Dodaj do ulubionych

A moze zalozymy kronike absurdow

    • anestezjolog2 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 04.05.06, 19:29
      Dlaczego ludzie z uporem maniaka zgłaszają się
      - z dziećmi do szpitali, w których nie ma pediatrii
      - z problemami okulistycznymi tam, gdzie nie ma oddziału okulistycznego
      - z problemami laryngologicznymi tam, gdzie nie dyżuruje laryngolog
      szukają pomocy ortopedy tam, gdzie nie ma takiego specjalisty itd?
      Polski lekarz może duzo, ale raczej nie zastąpi kolegów innych specjalności,
      nie mówiąc już o tym, że w dzisiejszych czasach niebagatelną rolę gra
      specjalistyczny sprzęt.
      Czy tak trudno wiedzieć gdzie w Warszawie są jakie oddziały?
      • mmena Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.04.07, 16:28
        Tak. O tym gdzie sa takie oddzialy przecietny Warszawiak, Poznaniak,
        Gdanszczanin, czy mieszkaniec innego miasta nie wie. Ze szpitala przecietny
        czlowiek korzysta raz, dwa razy w zyciu. I jak to sobie wyobrazasz? Codziennie
        rano ma przyklejac na drzwiach uaktualniona karte z adresami i telefonami
        wszystkich oddzialow szpitalnych? Wszystkich, bo przeciez nie wie czy bedzie
        potrzebowal kardiologa czy ortopedy. Trafia do szpitala w NAGLEJ potrzebie. Nie
        przygotowuje sie do tego miesiac wczesniej i nie ma czasu aby sprawdzic czy w
        danej placowce jest okulista.
    • dr_ewa999 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 04.05.06, 19:49
      Kiedyś bardzo temu gdy dyzurowałam w pogotowiu..
      Wezwanie :umiera!! Jedziemy na sygnale...a tam pacjent 35 lat temp 40,
      kaszel...i nic więcej zwykła grypa
      Innym razem wezwanie: słabo się ojcu zrobiło......jedziemy a na miejscu nagłe
      zatrzymanie krążenia, reanimacja.

      Praca w pogotowiu jest bardzo trudna. Pacjent nie jest lekarzem więc nie zawsze
      precyzyjnie określa co się dzieje. Czego przykładem są dwa powyższe przypadki.
      Tak samo duspozytorka odbierająca telefony nie zawsze ma mozliwość by
      zweryfikować wezwanie.Zespół pogotowia jedzie do pacjenta i nigdy nie wie co
      zastanie w domu...
      A i jeszcze jedno tak dla jasności.. Wezwania od chorych czyli telefony nie są
      odbierane przez lekarzy, a przez zwykłe panie zw. dyspozytorki.
      • zetbeel do dr_ewa999 13.08.06, 23:41
        Zgadzam się w pełni z wypowiedzią, ale bez uogólnien.
        > Wezwanie :umiera!! Jedziemy na sygnale...a tam pacjent 35 lat temp 40,
        > kaszel...i nic więcej zwykła grypa
        Znam podobny przypadek, lekarz orzekł tylko drobna infekcja.
        Na trzeci dzień pacjent prosto od lekarza rodzinnego trafił do szpitala i
        okazało się że to nie grypa, ale bardzo poważna choroba ( miesiąc pobytu w
        szpitalu) i przez błędną diagnozę lekarza, oraz skutki tej diagnozy, pacjentowi
        pozostało może rok życia. Jeżeli od razu by trafił do szpitala, żyłby jeszcze
        bardzo długo.
      • profes79 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 01.01.07, 05:23
        Praca w pogotowiu jest bardzo trudna. Pacjent nie jest lekarzem więc nie zawsze
        > precyzyjnie określa co się dzieje. Czego przykładem są dwa powyższe przypadki.
        > Tak samo duspozytorka odbierająca telefony nie zawsze ma mozliwość by
        > zweryfikować wezwanie.Zespół pogotowia jedzie do pacjenta i nigdy nie wie co
        > zastanie w domu...

        Zgadza sie. Wszystko sie zgadza.

        Jakis czas temu w nocy mnie i siostre budzi matka (ok 50 l). Dusznosci, bol w
        klatce piersiowej. Pierwsza reakcja - serce, pogotowie - bez zastanawiania sie,
        po pierwsze takie sa najczestsze objawy, po drugie sami lekarze mowia ze w
        takich sytuacjach najpierw pogotowie, a potem sie mozna zastanawiac.
        Przyjechal lekarz. Zrobil EKG. Powiedzial ze wszystko ok, ze to jakis nerwobol
        (faktycznie tak bylo). Po czym juz wychodzac pouczyl mnie ze pogotowia do byle
        czego sie nie wzywa. Na pytanie jak mam bez EKG odroznic atak serca od
        nerwobolu przy klasycznych objawach tego pierwszego stwierdzil ze "trzeba
        poczekac czy przejdzie". Mialem konowala (bo lekarz to to nie byl) ochote wraz
        z walizeczka spuscic ze schodow, a nawet drzwiami trzasnac nie moglem za nim bo
        to srodek nocy byl.

        A nerwobol jest cholernie nieprzyjemny - i ciezko nawet osobie go odczuwajacej
        sprecyzowac czy to to, czy to serce (jakis czas temu mialem ten sam problem,
        dopiero ekg wykazalo co jest grane).
    • meg303 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 15.12.06, 10:44
      Izba przyjęć, ostry dyżur chirurgiczny.Godz 2.30 w nocy,wchodzi pani i głośno
      domaga się lekarza,ponieważ oddala zbyt malo stolca,a ma rano planowaną koloscopię.
    • dagny71 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 17.12.06, 17:11
      Sytuacja w rodzaju tragikomedii. Sobota,przychodnia,dyżur nocny,godz.0.15.
      Przychodzi pacjent 34-letni z guzem szyi,niemałym. Na moje pytanie "dlaczego
      zjawia się dopiero teraz i dlaczego o takiej porze, na dyżur pomocy
      doraźnej",odpowiada z uśmiechem na ustach (?) "że właśnie wrócił z pracy i teraz
      ma czas" (???????)
    • mojahistori Re: A moze zalozymy kronike absurdow 18.12.06, 16:35
      az sie wierzyc nie chce.... kaliszok.republika.pl/rozrywka.htm
    • tygrysiatko1 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 18.12.06, 23:51
      23.00 ostry dyżur chirurgiczny dziecięcy... przychodzi ojciec z corką około 13
      lat...
      lekarz - co się dzieje...
      ojcec- córkę brzuch boli...
      lekarz - od kiedy??
      ojciec - od jakiegoś czasu...
      lekarz - od jakiego?? od rana, od godziny??
      ojciec - od kilku miesięcy, ale chcieliśmy sprawdzić dlaczego, bo jutro jedzie
      na kolonie...
      ;-)
      • alergenzb Re: A moze zalozymy kronike absurdow 03.01.07, 01:41
        Wezwałam pogotowie do małżonka, który po powrocie ze spaceru z dzieckiem
        (miesiąc lipiec), dostał gwaltownej goraczki 40 stopni, silny kaszel, zalany
        cały potem, apatia, silny bol w prawym ramieniu, zasiniona twarz, nie wyrazna
        mowa.
        Przyjechał lekarz i stwierdził infekcję, ból ramienia wytłumaczył, ze zle spał.
        A już nie wspomnę jak bardzo był zły ze, wogóle wezwałam pogotowie.
        Przepisał biseptol i kazał lezeć przez pierwsze dwa dni w łóżku.
        Ze wzgledu, ze stan ogarszał sie z godziny na godzine, zwiozlam małzonka do
        szpitala, okazało się ciężkie zapalenie płuc z bezposrednim zagrozeniem zycia
        (ponad 40 dni pobytu w szpitalu).
        Pierwsze pytanie lekarza w szpitalu, dlaczego nie wezwalam pogotowia, ze stan
        małżonka jest bardzo ciężki, pokazując karte informacyjną, jaka wystawił lekarz
        pogotowia pokrecil głowa i zapytał czy lekarz z pogotowia badał stetoskopem
        małżonka.
        Już nie wspomnę jak skomentowano to w szpitalu.

        Innym razem zdarzyło mi się, ze wezwalam pogotowie do dziecka, zglaszajac
        reakcje po leku.
        Najpierw stwierdzono, ze nie przyjadą, potem że pediatra będzie dopiero po
        osiemnastej, a szpital nie przyjmie bez skierowania z pogotowia, kiedy
        zawieżlismy dziecko na pogotowie, stwierdzono infekcje a nie reakcje po leku.
        Po wyjsciu z pogotowia z karteczka informacyjna i receptą, pojechalismy prosto
        do szpitala, moze po niecałych 10 minutach jazdy samochodem, dziecko straciło
        przytomnośc siedząc w foteliku samochodowym, W szpitalu udzielono pierwszej
        pomocy i przyjeto natychmiast dziecko na oddział. Była to silna reakcja
        uczuleniowa po leku. Wykonano wiele badań, lącznie neurolog i EEG główki

        Dobrze, ze nie dzieje się tak zawsze.

        Ja rozumiem, ze lekarz nie musi znać stanu zdrowia dziecka, ale ja mam zawsze
        przy sobie karty wypisowe, aby lekarz mógł szybko zaznajomić się ze
        schorzeniami dziecka i podjąć trafną decyzje.

        Absurdem dla mnie bylo w tych przypadkach stwierdzenie infekcji.



        • maverick777md Re: A moze zalozymy kronike absurdow 18.01.07, 13:19
          tendencyjnie i nagminnie robię "up":)
    • jktasp Re: A moze zalozymy kronike absurdow 19.01.07, 18:11
      Nie czytałam wszystkich postów ale większość, kiedyś pracowałam w służbie
      zdrowia- epizodycznie, że się tak wyrażę.
      Cóż, z tego co tu widzę okiem obserwatora, dobrze w relacjach między pacjentem
      a lekarzem nie jest.
      Mam kontakt z przedstawicielami różnych profesji i każdy z nich mógłby
      opowiadać analogiczne historie ze swojej "działki" nawet w wykonaniu lekarzy.
      Myślę sobie, że każdy kto ma kontakt z ludźmi musi szczególnie uważać na
      relacje z nimi, bo ten matoł może okazać się budowlańcem, który buduje Twój
      dom, albo durna baba może być kosmetyczką, która "robi" Twoją twarz na imprezę
      na którą się właśnie spóźniasz itp itd ( sama jestem tego przykładem, wtedy
      rejonowy chirurg przyjmował po 5 pacjentów na raz, traktował nas jak
      bydło,potem sytuacja się zmieniła, ja byłam tą od której coś zależy, gardłwa
      sprawa, załatwiłam pozytywnie a następnie powiedziałam skąd go znam, bez
      wyrzutów oczywiście, szkoda, że nie widzieliście jego miny:))).
      Ludzie nie mają pojęcia o Waszej profesji, niektórzy nie wiedzą " z której
      strony leży pośladek";)))). Ten stan pogłębia się chyba, od czasów kiedy Służbę
      Zdrowia zaczęto reformować. Pozdrawiam
    • szlachcic Re: A moze zalozymy kronike absurdow 19.01.07, 18:17
      To ja z innej beczki
      Rodzina dzwoni po pogotowie RATUNKOWE a tu przyjezdza lekarz łowca skór
      To tak zeby wam we lbach sie nie pochrzanilo
      • sithicus Re: A moze zalozymy kronike absurdow 19.01.07, 18:45
        Po grzbiecie takiej szlachty jak ty to moi przodkowie na konia wsiadali :)
        • szlachcic Re: A moze zalozymy kronike absurdow 19.01.07, 19:14
          sithicus napisał:

          > Po grzbiecie takiej szlachty jak ty to moi przodkowie na konia wsiadali :)

          Prawda w oczy kole Szanowny Panie lakarzu?
          • sithicus Re: A moze zalozymy kronike absurdow 20.01.07, 00:08
            Mnie?? W pogotowiu nie jeżdżę, więc szczekasz nie pod tym drzewem co trzeba.
            Łapówek w życiu do tej pory nie musiałem brać - bo za moją pracę oczekuję
            opowiedniej zapłaty - honorarium. Nie masz - to się masz. Judymować nie zamierzam.
            Znajomi młodzi lekarze albo klepią biedę albo siedzą na garnuchu u rodziców. I
            odlczają czas do wyjazdu z tego kraju. W związku z sytuacją
            polityczno/ekonomiczno/społeczną też mi przestało pasować. Na szczęście już
            załatwiłem certyfikaty, pozdawałem egzaminy językowe i podpisałem 3-letni
            kontrakt w UK. Moje pobory wzrosną 20-krotnie. :) Za pracę w takim samym
            wymiarze czasowym, za prace którą lubię i nie wyobrażam sobie innej. Żal mi
            niektórych pacjentów z którymi zdążyłem się zaprzyjaźnić - ale dobro mojej
            rodziny jest dla mnie ważniejsze.

            • ryba1967 ...a moze coś z tragedii.... 25.01.07, 19:23
              ...link do postów ...Anestezjologiczna tragedia dziecka 8 lat -umiera.."forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=38432169&a=38432169
              ..co wy na to ?...kto tu ma rację ?
              • ryba1967 Re: ...a moze coś z tragedii.... 25.01.07, 19:27
                miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3208949.html
      • szefmati Re: A moze zalozymy kronike absurdow 04.07.07, 20:01
        tobie juz dawno sie pochrzanilo szlachcic...
      • obs2 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 07.12.07, 23:47
        > To tak zeby wam we lbach sie nie pochrzanilo

        wam czyli komu?
    • alergenzb Re: A moze zalozymy kronike absurdow 01.02.07, 18:10
      Podczas wizyty u lekarza laryngologa z dzieckiem, zadzwoniła moja komórka, więc
      wyłączyłam i przeprosiłam.
      Pani doktor na to, jak się idzie do lekarza należy wyłączyć telefon, po chwili
      dzwoni telefon Pani doktor, ktora odbiera przy mnie i dziecku, umawiając się w
      gabinecie na prywatną wizytę, dziecko zapytało dlaczego mamusiu Pani doktor nie
      wyłancza komórki, pani doktor na to ... to nie twoja sprawa dziecko i bardzo
      nerwowo badala dziecko.
      • obs2 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.04.07, 19:02
        jakiś wniosek z powyższego?

        ano taki, że petent to petent, a doktor jest w pracy i może odebranie telefonu
        jest elementem pracy, po prostu. To jest skutek istnienia telefonu jako
        takiego. Wyłączenie telefonu powoduje pretensje o brak dostępności ze strony
        dzwoniących.
        To jest konflikt nie do pogodzenia, może jednak, po okresie przyjętego
        wyłączania telefonu w podobnych sytuacjach, wobec rosnącego wymogu dostępności
        komórkowego rozmówcy, trzeba zmienić zwyczaj i przyjąć za dopuszczalną krótką
        rozmowę?
    • dagny71 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 21.02.07, 23:10
      Dyżur nocny,przychodnia,godzina 5 rano.
      Przychodzi mężczyzna w wieku ok.40 lat.Pytam,co się stało.Odpowiada,że OD KILKU
      DNI JEST przeziębiony i kaszle. Następne moje pytanie brzmi,dlaczego zjawia się
      o tej porze.Odpowiedź pacjenta: BO JA MAM TAKI KASZEL,ŻE AŻ MNIE OCZY BOLĄ. A po
      chwili mojego zdumienia: JESTEM NAUCZYCIELEM,IDĘ DO PRACY NA ÓSMĄ I NIE CHCĘ
      MIEĆ W PRACY KASZLU.
      • gazton05 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.03.07, 19:28
        A to dopiero bezczelność!
        Nauczyciele - podejmujcie swe decyzje o odpowiednich porach!
        Czy gdyby przyszedł o 16:15 do ginekologa konający nocny portier to byłby
        lepszy absurd?
        To jak zakwalifikować nocne dyżury w przychodni!!! Toż tam się właśnie
        przychodzi w nocy! Taki jest tego sens (lub nonsens).
        Boże, miej nas w Opiece przed taką Służbą.Za co ja płacę podatki (niektóre)!!!
        • dagny71 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.03.07, 20:27
          > Nauczyciele - podejmujcie swe decyzje o odpowiednich porach!
          Oczywiście.Do podejmowania decyzji w podobnej sytuacji jest czas między godziną
          ósmą a osiemnastą.

          > To jak zakwalifikować nocne dyżury w przychodni!!! Toż tam się właśnie
          > przychodzi w nocy!
          Nocna opieka ambulatoryjna jest po to,by udzielać pomocy w NAGŁYCH
          ZACHOROWANIACH lub też w NAGŁYM POGORSZENIU STANU ZDROWIA. Kilkudniowy kaszelek
          pana nauczyciela do takich schorzeń stanowczo się nie kwalifikuje.

          Przy okazji:mniej nerwowości,a więcej kultury.Przyda się w kontaktach nie tylko
          na forum.

          • gazton05 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.03.07, 21:48
            Bardzo przepraszam jeśli uraziłem.
            Rozumiem, ze instrukcja obsługi nocnej przychodni zamieszczona jest gdzieś w
            internecie, żebym jako pacjęt wiedział z czym i po co mam przyjść i zobaczyć co
            państwo robią na dyrzuże za moje, podatkowe pieniądze.
            • maga_luisa Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.03.07, 21:54
              Ty się dobrze czujesz teraz, gazton?
              Zdrowy rozsądek powinien wystarczyć żeby wiedzieć, że jeśli przychodnia jest
              czynna przez 10 h dziennie a nie 24, to należy z planowymi konsultacjami u
              lekarza "wstrzelić się" właśnie w ten czas.
              Wreszcie druga rzecz - "nie wiedziałem" to u dorosłego człowieka raczej
              niewystarczające uzasadnienie.
              I dodam jeszcze, że te pieniądze z Twoich podatków na populację 2500 pacjentów
              (przeciętna "lista" lekarza POZ)to ok.1500 zł miesięcznie za opiekę całodobową.
              Uważam, że za taką kasę nikt nie powinien ośmielić się nawet zdrzemnąć w nocy
              podczas dyżuru.
              • gazton05 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.03.07, 22:02
                Dzięki za troskę. U mnie w porzo.
                Spróbuj spojrzeć na świat wieloaspektowo, poszerzaj horyzonty!
                Wychodzi na to, że ja sam utrzymuję miesięcznie rzeszę lekarzy z podatków.
                Idąc tropem Twej logiki, powinienem żądać aby 8-12 lekarzy cały miesiąc
                dyżurowało przy mnie?
                Luizo, lubię twoje posty - a więc tyś pierwsza!
                • maga_luisa Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.03.07, 22:18
                  Bredzisz, skarbie. Miłej nocy.
                  • gazton05 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.03.07, 22:23
                    Jak miło...
                    Jak ciepło...
                    A więc niech i Tobie noc ta przyniesie ukojenie...
          • gazton05 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.03.07, 21:50
            PS ja też uważam że chamstfo trzeba zwalczać siłom i godnoścą osobisto.
            A zwłaszcza nocne, roszczeniowe i złośliwe nieuzgodnione wizyty w złej wierze.
            • obs2 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.04.07, 19:05

              > A zwłaszcza nocne, roszczeniowe i złośliwe nieuzgodnione wizyty w złej wierze.

              większość wizyt w opiece całodobowej jest właśnie taka.
              I to nie jest interpretacja, to są fakty.
              Cóż trudno, tacy jesteście pacjenci, więc nie dziwcie się że czasem to znosimy
              z trudem. A mimo wszystko znosimy.
    • 1.procent.spoleczenstwa Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 11:07
      A to zagadka: "Panie doktorze, od dwóch dni mam opuchnietą szparkę". O co tu
      chodziło?
      • 1951b Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 11:42
        Zabrakło odwagi Panu "Panie doktorze" aby napisać to jedno zdanie pod własnym
        nickiem?
        • 1.procent.spoleczenstwa Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 12:11
          To właśnie jest mój własny nik. A odwagi mi nie brakuje, inaczej nie mógłbym być
          lekarzem
          • 1951b Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 13:47
            Możesz mi wyjaśnić jakież to „niebezpieczeństwa” czyhają w pracy na lekarza, że
            potrzebna jest odwaga.
            Idziesz do pracy ze świadomością, że ryzykujesz własnym życiem? Nie.
            Lekarzowi nie jest potrzebna odwaga, lecz gruntowna wiedza, doświadczenie,
            odpowiedzialność i umiejętność podejmowania szybkich ( czasem ryzykownych
            decyzji), od których zależy nie jego, lecz cudze życie.
            Lekarz, który jest profesjonalistą i rzetelnie wykonuje swój zawód, nie ma,
            czego się obawiać.
            Odwaga potrzebna jest lekarzowi, który ma świadomość braku gruntownej wiedzy i
            mimo tej świadomości nadal „leczy”.

            • 1.procent.spoleczenstwa Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 13:55
              To jakie wg Ciebie "niebezpieczeństwo" czekało na mnie, że nie pisałem, jak to
              ujęłaś pod swoim nickiem?
            • slav_ Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 14:17
              > Lekarz, który jest profesjonalistą i rzetelnie wykonuje swój zawód, nie ma,
              > czego się obawiać.

              Oj ma, ma.
              W jednym z badań (Polskich) spracowaników SOR i Pogotowia ok. 98% zgłosiło fakt
              bezpośredniej fizycznej agresji pacjentów lub ich rodzin wobec siebie podczas
              pracy i podobny procent agresję słowną.
              • 1951b Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 18:07
                Slav dobrze wiesz, co miałam na myśli pisząc :”nie ma czego się obawiać”.
                Na agresję fizyczną lub słowną jest narażony, każdy człowiek, który spotka na
                swojej drodze głupiego, krewkiego i chamskiego osobnika.
                Wiem, że lekarz pogotowia, który jedzie do poranionego pijaka musi niestety się
                liczyć z agresją tego pijaczka. Wiem też, że nie są to rzadkie przypadki.

                Pisząc o odwadze, miałam na myśli zawody, gdzie ludzie idą do pracy i nie mają
                pewności, że wrócą do domu. Możliwość utraty własnego życia jest trwałym
                elementem zawodu ( górnika, strażaka, policjanta, żołnierza itd)

                Od dawna jestem na tym forum i muszę powiedzieć, że ostatnio zauważyłam dziwne
                zjawisko. Od pewnego czasu na tym forum nagle pojawiają się i również nagle
                znikają osobnicy o dziwacznych nickach. Zastanawiające, dlaczego tak się dzieje?

                • 1.procent.spoleczenstwa Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 19:24
                  > Od dawna jestem na tym forum i muszę powiedzieć, że ostatnio zauważyłam dziwne
                  > zjawisko. Od pewnego czasu na tym forum nagle pojawiają się i również nagle
                  > znikają osobnicy o dziwacznych nickach. Zastanawiające, dlaczego tak się
                  dzieje?

                  Dołącz do PISu. Oni też we wszystkim widzą układ. Nick nie uważam za dziwaczny,
                  niech każdy go rozumie tak jak chce.

                  A odwagą nie jest tylko postawa wobec niebezpieczeństwa przemocy fizycznej, ale
                  również postępowanie zgodnie ze swoimi przekonaniami, bez względu na
                  konsekwencje. A tego w naszym zawodzie nie brakuje.
                • 1.procent.spoleczenstwa Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 19:37
                  Niestety nie mam odwagi strajkować, ponieważ mam na utrzymaniu 2 dzieci. Ale
                  inni tak, i za to ich bardzo szanuje bez względu na końcowy wynik.
                  • iga.kal Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 19:44
                    Czy poznamy rozwiązanie zagadki? Czy moje domysły się potwierdzą?
                    • 1.procent.spoleczenstwa Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 20:15
                      A jak myślisz?
                      • iga.kal Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 20:56
                        No niemożliwe!
                      • iga.kal Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 21:01
                        Najzwyczajniejszy obrzęk Quinckego! :)
                        • 1.procent.spoleczenstwa Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 22:14
                          Zapalenie spojówek :)))))
                          • loraphenus Re: A moze zalozymy kronike absurdow 04.07.07, 20:07
                            conjunctivitis gonorrhoica ?

                            ;-)
    • finisterre Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.06.07, 20:09
      Kiedyś podczas dyżuru WIGILIJNEGO w amulatorium internistycznym urządziłam z
      koleżanką z amb. pediatrycznego wewnętrzny konkurs na "najlepsze" zgłoszenie.
      Zwycięzcy:
      - w kategorii dzieci ( raczej rodzice :-)): 6 letnie dziecko z zaparciami od 3
      lat
      - w kategorii dorośli: nadżerka (ok. 2-3 mm) na języku.
      Oba w wieczór wigilijny!
    • szefmati Re: A moze zalozymy kronike absurdow 04.07.07, 19:54
      Jakaś niedziela. wczesny ranek.wyjazd zespolu- wezwanie na wieś,sprawa powazna-
      utrata przytomnosci,rodzina reanimuje chorą.Jedziemy- sygnaly,pełen gaz,pałna
      gotowość,przygotowany cały sprzęt...przed domem mały tłumek-
      krzyk,nerwy...wbiegamy do domu...leży na podłodze w pokoju kobieta,trzymana
      przez 2 kompletnie pijane osoby.oddycha,ma otwarte oczy,w nich maxymalne
      przerażenie,stara się wyrwać...trzecia osoba- równiez kompletnie pijana uciska
      leżacej pani klatkę piersiowa, jak na prawdziwej reanimacji(naprawdę mocno
      i "fachowo" :-) )..to mąż który wrócił po dłuzszej libacji i spowodował ze pani
      z nerwów na chwile zrobiło sie słabo...widać bardzo ja kochał,stad tak bardzo
      starał się ja ratować...i jacy uczynni kumple z libacji...omal niedoszło do
      bójki gdy odciagalismy pana by przestał, a on krzyczał że żona umiera...pania
      wzielismy do szpitala- głownie na przeswietlenie klatki piersiowej po fachowej
      pomocy meża...
      • loraphenus Re: A moze zalozymy kronike absurdow 04.07.07, 20:11
        a co powiecie na wyjazd o 2 w nocy na wieś zabitą dechami -pan miał wstrząs
        anafilaktyczny- o ciekawej etiologii...

        z powodu infekcji przeczosów i zadrapań na mosznie -spowodowanej wszawicą łonową
        zastosował eradykacje tychże żyjątek za pomocą przymoczek z oleju napędowego...

        żonka chciała z nim kopulować i znalazła go nieprzytomnego obok wiadra
        wypełnionego po brzegi olejem napędowym z traktora...

        doszedl do siebie w szitalu i skwitował -ze do takich celów to jednak musi kupić
        olej napedowy na stacji a nie przerabiany...

        • seniorita15 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 07.07.07, 21:43
          Hej loraphenus:niezle sie usmialam.Podobnie z tego co napisal szefmati.A a co do
          1951b-nie wiesz o czym piszesz.Proponuje pare wyjazdow karetka do spelunek i
          samodzielne wejscie na gore do nory ,zwanej mieszkaniem o 2 w nocy, to wtedy
          bedziesz sie mogla wypowiadac o tym czy lekarz jest narazony na
          niebezpieczenstwo czy nie.W zeszlym miesiacu pochowano mlodego policjanta w
          Skandynawii,ktory mial za zadanie unieruchomic psychicznie chorego.Nie zawsze
          policja przyjezdza przed nami.
          • seniorita15 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 07.07.07, 21:59
            A zdarzylo sie Wam pojechac karetka "R" o 5 rano do bolesnej miesiaczki u 18
            letniej dziewoi?Wzywal tatus.Powod wezwania:sinieje.Sinicy nie
            zaobserwowano,zalecono srodki przeciwbolowe z najblizszej nocnej apteki i
            odjechano.Prawda jak niehumanitarnie?
            Inny przyklad:wezwanie do nieprzytomnej(godz 1 w nocy),adres 200 metrow od
            pogotowia,szpitala i ambulatorium.Przytomna krolewna lat 30,bol w podbrzuszu od
            2 godzin ,bez temp i objawow miejscowych ani ogolnych.Na zapytanie dlaczego nie
            zglosili sie do ambulatorium i zafalszowali wezwanie ,typowa odpowiedz
            absztyfikanta:bo mnie sie k.... nalezy.Odpowiedz :to musi pan zadzwonic pod inny
            numer ,bo pod tym nr to tylko pogotowie,a nie burdel.
            • 1951b Seniorita 09.07.07, 13:12
              Seniorita napisała:

              >A a co do 1951b-nie wiesz o czym piszesz.Proponuje pare wyjazdow karetka do
              spelunek i
              >samodzielne wejscie na gore do nory ,zwanej mieszkaniem o 2 w nocy, to wtedy
              >bedziesz sie mogla wypowiadac o tym czy lekarz jest narazony na
              >niebezpieczenstwo czy nie.W zeszlym miesiacu pochowano mlodego policjanta w
              >Skandynawii,ktory mial za zadanie unieruchomic psychicznie chorego.Nie zawsze
              >policja przyjezdza przed nami.


              Seniorita jednak jesteś bardzo arogancka.
              Niczego nie musisz mi proponować, „troszeczkę” widziałam.
              Życie nauczyło mnie pokory.
              Ty mnie nie znasz, nie wiesz, jakie są moje doświadczenia.

              Bardzo dobrze wiesz,że lekarz nie ma obowiązku udzielania pomocy z narażeniem
              własnego życia.
              W sytuacji, gdzie może być narażony na niebezpieczeństwo, lekarz wzywa i czeka
              na przyjazd policji.
              No widzisz, sama napisałaś, że pochowano policjanta.
              BO to właśnie nie lekarz ( lecz policjant) miał za zadanie unieruchomienie
              psychicznie chorego.
              Młody policjant wykonywał swoją pracę i niestety zginął ( możliwość utraty życia
              była trwałym elementem jego pracy) taka jest prawda.
              Twój post potwierdził jedynie słuszność i wiarygodność moich wypowiedzi.
              • maga_luisa Re: Seniorita 09.07.07, 15:50
                Nie masz racji, 1951.
                Wiele razy, zanim zmądrzałam, jechałam grzecznie do agresywnego schizofrenika,
                bo akurat "pogotowie nie miało karetki", a policja "dojedzie po mnie".
                • 1951b Re: Maga_Luisa 09.07.07, 23:35
                  Maga wiem, co chcesz mi przekazać. Wiem, że są sytuacje, gdzie życie lekarza PR
                  może być narażone. Może, ale nie musi, bo ryzyko utraty życia nie jest wpisane w
                  zawód lekarza. Wyłącznie o to mi chodziło.

                  Maga_luisa napisała:

                  >Nie masz racji, 1951
                  >Wiele razy, zanim zmądrzałam, jechałam grzecznie do agresywnego schizofrenika,
                  >bo akurat "pogotowie nie miało karetki", a policja "dojedzie po mnie".

                  Jeżeli tak robiłaś jak piszesz, to było bardzo nieroztropne z Twojej strony.
                  Mam nadzieję, że już nie jeździsz bez obstawy do takich przypadków.

                  Był czas, kiedy mieszkałam w starym budynku. Moje przytulne mieszkanko mieściło
                  się nad mieszkaniem rodziny, w której było dwóch schizofreników.
                  Znam strach przed sąsiadem schizofrenikiem, stojącym na klatce schodowej z
                  siekierą w dłoni. Pamiętam noce, kiedy budziło mnie wycie (nie krzyk) starej
                  kobiety schizofreniczki. Najsmutniejsze jest to, że znałam tych ludzi, kiedy
                  jeszcze byli zdrowi. Widziałam jak się choroba rozwija, pogłębia i jak niszczy
                  tych ludzi. Bardzo przykro było patrzeć jak te chore osoby cierpią i
                  jednocześnie trudno było w ich sąsiedztwie żyć latami.
            • grzn10 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 22.11.07, 09:29
              Przecież takie wyjazdy to norma, a zwłaszcza w małych mistach, gdzie jest daleko do POZ-u i szpitala.Takie taxi na sygnale.
          • szefmati Re: A moze zalozymy kronike absurdow 11.07.07, 17:53
            ona tego nie zrozumie.1951 to kolejna zacietrzewiona w swojej niewiedzy istota.
            pozdrawiam seniorita.
    • szefmati Re: A moze zalozymy kronike absurdow 11.07.07, 17:50
      pani po operacji chirurgicznej, na wizycie- lekarz: stolec już był? pani:
      nie,jeszcze nie. lekarz: a wiatry były? pani: no,jak wczoraj pielegniarki nie
      domkneły drzwi to wiało jak cholera!
      • szefmati Re: A moze zalozymy kronike absurdow 11.07.07, 17:55
        a to: panie doktorze,zapisze pan mi taki lek na śpik(wiedziałem juz ze to na
        spanie)- a jaki?(pytam) - no tyn, ekstrazolan!
        • iga.kal Re: A moze zalozymy kronike absurdow 11.07.07, 19:11
          W nawiązaniu do ekstrazolanu: moja zagadka. Co to jest za lek: avemaryja?
          • szefmati Re: A moze zalozymy kronike absurdow 11.07.07, 20:51
            aviomarin :-)
            • seniorita15 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 05.08.07, 23:26
              Tez stawiam na aviomarin.I tez pozdrawiam.Musze przyznac,ze te historie z pracy
              w pogotowiu wspominam z perspektywy czasu z pewnym rozrzewnieniem.Bo nigdy w
              szpitalu z takimi sytuacjami nie zetknelabym sie.Swojego czasu znalo sie
              wszystkich astmatykow w miescie zwanych potocznie dusicielami.Pamietam jedna
              astmatyczke,ktora miedzy jednym zipnieciem a drugim, latala po mieszkaniu
              szykujac na nasza czesc mala libacje i probowala w nas czyli zaloge karetki
              "R"o 5 rano wmusic alkohol plus zakaske.Nie potrafila zrozumiec ,ze nie jestesmy
              ani glodni ani spragnieni.Innym razem jedna z astmatyczek przeprowadzila sie z
              jednego konca miasta na drugi i przypadek zrzadzil ,ze zamieszkala w tej samej
              klatce co inny astmatyk.Jak sie do niej jechalo ,to ten drugi juz stal na
              schodach i czekal ,zeby przy okazji i jego zalatwic.Takie dwa w jednym.Niestety
              to byli ludzie ,ktorzy leczyli sie wylacznie w pogotowiu,zadnych lekow w tzw
              miedzyczasie nie przyjmowali.
              Jeszcze inny fenomen pogotowia.Byl dawno temu taki serial,nie pamietam juz
              tytulu,ktory osiagal rekordy ogladalnosci.Jak sie mialo dyzur w tym dniu,to
              godzina spokoju gwarantowana.Nawet jeden telefon nie zadzwonil.Ledwo ukazywaly
              sie napisy koncowe,zaczynaly dzwonic telefony.Powinni takie seriale puszczac na
              okraglo.
              • klopburger Avemaryja to klasyka. A kto te zgadnie? 07.08.07, 15:41
                1. Takie żółte na... no... ekhem... (pacjent odmawia podania na co,
                sugerując że przypadłośc nader wstydliwa)

                2. Maść w żelu.

                3. Takie zielone tabletki po piciu.

                4. Flaszka na zgagę.

                5. Takie chromowane od bólu gardła.

                6. Sól do mleka.

                7. Kropelki do nosa w tabletkach.
                • maverick777md Re: Avemaryja to klasyka. A kto te zgadnie? 09.08.07, 06:41
                  1) Nifuroksazyd

                  2) Żel np Fastum

                  3) Nie mam pojęcia - może jakiś diazepam?

                  4) Alugastrin?

                  5) ??? :)

                  6) jw.

                  7) Lek obkurczający naczynia krwionośne błony śluzowej np Sudafed
                  • logo.vlad Re: Avemaryja to klasyka. A kto te zgadnie? 10.08.07, 09:14
                    1,2 - popieram

                    3 - jak zielone to chyba Sylimarol

                    4 - Może. Albo np. Maalox czy Alumag w płynie.

                    5 - ???

                    6 - sól emska?

                    7 - w ten deseń, ale podejrzewam raczej Acatar w tabletkach.
                • obs2 Re: Avemaryja to klasyka. A kto te zgadnie? 09.08.07, 20:17
                  a to:

                  nazwa leku - "prezbiterium" ?



                  • iga.kal Re: Avemaryja to klasyka. A kto te zgadnie? 09.08.07, 23:35
                    > a to:
                    >
                    > nazwa leku - "prezbiterium" ?

                    Prestarium lub Pernazinum.
              • obs2 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 09.08.07, 20:15
                > Jeszcze inny fenomen pogotowia.Byl dawno temu taki serial,nie
                > pamietam juz tytulu,ktory osiagal rekordy ogladalnosci.Jak sie
                > mialo dyzur w tym dniu,to godzina spokoju gwarantowana.Nawet jeden
                > telefon nie zadzwonil

                Tak. A spróbuj otwartym tekstem napisać, że po latach pracy dalej
                nie wiesz, po jaką cholerę jakieś 30 % (licząc tolerancyjnie) ludzi
                przychodzi do lekarza, to cię zliczują, nazwą nierobem, konowałem -
                mordercą itp.

                Czyli jednak nie tylko ja mam takie wrażenie, że dopływ pacjentów do
                lekarza sterowany jest niekoniecznie merytorycznymi wskazaniami i
                okolicznościami.
                Tylko jak o tym przekonać ludzi i jak egzekwować skuteczność (i
                przede wszystkim bezpieczeństwo) komunikatu WYPIER..., który
                należałoby kierować do części pacjentów?
    • ssernik Re: A moze zalozymy kronike absurdow 13.11.07, 01:33
      Heh. Osobiście na szczęście moje, z lekarzami w życiu wiele wspólnego nie
      miałem. Zdrowy jestem i tyle. Niemniej jednak. Pogotowie, to rzecz święta. I
      każdy kto wezwie je niesłusznie, powinien dostawać ciężki wpie..od dyżurnego
      dresa wożonego w karetce (udzielany pod czujnym i fachowym okiem załogi karetki,
      tak by nie trzeba było się do osoby pobitej ponownie fatygować). Zajmując
      karetkę katarem, może zabić człowieka. I powinien być za tego człowieka osądzony
      i skazany (Poza wpie..m, rzecz jasna). Są różni lekarze. I źli, i dobrzy,
      kompetentni i nie. Niemniej, oni są po to by ratować życie. I nie jest dobrym
      ani mądrym im w tym przeszkadzać.
      • andnow2 Ciekawy pomysł. Czy dla równowagi przewidziałeś 13.11.07, 23:56
        ssernik napisał:

        > Heh. Osobiście na szczęście moje, z lekarzami w życiu wiele
        wspólnego nie
        > miałem. Zdrowy jestem i tyle. Niemniej jednak. Pogotowie, to rzecz
        święta. I
        > każdy kto wezwie je niesłusznie, powinien dostawać ciężki wpie..od
        dyżurnego
        > dresa wożonego w karetce (udzielany pod czujnym i fachowym okiem
        załogi karetki
        > ,
        > tak by nie trzeba było się do osoby pobitej ponownie fatygować).
        Zajmując
        > karetkę katarem, może zabić człowieka. I powinien być za tego
        człowieka osądzon
        > y
        > i skazany (Poza wpie..m, rzecz jasna). Są różni lekarze. I źli, i
        dobrzy,
        > kompetentni i nie. Niemniej, oni są po to by ratować życie. I nie
        jest dobrym
        > ani mądrym im w tym przeszkadzać.



        również jakieś małe "wpie...." dla lekarzy pogotowia, którzy
        pozostawili rannych bez pomocy, jak w wypadku Huberta?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=64217633
        • seniorita15 Bo zycie przeroslo kabaret 25.11.07, 23:46
          Jak spiewal Pietrzak.I sytuacje ,z ktorymi sie na codzien spotykamy nadawalyby
          sie do kabaretu ,gdyby nie dotyczyly zdrowia i zycia ludzkiego.I gdyby nie ta
          wieczna przygoda dyzurowa to prawie umarlibysmy z nudow.A tak ..zabawa trwa i
          cdn.Bawmy sie andnow,bo zycie trwa krotko i szybko przemija.To sa moje
          "glebokie" przemyslenia po minionej calonocnej przygodzie dyzurowej.
          • doctor_evil medal ma dwie strony 27.11.07, 18:46
            a może tak dla zrównoważenia kroniki absurdów założonej przez
            lekarkę.................... pacjenci założą kronikę procesów toczących się w
            sądach przeciwko lekarzom
            miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4708675.html
            • doctor_evil Re: medal ma dwie strony 05.12.07, 22:35
              Trzylatek zmarł z powodu "ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej".
              miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,4732501.html
              • seniorita15 Re: medal ma dwie strony 06.12.07, 09:17
                Zawinil kowal ,a powiesili cygana.Anestezjolog nie jest winny temu
                co zrobil chirurg.Skarzyli niewlasciwa osobe,przynajmniej tak wynika
                z tresci artykulu,ale artykul nie jest rzetelny.Nie ma dwoch czesci
                operacji przy operacji stulejki.Po prostu jest znieczulenie
                miejscowe i ogolne do tej samej operacji.
              • seniorita15 Re: medal ma dwie strony 06.12.07, 09:20
                Nie podpisuj sie doctor jesli nim nie jestes.Cytowanie artykulow bez
                ich rozumienia nic nie wnosi.Bo gdybys rozumial to bys skomentowal.
                • doctor_evil Re: medal ma dwie strony 12.12.07, 22:17
                  Tego artykułu też nie skomentuję, bo nie rozumiem. Jestem ciekaw twojego komentarza.
                  miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,4739245.html
                  seniorita15 napisała:

                  > Nie podpisuj sie doctor jesli nim nie jestes.Cytowanie artykulow bez
                  > ich rozumienia nic nie wnosi.Bo gdybys rozumial to bys skomentowal.
                  • maverick777md Re: medal ma dwie strony 13.12.07, 00:37
                    Ja pozwolę sobie skomentować:
                    "tonący brzytwy się chwyta" - wobec braku specjalistów na rynku pracy zatrudniane są osoby (jak podaje tekst lekarka pracowała tylko rok) które, wobec swych własnych problemów ze zdrowiem, nie powinny czynnie pracować zawodowo, a leczyć się.
                  • seniorita15 Re: medal ma dwie strony 14.12.07, 13:29
                    >evil:dobor artykulow charakterystyczny dla andnowa.Zmiana nicku
                    niewiele zmienia.Juz Ci kiedys napisalam,ze masz zaleganie
                    afektu.Obawiam sie,ze w Twoim przypadku jest to proces przewlekly z
                    mala szansa na poprawe.A tematy tego typu podrzuc swoim kolegom
                    prawnikom.Moze troche przy okazji zarobia.
                    • andnow2 rozczarowałaś mnie tym pomówieniem 14.12.07, 22:06
                      seniorita15 napisała:

                      > >evil:dobor artykulow charakterystyczny dla andnowa.Zmiana nicku
                      > niewiele zmienia.Juz Ci kiedys napisalam,ze masz zaleganie
                      > afektu.Obawiam sie,ze w Twoim przypadku jest to proces przewlekly
                      z
                      > mala szansa na poprawe.A tematy tego typu podrzuc swoim kolegom
                      > prawnikom.Moze troche przy okazji zarobia.
    • bad.b0y Re: A moze zalozymy kronike absurdow 07.12.07, 22:46
      Lekarz rodzinny dał mi skierowanie na badania do kardiologa ze skokami
      ciśnienia, a kardiolog nie przepisał mi leków od ciśnienia, tylko kazał mi się
      po nie udać do lekarza rodzinnego xD
      • obs2 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 07.12.07, 23:55
        > Lekarz rodzinny dał mi skierowanie na badania do kardiologa ze
        > skokami ciśnienia,

        Lekarz rodzinny nie jest w stanie diagnozować nadciśnienia
        tętniczego. Jest w stanie w większości przypadków prowadzić leczenie
        nadciśnienia pierwotnego, ale nie jest w stanie np. wykluczyć
        wtórnego.
        Część specjalistów tego nie rozumie. Samo życie.
        Zresztą, jak znam niektórych "specjalistów", ich wiedza o
        nadciśnieniu sprowadza się mniej więcej do przekonania, że są to
        dwie cyferki wynikające z pomiaru cisnienia, które to cyferki trzeba
        określonymi lekami zmniejszać. To może rzadkie u kardiologów (choć
        pewnie tacy się znajdą), natomiast powszechne wśród lekarzy
        pogotowia i SORów.
        • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 27.12.07, 16:41
          Kronika absurdów...?Ok.W szpitalu gdzie pracuję jest wiele sytuacji
          absudalnych,śmiesznych,żenujących itp.Przykład:przychodzi do mnie na
          rentgen pacjent ze skierowaniem na rtg zęba uwaga uwaga...NA
          CITO.!!!!Już czuję,że rosnie mi cisnienie ale pytam pacjenta co mu
          sie dzieje z tym zębem na co pacjent z rozbrajającym uśmiechem,że
          nic,że nawet go nie boli...bez komentarza,panu doktorowi chyba się
          zwoje przegrzały.Kolejny przykład:rtg stopy...tak tak oczywiście NA
          CITO,badanie niemalże ratujace życie człowieka.Pogratulować
          inteligencji.Nie no nie będę więcej wymieniać bo bym musiała chyba
          pisać do rana nastepnego dnia albo i dłużej.Slowo Cito u przez
          takich niedouczonych chyba lekarzy stracilo jakiekolwiek
          znaczenie,my w rentgenie rzadko na nie reagujemy tak jak sie powinno
          na nie reagować.A ci znowu o podwyżkach,studnia bez dna...
          • 1.procent.spoleczenstwa Re: A moze zalozymy kronike absurdow 27.12.07, 22:36
            Śmiałem się do rozpuku. No jasne, technik rtg, który potrafi opisać
            zdjęcia, postawić rozpoznanie, wdrożyć odpowiednie leczenie. A nawet
            wie co to takiego CITO! Twoim zadaniem jest wykonanie tego co
            napisał lekarz, nie kwestionowanie jego wiedzy i umiejętności, bo
            sama nawet zbliżonych nie posiadasz.
            Myślę, że ze szlachcicem zrobilibyście niezły biznes. Tym bardziej,
            że niedługo zostało.
            • andnow2 Skąd ta pogarda dla Bliźniego?!!! 27.12.07, 23:05
              1.procent.spoleczenstwa napisała:

              > Śmiałem się do rozpuku. ..., technik rtg, który ... nawet
              > wie co to takiego CITO! ...

              • 1.procent.spoleczenstwa Re: Skąd ta pogarda dla Bliźniego?!!! 27.12.07, 23:19
                Mój Drogi, Bl(u)źni(ak)! Co byś powiedział, jak Twoja sekretarka na
                polecenie "natychmiast wysłać do sądu/prokuratury" (czy jakie
                polecenia wydajesz) zaczęła kwestionować Twoją wiedzę i umiejętności?
                Nie wyglądasz mi na ubogiego intelektualnie, tylko po co zadajesz
                pytania, na które odpowiedź jest tak oczywista?
                • andnow2 Forma mego dialogu jest inna. 27.12.07, 23:52
                  1.procent.spoleczenstwa napisała:

                  > ... Co byś powiedział, jak Twoja sekretarka na
                  > polecenie "natychmiast wysłać do sądu/prokuratury" (czy jakie
                  > polecenia wydajesz) zaczęła kwestionować Twoją wiedzę i
                  umiejętności?


                  Moja dekretacja brzmi: "Termin wysłania upływa dnia ..., ewentualnie
                  o godz. ...". Gdyby wykazała mi błąd w obliczeniu terminu,
                  podziękowałbym jej.
            • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 02.01.08, 14:47
              Ojojoj ktoś tu sie strasznie zbulwersował.Skad ty się wziąłeś
              człowieku i kto dał ci prawo obrażania innych.A pękaj sobie ze
              śmiechu,juz dawno powinieneś to zrobić dla dobra chociazby tego
              forum.Co ty myślisz,że technik rtg to jakiś półmózg,który swoją
              wiedzę i zdobył w szkółce niedzielnej.Wyobraż sobie Panie
              Inteligencie,że wiem co znaczy slowo CITO,taka wiedza nie jest
              zarezerwowana dla PAnów Doktorów.A o stawianiu rozpoznania i
              wdrażaniu leczenia nie było mowy w moich postach o ile sobie
              przypominam.Więc za przeproszeniem"nie pieprz".Jeśli ja
              mam "tylko"wykonyweać polecenia Wielce Inteligentnego Pana
              Doktora ,który kieruje pacjenta na CItowe rtg zęba to równie dobrze
              mam wykonywać polecenie jesli Pan Doktor Nieomylny popełni
              błąd ,który ja wychwycę?Nie mam prawa zwrócić mu uwagi bo on to Pan
              Doktor a ja jestem "tylko półinteligentnym technikiem rtg"?Zastanów
              się zanim napiszesz bzdurę.Nieraz było tak,że lekarz opisał przy
              mnie "zerówkę"a potem jak wróciłam do niego by przyglądnął się
              jeszcze raz bo coś zauważyłam jednak coś znalazł na tym zdjęciu i
              puscił przysłowiowego buraka bo się pomylił.I co ty na to.?Strasznie
              dużo w tobie jadu no i chyba masz duże mniemanie o sobie,wydaje ci
              się ,że mozesz pomiatać innymi bo nie mają lek.med przed nazwiskiem?
              Pewnie jesteś lekarzem bo ta grupa zawodowa (nie cała oczywiście)
              cechuje się takim grubiaństwem i stawianiem siebie ponad
              wszystkimi.No pękaj,pękaj ze smiechu!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
              • 1.procent.spoleczenstwa Re: A moze zalozymy kronike absurdow 03.01.08, 00:51
                Pieprzysz to Ty (bez przeproszenia), i to tak, że smród czuć od Odry
                do Karpat.
                Niestety dla ciebie, tak się złożyło, że musisz wykonywać polecenia
                lekarza. Taka regulacje istnieje nie od dziś i nie ja ją wymyśliłem.
                Czemu tak jest pozostawiam Tobie do przeanalizowania, jeżeli urażona
                duma nie przesłoni resztki inteligencji.
                Oczywiście, jak najbardziej, wykonując pewne zlecenie i widząc
                nieprawidłowość to nie tylko masz prawo, ale obowiązek poinformować
                o tym lekarza. Ale, do cholery, nie opisuj na tym forum bzdur jaka
                to Ty jesteś superdiagnostyczka, a konowały tylko niepotrzebnie
                kierują na rtg zęba na cito. Szczerze mówiąc, nie wiem po co ten
                lekarz to zrobił, ale medycyna uczy pokory i dlatego nie feruje
                publicznie wyroków nie mając żadnej informacji, oprócz tego, że
                skierowanie było na cito, a pacjent się uśmiechał.
                • 1.procent.spoleczenstwa Re: A moze zalozymy kronike absurdow 03.01.08, 01:40
                  >a pacjent się uśmiechał.

                  Może ładna jesteś? I ząb go przestał boleć, albo nie wypada ładnej
                  dziewczynie powiedzieć, że faceta cokolwiek boli. :))
                  • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 07.01.08, 13:44
                    Ładna jestem no hejjj :))))
                    • mobydick71 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 07.01.08, 17:20
                      Czy ładna nie wiem ale kompleksy to masz solidne. Próbujesz je zamaskować
                      arogancją i napastliwością ale słabo ci to wychodzi.
                      • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 08.01.08, 07:48
                        Bla bla bla ble ble ble!!!!A ty co kumpel 1 procenta?
                      • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 08.01.08, 07:49
                        A poza tym chyba pomyliłeś forum.Mieliśmy tu pisać o absurdach w
                        medycynie a nie o kompleksach.
                        • mobydick71 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 08.01.08, 08:13
                          No i pisałem. Wydaje mi się że to ty jesteś absurdem na tym forum.
                          • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 08.01.08, 09:25
                            O stary jedziesz po bandzie.Co kolejny Pan Doktor?Nie zdziwiłabym
                            się.Jak masz problem z interpretacją rzeczywistości i z tym gdzie o
                            czym należy pisać to odejdż od kompa bo zaśmiecasz to forum.A
                            anonimowo to łatwo obrażać ludzi no nie?Siedzisz sobie prymitywny
                            czlowieczku(jadąc twoim stylem)w cieplutkim domeczku nad klawiaturką
                            i pizesz bzdety zupełnie niezgodne z tematem,na dodatek obrazając
                            ludzi.Myślalam,że na takim forum to można pogadać rzeczowo z
                            inteligentnymi ludżmi a tu...niestety rozczarwanie.Pa pa baw się
                            dobrze obrażając innych bo chyba sprawia ci to masochistyczną
                            przyjemnosć.
                            • mobydick71 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 08.01.08, 20:40
                              Po pierwsze nie jestem lekarzem a po drugie nie będę cię karmił trollu.
                              • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 09.01.08, 10:38
                                No tak nie mamy o czym gadać.Szkoda na ciebie czasu.Brak ogłady i
                                kultury ciężko jest wyplenić.Nawet nie bedę próbowała bo twój
                                przypadek jest beznadziejny.Żyj sobie w swoim małym,ograniczonym
                                światku.A z tym trollem to chyba o sobie mówisz ,bo to ty zaśmiecasz
                                to forum.Przypominam to forum nazywa się "służba zdrowia".Jak nie
                                jesteś jej przedstawcielem albo nie masz nic konstruktywnego do
                                powiedzenia w tej kwestii to WYPAD.!!!
                                • mobydick71 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 09.01.08, 13:19
                                  Ty za to błyskasz kulturą. Zdziwiłabyś się jaki ograniczony jest twój świat w
                                  porównaniu z moim. End of transmission.
                                  • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 09.01.08, 15:54
                                    ohooohoo hahaaaa heeee hiiii.O mamo.Nara stary!!!!No to teraz mnie
                                    ubawiłeś.Haaaaaaahaaaha!!!!!!!
                                    • mobydick71 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 09.01.08, 16:33
                                      OK, śmiej się, co ci więcej zostało? Wracaj do swojego wielkiego świata
                                      rentgenowskich zdjęć. Tylko równo włóż kliszę i dobrze naświetl zdjęcie bo
                                      zbierzesz od lekarza. I snuj dalej marzenia że cokolwiek więcej możesz.
                                      • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 09.01.08, 20:42
                                        No jasne bo przecież znasz mnie jak nikt!!!Wyluzuj bo się nakręcasz
                                        za bardzo.To by było na tyle.
                                      • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 09.01.08, 20:50
                                        A tak poza tym to tu gdzie pracuje lekarze nie opieprzają ludzi,moga
                                        jedynie zwrócić na coś uwagę,poprosić o doróbkę lub powtórzenia z
                                        jednego prostego powodu-ludzie którzy tu pracują nie pozwolą sobie
                                        na opieprzanie.Opierzać to może co najwyżej szef a i to niebardzo bo
                                        trochę to mało kulturalne.Tak ja wkładam i naświetlam klisze ale
                                        wyobraż sobie ,że nie tylko te czynności wykonuję.Mój zakres
                                        obowiązków i czynności jakie mogę wykonywać jest o niebo
                                        szerszy.Uzmysłów to sobie.Nara
                • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 06.01.08, 18:47
                  Nie denerwuj się tak bo ci to zaszkodzi.I przestań mnie do cholery
                  obrażać bo nie masz do tego prawa.Ja wiedziałam,że niektórym polskim
                  lekarzom brak ogłady i szacunku dla pracy innych ludzi i w ogóle dla
                  ludzi "niższej kategorii".Jesli jesteś lekarzem ,a pewnie tak jest
                  to wcale twoje burackie wypowiedzi mnie nie dziwią.Nie mam zamiaru
                  oczywiście się tym przejmować bo tak się składa,że znam swoją
                  wartość i wiem ,że taki mały,znerwicowany człowieczek może się
                  ciskać na tym forum i wylewać na mnie wiadro pomyj ale to tylko jego
                  słowa,coś dla mnie bez znaczenia.Pękaj,pękaj ze śmiechu,ale już
                  tylko nie narób smrodu.HE He he he.
                  • seniorita15 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 06.01.08, 21:08
                    >cephalea:jakos nie widze zwiazku Twojej zywej reakcji z zalozonym
                    watkiem.Obrzucanie epitetami nie przydaje Ci wartosci.Na ostatnim moim
                    dyzurze,gdzie robiono TK glowy i klatki malego dziecka i nie moglam wyjsc z
                    pokoju badania ,zapytalam technika radiologii tuz po badaniu,bo on byl pod reka
                    ,co wstepnie zobaczyli ,odpowiedzial mi,ze nie moze sie wypowiadac i ze lekarze
                    w tej chwili przegladaja serie zdjec.I to jest profesjonalne podejscie do
                    sprawy.On zrobil to co od niego oczekiwano i czego sie nauczyl.Ocene pozostawia
                    innym ,ktorzy maja do tego kwalifikacje.To moja ciekawosc byla
                    nieprofesjonalna.A facet zyskal w moich oczach.
                    • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 07.01.08, 13:31
                      Nie widzisz zwiazku?A to dziwne.Wczytaj sie dokładnie w wypowiedzi
                      tego czlowieka.Są przesiąknięte ironią,złośliwością.To,że ktoś nie
                      ma lek.med.przed nazwiskiem to nie znaczy,że jest jakimś
                      półinteligentem.1 procent chyba nie przyswaja tego ,że technik rtg
                      bardzo często również skończył studia.Ale srednio inteligentny
                      człowiek dojdzie do wniosku,że skończenie studiów ie jest
                      równoznaczne z tym,że ma on "równo pod kopułką".Zarzucono mi,że
                      stawiam się ponad lekarza,że wręcz diagnozuję a to nieprawda.Ja
                      wiem,że w slużbie zdrowia jest hierarchia,nawet do głowy by mi nie
                      przyszło żeby stawiać diagnozy czy wdrażać leczenie jak zarzuca mi
                      ten człowiek.Nie było moim zamiarem kogokolwiek obrażać czy obrzucać
                      epitetami.Przeciez mieliśmy tu opisywać absurdy więc to zrobiłam,bo
                      według mnie wypisywanie skierowania na rtg zęba w trybie CITO jest
                      absurdem i śmiesznością.Zdziwił mnie więc atak 1 procent
                      społeczeństwa na moją osobę i to wyśmiewanie,że oto technik rtg wie
                      co to CITO,A dlaczego miałby tego nie wiedzieć?1 procent mnie
                      wyśmiał,jak miałam zareagować.Strasznie go zbulwersowało to,że taki
                      sobie "zwykły"technik rtg śmie podważać to co jakiś niedouczony
                      lekarz wypisuje na skierowaniu.A gdyby jakiś lekarz zalecił leczenie
                      przypalaniem żywym ogniem to wszyscy mają to przyjąć bez mrugnięcia
                      okiem bo on ma lek.med przed nazwiskiem.Na Boga zastanówcie się co
                      piszecie!!!Pozdrawiam.Życzę mniej absurdów w służbie zdrowia w Nowym
                      Roku.
                      • maverick777md Re: A moze zalozymy kronike absurdow 07.02.08, 06:22
                        .Przeciez mieliśmy tu opisywać absurdy więc to zrobiłam,bo
                        > według mnie wypisywanie skierowania na rtg zęba w trybie CITO jest
                        > absurdem i śmiesznością.

                        A tak czysto teoretycznie... Chory przygotowywany do planowego zabiegu kardiochirurgicznego kilka di przed nim przypomina sobie, że zapomniał "wyleczyć" zęby. Termin zabiegu ustalony, pozostałe badania zrobione... Idzie do dentysty. Czy ów dentysta starając się przyśpieszyć pracę technika popełnia błąd?

                        PS Na stomatologii, w przeciwieństwie do Ciebie, się nie znam więc me rozumowanie może być błędne
                        • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 08.02.08, 22:04
                          No ja na stomatologii też nieszczegolnie chociaż 1,5 roku w "tym
                          siedziałam".Wyobraż sobie,że nie omieszkałam zapytać pacjenta cóż
                          takiego się dzieję z tym ząbkiem ,że zdjecie jest wykonywane w
                          trybie pilnym,zapytałam czy ma jakiś zabieg.Pacjent z rozbrajajacym
                          uśmiechem odrzekł,że żadnego zabiegu nie będzie tylko on już idzie
                          do domu i tak doktor sobie przypomniał,że mozna by jadną fotkę
                          strzelić.Tak jak pisałam wxcześniej słowo"cito"już nic nie znaczy
                          (przynajmniej w diagnostyce obrazowej).Rzadko zdarza sie by ten
                          wyraz "cito"na skierowaniu faktycznie znaczyl to co powinien.często
                          jest to tylko dlatego,że ktoś tam nagle sobie przypomniał,że pacjent
                          idzie do domu i tzreba mu "zrobić"kontrolne płucka no i żeby
                          skierowanie nie poszło na półkę do wykonania na dzień następny tylko
                          bylo zrobione od ręki.Mnie uczono,że cito znaczy coś innego.To samo
                          dzieje się jeśli idzie o zdjęcia przyłóżkowe.Lekarzom wydaje się ,że
                          zdjercie przyłóżkowe to nic takiego.Lepiej je zrobić na oddziale
                          narażając innych(bo przecież nie wszyscy pacjenci z sali gdzie
                          wykonuje się owo zdjęcie są chodzący a i ściany jaies taki bez
                          ołowiu)nie mówiąc już o narażaniu technika.Konkretna sytuacja:ostry
                          dyżur,na rentgenie dwóch techników którzy wykonują zdjęcia,KT badż
                          MR,cały korytarz pacjentów no i jeszcze trzena przepisać wyniki na
                          komputerze rozszyfrowując najpierw to co nabazgrał lekarz(tak tak u
                          nas lekarze nie "kalają się przepisywaniem swoich wyników,robią to
                          niestety technicy)a tu telefon z oddziału,że "przy łóżku",no więc
                          idziemy we dwoje(aparat duuużo waży i przepisy prawa zabraniają
                          kobiecie samotnej "wyprawy na zdjęcia przyłóżkowe)zostawiamy cały
                          korzytarz wsciekłych pacjentów(bo niektórzy naoglądali się "Lesnej
                          GórY" albo myślą,że to Polaroid)oraz sterte wyników do przepisania i
                          biegniemy na to "przy łóżku",wpadamy na salę,pacjenta ani sladu,w
                          dyżurce pielegniarek dowiadujemy sie ,że pacjent jest w toalecie
                          albo na poszedł do baru>To już jest koniec,ręce nam opadły.czy to
                          nie jest absurd.Chyba ,że lekarze myślą tak jak
                          urzędnicy:promieniowanie nie szkodzi bo go nie widać lub,ze my tam
                          na tym rentgenia to nic nie robimy tylko czekamy na tel.,że na "przy
                          łóżku"trzeba przyjść.
                • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 07.01.08, 13:41
                  Nie ferujesz wyroków bo faktycznie nie znasz sprawy,nie znasz tego
                  lekarza,ale jestem niemal pewna,że gdybyś popracował przez chwilę w
                  tym szpitalu gdzie ja i poprzygladał się pracy niektórych lekarzy to
                  ręcę by Ci opadły.Nawet nasi lekarze na radiologii niekiedy
                  wymiękają jak widza zlecenia innych lekarzy.Czasem nawet odwołują
                  badanie bo jest tak absurdalne i bezcelowe i wyobraż sobie ,że
                  dzieje się tak niekiedy po sugestiach technika co nie znaczy,że
                  technik stawia diagnozy.Po prostu mamy tu do czynienia ze współpraca
                  pomiędzy wszystkimi zawodami medycznymi gdzie technik również może
                  coś zasugerować czy podpowiedzieć lekarzowi.
    • nurse_manager Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.12.07, 10:41
      Moze i ja sie doloze (dla informacji, jestem w US).
      1. Na Emergency przychodza rodzice z 6 latkiem (CZARNY, to wyjasni
      sie za chwile). Problem: "Nagla utrata wszystkich wlosow na glowie".
      Pierwsza mysl - chemo. Nie, wywiad czysty. Zadnego kontaktu z
      onkologia, np. rodzina na chemoterapii. Troche swiatla rzucilo,
      kiedy mama mowi, ze zostal sam w lazience, i kiedy go wycierala,
      wszystkie wlosy zostly na reczniku. W koncu okazalo sie, ze
      chlopaczek kreatywnie wykorzystal "samodzielnosc" i OGOLIL sobie
      cala glowe.
      2. Wezwanie - LEOSTRONNY bol glowy, LEWOSTRONNE porazenie. Badanie
      fizykalne bez odchylen, cisnienie tetnicza 132/70 mmHg, mowi czysto,
      zrenice rowne, reagujace prawidlowo. Wiedzialem juz co jest grane,
      ale udaje, ze wierze. Polozylem ja (nie mogla chodzic po LEWEJ),
      usiadlem do komputera, pisze dokumentacje a katem oka patrze. Za 5
      minut pani WSTAJE i zwawym krokiem zdaza do mnie: "Czy moge juz isc?"
      I na to sciagali mnie z domu o 1 w nocy.
      • slav_ Re: A moze zalozymy kronike absurdow 30.12.07, 13:52
        Świeżutkie:

        Boże Narodzenie, wieczorem, ambulatorium DPD

        1. "dziecko kaszle do 3 tygodni" (dotychczas nie była z nim u żadnego lekarza,
        jest ośrodek zdrowia w miejscowości w której mieszka)

        2. dziecko wczoraj (była w Wigilię) dostało antybiotyk i dalej gorączkuje (bez
        żadnych nowych czy niepokojących objawów)

        3. "od dwóch lat boli mnie kolano i przyszedłem przy okazji (odwiedziny chorego
        w szpitalu) sprawdzić czy mi sie nie pogorszyło"

        4. "całe święta boli mnie oko" (to już 4.30 rano w dzień poświąteczny, od rana
        działają wszystkie POZ-ty a jakby co o 8.00 otwierają poradnie, w tym
        okulistyczną, w DPD nie ma oczywiście okulisty gdyby o to chodziło)

        to tylko kilka z brzegu typowych problemów z którymi pacjenci zgłaszają się do
        pomocy doraźnej
        • doctor_evil Re: medal ma dwie strony 03.01.08, 16:09
          Trzej lekarze z oddziału chirurgicznego w dębickim szpitalu zostali osądzeni.
          Odpowiadali za nieumyślne spowodowanie śmierci.
          miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,4735631.html
        • azzurrina Re: A moze zalozymy kronike absurdow 07.01.08, 17:03
          slav_ napisał:
          > 2. dziecko wczoraj (była w Wigilię) dostało antybiotyk i dalej gorączkuje (bez
          > żadnych nowych czy niepokojących objawów)<

          Absurdem jest chyba to, że nikt kobiety zwyczajnie nie poinformował, że po
          podaniu antybiotyku gorączka u dziecka może wzrastać czy pozostawać na tym samym
          poziomie przez kolejne dni.
          • seniorita15 Re: A moze zalozymy kronike absurdow 08.02.08, 22:47
            >cephalea>glowa mnie zaczyna bolec ,jak czytam te twoje pozal sie ....
            posty.Mobydick ma racje .Zaloz sobie swoj wlasny watek dla sfrustrowanych
            technikow,albo jeszcze lepiej wlasne forum.Mnie nie zalezy na podbijaniu tego
            watku bo swoimi postami psujesz jego idee,wiec przenies sie gdzie indziej.To
            samo dotyczy innych troli typu azzerina and company.
            • cephalea Re: A moze zalozymy kronike absurdow 08.02.08, 23:02
              Przepraszam bardzo ale to forum nie jest tylko dla lekarzy,nie
              zapominaj sie.Mam prawo pisać o tym co w polskiej służbie zdrowia
              mnie jako jednego z jej przedstawicieli boli i wnerwia.Wczytaj sie
              więc w posty twoich kolegów lekarzy.To dopiero frustraci na dodatek
              bardzo przewrażliwieni na swoim punkcie.Troll ot takie modne
              słółwko,nauczyliście sie go i powtarzacie czy trzeba czy nie trzeba
              prawie jak to wspomniane przeze mnie cito.Jak nie masz ochoty
              podbijać tego watku to po jaka cholerę odpisujesz na moje posty.jak
              masz problem i cos cie drażni to ty zmień forum.
              • alfika Re: kolejny absurd :) 12.02.08, 23:15
                pewien technik rtg był bardzo pomocny - jak zlecano zdjecie rtg w
                gab. weterynaryjnym, za drobną opłatą, na sprzęcie państwowym, poza
                normalnymi godzinami pracy - ma się rozumieć! - wykonywał zdjęcia :)
                (uprzedzam dociekania: pacjentami gab. weterynaryjnego nie byli
                ludzie)

                pracę stracił
                (...za coś zupełnie innego...)
                ;)
              • andnow2 też tak to widzę 12.02.08, 23:50
                cephalea napisała:

                > Przepraszam bardzo ale to forum nie jest tylko dla lekarzy, ...

                > Troll ot takie modne słówko,nauczyliście sie go i powtarzacie czy
                trzeba czy nie trzeba prawie jak to wspomniane przeze mnie cito.Jak
                nie masz ochoty podbijać tego watku to po jaka cholerę odpisujesz na
                moje posty. Jak masz problem i cos cie drażni to ty zmień forum.

    • pannartz Re: A moze zalozymy kronike absurdow 13.02.08, 00:06
      seniorita15 napisała:

      > Kazdy z nas zetknal sie z sytuacjami,gdzie nie wiadomo bylo czy
      smiac sie czy
      > plakac.A rece napewno opadaly.

      Proszę Pani,
      Mnie się zdarzyło podobnie tylko dziecko miało 14 lat, "gorączkę,
      dreszcze" i "nie mogło samo dojść do przychodni". Dyspozytorka kpiła
      na głos ze mnie, a koledzy się pukali w czoło, gdy jechaliśmy do
      tego wezwania. Na miejscu znaleźliśmy już nieprzytomnego nastolatka
      we wstrząsie z objawami zespołu W-F na tle posocznicy (jak się
      okazało później - meningokokowej). Chłopak trafił helikopterem na
      OIOM, żyje.
      Dlaczego pojechaliśmy? Wywiad, proszę Pani trzeba umieć zbierać
      również przez telefon - nie poprzestaliśmy na relacji dyspozytorki.
      Ja zamierzam zresztą zmienić zawód, po przeczytaniu wielu postów w
      tym wątku, również cytowanego, bardziej niż kiedykolwiek.
      No, ręce opadają...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka