Dodaj do ulubionych

przychodzi lekarz do lekarza...

IP: *.olsztynek.sdi.tpnet.pl 07.05.04, 09:30
W KEL jest taki zapis, ze lekarz leczący lekarza lub jego rodzinę nie
powinien brać za to pieniędzy. Czy ta zasada obowiązuje? Czy słusznie?
A może jeśli nie bierze pieniędzy, to oczekuje w zamian innych gratyfikacji?
Obserwuj wątek
    • Gość: lom Re: przychodzi lekarz do lekarza... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 11:27
      Tak było i jest.
      • maretina Re: przychodzi lekarz do lekarza... 07.05.04, 11:38
        u swojego gina lecze sie za darmo. na pierwszej wizycie powiedzial, ze od
        rodziny lekarskiej nie wezmie ani grosza.
        ostatnio musialam zrobic usg, a moj gin byl na urlopie, bylam u innego,
        zaplacilam.
        ale nie powiem zebym miala pretensje. jeden nie wezmie, inny wezmie i tyle.
        przyjelam to jako cos normalnego.
        • Gość: fairplay Re: przychodzi lekarz do lekarza... IP: *.olsztynek.sdi.tpnet.pl 07.05.04, 13:36
          Ale czy nie jest tak, ze jak się nie płaci, to ten leczący oczekuje
          gratyfikacji? A jak sie nie gratyfikuje to stosunki się psują i jest
          tzw "gadanie"? Wszytsko to mówię z własnego doświadczenia, bo ja też myślałam,
          ze normą jest nie branie kasy i nie oczekiwanie "wdzięczności" ale zaczynam
          miec poważne watpliwości.
          Ostatnio teściowa mojej koleżanki (pediatra) poszła na oddział na dyżur do
          swojego kolegi, chirurga, ze swoją córką, żeby ja zbadał. Wczesniej oczywiście
          sie umówiła. No i chirurg zażądał zapłaty po konsultacji (badanie lub porada).
          A mój ginekolog tez wyraźnie sugerował, że to nie jest tak do końca "gratis".
          No i zgłupiałam...
          • maretina Re: przychodzi lekarz do lekarza... 07.05.04, 13:43
            ja mam jasna sytuacje. moj gin sam na poczatku powiedzial, ja nawet o tym nie
            pomyslalam. na poczatku bylam tym skrepowana, ale teraz biorac pod uwage fakt,
            ze dosc czestio do niego latam, to dziekuje Bogu, ze stosuje takie zasady:)
            • zijden_sjaal Re: przychodzi lekarz do lekarza... 09.05.04, 09:25
              Witam,
              gdzie jest tak zapisane?
              • maretina Re: przychodzi lekarz do lekarza... 09.05.04, 09:35
                KEL-kodeks etyki lekarskiej.
                • Gość: Halina Identyczny KEL na calym swiecie?. IP: *.ip-pluggen.com 09.05.04, 18:25
                  Czy KEL obowiazuje tylko w Polsce, czy tez na calym swiecie?
                  Wg mnie takie postepowanie jest niesprawiedliwe, bo jesli jeden lekarz ma zone
                  i piecioro chorowitych dzieci, a ten drugi jest zdrowym, samotnym starym
                  kawalerem, to ten drugi moze w koncu pojsc z torbami...
                  • maretina Re: Identyczny KEL na calym swiecie?. 09.05.04, 19:07
                    Gość portalu: Halina napisał(a):

                    > Czy KEL obowiazuje tylko w Polsce, czy tez na calym swiecie?
                    > Wg mnie takie postepowanie jest niesprawiedliwe, bo jesli jeden lekarz ma
                    zone
                    >
                    > i piecioro chorowitych dzieci, a ten drugi jest zdrowym, samotnym starym
                    > kawalerem, to ten drugi moze w koncu pojsc z torbami...

                    a jak pojdzie z torbami?
                    przeciez lekarstw im nie wykupuje, badan na wlasny prywatny koszt tez nie
                    robi.... i nie korzysta sie z takich uslug wtedy, kiedy ma sie katar, poza tym
                    to dziala w dwie strony.
                    • zijden_sjaal Re: Identyczny KEL na calym swiecie?. 09.05.04, 19:18
                      Witam,

                      myśle, ze Halina miała na myśli, ze jak lekarz ma prywatną praktyke i jest np.
                      kawalerem i ma leczyć pięcioro dzieci lekarza kolegi darmo, to w końcu
                      zabnkturuje, bo ta jego prywatna praktyka się sprowadzi do darmowej praktyki i
                      nic nie zarobi.
                      Stwierdzenie było jednak chyba mocno przesadzone, bo nie tylko dzieci kolegów
                      lekarzy są pacjnetami lekarzy mających prywatne praktyki.
                      • Gość: Halina Re: Identyczny KEL na calym swiecie?. IP: *.ip-pluggen.com 11.05.04, 02:34
                        Tak, chodzilo mi wlasnie o to, choc zapytalam troche zartobliwie.
                        Z drugiej strony problemu wielkiego nie ma dopoki w Polsce leczenie jest
                        bezplatne, chyba ze lekarze chodza tylko prywatnie ...
                        • maretina Re: Identyczny KEL na calym swiecie?. 11.05.04, 19:54
                          Gość portalu: Halina napisał(a):

                          > Tak, chodzilo mi wlasnie o to, choc zapytalam troche zartobliwie.
                          > Z drugiej strony problemu wielkiego nie ma dopoki w Polsce leczenie jest
                          > bezplatne, chyba ze lekarze chodza tylko prywatnie ...
                          ja do swojego gina chodze do jego prywatnego gabinetu i lekarz ten poswieca mi
                          swoj prywatny czas:)
    • Gość: Robert Re: przychodzi lekarz do lekarza... IP: *.oc.oc.cox.net 11.05.04, 18:31
      Póki pracowałem w Polsce,każdego lekarza i jego rodzine
      przyjmowałem "grzecznościowo".Uważałem,że najlepszą reklamą prywatnej
      praktyki,jest to,ilu lekarzy(najbardziej wymagających pacjentów ;-)) jest moimi
      pacjentami.Ich rekomendacje przysparzały mi wielu nowych pacjentów.
      P.S.Pielęgniarki też na tej samej zasadzie,ze względu na szacunek do zawodu i
      ich zarobki.

      Pozrowienia dla Marty(maretiny) z Kaliforni :-).
      • maretina Robert!!!!!!!!!!!!:))))))))))))))))))))))))))) 11.05.04, 19:53
        > pacjentami.Ich rekomendacje przysparzały mi wielu nowych pacjentów.
        > P.S.Pielęgniarki też na tej samej zasadzie,ze względu na szacunek do zawodu i
        > ich zarobki.
        >
        > Pozrowienia dla Marty(maretiny) z Kaliforni :-).
        koniecznie napisz jak tam sie Wam zyje:). czy Ewa otworzyla specjalizacje?:) a
        Ty? o rany.... tyle pytan! skrobnij cos:)
        ps. ja teraz mieszkam w olsztynie, warszawa to juz przeszlosc:), maz mnie
        sciagnal na warmie:)
        • Gość: Robert Re: Robert!!!!!!!!!!!!:)))))))))))))))))))))))))) IP: *.oc.oc.cox.net 14.05.04, 02:33
          Napisałem,ale nie wiem czy serwer przepuścił maila (duży załącznik).Dostałaś?
          • maretina Re: Robert!!!!!!!!!!!!:)))))))))))))))))))))))))) 14.05.04, 08:19
            dostalam:)). odpisze w sobote z domu na spokojnie:) mam dzis mlyn w pracy i
            bede siedziala tu do wieczora:), a jutro siade z kawka do kompa i napisze:)
            dzieki:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka