Dodaj do ulubionych

CENY W USA-pytanie do MACIEJA i innych forumowiczó

30.12.03, 16:45
Piszemy tu o gospodarce, piszemy.
"Górnolotne" rozważania idą, jak to Jankesi podobno za zielone papierki
towary importują. Każdy gadacz forumowy przejęty tutaj swoją wizją Świata.
A ja znowu o podstawach porozmawiać chciałbym. Tym razem o podstawach ...
podstawowych cen .
Mam tu raport z paru rachunków mojej siostry, po jej krótkim pobycie na
Florydzie .

Towar kupowany w dużych (znaczy chyba - tanich) sklepach :
- jabłka po 1 USD za 1 funt - wychodzi 8.33 PLN/kg (cena podobna do
zachodnioeuropejskiej i ok. 3 RAZY wyższa niż cena wyższej jakości jabłek w
polskim hipermarkecie) ;
- banany po 2.18 USD za 1 funt - wychodzi po 18 PLN/kg (cena 3 RAZY wyższa od
zachodnioeuropejskiej i ok. 8 RAZY wyższa niż w polskim hipermarkecie !!!!!) ;
- jogurt ok. 1/2 litra po 1.45 USD (cena podobna do zachodnioeuropejskiej i 2
razy wyższa niż w Polsce) ;
- orzeszki ziemne po 3.99 USD za jakieś 250g ;
- słodycze "merci" po 3.99 USD za "zwykłe" opakowanie ;
- słodycze "mon cheri" po 4.99 USD za "zwykłe" opakowanie .

Czy ktoś z "Jankesów" skomentuje te ceny ? Może MACIEJ doda parę cen
podstawowych produktów spożywczych w wydaniu porównywalnym do towarów w
Polsce i Zach.Europie ?
Ciekawi mnie komentarz odnośnie tych bananów i słodyczy w cenach 2-3 razy
wyższych niż w EU .

Jeśli takie ceny, wyższe niż w EU, są już normą, to od kiedy to się
stało ? "Zawsze" było odwrotnie.

Pozdrówka

P.S. A benzyna jest tam nadal ponad 2 razy tańsza niż w Polsce .

Obserwuj wątek
    • macacz He he :) Bedzie wesolo :) 30.12.03, 16:58
      1. CO to jest "zwykle" opakowanie? Jankes slodycze za 4.99 moze kupowac w
      raczej duzej ilosci...jakis funt powiedzmy?
      2. Banany? Za 2.18 ? Na Florydzie? To chyba za tone hurtem? W NY funciak
      bananow w zimie po 49 centow w moim C-Town, ktory akurat wcale nie jest tani.
      3. Skad ten mit, ze USA sa tanie w porownaniu z Polska? W porownani
      bezposrednim, bo relatywnie to sa tanie. Przeliczajac co mozna np. kupic za
      godzine pracy w USA i w Polsce.
      4. Jezeli chcesz kupic produkt dobry, to musisz odpowiednio za niego
      zaplacic....niestety. Dotyczy to wiekszosci wyrobow, zarowno spozywczych jak i
      innych, uslug etc.. Herbatka Tazoo chai w Starbucksie, maly kubek :) po 3.48
      dol. Czyli 13 PLN. Tanio?
      5. Nie bedzie lepiej, tylko gorzej. 9 mln ludzi w USA lata bez pracy, zarobki
      stoja w miejscu ( komentarz generalny, pewnie sa tacy, ktorym nie stoja :)
      a ceny ida w gore. Prezydent -..... ech, szkoda pisac, wojna, rozdymany budzet,
      bezrozumne ciecia podatkowe, deficyt handlowy, spadek dolara i inne- to
      wszystko nie pozostanie bez wplywu na standard zycia, jest to tylko kwestia
      czasu.
      Myslec, jak sie ratowac, trzeba juz teraz jednak.
      • darr.darek Re: He he :) Bedzie wesolo :) 30.12.03, 17:55
        macacz napisał:
        > 1. CO to jest "zwykle" opakowanie? Jankes slodycze za 4.99 moze kupowac w
        > raczej duzej ilosci...jakis funt powiedzmy?

        Napisałem to co siostra wyszperała z rachunków. Zwykłe tzn. podobne
        jak "zwykłe" w Polsce - ona nie kupuje słodyczy na funty.

        > 2. Banany? Za 2.18 ? Na Florydzie? To chyba za tone hurtem? W NY funciak
        > bananow w zimie po 49 centow w moim C-Town, ktory akurat wcale nie jest tani.

        Czyli, nierzetelność przekazanej informacji ?

        > 3. Skad ten mit, ze USA sa tanie w porownaniu z Polska?

        Nie ! Napisałem, że ceny w USA "zawsze" były oceniane jako niższe niż w EU !
        Stąd chęć bieżącej weryfikacji .

        > 4. Jezeli chcesz kupic produkt dobry, to musisz odpowiednio za niego
        > zaplacic....niestety. Dotyczy to wiekszosci wyrobow, zarowno spozywczych jak
        > innych, uslug etc.. Herbatka Tazoo chai w Starbucksie, maly kubek :) po 3.48
        > dol. Czyli 13 PLN. Tanio?

        Jeśli chcesz przysłużyć się przekazaniem informacji "prosto z ..." to podaj
        średnie ceny porównywalnych towarów (nie wyszukane knajpy i regionalne marki) :
        - mięso czerwone i białe
        - wędliny
        - jaja
        - soki
        - piwo , wódka , brandy
        - owoce , warzywa
        - pieczywo.
        Jeśli potrafiłbyś jeszcze podać cenę np. Forda Focusa wraz z dokładnie
        wyliczonym wyposażeniem oraz cenę piwa w "zwykłej" knajpie, to wówczas
        nazywałoby się to porównywaniem "porównywalnych" towarów.

        Co do cen aut, w Polsce rzekomo (wg różnych pism) są one o 18% tańsze niż w EU,
        tylko zaden pisamk nawet nie zająknął się czy pisze o pełnej "porównywalności"
        towaru (identyczne wyposażenie).

        ɱ. Nie bedzie lepiej, tylko gorzej. 9 mln ludzi w USA lata bez pracy, zarobki
        >stoja w miejscu ( komentarz generalny, pewnie sa tacy, ktorym nie stoja :)
        >a ceny ida w gore. Prezydent -..... ech, szkoda pisac, wojna, rozdymany budzet,
        >bezrozumne ciecia podatkowe, deficyt handlowy, spadek dolara i inne- to
        >wszystko nie pozostanie bez wplywu na standard zycia, jest to tylko kwestia
        >czasu.

        Ciesz się, że "przewałka" PKB przez ręce urzedasów w USA to ok. 35% a nie 50% ,
        jak w Europie.
        Cięcia podatkowe - w dzisiejszych czasach to ZAWSZE pozytyw dla władzy.

        > Myslec, jak sie ratowac, trzeba juz teraz jednak.

        Biorąc pod uwagę spadającego dolara, import będzie droższy, obce lokaty
        nominowane w dolarach będą coraz mniejsze - standard życia na pewno się
        Jankesom pogorszy, ale dla ich gospodarki będzie to "łapanie pełnego oddechu" .
        W przeciwieństwie do niektórych Azjatów, którzy zorientują się, że "już" im się
        nie opłaca eksportować do USA i "już 5 lat temu" też się nie opłacało (gdyby
        nie tworzono na siłe lokat w USD).

        • maksimum JEST BARDZO DOBRZE A BEDZIE JESZCZE LEPIEJ 30.12.03, 18:26

          > Czyli, nierzetelność przekazanej informacji ?

          Nie widzialem bananow drozszych w Stanach niz 49c za funt.

          > Jeśli chcesz przysłużyć się przekazaniem informacji "prosto z ..." to podaj
          > średnie ceny porównywalnych towarów (nie wyszukane knajpy i regionalne
          marki) :
          > - mięso czerwone(4-7 doll za funt) i białe(1,69-3doll za funt)
          > - wędliny(2-4 doll za funt)
          > - jaja(1,60-2,50 za tuzin)
          > - soki(2-3 doll za 2litry, jablkowy za pol ceny)
          > - piwo , wódka , brandy
          > - owoce , warzywa
          > - pieczywo.(polski chleb 1,80 za 2 funty)

          > Ciesz się, że "przewałka" PKB przez ręce urzedasów w USA to ok. 35% a nie
          50% , jak w Europie.

          > Biorąc pod uwagę spadającego dolara, import będzie droższy,

          Wytlumacz sobie i mnie dlaczego import bedzie drozszy!
          Na przykladzie ewuropejskich samochodow.
          Ich ceny musza byc dostosowane do cen rynku amerykanskiego ,inaczej nie beda
          sie sprzedawaly.
          To nie nam zalezy na kupowaniu europejskich samochodow,lecz wam na ich
          sprzedawaniu w Ameryce.
          Jak wiesz dobrej jakosci samochody sa juz produkowane w Meksyku i w Chinach.

          > obce lokaty
          > nominowane w dolarach będą coraz mniejsze - standard życia na pewno się
          > Jankesom pogorszy, ale dla ich gospodarki będzie to "łapanie pełnego
          oddechu" .

          Do tej pory nie wiem ,w czym nam sie pogorszy,bo H-Z w gospodarce USA ma male
          znaczenie.
          A tanszy dolar to wiecej turystow w Stanach,a mniej wyjezdzajacych do EUropy.

          > W przeciwieństwie do niektórych Azjatów, którzy zorientują się, że "już" im
          się nie opłaca eksportować do USA i "już 5 lat temu" też się nie opłacało
          (gdyby nie tworzono na siłe lokat w USD).

          I w ten wlasnie sposob zatrudnienie wzrasta w USA.

    • macacz Ceny, ceny... 30.12.03, 17:19
      Kliknij na ten link, tam masz kupony do Pathmarku, do duzy sklep spozywczy.
      Klikniesz na wybrany zestaw kuponow i dostaniesz dokladne ceny dyskontowe, wraz
      z waga lub objetoscia produktu:

      www.pathmark.com/circular/main.asp
    • maksimum Re: CENY W USA-pytanie do MACIEJA i innych forumo 30.12.03, 18:05
      Banany od 33c-49c za funt.
      W jednym sklepie sa 3 funty za dolara,w innym sa po 49c za funt.Jesli chodzi o
      banany to nie patrze na cene a na jakosc.
      Jablka,49c Cortland i Macintosh, 79c za funt Golden delicious,ale widzialem juz
      Golden Delicious za 99c za funt i za 1,20 za funt.
      Jogurt 1,99 za litr,truskawkowy preferuje.
      Orzechy laskowe i wloskie luzem 1,49 za funt i migdaly sa tez po 1,49 doll za
      funt.
      Platki owsiane 1,19 kg(42oz) -1,99doll.
      Platki corn flakes 18 oz ok 3-4 doll mozna kupic tez za 2 doll.

      STANY MAJA TO DO SIEBIE,ZE CIAGLE SA TU JAKIES PRZECENY JAK NIE W TYM TO W
      INNYM SKLEPIE.
      Zalozmy ze robie zakupy w 3 sklepach,to wiem kiedy i gdzie beda przeceny i
      takie rzeczy jak platki czy orzechy moge kupic tanio.

      Moze i znajdziesz takie ceny jak podales 3,99 doll za 250g orzeszkow
      ziemnych,ale zaden miejscowy na takie ceny sie nie nabierze.
      Orzeszki ziemne kosztuja okolo 1,99 za funt(452g)
      Twarozek-1,99 za funt ,mozna kupic za 1,69doll.
      Mozzarella 2-3 doll za funt,ale sa i po 4 doll za funt.
      Chicken breast bez kosci 1,99doll za funt.
      Sojowe mleko 1,4-2,5 za litr.
      Slodycze sa bardzo tanie.
      Czekolada Cadbury "Fruit& Nut" 127g(4,5oz) -99c
      Niemal wszystkie czekolady w tej wadze tyle kosztuja.
      Czekolada Hershey "Symphony" milk chocolate almonds & Toffe chips (8oz)-1,49
      doll.
      Czekolady sa duzo lepsze niz europejskie.
      Ziemniory-1,29-1,59 doll za 5 funtow "Idaho".
      Rower 80-90 doll turystyczny z przerzutka.
      Buty 30 doll. z tym ze sa przeceny i druga pare mozesz kupic za 1/2 ceny.
      Dobrze jest kupowac cala rodzina.

      Ceny uzaleznione sa od ilosci duzych sklepow w okolicy w ktorej mieszkasz.
      Obok mnie sa 3 duze sklepy i to ja mam mozliwosc wyboru,ale nie zazdroszcze
      ludziom obok ktorych jest tylko jeden duzy sklep,bo maja przechlapane.
      • darr.darek Re: CENY W USA-pytanie do MACIEJA i innych forumo 30.12.03, 18:27
        maksimum napisał:
        > Banany od 33c-49c za funt.
        > Jablka,49c Cortland i Macintosh, 79c za funt Golden delicious,ale widzialem
        > Golden Delicious za 99c za funt i za 1,20 za funt.
        > Jogurt 1,99 za litr,truskawkowy preferuje.
        > Orzechy laskowe i wloskie luzem 1,49 za funt i migdaly sa tez po 1,49 doll za
        > funt.
        > Platki owsiane 1,19 kg(42oz) -1,99doll.
        > Platki corn flakes 18 oz ok 3-4 doll mozna kupic tez za 2 doll.

        Czyli "wyskoki cenowe" przekazane przez siostrę składam na karb nierzetelnie
        sprawdzonej oferty.
        Podsumowując, ceny jednak rzeczywiście są niższe nawet ok. 2-KROTNIE niż np.we
        Francji .
        A oto zapamiętane "notowania" z discountów Casino i hipermarketów Geant z
        ostatniego lata :
        - banany ok. 1-1.5 Euro/kg
        - jabłka ok. 2 Euro/kg
        - pomarańcze ok. 2.5 Euro/kg
        - ziemniory 0.67-1 Euro/kg (w Niemczech podobno nawet były po 2 Euro/kg)
        - jogurty owocowe 150g po ok. 0.45 Euro
        - mięso białe z kurczaka, udka ok. 4 Euro/kg
        - mięso czerwone, wołowina porcje na steki itp. ok. 14 Euro/kg
        - jaja po 0.17-0.25 Euro za sztukę
        - Cola, Fanta 1.5 lub 2l ok. 1.25 Euro za butlę , "gazowanki" firmowe
        discountów ponad 2 razy tańsze
        - wódki ok. 13-16 Euro za (chyba) 0.7l
        - piwo ok. 0.45-0.80 Euro za 0.5l
        - piwo w zwykłej knajpie ok. 2.5 Euro.
        • maksimum Re: CENY W USA-pytanie do MACIEJA i innych forumo 31.12.03, 00:24
          darr.darek napisał:

          > maksimum napisał:
          > > Banany od 33c-49c za funt.
          > > Jablka,49c Cortland i Macintosh, 79c za funt Golden delicious,ale widziale
          > m
          > > Golden Delicious za 99c za funt i za 1,20 za funt.
          > > Jogurt 1,99 za litr,truskawkowy preferuje.
          > > Orzechy laskowe i wloskie luzem 1,49 za funt i migdaly sa tez po 1,49 doll
          > za
          > > funt.
          > > Platki owsiane 1,19 kg(42oz) -1,99doll.
          > > Platki corn flakes 18 oz ok 3-4 doll mozna kupic tez za 2 doll.
          >
          > Czyli "wyskoki cenowe" przekazane przez siostrę składam na karb nierzetelnie
          > sprawdzonej oferty.
          > Podsumowując, ceny jednak rzeczywiście są niższe nawet ok. 2-KROTNIE niż
          np.we
          > Francji .
          > A oto zapamiętane "notowania" z discountów Casino i hipermarketów Geant z
          > ostatniego lata :
          > - banany ok. 1-1.5 Euro/kg
          > - jabłka ok. 2 Euro/kg
          > - pomarańcze ok. 2.5 Euro/kg
          > - ziemniory 0.67-1 Euro/kg (w Niemczech podobno nawet były po 2 Euro/kg)
          > - jogurty owocowe 150g po ok. 0.45 Euro
          > - mięso białe z kurczaka, udka ok. 4 Euro/kg
          > - mięso czerwone, wołowina porcje na steki itp. ok. 14 Euro/kg
          > - jaja po 0.17-0.25 Euro za sztukę
          > - Cola, Fanta 1.5 lub 2l ok. 1.25 Euro za butlę , "gazowanki" firmowe
          > discountów ponad 2 razy tańsze
          > - wódki ok. 13-16 Euro za (chyba) 0.7l
          > - piwo ok. 0.45-0.80 Euro za 0.5l
          > - piwo w zwykłej knajpie ok. 2.5 Euro.

          Wlasnie teraz kupilem w duzym warzywniaku:
          Pomarancze-10 szt za 1 doll sunkist bezpestkowe
          Orzechy wloskie 99c za funt
          Normalnie pomarancze i grejpfruty sa po 4 szt za 1 doll ale byla jakas zacheta
          ze sprzedawali i pomarancze i grejpfruty po 10 szt za 1 doll.
          Pomarancze kupilem,a grejpfrutow nie chcialem.
          Piwo mnie wiecej kosztuje tyle samo ,choc moze troche w Stanach jest
          tansze,wodka jest tansza.
          Ciekawostka.W Kanadzie piwo kupujesz w sklepie monopolowym tylko do 7 wieczorem
          i idziesz spac thirsty.
          W Stanach piwo jest w kazdym sklepie spozywczym,a w NYC duzo sklepow otwartych
          jest na okraglo 24/7.
          W Kanadzie,to jest gorzej jak prohibicja.
          Wczoraj kupilem boneless chicken breast po 1,69 doll za funt oraz spaghetti
          sauce 26oz za 1 doll. a dokladnie to bylo "buy 1 get 1 free" za 1,99 doll.
          I kupilem to w "C-Town" ktory nie jest tanim sklepem ani hipermarketem.
      • Gość: Tamtejszy Re: CENY W USA-pytanie do MACIEJA i innych forumo IP: *.proxy.aol.com 01.01.04, 06:35
        Gdzie ty żyjesz? Ja chciałbym widzieć takie ceny w nowojorskich marketach.
        Chyba, że są ceny sprzed 5 lat. Wszystko co tu podajesz jest 2-3 razy drożej.
    • jot-23 Re: CENY W USA-pytanie do MACIEJA i innych forumo 30.12.03, 19:38
      darr.darek napisał:

      zajrzyj sobie na ten adres:

      http:\\www.freshdirect.com

      beda sie pytac o zip code, podaj np 10280...

      to jest internetowy serwis, ktory cenowo jest konkurencyjny dla supermarketow
      na manhattanie (gdzie ceny zywnosci sa w zasadzie o wiele wyzsze niz gdzie
      indziej)
    • Gość: michal_pilot Re: CENY W USA-pytanie do MACIEJA i innych forumo IP: *.arc.nasa.gov 30.12.03, 22:36
      kompletnie kretynskie ceny. Ja mieszkam w Kalifornii i takich cen nigdy nie
      widzialem. Moze ktos ma takie ceny ale trzeba byc kompletnym idiota zeby takie
      ceny placic skoro wiekszosc sklepow takich cen nie ma. Nawet taki drogi sklep w
      Berkeley - Andronicos (bardzo elegancki i uwazany za cholernie drogi przez moja
      zone) nie sprzedaje funta bananow za $2.
      • darr.darek Dzięki za info ... a może jeszcze trochę wiedzy 31.12.03, 11:00
        I wynika z powyższego, że w EU w porównaniu do USA, żywność (i nie tylko) jest
        conajmniej 50% droższa (przy obecnych kursach walut) .

        Może ktoś pokusi się jeszcze o przekazanie przykładowych danych o opodatkowaniu
        płacy z pracy najemnej i o opodatkowaniu podstawowym tzw. własnej działaności.

        Jak jest w Polsce chyba wszyscy wiedzą na bieżąco :
        - z płacy brutto poniżej "drugiego progu" (ponizej ok.4000 PLN/m-c) pracownik
        ma na rękę około "podziel brutto przez 1.5", dodatkowo pracodawca musi
        odprowadzać od płacy brutto pracownika jeszcze 20% "podatku zusowego" ;
        - w działaności gospodarczej oprócz podatku wg obowiązujacych progów prodatk.
        (od 19%) należy opłacać ZUS w wysokości ok.700 PLN/m-c.

        W Niemczech wygląda to tak, że z przykładowej pensji (dość wysokiej)
        3500 Euro/m-c , pracownik z rodziną dostaje na rękę ok. 2200 Euro , a pracownik-
        kawaler (i panna ponoć też) dostaje ok. 1800 Euro, czyli połowę płacy
        brutto :)) . Nie wiem, czy pracodawca niemiecki musi dodatkowo odprowadzać
        jeszcze jakiś ichni "zus" jako dodatkowe opłaty od zadeklarowanej płacy brutto.
        Nie wiem jak wyglądają narzuty na działalność gospodarczą w EU.

        A jak to wygląda w USA ?


        • Gość: JOrl Re: Dzięki za info ... a może jeszcze trochę wied IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.03, 12:57
          Drogi darku, z tych Twoich pytan Twoj wniosek o 50% wyzszych cenach w EU jesli
          chodzi o zywnosc jest typowa Twoja bzdura.
          Po prostu ceny zywnosci dla turysty lazacego po sklepie wyrywkowo sa "inne" jak
          dla tubylca. Co wlasciwie MACIEJ Tobie tlumaczyl. Tubylec WIE gdzie i co nalezy
          kupic. Jak mu sie chce szukac.
          Twoje obserwcje o cenach z Francji mozna dosyc porownac z cenami Twojej
          siostry.
          W Niemczech jak sie uprzesz, to mozesz bardzo tanio jesc. Naturalnie jest to
          jak dla mnie wstretne zarcie, ale zawsze. Poza tym wydatki na zywnosc sa
          niewielkim procentem wydatkow wszystkich (zalezne naturalnie od poziomu
          zarobkow).
          Po prostu ceny zywnosci w USA i EU sa dosyc podobne. Wyjatkiem sa BANANY. Przed
          kilku laty byly u nas podobnie tanie jak w USA. Ale zostaly wprowadzone cla aby
          pewne obszary francuzkie je produkujace mialy zbyt.
          A moze mieszkania? Czynsze? Bo to sa naprawde koszty. A nie banany.
          Chcialbym Ci zwrocic uwage np. na koszty studiow. Moja cora studiuje medycyne w
          Niemczech. ZA DARMO. Tez do 26 r zycia jest u mnie ubezpieczona od chorob.
          A zapytaj MACIEJA jak zamierza utrzymywac dzieci na studiach. Jak tam je wysle
          naturalnie.
          A pracodawca w niemczech partycypuje w 50% we wszystkich skladkach.
          Emerytalnych, chorobowych. Zauwaz tez, ze AUTOMATYCZNIE pracobiorca w Niemczech
          ma emeryture. W USA naturalnie musi z tego swojego netto niby tak duzego o to
          dbac.
          Oj darku, jak Ty malo wiesz o Swiecie!
          Pozdrowienia
          • maksimum Re: Dzięki za info ... a może jeszcze trochę wied 31.12.03, 13:45
            Gość portalu: JOrl napisał(a):

            > Drogi darku, z tych Twoich pytan Twoj wniosek o 50% wyzszych cenach w EU
            jesli chodzi o zywnosc jest typowa Twoja bzdura.

            Nie jest bzdura,bo ceny w EU sa o 50% wyzsze.

            > Po prostu ceny zywnosci dla turysty lazacego po sklepie wyrywkowo sa "inne"
            jak dla tubylca. Co wlasciwie MACIEJ Tobie tlumaczyl. Tubylec WIE gdzie i co
            >nalezy kupic. Jak mu sie chce szukac.

            Ja tez bywam turysta w Stanach i wiem ,ze w Milford Pa. ceny zywnosci sa troche
            wyzsze niz w NYC bo to jest mala miescina i konkurencji duzych sklepow nie ma i
            ja tam do sklepu musze pare kilometrow jechac a w NYC chodze pieszo.
            Ale towary trwalego uzytku sa tam tansze.


            > Twoje obserwcje o cenach z Francji mozna dosyc porownac z cenami Twojej
            > siostry.
            > W Niemczech jak sie uprzesz, to mozesz bardzo tanio jesc. Naturalnie jest to
            > jak dla mnie wstretne zarcie, ale zawsze.

            Ja nigdzie nie pisalem o wstretnym zarciu,lecz o dobrym zarciu w sklepach w
            bialej dzielnicy,do ktorych ide spacerkiem,a nie jezdze samochodem gdzies za
            miasto.

            > Poza tym wydatki na zywnosc sa
            > niewielkim procentem wydatkow wszystkich (zalezne naturalnie od poziomu
            > zarobkow).

            Tu sie nie zgadzam,bo czym lepiej zarabiasz,tym lepiej jesz i nie gotujesz w
            domu lecz jesz w restauracjach.
            Jedzenie to okolo 30-40% budzetu.

            > Po prostu ceny zywnosci w USA i EU sa dosyc podobne. Wyjatkiem sa BANANY.
            Przed kilku laty byly u nas podobnie tanie jak w USA. Ale zostaly wprowadzone
            cla aby pewne obszary francuzkie je produkujace mialy zbyt.

            Nie masz racji,bo zywnosc w Stanach jest duzo tansza niz w EU.

            > A moze mieszkania? Czynsze? Bo to sa naprawde koszty.

            I juz widze,ze chcesz porownywac ceny mieszkan w 8 mln NYC z cenami mieszkan
            w jakiejs wiosce niemieckiej.
            Ceny mieszkan w Berlinie porownuj z cenami w Chicago lub Atlancie,a nie z NYC.
            Poza NYC mozesz wynajac spore mieszkanie za 450 doll.

            > A nie banany.
            > Chcialbym Ci zwrocic uwage np. na koszty studiow. Moja cora studiuje medycyne
            w Niemczech. ZA DARMO. Tez do 26 r zycia jest u mnie ubezpieczona od chorob.
            > A zapytaj MACIEJA jak zamierza utrzymywac dzieci na studiach. Jak tam je
            wysle naturalnie.

            MACIEJ nie ma takich problemow,bo jego dzieci sie bardzo dobrze ucza i o takie
            dzieci wszystkie szkoly i uczelnie sie BIJA I CI NAJLEPSI ZAWSZE STUDIUJA ZA
            DARMO NAWET NA NAJDROZSZYCH UCZELNIACH.
            Problem maja przecietni studenci,bo oni musza za wszystko placic.
            I oni ida na uczelnie miejskie i stanowe,ktore sa niedrogie i oferuja im
            pozyczki na studiowanie,ktore sa splacane po ukonczeniu studiow.
            Proste jak konstrykcja gwozdzia.
            Te same pozyczki mozna brac rowniez na uczelniach prywatnych.

            STUDIOWANIE NIGDZIE NIE JEST ZA DARMO.
            W EU PLACI SIE WYZSZE PODATKI,BY MIERNOTY MOGLY STUDIOWAC.
            W STANACH PODATKI SA NIZSZE I OBOWIAZKIEM STUDIUJACEGO JEST ZAPEWNIENIE SOBIE
            POZYCZEK NA STUDIA,POMAGA MU W TYM OCZYWISCIE ADMINISTRACJA UCZELNI.
            A TERAZ MOZE JORL POROWNAMY POZIOM UCZELNI W STANACH I RESZCIE SWIATA?????????
            BO W NIEMCZECH TEN POZIOM JEST ZENUJACY.


            > A pracodawca w niemczech partycypuje w 50% we wszystkich skladkach.
            > Emerytalnych, chorobowych. Zauwaz tez, ze AUTOMATYCZNIE pracobiorca w
            Niemczech ma emeryture. W USA naturalnie musi z tego swojego netto niby tak
            duzego o to dbac.

            W Stanach tez pracobiorca ma automatycznie emeryture.
            Nie siej JOrl paniki,bo ci to zle wychodzi.

            > Oj darku, jak Ty malo wiesz o Swiecie!
            > Pozdrowienia
          • darr.darek Re: Dzięki za info ... a może jeszcze trochę wied 31.12.03, 14:40
            Gość portalu: JOrl napisał(a):
            >Drogi darku, z tych Twoich pytan Twoj wniosek o 50% wyzszych cenach w EU jesli
            >chodzi o zywnosc jest typowa Twoja bzdura.
            >Po prostu ceny zywnosci dla turysty lazacego po sklepie wyrywkowo sa "inne" jak
            >dla tubylca. Co wlasciwie MACIEJ Tobie tlumaczyl. Tubylec WIE gdzie i co nalezy
            >kupic. Jak mu sie chce szukac.
            >Twoje obserwcje o cenach z Francji mozna dosyc porownac z cenami Twojej
            >siostry.

            Drogi JOrl, chyba jednak nie zgodzę się z Twoim wnioskiem.
            Gdyby Rosjanin powiedział mi, że chodząc po polskich hipermarketach, kupuje
            towary 30% drożej ode mnie : "bo ty wiesz co gdzie kiedy", wysmiałbym jego
            wniosek. Owszem, posługując się swoją "wiedzą" powiedziałbym mu : "w Auchan
            kupisz NIEKTÓRE rzeczy parę procent taniej niż w Geant". Ot i cała moja wiedza
            o lokalnym rynku : na niektórych towarach oszczędziłbym parę procent.

            Padły KONKRETNE dane z wyszczególnieniem KONKRETNYCH cen i z uwagą o
            przeliczeniu wg aktualnych kursów.
            - wołowina kawałki wołowiny za kg 14E i 14$ - drożej o 26%
            - jaja za szt. 0.17E i 0.13$ (masz namiar na niższe ceny?) - drożej o 59%
            - Fanta 2l 1.25E i 1$ - drożej o 56%
            - pomarańcze za kg 2E i 1$ - drożej o 150% (podobnie z bananami)
            - ziemniaki za kg 0.67E i 0.57$ - drożej o 48%
            itd.
            Polemizuj z danymi a nie pisz, że "to się nie da", że "da się kupić taniej"
            itp.. Co da się kupić taniej ? Konkretnie . Kupujesz w Niemczech tańsze jaja
            niż 0.17E ? Bo ja zwykle widziałem ceny grubo powyżej 0.20E ? Kupujesz taniej
            owoce, napoje ? Wspomniałem coś o ziemniakach w Niemczech 2 razy droższych niż
            we Francji - potrafisz kupić w niemieckim sklepie ziemniaki po 0.67Euro ?
            Starałem się podawać ceny najniższe z wypatrzonych w EU . O ile pomyliłem się w
            stosunku do cen "klienta dobrze znającego lokalny rynek" ? O 50% ???

            > W Niemczech jak sie uprzesz, to mozesz bardzo tanio jesc.

            Dobrze. Podaj własne "typowania" cen dla wybranych artykułów z niemieckich
            sklepów.

            >Po prostu ceny zywnosci w USA i EU sa dosyc podobne. Wyjatkiem sa BANANY.

            Są "dość" podobne, jednak wg aktualnych kursów są ok. 50% wyższe. A może 60%
            wyższe. A może tylko 40% wyższe. Nie upieram się z trwaniem przy dużej
            dokładności oceny.

            > A moze mieszkania? Czynsze? Bo to sa naprawde koszty. A nie banany.

            Czemu nie. Słyszałem, że w Jacksonville mieszkania są do wynajęcia po 600-700$.
            We wschodnich Niemczech chyba nie taniej niż 500E . Po ile w Monachium ?

            >A pracodawca w niemczech partycypuje w 50% we wszystkich skladkach.
            >Emerytalnych, chorobowych.

            Czyli w Niemczech pracodawca oprócz pensji brutto opłaca ubezpieczenie. Tak jak
            w Polsce "+20%", czy więcej ? O to pytałem w tym temacie .
            Jak z opłatami związanymi z działalnością gospodarczą ?

            > Oj darku, jak Ty malo wiesz o Swiecie!

            Oj JOrl jak Ty unikasz rozmawiania o konkretach i jak lubisz wszystko
            sprowadzać do jakichś "ogólnych wniosków" bez konkretnego oparcia w danych.


            Pozdrówka
          • Gość: michal_pilot Re: Dzięki za info ... a może jeszcze trochę wied IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 31.12.03, 20:53
            > Drogi darku, z tych Twoich pytan Twoj wniosek o 50% wyzszych cenach w EU
            jesli
            > chodzi o zywnosc jest typowa Twoja bzdura.

            Jakby byla taka bzdura to dlaczego moi kumple mieszkajacy we Francji jak mnie
            odwiedzaja w Kalifornii to szybko przed wyjazdem leca do tutejszego marketu
            spozywczego zaopatrujac sie w rozne rarytasy. Nie kupuja chleba czy kartfoli
            ale kupuja rozne przyprawy na ktorych maja najwieksze przebicie cenowe w
            stosunki do wagi i miejsca w walizce. Zawsze od nch slysze "ale tutaj u was
            jedzenie jest tanie ..".

            Jedzenie w Europie jest drozsze bo koszta produkcji sa duzo drozsze -
            gospodarstwa sa duzo mniejsze i nie ma tego rodzaju specjalizacji
            i "przemyslowej" produkcji jedzenia. Oczywiscie zawsze znajdzie sie jakis
            Francuzik ktory ci powie ze tak, u was jest taniej ale u nas lepiej smakuje ...
    • Gość: JOrl MACIEJ IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.03, 14:12
      MACIEJu, Ty nie mow o szkolach. Twoje dzieci dopiero zaczynaja. Ja z moja cora
      przerobilem juz do polowy medycyne. Pogadamy pozniej.
      Naturalnie nie chce powiedziec, ze szkoly w Niemczech sa dobre. Mam
      zastrzezenia. Ale pisales kiedys, ze uwazasz, ze cos za malo zadaja dzieciom do
      domu lekcji? Ha, Ha! Stary problem. Po prostu jest tam u was podobnie!
      Ja osobiscie przerabialem dodatkowe zadanie z mat/fiz z maja cora. Bo uwazalem
      tez, ze za malo bylo zadawane. A ryzykowac, ze sama bedzie taka dobra to
      wolalem nie. Wiec i u Ciebie, MACIEJU uwazaj abys sie nie poslizgnal. Ze
      zdolnosciami dzieci. Bo zdolnosciami jest pieklo wybrukowane. A ja jestem
      zwolennikiem zasady, jak sie nie nauczysz, to nie umiesz.
      Co do uczelni am. Wiec wlasnie w Berlinie na medycynie uruchomiono amerykanski
      system studiow. Troche inny jak niemiecki. I wlasnie na 1 jego rok zapisala sie
      moja cora. Ja tego nie chcialem, bo przeczuwalem co to jest. No i moja cora
      chciala po 2 latach zmienic na ten tradycyjny. Co prawda sie nie dalo i
      nadrabia dodatkowym uczeniem sie na jednym zaocznym uniwersytecia.
      Moze przy okazji Tobie to wytlumacza na czym ten wasz system polega. Bo akurat
      moja Byla robila tutaj roczna kurs pedagogiki. Tez tej amerykanskiej. Dziekuje
      postoje!
      Co do cen w USA/EU. Dalej twierdze, ze jest po prostu podobnie. To jest system
      naczyn polaczonych.
      Ale koniec na tym. Dzisiaj Sylwester, dziewczyny czekaja.
      Pozdrowienia
      • maksimum Re: MACIEJ 31.12.03, 15:10
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > MACIEJu, Ty nie mow o szkolach. Twoje dzieci dopiero zaczynaja. Ja z moja
        cora przerobilem juz do polowy medycyne. Pogadamy pozniej.
        > Naturalnie nie chce powiedziec, ze szkoly w Niemczech sa dobre. Mam
        > zastrzezenia. Ale pisales kiedys, ze uwazasz, ze cos za malo zadaja dzieciom
        do domu lekcji? Ha, Ha! Stary problem. Po prostu jest tam u was podobnie!

        Zadnych podobienstw!
        Ilosc zadawanych lekcji zalezy od nauczyciela i w rownoleglych klasach w tej
        samej szkole moze byc rozna ilosc pracy domowej.

        > Ja osobiscie przerabialem dodatkowe zadanie z mat/fiz z maja cora. Bo
        uwazalem
        > tez, ze za malo bylo zadawane. A ryzykowac, ze sama bedzie taka dobra to
        > wolalem nie. Wiec i u Ciebie, MACIEJU uwazaj abys sie nie poslizgnal. Ze
        > zdolnosciami dzieci. Bo zdolnosciami jest pieklo wybrukowane. A ja jestem
        > zwolennikiem zasady, jak sie nie nauczysz, to nie umiesz.
        > Co do uczelni am. Wiec wlasnie w Berlinie na medycynie uruchomiono
        amerykanski system studiow. Troche inny jak niemiecki. I wlasnie na 1 jego rok
        zapisala sie
        > moja cora. Ja tego nie chcialem, bo przeczuwalem co to jest. No i moja cora
        > chciala po 2 latach zmienic na ten tradycyjny. Co prawda sie nie dalo i
        > nadrabia dodatkowym uczeniem sie na jednym zaocznym uniwersytecia.
        > Moze przy okazji Tobie to wytlumacza na czym ten wasz system polega. Bo
        akurat moja Byla robila tutaj roczna kurs pedagogiki. Tez tej amerykanskiej.
        Dziekuje postoje!

        AMERYKANSKI SYSTEM NAUCZANIA JEST W AMERYCE!
        A WY WYMYSLILISCIE COS GLUPIEGO W NIEMCZECH I NAZWALISCIE TO AMERYKANSKIM
        SYSTEMEM NAUCZANIA.
        POZAZDROSCIC POMYSLOW.
        JAK CHCESZ MIEC COS ORYGINALNEGO AMERYKANSKIEGO-TO JEST TO TYLKO W AMERYCE,A
        PODROBKI MNIEJ LUB WIECEJ NIEUDANE SA NA CALYM SWIECIE I NAJWAZNIEJSZE ZEBY JE
        NAZWAC"AMERYKANSKIE".

        > Co do cen w USA/EU. Dalej twierdze, ze jest po prostu podobnie. To jest
        system naczyn polaczonych.
        > Ale koniec na tym. Dzisiaj Sylwester, dziewczyny czekaja.
        > Pozdrowienia

        www.nationmaster.com/graph-T/eco_gdp_cap
        TAK JORL TY SIE NIGDY NIE DASZ PRZEKONAC,BO I PO CO JAK MOZNA ZYC MARZENIAMI!

    • Gość: Tamtejszy Re: CENY W USA-pytanie do MACIEJA i innych forumo IP: *.proxy.aol.com 01.01.04, 06:40
      Jeśli ci chodzi o bardzo generalną zasadę, to jest to bardzo proste: tyle ile w
      złotówkach płacisz w Polsce za coś, podobnie liczbowo zapłacisz w Stanach w
      dolarach. +/-. Ale pamiętaj, że ceny produktów na wagę odnoszą się do funtów, a
      więc nieco mniej niż 1/2 kg.
    • Gość: TexasBoy Re: CENY W USA-pytanie do MACIEJA i innych forumo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.04, 14:33
      Nie bede porownywal poszczegolnych produktow,
      ale tylko moje wydatki na zakupy (jedzenie) robione
      w USA i w Polsce. Sa to srednie wydatki
      w okresie wielu miesiecy czy lat.

      W USA (Cub Foods, Rainbow Foods, nieco
      drozszy Lunds) moje srednie tygodniowe zakupy
      to ca. 150$; tutaj w Polsce (Geant, Carrefour)
      to ca. 200 Plz.

      Przelicznik jest wiec okolo 3 - 3,5 razy.

      Jemy na tym samym poziomie, z tym ze w Polsce
      o wiele smaczniej :).

      • Gość: jot-23 zagadka rozwiazana! IP: *.nyc.rr.com 02.01.04, 02:44
        > W USA (Cub Foods, Rainbow Foods, nieco
        > drozszy Lunds) moje srednie tygodniowe zakupy
        > to ca. 150$

        hehe, zakladajac, ze sa to wydatki na jedna osobe, wylaczajac restauracje, to
        jedyna mozliwosc takiej sumy ($150 tygodniowo) to bardzo duze spozycie
        alkoholu, hehe to od razu tlumaczy jakosc twoich wpisow, boy.
        • Gość: JOrl Re: zagadka rozwiazana! IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.04, 09:39
          Gość portalu: jot-23 napisał(a):

          > > W USA (Cub Foods, Rainbow Foods, nieco
          > > drozszy Lunds) moje srednie tygodniowe zakupy
          > > to ca. 150$
          >
          > hehe, zakladajac, ze sa to wydatki na jedna osobe, wylaczajac restauracje, to
          > jedyna mozliwosc takiej sumy ($150 tygodniowo) to bardzo duze spozycie
          > alkoholu, hehe to od razu tlumaczy jakosc twoich wpisow, boy.


          Jak czytales jego posty, to jest jasne, ze Tex pisze o wydatkach na dwie osoby.
          Siebie i swojej zony.
          Zwroc lepiej uwage na jakos Twoich wpisow, jot-23.
          Pozdrowienia
          • Gość: TexasBoy Re: zagadka rozwiazana! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.04, 10:44
            A dokladniej na cala rodzine czyli 3 osoby.
          • jot-23 Re: zagadka rozwiazana! 02.01.04, 15:17
            Gość portalu: JOrl napisał(a):


            > Jak czytales jego posty, to jest jasne, ze Tex pisze o wydatkach na dwie
            osoby.
            >
            > Siebie i swojej zony.
            > Zwroc lepiej uwage na jakos Twoich wpisow, jot-23.
            > Pozdrowienia


            widzisz jorl, niepotrzebnie sie rzucasz, ale rozumiem, ze to przemawia przez
            ciebie lojalnosc grupowa. jak widzisz, mimo ze siedzisz na tym forum dniami i
            nocami, rowniez jestes w bledzie, chodzi mu o 3 osoby. poza tym, nie jest
            jasne, szczegolnie gdy piszac o wydatkach uzywa slow "moje" a nie np. "nasze".
            forum niby ekonomiczne, wiec powinienes wiedziec ze takie drobnostki, moga
            wplynac dezinformujaco na konkluzje darr.darrka, heh
        • Gość: TexasBoy Re: zagadka rozwiazana! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.04, 10:45
          A ty kupujesz w supermarketach czy
          wybierasz ochlapy z kublow przed sklepami?
        • Gość: TexasBoy Re: zagadka rozwiazana!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.04, 10:46
          A ty kupujesz w supermarketach czy
          wybierasz ochlapy z kublow przed sklepami?
          • jot-23 Re: zagadka rozwiazana!!!! 02.01.04, 15:23
            Gość portalu: TexasBoy napisał(a):

            > A ty kupujesz w supermarketach czy
            > wybierasz ochlapy z kublow przed sklepami?

            ja mam ciagle konserwy z polski. niewiarygodne jak dlugo trzyma "turystyczna".
            mozna z nia i dookola swiata, bez obaw!
          • cozac Ty jestes teraz WroclawBoy, he, he :) 02.01.04, 19:09
            A w ogole to czy Ty jestes byly YaBolek? On tez chyba byl z Texasu...
    • Gość: JOrl Re: CENY W USA-pytanie do MACIEJA i innych forumo IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.04, 14:43
      Problem z cenami z zywnoscia, jak i zreszta z innymi artykulami jak np. buty,
      ubrania itp jest taki, ze na Zachodzie sa z tej samej kategorii produktow takie
      rozpietosci w jakosci ktore odbijaja sie w cenach, ze mozna miec 10:1.
      Czesto sie mowi, ten sklep jest drogi, ten tani. Z jednej strony naturalnie
      bardziej elegancki sklep ma wieksze koszty ktore w marzy musza sie odbijac. Ale
      to tylko niewielki czynnik. Duzo wiekszy jest, ze w "drozszych" sklepach jest
      zywnosc o duzo lepszej jakosci. Opowiem taki przypadek. Kilka krokow od mojej
      pracy jest taki mikroskopijny sklepik z wedlinami sprzedajacy je dla klientow
      stojacych na ulicy. Ma tez kielbaski, zupe na cieplo. Koszty ma male bo
      powierzchnia jego jest nie dla klientow. U nich widzialem salami (to taka
      typowa niemiecka kielbasa z mielonego miesa) gdzies ze 2 kg sztuka za jedna
      chyba (?) 6 €!. W takzw. dobrym sklepie mozna tez dostac salami za cene z 10
      razy wyzsza. Ja osobiscie tej za 6 € nie kupie. Ale jak kto chce, moze. Zyc
      naprawde tanio.
      Darku, jest naprawde ogromna roznica miedzy sklepami w Polsce a na Zachodzie.
      Takie rozpietosc jakosci i cen na TE (niby) same artykuly w Polsce nie
      istnieje. Dlatego "obcy" na Zachodzie, jak nie wie ze w np. ALDI moze kupic
      tanio i trafi do tzw. drogiego sklepu powie jak tu drogo! Ale jak mu ceny
      apetytu nie zepsuja, to powie, "fakt drogo, ale doskonale!". A po ALDI?
      Nawet na ziemniaki mozesz trafic ze spora rozpietoscia cen.
      Ja osobiscie jak ogladam ceny na reklamach ktore mam w skrzynce pocztowej to
      sie dziwie, ze ja ich w sklepach nie widze.
      Jest niedaleko odemnie Wal Mart. Tam widze wielkie, parokilogramowe kawaly
      zamrozonego miesa, zapakowanego w folie naprawde tanie. Kupuja np. Turcy. Cena
      no i maja duze rodzine. A trzeba zaraz zjesc bo zgnije.
      Ale tak naprawde, ja jadam w pracy obiady w kantynie wiec tez z cenami sie az
      tak nie zajmuje. Ale jak przed laty bylem w Kanadzie obejrzalem sobie
      pare "duzych" sklep i uznalem, ze jest podobnie.
      Naprawde wlasnie wtedy nabralem szacunku do Niemiec. Jako porzadnego kraju. Bo
      wiedzialem ile w Kanadzie bym zarabial. I mialo to byc mniej jak w Niemczach.
      Znacznie.
      Mowi sie, produkcja zywnosci w USA jest tansza jak w EU. Moze czesciowo prawda
      ze wzgledow geograficznych. Ale jablka mamy w zimie tu i tam z Argentyny, czy
      RPA. Transport i dystrybucja sa takie same. Wiec i ceny MUSZA byc podobne! A
      Hiszpania z pomaranczami tez tanio produkuje. Ogromne plantacje, tania sila
      robocza albo Arabowie z zza morzy, a ostatnio kobiety z Polski wiec podobnie
      jak w USA. Z Meksykanczykami. Jak mowie, system naczyn polaczonoych.
      Jest naturalnie pytanie, jaki wplyw na bezposrednie porownywanie cen bedzie
      mial kurs $/€. Bo przeciez, jak na rynku nie ma za wielkiej inflacji, to przy
      zmianie kursu o 40% musi w USA byc coraz taniej. Naturalnie w przeliczeniu na
      €. Bo nie na pensje.
      Tak, ze darku, bedziesz sie coraz bardziej mogl cieszyc, jak to USA jest
      doskonale, kiedy w 1€ bedzie np. 2$! Zobaczymy kiedy to bedzie. MACIEJ sie
      bedzie wtedy cieszyl, ze ma coraz taniej jak w EU, prawda???
      Ale wtedy JOrl bedzie liczac w $ zarabial coraz wiecej. Moze tak duzo, ze
      bedzie skakal wtedy do NY na weekend zakupy?? Szkoda ze Concorda zlikwidowali,
      bo by sie tyle czasu na latanie nie tracilo!
      Pozdrowienia

      • Gość: michal_pilot Re: CENY W USA-pytanie do MACIEJA i innych forumo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.01.04, 21:29
        >Jak mowie, system naczyn polaczonoych.

        to bedzie bardzo fajne jak taki system naczyn polaczonych bedzie. Narazie
        daleko do tego. Zbyt wiele sil protekcjonistycznuch na swiecie. Japonia nie
        wpusci amerykanskiego ryzu do siebie bo jest doslownie 10 razy tanszy i
        zniszczylby japonskiego farmery. To samo z calym EU ktore broni sie nogami i
        rekami przed zywnoscia amerykanska. Z kolei leki sa duzo tansze w Kanadzie niz
        w USA .. swiat jest bardzo daleki od naczyn polaczonych.
        • Gość: JACEK Re: CENY W USA-pytanie do MACIEJA i innych forumo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 22:54
          SKRO JEST TAK DROGO TO CZEMU JA KUPILEM MONITORY LCD 17CALI PO 350$ A NIE 2.4TYS
        • Gość: JOrl System naczyn polaczonych IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.04, 09:51
          Gość portalu: michal_pilot napisał(a):

          > >Jak mowie, system naczyn polaczonoych.
          >
          > to bedzie bardzo fajne jak taki system naczyn polaczonych bedzie. Narazie
          > daleko do tego. Zbyt wiele sil protekcjonistycznuch na swiecie. Japonia nie
          > wpusci amerykanskiego ryzu do siebie bo jest doslownie 10 razy tanszy i
          > zniszczylby japonskiego farmery. To samo z calym EU ktore broni sie nogami i
          > rekami przed zywnoscia amerykanska. Z kolei leki sa duzo tansze w Kanadzie
          niz
          > w USA .. swiat jest bardzo daleki od naczyn polaczonych.

          Dyskusja byla o cenach zywnosci USA/EU. I tylko o tym. To ze w Japonii ceny
          ryzu z powodu swiadomej, wynikajace z strategicznych przeslanek, sa ogromne,
          jest znane. Nawet sam wylaczylem pare pieterek wyzej z systemu naczyn
          polaczonych banany w EU.
          Po prostu w Niemczech jest rynek otwarty (za wyjatkiem bananow!) w zakresie
          zywnosci. Zreszta tez w wyrobach przemyslowych. Ale np. nie w lekarstwach. O
          lekarstwach nie bylo dotad mowy.
          Pozdrowienia
          • darr.darek Re: System naczyn polaczonych 02.01.04, 11:11
            > Gość portalu: michal_pilot napisał(a):
            > > Japonia nie wpusci amerykanskiego ryzu do siebie

            A to Amerykanie uprawiają ryż ?

            Gość portalu: JOrl napisał(a):
            > Po prostu w Niemczech jest rynek otwarty (za wyjatkiem bananow!) w zakresie
            > zywnosci.

            Zapomnij, że w EU jest rynek otwarty na żywność. Akurat na żywność jest mocno
            zamknięty. Polska zwiększyła nagle eksport żywności o 45%, bo dostała parę
            dodatkowych limitów na eksport. Gdyby granice były otwarte ceny żywności w EU i
            Polsce wyrównałyby się, a eksport byłby wyższy kilkakrotnie. Oczywiście, jest
            wielu eksporterów na Świecie, którzy weszliby na rynek EU, gdyby nie bariery.

            A ja już czekam na "radość" polskich konsumentów, gdy w maju okaże się, że "z
            pewnych względów Polska nie jset jeszcze w pełni członkiem EU", ale za to w
            sklepach pojawią się 2 razy droższe banany i pomarańcze.

            >Zreszta tez w wyrobach przemyslowych.

            W temacie art.przemysłowych, również bardziej otwarty rynek na Świat ma NAFTA.
            Nieprawdaż ?


            Pozdrówka
            • Gość: michal_pilot Re: System naczyn polaczonych IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.01.04, 19:30
              > A to Amerykanie uprawiają ryż ?
              >

              a not tak, calkiem sporo nawet. Mogliby jeszcze wiecej gdyby mogli sprzedac.

              System naczyn polaczonych w zywnosci miedzy USA i EU nie istenieje. Jak ktos
              twierdzi ze tak jest to po prostu lubi wierzyc w bajeczki.
    • Gość: JOrl darr.darek IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.04, 14:38
      Nie darku. To nie jest tak proste jak mowisz. W EU sa najpierw dofinasowani
      chlopi. Dzieki temu ceny zywnosci sztucznie sa tym samym obnizone. Poza tym,
      ile w cenie zywnosci sklepu ma cena jego podstawowego surowca? Czesto bardzo
      maly. Duzo kosztuje przetworstwo i dystrybucja. I tu sa ogromne roznice
      pomiedzy ich kosztami w Polsce i w Niemczech. Oczywiscie dochodza tu
      ograniczenia poza cenowe. Wynikajace z przepisow zdrowotnych czy higienicznych.
      Abstrahuje tutaj o ich slusznosci, ale aby je zachowac, bo inaczej sie nie da
      wyexportowac, trzeba poniesc takie koszty, ze cena zacznie sie zblizac do
      niemieckiej.
      Problem dla innych krajow jest taki, ze EU tak moze subsydiowac zywnosc (co i
      robi), ze jest na rynkach swiatowych konkurencyjna z tymi co niby tanio moga
      produkowac. Cos zauwazylem, ze Polska sie odgradza, jesli chodzi o pszenice, od
      importu. Tez z tego niby drogiego EU. Ciekawe dlaczego, darku???
      Oczywiscie jakby nie dofinansowywanie chlopow, to by zywnosc niemiecka byla
      bardzo droga. Po prostu placimy za nia dodatkowo w podatkach. Ale nie w sklepie.
      Ale tak mysle, ze Polska bedzie za jakies tam lata tez duzym dostarczycielem
      zywnosci do Niemiec. Na ile to bedzie ze wzgledow strategicznych dopuszczone.
      Powstana w Polsce ogromne "kolchozy", naturalnie prywatne tez nalezace do np.
      Niemcow, i bedzie sie produkowale duzo i tanio.
      Tez w bylym DDR te ich LPG probowano najpierw rozpalcerowac, czyli chlopom
      oddac co bylo ich kiedys. I oni NIE chcieli! I te LPG sa teraz wlasnoscia
      prywatna i sa bardzo efektywne ekonomicznie. Bo duze obszary, maszyny dobrze
      wykorzystane. Tak, darku, trzeba bylo w Polsce te PGR tez tak sprywatyzowac.
      Tez wtedy bylyby doskonale. Ale woleliscie inaczej. I teraz zarastaja ugorami.
      A w Polsce moze faktycznie 1 maja podrozeja banany. Ale nie pomarancze!

      Co do przemyslu, twierdzsz:
      >W temacie art.przemysłowych, również bardziej otwarty rynek na Świat ma NAFTA.
      >Nieprawdaż ?

      Nie, Niemcy zawsze prowadzily polityke otwartego rynku w przemysle. Cla jak sa,
      sa minimalne. Ot po prostu pokrywaja koszty ochrony pogranicza. I to jest
      jasne, dlaczego. Przeciez Niemcy wlasnie sa czolowym exporterem przemyslowym. I
      chca wszedzie miec otwarte rynki. I poza tym maja, sadzac po efektach, prawie
      bezkonkurencyjne towary. Wiec po co cla??? Tylko inni je potrzebuja!
      Co do NAFTy. Chodzi Tobie o cla pomiedzy krajami w niej czy w stosunku do
      reszty Swiata? Bo w EU nie ma naturalnie cel wewnatrz. Sa roznice tylko w
      podatku VAT (?).
      Pozdrowienia




      • darr.darek Re: darr.darek 02.01.04, 16:46
        Gość portalu: JOrl napisał(a):
        > Nie darku. To nie jest tak proste jak mowisz. W EU sa najpierw dofinasowani
        > chlopi. Dzieki temu ceny zywnosci sztucznie sa tym samym obnizone.

        Żadne tam "sztucznie obniżone" tylko ... dotowanie producentów. Większość nie
        przetrwałaby bez tak wysokich dotacji i następowałby wzrost areału na
        gospodarstwo rolne.

        >Poza tym, ile w cenie zywnosci sklepu ma cena jego podstawowego surowca?
        >Czesto bardzo maly. Duzo kosztuje przetworstwo i dystrybucja. I tu sa ogromne
        >roznice pomiedzy ich kosztami w Polsce i w Niemczech.

        Jasne. Przy otwarciu granic EU pogorszyłoby się nie tylko rolnikom z EU -
        również przemysłowi przetwórczemu z EU. Musiałby stać się bardziej
        konkurencyjny lub upaść.

        >Oczywiscie dochodza tu
        >ograniczenia poza cenowe. Wynikajace z przepisow zdrowotnych czy higienicznych.
        >Abstrahuje tutaj o ich slusznosci, ale aby je zachowac, bo inaczej sie nie da
        >wyexportowac, trzeba poniesc takie koszty, ze cena zacznie sie zblizac do
        >niemieckiej.

        No "niedokładnie" .

        >Problem dla innych krajow jest taki, ze EU tak moze subsydiowac zywnosc (co i
        >robi), ze jest na rynkach swiatowych konkurencyjna z tymi co niby tanio moga
        >produkowac. Cos zauwazylem, ze Polska sie odgradza, jesli chodzi o pszenice, od
        >importu. Tez z tego niby drogiego EU. Ciekawe dlaczego, darku???

        Z tego co wiem, to eksportowane z EU zboże ma dodatkowe dotacje do ceny
        eksportowej. Czy rolnik niemiecki sprzedaje pszenicę po niecałe 100 Euro/tonę ?
        Potrafisz odpowiedzieć na to pytanie ?

        > I te LPG sa teraz wlasnoscia
        > prywatna i sa bardzo efektywne ekonomicznie. Bo duze obszary, maszyny dobrze
        > wykorzystane. Tak, darku, trzeba bylo w Polsce te PGR tez tak sprywatyzowac.
        > Tez wtedy bylyby doskonale. Ale woleliscie inaczej. I teraz zarastaja ugorami.

        Eeee tam, żadne "woleliście" . Niewielu było chętnych do przejmowania tych PGR-
        ów. Świadczyło to też o kadrze zarządzajacej PGR-ami - nie było żadnego wyścigu
        do przejmowania za przysłowiową złotówkę, bo tamta kadra nie nadawała się do
        zadnego biznesu. Podobnie mozna ocenić "rolników" tam pracujących.

        > A w Polsce moze faktycznie 1 maja podrozeja banany. Ale nie pomarancze!

        A są w EU pomarańcze poniżej 1 USD za kg ? Ja widziałem tylko powyżej 2 Euro/kg.
        W Polsce są zwykle w cenie ok. 1 USD/kg (pomijając promocje ok.0.7 USD/kg i
        superpromocje jakichś odmian z grubą skórką w cenie 0.5 USD/kg) .

        >Nie, Niemcy zawsze prowadzily polityke otwartego rynku w przemysle. Cla jak sa,
        >sa minimalne. Ot po prostu pokrywaja koszty ochrony pogranicza. I to jest
        >jasne, dlaczego. Przeciez Niemcy wlasnie sa czolowym exporterem przemyslowym. I
        >chca wszedzie miec otwarte rynki. I poza tym maja, sadzac po efektach, prawie
        >bezkonkurencyjne towary. Wiec po co cla??? Tylko inni je potrzebuja!

        Niemcy są eksporterem głównie do krajów EU (i resztę Europy). Jaki mają eksport
        poza Europę ?
        EU jest raczej postrzegana jako protekcjonistycznie broniąca granic. Pamiętam
        jakieś grube "niesnaski", gdy Daewoo kilka lat temu inwestowało w Polsce i było
        jeszcze postrzegane jako konkurencja - "nie nasza" konkurencja.

        > Co do NAFTy. Chodzi Tobie o cla pomiedzy krajami w niej czy w stosunku do
        > reszty Swiata? Bo w EU nie ma naturalnie cel wewnatrz. Sa roznice tylko w
        > podatku VAT (?).

        Chodzi mi o to, że NAFTA ma mniejsze "bariery zewnętrzne" niż EU.

        Pozdrówka

      • cesarok Re: darr.darek 02.01.04, 21:33
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > A w Polsce moze faktycznie 1 maja podrozeja banany. Ale nie pomarancze!

        Mnie natomist się wydaje, że w Polsce po 1 maja 2004 roku, zdrożeje większość
        artykułów spożywczych. Przede wszystkim jak tu już było wspomniane owoce
        cytrusowe, zwłaszcza banany, ale myślę, że również pomarańcze (obecnie ok 3,5
        zł/1kg). Po prostu na te towary w UE obowiązują dosyć wysokie cła po to aby
        zapewnić zbyt własnym, drogim producentom. To samo dotyczy np. łososia
        norweskiego. Ja w tym roku urządziłem rodzinie święta w rodzinie z łososiem
        (karpia nie jemy) - filet z łososia w Auchanie kupowałem po 18 zł/kg. Ciekawe,
        po ile będzie na następne święta. Moim zdaniem również produkty, które w chwili
        obecnej są w Polsce znacznie tańsze po wejściu do UE zdrożeją. Np. jabłka
        obecnie ok.2 zł/kg jeśli będą mogły być swobodnie eksportowane do UE, to
        najpewniej ich cena w kraju wzrośnie. Pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka