connie1
02.09.05, 13:32
Nurtuje mnie to od wczoraj , więc zakładam nowy watek
Wczoraj w tvn jakies dantejskie sceny pokazywali
z zapisami do endokrynologa ... na przyszly rok...
Tlumy mam wrażenie przypominając sobie dawne czasy staly w ogonkach ,
zapisywano na ...rok przyszly...
Pomijam paranoje ( juz dawno sytsem jest niewydolny) ,ale jesli wizyta u
specjalisty jest za rok , a wizyta w prywatnej przychodni u konsultanta
krajowego kosztuje 150 zl( rozumiem ,ze u mniej utytulowanych mniej) , a
tegoz
specjaliste nie odwiedza się co tydzien w końcu, to nie rozumiem chęci
zapisow 'za darmo" ,ale za odlegly okres czasu zamiast wczesniej komercyjnie
w cenie przeciętnego fryzjera
Wiem ,wiem zostane zakrzyczana , obrzucona,ale mam wrażenie ,że spoleczenstwo
narzeka , bluzga, ale w jakims sensie się na paranoje godzi i jakąs radośc
perwersyjna z tych kolejek odczuwa...
Bo manifestacji protestacyjnych pacjentow pod NFZ tudziez innym urzedem
wladzy
nie widzialam.
I spoleczeństwo nie protestuje jak zostaje jeden lekarz na gminę , jak jest
codziennie 80 osób..
Mam wrazenie ,że społeczeństwo lubi te kolejki!
A my tez kupimy zaraz kalendarz na przyszly rok..D
I prosze mnie dzis nie linczowac bo mam swięto...D
Po 24.00 jak najbardziej