem nie była popularność jakiegoś finezyjnego aktywu w
                portfelach banków, tylko jego błędna wycena. Nadal nie odpowiadasz
                na to, czemu większość analityków je źle wyceniła? Co im zaburzyło
                tę wycenę? Co sprawiło, że masowo nie dostrzegli, że siedzą na
                beczkach z prochem, a nie na workach złota?
                • Gość: lewymajowy Re: Rynek to nie jest gra w domino IP: *.sub-75-213-5.myvzw.com 04.11.08, 03:19
                  chciwosc. myslenie zyczeniowe. tak jak i "inwestorow" na warszwskim parkiecie -
                  "musi rosnac".
                  • m385 Re: Rynek to nie jest gra w domino 06.11.08, 00:33
                    Ale chciwość to jest permanentna cecha, nie występuje cyklicznie.
                    Jak to się stało, że chciwość doprowadziła do recesji?

                    Agresywne, powiedzmy że motywowane jakąś obłędną chciwością,
                    inwestowanie powinno w naturalnych warunkach doprowadzić do wzrostu
                    kosztu kredytu i ostudzić zapał inwestorów, eliminując ostatecznie
                    tych, których na dane aktywa nie stać. Podaż, popyt, cena -
                    naturalne dążenie do równowagi na rynku. Czemu tym razem ten
                    mechanizm samoregulacji nie zadziałał?

                    Powiedzmy, że ktoś miał katar i umarł. Ja się pytam, dlaczego ten
                    ktoś umarł? A ty mi odpowiadasz: bakterie i wirusy wniknęły do
                    organizmu i go zabiły.

                    Ale ja nie o to pytam! Bakterie i wirusy mają w swojej naturze
                    wnikać do organizmów i robić niedobre rzeczy. To nie jest żadne
                    wyjaśnienie. Chodzi mi o to, że normalnie ludzie z powodu kataru nie
                    umierają. A więc musiało się stać coś wyjątkowego, co sprawiło, że
                    ten człowiek utracił swoją naturalną odporność. Co to było? O to
                    pytam.
                • bloody_rabbit Re: Rynek to nie jest gra w domino 04.11.08, 09:17
                  1. utrata informacji u samego źródła (skąd się wzięła nazwa "liar loans"?)
                  2. konwergencja stosowanych modeli (prawie każdy bank używał do wyceny CDO
                  modelu kopuły gaussowskiej z bazową korelacją) - zawiodły właściwie prawie
                  wszystkie na raz
                  3. struktura wynagrodzeń premiująca ryzykowne zachowania: trader generujący
                  ryzyko zarabiał wielokrotnie więcej niż koleś z zarządzania ryzykiem, który miał
                  tradera kontrolować; zgadnij kto miał większe chody u szefostwa kiedy ryzykowne
                  transakcje przynosiły zysk?
                  4. instynkt stadny w branży

                  Dobry artykuł znanego specjalisty: www.defaultrisk.com/pp_other171.htm
                  • m385 Re: Rynek to nie jest gra w domino 06.11.08, 00:47
                    bloody_rabbit napisał:
                    > 1. utrata informacji u samego źródła (skąd się wzięła nazwa "liar
                    loans"?)

                    Skąd bank miał pieniądze na udzielenie tak wielu pożyczek?

                    > 2. konwergencja stosowanych modeli (prawie każdy bank używał do
                    wyceny CDO
                    > modelu kopuły gaussowskiej z bazową korelacją) - zawiodły
                    właściwie prawie
                    > wszystkie na raz

                    Podczas poprzednich krachów też był stosowany ten sam model?

                    > 3. struktura wynagrodzeń premiująca ryzykowne zachowania: trader
                    generujący
                    > ryzyko zarabiał wielokrotnie więcej niż koleś z zarządzania
                    ryzykiem, który mia
                    > ł
                    > tradera kontrolować; zgadnij kto miał większe chody u szefostwa
                    kiedy ryzykowne
                    > transakcje przynosiły zysk?

                    Czyli to była premia za zysk, a nie za ryzyko. Co w tym
                    nienaturalnego?

                    > 4. instynkt stadny w branży

                    Skoro to były przedsięwzięcia takie zyskowne, to co w tym złego, że
                    każdy chciał mieć w tym udział?
                    • bloody_rabbit Re: Rynek to nie jest gra w domino 15.11.08, 13:07
                      > Skąd bank miał pieniądze na udzielenie tak wielu pożyczek?

                      Z kredytów.

                      > Podczas poprzednich krachów też był stosowany ten sam model?

                      Podczas kryzysu 1987 roku mnóstwo firm stosowało strategię "portfolio
                      insurance". Typowy problem z modelami polega na tym, że załamują się kiedy
                      korelacja leci w górę, a tak na ogół jest podczas krachów.

                      > Czyli to była premia za zysk, a nie za ryzyko. Co w tym
                      > nienaturalnego?

                      Za zysk w tym roku, który był zrealizowany kosztem podjęcia wielkiego ryzyka na
                      przyszłe lata. Ale to już nie obchodzi kolesia który zgarnia premię w tym roku.

                      Musisz zrozumieć, że często ten zysk nie polegał na tym, że w styczniu kupujesz
                      papier A, trzymasz go do września i sprzedajesz za 200% ceny kupna.

                      > Skoro to były przedsięwzięcia takie zyskowne, to co w tym złego, że
                      > każdy chciał mieć w tym udział?

                      To złego, że ryzykowali cudzymi pieniędzmi. A można było przewidzieć - i byli
                      ludzie którzy o tym głośno mówili - że rynek subprime mortgages się zawali.
            • bloody_rabbit Re: Artykuł zwodniczy 03.11.08, 20:38
              > A jak to się stało, że wszyscy jednocześnie źle wycenili ryzyko?

              Uwierz, tak właśnie było:

              1. używali tych samych modeli, które były za słabe żeby to przewidzieć
              2. wszyscy byli pozbawieni tej samej informacji o jakości pożyczek hipotecznych
              3. wszyscy działali w tym samym systemie bonusowym, w którym premia zależy od
              wyników z ostatniego roku, co nie motywuje do myślenia długoterminowego

              Rynek wszedł w fazę bańki spekulacyjnej, poczytaj sobie o teoriach Minsky'ego na
              ten temat.
              • m385 Minsky 03.11.08, 22:20
                Z hipotezą Minsky'ego można by się nawet zgodzić. Tylko jest jedno
                małe ale: ona opisuje kryzys, ale go nie wyjaśnia.

                Minsky pisze, że w czasie prosperity długi się akumulują aż
                przekroczą możliwości dłużników do ich spłaty. Zgoda, tylko że jest
                to mało odkrywcze. Minsky nie wyjaśnia dlaczego tak się dzieje. Skąd
                się biorą pieniądze na te astronomiczne długi?

                Psychologia psychologią, ale w naturalnych warunkach sam entuzjazm i
                chęci, a nawet lekkomyślność nie starczą, by inwestować (udanie lub
                nieudanie). To co jest przede wszystkim niezbędne - to kapitał.

                W gospodarce wolnorynkowej mogę mieć fantastyczne plany na biznes,
                mogę mieć entuzjastycznie do nich nastawiony bank, jednak to za
                mało. Jeśli w gospodarce nikt uprzednio nie oszczędzał, aby pożyczyć
                mi kapitał, to nici z planów moich i banku.

                Rynek wszedł w bolesną, ale konieczną fazę upłynniania błędnych
                inwestycji i ponownego oszacowania realnego kapitału. Poczytaj sobie
                o teoriach Misesa na ten temat.
                • bloody_rabbit Re: Minsky 03.11.08, 22:49
                  Nie no, spoko - ileś banków musi pójść pod nóż. Tylko że system jest
                  skonstruowany tak, że za grzechy bankierów z Wall Street beknie koleś który ma
                  piekarnię w Ohio. Rolą rządu powinno być łagodzenie konsekwencji tego procesu
                  "dopasowywania się" dla tych, którzy nie brali udziału w tej wtopie. Rynek teraz
                  jest irracjonalny i nie będzie patrzył, dobry biznes czy zły, tylko pociągnie
                  nożem po gardle.
                  • m385 Re: Minsky 03.11.08, 23:12
                    Zgoda.

                    Myślę, że politycy i bankierzy żyją w takiej symbiozie niczym
                    małżeństwo. Nie ma sensu rozstrząsanie, która strona jest bardziej
                    winna kryzysowi małżeńskiemu.
                    • bloody_rabbit Odpowiedzialność bankierów 04.11.08, 09:13
                      Paradoksalnie, interwencja rządu pozwala skupić odpowiedzialność za kryzys w
                      większym stopniu w branży bankowej, niż gdyby zostawiono sprawy swojemu biegowi.
                      Bez bailoutu, Wall Street poprostu przeniosłaby koszty akcji ratunkowej na
                      społeczeństwo i "prawdziwą gospodarkę", premie wypłacano by bez oporów, prezesi
                      nie musieliby się nikomu tłumaczyć. Teraz a) Wall Street jak odżyje, może być
                      obciążona dodatkowym podatkiem który ma częściowo pokryć koszty akcji
                      ratunkowej, b) państwa które kupowały akcje banków za parę lat mogą je sprzedać
                      z zyskiem, również częściowo odzyskując wydane pieniądze, c) nałożono
                      ograniczenia na skandalicznie wysokie premie i zarobki ludzi, którzy na nie
                      ewidentnie nie zasłużyli.
                      • m385 Re: Odpowiedzialność bankierów 04.11.08, 11:51
                        No cóż, trochę się rozmijamy w ocenie rządowych interwencji.

                        Nacjonalizacja sektora finansowego, zastrzyki gotówki dla bankrutów
                        z budżetu państwa - to właśnie przerzucanie kosztów na społeczeństwo.

                        W ogóle przedstawianie sytuacji tak, jakby były dwie walczące
                        strony: politycy i bankierzy, jest fałszywe. Vide przykład Paulsona.
                        • bloody_rabbit Re: Odpowiedzialność bankierów 15.11.08, 13:09
                          Ależ ja się zgadzam, że mamy do czynienia z następnym kompleksem
                          polityczno-przemysłowym, drugim po przemyśle zbrojeniowym.
                      • nikodem_73 Re: Odpowiedzialność bankierów 04.11.08, 18:52
                        "Przyjdzie walec i wyrówna"

                        Wybacz, ale to co widać (ograniczanie premii i zarobków) to "igrzyska", które
                        kosztowały 700 mld $. Uwierz mi, że KAŻDY rząd ma większe możliwości ściągnięcia
                        kasy z ludzi, niż dowolna firma na Wall Street (o ile wiem mafia nie jest
                        notowana ;)). Jestem ciekaw JAK bankierzy zbankrutowanych banków mieliby
                        przenieść koszty "akcji ratunkowej" skoro takowej by po prostu NIE BYŁO. A tak,
                        za ratowanie bankierów zapłaci Joe Sixpack, który bankiera to widział jedynie w
                        "Dynastii", a do najbliższego banku ma 2 dni drogi.

                        Obecna "akcja ratunkowa" NICZYM nie różni się od swojsko przaśnego dotowania
                        PKP, tudzież innych stoczni. A! Nie! Sorry! Z tą różnicą, że my jesteśmy za owe
                        dotacje karceni/karani, a taka np. Belgia ładuje 3,5 mld euro w Fortis Bank.
          • nikodem_73 Re: Artykuł zwodniczy 02.11.08, 19:54
            Tja... A mleko jest z mleczarni?

            Bank centralny trzymając stopy PONIŻEJ inflacji zachęcał do rozdawania kredytów.
            "Normalnie" niskie stopy oznaczają, że inflacja jest pod kontrolą, a gospodarka
            ma się świetnie. Bank centralny dawał FAŁSZYWE SYGNAŁY. To po pierwsze. Po
            drugie CRA - wprowadzony dla celów WYŁĄCZNIE politycznych spowodował, że część
            kredytów ("tylko" 25%) była przyznawana (na mocy prawa!) ludziom, którzy tychże
            dostać W OGÓLE nie powinni. Za obsługę tego śmiecia były odpowiedzialne dwie
            agencje rządowe ubrane w prywatne piórka. Tyle tylko, że dzięki temu banki
            rozdające takie kredyty mogły odnotowywać zyski, co skłoniło innych do lokowania
            TANICH pieniędzy w RYZYKOWNE przedsięwzięcia (jak dawanie kredytów subprime).
            Jeśli rządzący de facto KŁAMIĄ o stanie państwa to nie ma co się dziwić, że ktoś
            podejmując decyzję na podstawie tych informacji popełnia błąd.

            I pewnie - jeśli nie umieją wycenić ryzyka to powinni liberalnie ZBANKRUTOWAĆ.
            Tyle tylko, że Ben "bierz kasę" Bernanke do spółki z bieżącą (a pewnie i
            przyszłą) administracją na to nie chcą pozwolić. Bo to bardzo kiepsko na
            wyborców wpływa - wiesz?

            A teraz to mogą sobie zachęcać do kredytowania ile chcą. Problem jest taki, że
            obecnie wszyscy się BOJĄ dawać kredyty (tak samo jak wcześniej się nie bali). I
            jest to działanie NIERACJONALNE - dokładnie takie samo jak kredyty subprime. Bo
            problemem jest to, że ekonomia, wbrew różnym Keyneso-lewicowcom, jest nauką
            społeczną i mówi o ZACHOWANIU człowieka. Ciężko ją ubrać we wzory, czy
            wymodelować - pewnych rzeczy NIE BĘDZIESZ W STANIE przewidzieć. Tylko i aż tyle.

            W skrajnym przypadku może dojść do tego, że FED będzie gwarantował kredyty Joe
            Sixpacka (jak się już skończą pomysły na "odetkanie" banków) aby tylko rozruszać
            akcję kredytową. :/
            • Gość: lewymajowy Re: Artykuł zwodniczy IP: *.sub-75-212-136.myvzw.com 02.11.08, 21:11
              absolutnie nie uzasadniles i nie udowodniles, gdzie lezy wina politykow.
              po pierwsze - jezeli obwiniasz Fed, to musisz wiedziec, ze nie jest to organ
              panstwowy i na pewno nie polityczny.
              po drugie "sklonilo innych do lokowania tanich pieniedzy w ryzykowne
              przedsiewziecia". czyli przyznajesz sam, ze same przedsiewziecie bylo ryzykowne.
              po trzecie, jezeli nawet wowczas samo przedsiewziecie nie uchodzilo za
              ryzykowne, to wlasnie dlatego, ze tak wszystkim wmawialy agencje ratingowe.
              po czwarte, "ktos podejmujac decyzje na podstawie tych informacji popelnia blad"
              jest stwierdzeniem absurdalnym w odniesieniu do tej sytuacji. codziennie miliony
              inwestorow podejmuja rozne decyzje na podstawie takich samych danych. to sie
              wlasnie nazywa kapitalizm.
              Ben pompuje kase mim woli wyborcow bo wyborcy nie maja nic do Fedu. wiesz? i
              chyba raczej chodzilo Ci o Paulsona. z kolei Paulson pompuje kase wbrew woli
              wyborcow. wiesz? a wiesz tez dlaczego?

              Bo
              > problemem jest to, że ekonomia, wbrew różnym Keyneso-lewicowcom, jest nauką
              > społeczną i mówi o ZACHOWANIU człowieka. Ciężko ją ubrać we wzory, czy
              > wymodelować - pewnych rzeczy NIE BĘDZIESZ W STANIE przewidzieć.

              nie rozumiem do czego ten cytat przypiac. nie wyobrazam sobie, ze ekonomista
              moze o tym zapomniec. keynsista czy monetarysta lub tez inny.
              bottom line: mimo taniego pieniadza nikt nie zmuszal bankow do wchodzenia w
              ryzykowne hipoteki.
              • nikodem_73 Re: Artykuł zwodniczy 02.11.08, 22:56
                Gość portalu: lewymajowy napisał(a):

                > absolutnie nie uzasadniles i nie udowodniles, gdzie lezy wina politykow.
                > po pierwsze - jezeli obwiniasz Fed, to musisz wiedziec, ze nie jest to organ
                > panstwowy i na pewno nie polityczny.

                Uuuooooohohohohohoho... Jasne. Nie jest to organ państwowy. Tyle tylko, że to
                prezydent mianuje jego szefa. I nie jest polityczny. Tylko "pomaga stymulować
                gospodarkę". Jaja sobie robisz?

                > po drugie "sklonilo innych do lokowania tanich pieniedzy w ryzykowne
                > przedsiewziecia". czyli przyznajesz sam, ze same przedsiewziecie bylo ryzykowne
                > .

                OCZYWIŚCIE! I gdyby nie nadpodaż pieniądza mało kto podjąłby takie ryzyko. Im
                więcej FED wrzuca pieniędzy na rynek (dla przypomnienia - Greenspan w /bodajże/
                2001 obniżył stopy do 1% po poprzedniej bańce - dotcomowej) tym bardziej
                ryzykowne działania podejmują banki. To taka zależność - im więcej jest kasy tym
                bardziej ryzykowne interesy są robione.

                > po trzecie, jezeli nawet wowczas samo przedsiewziecie nie uchodzilo za
                > ryzykowne, to wlasnie dlatego, ze tak wszystkim wmawialy agencje ratingowe.
                > po czwarte, "ktos podejmujac decyzje na podstawie tych informacji popelnia blad
                > "
                > jest stwierdzeniem absurdalnym w odniesieniu do tej sytuacji. codziennie milion
                > y
                > inwestorow podejmuja rozne decyzje na podstawie takich samych danych. to sie
                > wlasnie nazywa kapitalizm.

                To się nazywa "gra na giełdzie". Przy czym słowo "gra" jest jak najbardziej na
                miejscu.

                > Ben pompuje kase mim woli wyborcow bo wyborcy nie maja nic do Fedu. wiesz? i
                > chyba raczej chodzilo Ci o Paulsona. z kolei Paulson pompuje kase wbrew woli
                > wyborcow. wiesz? a wiesz tez dlaczego?

                Wbrew wyborcom? Kpisz, czy o drogę pytasz? KTÓRY z kandydatów na urząd był
                PRZECIWNY planowi Paulsona? Obama? A może McCain? Wyborcy krzyczą, że nie chcą
                płacić - a pewnie. Tyle, że również nie chcą bankrutować. A obydwaj ci panowie
                wiedzą, że brak interwencji oznacza recesję, tu i teraz. I wiedzą, że to oznacza
                automatyczną przegraną dla jego partii zarówno w następnych wyborach do
                kongresu, jak i straconą kolejną prezydenturę. Bo ludzie nie chcą płacić z
                podatków, ale bolesnego przebudzenia TEŻ nie chcą.

                > Bo
                > > problemem jest to, że ekonomia, wbrew różnym Keyneso-lewicowcom, jest nau
                > ką
                > > społeczną i mówi o ZACHOWANIU człowieka. Ciężko ją ubrać we wzory, czy
                > > wymodelować - pewnych rzeczy NIE BĘDZIESZ W STANIE przewidzieć.
                >
                > nie rozumiem do czego ten cytat przypiac. nie wyobrazam sobie, ze ekonomista
                > moze o tym zapomniec. keynsista czy monetarysta lub tez inny.
                > bottom line: mimo taniego pieniadza nikt nie zmuszal bankow do wchodzenia w
                > ryzykowne hipoteki.

                :) CRA. Nikt to nie zmuszał ich do handlu instrumentami pochodnymi.
                • Gość: lewymajowy Re: Artykuł zwodniczy IP: *.sub-75-212-136.myvzw.com 02.11.08, 23:52
                  widze, ze zgadzasz sie z moim "bottom line". co do decyzji inwestorow to nie
                  mialem na mysli gry na gieldzie, ale decyzje dotyczace realnej gospodarki tu,
                  teraz, na chwile na przyszlosc blizsza i dalsza. gra na gieldzie oczywiscie nie
                  ma wiele wspolnego z inwestowaniem, tak jak niewiele wspolnego z inwestowaniem
                  ma pakowanie hipotek w kupe i ubezpieczanie w AIG tylko po to by uzyskac lepszy
                  rating. czy to tez wymyslili politycy??
                  to ze szef Fedu jest mianowany jeszcze o niczym nie swiadczy. szef Fedu nie
                  nalezy do tych funkcji, ktore zgarnia zwyciezca w wyborach vide Greenspan (ile
                  to roznych administracji?). o ile akcja afirmatywna jest akcja o charakterze
                  politycznym to dzialalnosci Fedu do takich bym nie zaliczal. dzialalnosc Fedu
                  raczej bym wiazal z sitwa bankierow a nie z waszyngtonem. to banki rozkrecily to
                  kasyno i to one ponosza odpowiedzialnosc za kryzys. mi, a socjalizm jest dopiero
                  teraz, jak trzeba za to zaplacic.
                  • nikodem_73 Re: Artykuł zwodniczy 03.11.08, 00:41
                    Nie do końca. Banki były do tego ZACHĘCANE, a nie ZNIECHĘCANE.

                    Jeśli już bawić się w durnowaty pomysł jakim jest bank centralny (konieczny z
                    uwagi na szalbierczy system rezerw cząstkowych) to jego celem jest dbanie o to
                    aby pieniądz zbyt mocno nie tracił na wartości, a nie "rozkręcanie gospodarki".
                    A właśnie tym ostatnim głównie zajmował się FED i to od początku prezesury
                    Greenspana.

                    Pieniądz pompowano bez opamiętania pozwalając kolejnym rządom na najróżniejsze
                    ekstrawagancje - a to gwiezdne wojny, a to CRA. TAK SIĘ NIE DA na dłuższą metę.

                    Obecnie w USA trwa walka pomiędzy faszystami spod znaku republikanów, a
                    socjalistami spod znaku demokratów. Taka tam drobna przepychanka w jednej
                    etatystycznej rodzinie...
                    • Gość: As Re: Artykuł zwodniczy IP: *.bethere.co.uk 03.11.08, 01:38
                      Panowie - lewymajowy i nikodem_73!
                      Milo sie czyta Wasza polemike!
                      Mam nadzieje na wiecej analiz!

                      Z szacunkiem
                      As
                • bloody_rabbit CRA to lipa 03.11.08, 20:39
                  Miało mały wpływ na pompowanie bańki i kryzys.
                  • 0.tech Doprawdy? 03.11.08, 22:36
                    A Fannie May i Freddie Mac? To nie jedna ustawa doprowadzila do kryzysu. To cale
                    chore spojrzenie na gospodarke.
                    • bloody_rabbit Re: Doprawdy? 03.11.08, 22:50
                      Może sobie najpierw poczytaj o tym, ok?
                      • nikodem_73 Re: Doprawdy? 04.11.08, 18:40
                        Nie wiem czy 0.tech czytał, ale ja i owszem. I wyszło mi niezłe jajo które się
                        wykluło tak naprawdę w okolicach roku 2000...

                        CRA funkcjonował już wcześniej (w "dojrzałej" formie od 1995), lecz nie miał
                        takiego znaczenia, bo pieniądze płynęły gdzie indziej - w IT. Pod koniec lat
                        90tych wystarczyło otworzyć kwiaciarnię internetową i wchodziło się na giełdę
                        zgarniając kupę szmalu (za cholera wie co). Szaleństwo potęgował "problem roku
                        2000" (największy wałek w dotychczasowej historii IT). Po paru latach przyszło
                        opamiętanie a z nim koniec bańki dotcomowej. Greenspan (prezes całkowicie
                        prywatnego i apolitycznego FED) po rozmowach z przypadkowym prezydentem
                        Williamem Clintonem (a może już wtedy Georgem Bushem?) postanowił nie dopuścić
                        do recesji i obniżył stopy procentowe do 1%. "Czniać inflację, czniać wszystko -
                        byle recesji TERAZ nie było" zdawał się mówić (jak to zwykle APOLITYCZNI
                        mawiają). Na rynek popłynęła masa TANIEGO pieniądza. Pieniądza, który "trzeba
                        było" gdzieś zainwestować. Przy inflacji powyżej 1% tylko idiota nie
                        inwestowałby pożyczonych pieniędzy - prawda? IT jako branża nie nadawała się do
                        takich inwestycji. Rany po ostatnim szaleństwie jeszcze się nie zagoiły. Trafiło
                        na nieruchomości.

                        Michael S. Barr twierdzi, że 50% pożyczek subprime zostało udzielonych poza CRA,
                        kolejne 25-30% były częściowo subsydiowane w ramach CRA, a tylko reszta to
                        "zasługa" tego aktu prawnego.

                        Najfajniejsze jest to, że banki, mając masę kasy od wujka Greenspana, chcąc się
                        rozwijać i wchodzić np. na rynek ubezpieczeń MUSIAŁY przystępować do CRA, a to
                        powodowało, że (bodajże) 30% pożyczek hipotecznych, które udzielały MUSIAŁY BYĆ
                        w ramach CRA. To odbiło im się czkawką, ale o tym później.

                        I tu dochodzimy do CHCIWOŚCI. Banki dość szybko załapały, że dzięki wynalazkom
                        wujka Greenspana i jego sponsoringowi mogą dobrze zarobić w zasadzie bez ryzyka.
                        Powiązali kredyty w paczki, ubezpieczyli i wypuścili papiery pod te ubezpieczone
                        paczki. Póki ceny szły w górę (a szły dzięki temu, że dawano kredyty coraz
                        szybciej i coraz bardziej wybajerzonym NINJA) żarło aż miło. Bo wiadomo - kolo
                        spłaci hipotekę wszyscy będą happy, a jak nie spłaci to się go zlicytuje i chatę
                        sprzeda za wyższą cenę (bo przecież ceny rosną - no nie?). Sprawa się rypła jak
                        okazało się, że tych niespłacających jest więcej niż przewidywano, a i nowych
                        NINJA było jakby mniej - ceny lokali zaczęły ćwiczyć lot nurkowy.

                        I okazało się nagle, że papiery mające przynosić krociowe zyski zaczynają mieć
                        wartość papieru na jakim je wydrukowano, bo może nie być tyle kasy aby pokryć
                        ubezpieczenia (bo ubezpieczycielem mógł być... inny bank, który TEŻ dawał
                        zajefajne kredyty subprime :)).
                        Po prostu państwo rękami apolitycznego (hehehe) Greenspana NAPĘDZAŁO gospodarkę
                        (bo na mocy PRAWA prywatny FED ma monopol na emisję pieniądza). A najlepsze jest
                        to, że jeśli jakimś cudem obecny kryzys nie przerodzi się w recesję, to następny
                        nas już pewnikiem pogrzebie.

                        Ufff... ale się napisałem :)
                        • bloody_rabbit Welcome to capitalism 15.11.08, 13:11
                          Cechą nieodłączną kapitalizmu jest cykl koniunkturalny i od czasu do czasu recesja.
                          • nikodem_73 Re: Welcome to capitalism 15.11.08, 13:29
                            Mises i Hayek twierdzili co innego :>
                            • bloody_rabbit Re: Welcome to capitalism 17.11.08, 20:06
                              Empiria nie przyznaje im racji.
                              • nikodem_73 Re: Welcome to capitalism 17.11.08, 22:01
                                Powiadasz. A mógłbyś rozwinąć myśl? Bo akurat odnoszę wrażenie, że empiria
                                pasuje do ich przewidywań.
                                • bloody_rabbit Re: Welcome to capitalism 22.11.08, 12:50
                                  Mamy kapitalizm, i mamy cykl koniunkturalny. Mieliśmy cykle koniunkturalne i w
                                  XIX wieku, kiedy rzekomo kapitalizm był jeszcze bardziej kapitalistyczny. Gość
                                  który twierdzi że Prawdziwy Kapitalizm nie ma cykli koniunkturalnych, ośmiesza się.
                                  • nikodem_73 Re: Welcome to capitalism 23.11.08, 11:40
                                    Mhm. To powiedz mi ile wielkich kryzysów i czarnych dni tygodnia było w XIX wieku?
                                    • bloody_rabbit Re: Welcome to capitalism 23.11.08, 16:07
                                      Lotses and lotses of them:
                                      thehistorybox.com/ny_city/panics/panics_article1a.htm
                  • nikodem_73 Re: CRA to lipa 04.11.08, 17:50
                    Naturalnie :) "Jedynie" 25% kredytów subprime zostało wygenerowanych na skutek
                    tej ustawy. Jeśli 25% (pomijam kwestię zachęcania do ryzykownych zachowań) to
                    niewiele, to "rispekt".
    • Gość: kkk NINJA, czyli pół prawdy o kryzysie IP: *.aster.pl 02.11.08, 12:27
      Nie ma czegos takiego jak "Srodkowy Wschod". Po polsku jest "Bliski Wschod" A
      autor zamiast tlumaczyc zywcem artykul z obcej prasy moglby napisac cos od siebie.
      • Gość: malkontent Środkowy Wschód, owszem, istnieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 12:37
        ale to nie o niego zapewne chodziło autorowi.
    • Gość: Leopard 10.5.4 Zrzucanie winy za kryzys na kapitalizm to absurd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 13:05
      Zrzucanie winy za kryzys na kapitalizm to absurd?
      Istotą socjalizmu jest wolność, konkurencja,
      poszanowanie własności prywatnej, równość szans, a nie
      redystrybucja, czyli zabieranie jednym i dawanie drugim.
      To przecież czystej wody kapitalizm!
      • nikodem_73 Re: Zrzucanie winy za kryzys na kapitalizm to abs 02.11.08, 14:17
        Mogę zapytać skąd wziąłeś taką definicję socjalizmu?
      • Gość: rafvonthorn Re: Zrzucanie winy za kryzys na kapitalizm to abs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 15:24
        Na pańskim miejscu sprawdziłbym słownikowe definicje takich pojęć
        jak "socjalizm" oraz "kapitalizm". Ostrzegam, że to, co pan tym
        sposobem odkryje może być szokujące!
        • Gość: Klon Re: Zrzucanie winy za kryzys na kapitalizm to abs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 15:29
          O ile wiem, to slowniki pisza ludzie o okreslonych pogladach
          politycznych i religijnych. Pojecia obiektywne nie istnieja. Mr.
          Leopard po prostu z Panow sobie zadrwil. Zadziwiajace jest to jak
          bezkrytyczne myslenie stalo sie mysleniem powszechnym. Wrecz
          totalitarnym.
    • Gość: maruti Re: NINJA, czyli pół prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 13:52
      Magazyn Bank zgania winę na rząd, bo przeciez banki sa niewinne...

      No cóż... bardzo wiarygodne.
    • Gość: roughneck NINJA, czyli pół prawdy o kryzysie IP: *.jjs-isp.pl 02.11.08, 13:54
      What has the world come to????

      GW publikuje UPR-owski beton?! Ale jaja!

      Pozdrowienia dla autora.
      • Gość: autor_03 Re: NINJA, czyli pół prawdy o kryzysie IP: *.w90-14.abo.wanadoo.fr 02.11.08, 14:44
        bardzo rozsądne zagranie ...
        ... bo ten UPR-owski beton się tym artykułem dość konkretnie ośmieszył.
        • Gość: rafvonthorn Re: NINJA, czyli pół prawdy o kryzysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 15:21
          O, jestem zaintrygowany. Czy kolega mógłby napisać, co konkretnie w
          artykule go "rozśmieszyło"? Proszę się nie krępować.
          • Gość: autor_03 Re: NINJA, czyli pół prawdy o kryzysie IP: *.w90-14.abo.wanadoo.fr 02.11.08, 15:35
            napisałem wyżej.
            Mylenie imienia szefa FEDu, mylenie faktow i dat faktów (w 2007 r. zaczęły się
            radykalne obniżki stóp; większość, ok. 90% kredytów w USA ma oprocentowanie
            stałe). Pominięcie kwestii derywatywów i CDS (na tym się AIG i Lehman rozłożył).

            I ne mówię tu już o takich detalach że FNM i FRE nie są bankami, a ich obligacje
            zawsze były gwarantowane przez budżet.
            • Gość: rafvonthorn Re: NINJA, czyli pół prawdy o kryzysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 16:01
              Te błędy są oczywiste, ale w moim odczuciu nie dyskwalifikują treści
              merytorycznej artykułu. Historia Fannie i Freddie jest długa i
              skomplikowana i jedno jest pewne: obie te instytucje od początku
              miały bardzo mało wspólnego z wolnym rynkiem:

              en.wikipedia.org/wiki/Fannie_Mae
              en.wikipedia.org/wiki/Freddie_mac
              Derywaty(wy) i CDSy to instrumenty pochodne, które oparte są na
              nadziei, że kredyty zostaną spłacone. W świetle CRA,

              en.wikipedia.org/wiki/Community_Reinvestment_Act
              oraz działalności FEDu, który sam w sobie jest regulacją
              zaprzeczającą przecież idei wolnego rynku, wydaje się być jasnym, że
              to Keynesowska idea regulacji rynków, która ma zapobiec kryzysom,
              dała narzędzia do ich wytworzenia.
              • Gość: autor_03 Re: NINJA, czyli pół prawdy o kryzysie IP: *.w90-14.abo.wanadoo.fr 02.11.08, 17:41
                To my chyba rozmawiamy o innym artykule, hasło "Keynes" się w tym który ja
                czytam nie pojawia się.

                Artykuł jest baaaardzo pobieżny. W szczególnośi nie wyjaśnia w jaki sposób
                kryzys sub-prime (czyli kryzys na ok. 100 mld USD) rozlał się na cały system
                bankowy i spowodował że AIG musi wykupić CDO na ~1000 mld USD.

                Arytkuł nie odnosi się też nijak do sytuacji Polskiej
              • Gość: Jacek Re: NINJA, czyli pół prawdy o kryzysie IP: *.vc.shawcable.net 02.11.08, 19:35
                Tak jak napisalem powyzej, posluchaj sobie tych dwoch audycji radiowych
                (przenaczonych dla zwylkych ludzi)
                www.thisamericanlife.org/Radio_Episode.aspx?sched=1242
                www.thislife.org/Radio_Episode.aspx?sched=1263

                I porownaj ze znikoma jakoscia, wypelnionego sloganami artykulu w gazecie dla
                bankowcow.

                J.
                • Gość: rafvonthorn Re: NINJA, czyli pół prawdy o kryzysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 20:19
                  Ok, ale czego się spodziewasz od GW? Propozycji rewolucji i powrotu
                  do parytetu złota? Dla mnie to i tak znakomity wysiłek, sięgnąć po
                  austryjacką szkołę ekonomiczną.

                  Uważam, że Keynesiści się mylą, tworząc instytucje takie jak FED,
                  czy Bank of England, które miały regulować podaż pieniądza i tym
                  sposobem trzymać w ryzach kryzysy, tylko kumulujemy problemy które,
                  prędzej czy później muszą powrócić w większej skali. Ale pisanie o
                  tym nie ma sensu, zobacz setki komentarzy, nie tylko pod tym
                  artykułem, ludzi którzy tweirdzą, że wszelkiemu złu w finansach
                  winny jest kapitalizm i wolny rynek (którego nie ma i nie było od
                  czasu powstania Bank of England- największego regulatora).
    • Gość: byly bankier Podsumowanie artykulu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 13:57
      W jednym zdaniu:
      Rząd jest winny temu, że nie traktował banki, jak małe niegrzeczne dzieci, bo
      przecież trzeba zakładać, że małe dzieci są nieodpowiedzialne i mało rozważne.
    • g0cu BOB Bernanke?? 02.11.08, 14:01
      Co za "ekspert" pisal ten artykul, ktory, nawiasem mowiac, nie tylko nie jest
      zbyt odkrywczy, lecz rowniez sprowadza przyczyny powstania banki
      kredytowo-hipotecznej do polityki latwego pieniadza Greenspana. Oczywiscie, to
      duuuuze uproszczenie. Ale co moze wiedziec ekspert, ktory nie wie jak nazywa
      sie najwazniejsza osoba w globalnej polityce pienieznej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka