Dodaj do ulubionych

Firmy padają przez opcje

03.01.09, 10:30
To nie było zabezpieczanie, tylko spekulacja, czyli coś co w przypadku firmy produkcyjnej czy usługowej jest niedopuszczalne.
Gdyby firmy się zabezpieczały to strata z tytułu pochodnych (forwards, czy opcje) byłaby zrekompensowana na zyskach z zabezpieczanej pozycji (np. przepływów z tytułu eksportu, czy sprzedaży towarów lub usług), a najwyraźniej tak nie jest. Oznacza to, że pochodne (opcje) były wystawiane bez pokrycia w rzeczywistych przepływach.

Najwyraźniej zarządy tych firm chciały podreperować wyniki zyskami z transakcji finansowych. Dziesięć razy wygrali, a raz przegrali. Raz a dobrze i finito. To jest rynek, a nie automat do znoszenia złotych jajek.

Zarządy takich firm powinny odpowiadać co najmniej "za brak należytej staranności" za brak kontroli, a tak naprawdę za działanie na szkodę firmy, ponieważ do spekulacji na walutach nie mają ani wiedzy ani zaplecza technologicznego.

Tłumaczenie teraz, że to "złe banki" namówiły naiwne firmy na "toksyczne opcje" jest mniej więcej takie, jak obwinianie dealera samochodów, że sprzedał nieświadomemu klientowi za szybki samochód. Jak nie umiesz jeździć, to kup sobie powolny i łatwy w obsłudze samochód, a przynajmniej nie wciskaj gazu na maksa. A jeśli już to zrobisz, to nie dziw się że wylądowałeś na drzewie.

Opcje są dla ludzi. Rozsądnych. Chciwość zabija rozsądek.
Obserwuj wątek
    • rojberek Czegoś nie rozumiem... 03.01.09, 11:17
      Jeśli firma miała opcję w banku np. na kurs Euro/PLN 1-3,50 to pomimo, że kurs
      był już np. 1-3,20 firma w rozliczeniu dostawała 3,50 PLN za 1 Euro. I to się
      OPŁACAŁO! Teraz, kurs jest 1-4,10 ale firma dostaje tylko 3,50 i teraz się NIE
      OPŁACA? To że nie zarabia się teraz tyle, ile można by zarobić po obecnym
      kursie nie zaprzecza temu, że jeśli 2 miesiące temu opłacało się coś
      sprzedawać po kursie 1-3,50 to teraz po tym kursie się już nie opłaca!? Acha,
      rozumiem również, że opcje te były w obie strony, czyli inwestycje w Euro
      również są rozliczane wg kursu z opcji 1-3,50!?
      • Gość: jacccek Re: Czegoś nie rozumiem... IP: 192.193.245.* 05.01.09, 09:37
        w telegraficznym skrócie - bez zagłębiania sie w szczegóły tej
        konretnej sprawy: jeżeli przy kursie EUR 3,20 PLN sprzedawała EUR po
        3,5 PLN to wszytko było OK, bo sprzedawała np. 100% swoich wpływów w
        EUR, ale żeby mogła taki kurs uzyskać to musiała się zobowiązać, że
        gdy kurs będzie wyższy niż 3,50 PLN to będą sprzedawać 3 razy
        więcej. A ponieważ tyle EUR nie mają to kupuja na rynku po 4,10-
        4,15, żeby wywiązać się z umowy i rozliczyć po 3,50 PLN. Czyli
        strata ok. 60-65 gr na każdym EUR - a rozliczać trzeba dużo więcej
        niż się ma.
    • a.ba opcje = gra w 3 karty (kubki) 03.01.09, 11:39
      Naiwni myśleli, że banki będą im pozwalały wygrywać w nieskończoność.
      Kursy nie są ustalane "niewidzialną ręką rynku".
      Można by policzyć ile trzeba wydać na odpowiednie ustawienie kursu
      zł/eur a ile zgarnie się na opcjach.
      Im szybciej złoty się umacniał tym pewniejsze było, że musi nastąpić
      mocne przegięcie w drugą stronę.
      Wcale nie dziwie sie, że tylu 'menagerów" się dało nabrać -
      popatrzcie na targu, kto się daje nabrać na grę w 3 kubki - nikt by
      ich wcześniej nie posądzał o taki debilizm.

      p.s.
      Przy okazji ogoli się drobnych kredytobiorców i drobne firmy
      realizujących płatności po kursie ustalonym przez bank...
      • Gość: xot Re: opcje = gra w 3 karty (kubki) IP: 86.56.57.* 03.01.09, 13:03
        Zgadzam sie z Toba.
        Swoja droga dobry sposob na ratowanie wynikow bankow - ci nigdy nie traca...
        • maruda.r Re: opcje = gra w 3 karty (kubki) 03.01.09, 14:08
          Gość portalu: xot napisał(a):

          > Zgadzam sie z Toba.
          > Swoja droga dobry sposob na ratowanie wynikow bankow - ci nigdy nie traca...

          **************************

          I tu dochodzimy do wniosku, że Kaczyńscy muszą być beneficjentami tego układu,
          skoro tak protestują przeciw €.

          • Gość: taxi Re: opcje = gra w 3 karty (kubki) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 14:14
            Kaczyńscy mają "niewyprane" złotówki w"słoikach".Kupa kasy,która w momencie
            zmiany na euro będzie makulaturą.Chyba,że Jarek z workami pójdzie do banku
            założyć konto.No ale wtedy US zada pytanie skąd ta kasa?
            • Gość: Baca To kara za cumshot'y w sosie czosnkowym w P-niu ! IP: *.eranet.pl 03.01.09, 14:44
              Jest jednak sprawiedliwość !!! Nierychliwa ale sprawiedliwa jest
              rzeczywistość !!!
            • Gość: 4g63 Re: opcje = gra w 3 karty (kubki) IP: *.chello.pl 03.01.09, 16:31
              > Kaczyńscy mają "niewyprane" złotówki w"słoikach".Kupa kasy,która w momencie

              ciekawe co ma tusk, na tej samej zasadzie można każdego w ten sposób opluwać
              • michala3 Re: opcje = gra w 3 karty (kubki) 03.01.09, 17:28
                Tusk ma przede wszystkim konto w banku, zone, dwójke dzieci - j.
                kaczynski to wszystko zna tylko z opowiadan brata i dlatego jest
                taki jaki jest - a w dodatku brat mu wyrwal najfajniejsza laske,
                wiec tym bardziej chodzi zly.
                • Gość: 4g63 Re: opcje = gra w 3 karty (kubki) IP: *.chello.pl 03.01.09, 21:11
                  nie wiem czy wyśmiewanie naturalnej niezdolności do zapłodnienia (jeden z bliźniaków zawsze jest bezpłodny) większość (tych złych) bliźniaków tak kończy i nie wiem czy jest w dobrym smaku naśmiewanie się z tego... dodam że nie lubię pis i po
        • koxiarz Re: opcje = gra w 3 karty (kubki) 03.01.09, 17:14
          Gość portalu: xot napisał(a):

          > Zgadzam sie z Toba.
          > Swoja droga dobry sposob na ratowanie wynikow bankow - ci nigdy nie traca...

          Nie masz pojęcia na dany temat to nie zabieraj głosu bo się kompromitujesz. Akurat banki w przypadku niewypłacalności klienta będzie musiał pokryć większość poniesionych przez niego strat, gdyż ma anallogiczną pozycję otwartą na rynku międzybankowym.
      • Gość: * Re: opcje = gra w 3 karty (kubki) IP: *.chello.pl 03.01.09, 14:24
        I tu sie mylisz. Wiekszosc bankow nie zawiera przeciwstawnych transakcji do
        swoich klientow, tylko od razu zamyka pozycje na rynku miedzybankowym - jest
        tylko posrednikiem, w przypadku gdy firma traci to traci tez bank i akurat
        wszystkie banki chcialyby z powrtoem silnego zlotego bo pozwoliloby to uniknac
        gigantycznych strat...myslisz ze jak zbankrutuje kilka firm to sie banki
        uciesza? trzeba zawiazac rezerwy, pieniedzy sie nie zwindykuje
        prawdopodobnie....bankructwa to dla bankow najgorsze wyjscie


        > Naiwni myśleli, że banki będą im pozwalały wygrywać w nieskończoność.
        > Kursy nie są ustalane "niewidzialną ręką rynku".
        > Można by policzyć ile trzeba wydać na odpowiednie ustawienie kursu
        > zł/eur a ile zgarnie się na opcjach.
        > Im szybciej złoty się umacniał tym pewniejsze było, że musi nastąpić
        > mocne przegięcie w drugą stronę.
        > Wcale nie dziwie sie, że tylu 'menagerów" się dało nabrać -
        > popatrzcie na targu, kto się daje nabrać na grę w 3 kubki - nikt by
        > ich wcześniej nie posądzał o taki debilizm.
        >
        > p.s.
        > Przy okazji ogoli się drobnych kredytobiorców i drobne firmy
        > realizujących płatności po kursie ustalonym przez bank...
      • Gość: tsuranni najgorsze jest to, że tym bankowym bandytom IP: *.icpnet.pl 03.01.09, 15:14
        kapitalistycznej najgorszej swołoczy rządy jeszcze biegną "na
        ratunek"...
    • Gość: Babariba Firmy padają przez opcje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 11:40
      To bzdura, by taka firma jak Sfinks mogła być zagrożona bankructwem z powodu
      grożącej straty w wysokości aż 7 - 8 mln zł !
    • gregsmile warto zrobić listę banków,które najwięcej zarobiły 03.01.09, 11:48
      na opcjach walutowych. banki te w opinii publicznej zostaną uznane
      za anty-polskie, co skłoniłoby klientów i firmy do zamknięcia w nich
      swoich produktów. bank bez klientów nie istnieje. warto dać nauczkę
      niby "polskim" bankom.
      • Gość: kazio Kto sie cieszy z klopotow Sfinksa IP: *.nrth.cable.ntl.com 03.01.09, 11:57
        Najbardziej chyba Tatiana O.
        • Gość: ccc Re: Kto sie cieszy z klopotow Sfinksa IP: 89.174.254.* 03.01.09, 12:03
          i amrest, bo teraz jako dobry wujek będzie wyciagał co
          atrakcyjniejsze lokalizacje ze sfinksa za bezcen w zamian za pomoc w
          spłacie zadłużenia.
          • Gość: Włodek z Poznania popieram pomysł z bankami, ale i też... IP: *.icpnet.pl 03.01.09, 14:39
            należałoby w trosce o rynek publiczny podać menedżerów, którzy takiej
            wysokolewarowanej spekulacji się podjęli. Opcja może kosztować, gdyż niesie
            korzyść, a strategia pokrywania w drugą stronę zakładała pójście po określonym
            scenariuszu. Każdy kto się dał namówić jest głąbem albo nowicjuszem i jako
            menedżer zachowywał się albo głupio, albo nieodpowiedzialnie i nieetycznie nie
            rozumiejąc czym jest rynek publiczny. To nie XIX wiek. Natomiast banki, które
            oferowały taki produkt z góry zakładały wysokie ryzyko takiego scenariusza i
            same mogły mając takie instrumentarium stawiać na oba scenariusze, albo zgoła
            stawiać na odwrotny i wykorzystać przepływy o takiej skali dla zarobku na
            opcjach. I to byłoby po prostu skandalem. Dlatego upublicznienie banków też jest
            kluczowe i nie jest to kwestia etyki, tylko paragrafów i ewentualnych śledztw,
            ale tylko ostracyzm skłoni banki do samooczyszczenia i wydania materiałów na
            menedżerów-krętaczy, jeśli doszło do działania celowego.
            • koxiarz Re: popieram pomysł z bankami, ale i też... 03.01.09, 17:19
              Gość portalu: Włodek z Poznania napisał(a):

              > należałoby w trosce o rynek publiczny podać menedżerów, którzy takiej
              > wysokolewarowanej spekulacji się podjęli. Opcja może kosztować, gdyż niesie
              > korzyść, a strategia pokrywania w drugą stronę zakładała pójście po określonym
              > scenariuszu. Każdy kto się dał namówić jest głąbem albo nowicjuszem i jako
              > menedżer zachowywał się albo głupio, albo nieodpowiedzialnie i nieetycznie nie
              > rozumiejąc czym jest rynek publiczny. To nie XIX wiek. Natomiast banki, które
              > oferowały taki produkt z góry zakładały wysokie ryzyko takiego scenariusza i
              > same mogły mając takie instrumentarium stawiać na oba scenariusze, albo zgoła
              > stawiać na odwrotny i wykorzystać przepływy o takiej skali dla zarobku na
              > opcjach. I to byłoby po prostu skandalem. Dlatego upublicznienie banków też jes
              > t
              > kluczowe i nie jest to kwestia etyki, tylko paragrafów i ewentualnych śledztw,
              > ale tylko ostracyzm skłoni banki do samooczyszczenia i wydania materiałów na
              > menedżerów-krętaczy, jeśli doszło do działania celowego.

              Problem w tym że opcje zawierane z bankami to nie rynek publiczny, a napewno nie regulowany. W każdej z tych umów miałeś jasno io wyraźnie napisane, że w przypadku gdy kurs wzrośnie powyżej określonego poziomu, to przedsiębiorstwo będzie MUSIAŁO sprzedać określoną sumę waluty(najczęściej kilkakrotność sumy, którą zabezpieczało poprzez zakup opcji, a więc PRAWA do sprzedaży określonej sumy waluty w przyszłości)
        • Gość: autor Re: Kto sie cieszy z klopotow Sfinksa IP: *.toya.net.pl 22.01.09, 23:11
          ja się cieszę, bo to zła firma była, ha ha
      • kpaxxx Założę się że Citek przoduje .... 03.01.09, 12:44
      • szefunio1 Re: warto zrobić listę banków,które najwięcej zar 03.01.09, 15:34
        > na opcjach walutowych. banki te w opinii publicznej zostaną uznane
        > za anty-polskie, co skłoniłoby klientów i firmy do zamknięcia w
        > nich swoich produktów. bank bez klientów nie istnieje. warto dać
        > nauczkę niby "polskim" bankom.

        Gdybym nie wiedział że głupota pomyślałbym, że prowokacja.
        Ten kto kupił opcje na kwotę równą swojej sprzedaży kompletnie nic
        nie stracił.
        Jeśli firma sprzedająca towary za 1 mln euro rocznie kupiła opcje
        wygasające po roku na milion euro to nic takiej firmie nie grozi.
        Problem w tym, że niektóre z firm kupowały opcje na kwoty wyższe niż
        wynosiła ich sprzedaż (niektórym firmom nie wystarczyło, że na
        spadku ceny euro nie stracą - chciały na spadku zarobić) - i to
        takie firmy mają teraz problemy.
        • koxiarz Re: warto zrobić listę banków,które najwięcej zar 03.01.09, 17:25
          szefunio1 napisał:

          > > na opcjach walutowych. banki te w opinii publicznej zostaną uznane
          > > za anty-polskie, co skłoniłoby klientów i firmy do zamknięcia w
          > > nich swoich produktów. bank bez klientów nie istnieje. warto dać
          > > nauczkę niby "polskim" bankom.
          >
          > Gdybym nie wiedział że głupota pomyślałbym, że prowokacja.
          > Ten kto kupił opcje na kwotę równą swojej sprzedaży kompletnie nic
          > nie stracił.
          > Jeśli firma sprzedająca towary za 1 mln euro rocznie kupiła opcje
          > wygasające po roku na milion euro to nic takiej firmie nie grozi.
          > Problem w tym, że niektóre z firm kupowały opcje na kwoty wyższe niż
          > wynosiła ich sprzedaż (niektórym firmom nie wystarczyło, że na
          > spadku ceny euro nie stracą - chciały na spadku zarobić) - i to
          > takie firmy mają teraz problemy.

          Po pierwsze, straty nie wynikają z ZAKUPU OPCJI SPRZEDAŻY WALUTY(nabycia prawa do sprzedaży określonej kwoty waluty po określonym kursie), tylko ze SPRZEDAŻY OPCJI KUPNA(zobowiązania się do sprzedaży określonej kwoty waluty po określonym kursie). Zakup ocji nie generuje nieograniczonych strat, gdyż maksymalną stratą jest w takim przypadku cena nabycia opcji(tzw. premia opcyjna)
      • Gość: x_erpe Re: warto zrobić listę banków,które najwięcej zar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.09, 16:41
        Ciekawe... może dziwne ale jestem za. Jakoś trzeba się bronić a nie
        tylko wystawiać... się na razy ;)
      • sajjitarius Male pytanie 03.01.09, 17:49
        Czy Ty swoje oszczednosci trzymasz w banku ktory zarabia, choc dany bank jest
        tylko niby polski, cz tez trzymasz w banku ktory istotnie jest polski ale z
        zarabianiem pieniedzy ma problemy podobne do problemow tych firm ktore wlasnie
        bankrutuja z powodu ignorancji zarzadow i dyrektorow finansowych ? A moze po
        prostu, tak jak prawdziwy Polak, trzymasz te oszczednosci w skarpetkach (jesli w
        ogole jakiekolwiek oszczednosci posiadasz oczywiscie) ?
        • Gość: zenek Jako prawdziwego Polaka ja bym go raczej zapytał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 01:04
          czy ma w ogóle skarpetki.
          • gregsmile Re: Jako prawdziwego Polaka ja bym go raczej zapy 04.01.09, 01:21
            mam, ciepłe bo zima przyszła :)
            od trzymania oszczędności są instutucje finansowe, które pobierają
            prowizję od zarobionego kapitału, a nie jak w Polsce od transakcji.
            oszczędności najlepiej lokować w nieruchomości; jest gdzie wtedy
            skarpertki trzymać.
        • gregsmile Re: Male pytanie (odpowiedź) 04.01.09, 01:06
          swoich oszczędności nie trzymam w bankach, więc nie trzymam również
          w bankach "niby" polskich :) banki "niby" polskie nie są wiarygodne.
    • Gość: ja Firmy padają przez opcje IP: *.tpnet.pl 03.01.09, 11:58
      Mam nadzieję że jednym że skutków kryzysu będzie przyjrzenie się kadrze
      zarządzającej w wielu firmach.
      Może wreszcie zacznie cenić się kompetencje i wiedzę a nie znajomości czy
      pokrewieństwo.
      Póki gospodarka miała się nieźle osoba o kiepskich kwalifikacjach jeśli nie
      podejmowała naprawdę idiotycznych decyzji to instytucja/firma jakoś działały a
      nawet się rozwijały.
      W czasach kryzysu na pomyłki i błędne decyzje margines błędu jest mniejszy.
      A skutki błędów to nie trochę mniejsze przychody ale bankructwa.
      I bardzo dobrze. Rynek zweryfikuje wszystko.

      A giełdy powinno się zlikwidować. Bo to narzędzie stworzone do strzyźenia
      baranów. Nigdy nie miały żadnego logicznego uzasadnienia istnienia.
      Firmy które wchodzą na giełdę przestają patrzeć przez pryzmat rozwoju a przez
      kurs akcji. Stąd powpadały w samouwielbienie. Jakie to mają osiągnięcia
      np.rozwój firmy w skali roku naprawdę to 15% a kurs skoczył 70% to zamiast
      martwić się że ich akcje są sztucznie napompowane jeszcze bardziej je pompują.
      • Gość: Dexter Re: Firmy padają przez opcje IP: *.chello.pl 03.01.09, 15:19
        > Może wreszcie zacznie cenić się kompetencje i wiedzę a nie znajomości czy
        > pokrewieństwo.

        Hehehe... Wolne żarty...
    • Gość: Adam Spfinks nie ma klopotów przez opcje IP: *.aster.pl 03.01.09, 12:18
      lecz przez przeinwestowanie, naiwne myślenie menadzeri że
      bądź co bądź przeciętne jedzenie może przynieść niespodziewane zyski.
      Na to się pracuje latami a nie przez rok.
    • Gość: xxx Firmy padają przez opcje IP: *.toya.net.pl 03.01.09, 12:43
      jesli ma problemy to sama jest sobie winna, bo na brak klientów na pewno te
      restauracje narzekać nie mogą, jakis "manager" przekombinował z czyms i bankrutują
    • sibeliuss Firmy padają przez opcje 03.01.09, 12:50
      Tak to jest jak się stawia finanse tylko na jednym instrumencie finansowym.
      Świat zaczął iść na łatwiznę i mamy tego efekty.
    • Gość: ad Firmy padają przez opcje IP: *.186.13.020.vip-net.pl 03.01.09, 12:53
      Ustawiane konkusy do zarządów, kolesie bo jest kasa to wynik obecnej
      sytuacji. Narzekanie żę wina opcji to można stwierdzić "wiedzaiały
      gały co brały", jak się nie zna zasad gry ekonomicznje na rynku to
      nie nalezy ufać bankowym komiwojażerom . Wynagrodzenie i premie dla
      kadry zarządzającej powinny być uzasadnione wynikiem rocznym lub
      okresem pracy , przed odejściem danej osoby. Jak fimma stoi dobrze
      to wypłata pełnego wynagrodzenia z premiami, jak doprowadził żę żłe
      to tylko śednia krajowa i do widzenia , ale kombinatorzy poustawiali
      sobie kontrakty i doją głupców za swoją miernotę
    • Gość: piston dziwi mnie natomiast, że jak banki dokładały grubo IP: *.aster.pl 03.01.09, 12:55
      do interesesu kupując euro znacznie powyżej rynkowego kursu od nich
      to nikt nie protestował, nawet banki które dokładały do interesu

      gdzie jest więc ta kasa, którą z tej okazji zarobiły firmy? pewnie
      została w SPA
      • Gość: Włodek z Poznania Re: dziwi mnie natomiast, że jak banki dokładały IP: *.icpnet.pl 03.01.09, 14:40
        Zbyt skomplikowana materia by w jednym zdaniu wytłumaczyć. Ale to nie są
        transakcje na gotówce, tylko na prawach i obowiązkach do przyjęcia/wydania jej w
        przyszłości.
    • Gość: tg Spekulacja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 12:56
      Jak można w ogóle powiedzieć, że stracili pieniądze na opcjach, które służą do
      tego by zagwarantować kupno/sprzedaż waluty po określonej cenie w przyszłości?
      Jeśli ktoś na tym stracił to jego "strategia" była zwyczajną spekulacją
      nastawioną na zysk. Równie dobrze mógł grać na Forexie kilka miechów temu z
      długą pozycją na ropie. Też by beknął. Głupota i chciwość niektórych pożal się
      Panie dyrektorów finansowych nie zna granic.
      • Gość: zmichalg Re: Spekulacja! IP: *.chello.pl 03.01.09, 15:25
        Dokładnie!
        Opcje służą do uniezależnienia się od skoków kursów walut w sytuacji gdy firma
        od tych skoków jest uzależniona np. eksportuje bądź importuje coś tam, co
        rozliczane jest w EURO. Skoro Sfinks umoczył na wzroście EURO, to znaczy, że
        zabezpieczał się przed jego spadkiem czyli chronił opłacalność własnego eksportu
        czy też tego, co sprzedawał nie za złotówki ale za EURO.

        Pytanie: co eksportuje knajpa pokroju Sfinksa? A może też w jakichś knajpach
        ceny w karcie podawane były w EURO?
        Odpowiedź przychodzi sama...

        Sprawa tym bardziej głupia i przykra, że dla każdej knajpy (a raczej: NORMALNEJ
        knajpy) największym zagrożeniem jest brak klienteli, na co Sfinks zdecydowanie
        nie narzekał.
        • Gość: tete Re: Spekulacja! IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.09, 23:06
          Nie eksportuje a ma koszty w euro - umowy najmu sa indeksowane z reguly do euro.
          • Gość: zmichalg Re: Spekulacja! IP: *.chello.pl 04.01.09, 03:50
            Pomyśl tylko!
            Jeżeli ma koszty w EURO, to po kiego grzyba zabezpieczał się przed spadkiem
            EURO?!?!? W takiej sytuacji powinien zabezpieczać się raczej przed skokiem EURO
            w stosunku do złotówki. Chyba jasne?
    • Gość: MKTomek Firmy padają przez opcje IP: *.chello.pl 03.01.09, 12:57
      Polecam
      waluty.onet.pl/1,63,8,52073708,139930218,5977298,0,forum2.html
      na temat subprime i kryzysu - zastanawiające jest kto na tym zarobił
      bo nigdy nie tracą wszyscy w końcu gdzieś te przepływy finansowe
      dązą
    • Gość: aaa Firmy padają przez opcje IP: *.klinikum-minden.de 03.01.09, 13:41
      No i co z tego. Placi sie zwykle po zjedzeniu posilu wiec ryzyko
      zadne.
    • Gość: 4g63 Firmy padają przez opcje IP: *.chello.pl 03.01.09, 14:07
      i dobrze, styropianowy kurczak nie każdemu smakuje, może zrobią miejsce dla czegoś prawdziwego, a swoje sztuczne jedzenie sami niech żrą
    • Gość: x.man Firmy padają przez opcje IP: *.echostar.pl 03.01.09, 14:29
      I bardzo dobrze od 2 lat tam nie chodze, ta restauracja podaje
      najgorze miesopodobne dania jakie mozna dostac, chyba najgorszy
      gatunek same chrzastki i tluszcz zamiast miesa, porcje co roku
      maleja a ceny ida w gore juz wole mc donalda!
      • Gość: zmichalg Re: Firmy padają przez opcje IP: *.chello.pl 03.01.09, 15:13
        No koleś poszalałeś...
        Idź sobie do makdupka (ew. fuck-donalda) na kolację przy świecach.
        • funia81 Re: Firmy padają przez opcje 03.01.09, 15:55
          > Idź sobie do makdupka (ew. fuck-donalda) na kolację przy świecach.

          Naprawde uwazasz, ze bylaby znaczaca roznica miedzy kolacja przy swiecach w McD
          i Sfinksie? Nie spodziewam sie... Chlamowate jedzenie, zero klimatu...
          • Gość: zmichalg Re: Firmy padają przez opcje IP: *.chello.pl 03.01.09, 23:04
            Jedzenie podobne choć ze wskazaniem na Sfinksa.
            Ponadto w Sfinksie podane na talerzu a nie tekturze.
        • koxiarz Re: Firmy padają przez opcje 03.01.09, 17:34
          Gość portalu: zmichalg napisał(a):

          > No koleś poszalałeś...
          > Idź sobie do makdupka (ew. fuck-donalda) na kolację przy świecach.

          No kolacja przy świecach w Sphinksie to już rzeczywiście szczyt marzeń. Toz to zwykły middle-food i lepiej żebyście nie wiedzieli jak te dania sa przygotowywane. Pogadajcie z kimś kto w takim sphinksie pracuje to wam się odechce jedzenia tego syfu.

          PS. Sphinks przeinwestował, a do tego spekulował na opcjach(raczej nie jest ani importerem ani eksporterem), ewentualnie próbował zabezpieczyć przepływy z tytułu obsługi kredytu w walucie obcej, ale w takim przypadku trudno mówić o stratach, gdyż ewentualne negatywne rozliczeni opcji skompensowane zostana niższym kosztem spłaty kredytu walutowego. Sprytny nowy zarząd chce zmącić obraz sytuacji w tej spółce i zwalić wine za problemy na chodliwy temat "walutowych sideł banków" ;)
          • Gość: zmichalg Re: Firmy padają przez opcje IP: *.chello.pl 03.01.09, 23:14
            Wiesz...
            Pamiętam taką dość wysokiej jakości (czytaj: wyku...ście drogą) knajpę
            "Montmartre" (albo jakoś podobnie) w W-wie. Ichnią specjalnością były ponoć
            własnej produkcji flaki w rosole.
            W tym samym mniej więcej czasie biuro rachunkowe mojej cioci robiło księgowość
            pewnej hurtowni spożywczej, której z kolei klientem była właśnie owa knajpa.
            No i pamiętam fakturki wystawione na "Montmartre" na... flaki zamojskie w rosole.
            Kiedyś słyszałem też historyjki opowiadane przez osoby, które pracowały w
            masarniach przy wyrobie wędlin.
            Więc Sfinks na pewno nie jest wyjątkiem wedle starego porzekadła: czego oczy nie
            widzą...
    • janostrzyca Powinni wiedzieć, że nie ma darmowych obiadów 03.01.09, 14:36
      Zyski firm biorą się z coraz lepszej, tańszej, większej produkcji
      dóbr(lub usług). Ale guru ekonomii doszli do wniosku, że można
      zarabiać krocie nie wytwarzając niczego. Chłopcy zapomnieli, że nie
      ma darmowych obiadów...
      Przyczyna kryzysu jest banalnie prosta, przedsiębiorcy (od płotek
      po rekiny biznesu) zapomnieli, że żeby zarabiać, trzeba więcej,
      lepiej i taniej produkować.
    • Gość: w34 zarząd jest zaskoczony IP: *.3s.pl 03.01.09, 15:28
      Cytat z prawa:
      Kodeks Spółek Handlowcyh

      (...)

      Art. 397. Jeżeli bilans sporządzony przez zarząd wykaże stratę przewyższającą
      sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz jedną trzecią kapitału
      zakładowego, zarząd obowiązany jest niezwłocznie zwołać walne zgromadzenie
      celem powzięcia uchwały dotyczącej dalszego istnienia spółki.
      Komentarz:

      Nowy zarząd jest zaskoczony, ale stary zarząd już dawno pracuje w innej
      firmie, w której zatrudnienie za lepsze wynagrodzenie otrzymał na podstawie
      wspaniałych wyników w rozwoju biznesu, którym zarządzał poprzednio. Nowy
      zarząd dziś jest zaskoczony ale co zostawił po sobie zarządzając wcześniej tym
      czym zarządzał?

      Od czasu pojawienia się kasty menadżerów nie będących właścicielami należące
      do funduszy inwestycyjnych przedsiębiorstwa są regularnie okradane przez bandę
      złodziei w białych kołnierzykach. We współczesnej gospodarce większość akcji
      przedsiębiorstw jest własnością różnego rodzaju funduszy inwestycyjnych,
      emerytalnych, kapitałowych a a wiec de facto jest własnością nikogo, bo kim są
      obecni i przyszli emeryci oraz ex-milionerzy, którym wydaje się że są
      milionerami. Funkcja właścicielska - czyli doglądanie - została całkowicie
      zachwiana poprzez powierzenie zarządzania funduszami menadżerom bez własnych
      majątków.

      A gdyby tak zapis w Kodeksie Spółek Handlowych mówiący o tym, że Spółka ma
      przynosić zysk przenieść do Kodeksu Karnego? Może zarząd bardziej by się
      starał mając w perspektywie gilotynę albo przynajmniej 15 lat ciężkich robót
      na zmywaku Mc Donald'sa.
      Moja propozycja zmiany prawa:
      Kodeks Spółek Handlowcyh

      (...)

      Art. 397. Jeżeli bilans sporządzony przez zarząd wykaże stratę przewyższającą
      sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz jedną trzecią kapitału
      zakładowego, zarząd obowiązany jest niezwłocznie zwołać walne zgromadzenie
      celem powzięcia uchwały dotyczącej dalszego istnienia spółki. Jeżeli w
      kolejnym roku zarząd nie podał się do dymisji a w 2 kolejnych latach kapitały
      nie zostaną odtworzone wobec zarządu wyciągnięte zostaną sankcje karne.
    • gejowy.kaczucha Re: To nie było zabezpieczanie, tylko spekulacja 03.01.09, 15:52

      Pewnie dla jednych czysta spekulacja, dla innych (także)
      zabezpieczenie...


      Gdybyśmy już mieli euro, przynajmniej ta sprawa byłaby klarowna.
    • Gość: zniesmaczony Skunx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 15:58
      .. byłem tam raz i byłem oszukany na jedzeniu i obsłudze, więc
      bardzo cieszę się , że Skunx upadnie i mam nadzieję że go zaboli : )
    • Gość: Polak [...] IP: *.winn.cable.ntl.com 03.01.09, 16:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • funia81 Re: Żydzi przeprowadzają kolejna fazę dobicia 03.01.09, 17:25
        > Żydzi przeprowadzają kolejna fazę dobicia Polskiego biznesu

        No. A tacy sa w tym zawzieci, ze postanowili wywolac kryzys ogolnoswiatowy, zeby
        Polakow pograzyc.
        Wracaj, maly, do ksiazek. A od poniedzialku do szkoly.
    • Gość: Amerykaniec Co to za zarzad kiedy pisza ze.... IP: 24.244.150.* 03.01.09, 16:35

      "Zarząd jest zaskoczony liczbą odkrytych nieprawidłowości, które będą miały
      szkodliwy wpływ na przyszłą płynność biznesu". To czym oni sie zajmoja na co
      dzien? Jak mozna przegapiac "nieprwidlowosci" caly rok i teraz sie o tym
      dowiadywac?
    • koxiarz Firmy padają przez opcje 03.01.09, 16:43
      Hmmm. Ciekawe czemu artykuł zatytułowany jest "Firmy upadaja przez opcje" skoro SPHINKS(a nie Sfinks) ma problemy z powodu przecholowania z inwestycjami? Może autor pokusiłby sie o odrobine rzetelności, a nie wrzucał wszystkiego do jednego worka. Z drugiej strony to ciekaway zabieg nowego zarządu Sphinksa, by zwalic kłopoty firmy na głośny temat opcji walutowych. Może odwróci to uwagę od podstawowego problemu, jakim jest przcholowanie z rozwojem sieci restauracji i brak kontroli renbtowności takich placówek.

      PS. GW powinna jednakl zaprzestać zajmowania się tematem opcji walutowych, bo jedynie się kompromituje. A już w ogóle martwienie się o ELWO, który jest przykładem debilizmu zarządu (149 mln EUR zobowiazań z tytułu wystawionych opcji) woła o pomstę do nieba. Naprawdę, w tym przypadku dziennikarze powinni jednak pietnowac zachowanie podejmujących decyzje.
      • koxiarz Re: Firmy padają przez opcje 03.01.09, 18:28
        koxiarz napisał:

        > Hmmm. Ciekawe czemu artykuł zatytułowany jest "Firmy upadaja przez opcje" skoro
        > SPHINKS(a nie Sfinks) ma problemy z powodu przecholowania z inwestycjami? Może
        > autor pokusiłby sie o odrobine rzetelności, a nie wrzucał wszystkiego do jedne
        > go worka. Z drugiej strony to ciekaway zabieg nowego zarządu Sphinksa, by zwali
        > c kłopoty firmy na głośny temat opcji walutowych. Może odwróci to uwagę od pods
        > tawowego problemu, jakim jest przcholowanie z rozwojem sieci restauracji i brak
        > kontroli renbtowności takich placówek.
        >
        > PS. GW powinna jednakl zaprzestać zajmowania się tematem opcji walutowych, bo j
        > edynie się kompromituje. A już w ogóle martwienie się o ELWO, który jest przykł
        > adem debilizmu zarządu (149 mln EUR zobowiazań z tytułu wystawionych opcji) woł
        > a o pomstę do nieba. Naprawdę, w tym przypadku dziennikarze powinni jednak piet
        > nowac zachowanie podejmujących decyzje.

        Zresztą przeczytajcie sami
        www.sfinks.pl/new/images/pliki/RB_344.pdf
        • Gość: czytelnik :-)))) IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.01.09, 21:13
          ten raport to całkiem ciekawa lektura, ciekawe co teraz porabia stary zarząd
    • Gość: pafos1 Firmy padają przez opcje IP: *.rtr.bait.pl 03.01.09, 17:13
      wypada jedynie pogratulować polskim firmom świetnie przygotowanej kadry zarządzającej, przecież wyraźnie widać że dyrektorzy finansowi nie do końca zdawali sobie sprawę z mechnizmu działania opcji, gratuluję
    • jszania "Zarząd jest zaskoczony" 03.01.09, 17:16
      to dowcip noworoczny czy raczej ten zarzad to dowcip staroroczny?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka