eva15
27.05.09, 01:01
Najwyraźniej Niemcy tą grę o Opla rozgrywają inteligentniej niż można by się
po obecnie rządzących elitach spodziewać. Zachowując pokerową twarz bez nerwów
i grożąc ewentualnym upadkiem mnożą kandydatów i rozgrywają całkiem skutecznie
jednych przeciw drugim. Hut ab!
A tak swoją drogą przy tej okazji narzuca się następujące spostrzeżenie:
dawne potęgi przemysłowe - w tym przypadku amerykańska dawna potęga
motoryzacyjna - skazane są na łaskę czy niełaskę Rosji i Chin. Nikt inny,
jeśli pominąć hicpiarza- półbankruta Fiata, nie jest w stanie im pomóc.