Dwa tygodnie temu zrobiłam badanie posiewowe kału na grzyby i
bakterie.Wyszło,że mam candida albicans wzrost obfity,ale nie określono
ilości i szczepu.Podano antybiogram,w którym jest wrażliwość na kilka
antybiotyków.Udałam sie z tym wynikiem do internisty w mojej przychodni.Tak
jak się spodziewałam nie miał odpowiedniej wiedzy na ten temat.Stwierdził,że
badanie nic nie oznacza(wg niej każdemu wyszłaby candida!),że jak nie mam
typowych objawów ze strony układu pokarmowego,tzn.niezwykłych,szalonych
biegunek,a poza tym gorączki to wszystko jest w porządku.A objawy jakie jej
podałam zakwalifikowała do IBS.Dodam,że wcześniej leczyłam sie u gastrologa
ok.2 lat,ale bez efektu.Zrobiłam różne badania jednak na grzyby nie.Dopiero
niedawno...Skłoniła mnie do tego pośrednio grzybica pochwy stwierdzona "na
oko"przez ginekologa.Internista powiedział mi jeszcze,że ta grzybica nie ma
nic wspólnego z grzybicą jelit.Musiałabym być strasznie zaniedbana,żeby tak
było.Co ten wynik oznacza?Nie wiem dokąd mam się udać.Czekam na odpowiedzi

Moje objawy:
-ataki paniki i płaczu,brak koncentracji,depresja,krótka
pamięć,krytykanctwo,niepewność,zagrożenie,nerwowość,wybuchowość,niecierpliwość
,ospałość,leniwość;
-bóle brzucha,bóle głowy,zmęczenie,gazy,wzdęcia,odbijanie się,swędzenie
odbytu i skóry,ucisk w klatce piersiowej,wypadanie włosów,zimne ręce i stopy
i oczywiście dolegliwości pochwy.
Dwa lata temu miałam badanie krwi i wyszło trochę za mało glukozy.Miałąm
ogromny apetyt na słodycze.Kolonoskopia nic nie wykazała,a w gastroskopii
wyszły nacieki zapalne w dwunastnicy i jelicie cienkim.Zdaję sobie sprawę z
tego,że forum to nie jest miejsce diagnozowania.Proszę tylko o
radę.Pozdrawiam wszystkich.
P.s.krew prawie mnie zalała jak pani lekarz-internista chciała mnie oświecić
i oznajmiła,że w badaniu kolonoskopii można zobaczyć i wykryć grzyby!?