Dodaj do ulubionych

mBank czy Millenium?

10.02.06, 10:52
będę składać wniosek do tych dwóch banków, ale jak bedzie z obydwu decyzja na
tak, to nie wiem na jaki się zdecydować? (kredyt 30 lat CHF)

oprocentowanie mBank 2,45, millenium 2,41 wynegocjowalismy
prowizja 1% w obydwu bankach.
brak oplat za przewalutowanie i szybszą spłatę.
Rata nam wyjdzie ok 650 zł w obydwu bankach
więc różnice mogą być w obsłudze, jakiejś dodatkowej ofercie itd.
co myślicie?
Obserwuj wątek
      • mjkmjk Re: mBank czy Millenium? 10.02.06, 13:55
        W mBanku bardzo wygodna obsługa rachunku kredytowego przez internet. Może być
        to przydatne kiedy zakładasz, że będziesz spłacać kredyt szybciej niż w umowie,
        czyli będziesz nadpłacać raty miesięczne. Widzisz po jakim kursie to robisz, a
        harmonogram przelicza Ci się sam zaraz po wykonaniu transakcji. Nie trzeba
        wypełniać żadnych papierów i chodzić do banku - wszystko można zrobić z domu.
        Poza tym bezpłatny rachunek w banku.
        • ffiill Re: mBank czy Millenium? 10.02.06, 14:09
          mjkmjk napisał:
          > harmonogram przelicza Ci się sam zaraz po wykonaniu transakcji.

          no właśnie to jest dla mnie istotne.. kolega poinformaował mnie że u niego się
          nie przelicza zaraz po wpłaceniu dodatkowej kasy w ramach wcześniejszej spłaty -
          przelicza mu się dopiero na koniec miesiąca (sic!).. i komu teraz wierzyć ???

          ..to co napisałas o przeliczaniu wiesz z własnego doświadczenia?? jak tak to
          będe spokojniejszy wink)
        • jk Re: mBank czy Millenium? 10.02.06, 21:09
          mjkmjk napisał:

          > Poza tym bezpłatny rachunek w banku.

          w tym drugim też dostaniesz bezpłatny rachunek, plus darmowe przelewy przez net
          do wszystkich banków, no i kartę kredytową oraz debetową (za darmowymi wypłatami
          w sieci własnej i euronetu), obie za friko
          takie małe gratisy, ale warto o nich wiedzieć
    • sariss Re: mBank czy Millenium? 10.02.06, 21:28
      My zdecydowalimy się na m-Bank, bo wychodzi taniej niż w Millenium. W m-Banku
      nie potrzeba ubezpieczenia na życie i rzeczoznawcy, pracownik banku idzie i
      robi zdjecia, wartość kredytu można podnieść o remont mieszkania, składa się
      odpowiedni druk. No i decyzja jest dużo szybsza ok 2-tygodni, w Millenium ponad
      miesiąc i ciągle chcą jakieś dodatkowe papiery. Tak naprawdę dobrze skorzystać
      z pośrednika np. Openfinance lub innego, często mają lepsze warunki niż oferuje
      bank bezposrednio, dzięki dużej ilości załatwianych kredytów.
      My załatwiamy, przez pośrednika i wiemy, że mamy 2,45 niezależnie, czy weźmiemy
      150tyś czy 300tyś. Bezposrednio w banku są widełki i oprocentowanie zależy od
      wkładu własnego. Wizyta u doradców nie kosztuje..., tylko twój czas, więc warto
      się poradzić. My jesteśmy zadowoleni. Sprawdziliśmy, przeliczyliśmy, byliśmy
      bezpośrednio w oddziale m-Banku i Millenium oraz w Openfinance. I wyszło taniej
      przez Open.
      Pozdrawiam Asia
      • rabena Re: mBank czy Millenium? 11.02.06, 09:56
        Hej, właśnie sie wybieramy do Open-u bo jesteśmy umówieni i widzę, że moje
        przeczucia mnie nie mylą, że dobrze robięsmile Zdecydowałam sie na to nawet nie
        wiedząc wcześniej o tych forach. Jeśli chodzi o mBank chyba nie trzeba mieć tam
        wcześniej konta? I żadnego ubezpieczenia na życie nie chcę brrr. A ma ktoś
        doświadczenie z BPH ?

        pozdrawiam wszystkich
          • kajka777 Re: mBank czy Millenium? 11.02.06, 15:21
            zbooycerz napisał:

            > konto i tak zaloz, bo jest free
            >
            > a dlugo to raczej trwa - ach ta nasza kochana Poczta Polska
            >
            > pzdr


            Konto trzeba założyć, bo jest potrzebne do obsługi kredytu, ale jest całkowicie
            bezpłatne i nie ma obowiązku przelewania na niego pensji. Mozna też założyc je
            w ostatniej chwili, wtedy mBank dokonuje jednorazowego odblokowania konta celem
            uruchomienia kredytu. A zanim dojdzie do spłaty raty już dojdzie umowa i klucze
            aktywacyjne
      • r2s Re: mBank czy Millenium? 11.02.06, 14:51
        Tez chce wziasc kredyt w mBanku, ale jesli chodzi o doradców to akurat w moim przypadku doradca odradzal mi mBank, ze względu na zmienne oprocentowanie ustalane decyzja zarzadu.

        Mowil wtedy, ze oprocentowanie jest 2,95 a prowizja 1,6%.
        Poniewaz wczesniej sama rozeznalam sie w kilku bankach (miedzy innymi mbanku) doskonale wiedzialam o promocji "stac Cie na dom" a od swojego doradcy dowiedzialam sie od niej dopiero po moim stanowczym stanowisku, ze chce od nich kredyt i ujawnieniu swojego rozeznania w bankach ....tak wiec kochani warto samemu tez pochodzic po bankach i do konca nie ufac tylko doradcy ...jak sie okazalo...

        Oczywiscie na poczatku zdaniem mojego doradcy najlepiej wypadaly Millenium (pomimo wyzszej raty i ubezpieczenia na zycie...wrrr)oraz BPH.

        Aha, pamietajcie o tym, ze do czasu ustanowienia hipoteki w mBanku oprocentowanie wynosi 3,45 ;-(

        Pozdrawiam,
        R.

        • kajka777 Re: mBank czy Millenium? 11.02.06, 15:24
          r2s napisała:

          > Tez chce wziasc kredyt w mBanku, ale jesli chodzi o doradców to akurat w moim
          p
          > rzypadku doradca odradzal mi mBank, ze względu na zmienne oprocentowanie
          ustala
          > ne decyzja zarzadu.
          >

          To widać, że doradca się nie znał, bo ja już nie raz pisałam, że oprocentoanie
          ustalane przez zarząd, wcale nie musi oznaczać czegoś złego. Jeżeli zmieniają %
          to z podowu jakichś czynników, np. wyższego LIBORU, różnica polega na tym, że w
          innym banku, gdy LIBOR idzie w górę twoje % też, a w mBanku musi zebrac się
          zarząd i to ustalić. Tyle. Gdy za dużo ustali, zwijasz swój kredyt i przenosisz
          gdzie indziej, proste.
          • tora83 Re: mBank czy Millenium? 12.02.06, 10:48
            Jezeli chodzi o mBank, to rzeczywiscie kiepsko troche z tym, ze zarzad ma
            decyzyjnosc najwieksza. To troszke ryzykowne. Wazne jest tez to, ze np w
            Millennium jezeli staramy sie o kwote np 200 000 w CHF dostajemy dokladnie 200
            000 tys przeliczone na CHF. W innych bankach bywa roznie, w niektorych <wydaje
            mi sie ze wlasnie w mBanku, ale pewnosci nie mam> dostajemy te kwote wg danego
            kursu CHF, co moze byc rowniez posunieciem ryzykownym. A z ubezpieczeniem -
            coz, banki w wiekszosci nie honoruja ubezpieczen grupowych, a takie wlasnie sa
            gwarantowane przez wiekszosc firm dla swoich pracownikow.
            • kajka777 Re: mBank czy Millenium? 12.02.06, 10:56
              tora83 napisała:

              >. Wazne jest tez to, ze np w
              > Millennium jezeli staramy sie o kwote np 200 000 w CHF dostajemy dokladnie
              200
              > 000 tys przeliczone na CHF. W innych bankach bywa roznie, w niektorych <wyd
              > aje
              > mi sie ze wlasnie w mBanku, ale pewnosci nie mam> dostajemy te kwote wg dan
              > ego
              > kursu CHF,

              no i nie masz racji. mBank jako jedyny wypłacał dokładnie taką kwotę w PLN, o
              jaką się ubiega kredytobiorca. Dotyczy to również transz. Uruchomienie kredytu
              jest po kursie z chwili uruchomienia. Millennium wprowadził to dopiero niedawno.
              • rabena Re: mBank czy Millenium? 13.02.06, 10:44
                Dziękuję bardzo za wszystkie wypowiedzi, szczególnie od kajka777 (Pani jest
                doradcą czy pracownikiem banku? mam takie odczucie), na pewno mi się te
                wiadomości przydadzą w rozmowie z doradcą.
                Oczywiście napiszę co i jak wypadło.
      • romaslo Re: mBank czy Millenium? 16.02.06, 22:46
        A mnie w Open Finance powiedzieli, że w mBanku muszę zapłacić za rzeczoznawcę
        sama (ok. 800 zł przy wartości nieruchomości ok. 400.000,- zł). I właśnie ta
        kwota za rzeczoznawcę mnie odstrasza od składania u nich wniosku, bo ponoć muszę
        mieć wycenę jeszcze przed złożeniem wniosku. Czy tak jest naprawdę?
          • romaslo Re: mBank czy Millenium? 16.02.06, 23:25
            Buuu.... To chyba właśnie mnie dotyczy, bo chcę kupić segement, wprawdzie w
            szeregowcu, ale to chyba podchodzi pod dom... I właśnie z rynku wtórnego.

            Nie da się tego jakoś ominąć?

            Czy polecacie skorzystanie z Open Finance przy kredycie w mBanku lub np.
            Millenium, czy bezpośrednio w bankach będzie szybciej i lepiej?
            • kajka777 Re: mBank czy Millenium? 17.02.06, 09:29
              niestety, nie ominiesz operatu w przypadku mBanku. No chyba, że macie minimum
              40% wkładku własnego, wtedy jest szansa.
              Mysle, że czas realizacji jest podobny, ponieważ posrednicy bardzo szybko
              wysyłają dokumenty. Czasem tylko bezpośrednio w banku będziesz miała więcej
              informacji i mniej niedomówień.
              • rabena Re: mBank czy Millenium? 17.02.06, 11:35
                Byłam w Open Finance i hmm. Od razu mi zaproponowali mBank przy takich
                dochodach ok. 2400 netto (dla biedoty jak mniemam), kredyt do 150 tyś CHF 30
                lat. Pan bardzo miły, odpowiadał na moją lawinę pytań, bo coś już mniej więcej
                wiedziałam, ponieważ śledzę na bieżąco forum. I Wam powiem, że to strasznie
                długa ta droga zanim sie skompletuje dokumenty, dokona opłat itp. I sie
                okazuje, że moja wiedza to g...Procenty i opłaty jakich musze dokanać zanim
                uruchomie kredyt tylko mi migały przed oczyma crying Suma sumarum wyszło, że
                wstępnych opłat jest około 7 tyś !!! Nie stać mnie żeby tyle wyłożyć na raz,
                chyba że bym nic nie jadła itp przez pare m-cy. Wziąść kredyt na to ? ok, ale
                to znów obniży moją zdolność kredytową - błędne koło. A jeszcze czytam w
                prasie, że od 20 lutego banki zmieniają umowy i będą barzdiej wnikliwe itp. a
                do tego czasu na pewno nie zdążę sie pozbierać. Co pozostaje - mieszkanie w
                kartonach pod mostem, lub napaść na pustostan, w takim kraju sie nie da żyć.
                Może mnie pesymizm opanował, ale wszystko tu działa tak, zeby człowiekowi
                podciać skrzydła już na starcie.

                pozdrawiam
                • zbooycerz Re: mBank czy Millenium? 17.02.06, 11:56
                  a wez powiedz temu doradcy, zeby Ci tak nie migal przed nosem kolejnymi
                  cyferkiami tylko dal Ci wydruk kosztow okolokredytowych


                  my go tu rozbierzemy na forum i nie zostawimy suchej nitki bo te 7kPLN od
                  150kCHF to cosik przyduzo... moze ten Pan za to miganie duzo bierze?


                  masz wybor pesymizm albo dzialanie smile

                  zdrowka
                  • rabena Re: mBank czy Millenium? 17.02.06, 12:11
                    Dziękuję zbooycerz smile za dodanie mi otuchy. Może nie napisałam, że to nie
                    tylko koszty kredytu ale i notariusza, wpisów sądowych itp. I jak sie skorzysta
                    z ich notariusza to bedzie 30% taniej (włąśnie notariusz) Chodzi to że to rynek
                    wtórny a tu opłaty sa niestety wyższe. Ale skoro sądzisz ze za drogo to go
                    przycisnę big_grin a byłam dopiero na 1 spotkaniu, wiesz ten wystrój, pomarańczowe
                    obicia hehe oszołomiły no wiesz... mnie panienke z małej mieścinki, a jeszcze
                    doradca młody. Proszę o dalsze rady, a jak mi sie uda to stawiam szampana dla
                    forum smile
                    .
                • kajka777 Re: mBank czy Millenium? 17.02.06, 23:04
                  rabena napisała:

                  Co pozostaje - mieszkanie w
                  > kartonach pod mostem, lub napaść na pustostan, w takim kraju sie nie da żyć.
                  > Może mnie pesymizm opanował, ale wszystko tu działa tak, zeby człowiekowi
                  > podciać skrzydła już na starcie.

                  ej, Rabena, na pewnie nie jest tak czarno smile Wbrew pozorom mBank wcale nie dla
                  biedoty (hahaha wink , bo oni akurat mają dość restrykcyjny kalkulator i jak masz
                  zdolnosć w mBanku, to w większości banków tez. Inna sprawa, że mBank stał się
                  ostatnio dość elastyczny, jeżeli chodzi o odstępstwa od procedur (znam
                  przypadek cofnięcia odmowy kredytu - wielkie brawa dla doradcy z mBanku). Jak
                  da radę wrzuć sobie wszystkie koszty okołokredytowe do kredytu. Możesz do 110%
                  wartości mieszkanie, gdzie te 10% ma iść właśnie na te koszty. W praktyce
                  wygląda to tak, że mBank przelewa ci na konto te 10%, pobiera swoje opłaty i
                  prowizje , a resztę masz do wykorzystania. I nie musisz się tłumaczyć. Czyli
                  możesz trzymac na notariusza, a możesz spedzić weekend w Paryżu (i nie pod
                  mostem smile)))
                  • rabena Re: mBank czy Millenium? 20.02.06, 10:52
                    Cześć kajka. Wiem, ze scenariusz czarny przdstawiłam, ale na początku wszystko
                    wydaje sie nie do zdobycia. Może powinnam zmienić doradcę, a może zasypać go
                    mailami jak sądzisz? W ogóle nie mówił, gdzie z czym i się najpierw udać a tego
                    w ogóle nie powiedział, że można uzyskać od banku na te koszty. A ogólnie nie
                    wiem co jest z tych papierów najpierw potrzebne żeby uruchomić szybko kredyt,
                    czy wniosek + zarobki czy coś jeszcze sad? i czy mam mu to zanieść czy prosto do
                    banku?
                    pozdrawiam
                    • kajka777 Re: mBank czy Millenium? 20.02.06, 11:20
                      bo nie we wszystkich bankach możesz kredytować do 110% wartości. w mBanku tez
                      od niedawna, ale na 100%. Aby złożyć wniosek musisz mieć zaświadczenie o
                      zarobkach i dokumenty dotyczące nieruchomości - jakie to już zależy od tej
                      nieruchomości. Proponuję nie zasypywać mailami, bo na maila można zawsze nie
                      odpisać, tylko udac się osobiście do posrednika lub bezpośrednio do banku.
    • smutna_ja Re: a czemu nie np. Deutsche Bank? 16.02.06, 00:32
      ...1 % marży (CHF) przez cały okres kredytowania +Libor3M - i masz załatwioną
      sprawę.
      Nawet jeśłi prowizja jest większa (do 1,5%) to i tak wyjdzie taniej. Do tego
      możliwość negocjowania prawie wszystkich parametrów. Polecam gościa na Jana
      Pawła w oddziale - wyluzowany koleś, ale dzięki niemu jestem kilka tysięcy do
      przodu.
      Kredyt na ponad 200tyś-25 lat. Acha koleś nazywa się Damian - dla smego
      spotkania z nim warto tam pójść
      • przemekk74 Re: a czemu nie np. Deutsche Bank? 16.02.06, 10:12
        pozostaja inne 'drobnostki' jak(mozesz przedstawic? jestem ciekaw)
        - ubezpieczenie przymusowe na zycie
        - przymusowy platny ror (i co on daje, dostep do bankomatow bezplatnych itp)
        - elastyczniosc splaty
        - roznica skup/spzedaz
        - sposob oceniania zdolnosci kredytowej
        - itp
        Przy niewielkich kwotach kredytu rozlozonych wiekszy wplyw na rate moze miec np
        ubezpieczenie i oplata za ror niz to czy masz 1 czy 1,1 a moze 0,9 marzy na
        liborze
        Ocena oferty banku na podstawie tylko marzy to tak jakbys powiedzial 'ten
        samochod jest swietny i lepszy od innych bo ma ladny lakier i wypasione aluchy'
        Przemek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka