Dodaj do ulubionych

Lekarze, personel medyczny - pozytywnie!

16.02.10, 19:26
Czytam sobie nagłówki dyskusji i ciśnienie mi się podnosi: czy naprawdę nie
mamy pozytywnych doświadczeń ze służbą zdrowia? Jestem młodą matką trójki
dzieciaków, mamy za sobą sporą ilość wizyt w przychodniach, poradniach i
niestety szpitalach.
Więc może by coś tak optymistycznie napisać?
O lekarce moich dzieci, która przed operacją syna zadzwoniła do szpitala, czy
wszystko OK. O lekarzach i pielęgniarkach w szpitalu pediatrycznym, na różnych
oddziałach - za ich serdeczność i traktowanie i mnie i dzieci - z szacunkiem.
Za propozycję lekarki, abym zamiast prywatnie jeździć zapisała się do
przychodni, będzie mnie przyjmować prywatnie.
Czy naprawdę nie macie żadnych pozytywnych doświadczeń? Czy po prostu łatwiej
narzekać i być niezadowolonym? Ja nie bronię NFZ, kolejek i części lekarzy;
chcę przypomnieć, że jest też inaczej.

pozytywnie, m.
Obserwuj wątek
    • st.lucas Re: Lekarze, personel medyczny - pozytywnie! 16.02.10, 19:44
      Zaczne moze od tego, ze to mile, iz ktos zachowuje wdzieczna pamiec
      o doznanej pomocy lekarskiej. Nie jest to, niestety, regula.
      Zdecydowana wiekszosc Polakow (a raczej wszyscy!) sa lekarzom winni
      wdziecznosc za doznana pomoc. Czy sa wdzieczni?

      W krajach 3-ego swiata sa rejony, gdzie 1% populacji umiera na
      skutek niezoperowania ostrego zapalenia wyrostka robaczkowego.
      Smiertelnosc okoloporodowa kobiet i dzieci jest ogromna.
      W Polsce "na wyrostek" lub przy porodzie umiera sie bardzo zadko.
      Gdzie wiec te tlumy pamietajacych o tym, co zawdzieczaja lekarzom,
      pacjentow?

      Poniewaz ich nie ma. A przynajmniej na forach internetowych sa w
      mniejszosci, zatem pozwole sobie teraz na popsucie sielskiej
      atmosfery stwierdzajac:
      Takie zadowolone pacjentki jak Pani sa lekarzom bardzo mile,
      ALE w sytuacji wyzysku lekarzy "na kase chorych",
      zadowolenie pacjentow nie placacych osobiscie lekarzom,
      obraca sie przeciwko lekarzom!
      Bo oznacza dalsze trwanie wyzysku.

      Pozdrawiam.
      • nunia01 Re: Lekarze, personel medyczny - pozytywnie! 16.02.10, 20:15
        Czyli korzystając z systemu na który jestem skazana wyzyskuję lekarzy.
        I w dodatku fakt, że jestem zadowolona z niektórych lekarzy jeszcze pogarsza sprawę.
        Pewnie wyzyskiwani lekarze wolą żeby pacjent wieszał na nich przysłowiowe psy
        zamiast podziękować.

        Mi jednak wydaje się, że to nie do końca prawda. Skoro nie mam żadnego wpływu na
        funkcjonowanie systemu i na wynagrodzenia lekarzy i personelu, który się mną
        opiekował, to może chociaż dziękując dam im odrobinę satysfakcji z wykonywanej
        pracy.

        Z moich doświadczeń wynika, że lekarze tak jak i inni ludzie lubią być
        traktowani uprzejmie i odczuwają satysfakcję z dobrze wykonanej pracy i dobrego
        stanu pacjenta. Na moje relacje z lekarzami mam jakiś wpływ jako pacjent. Na
        relacje lekarzy z ich przełożonymi - nie mam żadnej.
        • st.lucas Re: Lekarze, personel medyczny - pozytywnie! 16.02.10, 20:39
          nunia01 napisała:

          > Czyli korzystając z systemu na który jestem skazana wyzyskuję
          lekarzy.

          Tak, ale mozna ich wynagradzac honorariami (nieoficjalnie).

          > I w dodatku fakt, że jestem zadowolona z niektórych lekarzy
          jeszcze pogarsza sprawę.

          Tak, poniewaz zadowolenie powoduje dalsze trwanie systemu wyzysku.

          > Pewnie wyzyskiwani lekarze wolą żeby pacjent wieszał na nich
          przysłowiowe psy zamiast podziękować.

          Nie, wyzyskiwani wola honoraria i walke pacjentow o zmiane sytemu.

          > Mi jednak wydaje się, że to nie do końca prawda. Skoro nie mam
          żadnego wpływu na
          > funkcjonowanie systemu i na wynagrodzenia lekarzy i personelu,
          który się mną
          > opiekował

          Nie, jako wyborca ma Pani wplyw na istnienie sytemu.

          , to może chociaż dziękując dam im odrobinę satysfakcji z wykonywanej
          > pracy.

          Slowo "dziekuje" wystarczalo ludzkosci do czasu wynalezienia
          pieniedzy.

          > Z moich doświadczeń wynika, że lekarze tak jak i inni ludzie lubią
          być
          > traktowani uprzejmie i odczuwają satysfakcję z dobrze wykonanej
          pracy i dobrego
          > stanu pacjenta.

          Trafna obserwacja.
          Ale brakuje jeszcze tego o czym napisalem wyzej: gratyfikacji.

          > Na moje relacje z lekarzami mam jakiś wpływ jako pacjent. Na
          > relacje lekarzy z ich przełożonymi - nie mam żadnej.

          Za malo Pani wierzy w swoje mozliwosci.
          Jest Pani wolnym czlowiekiem w wolnym kraju.
          • aelithe Re: Lekarze, personel medyczny - pozytywnie! 16.02.10, 23:08
            I nie zapomnij godnie uczcić* swojego lekarza
            gdyż to sam Wszechmogący leczy cię jego rękami

            * przypis tłumacza - godziwie opłacić ( za Biblią Tysiąclecia - Wydawnictwo
            Pallotinum)
            Mądrość Syraksydesa
          • bubster Re: Lekarze, personel medyczny - pozytywnie! 17.02.10, 09:28
            st.lucas napisał:

            > Tak, ale mozna ich wynagradzac honorariami (nieoficjalnie).

            "bezpieczniej" iść do prywatnego gabinetu

            > > I w dodatku fakt, że jestem zadowolona z niektórych lekarzy
            > jeszcze pogarsza sprawę.
            >
            > Tak, poniewaz zadowolenie powoduje dalsze trwanie systemu wyzysku.
            >

            narzekać na lekarzy - źle
            chwalić lekarzy - żle
            wiem, wiem, aspekt finansowy, honorarium itp...
            niektórym się nigdy nie dogodzi?
            • st.lucas Re: Lekarze, personel medyczny - pozytywnie! 17.02.10, 13:55
              bubster napisała:

              > st.lucas napisał:
              >
              > > Tak, ale mozna ich wynagradzac honorariami (nieoficjalnie).
              >
              > "bezpieczniej" iść do prywatnego gabinetu
              >
              > > > I w dodatku fakt, że jestem zadowolona z niektórych lekarzy
              > > jeszcze pogarsza sprawę.
              > >
              > > Tak, poniewaz zadowolenie powoduje dalsze trwanie systemu
              wyzysku.
              > >
              >
              > narzekać na lekarzy - źle
              > chwalić lekarzy - żle
              > wiem, wiem, aspekt finansowy, honorarium itp...
              > niektórym się nigdy nie dogodzi?

              Niektorym pacjentom - NIGDY sie nie dogodzi, potwierdzam.
              • bubster Re: Lekarze, personel medyczny - pozytywnie! 17.02.10, 17:06
                dobrz wiesz że nie o to mi chodziło
                • st.lucas Re: Lekarze, personel medyczny - pozytywnie! 17.02.10, 20:28
                  bubster napisała:

                  > dobrz wiesz że nie o to mi chodziło

                  I Ty rowniez.
    • nunia01 st.lucas 17.02.10, 14:44
      W wyborach głosuję. Ale doszłam do smutnego wniosku, że niezależnie od tego kto
      będzie 'u władzy' i tak ostatecznie skończymy na dyskusji o aborcji, religii w
      szkołach czy ostatnio invitro. Nie widzę żeby w jakikolwiek sposób mój głos
      przekładał się na faktyczne działania. W następnych wyborach postanowiłam
      kierować się stosunkiem kandydatów do wyżej wymienionych kwestii - może dołożę
      jeszcze homoseksualizm? Niestety ciągle nie wierzę, że mój głos coś zmieni.

      Niestety nie mogę poczekać i odłożyć korzystania z systemu opieki zdrowotnej do
      czasu, aż lekarze zostaną godziwie wynagrodzeni. Dopadła mnie choroba przy
      której jakakolwiek zwłoka może spowodować rozwiązanie ostateczne, które pewnie w
      sposób znakomity odciążyło by system.

      Jako osoba wcześniej ogólnie zdrowa korzystałam z systemu minimalnie - głównie z
      jego prywatnej części, więc wynagradzałam lekarzy za wykonaną usługę
      bezpośrednio bądź poprzez opłacony abonament. Jedna uwaga odnośnie prywatnej
      części systemu - nie wszędzie dostawałam fakturę/paragon.

      Czy w obecnej sytuacji aby być uczciwa w stosunku do lekarzy powinnam wręczyć im
      kopertę? Z moich obserwacji wynika, że ci konkretni lekarze, którzy się mną
      opiekują, obrazili by się na mnie i tyle. Zresztą dlatego zmienili miejsce pracy
      z publicznego na niepubliczne żeby mieć godne wynagrodzenie. A usługi świadczą w
      ramach systemu.

      Jestem więc w porządku czy nie?
      • st.lucas Re: st.lucas 17.02.10, 20:26
        nunia01 napisała:

        > W wyborach głosuję. Ale doszłam do smutnego wniosku, że
        niezależnie od tego kto
        > będzie 'u władzy' i tak ostatecznie skończymy na dyskusji o
        aborcji, religii w
        > szkołach czy ostatnio invitro.

        Politycy dyskutuja o tym, na czym, dyskutujac, moga zyskac.
        W Polsce jest to in vitro i aborcja, w Holandii zas i imigracja
        i opieka medyczna...
        Nie jest wiec tak, ze polityka jest niezalezna od wyborcow.

        > Nie widzę żeby w jakikolwiek sposób mój głos
        > przekładał się na faktyczne działania. W następnych wyborach
        postanowiłam
        > kierować się stosunkiem kandydatów do wyżej wymienionych kwestii -
        może dołożę
        > jeszcze homoseksualizm?

        Decyzja sluszna.
        (Tylko po kiego ten homoseksualizm?! Co on ma do poltyki?!
        Wszystko juz przeciez prawnie ustalone i jak ktos czuje sie
        dyskryminowany, ma sady. Wlasnie takie - dla mnie - pseudotematy
        odwracaja uwage opinii publicznej od spraw naprade istotnych.)

        > Niestety ciągle nie wierzę, że mój głos coś zmieni.

        To odwieczny problem demokracji: niewiara w moc wlasnego glosu.
        Trzeba uwierzyc i wiara zarazic innych.

        > Niestety nie mogę poczekać i odłożyć korzystania z systemu opieki
        zdrowotnej do
        > czasu, aż lekarze zostaną godziwie wynagrodzeni. Dopadła mnie
        choroba przy
        > której jakakolwiek zwłoka może spowodować rozwiązanie ostateczne,
        które pewnie w sposób znakomity odciążyło by system.

        Rozumiem, ze to bardzo powazna choroba. Wspolczuje.
        Prosze nie zwlekac i dzialac.

        > Jako osoba wcześniej ogólnie zdrowa korzystałam z systemu
        minimalnie - głównie z
        > jego prywatnej części, więc wynagradzałam lekarzy za wykonaną
        usługę
        > bezpośrednio bądź poprzez opłacony abonament.

        Zainteresowanie pacjenta: Co z tego ma lekarz?
        Uwazam za rownie naturalne i moralne jak zainteresowanie lekarza
        problemami pacjenta. Bez wzgledu na "abonamenty".

        > Jedna uwaga odnośnie prywatnej
        > części systemu - nie wszędzie dostawałam fakturę/paragon.

        Po zniesieniu odliczen podatkowych na cele zdrowotne, wypisywanie
        rachunkow stracilo sens - nic pani po takim rachunku!
        Natomiast i lekarz, i Pani tracicie, ujawniajac fiskusowi przeplyw
        gotowki. Zyskuja tylko nieroby zerujace na fiskusie.
        Kiedy jednak odliczenia zostana przywrocone, nalezy upominac sie o
        rachunek. Ja sam przypominalem o nim moim pacjentkom.

        > Czy w obecnej sytuacji aby być uczciwa w stosunku do lekarzy
        powinnam wręczyć im
        > kopertę?

        T A K !!!

        > Z moich obserwacji wynika, że ci konkretni lekarze, którzy się mną
        > opiekują, obrazili by się na mnie i tyle. Zresztą dlatego zmienili
        miejsce pracy
        > z publicznego na niepubliczne żeby mieć godne wynagrodzenie. A
        usługi świadczą w ramach systemu.

        Wypada sprobowac...

        > Jestem więc w porządku czy nie?

        Te odpowiedz zna tylko Pani sumienie i Bog.
        • nunia01 Re: st.lucas 17.02.10, 21:19

          > Decyzja sluszna.
          > (Tylko po kiego ten homoseksualizm?! Co on ma do poltyki?!
          > Wszystko juz przeciez prawnie ustalone i jak ktos czuje sie
          > dyskryminowany, ma sady. Wlasnie takie - dla mnie - pseudotematy
          > odwracaja uwage opinii publicznej od spraw naprade istotnych.)

          Homoseksualizm, to taki żart czy też smutna satyra na sytuację - jak się kieruję
          poważnymi tematami, to i tak na koniec (zamiast rzeczywistej pracy) dostaję
          dyskusję na tematy zastępcze. Więc może powinnam się kierować stosunkiem
          polityków do tematów zastępczych i zobaczyć co z tego wyniknie.

          > Po zniesieniu odliczen podatkowych na cele zdrowotne, wypisywanie
          > rachunkow stracilo sens - nic pani po takim rachunku!
          > Natomiast i lekarz, i Pani tracicie, ujawniajac fiskusowi przeplyw
          > gotowki. Zyskuja tylko nieroby zerujace na fiskusie.
          > Kiedy jednak odliczenia zostana przywrocone, nalezy upominac sie o
          > rachunek. Ja sam przypominalem o nim moim pacjentkom.

          Butów ani usługi fryzjera też sobie nie mogę odliczyć od podatku, a jednak
          sklepikarz i fryzjer są zobowiązani do wystawienia paragonu/faktury. Skoro
          wnioskujemy o to, by znieść niesprawiedliwość związaną z tym, że szereg osób
          korzystających z sytemu opieki zdrowotnej nie płaci za to korzystanie. To
          uważam, że przez analogię powinniśmy domagać się jednakowego prawa i dla
          fryzjera i dla lekarza. Ale to kwestia poboczna w tym wątku.

          > Te odpowiedz zna tylko Pani sumienie i Bog.

          Staram się być na tyle w porządku, na ile potrafię.
          • dr_pitcher Re: st.lucas 17.02.10, 21:46
            st.lucas napisal:


            >> Czyli korzystając z systemu na który jestem skazana wyzyskuję
            lekarzy.

            > Tak, ale mozna ich wynagradzac honorariami (nieoficjalnie).

            Czy to oznacza dawania lapowki?

            Idac dalej, wszyscy (nauczyciele, urzednicy, sprzedawcy) maja male pensje. Czy
            to oznacza, ze im rowniez mamy "nieoficjalnie" dziekowac?
            • st.lucas Re: st.lucas 18.02.10, 08:05
              dr_pitcher napisał:

              > > Tak, ale mozna ich wynagradzac honorariami (nieoficjalnie).
              >
              > Czy to oznacza dawania lapowki?

              To nie oznacza dawania lapowek, tylko honorariow.

              > Idac dalej, wszyscy (nauczyciele, urzednicy, sprzedawcy) maja male
              pensje. Czy to oznacza, ze im rowniez mamy "nieoficjalnie" dziekowac?

              Nalezy generalnie starac sie nikogo nie wyzyskiwac.
              jezeli korzystamy z owocow czyjejs pracy, ktora jest zwiazana z
              wyzyskiem, nalezy osobiscie ten wyzysk zniwelowac.

              Nikt nie ucieknie przed moralna odpowiedzialnoscia,
              zaslaniajac sie "prawem".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka