Dodaj do ulubionych

Wiem, że nie są idealne, ale oceńcie sami....

26.04.10, 13:23
Hejcia,

Z nudów czasami piszę opowiadania. Mama i wogóle rodzinka mówią że są super, ale wiecie
jak to jest XD

Chciała bym poznać wasze zdanie...

"Porwane wakacje", pisałam z przyjaciółką....

Zapraszam na www.starlet.bloog.pl

Jeśli nie chce wam sie wejść to napisałam z dedykacja dla was :


Napisze opowiadanie o dziewczynie imieniem Olkinda. Wiem imię dziwne, ale istnieje takie, i
dzięki niemu wymyśliłam pewną historię, opowiadającą o dziewczynie, która nie wierzy w
swoje marzenia i w siebie. Oto ona:







Nie tylko uwierz, ale i dokonaj!



Patrząc na miśkową publiczność śpiewała najnowszy swój hit. Tańczyła, śpiewała i
dziękowała publiczności. Olkinda była uczennicą drugiej gimnazjum i bardzo nieśmiałą
dziewczyną stojącą zawsze na boku i w oddali. Jej głowa mieściła bardzo
rozpowszechnioną wiedzę, której nigdy nie wykorzystywała na lekcji. Nie podnosiła ręki w
górę, jeśli nawet znała odpowiedź, ponieważ bała się, że jeśli jej odpowiedź będzie zła,
szybko wykorzystają to jej „koleżanki" a mianowicie Nadia i Cyntia. Te dwie dziewczyny
uważały się za królowe szkoły. Olkinda była bardzo często upokarzana przez królowe
szkoły. Mieszkała w małym domku z babcią, ponieważ jej rodzice wyjechali na cztery
miesiące do Brazylii w interesach. Olkinda miała przy babci twarz uśmiechniętą i
rozweseloną, ponieważ nie chciała żeby babcia dowiedziała się, że straszliwie tęskni za
rodzicami. Tylko w szkole mogła być sobą, czyli cichą myszką. Jej głos brzmiał jak śpiew
słowika. Owszem marzyła o śpiewaniu i tu wcale nie chodziło o sławę i pieniądze. Lecz nie
wierzyła w to, co może dokonać. Olkinda i Cyntia kiedyś były najlepszymi porzyjaciółkami
dopóki do szkoły nie przyszła Nadia. Całkowicie zmieniła życie dziewczyny. Cyntia przez
znajomość z Nadia zaczęła się coraz gorzej uczyć i ciągnęła od rodziców coraz więcej
pieniędzy na ubrania i częste wyjścia do kina z Nadią. Kiedyś obie miały chłopaków niestety
teraz tylko chłopaka ma Cyntia. Nadia namówiła przeciwko Olikindzie chłopaków i Cyntie.
Sama babcia Olkindy zauważyła jak zmieniła się wnuczka jej przyjaciółki. Występ Olkindy
zakończył się. „Szkoda, ale to tylko moje marzenie, nikt mi jego nie odbierze nikt" -
myślała. W tej myśli było coś, dzięki czemu Olkinda postanowiła powiedzie dziś Nadii, o co
o niej myśli. Lecz gdy minęła próg szkoły, słychać było szeptanie nastolatków na temat
Nadii a ona sama maszerowała z Cyntią po szkole w skorzanych kozakach i krótkiej
spódniczce, postanowiła, że dzień, w którym wygarnie Nadii, co o niej myśli jeszcze nie
nastąpi. Dopiero, gdy zobaczyła Emila, który patrzy na nią jak w obrazek wkurzyła
się. „Kiedyś był mój, mój a teraz ta małpa owinęła go sobie w około palca". I w tym
czasie wyszła z szatni Wiwina, jedyna przyjaciółka Olkindy.

- Hej, przyniosłaś strój na lekcje wychowania fizycznego? - Zapytała Wiwina Olikindę,
która z żalem patrzyła na idącą korytarzem Nadię.

-, Co? Dzisiaj mamy przecież lekcje ostrożności z panem Hilarym.

- Nie, klasy są zajęte wczoraj Nadia ogłaszała to na matematyce. Nie słyszałaś?

- Nie, ponieważ powiedziała to wtedy, kiedy byłam w łazięce?!!

- Wiesz, co miałaś rację, ona to zwykła świnia...

Wiwina, na którą nie, którzy mówili tez ambicjonalistka, ponieważ była bardzo ambitna,
była córka chrzestnej Nadii. Chociaż była jej rodziną nie lubiła jej tak samo jak Olikinda.
Miała świadomość głosu Olkindy, lecz ni chciała jej zaszkodzić. Ponieważ w przyszłości
miała odziedziczyć po tacie fabrykę ciasteczek. Wiwina ruszyła w stronę klasy od religii
gdzie miała lekcje. Była o rok starsza od Nadii i Olkindy, więc Olkinda nie wyobrażała sobie
życia, kiedy Wiwina odejdzie ze szkoły. Lekcje mijały, a Nadia nie przestawała się znęcać
nad Olikindą. Jeszcze minuta do końca, który miał ją uwolnić od Nadii, ale resztę dnia
musiała udawać osobę, która nie tęskni za swoimi rodzicami. Jej babcia mieszkała w
niedużym domku w środku miasta. Parter zajmowała babcia z kuchnia łazienka i pokojem
gościnnym, natomiast jeden pokoik na górze był kiedyś mamy Olkindy, który teraz
odziedziczyła córka. Nie był to duży pokój, z pięknym widokiem na świat. Widoku nikt by
jej na pewno nie pozazdrościł, z jej malutkiego okienka było widać piękną willę Nadii, w
którym od niedawna mieszka tez Cyntia ze swoimi rodzicami. Stare biórko dziadka, i pięknie
ozdobione drewniane łóżko wyły zabytkiem. Jednak dzięki tacie Olkindy w łóżku zamiast
słomy znalazł się wygodny materac ze sprężynami, po których uwielbiała skakać, Olikinda
gdy była jeszcze małym dzieckiem. W szkole miał się niedługo odbyć konkurs, który
polegał na wygraniu wycieczki, do obozu artystycznego, który dzielił się na dwa działy:
muzyczny i artystyczny. Nadia miała dość pieniędzy żeby się tam wybrać, ale nie chcąc
żeby wygrała Olikinda, co jest bardzo możliwe zgłosiła się. Jak się po kilku dniach okazało
Olikinda nawet nie ma zamiaru się zgłaszać, pomimo próśb Wiwiny.

- Zapisz się, słyszysz??? - Rozkazała Wiwina Olikindzie

- Nie, jeśli wygra Nadia, będę już nikim. Zacznie mnie jeszcze bardziej upokarzać, chociaż
nie wiem jak to możliwe.

A poza tym moja nieśmiałość mi na to nie pozwala.

- Bądź jak ja, łam zasady.

Po czym poszły w stronę stołówki, gdzie słychać było jak Nadia przemawia:

- Słuchajcie, słyszeliście zapewne o konkursie na obóz. Ja biorę w nim udział, więc jak nie
chcecie się upokorzyć przy moim pięknym głosie: ZREZYGNUJCIE!!!

Wiwina postanowiła, że taka Nadia nie będzie rządzić Olikindą i tez przemówić:

- Ja chcecie to się wycofujcie, ale ja wierze w moją przyjaciółkę, chodzi o Olikindę, ona
zostanie i nie wypisze się z powodu jakiejś...

- Ej, uspokój się. - Powiedziała przyciszonym głosem Olikinda - Ja się nawet nie zgłosiłam.

- No właśnie, - zaczęła od nowa przemowę Wiwina - moja przyjaciółka najpierw się zapisze,
ale się nie wypisze!!!

Ludzie stali jak wryci, każdy w szkole znał Nadię, ale nikt nie słyszał o dwóch dziewczynach,
które sprzeczają się tej dziewczynie. Na stołówce gdzie było około pięciuset osób, nikt się
nie odzywał ani nie ruszał, lecz po chwili słychać było jak królowa odchodzi ze stołówki z
miną, której nikt na oczy nie chciałby zobaczyć. Dziewczyny po chwili też wyszły ze
stołówki.

-, Co ty zrobiłaś??? - zapytała wkurzona Olikinda

- Ja dałam Ci szansę, a ty, co z nią zrobisz to już twoja decyzja. Możesz ją odrzucić i być
dalej nękana przez Nadie, lub możesz podnieść rękawicę, która została rzucona przez Nadię
w moich słowach.

- Żartujesz??? Choć idziemy do sekretajratu, podnieść tą rękawicę. - Powiedziała Olikinda,
a Wiwina stała jakby zobaczyła ducha, nowego ducha, który jest teraz w Olikindzie.

Zapisały się obie, chociaż dobrze wiedziały, że to Olikinda zwycięży w tym pojedynku.
Konkurs miał się odbyć w parku koło szkoły. Każdy był zajęty, każdy przygotowywał się
do konkursu. Nadia ćwiczyła swoja choreografię z zespołem, a Olikinda z Wiwiną uczyły się
na luzie piosenek, napisanych przez Olikindę.

Babcia, która dowiedziała się o tym, że Olikinda zapisała się na konkurs, również pomagała
przy organizacji tego wielkiego wydarzenia, w którym jej jedyna wnuczka miała zabłysnąć.
Mijały dni, tygodnie, aż w końcu nadszedł ten wyjątkowy dzień. Nikt nie przypuszczał, że
potoczy się aż tak źle. Nad Wilstoon wstawało słońce, księżyc chował się za horyzontem, a
Wiwina, która musiała nocować u Nadii, wstała rozglądając się po pokoju:, „Ale tu
dziwnie" - i faktycznie, był to pokuj ładny, ale też brzydki. Meble z czarnego
połyskującego drewna, dwa duże okna również z czarnego drewna i wiele innych rzeczy,
przez które ten pokuj o różowych ścianach przypominał zakład pogrzebowy. Wiwina
usłyszała jak Nadia z drugiego pokoju rozmawia przez telefon:
...słyszysz??? Ja to muszę wygrać, ja ta małpa wejdzie na scenę, zmień mikrofon, na ten z
remiksem
Obserwuj wątek
    • crezyyy Super.! 26.04.10, 14:16
      Ja jak to czytałam to, aż mi dech zapierało co będzie dalej. Przeczytałam już wszystko.;p pisz
      dalej bo nie mogę się doczekać.! ^^ CzEkam na nowe wpisy na bloguu.;d
      Pisarko nasza. big_grin tongue_out
      • bouche2 Re: Super.! 26.04.10, 14:21
        przeczytałam tylko początek, bo mnie nie zachwyciło. na początku jakieśtam
        powtórzenia, potem 'drugiej gimnazjum', czyli tak jak się mówi potocznie, a
        powinno być 'drugiej klasy gimnazjum'. no takie małe błędziki w każdym razie.
        • brook Fajne... 26.04.10, 15:02
          Kontynuujesz ?? jak tak to wysyłaj: akm@amorki.pl
      • klaudzior Re:Thank you :* 26.04.10, 14:21
        • edysia Re:Thank you :* 26.04.10, 15:12
          To jest genialne!! Miałaś na prawde świetny pomysl. Mi się bardzo podoba. Tylko
          te wszystkie imiona troche takie dziwne... Tylko jeden zarzut. Wszystko za
          szybko się dzieje. Jedno od razu po drugim. Nie ma nawet lekkiego rozwinięcia.
          Postaraj się to jakoś urozmaicic i wszystko rozwinąć i pisz dalej bo to jest na
          prawde świetny pomysl!!

          Ja też pisz ;P
          -start-to-be-afraid.blog.onet.pl
          -overwhelming-fame-and-love.blog.onet.pl
          • klaudzior Re:Thank you :* 26.04.10, 15:16
            edysia w tym wszystkim najfajniejsze jest wymyślanie imion ® smile
    • dacey Re: Wiem, że nie są idealne, ale oceńcie sami.... 26.04.10, 14:39
      mm ! to jest mega : ) . ej ej ! a co dalej ? : <
      • jula__ Powiem jedno : 26.04.10, 15:27
        M E G A !!! Suuuper . masz talent dzewczyno tylko bylo kilka bledow ale pominmy to : )
    • bum66 Cyntia ! 26.04.10, 15:24
      Ja mam Cyntia . ; DDD
      • bum66 Re: Cyntia ! 26.04.10, 15:27
        bum66 napisał(a):

        > Ja mam Cyntia . ; DDD

        w sensie że na imię Cyntia !!
      • durex_ durex wyraża swoje zdanie. 26.04.10, 15:28
        1.Okropnie nudne.Denne,oklepane i w ogóle mnie nie wciągneło.
        2.Dużo powtórzeń.
        3.kilka błędów.
        4. Poćwicz bo na razie Ci nie idzie.
    • princessa_ Re: Szczere zdanie 26.04.10, 15:27
      a wiec.. nie przeczytałam do końca, bo mnie znudziło. rozumiem książka
      "nastolatkowa", ale nie znaczy ze trzeba pisać językiem potocznym. ;p
    • angie2 Wspaniałe!!!!!!!!!!!!!!! 26.04.10, 15:32
      Please, pisz dalej, bo jestem strasznie ciekawa kisskisskiss
    • jonas_lover Szczerze, tak? 26.04.10, 15:44
      Szczerze to nie podoba mi się. Nie obraź się, ale to opowiadanie jest napisane zbyt
      potocznym językiem. I masz wiele błędów stylistycznych i językowych. Np. "posiadała
      rozpowszechnioną wiedzę". Pasowałoby tu: "posiadała rozszerzony zakres wiedzy, którego
      nie wykorzystywała w szkole" smile Albo "miała przy babci twarz uśmiechniętą i rozweseloną"
      Lepiej brzmiałoby : "przy babci zawsze na jej ustach widniał uśmiech, ponieważ nie chciała
      okazywać swojej opiekunce, jak strasznie tęski za rodzicami". Ale dobra, spoko, spoko, to
      Twoje opowiadanie wink Po prostu radziłabym Ci trochę popracować, chyba, że to
      zamierzone błędy, czy coś... xDD Pozdrawiam, jonas_lover cool
      • ladynena Re: Szczerze, tak? 26.04.10, 18:39
        Nie krytykujcie jej.. Pisze ładnie. Ciekawe jak wy byście napisały takie coś,
        co? Jestem pewna, że nie lepiej niż to.
        Masz talent dziewczyno, pisz dalej.
        friendsandlove.blog.onet.pl/ <- mój wink)
        • mweezy Re: Szczerze, tak? 26.04.10, 20:20
          @ladynena, a wiesz jak piszemy? nie. więc nie zakładaj z góry że nikt nie
          potrafi napisać lepiej niż ona. mimo że ja jestem słabą pisarką, to napisałabym
          to lepiej niż ona. bez urazy. nuda, banał, błędy.
    • suprise_ Re: Wiem, że nie są idealne, ale oceńcie sami.... 26.04.10, 20:24
      jeju, tyle błędów, że prawie zasnęłam w połowie... więcej dynamiki dodaj do tego, żebyśmy
      się nie nudzili.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka