Dodaj do ulubionych

metody leczenia w Polsce

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.05, 20:24
dlaczego złamany (potrójnie) staw skokowy leczy się w Niemczech 6 tyg a w
Polsce ( w NFZ ) pół roku?
Obserwuj wątek
    • Gość: SAWA Re: metody leczenia w Polsce IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 09.05.05, 21:33
      Ponieważ mamy u nas wspaniałych lekarzy,którzy są przekonani iż za 1000 zł nie
      będą się przemęczać bo i po co,a pacjent albo wyżyje albo umrze więc po co tego
      typu pytania?
      • Gość: agata Re: metody leczenia w Polsce IP: *.kl.amwaw.edu.pl 10.05.05, 15:42
        Ponieważ mamy u nas wspaniałych lekarzy,którzy są przekonani iż za 1000 zł nie
        > będą się przemęczać
        a może 1000 złotych nie wystarczy zeby być dobrym fachowcem?
        wiedza ze studiów to trochę mało- lekko się przeterminowała.
        w tej sytuacji polecam stażystów.
    • slav_ Re: metody leczenia w Polsce 09.05.05, 23:13
      Właśnie otrzymała(e)ś kompetentną, miarodajną i obiektywną odpowiedź.
      Odpowiedź jest wyczerpująca i w zasadzie zamyka temat.
      SAWIE gratuluję wnikliwości i kompetencji w leczeniu złamań przezstawowych.
    • aelithe Re: metody leczenia w Polsce 10.05.05, 08:42
      1. W Niemczech płaci się wielokrotnie więcej za wykonaną procedurę niż w
      Polsce. Dostępne są znacznie lepsze i wielokrotnie droższe materiały. W Polsce
      chory nie moze dopłacić dopłacić do lepszego leczenia ( oficjalnie) , nawet
      jeśli go stać. Musi się albo leczyć tanim materiałem, albo całkowicie
      odpłatnie.
      2. Czas leczenia choroby lub urazu zależy od wielu czynników. Po pierwsze jego
      lokalizacja, umiejscowienie. Obecność lub brak powikłań. Istnieje wiele
      czynników, które należy brać pod uwage mówiąc o leczeniu. Np. w ortopedii inny
      jest czas leczenia chorego, który ma zabiegowe zespolenie złamania; inny
      którego kości zrosna się jedynie na stabilizacji.
      3. W Polsce wyjątkowo długo się leczy chorych i trzyma na zwolnieniach
      lekarskich. W wielu krajach po kilku tygodniach od cieżkiego urazu musisz
      wrócić do pracy zawodowej, a rehabilitację chorobową prowadzić w godzinach
      popołudniowych. Tak więc czas leczenia w rzeczywistości jest taki sam, ale
      wczesniej zmusza sie człowieka do powrotu do aktywności zawodowej.
    • slav_ Re: metody leczenia w Polsce 10.05.05, 18:01
      Co to znaczy "leczy się" ?
      Kogo to dotyczy ? Dziecka ? dorosłego ? Jakie złamanie ? Z przemieszczeniem ?
      Bez ? Operowane ? nie operowane ? Pacjent pracujący fizycznie ? Nie pracujący ?
      czego dotyczy ten termin "6 tyg" ? Pełnego wyleczenia i odzyskania pełnej
      sprawności ruchowej z pełna możliwością pracy i uprawiania sportu ?
      ip itd..
      Myślę że u Niemców procesy fizjologiczne (zrost kostny) nie przebiegają w sposób
      zdecydowanie odmienny niż u Polakow, mimo wszystko to ten sam gatunek (Homo
      sapiens, teoretycznie), więc powętpiewam w termin sześciotygodniowy jako
      powszechny i dotyczący każdego przypadku.
      • Gość: atinka Re: metody leczenia w Polsce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.05, 19:18
        1.dorosłej kobiety; złamanie stawu skokowego w 3 miejscach, operacja w
        niemczech; wyciągnięcie śruby łączącej więzozrost piszczelowo-strzałkowy 4 tyg,
        po operacji; reszta materiału stabilizującego dopiero za rok; o kulach
        chodziłam miesiąc, 2 tyg. w ortezie na pełnym obciążeniu + rehabilitacja w kraju
        ( oczywiście płatna bo z NFZ termin dostałam na czerwiec ) i teraz chodzę po 7
        tyg. od operacji, jeszcze trochę kuleję ale już nawet podbiegam. wg.
        przewidywań lekarza w lipcu powinnam zacząć biegać. Jutro wybieram się na
        basen. Złamanie stawu skokowego przypadek 2.młody chłopak ,złamanie w 1
        miejscu, gips od stopy do pachwiny 6 tyg., wyciągnięcie śruby po 3 miesiącach,
        rehabilitacja i zwolnienie trwało 6 miesięcy. I do tego komentarz lekarza: boli
        bo musi boleć.
        • slav_ Re: metody leczenia w Polsce 11.05.05, 00:37
          >1.dorosłej kobiety; złamanie stawu skokowego w 3 miejscach, operacja w
          Niemczech; wyciągnięcie śruby łączącej więzozrost piszczelowo-strzałkowy 4 tyg.<

          OK, powinna być usunięta max do 6 tyg.

          >po operacji; reszta materiału stabilizującego dopiero za rok; o kulach
          chodziłam miesiąc, 2 tyg. w ortezie na pełnym obciążeniu<

          Bardzo chętnie, barierą niestety jest cena ortezy (z ciekawości - ile zapłaciłaś
          za swoją - bez podtekstów - jestem po prostu ciekaw)

          >+ rehabilitacja w kraju
          ( oczywiście płatna bo z NFZ termin dostałam na czerwiec ) <

          mam pacjentów którzy nie korzystają z rehabilitacji ponieważ bariera jest dla
          nich cena biletów autobusowych na dojazdy (teren wiejski) a co dopiero cena 2 -
          3 zabiegów + ćwczenia pod kontrolą fizykoterapeuty

          >i teraz chodzę po 7
          tyg. od operacji, jeszcze trochę kuleję ale już nawet podbiegam. <

          więc raczej jeszcze nie wrócisz do pracy będąc ekspedientką (8 - 12 h na nogach
          + noszenie towaru), górnikiem, pracownikiem prywatnego tartaku, pracownikiem
          prywatnej firmy przy taśmie, kierowcą ciężarówki (zeskakiwanie z szferki i
          naczepy + załadunek) itp.

          >przewidywań lekarza w lipcu powinnam zacząć biegać. <

          mamy początek maja (7 tyg.) do lipca to jaszcze jakieś kolejne 7, razem 14 tyg.

          >Jutro wybieram się na
          basen. <

          Bardzo dobra rehabilitacja. Podejrzewam że dla Ciebie pójście na basen to nie
          wyprawa na całe popołudnie.

          Zdecydowanie w Polsce można wyleczyć (łącznie z pełną rehabilitacją) złamanie
          w obrębie stawu skokowego przy niepowikłanym przebiegu w okresie 12 - 14 tygodni
          mimo nieporównywalnie gorszych niż w Niemczech warunków tego leczenia. Ale nie
          wszystkie tego typu złamania i nie w przypadku wszystkich pacjentów ( w
          Niemczech również).
          • Gość: atinka Re: metody leczenia w Polsce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.05, 16:50
            lekarz niemiecki zalecił wyciągnięcie śuby już po 4 tyg. by móc zwiększyć
            obciążenie nogi na >25 kg. co automatycznie pozwala na szybszą rehabilitację.
            Nie rozumiem dlaczego miałabym czekać jeszcze 2 tyg.Palce stopy musiałam już
            rozruszać na 3 dzień po operacji, a ćwiczenia stopy zaczęłam tydzień po. Bolało
            ale lekarz kazał mi ćwiczyć, by się ścięgna kompletnie nie zastały. Codziennie
            brałam clexane 40 i to nie dlatego ,że jestem jakoś szczególnie zagrożona tylko
            z tego powodu, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć. I to kosztuje też znacznie
            mniej, nie mówiąc już o cierpieniu pacjenta. Miałeś już kiedyś złamaną nogę?
            Wiem jak wygląda sytuacja finansowa służby zdrowia i jestem świadoma,że pewnych
            barier finansowych nie sposób przeskoczyć ale postawa niektórych lekarzy jest
            po prostu absurdalna. Jeden z lekarzy chirurgów, po obejrzeniu RTG mojej stopy,
            zapytał się dlaczego tam tyle drutów i jak ta kość ma się zrosnąć. Ogólnie
            odpowiedzi typu "boli,bo ma boleć" i poziom kultury osobistej na żenującym
            poziomie akurat z finansami mało mają wspólnego. Podejście przeciętnego lekarza
            do pacjenta jest w większośći przypadków powodem tzw. błędów lekarskich- zobacz
            poniedziałkowe wyd. Angory. Jeżeli faktycznie jesteś w stanie postawić pacjenta
            po złamaniu stawu skokowego w okresie 12-14 tyg. na nogi to z miła chęcią
            następnym razem skorzystam z twoich usług i jeszcze polecę znajomym. PS.Nie
            pracuję fizycznie, w następnym tyg. wracam na uniwersytet, na dotarcie na basen
            potrzebuję ok.20 min., poza tym wydaje mi się, że wyczuwam u ciebie nutkę
            rozgoryczenia. Orteza w leasingu na 8 tyg. kosztuje 353,80 Euro + 550E jeśli
            chcesz ją zatrzymać (więcej info:www.oped.de)
            • slav_ Re: metody leczenia w Polsce 11.05.05, 17:56
              Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Uważam że takie leczenia jest w Posce jak
              najbardziej możliwe.

              >Nie rozumiem dlaczego miałabym czekać jeszcze 2 tyg.<

              Pisałem że MAKSYMALNIE 6 tyg.

              >Palce stopy musiałam już
              rozruszać na 3 dzień po operacji, a ćwiczenia stopy zaczęłam tydzień po<

              Nie widze w tym niczego szczególnego. Bardzo pomaga we wczesnych ćwczeniach i
              zapobieganiu obrzęku krioterapia.

              >Codziennie
              brałam clexane 40 i to nie dlatego ,że jestem jakoś szczególnie zagrożona tylko
              z tego powodu, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć.<

              Nie widzę w tym niczego szczególnego. U nas wszyscy dorośli pacjenci po
              operacjach na kończynach dolnych (i nie tylko - z unieruchomieniami, leżący w
              łóŻku itp) otrzymuja ktorąś z heparyn drobnocząstreczkowych (np. Clexane).
              Jednak Clexane nie wpływa na szybkośc gojenia i nie ma wpływu na nasilenie
              dolegliwości, ma jedynie (w pewnym stopniu) zapobiec powikłaniom zakrzepowym.

              >Miałeś już kiedyś złamaną nogę?<

              Na szczęście nie.

              >Jeżeli faktycznie jesteś w stanie postawić pacjenta
              po złamaniu stawu skokowego w okresie 12-14 tyg. na nogi to z miła chęcią
              następnym razem skorzystam z twoich usług i jeszcze polecę znajomym.<

              Nie każdego. Przede wszystkim to pacjent musi miec silną motywację i warunki aby
              wypełnic zalecenia. Ja mogę mu najwyżej troche pomóc.

              >PS.Nie
              pracuję fizycznie, w następnym tyg. wracam na uniwersytet, <

              a więc nie jesteś typową pacjentką z takim złamaniem, możesz sobie nawet
              pozwolic na powrót do pracy z kulą lub ortezą i przychylność pracodawcy gdy
              siądziesz bo noga zaboli lub spuchnie

              >...wydaje mi się, że wyczuwam u ciebie nutkę
              rozgoryczenia.<

              Niesłusznie.
              Jednak zauważ że tak krawiec kraje... Wkurza mnie gdy pacjenci wracaja zza
              granicy i mądrzą sie jak to tam świetnie lecza a u nas to - i tu lista zarzutow.
              Daj tym Niemcom forse z NFZ - na leczenie, sprzęt, materiały zespalające itp
              (acha - i zapłać im za pracę wg. polskich stawek) - niech pokażą co umieją.
              Założę się że stwierdzili by że tu sie w ogóle nie da leczyć.

              >Orteza w leasingu na 8 tyg. kosztuje 353,80 Euro + 550E jeśli
              chcesz ją zatrzymać (więcej info:www.oped.de) <

              Czyli 353,80 x 4,2 = 1485,96 zł, za wynajęcie. Dużo.
              Nie jesteś typową pacjentką więc przebieg Twojego leczenia nie jest jest prosty
              do ekstrapolacji na poplulację.
              • Gość: atinka Re: metody leczenia w Polsce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.05, 19:51
                w moim przypadku krioterapia odpada bo mam płytkę, śruby i druty. Chodziłam
                tylko na wirówkę i pole magnetyczne, a na opuchliznę brałam venoruton i żel
                reparil, na łydkę lioton, codziennie ćwiczyłam na rowerku stacjonarnym,
                stopniowo zwiększając obciążenie. Wierz mi,że każdy kto jest unieruchomiony jak
                najszybciej chce wrócić do zdrowia a nie każdy lekarz zdaje się to rozumieć.( w
                myśl chba nie moja noga, nie mój problem) Ja za to nie rozumiem dlaczego mojemu
                znajomemu wsadzili całą nogę aż do pachwiny w gips- miał złamamy staw skokowy w
                1 miejscu.( na skręcenie stawu skokowego ta sama metoda lecz. ) Recepty na
                heparynę nie dostał, na środki przeciwbólowe też nie ( bo ma boleć) a po
                ściągnięciu gipsu lek. rehabilitant kazał mu ćwiczyć w domu stopę przyciągając
                ją ręcznikiem do siebie. Ortopeda z kolei mu powiedział, że stopa przestanie mu
                puchnąć jak będzie chodził i też nic nie przepisał. A kim jest typowy pacjent
                ze złamaniem? Pracownikiem fiz.? Po moich doświadczeniach w Polsce wiem jedno-
                u nas też są dobrzy fachowcy z tym,że trzeba ich najpierw znaleźć, potem się do
                nich wybrać prywatnie, wtedy odpowiedzą na wszystkie pyt., rozwiną wątpliwości,
                wypiszą recepty, dadzą nr. swojego tel.komórkowego i przede wszystkim
                ZAINTERESUJĄ się pacjentem.
                • slav_ Re: metody leczenia w Polsce 11.05.05, 20:51
                  >każdy kto jest unieruchomiony jak
                  najszybciej chce wrócić do zdrowia a nie każdy lekarz zdaje się to rozumieć.( w
                  myśl chba nie moja noga, nie mój problem)<

                  Każdy chce jak najszybciej wrócic do zdrowia, do pracy niekoniecznie. Niektorzy
                  nawet jesli chca to nie powinni - nikt ich w pracy nie będzie oszczędzał. Mają
                  wykonywac swoje obowiązki (najczęściej w pełni sprawne nogi są niezbędne).

                  >Ja za to nie rozumiem dlaczego mojemu
                  znajomemu wsadzili całą nogę aż do pachwiny w gips- miał złamamy staw skokowy w
                  1 miejscu.( na skręcenie stawu skokowego ta sama metoda lecz. ) <

                  Też nie wiem. Może zespolenie nie zapewniało wystarczającej stabilizacji.

                  >Recepty na
                  heparynę nie dostał,<

                  Może (z racji wieku) zagrożenie zakrzepicą uznano za nieistotne.

                  >na środki przeciwbólowe też nie ( bo ma boleć)<

                  nie ma boleć

                  > a po
                  ściągnięciu gipsu lek. rehabilitant kazał mu ćwiczyć w domu stopę przyciągając
                  ją ręcznikiem do siebie. <

                  dobre ćwiczenie na poprawienie zgięcia grzbietowego stopy, mam nadzieje że nie
                  jedyne

                  >Ortopeda z kolei mu powiedział, że stopa przestanie mu
                  puchnąć jak będzie chodził i też nic nie przepisał. <

                  do pewnego stopnia to prawda, jednak zwiekszanie obciążeń powinno być stopniowe

                  >A kim jest typowy pacjent
                  ze złamaniem? Pracownikiem fiz.? <

                  Dla mnie jest pracownikim fizycznym, rolnym lub bezrobotnym. Nie stać go na
                  ortezę i prywatną rehabilitację. Jesli juz uczęszcza na rehabilitacje to czasem
                  do autobusu ma dalej niz Ty na basen. Nie zawsze jest zainteresowny (zarowno on
                  jak i jego pracodawca) szybkim powrotem do pracy, szczegolnie w "martwym"
                  sezonie lub jesli jest rolnikiem.

                  >Po moich doświadczeniach w Polsce wiem jedno-
                  u nas też są dobrzy fachowcy z tym,że trzeba ich najpierw znaleźć, potem się do
                  nich wybrać prywatnie, wtedy odpowiedzą na wszystkie pyt., rozwiną wątpliwości,
                  wypiszą recepty, dadzą nr. swojego tel.komórkowego i przede wszystkim
                  ZAINTERESUJĄ się pacjentem.<

                  Nie ma w tym żadnej magii. "Prywatnie" po prostu lekarz może poświęcić
                  pacjentowy wiecej czasu. Ma CZAS (oczywiście opłacony przez pacjenta) żeby
                  "zainteresować" sie pacjentem - po prostu ten czas jest przeznaczony dla tego
                  pacjenta a nie dla niego i dziesięciu innych. Czasem to ten sam lekarz ktory "na
                  NFZ" juz za takiego "dobrego fachowca" nie byłby uznany.
                  • Gość: labadabada Re: dlaczego IP: *.arcor-ip.net 12.05.05, 15:35
                    odpowiedz w watku o umiejetnosciach dr potasik - inne forum
        • Gość: frania Re: metody leczenia w Polsce IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 12.05.05, 15:57
          U mnie trójkostkowe złamanie z podwichnięciem w stawie skokowym, leczone w
          polskim szpitalu.
          Repozycja złamania bez znieczulenia i bez bólu przez manualnie doświadczonego
          wspaniałego lekarza.
          Bips 6 tyg. wcale nie do pochwiny tylko do połowy uda.
          Następnie chodzenie o kulach ........... i z obciążeniem.
          Po czterech miesiącach bieganie po schodach i brak jakiejkolwiek pamiątki po
          powyższej przypadłości.

          A ty będziesz dalej się męczyć nie dosyć, że 2 x znieczulana (a to zostawia
          trwałe pamiątki) to i blizny.
          Wyrazy współczucia.
          • Gość: feline Re: metody leczenia w Polsce IP: *.dial.proxad.net 12.05.05, 16:23
            franiu, prosze, oswiec mnie, jakie to trwale pamiatkipowoduje znieczulanie?
            • Gość: frania Re: metody leczenia w Polsce IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 12.05.05, 17:02
              O, a Ty mnie zapewnij, że jest całkowicie obojętne.
              • Gość: feline Re: metody leczenia w Polsce IP: *.dial.proxad.net 12.05.05, 18:15
                Nie wiem, czy zauwazylas, ze wspolczesna anestezjologia posluguje sie metodami
                nieco innymi niz podduszanie chloroformem badz eterem i ze w ogole mowy o
                nijakim podduszaniu nie ma, ze nie wszystkie zabiegi wykonuje sie (zwlaszcza w
                ortopedii) w znieczuleniu ogolnym tak bym mogla jeszcze dlugo, ale koncze, bo
                i tak cie nie przekonam.
                • Gość: frania Re: metody leczenia w Polsce IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 12.05.05, 18:41
                  Dobrze, że Ty jesteś przekonana co do braku niegatywnych skutków znieczulenia
                  ogólnego.
                  Anestezjolodzy mówią, że często powtarzany i długotrwający sen anestetyczny
                  pozostawia pewne mikrodeficyty.

                  Ale Ty wiesz przecież lepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka