Dodaj do ulubionych

Jakiej służby zdrowia właściwie chcemy?

11.05.13, 20:13
Jakiej służby zdrowia właściwie chcemy?
Obserwuj wątek
    • do.ki kto to jest "my"? 12.05.13, 13:13
      My, z Bożej Łaski właściciel nicka "do.ki" nie chcemy żadnej służby zdrowia.
      • jola.iza1 Re: ty, JA? 12.05.13, 16:15

        do.ki napisał:

        > My, z Bożej Łaski właściciel nicka "do.ki" nie chcemy żadnej służby zdrowia.
        Ty się zastanów, miły do.ki, z Ciebie też kiedyś będzie pacjent.
        Ochrony nie ma, zatem nie będziesz miał. Nic nie pomogą znajomości, możliwości, przywiozą Cię na SOR, a tu dupa zbita, małoduszność podparta przepisami, szczęść w zboże.
        • aelithe Re: ty, JA? 14.05.13, 08:56
          a ja zdecydowanie poprę dokiego
          jak zachoruję to ja nie chcę "służby zdrowia" , ja chce mieć zapewnioną opiekę medyczną.
          • snajper55 Re: ty, JA? 14.05.13, 14:50
            aelithe napisał:

            > a ja zdecydowanie poprę dokiego
            > jak zachoruję to ja nie chcę "służby zdrowia" , ja chce mieć zapewnioną opiekę
            > medyczną.

            Bo chory pacjent nie jest zdrowy, więc służba zdrowia mu nie służy. :)

            S.
      • zaretpug m. in. ty 14.05.13, 23:17
        do.ki napisał:

        > My, z Bożej Łaski właściciel nicka "do.ki" nie chcemy żadnej służby zdr
        > owia.

        A czego chcecie?
        • do.ki ja? to bez znaczenia 15.05.13, 07:32
          Ja dobrze wiem jakiej organizacji ochrony zdrowia chcę. Ale dopóki triumfuje demokracja, pozostanie mi tylko chcenie. Nie jestem po stronie większości.
          • zaretpug to bez znaczenia, ze bez znaczenia 15.05.13, 18:03
            do.ki napisał:

            > Ja dobrze wiem jakiej organizacji ochrony zdrowia chcę.

            To jakiej organizacji ochrony zdrowia chcesz? I czy tylko chodzi ci o ochronę zdrowia, a o leczenie to już nie?

            > Ale dopóki triumfuje de
            > mokracja, pozostanie mi tylko chcenie. Nie jestem po stronie większości.

            To bez znaczenia.
            • do.ki Re: to bez znaczenia, ze bez znaczenia 15.05.13, 18:09
              > To jakiej organizacji ochrony zdrowia chcesz? I czy tylko chodzi ci o ochronę z
              > drowia, a o leczenie to już nie?

              Nie trzeba tego rozdzielać. Leczenie powinno być organizowane prywatnie, bo zdrowie jest prywatną sprawą. Jeśli ktoś się chce ubezpieczać, to proszę bardzo: prywatnie. Jak napisał poniżej pct3: system rynkowy.

              Widzę też rolę dla państwa. Państwo niech organizuje ochronę zdrowia i te rzeczy, które lepiej zorganizować centralnie: szczepienia ochronne, ratownictwo medyczne, medycyna pracy i mam wątpliwości co do transplantologii. Być może nie powinna być ani państwowa, ani rynkowa, ale być działalnością badawczą prowadzoną przez uniwersytety.
              • low.sodium Re: to bez znaczenia, ze bez znaczenia 15.05.13, 18:28
                do.ki napisał:
                ...
                > Leczenie powinno być organizowane prywatnie, bo zdr
                > owie jest prywatną sprawą. Jeśli ktoś się chce ubezpieczać, to proszę bardzo: p
                > rywatnie. Jak napisał poniżej pct3: system rynkowy.

                Jaka prywatna firma ubezpieczeniowa zechce ubezpieczac chorych, korych leczenie jest kosztowne, rowniez pacjentow powyzej wieku, w ktorym wiadomo, ze jest "z gorki" i moze byc tylko drozej? System rynkowy w ochronie zdrowia to bzdura.
                • do.ki Re: to bez znaczenia, ze bez znaczenia 15.05.13, 20:21
                  > Jaka prywatna firma ubezpieczeniowa zechce ubezpieczac chorych, korych leczenie
                  > jest kosztowne, rowniez pacjentow powyzej wieku, w ktorym wiadomo, ze jest "z
                  > gorki" i moze byc tylko drozej? System rynkowy w ochronie zdrowia to bzdura.

                  Niekoniecznie. Prywatne ubezpieczenie trzeba zawierać wcześnie. Im wcześniej, tym lepiej. Najlepiej jeśli polisę ufundują dziecku chrzestni. Wtedy nie będzie aż tak drogo.
                  Poza tym to już zależy ile będzie wynosić składka. Jeśli haracz odprowadzany do NFZ zaproponujesz prywatnemu ubezpieczycielowi, na pewno będzie miał dla ciebie ofertę, bo to jest duża kasa.

                  Problem leży gdzie indziej. W USA ubezpieczyciele wymknęli się spod kontroli i dyktują warunki w sposób brutalny, czasem wręcz urągający wszelkiemu ludzkiemu pojęciu. Uprzedzając twoją ripostę: nie, to nie jest wina wolnego rynku. Ubezpieczenia zdrowotne w formie takiej, jaką dziś widzimy dziś w USA nie są wynikiem żywiołu wolnorynkowego, ale wręcz przeciwnie: interwencjonizmu państwowego (New Deal F.D. Roosevelta) zamrożenia płac podczas II wojny światowej, a potem prób stymulacji gospodarki, której kondycję nadszarpnęła wojna. Ale to już zupełnie inny temat.

                  Celem urynkowienia opieki zdrowotnej musi być odejście od chorej zasady, że opieka zdrowotna jest prawem (czasem wręcz prawem człowieka). Nie- jest towarem, którego nie używasz, jeśli cię na niego nie stać. Uprzedzając pytanie: jeśli cię nie stać, to zawsze możesz liczyć na dobroczynność, ale nie w przypadku, gdy państwo strzyże potencjalnych dobroczyńców do gołej skóry.

                  Urynkowienie systemu tak z dnia na dzień na pewno skończy się ofiarami śmiertelnymi, ale z drugiej strony trwanie przy obecnym systemie i tylko podpieranie go i udawanie, że tak jak jest, jest świetnie, też prowadzi do hekatomby.
                  • jola.iza1 Re: to bez znaczenia, ze bez znaczenia 15.05.13, 22:01
                    do.ki napisał: ...
                    dużo, tyle tylko, że zapomniał o Bezpieczeństwie, taki mały myk, zgodnie z Naturą.
                    To jak to jest? Zgadzamy się na prawa teJże, czy idziemy na całość?
                  • low.sodium Re: to bez znaczenia, ze bez znaczenia 16.05.13, 01:14
                    do.ki napisał:

                    > ...Prywatne ubezpieczenie trzeba zawierać wcześnie. Im wcześniej, t
                    > ym lepiej.

                    Slusznie mowisz, tylko przekonaj o tym spoleczenstwo.

                    > W USA ubezpieczyciele wymknęli się spod kontroli i
                    > dyktują warunki w sposób brutalny, czasem wręcz urągający wszelkiemu ludzkiemu
                    > pojęciu. Uprzedzając twoją ripostę: nie, to nie jest wina wolnego rynku.

                    Dlaczego uwazasz, ze w Polsce bedzie to wygladalo inaczej, lepiej? Zobacz co sie dzialo z utylizacja odpadow medycznych, to byl wolny rynek.
                    W Stanach istnieje spory rynek ubezpieczen a w spoleczenstwie jest duza tradycja ubezpieczania sie, karkolomnym jest porownywanie w tym wzgledzie Polski do US. Tu sa inne standardy, inne zachowania, inne przestrzeganie i egzekwowanie prawa.
                    Zawsze uwazalam i uwazam, ze panstwo ma obowiazek chronic najslabszych, ochrona zdrowia jest jedna z najwazniejszych dziedzin w zyciu czlowieka i nie moze byc traktowana jak towar, jest dobrem, bez ktorego nie mozna sie obyc. Prywatna firma ubezpieczeniowa przede wszystkim chce zarabiac i wszystko co generuje koszty jest eliminowane.
              • zaretpug Re: to bez znaczenia, ze bez znaczenia 17.05.13, 02:01
                do.ki napisał:

                > > To jakiej organizacji ochrony zdrowia chcesz? I czy tylko chodzi ci o och
                > ronę z
                > > drowia, a o leczenie to już nie?
                >
                > Nie trzeba tego rozdzielać. Leczenie powinno być organizowane prywatnie, bo zdr
                > owie jest prywatną sprawą.

                Fajne myslenie :)
              • snajper55 Re: to bez znaczenia, ze bez znaczenia 20.05.13, 12:42
                do.ki napisał:

                > Nie trzeba tego rozdzielać. Leczenie powinno być organizowane prywatnie, bo zdr
                > owie jest prywatną sprawą. Jeśli ktoś się chce ubezpieczać, to proszę bardzo: p
                > rywatnie. Jak napisał poniżej pct3: system rynkowy.

                Nie, zdrowie nie jest sprawą prywatną. Ktoś chory i nie leczony będzie zarażał innych. Poza tym to społeczeństwo określa zdania państwa niezależnie na to co kto uważa za sprawy prywatne. Dla pedofila to co robi ze swoją córką będzie sprawą prywatną.

                > Widzę też rolę dla państwa. Państwo niech organizuje ochronę zdrowia i te rzecz
                > y, które lepiej zorganizować centralnie: szczepienia ochronne, ratownictwo medy
                > czne, medycyna pracy i mam wątpliwości co do transplantologii. Być może nie pow
                > inna być ani państwowa, ani rynkowa, ale być działalnością badawczą prowadzoną
                > przez uniwersytety.

                Przeszczepy to nie działalność badawcza, tylko rutynowe operacje. Dlaczego uniwersytety (wydział fizyki czy geologia) miałyby wykonywać jakieś operacje? No i dlaczego akurat przeszczepy a nie usuwanie wyrostków robaczkowych? Kto za to by płacił?

                Według mnie państwo powinno finansować jedynie to, co jest pożyteczne dla społeczeństwa, czyli leczenie chorób zakaźnych, profilaktykę chorób zakaźnych, ratownictwo. Powinno być to finansowane z budżetu bez ograniczeń ilościowych. Reszta (przeszczepy też) powinna być dostępna na zasadach rynkowych. Nie jest ważne, kto by te wszystkie usługi świadczył. Można by zobowiązać samorządy do utrzymywania pewnej liczby szpitali.

                S.
    • slav_ Re: Jakiej służby zdrowia właściwie chcemy? 13.05.13, 00:09
      służbę to miał pan hrabia
      • low.sodium Re: Jakiej służby zdrowia właściwie chcemy? 13.05.13, 22:01
        slav_ napisał:

        > służbę to miał pan hrabia

        Wow...skad sie biora te kompleksy? Sluzba zdrowia jest chyba oficjalna nazwa tej "instytucji" w Polsce.
        • evitka03 Re: Jakiej służby zdrowia właściwie chcemy? 13.05.13, 22:19
          "Służba zdrowia" to określenie z czasów stalinowskich, dlatego budzi takie emocje.
          • low.sodium Re: Jakiej służby zdrowia właściwie chcemy? 13.05.13, 23:40
            evitka03 napisała:

            > "Służba zdrowia" to określenie z czasów stalinowskich, dlatego budzi takie emoc
            > je.

            Zaraz, zaraz...Stalin zmarl 60 lat temu, to jest historia (zamierzchla). "Sluzba" to slowo wieloznaczne...a to wlasnie budzi emocje, czyli jest to (wedlug mnie) >wiekuistne oburzanie sie bez zobowiazan<.
        • slav_ Re: Jakiej służby zdrowia właściwie chcemy? 13.05.13, 23:45
          >Sluzba zdrowia jest chyba oficjalna nazwa tej "instytucji" w Polsce.

          Nie.
          Nie ma czegoś takiego jak "służba zdrowia" w Polsce.
          Używa się tego określenia wyłącznie w odniesieniu do "resortowej" opieki zdrowotnej.

          > Wow...skad sie biora te kompleksy?

          Kompleksy ?

          Pod argumentem że to "służba zdrowia" w PRL była prowadzona celowa, zaplanowana pauperyzacja pracowników opieki zdrowotnej (przede wszystkim lekarzy), odbieranie im praw pracowniczych, systemowe wymuszanie świadczenia nieodpłatnej pracy oraz systemowy wyzysk i okradanie pracowników opieki zdrowotnej.
          W to określenie wpisane tez było systemowe, celowe deprecjonowanie i niszczenie etosu pracy pracowników medycznych - co udało się doskonale i spowodowało skutki już nieodwracalne.
          • low.sodium Re: Jakiej służby zdrowia właściwie chcemy? 14.05.13, 00:37
            slav_ napisał:

            > Nie ma czegoś takiego jak "służba zdrowia" w Polsce.
            > Używa się tego określenia wyłącznie w odniesieniu do "resortowej" opieki zdrowo
            > tnej.

            A jaka to robi roznice?

            > Pod argumentem że to "służba zdrowia" w PRL była prowadzona celowa, zaplanowana
            > systemowe wymuszanie świadczenia nieodpłatnej pracy...
            > oraz systemowy wyzysk i okradanie pracowników opieki zdrowotnej.

            Mysle, ze mozesz miec jakies racje, ale...Polska jest bardzo biednym krajem (wbrew temu co twierdza rzadzacy, srednia zarobkow jest zalosna), skladka ubezpieczenia zdrowotnego nie jest w stanie pokryc, nawet w malym stopniu potrzeb, nie ma takiej mozliwosc. Kto Was okrada? Nie wincie za to pacjentow, kurcze, oni sa Waszymi sprzymierzencami.
      • zaretpug forum, na jakim się radośnie udzielasz 14.05.13, 23:15
        slav_ napisał:

        > służbę to miał pan hrabia

        Proponuję przeczytać nazwę forum, na jakim się radośnie udzielasz.
        • pct3 Re: forum, na jakim się radośnie udzielasz 15.05.13, 15:42
          Proponuję przeczytać nazwę forum, na jakim się radośnie udzielasz.


          proponuję przeczytać to co jest wytłuszczonymi literami napisane pod nazwą forum - na stronie wyjściowej- tam gdzie są odnośniki do wątków.
          Po prostu ktoś kiedyś źle to forum nazwał i tak już zostało - bardzo często tak bywa.

          Co do radosnego udzielania się kogokolwiek tutaj - teraz to tu jest cmentarz, a nie forum.
          Trzeba było tu być 6 lat temu.
          • zaretpug Re: forum, na jakim się radośnie udzielasz 15.05.13, 18:05
            pct3 napisał:

            > Proponuję przeczytać nazwę forum, na jakim się radośnie udzielasz.
            >
            >
            > proponuję przeczytać to co jest wytłuszczonymi literami napisane pod naz
            > wą forum - na stronie wyjściowej- tam gdzie są odnośniki do wątków.
            > Po prostu ktoś kiedyś źle to forum nazwał i tak już zostało - bardzo często tak
            > bywa.

            Forum nazwane jest prawidłowo, nazwa "ochrona zdrowia" w stosunku do "służby zdrowia" jest nieprawidłowa.

            > Co do radosnego udzielania się kogokolwiek tutaj - teraz to tu jest cmentarz, a
            > nie forum.
            > Trzeba było tu być 6 lat temu.

            Jednak niektórzy na tym forum nadal radośnie się udzielają :)
            • pct3 Re: forum, na jakim się radośnie udzielasz 15.05.13, 19:47
              Forum nazwane jest prawidłowo, nazwa "ochrona zdrowia" w stosunku do "służby zdrowia" jest nieprawidłowa.

              Roboczo przyjmijmy że tak jest. Co w takim razie oznacza "służba zdrowia"?
    • pct3 Re: Jakiej służby zdrowia właściwie chcemy? 15.05.13, 15:45
      Żadnej.
      Chcemy profesjonalnego, względnie rynkowego (dlaczego nie całkiem rynkowego? poczytaj o fakturowaniu usług medycznych w USA) systemu ochrony zdrowia.
      System taki działa z korzyścią dla pacjentów i dla jego pracowników.
      Niestety, państwo polskie jak lew broni polskiego pacjenta przed jakimkolwiek polepszeniem.
      I robi co robi - mianowicie próbuje łatać gliną wiadro dziurawe jak sito, dziwiąc się, że dalej przecieka.
      Problem w tym, że to przeciekanie to są miliardy.
      • jola.iza1 Re: Lepsze wrogiem dobrego 15.05.13, 16:14
        pct3 napisał:

        -Niestety, państwo polskie jak lew broni polskiego pacjenta przed jakimkolwiek polepszeniem..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka