pampolion
03.05.06, 07:49
Może to nie miejsce na to lecz forum "krwiodawstwo" jest mało odwiedzane.
Oddałem przeszło 43 l krwi (i to wszystko w jednym szpitalu), zrezygnowałem w
chwili kiedy pół roku po banalnym zabiegu (usuniecie tłuszczaka) ponownie
zgłosiłem się do oddania i badająca mnie mnie pani doktor zarządała odemnie
wypisu ze szpitala. Podreptałem pietro wyżej po kopię wypisu (swój gdzieś
zgubiłem) a tam kazano mi za niego zapłacić! Owszem kwota nie wielka lecz czy
tak powinni ze mną postapić? Na nic były moje sugestie że skoro ja tyle
zrobiłem dla chorych w tym szpitalu to i mnie coś się należy. A przecież
nawet pani doktor mogła się pofatygować i po prostu przeczytać ten wypis.
Co o tym sadzicie? A może mnie mam racji?