Dodaj do ulubionych

idę bo....

05.12.05, 23:57
Widzę światło
Zadzwonię i otworzy
Nie idę rozmawiać, nie idę się kłócić,nie idę prowadzić
odwiecznej wojny.
Ja idę się kochać.
Mam już jeden nóż w plecach i nie ma tam miejsca na następne.
Odpada dylemat: kawa - herbata?

Idę się kochać.
Widzę światło więc idę
Zadzwonię i otworzy
Nie idę rozmawiać.
Nie idę namawiać.
Nie idę zbierać podpisów.
Nie idę pić wódki.
Ja idę się kochać.
Obserwuj wątek
    • makbrajd Re: idę bo.... 06.12.05, 00:06
      albo nie....
      poczytam autobiografię...
      zakończoną na trasie osobowego między Białymstokiem a Suwałkami
      czy finisz jest przesądzony?
      nie można inaczej?>
      to juz koniec?
      • morfeusz_1 Re: idę bo.... 06.12.05, 00:10
        makbrajd napisał:

        > albo nie....
        > poczytam autobiografię...
        > zakończoną na trasie osobowego między Białymstokiem a Suwałkami
        > czy finisz jest przesądzony?
        > nie można inaczej?>
        > to juz koniec?
        >
        >

        This is the end,beautiful friend
        This is the end,my only friend
        The end of our eleborate plans
        The end of ev'rything that stands
        The end
    • nekroskop88 Re: idę bo.... 06.12.05, 22:17
      idę z powodu, że będę spać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka