ewcialinka
23.05.06, 12:10
Przykład 1:
synek w nocy dostał gorączki nagle bez objawów 39 stopni zaczął wymiotować
cały aż parzący od gorączki przyjechało pogotowie po 40 minutach!!! ( od
szpitala CZMP mieszkam 5 minut samochpodem!!) lekazr wyjął książeczke bo nie
wiedział co dziecku przepisać!!! nic nie dał na gorączke!!.nastepnego dnia
musielismy jechac do szpitala na Izbe przyjec bo znowu gorączka 39..a "pani
doktor" do mnie z tekstem dlaczego ja pogotwie wezwałam!!!!!!!!! idiotka a n
dziecko wymiotoowało,39 stopni gorączki to nie powód????? i jeszcze taka
łąska że go obejrzała i powiedziała że go nie przyjmie bo on jest zapisany do
innej przychodni( nieważne że tu miałam 5 minut samochodem a tam 20 ) !! i ze
mnie nastepnym razem nie przyjmie bo on do innej przychodni nalezy..franca
jedna
2.w prywatnym gabinecie kulturka..wszystko dokładnie lekarz wytłumaczy..jest
miły a państwowo: spóxniaja sie ,,kawka wązniejsza..łaska że cie przyjmie i
ze w ogóle wściekły ze sie przyszło państwowo a nie do jego gabinetu
prywatnego.
3.Zowu CZMP w Łodzi synkowi zrobilo się cos na oczku ( potem okazało się ze
to zapalenie spojówek) synek miał 8 m-cy kazała go rozebrac i połozyc mały
zaczał płakać bo oczka go bolały i swędziały a zamiast ten babsztyl podejsc
do dzeicka i zbadac to z pielędniareczka gadaly " och jejku nie mam tu
zasięgu..a ty masz ? ja tez nie mam " i stały i sie gapiły w ten telefon
zamiast dziecko badac paranoja!!! to było na Izbie Przyjec w CZMP w Łodzi
jedynym dobrym lekarzem jest moja Pani doktor( lekarz rodzinny) faktycznie
zawsze dokładnie zbada..wysle na badania porozmawia i jest miał..ale to
jedyny lekazr..a w CZMP na Izbie Przyjec to pracuja same zgredy..bez serca..
4.gabienty rywatne prowadzą pełno kasy zrabiają a narzekają ze
biedni ..rozumiem pielęgniarki bo faktycznie mało zarabiają