Wszystko zaczęło się około 3 miesięcy temu... Moja koleżanka zaczęła chodzić z rok starszym od nas, wszystko było dobrze przez jakiś tydzień, później, przyjaciel tego chłopaka, zarazem mój kolega (2 lata starszy od nas), zaczął się kumplować z moją przyjaciółką, okazało się że ona się w nim zabujała, on w niej też, jej chłopak o tym nie wiedział.
Około dwóch tygodni temu, zmarła babcia tego 2 lata starszego, i wyjechał do Ekwadoru (jest stamtąd). Kiedy go nie było moja koleżanka zerwała ze swoim chłopakiem bo dowiedziała się że zdradzał ją.
Przedwczoraj ten z Ekwadoru wrócił. Kiedy z nim rozmawiała po powrocie, wyznał jej że całował się z 3 i miał stosunki z 1 (nie jest prawiczkiem od dawna)... Mojej koleżance to nie przeszkadzało, bo przecież nie są parą, ale wczoraj, ten chłopak powiedział że nie jest pewny czy chcę z nią być bo nie wie czy ją kocha (miesiąc wcześniej namawiał ją żeby się z nim przespała, ona nie chciała). Co o tym myślicie?
I co powinna zrobić moja koleżanka?




