Dodaj do ulubionych

LECZENIE HOMO SOVIETICUSA

IP: *.nhs.uk 05.05.05, 06:47
Rzeczywiscie popeiram jednego z przedmówców - od czytania tego watku zaczynam
dzien. Sluzy mi to zwaszcza jak zaczynam tesknic za krajem i utwierdza w
przekonaniu ze nie ma po co wracac.
szanowne kolezanki i Koledzy, diagnoza roznicowa jest dosc prosta
1.Homo sovieticus
2.Za ciasny Beret
Proponuje (Pani ta usilnie domagala sie m.in porad na forum) ZEBRAC
DOSWIADCZENIA SZANOWNYCH KOLEZANEK I KOLEGOW DOITYCZACYCH LECZENIA W/W
PRZYPADLOSCI i PRZEPROWA

Obserwuj wątek
    • Gość: vertigo Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA IP: *.nhs.uk 05.05.05, 06:49
      przepraszam ponioslo mnie
      PRZEPROWADZIC RZECZOWA DYSKUSJE NA W/W TEMAT
      Moze jakas nagroda za najbardziej oryginalny pomysl?
    • Gość: Doki Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 05.05.05, 08:10
      Niestety, obawiam sie, ze Homo Sovieticus nie jest choroba, lecz stanem trwalego
      uszkodzenia organizmu. Rokowanie co do wyleczenia jest zle. Co do zycia, i
      owszem, niezle. Homo sovieticus szerzy sie w sposob podobny do choroby CJD, tzn.
      czesciowo przez transmisje z osobnika na osobnika, a czesciowo przez
      spontaniczne zachorowania. Dlatego epidemiologicznie uzasadnione jest izolowanie
      chorych osobnikow. Moze Guantanamo Bay, jak sie zwolni? Mozliwe bylyby wycieczki
      reedukacyjne, byc moze pomocne w lzejszych przypadkach.

      A teraz czas na dlugi weekend. Dzis w koncu jest katolickie swieto, i to duze, nie?
      • draconessa Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA 05.05.05, 08:24
        jestem za izolacja. probowano co prawda operacyjnego usuwania przyciasnego
        beretu, ale badania naukowe przeprowadzone w osrodkach w Toruniu i Gdansku
        wykazaly szybkie odratsanie tegoz i nawrot objawowo chorobowych. Przy czym za
        kazdym razem narosl, zwana berecikiem uciska wybiorczo okolice kory mozgowej
        odpowiedzialne za zdolnosc logicznego myslenia oraz rozumienia mowy i slowa
        pisanego. nie uposledzaja niestety osrodkow odpowiedzialnych za koordynacje
        ruchowa niezbedna do klikania w klawiature. Zaobservovano tez wzrost agresji
        osobnikow cierpiacych na BV. Izolacja wydaje sie jedynym rozwiazaniem.
        Skutecznego leczenia nie ma.
    • Gość: Bruford Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA IP: *.cskmswia.pl 05.05.05, 08:30
      Uzupełniłbym diagnostykę różnicową o dość świeżą postać choroby mianowicie
      typ "humanisty Wielkiego".W moim zespole okresowo nazywanego "humanizdą".
      Charakteryzują go próby egzekwowania nienależnych świadczeń w oparciu o hasła
      humanistyczne wielce a ogólnoludzkie , dbałość o dobro chorego wszelakie a
      gwarantowane ustawą zasadniczą.Przykład działania :
      1.85 letni pacjent poza jakimkolwiek leczeniem , wymaga jedynie opieki
      pielęgnacyjnej.Według wykładni humanisty Wielkiego należy takiego pacjenta
      wyłącznie trzymać w szpitalu a nie w ośrodku pielęgnacyjnym bo co będzie jak
      się coś stanie??a poza tym dzieci muszą pracować...itpHumanizda nie dostrzega
      zaś że pełne korytarze w Klinice wqypełnione ww przypadkami znacznie
      umniejszają dobro pacjentów oczekujących na diagnostykę i leczenie.W mojej
      opinii typ rozpowszechniony wśród dziennikarzy i "nowowykształconych"
      • aelithe Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA 05.05.05, 10:11
        Rzekłbyś raczej wsród "myślącychinaczej".
        Dziennikarze są typowymi piewcami poglądów "myślącychinaczej", co więcej
        epidemia się rozszerza. Jeśli pokażesz nawet obiektywne badania, to stwierdzą,
        że musiał wykonać je katolik, bo nie pasują do założeń "myślących inaczej".
        Wystarczy poczytać kilka postów pod artykułami "gazety wybiórczej", aby to
        udowodnić.
        "Myślącyinaczej" wszystcy są szczęśliwi i nic nie trzeba zmienia;
        stan "myślacychinaczej" jest stanem pełnej szcześliwości i błogostanu; swoistą
        mirwaną ignorancji. Niestety w tym przypadku ustawa psychiatryczna nam nie
        zezwala na ostre cięcia , jeśli nas nie ganiają z nożem, lub nie próbują
        zagłodzić sę na śmierć.

        Czy istnieje jakieś fachowe leczenie tego stanu. Podejrzewam, że
        nie. "Myślacyinaczej" mają duży wplyw na decyzje w wysokich gramiach, jak na
        przykłąd w więzieniu dla wyższych sfer ma Wiejskiej; i niestety nie możemy się
        spodziewać, że bez ostrych cięć chirurgicznych coś się zmieni.
    • robakalenieksiadz Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA 05.05.05, 10:48
      Hmmm, fajnie, może tylko przypomnę pewne słowa:
      " A dlaczego widzisz drzazgę w oku brata swego, a belki w oku własnym nie
      dostrzegasz? ..."
      "...Niech przypadek kliniczny stanie przy oknie i się rozbierze..." takie słowa
      można usłyszeć nader często. Traktuję je jako "zaszłość" ale jak mi się przypina
      łatkę to....
      • Gość: Położnik Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA IZOLUJAC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 11:34
        Leczenia przypadków Homo sovieticus nie ma i nie będzie ,wymagana jest jedynie
        izolacja i nie jak proponuje Doki Guantanamo tylko stara i sprawdzona
        SYBERIA,tam panuja dogodne warunki do egzystencji tych co im się należy i tych
        co na wszystkich pracują i co mają takie same żołądki,i tych co po szkole
        podstawowej mają iloraz inteligencji 220,i tych uczciwych co nic nie mają a
        wszyscy co mają coś to złodzieje,etc ect ect ect ect.
        • robakalenieksiadz Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA IZOLUJAC 05.05.05, 11:37
          A moż właśnie to tu jest to izolatorium?
          Tylko dlaczego nas tu zesłali ??
      • Gość: Położnik Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 11:38
        Do Robaka co zerwał Sluby kapłańskie.Bo mam wielgachne oko takie że nawet belka
        mi nie przeszkadza ,a Ty widać masz sleporek jak kret i zawsze coś Ci
        przeszkadza musze tego szukać pod mokroskopem!!.I nie przesypuj oczu pyłem
        mówiłem Ci że tak nie należy tysiąc razy!!
      • Gość: docuk UDERZ W STÓŁ A ... IP: *.server.ntli.net 05.05.05, 14:30
        ...się odezwie.:-D :-D :-D
    • Gość: Emma Re: Nowy typ - za to jaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 15:02
      Odkryto jeszcze jedno bardzo szkodliwe zaburzenie o charakterze antyspołecznym,
      nie mieszczące się w dotychczasowych klasyfikacjach. Ten typ człowieka to "Homo
      Niewiadomo". Występowanie uwarunkowane jest geograficznie - zaobserwowano go
      wyłącznie w kraju nad Wisłą. Przy współpracy dziennikarskiej ujawniono już
      wiele przypadków. Zaburzenie to cechuje połączenie osobowości "Homo Deviant" z
      cechami narcystycznymi. Jednostka "Homo Niewiadomo" wyróżnia się szczególnym
      brakiem wrażliwości oraz działaniami sprzecznymi z obowiązującym prawem. "Homo
      Niewiadomo" cierpi na manię wyższości. Etiologia: prawdopodobnie niedorozwój
      superego, a więc czynniki genetyczne w połączneniu ze środowiskowymi. "Homo
      Niewiadomo" ma także skłonności do fantazjowania: "Homo Soviecitus" funkcjonuje
      wyłącznie w jego wyobraźni. Dużo energii "Homo Niewiadomo" traci na walkę z tym
      wyimaginowanym obiektem. Skłonności dewiacyjne wraz z narcystycznymi wpływają
      bardzo niekorzystnie na jakąkolwiek współpracę z otoczeniem, w którym
      każdorazowo doszukuje się "Homo Soviecitusa". Niewiadomo dlaczego wybierają
      zawód wymagający współpracy i wrażliwości. I właściwie niewiadomo po co komu
      taki "Homo Niewiadomo"...



      Miło?
      • Gość: Bruford Re: Nowy typ - za to jaki IP: *.cskmswia.pl 05.05.05, 18:27
        Opis nader wątpliwy.Nie zdefiniowano homo deviant oraz nie podano racjonalnego
        uzasadnienia dla wniosków o rzekomej manii wielkości.Argumentacja użyta przez
        autora zdaje się sugerować elementy rozumowania typowe dla "humanisty
        Wielkiego".Już to szermowanie "brakiem wrażliwości" już to powoływaniem się na
        współpracę dziennikarską a jak wiadomo każdy dziennikarz humanistą Bardzo
        Wielkim jest ex definitione.Nie dostrzeganie zas powszechnych w Polsce
        osobników typu homo sovieticus albo o ślepocie zaświadcza albo umiłowaniu
        czasów przodownictwa pracy socjalistycznej.
        • Gość: Patryk Re: Nowy typ - za to jaki IP: *.oc.oc.cox.net 05.05.05, 18:47
          Emma to ma niezły tupet.Za zauważenie i zdefiniowanie "homo sovieticus"(Emma
          nazywa to wdzięcznie "fantazjowaniem") nazwać księdza Tischnera "dewiantem"? "Z
          cechami narcystycznymi"? Mania wyższości i narcyzm u ks. Tischnera? A ja
          myślałem,że nawet prowokacje mają swoje granice.
        • Gość: Emma Re: Nowy typ - za to jaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 13:52
          > Opis nader wątpliwy.Nie zdefiniowano homo deviant

          Homo Deviant? - A zgadnij?

          > już to powoływaniem się na współpracę dziennikarską

          A co, zrobiłeś więcej żeby ukarać przestępców z własnego środowiska? Powinieneś
          być im wdzięczny, no chyba że na ukaranie zasługujesz Ty? Nie wierze
          bezkrytycznie we wszystko co widzę i słyszę, jednak nagłaśnianie i piętnowanie
          patologii ma charakter pożyteczny, nie są to bowiem wyreżyserowane historyjki,
          w każdej widzę ziarno prawdy, a nawet więcej niż ziarno. Dla nas, pacjentów
          dziennikarze są często "ostatnią deską ratunku", znaczy się pierwszą i ostatnią
          w dochodzeniu sprawiedliwości. Tak niestety w tym kraju to wygląda i dobrze o
          tym wiesz. I żeby był jasne domagam się ukarania tylko tych pseudolekarzy,
          którzy swoim działaniem doprowadzili do trwałego uszczerbku na zdrowiu lub
          śmierci. Niczego więcej. Możesz wokół dziennikarzy dorabiać własną filizofię,
          ośmieszać, koledzy i koleżanki będą Tobie bić brawo, ale ja napewno nie.

          > Nie dostrzeganie zas powszechnych w Polsce osobników typu homo sovieticus
          albo o ślepocie zaświadcza albo umiłowaniu czasów przodownictwa pracy
          socjalistycznej.

          Ani jedno, ani drugie. Za to o ślepocie i nienadążaniu za zmianami społecznymi
          może świadczyć traktowanie pacjenta wciąż jak Homo Sovieticusa, nie widząc, że
          jest to już tylko przeżytek minionej epoki. Mogły jeszcze pozostać u niektórych
          pojedyncze "złe nawyki", częściej jednak spotykane u lekarzy, czego dziwnym
          trafem nie zauważono jeszcze w tym wątku.
          • Gość: Bruford Re: Nowy typ - za to jaki IP: *.cskmswia.pl 06.05.05, 14:50
            "Homo Deviant? - A zgadnij?"

            Przypadkowa zbitka słowna.Zgadłem?

            Ukaranie przestępców należy do sądów nie do mnie.Co do "ostatniej deski" to
            przypomnienie ledwie kilku sensatorskich publikacji na temat "przestępstw"
            lekarzy zapewne otworzyłoby Ci oczy na prawdziwą proporcję.I nie umniejsza owej
            proporcji sprawa z Łodzi.Co zaś się tyczy homo sov.to realia są Ci zapewne
            znane jedynie z publikacji prasowych , nie znasz bowiem nagminnych w Polsce
            zjawiska takich jak "babcia choinkowa" , odmowa wyjścia ze szpitala lub odmowa
            objęcia opieką chorego członka rodziny.Trudno te zjawiska nazwać "pojedynczymi
            złymi nawykami" raczej codziennością szpitalną.W zakresie POZ jest to zdaje się
            słynne żądanie "ogólnego przebadania"."Nie nadążanie za zmianami
            społecznymi" :)))Jak ja lubię taką frazeologię.Otóż nie nadążam.Zamiast słowa
            gay używam okrreśleń tradycyjnych (homoseksualista) a wywieszanie misji zakładu
            pracy na scianie uważam za kretynizm podobnie jak większość ejakulacji
            intelektualnych bohaterów naszych czasów o licencjacko-menedżersko-
            słomaniobuciej prowieniencji.
            • Gość: Emma Re: Nowy typ - za to jaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 00:21
              > Ukaranie przestępców należy do sądów nie do mnie.

              Sprawiedliwi inaczej... W tym rzecz. System postępowań sądowych eliminujących
              błędy jest zupełnie nieskuteczny. Każdy atak na dziennikarzy świadczy o tym, że
              partacze mają wsparcie w Twoich postawach i poglądach, i Tobie
              podobnych "lekarzy", co zabezpiecza ich przed wykryciem i osądzeniem.
              Zabezpiecza niestety skutecznie.

              > Co do "ostatniej deski" to przypomnienie ledwie kilku sensatorskich
              publikacji na temat "przestępstw" lekarzy zapewne otworzyłoby Ci oczy na
              prawdziwą proporcję.

              Czy możesz podać dane ilościowe dotyczące postępowań o błędy lekarskie i
              wydanych wyroków niekorzystnych dla lekarzy, ze szczególnym uwzględnieniem Izb
              Lekarskich? I źródło, z którego pochodzą. Może oczy mi się otworzą(?).
              • Gość: Student Re: Nowy typ - za to jaki IP: *.chello.pl 11.05.05, 01:18
                > Czy możesz podać dane ilościowe dotyczące postępowań o błędy lekarskie i
                > wydanych wyroków niekorzystnych dla lekarzy, ze szczególnym uwzględnieniem
                Izb
                > Lekarskich? I źródło, z którego pochodzą. Może oczy mi się otworzą(?).

                Sprawiedliwa inaczej... wyrok skazujacy lekarza jest o.k natomiast
                uniewiniajacy to juz swiadczy o "kryciu swoich", oszustwie, zmowie. Zaiste
                bardzo ciekawe podejscie do sprawiedliwosci. Procenty nie swiadcza o niczym.
                Duza czesc czes spraw opiera sie na oskarzeniu w stylu "jak przyjezdzal do
                spitala to jeszcze zyl a 2 h potem juz nie, wiec to "konowaly" go zabily", a
                nie choroba.

                > Każdy atak na dziennikarzy świadczy o tym, że
                > partacze mają wsparcie w Twoich postawach i poglądach, i Tobie
                > podobnych "lekarzy", co zabezpiecza ich przed wykryciem i osądzeniem.
                > Zabezpiecza niestety skutecznie.

                Jesli ktos uwaza, ze to co napisal dziennikarz jest bzdura to chyba ma prawo
                protestowac.
              • Gość: Bruford Re: Nowy typ - za to jaki IP: *.cskmswia.pl 11.05.05, 09:23
                Każdy atak na dziennikarzy świadczy o tym, że
                >
                > partacze mają wsparcie w Twoich

                Nie.Atak na dziennikarzy może również świadczyć o tym , że piszą bzdury.To
                chyba proste.

                wsparcie w Twoich postawach i poglądach, i Tobie
                > podobnych "lekarzy",

                Nie znasz moich postaw ani poglądów.Rozumiem demaskatorsko-ironiczne przesłanie
                cudzysłowu ale ten chwycik stylistyczny jest nie dość że oklepany to zarazem
                prostacki.

                Czy możesz podać dane ilościowe dotyczące postępowań o błędy lekarskie i
                > wydanych wyroków niekorzystnych dla lekarzy

                Sprawdź sobie sama.Dostępne w netowych lub prasowych biuletynach Izb.A oczy
                napewno Ci się otworzą jeśli poczytasz coć poważnego na temat definicji i
                charakterystyki błędu lekarskiego o którym tak zawzięcie rozprawiasz.Na
                początek może być książka prof Nestorowicza.Wtedy zapewne zrozumiesz dlaczego
                coś co tzw lud uważa za błąd lekarski w istocie nim nie jest.Ponieważ w innym
                swoim poście raczyłaś też zauważyć że bywsza (socrealna) służba zdrowia "coś
                gwarantowała" w odróżnieniu od dzisiejszej to rekomenduję dalszą lekturę,
                między innymi opracowania GUS albo podręczniki historii medycyny.Ponieważ zaś
                Twoja wiedza na temat błędów lekarskich ma charakter "ogólnej i wszystkim
                znanej" rekomenduję lekturę "Wahadła Foucault'a" Eco.dzięki tej lekturze
                otworzą Ci się oczy na wartość "powszechnej , ogólnie znanej wiedzy".
    • Gość: GTelega Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA IP: 65.90.124.* 05.05.05, 18:57
      Pozwolcie, ze pokarze Wam kilka przykladown na to jak medycyna Amerykanska
      radzi sobie z leczeniem powyzszych przypadkow.

      Nowela 1. Swiezo przybyly z ojczyzny "Homo sovieticus" wkracza zdecydowanym
      krokiem na izbe przyjec bo jego dzieciak wlasnie sie przewrocil i rozbil brode
      po czym oznajmia podniesionym glosem do pielegniarki, ze chce natychmiast
      zobaczy doktora bo jego syn mial "wypadek". Pielegniarka milym glosem pyta sie
      go czy zadzwonil do swojego pediatry i do swojego ubespieczenia po autoryzacje
      na co odpowiada NIE jeszcze glosniejszym glosem - probujac dac do zrozumienia
      pielegniarce, ze takimi glupotami nie zwykl sobie zawracac glowy. Pielegniarka
      przemywa rane, zaklada niewielki opatrunek po czym informuje "sovietikusa", ze
      Pan Doktor jest zajety innymi pacjentami i bedzie mogl zalozyc szwy po
      przyjeciu bardziej chorych pacjentow. Po godzinie "sovieticus" zaczyna
      nawolywac pielegniarke, ktora informuje go, ze izba przyjec ma bardziej chorych
      pacjentow i ze musi jeszcze poczekac. Po kolejnej pol godzinie calkiem juz
      wkurzony "sovietikus" zaczyna sie awanturowac, ze jego dzieciak jest glodny i,
      ze "musi byc obsluzony natychmiast" pilegniarka informuje go, ze Pan Doktor nie
      moze opuscic innych bardziej chorych pacjentow, ale moze dla dziecka zamowic
      posilek z szpitalnej restauracji. Rowniez proponuje, ze w miedzy czasie moze
      sprawdzic, czy samochod "sovieticusa" ma wlasciwie zamontowane siodelko dla
      dziecka. Uspokojony nieco "sovietikus" przyjmuje propozycje pilegniarki.
      Dzieciak zjada lunch, a pielegniarka informuje "sovieticusa", ze jego samochod
      nie posiada siodelka wlasciwego dla wieku dziecka, w zwiaku z tym dzieciak nie
      bedzie mogl opuscic izby przyjec dopuki nie pokaze jej wlasciwego
      siodelka. "Sovietikus" prubuje protestowac, ze znajomi ktorzy pozyczyli mu
      samochod siodelka mu "nie dali" - na co pielegniarka odpowiada, ze jest on
      prawnie odpowiedzialny za bespieczenstwo dziecka i jezeli nie jest w stanie
      opiekowac sie dzieckiem we wlasciwy sposob to bedzie musiala
      poinformowac "Child protektiwe service" by razem z nimi zastanowic sie w jaki
      sposob zapewnic dziecku odpowiednia rodzine.
      Wkurzony "sovietikus" jedzie do najblizszego slepu gdzie nie ogladajac sie na
      cene kupuje siodelko. Pielegnirka pokazuje mu jak to siodelko zamatowac.
      Wkrotce przychodzi Pan Doktor i w ciagu pieciu minut zaklada cztery szwy i
      zaleca wizyte na zdjecie szwow po tygodniu. "Sovietikus" probuje sie skarzyc na
      to jak dlugo czekal, ale doktor odpowiada tylko "I am sorry we were bussy" po
      czym odwraca sie i wychodzi pozostawiajac "sovietikusa"
      pielegniarce. "Sovietikus" ktory juz wie, ze z pielegniarka lepiej nie
      zadzierac wychodzi z izby przyjec mruczac cos pod nosem. Nastepnego
      dnia "sovieticus" dostaje rachunek $450 za zalozenie szwow, $30 za posilek, $45
      za konsultacje w sprawie siodelka. Ubespieczenie odpisuje mu, ze jego
      swiadcznia obejmuja izbe przyjec tylko po zatwierdzeniu przez lekarza pierwszej
      opieki. Wypisujac czek na rownowartosc tygodniowki "sovietikus" zaczyna
      zauwazac jak niewiele mu sie "nalezy".

      cdn.
      • tricolour Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA 05.05.05, 19:15
        Taki wydatek $500 jest chyba jednorazowy. Raz nauczony bedzie pilnował
        właściwej "drogi słuzbowej".
        Śmiejesz się z tego, że ktos czegos nie wiedział... ale sie boleśnie nauczył?
        A może miło Ci, że Pan Doktor jest górą?

        Osoby lepiej wykształcone, o wyższej pozycji społecznej, zawodowej i
        inteligentniejsze maja w życiu lepiej. To oczywiste.
        • Gość: Położnik Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 21:19
          Tricolour kiedy spbóbujesz myśleć inaczej???? zapomnij na chwile o
          lekarzu ,wyobraż sobie sytuację analogiczna : zamien mame i dziecko na osoby
          zdrowe ale głogne i ida do restauracjie a ich zachowanie jest takie same i co
          wtedy.MOga liczyć na miłą obsługe?
          • tricolour Nie mogą liczyc na miłą obsługę... 05.05.05, 21:53
            ... to fakt.

            Moja obecnośc na tym forum, to również chęc zmiany mojego chorego sposobu
            myslenia o lekarzach... Chciałbym, abyście o tym pamiętali, kiedy obdarujecie
            mnie znów jakims epitetem :))))
        • Gość: GTelega Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA IP: 65.90.124.* 05.05.05, 21:41
          > Śmiejesz się z tego, że ktos czegos nie wiedział... ale sie boleśnie nauczył?
          > A może miło Ci, że Pan Doktor jest górą?

          Nie. Jestem optymista w porownaniu z moimi kolegami. Leczenie "sovieticusa"
          postepuje bardzo szybko jezeli zostanie odizolowany od toksycznych wyziewow
          srodowiskowych powodujacych ecephalopatie objawiajaca sie urojonym oczekiwaniem
          ze cos mu sie "nalezy" lub, ze "maja mu dac".
          • tricolour Całe szczęście... 05.05.05, 21:47
            ... bo juz miałem podejrzenie, że status Pana Doktora uderzył Ci do głowy.
            Sorki za nieporozumienie.
          • draconessa Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA 05.05.05, 21:52
            TYlko jak te sovieticusy odciac od wplywow? NP BV wywizc sie nie da.Za zadne
            skarby!!!! POnadtow, czy nie jest ryzykiem dla poczatkowo nieskazonego
            sordowiska nagly pablyw owych HS? Czy nie rozprzestrzenia sie i nie dojcie do
            skazenia? Chyba, zeby je izolowac pomalu, w niewielkich grupach, dajac czas na
            adaptacje do nowego otoczenia i dopiero potem wprowadzac nowe grupy celem
            reedukacji?
            • Gość: GTelega Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA IP: 65.90.124.* 05.05.05, 22:47
              To rzeczywiscie interesujace pytania. Wedlug moich obserwacji BV rokuje marnie
              nawet przy zastosowaniu agresywnej terapi. "Humanizda" nieco lepiej. Co
              do "Sovieticusa" to jestem optymistyczny, chociaz podzielam Twoje watpliwosci.

              Zgadzam sie, ze byc moze mam do czynienia z osobnikami dotknietymi lagodniejsza
              forma choroby. Przypuszczam, ze po pewnym czasie wyziewy srodowiskowe powoduja
              zaleznosc, uniemozliwiajac bespieczne przewiezienie do nieskazonych okolic.
              Kilkakrotnie obserwowalem u bardziej dotknietych "sovieticusow" ostry zespol
              odstawienia przejawiajacy sie napadami temper tantrum, wokalizacjami w
              nieznanym jezyku, obrzekiem twarzy i slinotokiem. Powtarzalne napady powoduja
              najczesciej sklaniaja rodzine "sovieticusa" do przerwania leczenia.

              > czy nie jest ryzykiem dla poczatkowo nieskazonego
              > sordowiska nagly pablyw owych HS?

              Mysle, ze ryzyko takie istnieje. O ile Amerykanie na ogol dbaja o swoje
              srodowisko, to zdarzaja sie nawet tu endemiczne obszary HS. Wystepowanie
              obszarow endemicznych przypisuje sie tutaj toxycznemu wplywowi zielonych
              banknotow na osoby nieskazone praca lub edukacja.
              • draconessa Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA 05.05.05, 23:03
                BV ma rokowania wyjatkowo niekorzystne, to niestety fakt;((( niewiele da sie
                tutaj zrobic. HUmanizda poddaje sie latwemu leczeniu - zmiana zaleznosci
                sluzbowej i redakcji czesto u humanizdy-dziennikarza powoduje nagla zmiane
                nastawienia i pogladow, po krancowo odmienne.

                Z sovieticusem sa problemy przystosowawcze. Zwlaszcza u sovieticusow starszych
                wiekeim zdarzaja sie - po ich przeniesieniu w inne srodowisku i podczas
                kontaktu z innymi osobami perseweracje slowne, zespolu urojeniowe z
                halucynacjami wlacznie. Towarzyszy im podniecienie psychoruchowe, a nawet - w
                skrajnych przypadkach - uporczywe omamy wzrokowe i czynna agresja wobec
                otoczenia. To jest krytyczny moment w terapii, jesli sovieticus sie nei wycofa,
                zejscia moga byc dwa - albo smiertelne, albo (w przypadku sovieticusow o malo
                zaangazowanym jkeszcze schorzeniu) stopniowe ustepowanie objawow choroby:))

                A ztymi banknotami, coz, zawsze uwazalam, ze podli amerykanscy imperialisci je
                czyms nasaczaja, bo przeciez zlotowki byly juz ladniejsze (zwlaszcza te z
                warynskim) jak nic, to dzialania podlej imperialistycznej agentury:)))
          • aelithe Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA 05.05.05, 23:52
            NO cóz z moich obserwacji izolacja nie wystarcza. Wprawdzie w pobliskim
            izolowanym otoczeniu sovieticus łatwo się adaptuje do nowych zwyczajów, jednak
            kiede solidnie zachoruje, to zamiast zapłacić grzecznie w niemczech 10 euro za
            kwartalną rejestrację u Hausartza to wydaje 50 euro na benzynę by móc wrócic w
            przyjazne środowisko i móc bezkarnie nabluzgać pielęgnierce, że doktor już 15
            minut zajmuje się takimi bzdurami jak reanimacja, a nie cięzko chorym
            człowiekiem odającym po 2 stolce na dobę od 3 dni. Tzn. od ostatniego
            porzędnego spożycia produktu niemieckiego przemysły browarniczego
      • Gość: Patryk Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA IP: *.oc.oc.cox.net 05.05.05, 19:16
        Niezłe.Anegdotyczne,ale wygląda na autentyczna historię :-).
      • Gość: Mensch Re: LECZENIE HOMO SOVIETICUSA IP: 212.160.172.* 06.05.05, 16:02
        NO rzeczywiscie, marne półtorej godziny czekania na założenie szwów u dziecka
        (czas wykonania: 5 minut) i już się facet denerwuje. Ludzie to po prostu są jak
        bydło.
    • malaguena1 @ 06.05.05, 08:42
      "Mądrość przyrównują do wiedzy, a przecież znajomość alfabetu nie czyni
      człowieka pisarzem."
      • Gość: Położnik Re: @ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 08:49
        A co to do diabła za wieszcz i o co Ci chodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka