Dodaj do ulubionych

Temat wyświechtany, ale aktualny

04.02.10, 19:02
Podobnie jak koleżanka z posta obok, nie mogę znaleźć pracy.
Mieszkam w Warszawie, mam doświadczenie, bardzo dobry
angielski,studia podyplomowe, piszę bezwrokowo, bla, bla, bla .
Dzień w dzień wysyłam od 5 do 10 aplikacji i...cisza. Od początku
roku byłam na 5 rozmowach.W skrócie
1) za wysokie kwalifikacje
2) 5 minut rozmowy, nawet nie przeczytali mojego CV
3) zadzwonili z uprzejmą informacją, że firma przyjęła osobę z
polecenia
4) fajna jestem, ale chyba szukają kogoś z innym wykształceniem
5)nic nie powiedzieli, o nic nie zapytali
Wiem, że szukanie pracy to proces, który trwa. Zdaję sobie sprawę z
sytuacji na rynku. Znam różne triki i sposoby ("A pytałaś
znajomych?"). Wiem, w jakim kraju mieszkam.
Jestem też na tyle dużą dziewczynką, by wiedzieć, że porównania nie
mają sensu, ale ch*j mnie strzela, gdy widzę, ile osób z mojego
otoczenia - bez języków, wykształcenia, ambicji, ma świetną pracę,
bo "ciocia mu załatwiła". Szlak mnie trafia, gdy idę na rozmowę
kwalifikacyjną, której wynik jest z góry przesądzony. To nieuczciwe
i przykre. Ręcę mi opadają, gdy pani dobra rada opowiada mi, że na
interview mam się ładnie ubrać oraz uzbroić się w uśmiech.
Wybaczcie za ton, ale na bezrobociu gorzknieję, zrzędzę i generalnie
jestem jędza.


Obserwuj wątek
    • karolejna Re: Temat wyświechtany, ale aktualny 05.02.10, 08:30
      Znam to. Ja co prawda mam pracę. Może nie jest najlepsza, ale
      przynajmniej mam za co żyć. Też się staram, uczę, dokształcam i co z
      tego mam? Jak zaczynałam szukać pracy też było: za wysokie
      kwalifikacje ma pani na to stanowisko. Albo kwalifikacje pani ma ale
      nie pracowała pani wcześniej. Weź ich kurde zrozum. Przecież
      wiadome, że jak kończeę studia dzienne to nie mogę pracować bo niby
      jak? kiedy? A nie ważne, że konferencje naukowe były, że praktyki,
      że koła naukowe, projekty. To wszystko jest nieważne. Strasznie mnie
      wkurza, że nie mogę znaleźć jakiejś rozwojowej pracy mimo, że sporo
      potrafię. Cały czas szukam i nic... A już mnie szlak trafia jak ktoś
      ma po znajomości i się szczyci jakby był nie wiadomo jaki pan.

      Jak ja za moją pensję mam myśleć o własnym lokum? A koleś młodszy
      ode mnie dostaje mieszkane, prace samochód bo jego rodzice są
      zamożni.
      • margot452 Re: Temat wyświechtany, ale aktualny 05.02.10, 08:55
        Dziewczyny, jak ja Was świetnie rozumiem!Też akurat pracę mam, ale
        od mniej więcej dwóch lat szukam nowej. Bezskutecznie. U mnie
        problemem jest właśnie to, ze jestem zatrudniona - wszędzie, gdzie
        byłam na rozmowach, chcieli kogoś "od juz" - a ja mam 3m-ce
        wypowiedzenia i w najlepszym razie mogę skrócic do miesiaca, z dnia
        na dzień mnie nie puszczą. A na zwolnienie się z obecnej pracy
        najpierw i dopiero szukanie nowej mnie zwyczajnie nie stać. Tu,
        gdzie pracuję obecnie raczej się cofam niz rozwijam - tylko
        obowiazków przybywa, a na podwyzke ani awans nie ma szans, rozmowy z
        dyrektorem przypominaja walenie głową o ścianę. Błędne koło
        • karolejna Re: Temat wyświechtany, ale aktualny 05.02.10, 10:01
          margot452 ja mam podobnie. Musiałam iść do jakiejś pracy bo przecież
          muszę żyć, jeść itd. Przecież się nie zwolnię. Ja tych pracodawców
          naprawdę nie potrafię zrozumieć. Mają wymagania z kosmosu. Za duże
          wykształcenie za małe. Nie pracowałam źle pracuje też źle.
          • margot452 Re: Temat wyświechtany, ale aktualny 05.02.10, 10:23
            Paragraf 22.
            wersja1: nie zatrudnimy pani, bo nie ma pani doswiadczenia - a gdzie
            mam je zdobyć, jak nigdzie mnie nie chcą zatrudnić?
            wersja2: jak moge zmienic pracę na lepszą / z wyzszym
            wynagrodzeniem / rozwojową* (* - wybrać dowolne określenie) skoro
            nigdzie mnie nie chcą zatrudnic, bo przecież pracuję, a firma czekać
            nie będzie aż poprzedni pracodawca łaskawie mnie zwolni.
            Ręce i cycki opadają.

            A - znalazłam "kwiatek" firma poszukuje Asystentki Zarządu, do
            obowiązków której bedzie należało m.in. organizacja "bierzącej"
            pracy biura. Tak mi się skojarzyło, ze moze by najpierw
            zainwestowali w słownik ortograficzny:D
            • zagubiona11 Re: Temat wyświechtany, ale aktualny 05.02.10, 11:00
              Niezłe to ogłoszenie.

              A może to taki podstęp, który ma zbadać reakcje kandydatek na
              niestandardowe sytuacje?
              • margot452 Re: Temat wyświechtany, ale aktualny 05.02.10, 11:11
                zagubiona11 napisała:

                > Niezłe to ogłoszenie.
                >
                > A może to taki podstęp, który ma zbadać reakcje kandydatek na
                > niestandardowe sytuacje?

                Możliwe. Ale ja bym się pod ziemię zapadła, jakbym miała wypuścić na
                ogólnopolskim portalu coś takiego.
    • zagubiona11 Re: Temat wyświechtany, ale aktualny 05.02.10, 09:23
      Histeryzujecie, koleżanko!

      W ciągu miesiąca byłaś na 5 rozmowach? Toż to rewelacyjny wynik! Z
      tych pięciu tylko na jednej (3)powiedzieli, że Cię odrzucili. (5) i
      (2) - byłabym dobrej myśli. (1) i (4) - sama jesteś sobie winna. Po
      co wpisujesz podyplomówkę do c.v.? Jak chcą z wyższym, to pisz, że
      masz wyższe. Jak chcą ze średnim, to pisz, ze masz średnie. Jak chcą
      z podyplomowym, to pisz, że masz podyplomowe.

      Życie jest brutalne, a pieniądze nie rosną na drzewach.
      • mlynek_999 Re: Temat wyświechtany, ale aktualny 25.02.10, 21:36
        Wiem, że to może nieodpowiedni dział do mojego przypadku, ale to nie
        tylko w Waszej branży jest taka kiła z malarią.

        Jeszcze podczas studiów zacząłem pracę w dobrze znanej firmie
        medycznej. Mimo, że studiowałem dziennie jakos mi się udawało to
        wszystko pogodzić. Dodatkowo współpracowałem z redakcją miesięcznika
        branżowego, gdzie publikowałem swoje artykuły - no wypisz wymaluj
        piękny początek kariery...

        Zaraz po obronie postanowiłem podjąć pracę w swoim zawodzie, czyli
        jako ratownik medyczny. Zdawałem sobie sprawę co to za praca, ale
        mimo to czułem powołanie. Ale od chwili, kiedy dostałem zapalenia
        płuc i z 40 stopniową gorączką musiałem jeździć karetką (zapomnijcie
        o zwolnieniu - coś takiego w pogotowiu nie istnieje) postanowiłem
        poszukać jakiegoś rozsądnego zajęcia.

        I tu zaczynają się schody. Bo o ile na CV wysyłane w czasie studiów
        miałem w zasadzie 100% skuteczność i to ja wybierałem gdzie chcę
        pracować, a jedynym moim atutem była znajomość 3 języków, o tyle
        teraz na 60 aplikacji odpowiedziała 1 firma :/
        W dodatku proponując pracę na zlecenie za 9,80 brutto. Na szczęście
        nie spełniłem ich oczekiwań i następnego dnia oddzwonili, że nie są
        zainteresowani.
        Mało tego, popsuły się warunki pracy w mojej dotychczasowej firmie i
        dostaje obecnie 800 zł brutto z czego muszę jeszcze zapłacić ZUS

        Na prawdę już nie mam pomysłu co zrobić, bo nawet z Biedronki się do
        mnie nie odezwali :/

        I to nie jest tak, że mam jakieś błędy w CV, czy w LM, bo tak jak
        pisałem wcześniej - kilka lat temu nie było z tym żadnego problemu.
        Poza tym dobrze stoję z gramatyką, ortografią, stylistyką - w końcu
        pracowałem w wydawnictwie :/

        • ona_ona_30 Mlynek 26.02.10, 09:01
          Znam ten ból... Też kilka lat temu szukalam pracy i skuteczność -
          tak jak u Ciebie - była niemalże stuprocentowa. Potrafiłam w jednym
          dniu uczestniczyć w trzech rozmowach kwalifikacyjnych do trzech
          różnych firm, raz otrzymałam - JEDNOCZEŚNIE - propozycję pracy z
          trzech różnych firm. Chciałabym teraz mieć takie dylematy. Widzę, że
          makabra na rynku pracy sięgnęła wszystkich branż - nie tylko
          administracji, chociaż wydaje mi się, że jednak administracja
          najbardziej to odczuwa, bo łatwo zastąpić asystentkę z
          doświadczeniem, językami i WYMAGANIAMI finansowymi odpowiednimi do
          swoich kwalifikacji osobą zaraz po studiach czy nawet w trakcie,
          która siłą rzeczy będzie miała mniejsze wymagania. Wiem z autopsji,
          że tak się dzieje po prostu. A ja szukam i raptem bylam na dwóch
          rozmowach i to u head hunterów, a od bezpośrednich pracodawców -
          zero odzewu. Nie wiem, jak tu utrzymać optymizm...
        • karolejna Re: Temat wyświechtany, ale aktualny 03.03.10, 10:54
          Ja myślę, że zapewne masz zaaaa duże kwalifikacje na stanowiska i
          dlatego. Przechodziłam to samo.
          • ona_ona_30 Karolejna 03.03.10, 12:34
            I jak się skończyło? Znalazłaś w końcu pracę? Odpisz pls, nawet,
            jeżeli nie będzie to optymistyczna odpowiedź. Jestem ciekawa, jak
            się rozwiązała Twoja sytuacja.

            Z góry dzięki i pozdrawiam.
    • frankafiranka1 Re: Temat wyświechtany, ale aktualny 13.05.10, 11:53
      Następna, bardzo dobry, angielski, studia podyplomowe, piszę bezwzrokowo (też
      nowotwór słowny), bla, bla, bla, a tu "SZLAK mnie trafia", "INTERVIEW". Po stylu
      pisania i błędach ortograficznych można więcej wywnioskować, niż Ci się wydaje.
      • zezem_prosto_w_oczy Re: Temat wyświechtany, ale aktualny 13.05.10, 18:05
        Nastepna przyczepa. Na dodatek z niemieckim cytatem;)

        Bledem jest tu tylko "szlak". Jesli chodzi o "interview", czy inne typu:
        "know-how", "mail-merge", to akurat sa to zwroty zaadoptowane przez wielu
        szanujacych sie pracodawcow,ekonomistow i naukowcow w Polsce (przyklad firmy,
        pierwszy lepszy z brzegu: PriceWaterhouseCoopers. Poza tym przenikanie
        "angielszczyzny" do jezyka polskiego[i nie tylko] to nieuchronny proces/efekt
        globalizacji, ktorego nawet Lepperowska barykada nie powstrzyma.

      • jasnie_panienka Re: Temat wyświechtany, ale aktualny 19.05.10, 17:34
        frankafiranka1 napisała:

        > Następna, bardzo dobry, angielski, studia podyplomowe

        Następna, wstawia niepotrzebne przecinki, a innych poucza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka