Dodaj do ulubionych

sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu.

IP: 83.16.165.* 18.11.05, 18:49
www.gazetalekarska.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2005/n200511/n20051106
no trzeba cos z tym zrobic.
tak dalej byc nie moze.
sanni
Obserwuj wątek
    • aelithe Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. 18.11.05, 18:58
      Młody lekarz nie ma nic do powiedzenia. Za mniejsze rzeczy można dmieć
      nieprzedłużony kontrakt. A jak zrobi się specjalzację i uwije ciepłe gniazdko,
      to raczej sie broni własnych pozycji, niż walczy o reszte chołoty.
      • Gość: sanni Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: 83.16.165.* 18.11.05, 19:05
        walka o reszte chołoty to tez walka o siebie.
      • Gość: gosc O tym właśnie jest artykuł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 19:07
        Że można nas_rać na głowę, a nikt nic nie powie, bo sie boi.

        Tylko dlaczego ktoś z nieczystościami na głowie żąda szacunku innych? Nie dość,
        że biedna chołota, to jeszcze z gó... na łbie.
        • Gość: mirka Re: O tym właśnie jest artykuł. IP: 193.151.48.* 18.11.05, 19:21
          Jeszcze nie widzałam biednego lekarza,a na tym świecie jestem dość długo.
          • poloznik-gin Re: O tym właśnie jest artykuł. 18.11.05, 19:28
            Masz wadę wzroku? czy tylko siedzisz w jednym miejscu?
            • connie1 Re: O tym właśnie jest artykuł. 18.11.05, 19:30
              To jest odpowiedz typowego polskiego pacjenta Połozniku...po prostu
          • Gość: sanni Re: O tym właśnie jest artykuł. IP: 83.16.165.* 18.11.05, 19:36
            a co znaczy biedny ?
            dla kazdego cos innego.
    • Gość: fan Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 20:32
      To oczywista prawda.
      Trzeba to zrobić, a nie ciągle tylko gadać.
      • Gość: sanni Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: 83.16.165.* 18.11.05, 21:39
        no to kiedy robimy ?
        umowimy sie w internecie i do dzieła.
        • malkontent_jeden Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. 18.11.05, 23:29
          Ech.
    • tricolour O ile sobie dobrze przypominam... 18.11.05, 23:37
      ... to kilka miesięcy temu Lukomon napisał cos podobnego...
    • Gość: agi Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: *.chello.pl 19.11.05, 10:32
      Moim zdaniem narzekanie kanapowca to czysta obłuda, nic więcej.
      Niby dlaczego miałby chcieć coś zmienić i nadstawiać karku, jeżeli oprócz pracy
      w szpitalu, ma dyżury w pogotowiu albo ze dwa prywatne gabinety na mieście ?
      Narzeka tylko i wyłącznie ze względu na panujące normy społeczne; szczęście i
      zadowolenie musi chodzić w masce malkontenctwa; jeżeli ktoś nie daj Boze,
      chodzi uśmiechnięty i przyzna się do tego, że jest zadowolony, jest mu dobrze i
      nie brakuje mu pieniędzy, to może być pewien, że "bezinteresownie żyzcliwi"
      ludzie zatroszczą się o to by mu natychmiast przestało być dobrze.
      Zadowoleni są tylko Ci lekarze, którzy potrafili się zorganizować - mają dość
      pieniędzy i nie pracują na kilku etatach - zorganizować nie w sensie zadymy,
      strajków, itp, tylko w sensie działalności gospodarczej. Sami zakłądali własne
      NZOZ, spółki z o.o., inwestowali, oszczędzali i teraz - po kilku latach -
      zbierają żniwo. Normalna kolej rzeczy w każdej działalności gospodarczej. Cudów
      nie ma.
      • malkontent_jeden Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. 19.11.05, 13:22
        Agi, co ty bredzisz...
        • Gość: tricolour Malkontencie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 13:50
          W interesie każdego pracodawcy (w moim też) jest płacic jak najmniej. W
          interesie pracownika - zarabiac jak najwiecej, a niewiele robić.
          I tu pojawia sie pole do kompromisu - bo jak zapłacę za mało, to mi ludzie z
          firmy zwieją, albo zaczną olewać pracę, albo markować, chlać... mozliwości jest
          wiele.

          W artykule jest wiele prawdy dotyczącej głównie tego, że dajecie się (Wy
          lekarze) robić w człona. Pracodawcy wykorzystują Was w skali, której nie
          tolerowałaby żadna inna grupa zawodowa. Nie umiecie (nie chcecie, boicie) się
          zorganizować. Nie macie odwagi na ŻADEN protest.

          Wielu z Was by związać koniec z końcem pracuje na 3 etatach, by jakoś żyć. Ale
          na 3 etatach to nie jest praca, ale markowanie jej. Dochodzi frustracja,
          zmęczenie i zniechęcenie, które sa łatwo wyczuwalne.

          Czy nie jest tak?
          • malkontent_jeden Re: Malkontencie! 19.11.05, 15:20

            >
            > Wielu z Was by związać koniec z końcem pracuje na 3 etatach, by jakoś żyć. Ale
            > na 3 etatach to nie jest praca, ale markowanie jej. Dochodzi frustracja,
            > zmęczenie i zniechęcenie, które sa łatwo wyczuwalne.
            >
            > Czy nie jest tak?

            Alez dokladnie tak jest. Tylko agi zasugerowala, ze jakoby taka sytuacja
            wszystkim odpowiadala i dlatego nikt nic nie robi/nie mowi. Ja nie polemizuje z
            faktami, jedynie z ich interpretacja.
        • Gość: agi Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: *.chello.pl 19.11.05, 15:57
          Myślę, że tą "odpowiedzią" na mój punkt widzenia lekceważysz dość istotną
          prawdę, głoszącą, iż nikt za Was niczego nie zrobi. Tak samo jak nikt nic nie
          zrobi za żadna inną grupę społeczną czy zawodową. Żyjemy w czasach kapitalizmu,
          w czasach podobnych epoce pozytywizmu a nie romantyzmu; w czasach i relacjach
          zbliżonych do tych, które opisywał Honore de Balzac w "Komedii
          Ludzkiej" /18tomów - można przekartkować w wolnym czasie/, tak więc strajki,
          protesty, rewolucje, romantyczne zrywy można sobie między bajki włożyć. Jeżeli
          nie chcesz być wykorzystywany, robiony w konia i chcesz wyjść na swoje,
          niezależnie od tego czy jesteś lekarzem, prawnikiem, księgowym, architektem,
          musisz założyć swój własny biznes. O tym było również w moim poście. Ciekawa
          rzecz, że jakoś się do tego nie odniosłeś.
          • malkontent_jeden Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. 19.11.05, 16:03
            Agi, nie odkrylas dla mnie Ameryki, naprawde. Odnioslem sie do niedwuznacznej
            sugestii, iz jest to wszystkim na reke a narzekanie jest na pokaz. Informuje Cie
            , ze ja osobiscie zamierzam pie..ac wlasnie praca "ku chwale" po sprawdzeniu
            przed kilkoma minutami salda w banku. mam dosc po prostu, i zycze wszystkim moim
            zasranym kolegom z pracy zeby przezyli to co ja przed chwila. Tylko na kogo
            biedna wtedy psa powiesisz.
            • Gość: agi Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: *.chello.pl 19.11.05, 19:01
              Na nikim psów nie wieszam; po prostu wyraziłam swoje zdanie. Nic nie poradzę na
              to, że spotykam właśnie takich lekarzy: albo pracujących w trzech miejscach
              albo w jednym - swoim własnym, w którym inwestują, oszczędzają i jak tak dalej
              pójdzie to za 2-3 lata wejdą na GPW /Giełda PApierów Wartościowych/.
              Serdecznie Ci współczuję twojej frustracji i poczucia krzywdy po obejrzeniu
              salda w banku. Zapewniam Cię, iż mną oraz kikuset tysiącami osób w Polsce
              targają podobne uczucia. Na to jednak nie ma cudownych środków. Zrobić
              wszystko, żeby się usamodzielnić finansowo; stać się samemu szefem.
              Pozdrawiam i mimo wszystko życzę powodzenia cokolwiek postanowicie.
      • aelithe Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. 27.11.05, 15:33
        Wiesz, aby założyć własny ZOZ trzeba było mieć co nieco koneksji. Nie każdy je
        miał.
    • p_hajk1 Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. 19.11.05, 13:19
      Cześć Sanni. Bardzo cieszy mnie twój zapał, bo kilka miesięcy temu sam rzuciłem
      podobny temat. Była jakaś tam dyskusja, kilku, bardziej doświadczonych życiowo
      doktorów "wypunktowało" niektóre pomysły (część z nich rzeczywiście niezbyt
      mądre)i tak to się skończyło.
      Krótko mówiąc: gadania jest aż nadto a tekst dr Kijaka to czyściuteńka prawda.
      Czy Ty masz jakieś propozycje?
    • lek4rz Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. 19.11.05, 14:09
      Bez wątpienia to co mówi pan Kijak w dużej mierze jest prawdą. O swoje trzeba
      walczyć, a nie czekać aż ktoś da coś za darmo.
      Tylko nie rozumiem dlaczego autor krytykuje lekarzy, za to że nie zorganizowali
      jeszcze jakiegoś skutecznego protestu? A kto niby ma to robić, jak nie Izby
      właśnie?
      Gdyby zrobili to lekarze nie działający w Izbach, ani w OZZL, to byłby
      ostateczny dowód na to, że organizacje te są niepotrzebne.
      Myślę że wola takiej akcji jest w naszym środowisku duża, tylko potrzebny jest
      ktoś kto ją zorganizuje.
      A to jest właśnie zadanie dla OIL i OZZL, z którego ani jedna, ani druga
      organizacja się nie wywiązuje.
      • Gość: tricolour Oto druga prawda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 14:33
        Są już i ONI. To ONI nie wywiązują się z obowiązków! My łaskawie się dołączymy,
        jak ONI zorganizują nam protest.

        Czeka Was bieda przez całe pokolenia...
        • p_hajk1 Re: Oto druga prawda! 19.11.05, 15:41
          I oto konstruktywna krytyka pewnego sposobu myślenia. Oglądamy sie jeden na
          drugiego i wszystko jest po staremu.
          • Gość: g@mdan Re: Nie ma drugiej prawdy! IP: *.tvsat364.lodz.pl 19.11.05, 16:30
            Noo! Ludzie!!!
            Czy to znowu musi skończyć się tylko gadaniną?
            Agi, jeśli nawet masz nieco inne zdanie na ten temat to lepiej zamilknij. Dla
            dobra wspólnego. Nie wkładaj kija w szprychy.
            Ludzie!!
            Artykuł ukazał się w Gazecie Lekarskiej, to jest organ NIL, to powinno do czegoś
            zobowiązywać. Może będzie jakiś ciąg dalszy.
            Ale jeśli nie - to wszystko zależy tylko od nas samych. Izba lekarska to my.
            Sanni się nie odzywa to może ja rzucę propozycję.
            Koledzy, niech każdy z nas napisze maila do Gazety Lekarskiej na adres Redaktora
            naczelnego Marka Stankiewicza: naczelny@gazetalekarska.pl. On na pewno to
            upubliczni w swoim felietonie.
            Niech to będzie mail popierający i
            • Gość: g@mdan Re: Nie ma drugiej prawdy! IP: *.tvsat364.lodz.pl 19.11.05, 16:35
              Popierajacy ideę masowego sprzeciwu wobec wrednej rzeczywistości.
              Powiadommy kolegów. Namówmy innych.
              Postarajmy się o masowość.
              Może coś drgnie.
            • p_hajk1 Re: Nie ma drugiej prawdy! 19.11.05, 17:29
              Można też nawiązać kontakt z dr Kijakiem. Ma facet łeb na karku i pewne
              doświadczenie. Może jego praktyczne rady co do form ewentualnego protestu będa
              równie trafne co analiza otaczającej nas rzeczywistości.
              • Gość: g@mdan Re: Nie ma drugiej prawdy! IP: *.tvsat364.lodz.pl 19.11.05, 20:21
                Można też zbombardowac mailami skrzynkę samego Prezesa.
                Oto adres:
                k.radziwill@hipokrates.org
            • Gość: gnom Re: Nie ma drugiej prawdy! IP: *.chello.pl 20.11.05, 22:43
              Drogi G!
              Gdybyś był lekarzem, to byś wiedział, że każdy lekarz MUSI należeć do Izby Lekarskiej. I co miesiąc płacić składkę (20 zł). 20 zł x 12 m-cy x 100.000 lekarzy w Polsce (podobno tylu was jest) to spora sumka. Do zagospodarowania przez Naczelną Izbę Lekarską. Bez ŻADNEJ kontroli. Od wielu, wielu lat.
              To teraz już wiesz, że jeśli jest jakikolwiek cień szansy na REALNĄ zmianę tej sytuacji to NIL zrobi wszystko, aby się tak nie stało. Cała reszta to tylko bełkot w gazetce, której żaden lekarz nie czyta.
              A wierszóweczka leci...
              • Gość: sanni Re: Nie ma drugiej prawdy! IP: 83.16.165.* 20.11.05, 23:30
                juz jestem.
                idea zbombardowania skrzynek pocztowych jest dobra.
                ja wysle listy i do redaktora naczelnego i do prezesa.
                moze ktos rzuci jakis projekt tresci listu w internecie.
                • Gość: pemamently banned POMYSŁY NA WYJŚCIE Z KATASTROFY ! IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.11.05, 13:49
                  Gość portalu: sanni napisał(a):

                  > juz jestem.
                  > idea zbombardowania skrzynek pocztowych jest dobra.
                  > ja wysle listy i do redaktora naczelnego i do prezesa.
                  > moze ktos rzuci jakis projekt tresci listu w internecie.

                  Jeśli już nie masz lepszego pomysłu, to lepiej cicho siedź.
                  Co co ci da bombardowanie czyjejś skrzynki pocztowej?

                  Jak dotychczas jedyny sensowny pomysł ma dr Kijak.

                  Jednak i ten pomysł nie wydaje mi się wystarczający.

                  Ludzie, TU CHODZI O WIELKĄ KASĘ!

                  Mówię o tej kasie, z której są okradani lekarze (i pielęgniarki)przez
                  społeczeństwo i kolejne rządy.

                  Pamiętajcie, -społeczeństwo i rządy - to bardzo zdecydowani i wytrwali przeciwnicy!
                  I będą walczyć do upadłego, żeby nic się nie zmieniło, bo taka sytuacja jest im
                  na rekę.

                  Jeden przedłużony weekend nie zrobi na nich większego wrażenia - przetrwają bez
                  mrugnięcia okiem!
                  Tak jak bez problemu potrafią przetrwać długie "polskie" weekendy na początku
                  maja, czy w końcówce grudnia.

                  Wyrażnie widać brak pomysłów na działanie!!


                  NINIEJSZYM OTWIERAM BANK POMYSŁÓW NA ZMIANĘ SYTUACJI LEKARZY W POLSCE!

                  (dotyczy to także całej ochrony zdrowia, a więc drogie pielęgniarki proszę o nie
                  czepianie się, ale włączenie do akcji.)

                  Na początek wnoszę jeden pomysł.

                  1.
                  Niepodpisywanie żadnych kontraktów z NFZ na rok 2006!
                  I żadnych pertraktacji z NFZ!

                  NFZ niech pertraktuje z pacjentami i osobami które reprezentują pacjentów!
                  Pacjenci płacą GOTÓWKĄ, A NFZ niech zwraca pacjentom ile może, albo na ile się
                  kto ubezpieczy.

                  (wykonanie: poprostu - od 01.01.06 wystawiacie w swoich miejscach pracy cenniki
                  usług medycznych i przyjmujecie zgodnie z tymi cennikami, niezależnie od tego
                  czy to szpital, czy przychodnia i oczywiście nie zapominacie o podatkach!)

                  Osoby zatrudnione w szpitalach i przychodniach "łamistrajkach", które jednak
                  podpiszą kontrakt z NFZ, - przenoszą się legalnie na zasadzie wymówień do tych
                  zakładów, które działają prywatnie, w oparciu o cenniki, albo - w miarę
                  możliwości - otwierają własne, prywatne praktyki

                  Co wy, Drodzy Koledzy Lekarze, a także Pielęgniarki na to?

                  Czekam na odzew i krytykę.

                  I na dalsze pomysły na to co robić.
                  • mruwa9 taki duzy a w solidarnosc srodowiska wierzy.. 21.11.05, 14:12
                    byly takie zrywy i robilo sie NFZ-towi niewyraznie, jesli np. na terenie calego
                    powiatu zadna przychodnia POZ nie podpisala kontraktu (2 lata temu), bo NFZ ma
                    zapewnic dostep do podstawowej opieki zdrowotnej. I co? I nic, bo zawsze sie
                    czarna owca znalazla, ktora przestraszyla sie ryzyka i podpisala..a za nia
                    nastepne.. i po protescie..Pisze o POZ, bo w przeciwienstwie do np.
                    stomatologii czy specjalistyki, POZ bez publicznych srodkow sie nie utrzyma. A
                    moze sie myle? Zgadzam sie- solidarne niepodpisywanie kontraktow z NFZ, ale
                    oprocz tego stworzenie standardow postepowania, bo bez nich nie ma mowy o
                    szacowaniu rzeczywistych kosztow procedur, a bez tego placone kwoty znow beda
                    brane z sufitu.
                    • Gość: pemamently banned Re: taki duzy a w solidarnosc srodowiska wierzy.. IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.11.05, 15:02

                      Odpowiadasz na :

                      mruwa9 napisała:

                      > byly takie zrywy i robilo sie NFZ-towi niewyraznie, jesli np. na terenie calego
                      >
                      > powiatu zadna przychodnia POZ nie podpisala kontraktu (2 lata temu), bo NFZ ma
                      > zapewnic dostep do podstawowej opieki zdrowotnej. I co? I nic, bo zawsze sie
                      > czarna owca znalazla, ktora przestraszyla sie ryzyka i podpisala..a za nia
                      > nastepne.. i po protescie..

                      A wiesz dlaczego nie wyszło?

                      Bo zielonogórscy nie wystawili cenników i nie zaczęli przyjmować prywatnie!!

                      Od razu było widać, że czekają na kontrakt z Kasą Ch. (bo wtedy chyba jeszcze
                      tak to g. sie nazywało)i dlatego stali na straconej pozycji!

                      Aż się ślinili do tych kontraktów! I Kasa Ch. to widziała!

                      NIE MIELI NAJMNIEJSZEGO ZAMIARU WPROWADZAĆ ŻADNYCH ISTOTNYCH ZMIAN!

                      Jedyne o co im szło, to zeby werwać troche więcej dla siebie!

                      I wyszło tak jak wyszło.Być może niektórzy z nich do dziś są zadowoleni i nie
                      przystąpią do żadnej akcji..


                      A POZ prywatny pośród innych na kontrakcie oczywiście się nie utrzyma.

                      Dlatego wszyscy MUSZĄ TAK ZROBIĆ i jak wszystkie POZ-y będą działały w oparciu
                      o WYWAŻONY cennik to się wszystkie (spoko) utrzymają.
                      • Gość: anabel Re: taki duzy a w solidarnosc srodowiska wierzy.. IP: 80.146.176.* 21.11.05, 16:28
                        mam dokladnie inny pomysl. Wiadomo, ze lekarze tylko biora lapowki i morduja,
                        wiec za skonczenie studiow medycznych prawomocny wyrok i zabranie
                        prawaykonywania zawodu. Likwidacja szpitali w zamian za to Zbyszek Nowak
                        3xdziennie w TV, dla ciezko chorych kaseta refundowana przez NFZ. Dla mnie
                        Stanowisko ministra zdrowia, prezesa NFZ i prezesa KRRiTV za rozwiazanie misji
                        TVp.
                        • malkontent_jeden Re: taki duzy a w solidarnosc srodowiska wierzy.. 21.11.05, 17:00
                          A nie potzrebujesz kogos do Rad Nadzorczych? Jakby co, skromnie sluze swoja
                          osoba ;-)
                          • Gość: anabel Re: taki duzy a w solidarnosc srodowiska wierzy.. IP: 80.146.176.* 21.11.05, 17:06
                            uwzglednie cie. Wskazane byloby dalsze udoskonalanie systemu. Masz jakies
                            pomysly?
                            • malkontent_jeden Re: taki duzy a w solidarnosc srodowiska wierzy.. 21.11.05, 19:02
                              Oczywiscie, podniesc jakosc swiadczenia uslug, Zbyszek Nowak 5x dziennie- na
                              kazdym kanale. Aha, i jak woda nie zadziala- pokazowy proces Nowaka-zakaz
                              wykonywania zawodu magnetyzera, potem sprowadzic z Ukrainy Kaszpirowskiego.
                              • Gość: anabel Re: taki duzy a w solidarnosc srodowiska wierzy.. IP: 80.146.176.* 21.11.05, 19:10
                                Rozwiazaloby to tez problem abonamentu-NFZ powinien doplacic. I wreszcie
                                spelniony postulat monopol platnika na monopol swiadczeniodawcy. Same korzysci.
                                • malkontent_jeden Re: taki duzy a w solidarnosc srodowiska wierzy.. 21.11.05, 19:19
                                  To teraz poprosze fotel w Radzie Nadzorczej TVP, i moze jakies Ministerstwo
                                  Monopolu?
                                  Bo sobie lubie golnąć w pracy...
                                  • pszczolaasia ujeliście mnie tymi pomysłami:DD 21.11.05, 19:50
                                    jakby co dajcie znać..będę na was glosować:DDD
                                    • Gość: anabel Re: ujeliście mnie tymi pomysłami:DD IP: 80.146.176.* 21.11.05, 20:21
                                      to moze ja na prezydenta?...
                                      • pszczolaasia Re: ujeliście mnie tymi pomysłami:DD 21.11.05, 20:31
                                        jak chcesz:-))))) ja się nie nadaje:-))) ja mogę tylko pomóc ewentualnie
                                        organizacyjnie:-)) ulotki roznosić, podliczac głosy, słowem praca w
                                        tkz. "terenie":DD jesli ofcors..przyjmiecie mnie:-))))))))
                                        • Gość: anabel Re: ujeliście mnie tymi pomysłami:DD IP: 80.146.176.* 21.11.05, 21:28
                                          czyzby wreszcie pomysl na cos zorganizowanego? Kiedys chcialam byc zona
                                          ambasadora, ale zadnego nie znalazlam. Prezydent (ka?) to chyba tez niezle.
                                          Pomoc przyjmuje, odwdziecze sie potem odpowiednim stanowiskiem ;-)
                                          • pszczolaasia Re: ujeliście mnie tymi pomysłami:DD 21.11.05, 21:34
                                            i tu cię trzymam za slowo:-))))) pozowolę sobie Pani Prezydentko:DD
                                            • Gość: anabel Re: ujeliście mnie tymi pomysłami:DD IP: 80.146.176.* 21.11.05, 21:46
                                              U mnie slowo drozsze pieniedzy
                                    • malkontent_jeden Re: ujeliście mnie tymi pomysłami:DD 21.11.05, 23:40
                                      Alez pszczolko, powinnas byla zauwazyc, ze mysmy sie w zasadzie juz sami
                                      wybrali...;-)
                  • Gość: g@mdan Re: POMYSŁY NA WYJŚCIE Z KATASTROFY ! IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.11.05, 19:08
                    Masz rację, że pomysł Kijaka na przedłużony weekend nic nie da.
                    Ale pomysł na niepodpisywanie kontraktów na 2006 r. też nie jest
                    najszczęśliwszy. To jest apel do kadry zarządzającej placówkami medycznymi.
                    Jeśli sprawa dotyczy małych POZów czy praktyk specjalistycznych to OK. Ale co
                    np. ze szpitalami?
                    Dyrektor szpitala podpisze kontrakt i cześć!
                    Ja, za bardziej sensowny, uważam pomysł, aby lekarze wystąpili zbiorowo do
                    swoich pracodawców o podwyżkę wynagrodzeń. W przypadku niespełnienia żądań
                    zagrożenie pracodawcy ZBIOROWYM wypowiedzeniem umów o pracę.
                    • Gość: anabel Re: POMYSŁY NA WYJŚCIE Z KATASTROFY ! IP: 80.146.176.* 21.11.05, 19:12
                      To juz tez bylo i nie wyszlo- brak solidarnosci.
                    • Gość: pemamently banned A może wariant pośredni? IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.11.05, 19:41
                      ość portalu: g@mdan napisał(a):

                      > Masz rację, że pomysł Kijaka na przedłużony weekend nic nie da.
                      > Ale pomysł na niepodpisywanie kontraktów na 2006 r. też nie jest
                      > najszczęśliwszy. To jest apel do kadry zarządzającej placówkami medycznymi.
                      > Jeśli sprawa dotyczy małych POZów czy praktyk specjalistycznych to OK. Ale co
                      > np. ze szpitalami?
                      > Dyrektor szpitala podpisze kontrakt i cześć!

                      Tak napewno zrobi!
                      Może w w takim razie szpitale niech podpisują, a niech lecznictwo otwarte nie
                      podpisze! W sumie POZ-y i Ambulatoryjne Specjalistyki na prywatnym -to by
                      wystarczyło, a lekarze ze szpitali mieliby gdzie się przenosić po złożeniu
                      wymówień w szpitalach.


                      > Ja, za bardziej sensowny, uważam pomysł, aby lekarze wystąpili zbiorowo do
                      > swoich pracodawców o podwyżkę wynagrodzeń. W przypadku niespełnienia żądań
                      > zagrożenie pracodawcy ZBIOROWYM wypowiedzeniem umów o pracę.

                      Pracodawcy nie dadzą podwyżek - to też pewne jak w banku, bo nie mają też z czego.

                      Można od razu potraktować ten pomysł jako zbiorowe złożenie wymówień.

                      Choćby przez tych najbardziej poszkodowanych; lekarzy na etatach w szpitalu i na
                      etatach "wyrobników" w POZ-etach.

                      Ci co mają własne POZ -ety przechodzą na usługi wg cennika ( także dla własnych
                      zatrudnionych lekarzy) i w miarę możliwości zatrudniają na tych samych zasadach
                      tych lekarzy co się zwolnią ze szpitali i np z publicznych POZ-etów

                      Może tak?
                      • Gość: pemamently banned No i nie zapominajmy o Pielęgniarkach! IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.11.05, 19:55
                        Myślę,że pielęgniarki są bardziej solidarną grupą niż lekarze.

                        Nie ma wśród nich takich dużych rozbieżności, jak wsród lekarzy.

                        W sumie jeszcze się znajdą lekarze, którym jest dosyć dobrze w tym ciepłym g..wnie
                        I nawet coś tam zarabiają.

                        I nie martwią się o tych, co już wpadli w nędzę.
                        To bardzo rozbija środowisko lekarzy.

                        Myślę, że pielęgniarki nie mają tego problemu.
                        One dostały równo po głowach!
                        Od Kasy a teraz od NFZ.

                        Osobiście bardzo bym liczył na ich poparcie!
                  • Gość: pemamently banned Proszę! - nie tylko ja wpadłem na pomysł ! IP: *.tvsat364.lodz.pl 03.12.05, 21:05
                    niepodpisywania kontraktu z NFZ!

                    I pomysł wystawienia normalnych cenników!

                    A może pani Dyrektor czytała to forum?

                    popatrzie:
                    fakty.interia.pl/news?inf=691770
                    Tak trzymać!

                    Chociaż, prawdę mówiac, obawiam sie, że to tylko bluff przetargowy...:-((
              • Gość: g@mdan Re: Gnomie, ja płacę 30 zł/m-c. IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.11.05, 18:53
                To po pierwsze.
                Po drugie chyba nie jest prawdą, że "bez ŻADNEJ kontroli". Są Skarbnicy, są
                Komisje Rewizyjne. Są wreszcie zjazdy okręgowe i krajowy, gdzie każdy delegat
                może (jeśli zechce) może skontrolować wydatki izby.
                A poza tym, wyjaśnij proszę, jaki interes ma NIL w hamowaniu procesu
                porządkowania spraw organizacyjno-finansowych w opiece zdrowotnej?
                • lealuc Nie widzę realnej możliwości przeciwstawienia się 21.11.05, 19:15
                  skutecznie NFZ.
                  Rodzinni nie mają tak źle. Zorganizowani w 3-4 osobowe zespoły, po 5 latach
                  dorobili się swoich własnych przychodni, sprzętu. Muszą jeszcze zarobić i
                  zaoszczędzić tyle pieniążków, aby wystarczyło na rok życia bez kontraktu. Wtedy
                  myślę, że będą mogli stanąć okoniem.
                  W specjalistyce ambulatoryjnej jest gorzej, bo nakłady finansowe na założenie
                  takiej praktyki są ogromne, a kontrakty niestety nie pokrywają kosztów badań.
                  Są oczywiście już samodzielni lekarze na kontraktach: alergolodzy,
                  reumatolodzy - ci mają bardzo dobrze. Myślę, że tylko ta droga ma przyszłość -
                  tj. własne praktyki.
                  Najgorzej mają lekarze szpitali, ci którzy nie są ordynatorami, czyli znakomita
                  większość. Trudno być chirurgiem poza szpitalem. Można oczywiście zainwestować
                  we właściwą specjalizację - chirurgię plastyczną i prosperować znakomicie.
                  Inne moje pomysły - całkowicie zerwać z zawodem i zabrać się np. za działalność
                  na GPW.
                  • Gość: pemamently banned Dobry i taki pomysł... IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.11.05, 19:48
                    lealuc napisała:

                    Inne moje pomysły - całkowicie zerwać z zawodem i zabrać się np. za działalność
                    >
                    > na GPW.

                    To właściwie jedyny pomysł, który wynika z twojego postu.
                    Można go oczywiście dodać do banku pomysłów, podobnie jak pomysł wyjazdu do
                    pracy za granicę.

                    Problem w tym,że nie wszyscy (a raczej niezbyt wielu lekarzy) jest w stanie oba
                    te pomysły wykonać.

                    Nie gniewaj sie, ale reszta twoich, w sumie prawdziwych, wywodów nie wnosi
                    żadnego innego pomysłu, i raczej wygląda na biadolenie.

                    • Gość: anabel Re: Dobry i taki pomysł... IP: 80.146.176.* 21.11.05, 19:55
                      Czy ty naprawde wierzysz, ze lekarze sa w stanie sie zorganizowac i wspolnie
                      ZARYZYKOWAC? Prawie kazdy ma dodatkowe fuchy lub nadzieje, ze bedzie mial, wiec
                      lepiej sie nie wychylac. Chcesz cos zmienic, to licz tylko na siebie.
                      • Gość: pemamently banned Możemasz rację - ale codalej ?Znowutylko biadolić? IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.11.05, 20:11
                        Gość portalu: anabel napisał(a):

                        > Czy ty naprawde wierzysz, ze lekarze sa w stanie sie zorganizowac i wspolnie
                        > ZARYZYKOWAC? Prawie kazdy ma dodatkowe fuchy lub nadzieje, ze bedzie mial, wiec
                        >
                        > lepiej sie nie wychylac. Chcesz cos zmienic, to licz tylko na siebie.


                        Obawiam się, że masz wiele racji.

                        Niestety!

                        Dobrze wiedzą o tym kolejne nasze rządy jak i całe społeczeństwo.
                        I dlatego jest jak jest.

                        Powiedzmy szczerze: wpakowali nas w bagno - bo nas podzielili!

                        Muszę jednak wierzyć, ze lekarze wyrwą się z tego marazmu, bo bez zawodowej
                        solidarnosci nic się nie da wywalczyć.

                        Pojedyńcze osoby, czy nawet małe grupki zostaną rozbite i wytknięte jako czarne
                        owce!

                        Dlatego kluczem jest dobra organizacja.
                        Na wzór tej, jaką stworzyli "zielonogórscy".

                        Tyle,ze oni walczyli o swoje interesy. I w jakiejś mierze wywalczyli.

                        Teraz kolej na zjednoczenie lekarskich "myszek" i "mrówek".

                        Bo to oni są najbardziej pokrzywdzeni.

                        I nikt im nie pomoże, jeśli sami nie zawalczą.
                        Co najwyżej mogą ich wesprzeć - nie mniej pokrzywdzone - pielęgniarki.
                        • Gość: anabel Re: Możemasz rację - ale codalej ?Znowutylko biad IP: 80.146.176.* 21.11.05, 20:18
                          niestety, nie podzielam twojego optymizmu, za dlugo juz pracuje. Zmieni sie,
                          jezeli ci co moga, wyjada, a na studia medyczne beda brali z lapanki. My tych
                          czasow juz nie dozyjemy.
                      • Gość: g@mdan Re: Dobry i taki pomysł... IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.11.05, 20:28

                        "Czy ty naprawde wierzysz, ze lekarze sa w stanie sie zorganizowac i wspolnie
                        ZARYZYKOWAC? Prawie kazdy ma dodatkowe fuchy lub nadzieje, ze bedzie mial, wiec
                        lepiej sie nie wychylac. Chcesz cos zmienic, to licz tylko na siebie."

                        Nie wiem czy pamiętasz, ale podobnie opinie towarzyszyły strajkom zorganizowanym
                        przez Solidarność. No i co? Udało się.
                        Teraz też może się udać. Wspólne ryzyko to minimalne ryzyko.
                        Wystarcy powtórka z Porozumienia Zielenogórskiego. Tylko bardziej stanowcza.
                        Myślę, że inaczej musi protestować brać szpitalna, inaczej cała reszta.
                        Lekarze - właściciele swoich placówek muszą zebrać się do kupy, wybrać swoich
                        reprezentantów i określić cele do osiągnięcia. Potem twardo pertraktować.
                        Brak kontraktu dla jednego POZu to klęska. Ale gdy sprawa dotyczy
                        kilkudziesięciu POZów na danym terenie to sprawa robi się trudna dla NFZ. I to
                        jest szansa. NFZ może pozwolić sobie na opóźnienie w podpisaniu kontraktów przez
                        1 m-c, ale nie dłużej. Potem musi iść na ugodę, aby zapewnić opiekę medyczną.

                        Lekarze szptalni też powinni zebrać się, wybrać przedstawicieli i twardo
                        pertraktować z dyrektorem o lepsze płace. Nawet nie dopuszczajcie myśli, że nie
                        ma pieniędzy na podwyżkę płac. Ten postulat powinien wyjść jeszcze zanim
                        dyrektorzy przystąpią do negocjacji z NFZ. Muszą oni startować z wyższego pułapu.
                        Jeśli lekarze szpitalni nie osiągną sukcesu to muszą zwolnić się z pracy. Może
                        trzeba będzie przeżyć 1 m-c z oszczędności. Ale potem na pewno pracodacy i
                        organy właścicielskie szpitali zareagują. Paraliż opieki szpitalnej zmusi władze
                        do działań.
                        Ja wciąż wierzę w naszą solidarność.
                        • Gość: anabel Re: Dobry i taki pomysł... IP: 80.146.176.* 21.11.05, 21:31
                          widzialam to juz pare razy, zawsze pierwsi nie wytrzymywali lekarze. Po
                          zwolnieniu sie z pogotowia nie wrocilam tylko ja i maz. Reszta nie wytrzymala
                          tygodnia. Zgadzam sie, ze moglibysmy byc sila, ale za duzo wsrod nas tchorzy i
                          karierowiczow, niestety.
                          • Gość: g@mdan Re: Dlatego uważam, że... IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.11.05, 23:13
                            ... to właśnie Izby Lekarskie (ich prominentni działacze) powinny kierować całą
                            akcją.
                            Najpierw zebrania lekarzy w okręgach lub nawet zwołanie Zjazdów Nadzwyczajnych,
                            których jedynym tematem byłaby sprawa finansowa.
                            Potem pertraktacje z NFZ i organami właścicielskimi placówek sł. zdrowia.
                            Wreszcie - pełnomocnictwo do zerwania umów o pracę.
                            Kiedyś sądziłem, że do tego nadają się związki zawodowe, ale skupiają one zbyt
                            małą grupę lekarzy. Izby skupiają wszystkich.

                            Zaproponowałem wysyłanie e-maili jako oświadczenie nadawców co do gotowości do
                            akcji protestacyjnej. Jeśli ktoś nie ma dostępu do internetu w domu to ma w
                            pracy lub w kawiarence internetowej. Masowość tej akcji byłaby ważnym sygnałem
                            dla NIL.
                            Mam nadzieję, że redaktor naczelny GL opublikowałby liczbę otrzymanych listów w
                            sprawie finansów. Także sam Prezes nie mógłby przemilczeć akcji internetowej.

                            Może ilość tchórzy i karierowiczów zmalała.
                            • malkontent_jeden Re: Dlatego uważam, że... 21.11.05, 23:43
                              Slusznie prawisz. Ciekaw jestem, czy ktokolwiek z NIL sledzi to forum.
                              • aloalo2001 Re: Dlatego uważam, że... 21.11.05, 23:45
                                Jak spotkam gdzies Kijaka w windzie, to może mu podrzuce wydrukowany watek?
                                • malkontent_jeden Re: Dlatego uważam, że... 21.11.05, 23:58
                                  Lepiej wciagnij go na liste do Poloznika, moze za nim zjawia sie nastepni.
                                  • Gość: anabel Re: Dlatego uważam, że... IP: 80.146.176.* 22.11.05, 09:29
                                    sprobuj najpierw porozmawiac w realu, ile byloby naprawde chetnych do takie
                                    akcji. I nie tylko teoretycznie.
                                    • Gość: g@mdan Re: Deklaracji byłoby więcej. IP: *.tvsat364.lodz.pl 22.11.05, 20:05
                                      Może to co powiem jest mało demokratyczne, ale przecież wybraliśmy swoich
                                      przedstawicieli do władz izby. Jeśli oni zadecydują o akcji protestacyjnej to
                                      powinniśmy wziąć w niej udział. Chciałbym napisać "musimy".
                                      Kto nie jest z nami, ten - przeciwko nam.
                                      Lekarz, który torpeduje legalną akcję protestacyjną, postępuje nieetycznie.
                                      Za nieetyczność grozi kara, czyź nie?
                                      Izba lekarska ma narzędzia do karania.

                                      Ale w końcu można przeprowadzić referendum.
                                      I znowu cała para pójdzie w gwizdek.
                                      • p.atryk Co moze izba? 22.11.05, 20:23
                                        Gość portalu: g@mdan napisał(a):

                                        >Izba lekarska ma narzędzia do karania.

                                        Gamdan -izba ma nie tylko narzedzia do karania,ale i do poprawy zarobkow.Tylko
                                        z nich boi sie/nie chce korzystac.
                                        Wystarczyloby ustalic minimalne ceny porady czy minimalne stawki godzinowe.Tak
                                        jak samorzady notariszy czy adwokatow.I dyscyplinowac przy ich naruszaniu.Tylko
                                        tyle!
                                        Samorzad leklarski jest JEDYNYM samorzadem zawodowym w Polsce,ktory z prawa do
                                        wyznacznia tabel oplat nie skorzystal.
                                        • Gość: g@mdan Re: Co moze izba? IP: *.tvsat364.lodz.pl 23.11.05, 15:14
                                          "Dyscyplinować" ale jak?
                                          Podam przykład z przeszłości: była kiedyś akcja protestacyjna polegająca na
                                          zaniechaniu wydawania druków L4. Niestety niektórzy lekarze druki wydawali.
                                          Wystąpiłem do Komisji Etyki OIL o wszczęcie działań zmierzających do ukarania
                                          ich, bo postępują nieetycznie - godzą w interes lekarzy jako grupy zawodowej.
                                          Przewodniczący Komisji Etyki uznał jednak, że lekarze wydający druki L4 nie
                                          łamią zasad etyki zawodowej - mają prawo do własnego zdania w kwestii protestu i
                                          jeśli nie zgadzają się z tą formą protestu to mogą druki wydawać.
                                          I tyle.
                                          Pytałem kilku z nich, dlaczego nie przyłączyli się do akcji. Przecież nie
                                          godziła w dobro chorych, tylko w urzędników. Odpowiedzi były takie jak pisze w
                                          swoim artykule Kijak (etyka, misja i powołanie).

                                          Pomysł z ustaleniem cen minimalnych kiedyś padł nawet jako projekt uchwały
                                          Zjazdu OIL. Przegłosowany na "tak" miał brzmienie, że zjazd zobowiązuje ORL do
                                          podjęcia działań zmierzających do wprowadzenia cen minimalnych.
                                          ORL podjęła działamia pozorne. Sprawa umarła. Ja skończyłem kadencję.
                                          Zabrakło poparcia.
                                          Zawsze brakuje tego samego.
                                          Teraz też.
                                  • p_hajk1 Re: Dlatego uważam, że... 23.11.05, 13:55
                                    Co to jest lista położnika?
                                    Ten watek jest coraz bardziej interesujący, bo coraz bardziej konkretny.
                          • crazy.diamond Witam Anabel 23.11.05, 20:24
                            Gość portalu: anabel napisał(a):

                            > widzialam to juz pare razy, zawsze pierwsi nie wytrzymywali lekarze. Po
                            > zwolnieniu sie z pogotowia nie wrocilam tylko ja i maz. Reszta nie wytrzymala
                            > tygodnia. Zgadzam sie, ze moglibysmy byc sila, ale za duzo wsrod nas tchorzy i
                            > karierowiczow, niestety.



                            Niestety, to co piszesz to naga prawda.

                            A propos; czy Ty jesteś tą Anabel,która pracuje w Niemczech?
                            • Gość: anabel Re: Witam Anabel IP: 80.146.176.* 23.11.05, 20:36
                              sam widzisz, nie szlo wytrzymac, musialam wyjechac. A jak twoj wyjazd?
                              • crazy.diamond Re: Witam Anabel 23.11.05, 21:33
                                Gość portalu: anabel napisał(a):

                                > sam widzisz, nie szlo wytrzymac, musialam wyjechac. A jak twoj wyjazd?

                                No wiesz przecież jak jest... i wiek i opór rodziny...

                                Ale jakby coś..;)...

                                To oczywiscie dam znać.
    • Gość: sanni Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: 83.16.165.* 26.11.05, 13:22
      no i co, ucichlo?
      ja nie zostawie tego tak jak wy.
      wysylam listy do prezesa i do gazety lekarskiej.

      dupki.
      • p_hajk1 Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. 27.11.05, 17:22
        Napisałem kilka gorzkich słów na e-mail ministerstwa zdrowia. Na razie tyle.
        Mam zamiar rozkręcić zakładową komórkę OZZL.
        Sanni, czy jesteś w jakiejś organizacji lekarskiej? Jeśli tak, napisz w jakiej
        i jakie macie pomysły. U mnie w szpitalu, poza narzekaniem, nic się nie dzieje.
        Podejrzewam, ze podobnie jak w większości szpitali w kraju.
        • Gość: g@mdan Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: *.tvsat364.lodz.pl 29.11.05, 22:22
          Odnoszę wrażenie, że cała para poszła w gwizdek. Znowu.
          To smutne, że nie dogadaliśmy się nawet w takiej prostej sprawie, jak wysłanie
          e-maili protestacyjnych.
          Tak zawsze było.
          Czekamy na innych. A ci inni też czekają. Na nas. I latka lecą.
          Ma rację trójkolorowy, że "czeka nas bieda przez dalsze pokolenia".
          Kiedy wreszcie zmądrzejemy?

          Ja e-maile wysłałem.
          • tricolour Do duupy z taką racją... 29.11.05, 22:48
            ... jakiś ciemniak macha łopatą pod ziemią przez 25 lat i dostaje emeryturę, a
            ja mam "machać" przez 40 lat - qrwa ich mać...
          • p_hajk1 Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. 30.11.05, 11:53
            Czy możesz pokazać światu treść swojego listu? Ja zobowiązuję się do
            umieszczenia na tym forum swoich sugestii do soboty. Proszę wszystkich o
            pomysły, które pozwolą nam zredagować to pismo. Roześlemy je na skrzynki swoich
            znajomych razem z adresami instytucji, do których mają trafić.
            Sprężmy się choć raz, bo znowu nam ... opadnie i dalej będziemy tylko narzekać.
            • Gość: anabel Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: 80.146.176.* 30.11.05, 14:43
              trzymam cie za slowo, sprawdze w sobote.
            • Gość: g@mdan Re: Napisałem tak: IP: *.tvsat364.lodz.pl 30.11.05, 21:29
              Szanowny Panie Redaktorze

              Czy Redakcja ponosi odpowiedzialność za treść artykułów, które zamieszcza?
              Powinna.
              Czy teza wypowiadana ustami autora jednego z artykułów wyraża opinię Redakcji?
              Też powinna. Mam nadzieję, że tak jest.
              Dlatego chcę niniejszym wyrazić swoje poparcie dla krytyki środowiska
              lekarskiego wypowiedzianej przez Ryszarda Kijaka w artykule "Towarzystwo
              kanapowo-kanapkowe",( GL nr 11/2005 ). Ta gorzka prawda, mam nadzieję, obudzi
              gniew braci lekarskiej i pójdą za tym czyny.
              Oczekuję, że to właśnie prominentni działacze Izby Lekarskiej wezmą w swoje
              ręce kierownictwo nad wszelkimi działaniami zmierzającymi do skutecznego
              protestu przeciwko ignorowaniu przez Rząd i Parlament sprawy koniecznego
              uporządkowania systemu opieki zdrowotnej, a w tym przede wszystkim sprawy
              poniżająco niskich wynagrodzeń lekarzy.
              Ja deklaruję moje pełne poparcie dla tych działań. Nie tylko werbalne, ale też
              gotowość do czynnych działań protestacyjnych.
              Robiłem to w przeszłości, ale chciałbym teraz skuteczniej.
              Liczę na to, że artykuł R.Kijaka będzie przysłowiowym kijem wepchniętym w
              mrowisko. Gazeta Lekarska ma w tej sprawie także bardzo ważną rolę do
              odegrania. Proszę to wykorzystać.
              Nie marnujmy czasu. Zbliżający się Krajowy Zjazd Lekarzy będzie dobrą okazją do
              zainicjowania ogólnopolskiej akcji protestacyjnej lekarzy.
              --------------------------------------------------------------------------------
              To do Redaktora Naczelnego GL.
              Do Prezesa podobnie, z małymi zmianami.
              • Gość: p_hajk1 Re: Napisałem tak: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.05, 14:20
                Dzięki G@mdan, jutro wpiszę swoje.

                • aerztin Re: Napisałem tak: 02.12.05, 12:43
                  no i co, ucichlo? moze i tak dalej byc nie moze, ale bedzie.
    • p_hajk1 Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. 02.12.05, 21:06
      Napisałem kilka zdań w formie listu otwartego. Proszę o uwagi, komentarze,
      poprawki. Mam nadzieję, że w ciągu tygodnia ustalimy ostateczną treść pisma,
      które roześlemy w formie klasycznej i elektronicznej. Od nas zależy czy będzie
      je znało kilka osób, czy cała Polska.

      Oto treść listu:


      Mijający rok , zakończone kadencje parlamentu i prezydenta skłaniają do
      podsumowania i oceny tego okresu z punktu widzenia lekarza, pracownika
      publicznej służby zdrowia, oraz do wyrażenia oczekiwań na następne miesiące i
      lata.
      Miniony okres był dla nas szczególnie trudny. To głównie na nas spadły fatalne
      skutki eksperymentów min. Łapińskiego i stagnacji czasu kadencji min.
      Balickiego.
      Nie wykazano w tym czasie najmniejszego zainteresowania warunkami w jakich
      przyszło pracować kadrze lekarskiej. Patologie drążące środowisko były
      utrwalane przez system promujący korupcję i nieuczciwość, system, który okazał
      się niezgodny z konstytucją.
      W tym okresie wstąpiliśmy do Unii Europejskiej. Otworzyły się rynki pracy w
      wielu krajach Europy Zachodniej, gdzie panuje szacunek dla wiedzy, kompetencji
      i wysiłku ludzi ratujących zdrowie i życie.
      Rozpoczął się eksodus lekarzy w poszukiwaniu normalnego, godnego życia.
      W tych warunkach nie wydarzyło się nic, co mogłoby pozwolić optymistycznie
      spojrzeć pozostającym w kraju lekarzom w przyszłość.
      Środowisko pozostało bierne. Poza wszechobecnym narzekaniem nie zrobiono nic
      dla poprawy warunków pracy lekarza.
      Grupa zawodowa, będąca potencjalnie silną grupą nacisku, mająca liczne
      możliwości wywierania presji, pozostała bezczynna, sparaliżowana strachem przed
      kadrą kierowniczą, dyrektorami szpitali, kierownikami klinik i oddziałów.
      Sterroryzowana pełnymi hipokryzji wypowiedziami tzw. "autorytetów" o misji,
      powołaniu i etyce zawodowej.
      Chlubny wyjątek stanowili lekarze "Porozumienia Zielonogórskiego".
      Jednocześnie organ mający reprezentoać interesy lekarzy, Izby lekarskie,
      zajmował się mnóstwem spraw, za wyjątkiem tej najważniejszej, realnego
      reprezentowania naszych interesów poprzez wywieranie nacisków na decydentów na
      szczeblu lokalnym i ogólnokrajowym.
      Sytuacja stała się nie do zniesienia.
      Pokrótce przedstawia się tak, że lekarz:
      -pracuje na 2-3 etatach aby zarobić na życie
      -zarabia od 50 do 100% średniej krajowej podstawowej pensji
      -pozostaje w pracy ponad 30 godzin bez przerwy, wykonując swoje obowiązki
      -jest narażony na pracę w zagrażających zdrowiu warunkach bez dodatkowego
      wynagrodzenia
      -jest zmuszany do podpisywania umów bedących w istocie kontraktami na pracę
      niewolniczą (wolontariat, 1/8, 1/10 etatu)
      - jest pod zwiększającą się presją ze strony opinii publicznej, narażony
      bardziej niż przedstawiciele innych profesji na procesy z powództwa cywilnego.

      Zmiana na scenie politycznej budzi nadzieję na poprawę sytuacji lekarzy.
      Zachęcające są deklaracje min. Religi, który w swoich wypowiedziach dostrzega
      problem niskich płac w służbie zdrowia.
      Zachodzi jednak obawa, że trwające w bierności środowisko lekarskie nie
      wyegzekwuje składanych na początku urzędowania obietnic, lub zadowoli się
      kosmetycznymi zmianami warunków pracy i płac.
      Niepokój budzi brak konkretnego harmonogramu zmian.
      Musimy wiedzieć czy i na co warto czekać.
      Do podstawowych oczekiwań należą:
      1. Radykalna poprawa płac w służbie zdrowia
      - żaden lekarz nie może zarabiać mniej niż wynosi średnia krajowa
      - specjalista nie może zarabiać poniżej 2-3 średnich krajowych
      2. Poprawa warunków pracy
      -niedopuszczalne jest podpisywanie umów wolontariackich
      -należy uregulować sprawę pracy po dyżurze lekarskim, gdyż zmuszanie lekarza do
      pełnienia obowiązków przez 32 godziny jest pogwałceniem prawa pracy
      3. Walka z korupcją- korupcja jest jednym z najistotniejszych problemów
      polskiej służby zdrowia. Utrwala ona system, w którym wąska grupa osiąga
      nielegalne profity kosztem ogromnej wiekszości uczciwie pracujących lekarzy i
      torpeduje wszystkie inicjatywy mające prowadzić do poprawy ich sytuacji,
      zasłaniając sie najczęściej dobrem pacjenta i etyką zawodową.
      ...........................
      Powyższe postulaty muszą być spełnione w ciągu najbliższych miesięcy. W
      przeciwnym razie oczekujemy, że instytucje reprezentujące środowisko lekarskie
      podejmą inicjatywy do osiągnięcia tych celów wszelkimi (!) dostępnymi metodami,
      łącznie ze strajkiem generalnym i zawieszeniem planowych hospitalizacji.
      --------------------------------------------------------------------------------


      W liście nie ma nagłówka, adresat nie jest skonkretyzowany, lista oczekiwań
      niepełna. Mam świadomość niedostatków merytorycznych i zwykłych błędów. Proszę
      jednak o cierpliwość, przemyślenie sprawy, propozycje zarówno w sprawie treści
      listu jak i jego odbiorców.

      Jeśli nie my to kto? Jeśli nie teraz to kiedy?
      • Gość: anabel Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: 80.146.176.* 02.12.05, 21:48
        nie wiem, czy pisac, ze zmiana rzadu wzbudzila nadzieje. We mnie osobiscie nie.
        Czy uwazasz, ze jest sens pisac o nagonce medialnej i obwinianiu za wszystko
        lekarzy?
        • p_hajk1 Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. 02.12.05, 22:15
          Rzeczywiście, nie w każdym zmiana rządu wzbudziła nadzieję. Być może zagrała we
          mnie zwierzęca nienawiść do czerwonych. Wcześniej jednak żaden z ministrów nie
          mówił o pensjach lekarskich. I nawet jeżeli Religa tylko tak klepał trzy po
          trzy, co mu sie często zdarza, to słowa budzące nadzieję padły. Trzeba się tego
          złapać i przypominać ile się da.
          Pisząc o presji opinii publicznej miałem na myśli coraz częstsze roszczenia ze
          strony pacjentów, procesy i zasądzane szpitalom, a w przyszłości pewnie i
          poszczególnym lekarzom wyroki i odszkodowania za błędy. Idzie za tym coraz
          większa składka ubezpieczenia. Media to osobna sprawa, której rzeczywiście nie
          ma co ruszać. Można ten akapit zredagować klarowniej, albo go wyrzucić, nie
          jest najważniejszy.

          Zastanawiam się jeszcze jak sygnować ten list, czy jako jakaś grupa (jaka?),
          czy osobiście? ...
          • Gość: anabel Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: 80.146.176.* 03.12.05, 07:40
            moze zobacz, jaki bedzie odzew. Obym byla zlym prorokiem, ale zdaje sie, ze juz
            wszyscy sobie ponarzekali i na tym zakonczyli. Co do mediow, uwazam, ze
            spoleczenstwo jest w duzej czesci nakrecone przez media i dlatego tez jest tak
            duza ilosc postaw roszczeniowych. Nie uwazam, zeby ten akapit nalezalo wyrzucic.
            • Gość: kafa5 Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: *.bredband.skanova.com 03.12.05, 21:18
              To i tak nic nie zmieni,dlatego nie pracuje juz w Polsce,mam dobra
              pensje,uczciwy uklad w pracy,ale troche czegos zal,bo nie tak mialo byc.W
              Polsce nic sie nie zmieni,stare ukalady musza doczekac wymiany
              pokoleniowej,starsi koledzy mnie zrozumieja.
              • Gość: anabel Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: 80.146.176.* 04.12.05, 10:07
                No i widzisz, oddzwiek jest delikatnie mowiac niewielki. Jesli chcesz cos
                poprawic, to rob to sam i dla siebie. W tym kraju lepiej nie bedzie, ja tez
                wyjechalam.
                • p_hajk1 Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. 04.12.05, 19:18
                  No tak, nie jest najlepiej. Widocznie mam niewielką siłę przebicia, albo są
                  bartdziej rajcujące tematy (brzydki zapach spod napletka etc.). Nie tracą
                  jednak nadziei, czekam i wypatruję chętnych do współpracy.
                  • Gość: g@mdan Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: *.tvsat364.lodz.pl 05.12.05, 00:02
                    Ja śledzę wątek.
                    Twój list, p_hajk1, jest właściwie formą ostateczną, jakby manifestem lekarzy,
                    wystosowanym do najwyższych władz w sytuacji, gdy już izba lekarska podejmie
                    protest.
                    Sądziłem, że sanni rozpoczynając wątek, chciał wstępnie uaktywnić internautów -
                    lekarzy do wyrażenia swojej gotowości do protestu.
                    Listy wysłane do Prezesa NIL, do redakcji GL czy Ministra Zdrowia mogą zwrócić
                    uwagę (lub może nawet wywrzeć presję) środowisk medycznych na rosnące
                    niezadowolenie z istniejącej sytuacji.
                    Powtórzę, że liczę na to, iż siłą wiodącą w tym protescie będą prominentni
                    działacze izb lekarskich. Wtedy cały protest ma jakieś szanse.
                    Cisza na tym wątku, z rzadka tylko przerywana, nie nastraja optymistycznie.
                    Ja jestem chętny do współpracy.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: anabel Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: 80.146.176.* 06.12.05, 08:13
                      sledze ten watek z czystej ciekawosci. Owszem, izby lekarskie powinny byc sila
                      wiodaca, ale bez dzialan szeregowych lekarzy nie zrobia nic, a z tym kiepsko.
                      • Gość: g@mdan Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: *.tvsat364.lodz.pl 06.12.05, 20:18
                        Jakich na przykład działań szeregowych lekarzy?
                        • Gość: anabel Re: sama prawda -- pod rozwagę doktorstwu. IP: 80.146.176.* 07.12.05, 07:50
                          chocby deklaracji gotowosci do protestu. Popatrz, jakie jest zainteresowanie.
                          Wszyscy sobie ponarzekali, sprawa zalatwiona. Jak zwykle nic dalej z tego nie
                          wynika.
                          • Gość: pemamently banned Jest nowy pomysł do BANKU POMYSŁOW !! IP: *.tvsat364.lodz.pl 07.12.05, 08:59
                            Pomysł ten nasunęła mi odpowiedź lealuc w innym wątku:

                            lealuc napisała:


                            > Lekarze specjaliści zaczęli pracować na pół etatu, bo to lepsze rozwiązanie dla
                            >
                            > nich. Więcej pacjentów prywatnych, mniej pracy za frico. A że kolejki rosną...
                            > no cóż..

                            Nie wiem, co prawda, gdzie lealuc widziała takich mądrych specjalistów, ale
                            pomysł niegłupi!

                            Oto idea pomysłu: wszyscy wykorzystywani lekarze z etatami 1000 -1200
                            PLN/miesiąc, przechodą z własnej inicjatywy na 1/2 etatu (albo mniej), ze
                            skrupulatnym przestrzeganiem godzin pracy iprzyjmowanuch pacjentów!!!

                            Bo to czy dostaniesz 1000 czy 500, to nie ma już większego znaczenia - i tak za
                            to nie wyżyjesz, ani sensownej emerytury nie doczekasz!

                            Ważne,że masz zapłacony ZUS i możesz rozpocząć praktykę prywatne bez tego
                            obciążenia (płacisz tylko na NFZ)!

                            Tylko nie dajcie się nabić w butelkę i mając 1/2 etatu nie pracujcie jak osły w
                            wymiarze pełnego etatu!!

                            Myślę, że to by zadziałało, gdyby wszyscy specjaliści i wszystkie wykorzystywane
                            "mrówki" POZ-owskie to zrobiły.

                            Co wy na to?
                            • Gość: agi Re: Jest nowy pomysł do BANKU POMYSŁOW !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 09:08
                              mylisz się, sądząc,że pracując na pół etatu za 500 zł nie płacisz ZUS, tyklo
                              składke na NFZ i podatek. Chcąc płacić tylko zdr z działalności gospodarczej
                              musisz pracować na pełny etat albo na poł etatu, ale z wynagrodzeniem minimum
                              849 zł, a od 01/01/2006 r - 899zł /brutto/
                              • Gość: pemamently banned Re: Jest nowy pomysł do BANKU POMYSŁOW !! IP: *.tvsat364.lodz.pl 07.12.05, 09:30
                                Gość portalu: agi napisał(a):

                                > mylisz się, sądząc,że pracując na pół etatu za 500 zł nie płacisz ZUS, tyklo
                                > składke na NFZ i podatek. Chcąc płacić tylko zdr z działalności gospodarczej
                                > musisz pracować na pełny etat albo na poł etatu, ale z wynagrodzeniem minimum
                                > 849 zł, a od 01/01/2006 r - 899zł /brutto/


                                Bardzo Cię Agi przepraszam, ale nie chwyciłaś sensu tego pomysłu!

                                A poza tym to wcale się nie myle (albo niewiele),bo ja mówiłem o kwotach
                                nettto , a ty mówisz o brutto!
                                A 899 brutto to wyjdzie coś koło tego, powiedzmy, niech bedzie 600 netto.
                                To niczego nie zmienia!

                                Poza tym to nie o to chodzi!

                                Możesz sobie zarabiać i 1000 netto za te pół etatu i więcej, to nie robi różnicy
                                -ważne żeby to było pół etatu, i żebyś miała zapłacony ZUS!

                                A najważniejsze jest to, żebyś w pracy spędzała połowę tego czasu, gdzie
                                pracujesz -i tak , i tak - za friko, i przyjmowała połowę pacjentów, za te - tak
                                czy tak - dziadowskie pieniądze!

                                Rozumiesz teraz o co chodzi?

                                Ale musisz uważać, bo jak cię pracodewca zrobi na szaro i bedzie ci wlepiał w
                                zmniejszonym czasie taką samą ilosc pacjentów jak przedtem na całym, to
                                oczywiście nici z pomysłu!

                                Wtedy zostanie ci tylko zwolnić się całkowicie z tej pracy i gdzie indziej
                                zatrudnić sie - oczywiście na 1/2 etatu, żebyś nie traciła za dużo czasu na
                                durną robotę!
                                I to powyższe rozwiązanie widzę właśnie, dla tych, którzy będa w ten sposób
                                traktowani.

                                Zanim nazbiera ci sie odpowiednia ilośc pacjentów, będziesz miała dużo luzu
                                (oczywiście pracujęc na 1/2 etatu).

                                To jest właśnie istota mojego pomysłu - rodzaj bojkotu tej darmowej pracy!!!

                                A przy okazji nasunął mi sie jeszcze jeden pomysł, za chwile go ogłoszę!
    • Gość: pemamently banned Jeszcze jeden dobry pomysł do BANKU POMYSŁÓW!! IP: *.tvsat364.lodz.pl 07.12.05, 09:42
      Pomysł jest prosty:

      Częste, a nawet bardzo częste zmiany pracy!

      Szczególnie w POZ !

      System tzw "deklaracji" do lekarza, (które w istocie nie są deklaracjami do
      lekarza a co najwyżej do właściciela przychodni, jest wymysłem urzędniczym tak
      beznadziejnym i sztucznym, że przy częstych zmianach pracy przez lekarzy
      powinien się całkowicie rozlecieć!

      Oczywiście, nie namawiam nikogo na pogarszanie soboie warunków -dobrze by było,
      żeby następny, pożal sie Boże,twuj!, "pracodawca", zapłacił przynajmniej troche
      więcej niż poprzedni!

      A jeśli mniej - to praca na 1/2 etatu, lub mniej nawet, ale tak,żeby ZUS był
      w całości zapłacony - czyli przejście do pomysłu poprzedniego!

      Co myślicie o tym?
      • Gość: Połoznik Re: Jeszcze jeden dobry pomysł do BANKU POMYSŁÓW! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.05, 12:43
        Miło czytać wasze posty kochani koleżanki i koledzy,pomysł z ograniczeniem
        pracy jest dobry,ale nie wszyscy tak zrobia,mamy też takich kolegów po fachu
        którzy za 20 zł zapominają o przyjażni wieloletniej i własnej godności ,na nich
        więc nie liczcie.Przestawienie systemu pracy ze średniej półtora etatu w Polsce
        na jednego lekarza , na jeden etat na lekarza ,ujawni braki lekarzy w kraju ok
        25ooo lekarzy!POdnieśienie pensji o 50% lekarskiej wywoła ten sam efekt,bo
        większośc zwolni się z jakiś kawałkow etatu gdzieś tam ,mając wyższą pensje w
        macierzystym zakladzie pracy. Sami więc widzicie dlaczego ministerstwo nasze
        tak się zachowuje.Kolezanki i koledzy jeśli już chcecie walczyć o swoje to
        walczcie o ochronę prawną lekarza,jak dotychczas jesteśmy wyjęci zpod
        prawa,obowiązyje nas tylko K.C. i K.K.Sutuacja sama się zmieni jeśli lekarz w
        Polsce będzie pod ochroną prawa!
        • Gość: g@mdan Pomysły dobre, ale realizacja do d... IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.12.05, 12:03
          Problem tkwi w tym, że żaden pomysł nie przyniesie efektu jeśli nie będzie mu
          towarzyszyła konsekwencja w działaniach.
          Można przejść na pół etatu, można zwolnić się z pracy. Ale wszyscy (no 75% lekarzy).
          Ochrona prawna? Oczywiście. Ale kto jak nie Izba Lekarska ma toczyć tę walkę.

          Jeśli lekarze nie są na razie zdolni do czynnych protestów, to może są zdolni do
          wywierania nacisku na Izbę, aby ta podjęła jakieś działania.
          Ja naciskam na moich kolegów działaczy OIL.
          E-maile wysłane do NIL to też nacisk.
          To przecież tak niewiele kosztuje.
          • Gość: anabel Re: Pomysły dobre, ale realizacja do d... IP: 80.146.176.* 08.12.05, 12:58
            jesli lekarze nie sa zdolni do czynnego protestu, to Izba nic nie zrobi. Jezeli
            Izba cos ustali, lekarze powinni to wykonac, i tu jest problem.
            • Gość: g@mdan Re: Pomysły dobre, ale realizacja do d... IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.12.05, 20:39
              Masz, anabel, całkowitą rację. Kurza twarz!!
              Piłka po naszej stronie i to my mamy grać. Nie chce nam się grać i dlatego
              przegrywamy.
              No to proponuję mały test: kto wysłał maila protestacyjnego do GL, NIL lub MZ?
              Tylko nie wszyscy na raz!

              Pierwszy wpis: g@mdan
              Drugi wpis: p_hajk1
              Trzeci... Jest trzeci?
              • Gość: anabel Re: Pomysły dobre, ale realizacja do d... IP: 80.146.176.* 09.12.05, 07:37
                Sorry, ja juz jestem za granica, wiec w Polsce nie bede protestowac. To byl moj
                protest. Ale trzymam kciuki.
                • p_hajk1 Re: Pomysły dobre, ale realizacja do d... 10.12.05, 11:52
                  Strasznie dużo czczego gadania. Proszę was!!! Dodajcie coś od siebie, albo
                  napiszcie,że jest ok. Pomóżcie wymyślić nagłówek, i podpis (to nie może być
                  anonimowe). Ten list nic nie zmieni, ale jak ktoś będzie musiał ruszyć tyłek,
                  żeby go przykleić na gazetce w swoim i sąsiednim szpitalu, jak zobaczy, że ktoś
                  to czyta, może uda nam się odzyskać wiarę i zrobić krok dalej.
                  NIE MA CZASU!!!! Religa z Marcinkiewiczem, na konferencji prasowej ostudzili
                  oczekiwania, ale pewne słowa padły. Nie pozwólmy znów traktować się jak
                  śmiecie, którym mozna wcisnąć każdy kit a potem okrakiem się z tego wycofać.
                  Nie piszmy: a może by zrobić to lub tamto, tylko próbujmy zachęcać to
                  realizacji tych pomysłów swoje środowiska. Ruszmy struktury związkowe....
                  Albo pakujmy się i spieprzajmy stąd. Bo w tym kraju jesteśmy niczym...
                  • lealuc Polska bieda 10.12.05, 20:14
                    Pomysł powszechnego strajku jest nierealny. Lekarze to nie górnicy i nie
                    stoczniowcy. Bardzo dużo jest sprzecznych interesów. Ordynatorzy mają dobrze.
                    Młodzież chce zrobic specjalizację, więc też będzie tyrać za półdarmo. Ilu
                    naprawdę lekarzy stać na to by nie pracować np.rok i żyć na dotychczasowym
                    poziomie? Podejrzewam, że niewielu.
                    Przeczytałam w portalu "parkiet" wypowiedź szefa medycznej spółki, która
                    właśnie weszła na giełdę. Przychody szpitalne tej prywatnej firmy (myślę,że
                    dobrze zarządzanej) w 95% pochdzą z kontraktów z NFZ. Co to oznacza? Że tylko
                    5% społeczeństwa stać na prywatne leczenie. Przychody LuxMedu w większości są z
                    abonamentów płaconych przez firmy; też nie z prywatnych wizyt, tylko quasi-
                    ubezpieczenia. Oczywiście więcej osób korzysta z prywatnych wizyt u lekarzy
                    (najczęściej ordynatorów) ale to temat już nieco innny.
                    • p_hajk1 Re: Polska bieda 10.12.05, 20:34
                      Nic dziwnego, że ludzie nie leczą się za pieniądze, skoro mogą za darmo. To
                      jest problem nieistniejącego koszyka świadczeń. W tej chwili wszystko jest
                      za "darmochę", więc forsę daje się w postaci łapówek aby
                      przyspieszyć "procedury".
                      Zobacz co jest w stomatologii. Od 6 w gorę trzeba bulić i tyle. I jaki jest
                      procent wizyt prywatnych?
                    • Gość: g@mdan Re: Czy ktoś ma jakieś wątpliwości... IP: *.tvsat364.lodz.pl 15.12.05, 21:10
                    • Gość: g@mdan Re: Czy ktoś ma jakieś wątpliwości... IP: *.tvsat364.lodz.pl 15.12.05, 21:33
                      ... w temacie: dlaczego jest nam źle?
                      Sami sobie jesteśmy winni. Nie potrafimy albo nam się nie chce walczyć o swoje.

                      Nawet taka prosta sprawa jak zwołanie się w necie i wysłanie e-maili.
                      Jest dużo sprzecznych interesów, ale jest jeden cel.
                      Ordynatorzy mają się dobrze, ale jest ich przecież dużo mniej od szeregowych
                      lekarzy, którym jest źle.
                      Młodzieży lekarskiej też jest stosunkowo niewiele.
                      Niby dlaczego lekarze mieliby nie pracować przez rok?
                      Wystarczy kilka dni odstąpienia od pracy i już cały system wali się...

                      Moje dochody w 80% pochodzą z kontraktów NFZ. Reszta to prywata. Legalna.
                      Jak rzucę państwową posadę to za 20 % nie dam rady. Ale mam trochę oszczędności.
                      Wystarczy na 2 - 3 m-ce.
                      Jeśli razem ze mną rzucą posadę moi koledzy to za 2 -3 dni będziemy dyktować
                      warunki lub co najmniej będziemy równorzędnymi partnerami w negocjacjach z
                      pracodawcą o nowe warunki pracy.
                      Czy ja się mylę?
                      Przecież mamy podobne przykłady w wielu państwach europejskich w przeszłości.
                      Innym się udało.
                      Czy my jesteśmy głupsi?
                      • Gość: fr Re: Czy ktoś ma jakieś wątpliwości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 22:34
                        Trwa protest w Pogotowiu w Radomiu, również oddział ortopedyczny WSzS Radom.
                        • Gość: g@mdan Co dalej z protestem w Radomiu? (ntxt). IP: *.tvsat364.lodz.pl 24.12.05, 17:13
                  • Gość: g@mdan E-mail do Prezesa NIL. IP: *.tvsat364.lodz.pl 31.12.05, 15:43


                    Szanowny Panie Prezesie



                    Nadszedł już najwyższy czas, aby lekarze zaprotestowali przeciwko chaosowi, jaki
                    zadomowił się w polskiej opiece zdrowotnej.

                    Obiema rękami podpisuję się pod słowami krytyki środowiska lekarskiego
                    wypowiedzianej przez Ryszarda Kijaka w artykule "Towarzystwo
                    kanapowo-kanapkowe",( GL nr 11/2005 ). Ta gorzka prawda, mam nadzieje, obudzi
                    gniew braci lekarskiej i pójdą za tym czyny.

                    Tylko zdecydowany i masowy sprzeciw będzie skuteczny. Forma akcji też musi nowa.

                    Oczekuję, że to właśnie prominentni działacze Izby Lekarskiej wezmą w swoje ręce
                    kierownictwo nad wszelkimi działaniami zmierzającymi do skutecznego protestu
                    przeciwko ignorowaniu przez Rząd i Parlament sprawy koniecznego uporządkowania
                    systemu opieki zdrowotnej , a w tym przede wszystkim sprawy poniżająco niskich
                    wynagrodzeń lekarzy.

                    Ja deklaruję moje pełne poparcie dla tych działań. Nie tylko werbalne, ale też
                    gotowość do czynnych działań protestacyjnych.

                    Robiłem to w przeszłości, ale teraz chciałbym skuteczniej.

                    Liczę na to, że artykuł R.Kijaka będzie przysłowiowym kijem wepchniętym w
                    mrowisko. Gazeta Lekarska ma w tej sprawie także bardzo ważną rolę do odegrania.
                    Proszę to wykorzystać.

                    Nie marnujmy czasu. Zbliżający się Krajowy Zjazd Lekarzy będzie dobrą okazją do
                    zainicjowania ogólnopolskiej akcji protestacyjnej lekarzy.
                    • p_hajk1 Re: E-mail do Prezesa NIL. 03.01.06, 13:38
                      Dobry tekst. Pozwoliłem sobie wysłać twój list na adres
                      sekretariat@hipokrates.org. Namawiam do tego samego znajomych... PZDR
                      • Gość: g@mdan Re: Odpowiedź Prezesa NIL. IP: *.tvsat364.lodz.pl 09.01.06, 20:49
                        Trochę nieaktualna, ale opóźnienie z mojej winy.

                        Szanowny Panie Doktorze,

                        dziękuję za maila. Dziękuję także za słowa zachęty do działania. Marny postęp
                        zbierania podpisów pod naszą inicjatywą ustawodawczą (finansowanie kształcenia)
                        jest przykładem na co najmniej istnienie grupy biernych członków samorządu.
                        Zbliżający się Krajowy Zjazd Lekarzy na pewno będzie się zajmował sprawą
                        wynagrodzeń lekarzy – w załączeniu projekt uchwały, który osobiście
                        przygotowałem. Nie jest tajemnicą, że będę na Zjeździe starał się o reelekcję.
                        Obiecuję, że jeśli będę prezesem NRL nadal, będzie to jednym z moich priorytetów
                        w działaniu.

                        Pozdrawiam,

                        Konstanty Radziwiłł

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka