Dodaj do ulubionych

O Analitykach

IP: 213.77.49.* 12.02.01, 11:11
Mam wrażenie, że zbyt często cytowani na łamach Gazety "analitycy" nie istnieją !
Jestem wręcz pewien, że to panowie pismacy przemycają własne poglądy, wkładając je w usta
"analityków". Z drugiej strony szokuje mnie (co zresztą potwierdza powyższą hipotezę) nietrafność tych przewidywań - co drugie zdanie mianowicie można się dowiedzieć o "zaskoczeniu analityków", "wbrew oczekiwaniom" itd. A kiedyś Gazeta była dumna z rozdzielenia
informacji i komentrza ! Teraz znów mamy dwa w jednym - wystarczy anonimowy analityk !


Obserwuj wątek
    • Gość: sadal Re: O Analitykach IP: 10.129.192.178, 212.76.33.* 13.02.01, 23:08
      prawda jest taka ze wiekszosc analitykow opuera sie na ogolnych danych mekroekonomicznych , fundametalnych czy technicznym a nie na nosie czy wyczuciu rynku. w zawodzie analityka jest pewna sprzecznosc, jezeli jest dobry to powinien dzialac na wlasny rachunek a nie marnowac czas na komentowanie co wedlug niego sie zdarzy. no chyba ze manipuluje rynkiem co czesto sie niestety zdarza.
      • Gość: Trident Re: O Analitykach IP: *.bloomberg.com 14.02.01, 15:22
        Cytowani przez "Gazete" analitycy sa zawsze osobami z "krwi i kosci" tzn ich imiona i nazwiska pojawiaja sie przy przez nich dokonywanych komentarzach. Zdziwiony jestem takim uogolnieniem.
        • Gość: pete Re: O Analitykach IP: 213.77.49.* 16.02.01, 15:49
          Czyżby ? Odsyłam do dowolnego numeru Gazety.
    • Gość: analityk Re: O Analitykach IP: *.gazeta.pl 22.02.01, 12:51
      Podaj konkretnie, ktorzy z cytowanych analitykow nie istnieja.
      Albo lepiej cmoknij sie w pompe.
      • Gość: Lu Re: O Analitykach IP: 195.117.238.* 22.02.01, 15:01
        nie istnieja "analitycy" in spe, którzy pojawiają się jako "analitycy" bez nazwiska. Pozostali to w większości żadni analitycy tylko albo uprzywilejowani w dostępie do informacji (np. członkowie RPP) albo osoby które mają jakiś interes w takiej informacji (np. pracownicy banków których "przewidywania" mają wpłynać na dochody ich instytucji).
        • Gość: analityk Re: O Analitykach IP: *.gazeta.pl 23.02.01, 13:24
          Skoro analizujacy rynek faceci z biur maklerskich, bankow inwestycyjnych i zwyklych oraz (domyslam sie, ze tez) firm doradczych nie sa analitykami, to kto Twoim zdaniem jest analitykiem?
          • Gość: zib Re: O Analitykach IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.01, 10:30
            nikt jeszcze nie zarobił na informacjach ogólnie dostepnych,każdy winien ponieść konsekwęcje swojego postepowania i nie zawalać winny za ewentualne niepowodzenia na innych (w tym przypadku winny jest analityk).
        • Gość: Darek Re: O Analitykach IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.01, 10:05
          Mi sie wydaje ze analitycy obecnej dekady wychowali sie za czasow Gierka czyli propagandy sukcesu.Kazda liczba cyfra jest przekrecana lub na swoj sposob tlumaczona (np. dolozylismy 100ml zl na walke z bezrobociem bez powiedzenia ile wynosil ten fundusz rok czy 2-3 lata temu)Nie trzeba byc ekonomista zeby stwierdzic ze jest b. zle i gospodarka pada. Latwo jest zniszczyc ale odbudowac b.ciezko.STOP dla UNI.
          • radca Re: O Analitykach 04.03.01, 18:58
            Drodzy Forumianie .

            Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam do dyskusji
            w dziale "informacje dnia " oraz "Pytanie dnia"

            w temacie :"CZAS LUDZI UCZCIWYCH "???

            Jest to röwniez idealny temat do analiz.

            pozdrawiam

            radca Andrzej
    • Gość: GCj01 Re: O Analitykach IP: *.bellglobal.com 03.03.01, 21:29
      Temat analityk zaczyna nabierac innego znaczenia szczegolnie w USA gdzie udowodniono w wielu
      przypadkach konflikt interesow. Z reguly silna rekomendacjal kupna wydana przez oplacanego milionami $
      analityka byla w celu uplynnienia wlasnych akcji czy firmy, dla ktorej sie pracuje. Oczywiscie tylko naiwny
      kupowalby tylko dlatego,ze analityk polecal. Nie oznacza to jednak, ze swiadome wprowadzanie inwestorow
      w blad jest zgodne z prawem.Dlatego zaczynaja sie sypac procesy przeciwko ukladom - zarzad - analityk.
      Jako przyklad podalem sprawe Nortela pod adresem - Analiza tech. czy to dziala
      Pozdrowienia
    • fibin Re: O Analitykach 21.03.01, 18:01
      W czwartkowej Wyborczej w kąciku Wczoraj przeczytane (str 2) ŁUK cytuje
      fragment felietonu Ł. Kwietnia z ostatniej strony środowego Parkietu, m.in.
      zdanie: `I tylko szortom do śmiechu`. MAĆ poniżej w Słowniczku trudniejszych
      terminów wyjaśnia, że: `szorty-inwestorzy mający tzw. krótkie pozycje, czyli z
      gotówką w portfelu, lub obstawiający spadki na rynku kontraktów terminowych`.
      Wynika z tego, że wszyscy, którzy mają co nieco gotówki w portfelu grają
      krótko! A ja głupi myślałem, że klasyczna krótka pozycja to sprzedaż
      pożyczonych akcji z zamiarem odkupienia ich taniej. Ciekawe, co myślą inni?
      Pzdr:)
      • Gość: nemo Re: O Analitykach IP: *.kielce.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 18:28
        Ale macie problemy. Bezpieczniej jest grać w totka. Nie musiszśledzić i czytać
        opini analityków -fachowców z dziedziny "jak przechytrzyć naiwnych".
        • fibin Re: O Analitykach 23.03.01, 11:47
          Grając w totka w ogóle nie trzeba myśleć, co dotyczy wielu Polaków (niestety).
          Życzę milionowych wygranych! I najlepiej co tydzień! Pzdr:)
          • Gość: nemo Re: O Analitykach IP: *.kielce.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 12:52
            Zobacz ile wygrali ci co "myślą" i kupili akcje Stomilu Olsztyn.
            • fibin Re: O Analitykach 23.03.01, 22:14
              Na giełdzie się wygrywa i przegrywa (nawet częściej) i każdy w miarę
              doświadczony inwestor dobrze o tym wie. Żeby zarabiać na giełdzie w dłuższym
              okresie trzeba być fachowcem wysokiej klasy i poświęcić wiele lat na naukę i
              praktykę. I są tacy. W totka może grać każdy i wszyscy mają równe szanse bez
              względu na wykształcenie, wiedzę i doświadczenie. I za każdym razem
              prawdopodobieństwo wygranej jest takie samo, czyli bliskie zeru. Profesjonalne
              inwestowanie to nie hazard ani zabawa, tylko bardzo ciężka praca, która zresztą
              tylko nielicznym (niestety) się opłaca. Zwlaszcza ostatnio... Pzdr:)
      • Gość: Marcin Re: O Analitykach IP: 157.25.99.* 31.03.01, 20:22
        To, że już od trzech-czterech lat nie czytam Parkietu.
        Za 1000PLN kupisz tam artykuł.
    • Gość: jacek Re: O Analitykach IP: *.cs.bialystok.pl 23.03.01, 19:25
      Posłuchaj uważnie. Zaden "analityk" nie ma pojęcia o czym pisze. Jak jest taki
      mądry dlaczego tu pracuje. Niech się w dupę połacuję ze swoimi analizami.
      Wystarczy poczytać w dowolnym serwisie jak się myli ze swoimi przwidywaniami.
      Gdyby coś wiedział na temat zarabiania pieniędzy na pewno miałby w dupie pracę
      i przypalał sobie papierosy studolarówką na Bahama. Oni sami po prostu nie
      wiedzą jakie akcje kupić by zyskać.
      • Gość: nemo Re: O Analitykach IP: *.kielce.ppp.tpnet.pl 23.03.01, 23:47
        Żeby zaraiać na giełdzie (szczególnie warszawskiej) trzeba mieć kasę taką jak
        ci co nia manipulują . Wiedza jest wtedy i tylko wtedy dodatkowym atrybutem.
        • fibin Re: O Analitykach 24.03.01, 08:21
          Tak więc pozostań przy totku. A jak już wygrasz miliony, to będziesz mógł
          spróbować na giełdzie. Powodzenia! Pzdr:)
          • Gość: jacek Re: O Analitykach IP: *.cs.bialystok.pl 24.03.01, 11:26
            Żle zrozumiałeś temat chłopczyku.
            Nikt nie porównuje totka do gry na giełdzie.
            Gram tak samo jak ty, z tą subtelną różnicą, że nie czytam analiz tych
            niezmiernie wykształconych i szczególnych fachowców za jakich uważają się
            analitycy i maklerzy. Zaden z moim znajomych z banku nie bierze pod uwagę ani
            głupoty analityków czy banialuki maklerów. To samo dot. głupawych rekomendacji
            (po huj to robić). Maklerzy są potrzebni tak samo jak sprzedawczynie w sklepie,
            nie ujmując tym ostatnim. Niech się zajmą tylko sprzedażą. I niech nie
            pierdolą, że nie mają wcześniej żadnych informacji. Bo kurwa mają to widać ,
            słychać i czuć.
            • fibin Re: O Analitykach 24.03.01, 16:15
              Gość portalu: jacek napisał(a):

              &#62 Żle zrozumiałeś temat chłopczyku.

              Skąd wiesz, ze jestem chłopczykiem, a nie słodką blondynką?

              &#62 Nikt nie porównuje totka do gry na giełdzie.

              Nemo powyżej radzi grać w totka.

              &#62 Gram tak samo jak ty, z tą subtelną różnicą, że nie czytam analiz tych
              &#62 niezmiernie wykształconych i szczególnych fachowców za jakich uważają się
              &#62 analitycy i maklerzy.

              Skąd wiesz, że grasz tak samo, jak ja? Nikt nie gra tak samo. A może ja w ogóle
              nie gram?

              Zaden z moim znajomych z banku nie bierze pod uwagę ani
              &#62 głupoty analityków czy banialuki maklerów. To samo dot. głupawych rekomendacji
              &#62 (po huj to robić). Maklerzy są potrzebni tak samo jak sprzedawczynie w sklepie,
              &#62 nie ujmując tym ostatnim. Niech się zajmą tylko sprzedażą.

              (Powinno byc chuj) Skąd wiesz, że czytam analizy, a jeżeli nawet to stosuję się
              do nich? Spójrz kilka listów wyżej, to przeczytasz, że trochę się z nich
              podśmiewam.

              I niech nie
              &#62 pierdolą, że nie mają wcześniej żadnych informacji. Bo kurwa mają to widać ,
              &#62 słychać i czuć.

              I dlaczego używasz takich brzydkich słów? Kobiet to też czytają. Brakuje Ci
              argumentów? Straciłeś kupę szmalu? Nie przejmuj się, nie ty jeden. A jak
              zazdrościsz analitykom i maklerom, to zostań jednym z nich. Pzdr:)
    • Gość: RITZ Re: O Analitykach IP: *.ku-eichstaett.de 26.03.01, 14:43
      Ludzie maja racje .ci wasi analitycy pracuja chyba na zasadzie: przykladam wlasnie dwa palce
      do wykresu zeby sprawdzic stacjonarnosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka