Gość: pp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 20:44 Jak to przecie miały być zmiany? I po bananie dla każdego. Pracować to można było za tego cholernego Busza. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bumcykcykhopsiup Obama zaczyna walkę z kryzysem 24.11.08, 20:51 gdzies to juz slyszalem- milion nowych miejsc pracy, tyle ze mowil to szef 6-7krotnie mniejszego panstwa od usa- wiec moze sie obamie uda;) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Obama zaczyna walkę z kryzysem 24.11.08, 20:55 No to kryzys sobie potrwa. Keynes wiecznie żywy :/ Odpowiedz Link Zgłoś
charlie11 Re: Obama zaczyna walkę z kryzysem 24.11.08, 22:18 Ciekawy artykul z 2004 o tym jak Roosevelt i jego pomysly przedluzyly Wielki Kryzys. No ale Obama wie wszystko i nie musi niczego czytac. newsroom.ucla.edu/portal/ucla/FDR-s-Policies-Prolonged-Depression-5409.aspx?RelNum=5409 Odpowiedz Link Zgłoś
billbordowy Na kryzys - tylko Keynes 24.11.08, 22:23 Już to w historii widzieliśmy - monetarystyczna banda psuje, co może, byle tylko dać zarobić garstce neoliberalnych cwaniaków. A jedyny sensowny (i sprawdzony!) sposób na wyjście z tego bagna to propopytowa polityka a'la Keynes. Miejmy nadzieję, że i tym razem się to sprawdzi, tak jak podczas wychodzenia z Wielkiego Kryzysu czy stabilizowania Europy po II wojnie. W przeciwnym bowiem razie na horyzoncie widać już zarysu niekontrolowanego wybuchu niezadowolenia społecznego, czy prościej mówiąc: rewolucji. A tego Bush, panowie z Wall Street, bankierzy czy zarządzający naszymi OFE mogą najzwyczajniej w świecie nie przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: Na kryzys - tylko Keynes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 22:34 Taaa, Keynes i Keynes... Może gdyby jego teorie stosować w obliczu kryzysów tylko... Może to koledze coś wyjaśni: en.wikipedia.org/wiki/Money_supply Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Na kryzys - tylko Keynes 25.11.08, 01:02 No widzisz... A mój profesor z ekonomii (Keynesista) był twierdził, że jedyną stabilną gospodarką jest taka, gdzie nic się nie produkuje, a ludzie pomarli z głodu. A Keynes się sprawdził. A jakże. :> W czasie Wielkiego Kryzysu, który się ciągnął jak ruskie czołgi, w USA w latach 70tych, w Japonii lat 90tych. Pasmo sukcesów. Ich mać. Możesz mi przypomnieć jak Keynesiści tłumaczą stagflację? I co proponują robić w jej wypadku? I tak w ramach przestawiania paradygmatu bez sprzęgła. To co uprawiał Greenspan, a teraz uprawia Bernanke to de facto realizowanie postulatów KEYNESA. Jemu też chodziło o to aby w wypadku kryzysu zwiększać podaż pieniądza. Różnica jest tylko taka, że Keynes wolał aby to urzędnicy państwowi dostarczali pieniądze, a "monetaryści" (pewnie do tego liberałowie xD) preferują urzędników korporacyjnych. W obu wypadkach chodzi o transfer dóbr od wszystkich do nielicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ` Obama zaczyna walkę z kryzysem IP: *.chello.pl 24.11.08, 21:51 Teraz aparat państwowy zbierze przymusem pieniądze od ludzi żeby potem za część z tych pieniędzy, które zostaną po przepuszczeniu przez biurokratyczną machinę, zapłacić za wymyśloną za burkiem pracę. Tyle razy już to było ćwiczone za każdym razem z takim samym efektem ale jak widać nauka poszła w las. No to jeszcze raz... Odpowiedz Link Zgłoś
metall Nieco inny punkt widzenia. 24.11.08, 22:58 www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=509 Odpowiedz Link Zgłoś